Category Archives: Temat

Tematyka artykułów

Soja robi z dzieci gejów

Opublikowano: 12 grudnia 2006

Oryginał: http://wnd.com/news/article.asp?ARTICLE_ID=53327

——————————————————-

Oto mamy do czynienia z działającą wolno trucizną, która dotkliwie niszczy nasze dzieci i zagraża rozdarciem naszej kulturze. Ironiczne jest to, że jest to tzw. „zdrowa żywność”, jedna z najbardziej popularnych.

Wiecie, ja jestem człowiekiem nastawiony na zdrową żywność, fanatykiem, który rzadko kiedy wpuszcza do kuchni cokolwiek, co nie jest organiczne.
Piszę o tym, abyście wiedzieli, że nie jestem przeciwny zdrowej żywności. To niebezpieczne jedzenie, o którym mówię to soja. Produkty powstałe z fasolki sojowej powodują wzrost cech kobiecych, soje zaś mamy wszędzie wokoło. Trudno się już od niej uchronić.

Osobiście nie mam nic przeciwko okazjonalnej sojowej przekąsce. Ta roślinka jest pożywna i zawiera mnóstwo dobrych rzeczy. Niestety, gdy spożywana (również w napojach) w dużych ilościach powoduje przyjmowanie solidnych ilości estrogenu. Estrogen to hormon żeński.
Jeśli jesteś kobietą i zalewasz swój system tą substancją, to organizm nie może znieść nadwyżki. Jeśli jesteś mężczyzną, tłumisz swoją męskość i stymulujesz „kobiecą stronę”, psychicznie i mentalnie.

W czasie rozwoju płodu domniemaną istotą jest kobieta. Wszyscy ludzie (nawet w starszym wieku) zwracają się ku kobiecości. Tym, co głównie trzyma mężczyzn przed zwróceniem się do kobiecych wzorców jest testosteron a testosteron jest tłumiony przez nadwyżkę estrogenu.

Jeśli jesteś dojrzały i już rozwinięty to masz możliwość zwalczania pewnych niszczących skutków działania soi. Dzieci takiego szczęścia nie mają. Obecne badania pokazują, że gdy karmisz swoje dzieci formułami soi, dajesz im (jemu czy jej) równoważnik pięciu tabletek na podtrzymanie dziennie. Endokrynologiczny system dziecka nie jest w stanie poradzić sobie z takim uderzeniem i pewne zniszczenia są nieodwołalne, a w skrajnych przypadkach mogą być naprawdę fatalne.

Soja powoduje niewieścienie i jej powszechnym skutkiem jest zmniejszenie rozmiaru penisa, seksualne zamieszanie i homoseksualizm. To właśnie dlatego większość medycznej winy (nie społeczno-duchowej) za dzisiejszy wzrost homoseksualizmu musi spaść na wzrost spożycia wszelkich produktów sojowych. (Większość dzieci jest karmiona z butelki przez pewien czas swojego niemowlęctwa, a jedna czwarta z nich dostaje mleko sojowe!). Homoseksualiści często upierają się przy tym, że ich skłonności są wrodzone, ponieważ „nie pamiętam takiego czasu, żebym nie był homoseksualistą”. Nie, homoseksualizm zawsze jest dewiacją, lecz teraz wielu z nich może szczerze powiedzieć, że nie pamiętają, aby kiedykolwiek nadmiar estrogenu nie miał na nich wpływu.

Lekarze mieli nadzieję, że soja zredukuje uderzenia gorąca (wary – objawy występujący w czasie menopauzy – przyp.tłum.), zapobiegnie rakowi i chorobom serca i uchroni przed głodem miliony ludzi żyjących w Trzecim Świecie. Tak było zanim zostały poznane wpływy długiego używania soi. Teraz wiemy o tym, że jest to typowy przykład lekarstwa, które jest gorsze od choroby. Czy jeśli twoje dziecko dostaje kolki po krowim mleku to zmieniasz je na sojowe? Nawet o tym nie myśl.

Poziom jego fitoestrogenu skoczy dwudziestokrotnie ponad normę. Jeśli to dziewczynka to przygotuj się na to, że jej pierwsza miesiączka wystąpi już wieku siedmiu lat, okradając ją z lat dziecięcych. Jeśli to jest chłopiec to jeszcze gorzej: może osiągnąć dojrzałość znacznie później niż normalnie powinien.

