Category Archives: Temat

Tematyka artykułów

Utracone składniki cudów we współczesnym kościele.

Logo_Total Change

Terry Somerville

W środę wieczorem przeżyłem błogosławieństwo biorąc udział w innym uzdrowieniu. Pięciu z nas właśnie skończyło spotkanie w lokalnej restauracji i rozmawialiśmy na chodniku na zewnątrz. Jeden z mężczyzn był kaleką o zniekształconych biodrach po licznych operacjach. Zapytaliśmy go, czy moglibyśmy się modlić o niego, a gdy to zrobiliśmy odrzucił swoją kule, wyprostował się i powiedział, że ból przeszedł. Powiedzieliśmy mu, żeby się przeszedł kawałek a on zrobił to bez trudu, potem biegał ze łzami spływającymi po policzkach! Z gorliwością oddał swoje życie Chrystusowi. W ciągu ostatnich kilku lat wiedzieliśmy tak wiele cudów. Lecz jedno pytanie jest zadawane mi zarówno przez pastorów jak i członków zborów: „dlaczego nie dzieje się to w naszych kościołach?” Oto dziesięć „utraconych składników” cudów we współczesnym kościele:

1.
Nakazywanie zamiast modlitwy.

Często uzdrowienia dzieją się, gdy przestajemy prosić Boga, aby to zrobił, a po prostu uzdrawiamy ich tak, jak Pan nakazał to robić. Było to dla mnie poważnym wyzwaniem, gdy któregoś dnia Duch Święty zapytał mnie: „Terry, w jaki sposób wielbisz mnie?” Odpowiedziałem: „Otwieram usta i wypowiadam cudowne rzeczy o tobie”. Wtedy powiedział: „W jaki sposób wypędzasz demony?” Powiedziałem: „Mówię im, żeby odeszły i one muszą to zrobić”. Następnie zapytał: „W więc jaki sposób uzdrawiasz chorych?” Powiedziałem: „Mówię chorobie, żeby odeszła i żeby ciało było zdrowe???” Zacząłem tak robić i wyniki przeszły wszelkie oczekiwania. Tak, jest też czas na modlitwę, lecz musimy zrozumieć to, że autorytet do uzdrawiania jest jak setnik, którego Jezus polecił jako przykład. Mówi on do swego sługi „idź” a ten idzie, tak więc Jezus mówi „bądź uzdrowiony” i sługa jest uzdrowiony. Jesteśmy pod dowództwem Jezusa i grzech, choroba, wszelka słabość są pod naszym autorytetem. Zobacz następny rozdział…

2.
Wiara do używania władzy Królestwa

Służba uzdrawiania wymaga dwóch rzeczy: a) Autorytetu (władzy) – legalnego prawa do uzdrawiania w Imieniu Jezusa. b) Mocy – duchowego dynamitu do niszczenia dzieł diabła.

Jezus powierzył dwunastu, siedemdziesięciu, a następnie każdemu wierzącemu autorytet (legalne prawo) nad wszelkimi demonami i chorobami. Pierwsi chrześcijanie zaczęli używać swego autorytetu do uzdrawiania chorych nawet zanim jeszcze otrzymali moc Ducha Świętego! Zdumiewające. TO NIE NAMASZCZENIE UZDRAWIAŁO, LECZ AUTORYTET! Lecz po zmartwychwstaniu Pan powiedział im, aby również zaczekali na moc Ducha Świętego. Pomyśl o tym, jak o straży granicznej. Mają oni autorytet, ponieważ zostali posłanie do wymuszania przestrzegania praw imigracyjnych danego kraju. Szybko będą mieli wzmocnioną moc broni. To zlecenie się liczy a moc po prostu podpiera je.

Współcześnie chrześcijanie często interpretują brak mocy, jako brak autorytetu. Jeśli nie widzą uzdrowienie, dochodzą do wniosku, że Bóg nie chce uzdrowienia i rezygnują, zamiast zwiększyć moc ( na przykład poprzez post i modlitwę) Prawda jest tak, że my ZAWSZE mamy autorytet (prawo) do uzdrawiania. Chrześcijanom nakazano, aby uzdrawiali. Jest to nasze zadanie, nasz mandat i przywilej, lecz my przebijamy się przez bramy piekieł, a ostatnim wrogiem jest śmierć. Dlatego walcz o uzdrowienie! Dokończ zwycięstwa, które które czeka, aż do Jego powrotu.

3.
Właściwe zrozumienie łaski.

Cuda są uwalniane, gdy bardziej koncentrujemy się na Bożej łasce niż na ludzkich upadkach. Nie potrafię powiedzieć jak często wierzący mówili do mnie: „Bóg nie chce mnie uzdrowić, nie jestem godny”. Ci ludzie myślą, że jest odbywa się jakiegoś rodzaju sąd czy oczyszczanie, lecz Jezus nigdy i nikomu nie odmówił uzdrowienia, bez względu na to, w jak złym stanie byli potrzebujący. Nasza sprawiedliwość nie poruszą Bożej ręki ku uzdrawianiu. Jest do darmowy dar Bożej miłości. Jezusa umarł za grzeszników i On dziś uzdrawia grzeszników. W Indiach widzieliśmy wielu uzdrowionych Hindusów, pomimo tego, że w tym samym dniu oddawali cześć innym bożkom. To dlatego, że Bóg ich kocha, a Królestwo jest u drzwi! Dzień sądu nadejdzie, lecz nie jest jeszcze tutaj! Pan kocha ludzi i nienawidzi ciemności i diabłów, które zniewalają ich.

4.
Motywacja Bożej miłości

Gdyby nasza motywacją było budowanie naszego kościoła czy służby, a nie poruszanie się w Bożej miłości, to prawdopodobnie nigdy nie zobaczylibyśmy wielu cudów. Bóg jest w ludziach, a nie w budynkach, organizacjach czy służbach. Pan nie jest zobowiązany do wypełnienia naszej misji, tylko Swojej. Jeśli naszą motywacją jest współczucie, wielki nakaz, i Królestwo Boże będziemy oglądać wiele cudów. Jezus to obiecał!

5.
Wytrwałość

53 rozdział Księgi Izajasza mówi nam, że Jezus wziął nasze grzechy I nasze choroby, a jednak często rezygnujemy po jednej modlitwie i mówimy: „No, wydaje się, że Bóg nie chce uzdrowić”. Co za nonsens! Uzdrowienie zostało nabyte na tym samym krzyżu co przebaczenie. Gdyby ktoś powiedział, że nie czuje, aby wszystkie jego grzechy zostały przebaczone to naciskalibyśmy na to, że faktycznie wszystko zostało spłacona na Kalwarii. Potrzebujemy tego samego uporu do uzyskania uzdrowienia, co do przebaczenia. Rozumiemy to, że walczymy przeciw grzechowi i podobnie musimy walczyć z chorobami z taką samą łaską. Często widzimy jak ilość uzdrowień wzrasta dzięki wytrwałości. Po usłużeniu komuś ta osoba mówi, że jej stan nieco się poprawił. Często próbujemy ponownie, aby zwiększyć zasięg, a jeśli trzeba to znowu i znów! Na niektórych spotkaniach robię to po pięć razy z rzędu, a ludzie są całkowicie uzdrawiani. Wytrwałość może oznaczać dni, tygodnie czy lata, lecz nigdy nie rezygnuj! Moja własna córka jest upośledzona, wiele cudów już otrzymała i potrzebuje jeszcze więcej. Nigdy nie rezygnujemy. Jezus zapanuje któregoś dnia całkowicie.