Badania przeprowadzone w 2000 roku pokazały, że dieta oparta na soi bez względu na wiek spożywającego może prowadzić do osłabienia tarczycy oraz powszechnych problemów z sercem i nadmiarem tłuszczu. Czy wyjaśnia to współczesny dramatyczny wzrost obżarstwa?

Ostatnie badania na szczurach pokazują, że pojawia się zanik czynności jąder, niepłodność męska, oraz hipertrofia macicy (powiększenie). Pomaga to wyjaśnić epidemię bezpłodności mężczyzn i nagły rozrost klinik leczących ją. Lecz niestety, do czasu, gdy dziecko zniszczone soją dorośnie do wieku dojrzałego i chce założyć rodzinę jest już za późno na kliniczne leczenie. Co gorsza, mamy teraz naukowe dowody na to, że estrogen zawarty produktach sojowych może powodować gwałtowny wzrost częstotliwości występowania u dzieci białaczki. Ostatnio statystyki w USA, podniosły się o 27% – w ciągu jednego roku!

Istnieją również poważne związki między soją a rakiem u dorosłych – szczególnie rakiem piersi. To dlatego rząd Izraela, Wielkiej Brytanii, Francji i Nowej Zelandii zdecydowanie ograniczają spożycie soi.

Smutne jest to, że 60% rafinowanej żywności w amerykańskich supermarketach obecnie zawiera soję. Co gorzej, ilość soi może zostać podwojona w najbliższych kilku latach (ostatnio słyszałem o tym) z powodu nietykalnym medyko-kratów z hierarchii FDA (Federalny Urząd Żywności i Leków), którzy rozważają pozwolenie producentom płatków zbożowych, kostek energetyzujących, sztucznego mleka, sztucznych jogurtów itd., aby głosili, że „soja zapobiega rakowi”. Nie zapobiega.

Ps.: Sos sojowy jest w porządku. W przeciwieństwie do sojowego mleka jest całkiem bezpieczny, ponieważ jest sfermentowany, co zmienia jego molekularną strukturę.

Miso, natto i tempeh (japońskie potrawy ze sfermentowanej soi – przyp. tłum.) są również w porządku, lecz unikajcie tofu.

Problem z soją – cz. 2

Oryginał:
http://wnd.com/news/article.asp?ARTICLE_ID=53425

Opublikowano: 19 grudnia 2006

Artykuł opublikowany w poprzednim tygodniu (Soja robi z dzieci 'gejów’) wywołał ogromne zainteresowanie – 500 e-maili i 40 wywiadów w mediach – z powodu niespodziewanego uderzenia, które przygniotło większość czytelników.

Prawdopodobnie mniej niż 10% z nas ma świadomość tego, że fasolka sojowa jest obecnie gorącym tematem w medycznych kręgach. Produkty sojowe – spożywane, pite i wprowadzane do tysięcy komercyjnych produktów – są słusznie oskarżane o horrendalną różnorodność medycznych stanów, z których kilka ma status epidemii, a niektóre należą do nieodwracalnych. Pediatrzy oraz lekarze innych specjalności zaczynają dostrzegać narastający zalew pacjentów cierpiących na różne symptomy, które jeszcze jedno pokolenie wstecz pojawiały się niezwykle rzadko.

Szokujące stwierdzenie zawarte moim artykule wywołały sporo niedowierzania, bardziej dlatego, że nie było przypisów ani żadnych szczegółów. Po prostu nie miałem na tyle miejsca, żeby wprowadzać wszystkie większe problemy jakie pojawiają się przy temacie soi i zrobić to w bardziej naukowy i systematyczny sposób.

Postaram się ten brak wyrównać w tym i kilku następnych artykułach.
Pozostając przy ograniczonych rozmiarach, postaram się dodać przypisy i rozszerzyć tekst dodają linki do odpowiednich miejsc w internecie.
Wystarczy kliknąć na „przypis”, aby zobaczyć pełny artykuł na dany temat.

Zacznijmy od tego: Najczęściej zadawanym w ciągu ostatnich dwóch tygodni pytaniem było: „Jeśli soja ma tak niszczące działanie, że może potencjalnie zmieniać seksualną psychologię i zachowania, to dlaczego Chińczycy i Japończycy jeszcze nie wymarli czy też nie stali się homoseksualistami wiele wieków temu?”

Są tego trzy przyczyny: Kliknij tutaj, aby znaleźć dwie pierwsze. Trzecia jest taka, że świat orientalny wcale nie zjada tak dużo soi, jak się nam wydaje. Średnia dzienna konsumpcja w Japonii (kraju zjadającym najwięcej soi ze wszystkich państw Azji) to około 8 gramów sojowej proteiny. Chiny i pozostałe kraje konsumują znacznie mniej.

Soja nigdy nie była głównym składnikiem jakim jest ryż, ryby czy wieprzowina. Nawet sięgając wstecz do lat 30 XX wieku spożycie kalorii z produktów pochodzących z soi w Chinach rzadko kiedy stanowiło więcej 1.5% ich diety, podczas gdy wieprzowina – 65! Nie ma żadnego porównania! Tradycyjnie plantacje soi były zakładane na polach dla ich nawożenia.
Soja była pożywieniem dla biednych, jedzona z oporem wyłącznie w czasach biedy i głodu. (Zwierzęta roślinożerne również nie lubią soi.) Ludzie jadali soję zawsze w małych ilościach jako przyprawę lub suplement mięsa. Najwyższe spożycie soi w Japonii notuje się wśród zakonników, którzy jedzą ją, aby obniżyć presję seksualną. (Pomyśl o tym, gdy następnym razem wybierzesz się do sklepu.)

Porównajmy to teraz do zaleceń FDA, która zachęca Amerykanów do spożywania 25 gramów protein z soi dziennie, jako sposób na zabezpieczenie się przed chorobami serca. To stwierdzenie FDA spowodowało dwukrotny wzrost spożycia sojowych protein w Stanach, choć zostało ostatnio zdyskredytowane przez Amerykańskie Stowarzyszenie Serca, które zmieniło swoje zdanie na temat soi, twierdząc teraz, że soja nie obniża poziomu cholesterolu i nie zabezpiecza przed chorobami serca!

Nie można powiedzieć, że opinie FDA są na sprzedaż dla lepszych oferentów, lecz Urząd był pod wpływem kampanii i żądania formalnego poparcia przez przemysł sojowy, w tym giganty typu: Monsanto, Archer Daniels Midland, Cargill oraz DuPont.

Gdy jednak w czasie badań szydło wyszło z worka, FDA szybko zmodyfikowało swoje stanowisko, ograniczając swoje poparcie do podstawowej proteiny soi, zamiast izoflawonów (zamiennik estrogenu). Problem z tym jest taki, że proteiny soi zawierają też niebezpieczne roślinne estrogeny. To dlatego dwóch najbardziej uznawanych naukowców z FDA, doktorzy Daniel Sheehan i Daniel Doerge, oprotestowali twierdzenia FDA w publicznym liście.

Jeśli sądzisz, że nie jesz tak dużo soi, pomyśl jeszcze raz. Choć tylko 15% z nas je produktu składające się w większości z soi raz w tygodniu to 55-70% wszystkich przetwarzanych produktów spożywczych sprzedawanych w supermarketach zawiera nieco soi. Nie możesz przed tym uciec. Szacuje się, że sojowy olej zajmuje gigantyczną ilość 79% rynku z pośród jadalnych tłuszczy używanych rocznie w USA.

Ludzie świadomi spraw zdrowotnych zwykle jadają tego najwięcej. Nawet umiarkowani wegetarianie czy fani soi nie zastanawiają się wiele nad zjedzeniem 25dkg tofu, ćwiarteczki kubka smażonych orzeszków sojowych i szklanki mleka sojowego dziennie, co jest znacznie więcej, niż jakikolwiek przeciętny Japończyk wziąłby pod uwagę.

Lecz największymi ofiarami soi są dzieci. Na jeden kilogram ciała, przeciętny Japończyk w 2000 roku zjadał 0.47 miligrama sojowych izoflawonów, podczas gdy w USA dzieci pijąc sojową formułę otrzymują 6.25 miligrama. Izoflawony to żeńskie hormony osłabiające testosteron.

Jakie powoduje to skutki dla ich narządów płciowych i seksualnej orientacji? Zajrzyj w przyszłym tygodniu.

Będzie gorzej, znacznie gorzej.

продвижение

TGIF_19.12.07 Szukając Jego oblicza

Today God Is First

Logo_TGIF2

I nie powstał już w Izraelu prorok taki jak Mojżesz, z którym by Pan obcował tak bezpośrednio
V Moj. 34:10

Jedną z cech, która wyróżnia Mojżesza spośród innych postaci Biblii jest to, w jaki sposób Bóg mówi o nim. Mojżesz był przyjacielem Boga i spotykał Boga twarzą w twarz. „I rozmawiał Pan z Mojżeszem twarzą w twarz, tak jak człowiek rozmawia ze swoim przyjacielem” (II Moj. 33:11a). Tak często postrzegamy innych przez pryzmat tego, co mogą dla nas zrobić, zamiast patrzeć na to, kim oni są. Jest pewna różnica między byciem sługą, a byciem przyjacielem. Jest różnica między byciem pracownikiem, a byciem synem.

Czy szukasz Bożego oblicza, czy też okazuje się, że więcej czasu poświęcasz na szukanie Jego dłoni? Bóg chce, abyśmy szukali Jego w każdej naszej potrzebie, jednak jest znacznie wyższe powołanie dla każdego wierzącego. Jest nim szukanie oblicza Bożego, i postrzeganie go poprzez Jego miłość i dobroć dla nas, jako Jego dzieci. Pan może zaspokoić wszelką nasza potrzebę, lecz gdy widzimy Go twarzą w twarz, zmieniamy się. Nie widzimy Go już więcej jako kogoś, kogo należy się bać, lecz bardziej jako kogoś kogo znamy w sposób intymny. Nie postrzegamy Go już więcej w kategoriach tego, co On może nam dać, lecz w kategoriach tego, co On nam rzeczywiście już dał.

Gdy widzimy Jezusa twarzą w twarz, nie jesteśmy już więcej sługami, lecz przyjaciółmi. Nie boimy się Go tak jak niewolnicy boją się swojego pana. Weszliśmy w nową relację, taką w której obowiązuje wzajemny szacunek i troska.

Dziś Jezus wzywa cię do tego, abyś szukał Jego oblicza, a nie dłoni. Gdy szukasz Jego twarzy, będziesz znał Jego zaopatrzenie i miłosierdzie we wszystkich aspektach twojego życia.

Szukaj Jego oblicza i zostań przyjacielem Boga. 

сео оптимизация сайта в поисковых системах

TGIF_18.12.07 Zdrady

Today God Is First

Logo_TGIF2

Bo to nie wróg mnie lży – Co mógłbym znieść -Nie przeciwnik mój wynosi się nade mnie – Mógłbym się przed nim ukryć – Ale ty, człowiek równy mnie, Powiernik mój i przyjaciel
Psalm 55:13-14

„Zawsze będziesz poddawany atakom w miejscu twojego dziedzictwa – powiedział do mnie człowiek siedzący po przeciwnej stronie stołu. – Bóg powołał cię, abyś łączył ludzi i miał wpływ na życie innych dzięki namaszczeniu spoczywającemu na tobie. Ty musisz dbać o to, aby zachować sprawiedliwość we wszystkich swoich relacjach”. Te słowa padły z usta kogoś, to posiadał mądrość i autorytet, aby je do mnie powiedzieć.

Mam liczne bliskie relacje, które zakończyły się zdradą. Jestem bardzo lojalny wobec moich przyjaciół i tych z którymi zawarłem związki przymierza. Niemniej bywa tak, że bez względu na to jak bardzo jesteś prawy, gdy ktoś chce cię zdradzić, zrobi to. Kochanie tych, którzy cię zdradzili jest chrześcijaństwem dojrzałym. Religijna społeczność i najbliżsi przyjaciele Jezusa zdradzili go. Ci, którzy byli najbliżej Dawida – zdradzili go. Własna rodzina Józefa zdradziła go. Miłowania naszych nieprzyjaciół nie da się osiągnąć zbieraniem. Dochodzi się do tego tylko wtedy, gdy doszliśmy już do śmierci nas samych, aby Chrystus mógł kochać przez nas. Jest to jeden z tych prwadziwych aktów identyfikacji z krzyżem.

Jeśli jesteś liderem, możesz być pewien, że Bóg dopuści do tego, abyś przeżył zdradę kogoś bliskiego. Jest to jeden z tych kursów, które w Królestwie trzeba zaliczyć, a który może nie być wymagany do czas, gdy Bóg widzi, że pozytywnie zaliczyłeś poprzednie.

Ze wszystkich prób i doświadczeń ta jest najtrudniejsza i najbardziej rozrywająca wnętrze.

Pobożna reakcja jest przeciwna wszystkiemu co w nas. Naturalny sposób to: ochrona, odwet i zachowanie nieprzebaczenia i zgorzknienia. Nasze naturalne reakcje są najsilniejszą bronią szatana: aby je pokonać potrzebna jest ogromna łaska Boża.

Poproś Pana, żeby kształtował w tobie Swoją naturę, abyś miał świadomość, gdy przyjdzie taki atak, że jest to próba i mógł zareagować sprawiedliwie. 

продвижение сайта

TGIF_17.12.07 Zabrany z pastwiska

Today God Is First

Logo_TGIF2

A teraz przemówisz do sługi mojego, Dawida: To mówi Pan Zastępów: Zabrałem cię z pastwiska spośród owiec, abyś był władcą nad ludem moim, nad Izraelem.
2 Sam. 7:8

Czy słyszałeś kiedyś, jak ktoś mówi: „On sam dorobił się milionów”? Stwierdza się w ten sposób, że ktoś osiągnął wszystko dzięki swoim własnym wysiłkom. Jego osiągnięcia były wynikiem jego ciężkiej pracy i ulicznego sprytu.

Dawid zbliżał się do końca swoich dni. Prorok Natan właśnie odpowiadał na
pragnienie Dawida, aby zbudować Świątynię, w której Arka Przymierza mogłaby znaleźć swoje miejsce. Bóg przypomniał Dawidowi jego korzenie i miejsce, z którego go zabrał. Bóg wziął Dawida od pastwisk owczych do pasienia narodu i przypomniał mu, że odciął wszystkich jego wrogów (Dawid nigdy nie przegrał żadnej bitwy).

Czy kiedykolwiek czułeś pokuszenie do tego, aby spojrzeć na swoje osiągnięcia z dumą tak, jakbyś ty sam zbudował swoje powodzenie? Czy kiedykolwiek pomyślałeś, że twoje powodzenie wynikło z twojej pomysłowości? Czy twój materialny sukces był dla innych świadectwem tego, że Bóg jest Panem wszystkich aspektów Twojego życia, nawet jego finansowej strony?

Najpoważniejsza próba Józefa nie odbywała się wtedy, gdy był kuszony do postawy zgorzknienia wobec swoich braci i nie było to też kuszenie do cudzołóstwa, gdy znalazł się w domu Potyfara. Nie były to nawet lata zniechęcenia spędzone w więzieniu za fałszywe oskarżenia, lecz największym pokuszeniem było bogactwo i posiadłości. Gdy został wyniesiony, pojawiły się takie możliwości podejmowania wyborów, jakich nigdy wcześniej nie miał i wyłącznie od niego zależało to, jakie decyzje podejmował.

Szafarstwo ujawnia to, w co rzeczywiście wierzymy jeśli chodzi o Boga i o siebie samych. Nie każdy człowiek może unieść pełny kielich. Nagłe wyniesienie często prowadzi do pychy i upadku.

Najbardziej pracochłonna próba ze wszystkich to przetrwać dostatek. Oswald Chambers.

Czy masz właściwe zrozumienie tego, kim jesteś? Czy rozumiesz, że to Bóg dał ci zdolności do pracy i zdobywania osiągnięć? On jest źródłem wszelkiego dobra. Pytaj Pana dziś, czy twoje życie odzwierciedla wiarę w to.

раскрутка сайта в интернете самостоятельно

Czynnik wiary

Logo_Wood

Ron Wood

Czy dar wiary funkcjonuje w twoim życiu? A może był obecny jakiś czas temu?

We wszystkich działaniach Boga z ludzkością, jedna, kluczowa cecha wydaje się przyciągać przychylność Pana najbardziej; jest to cecha zwana wiarą. Ze wszystkich czynników wpływających na powodzenie człowieka – z pośród naszych talentów, wyszkolenia, wizji, oddania i żarliwości- czynnik wiary jest często pomijany. Wiara jest zdefiniowana przez Pismo w następujący sposób: „jest pewnością tego, czego się spodziewamy, przekonaniem o tym, czego nie widzimy” (Hebr. 11:1). Prawdziwa wiara jest największym darem jaki Bóg może nam dać, ponieważ dzięki niej otrzymujemy wszelkie obietnice i objawienia. Wiara uważana jest za bezwzględnie konieczną, aby podobać się Bogu (Hebr. 11:6). Jest istotnym składnikiem poszczególnych wierzących i grup, prowadzonych biznesów i kościołów, rodzin, narodów korporacji i usługujących zespołów. Początkowo wiara przychodzi od Boga z łaski (Ef. 2:8-10). Zawsze jest niezasłużona i dawana za darmo.

Nigdy nie wolna nam się pysznić naszą wiarą, ponieważ nigdy nie pochodzi z nas – zawsze jest darem, cnotą wypożyczoną nam na czas tego życia. Zwracamy ją Bogu składając mu dziękczynienie, modląc się gorliwie o to, aby Jego wola spełniła się na ziemi i będąc posłusznymi słowu jego królestwa. Jest to cykl dawania i przyjmowania – w miarę jak używasz, rośnie. Odkryłem, że są takie rzeczy, które powodują rozwój wiary lub jej śmierć. Zazwyczaj te czynniki działają przez ludzi lub instytucje. Na przykład, duch sceptycyzmu może wpłynąć na system edukacyjny. Niestety, oddziałuje również na niektóry kościoły. Powiadam, uciekaj od tej takiego toksycznego środowiska, albo bądź tak zaszczepiony wiarą, żeby je przemieniać. Z tego powodu powinniśmy inwestować w nasze serca i strzec tego skarbu jak depozytu.

Wiara jest zawsze zwrócona ku Bogu, nie człowiekowi. W rzeczywistości, cenienie sobie ludzkiej aprobaty zbyt wysoko jest w stanie szybko uszczuplić wiarę. Wiara jest namacalna i wymierna, może wzrastać. Jeśli otrzymałeś trochę, możesz otrzymać więcej. Wiara jest również zaraźliwa, niektórzy ludzie noszą ją w sobie i przekazują. Z jakiego rodzaju ludźmi spotykasz się? Gdy Bóg mówi, wiara pojawia się tam, gdzie jej wcześniej nie było, kładzie fundamenty do dalszego rozwoju. Rośnie krok po kroku, podobnie jak u Abrahama (Rzym.4), jest łącznikiem między naszą obecną potrzebą a Bożym wiecznym zaopatrzeniem. Ona też daje wytrwanie, pozwala widzieć poza to, co teraźniejsze w przyszłość. Wiara udziela kredytu, który wzmacnia nas dla Boga, pomimo wszystkich naszych grzechów, upadków i niepowodzeń z przeszłości. Ona pokonuje diabła, sprzeciwia się naciskom grzechu. Nie wiem dlaczego tak jest, lecz wiem, że Bóg honoruje wiarę. Być może jest tak po prostu dlatego, że wiara honoruje Boga.

Dzieła wiara są czasami tajemnicą. Faktem jest, że wiara działa. Jeśli nie działa to nie jest to wiara. Wiara może czasami wydawać się nam mglista czy ulotna, może wydawać ci się, że jest obecna w sercu, lecz w rzeczywistości może w ogóle nie działać. Czasami, gdy czujesz się słaby to właśnie wielka wiara utrzymuję cię i daje siłę do wytrwania, pomimo że nie jesteś świadomy jej działania.

Wiara może funkcjonować co najmniej na trzech poziomach. Po pierwsze: na poziomie naturalnego człowieka, gdzie nasza psychiczna struktura (to, co nazywamy duszą) została tak wyszkolona w chodzeniu w wierze, że manifestujemy pewność. Po drugie: na poziomie duchowym, gdy nasza wiara jest zakorzeniona w naszej relacji z Źródłem Wiary, Jezusem Chrystusem, Synem Bożym, naszym Panem i Zbawicielem. Po trzecie: na poziomie nadnaturalnym, gdzie dary Ducha Świętego wybuchają w natychmiastowej akcji przez namaszczenie, nagle wywołując cud.

Przykładem działania wiary na tym naturalnym poziomie jest nauka jazdy na rowerze czy pływania. Początkowo wydaje się to trudne, czyż nie? Jest to przerażające dla nowicjusza czy dziecka. Nasz umysł mówi nam „Nie rób tego! To nieracjonalne!” Kiedy jednak już umiesz to robić, nie boisz się tego więcej i nigdy już nie zapominasz tej umiejętności.

Początkowe niezgrabności zakrętów zastępuje wolność jaką daje wiara. Zarówno naturalna jak i duchowa wiara wzrasta w taki sam sposób. Gdy po raz pierwszy uczyłem mojego syna jeździć na rowerze, bał się tego, lecz gdy już złapał, o co chodzi, stało się do dla niego źródłem radości. Gdy byłem chłopcem, mieszkając na Florydzie, potrafiliśmy pływać wraz z kolegami jak ryby. Spędzaliśmy całe godziny bawiąc się w wodzie, więc wysiłek podjęty na nauczanie się tego, wart był podjęcia. Teraz, pięćdziesiąt lat później nadal nie boję się wody i ciągle jestem przekonany, że mogę skoczyć do głębokiej wody i nie pójdę na dno!

Pływanie i jeżdżenie wymagają ruchu i ryzyka. Nie nauczysz się pływać dopóki nie wejdziesz do wody, nie nauczysz się jeździć na rowerze, dopóki na niego nie wsiądziesz. Ale nie da się pływać ani jeździć, jeśli nie jesteś w ruchu. Uczysz się tego robiąc to, dopóki nie będziesz wiedział, że to umiesz i wtedy będziesz korzystał z tego nawet nie zastanawiając się nad tym. Świadomy wysiłek zostaje zastąpiony nieświadomym przekonaniem (pewnością). W ciągu wielu lat odkryłem, że wszystkie dary Ducha działają w podobny sposób. Nie możesz być partnerem Boga w ich manifestacji dopóki pierwszy nie wyjdziesz z łodzi. Widzimy to; mówimy o tym; robimy to. Potem staje się to jakby naszą drugą naturą i jest łatwe. Wiara nie jest przeznaczona tylko dla kościoła, lecz na codzienne życie. Przez wiarę – z królewskim mandatem udzielonym nam przez Niebieskiego Ojca – rozszerzamy Jego wspaniałe królestwo o jedną osobę za każdym razem, aż do całego obszary geograficznego i każdej ludzkiej instytucji.

Mamy pracować przez modlitwę, aby uświęcić nasze rodziny; mamy pracować, aby rozszerzały się nasze granice biznesu i powodzenia; i przez moc ewangelii mamy pomnażać liczne kolonie Jego królestwa – ecclesia, kościół. Możemy to robić poprzez zorganizowane spotkania ciała wierzących, możemy też przez małe komórki modlących się chrześcijan w domach w każdym sąsiedztwie. Na każdym miejscu wiara może funkcjonować pokonując skutki upadku i ratować ludzkość. Za to właśnie zapłacił Jezus na krzyżu! Czy potrzebujesz więcej wiary w swym życiu? Nie martw się . . możesz ja otrzymać! Biblia mówi tak: „wiara przychodzi przez słuchanie słowa Chrystusowego…”, „Spoglądając na Chrystusa, twórce i dokończyciela naszej wiary . . „; „Mając tego samego ducha wiary, mówimy . . . „

———————————————————-

The Faith Factor © 2006 by Ron Wood, President of Touched by Grace Inc. Write us at P. O. Box 8650, Springdale, AR 72766. Your contributions enable us to provide teaching material to leaders all over the world. Visit our website at www.touchedbygrace.org. This article may be copied and shared freely provided no changes are made to its content.

раскрутка

TGIF_16.12.07 Producent cukierków

Today God Is First

Logo_TGIF2

Gdyż tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał …
Jn 3:16

Pewien producent cukierków z Indiany chciał wyprodukować cukierki, które by świadczyły o jego wierze. Przyjął pewne symbole narodzenia, służby i śmierci Jezusa Chrystusa. Zaczął od laski z czystej bieli; twardych, białych cukierków symbolizujących Twardą Skałę, fundament Kościoła i pewność Bożych obietnic.

Były one w kształcie litery „J” reprezentując imię Jezusa, który przyszedł na ziemie jako nasz Zbawiciel. Można było również uważać, że reprezentuje to laskę Dobrego Pasterza, którą sięga On w dół, na padół tego świata, aby podnieść upadłe owieczki, które podobnie jak wszystkie owce, zboczyły z drogi.

Sądząc, że to jest jakoś bardzo proste, producent ozdobił je czerwonymi paskami. Użył trzech pasków, aby pokazać rany, które zostały zadane Jezusowi i którymi jesteśmy uzdrowieni. Duży czerwony pasek oznaczał krew, którą Chrystus rozlał na krzyżu, abyśmy otrzymali obietnicę życia wiecznego.

Cukierki stały się znane jako laseczki, ozdoba, którą widać wszędzie w okresie Bożego Narodzenia, lecz znaczenie pozostaje to samo. Czy w czasie Bożego Narodzenia, zastanawiasz się nad znaczeniem tego czasu? Czy jest to okres, w którym możemy, jak nigdy skupić się na Chrystusie? Poproś Boga, aby dał Ci możliwość podzielenia się Chrystusem z kimś w tym czasie.

deeo

TGIF_15.12.07 Pustynne przygotowanie

Today God Is First

Logo_TGIF2

…ani też nie udałem się do Jerozolimy do tych, którzy przede mną byli apostołami, ale poszedłem do Arabii, po czym znowu wróciłem do Damaszku. Gal. 1:17

Na początku pierwszego rozdziału Listu do Galacjan apostoł Paweł opowiada nam o wydarzeniach związanych z jego nawróceniem. Mówi, że dobrze zrozumiał powołanie jakie Jezus złożył na jego życiu. Nie musiał tego konsultować z innymi ludźmi, lecz zanim mógł wyruszyć i zacząć swoją własną misję, poszedł do Arabii na trzy lata. Po co musiał tam iść, zanim spotkał innego ucznia Jezusa Chrystusa?

Pismo nie mówi wyraźnie dlaczego spędził trzy lata w Arabii. Niemniej jednak, w oparciu o wiele przykładów szczególnych powołań składanych przez Boga na ludzkie życie, wiemy że często potrzebny jest czas oddzielenia między starym, a nowym życiem. Niewątpliwie, Paweł, miał mnóstwo czasu na rozważenie tego, co się wydarzyło w jego życiu i czas na rozwinięcie intymnego poznania i relacji ze Zbawicielem. Jego życie miało się zmienić w sposób dramatyczny.

Tak często, gdy Bóg powołuje jedno ze Swoich dzieci, wymaga to oddzielenia między starym, a nowym życiem. Jest to czas pozostawania już poza tym co stare, po to, aby przygotować serca na to, co nadchodzi. Może to być bardzo trudne i bolesne oddzielenie. Józef został oddzielony od rodziny, Jakub został posłany do swego wujka Labana, Mojżesz – na pustynię.

Gdy Bóg zaczynał głębszą pracę w moim życiu, wymagało to oddzielenia od wszystkiego, co wcześniej znałem. Pan usunął wszystko w czym do tej pory składałem swoje zaufanie. Było to bardzo bolesne i przerażające, ponieważ byłem wtedy w połowie czterdziestki. Uważałem, że to nie jest czas na zaczynanie życia od nowa. Planowałem już wcześniejsze przejście na emeryturę, ale Bóg miał inny pomysł. Usunął całą wygodę i bezpieczeństwo po to, aby wykonać znacznie większą pracę niż mogłem sobie wtedy wyobrazić.

Być może Bóg umieścił ciebie na pewien czas na pustyni. Być może nie widzisz żadnego sensu tej sytuacji, w której się znalazłeś. Jeśli naciśniesz na Boga w tym czasie, On objawi ci jakie ma zamiary wobec ciebie. Kluczem jest tutaj naciskanie na Niego. Szukaj Go z całego serca a On się da znaleźć. Bóg może mieć specjalne powołanie i przesłanie, które teraz buduje w twoim życiu. Zaufaj Jego miłości do ciebie, On dokończy dzieło, które zaczął w tobie.

раскрутка