6.
Rób to, czego nie możesz robić! TERAZ!

Ludzie muszą brać swoje uzdrowienie szybko, a nie modlić się sami będąc uzdrowieni. Jezus często mówił ludziom, aby zrobili to, czego wcześniej nie byli w stanie. „Wyciągnij swoją rękę,… wstań i chodź”. Wielokrotnie uzdrowienie dzieje się wtedy, gdy ludzie podejmują ten krok wiary. Nie modlitwa, lecz po prostu nakaż i czyn! Wielokrotnie w mojej służb „wstań i chodź” wywoływało cudowne uzdrowienia! Gwarantuję wzrost pozytywnych wyników w imieniu Jezusa!

7.
Gromienie demonów, które wywołują choroby

W swej autobiografii, Smith Wigglesworth powiedział, że gdyby mógł ponownie zacząć swoją służbę to zawsze gromiłby diabła, ponieważ demony miały udział w 80% przypadków. Często w służbie uzdrawiania jest coś więcej niż tylko uzdrawiania. Wielokrotnie widziałem jak uszy głuchych otwierają się zaraz po zgromieniu ducha głuchego i niemego. W większości przypadków nie miałem szczególnego objawienia (z wyjątkiem autobiografii Smith’a Wigglesworth’a).

8.
Odwaga

Za każdym razem gdy wiara jest zaangażowana wychodzimy poza naszą strefę bezpieczeństwa. Jesteś sługą i szafarzem Bożej łaski. Nie wolno ci słuchać „wewnętrznego faryzeusza” oceniającego wszystko, co robisz. Zażenowanie musi odejść (Ono odcina uzdrowienie). W czasie spotkań często stawiam Boga na miejscu; „….droga wyjścia tutaj”.

O co mi chodzi? Będę mówił tak dobrze o Jego miłości i cudownej łasce, że wygląda to tak, jakby On chciał wszystkim pokazać, że to jest prawda. Wtedy stawiam wszystkich potrzebujących na przodzie i proszę Go, aby zademonstrował swoją miłość i moc. Jezus jest taki cudowny!

9.
Przywództwo, które daje możliwości służbie uzdrawiania

Duch Święty udziela swych darów poprzez Ciało Chrystusa. We współczesnym kościele wielu z tych, których Pan mógłby używać nie ma możliwości do służby. Nie jestem w stanie zliczyć ile razy wkładałem ręce na kogoś, a ci nie byli uzdrawiani, po czym wzywałem innych, aby to zrobili i dar uzdrawiania manifestował się przez nich. Pastorzy muszą WIEDZIEĆ, że to oni wyposażają świętych do służby, po czym wypuścić ich, aby tą służbę sprawowali.

10.
Po prostu rób to!

Za każdym razem, gdy pojawia się sposobność! Wierz w to lub nie, ale najważniejszym utraconym składnikiem jest proste podjęcie działania. Większość świętych na zachodzie nigdy nawet nie próbowało włożyć rąk na ludzi czy modlić się o uzdrowienie. Nic dziwnego, że nic się nie dzieje. Ujmując to inaczej: więcej ludzi jest uzdrawianych, gdy się modlisz, niż wtedy, gdy tego nie robisz. To pewne!

Terry Somerville

продвижение

Synowie za burtą

Dzieci biorą rozwód ze swoimi rodzicami 

 – opuszczają domy przed właściwym na to czasem i odwracają się plecami do kultury swoich rodziców. Nazywamy to „jumping ship” (nie znam polskiego odpowiednika – przyp.tłum.), ale termin „rozwód” jest bardziej odpowiedni. Rozwód powoduje z jednej strony zwątpienie w siebie a z drugiej oskarżanie. Zazwyczaj przeważa oskarżenie, jest wygodniejsze. Nie miałeś pojęcie, że kiedyś dojdzie do czegoś takiego. Gdy twój syn miał jakieś dziesięć lat, zauważyłeś to, że nie cieszy się już twoją obecnością, stałeś się źródłem jego irytacji. Wyglądało to tak, jakby chciał ci coś powiedzieć, lecz nigdy nie zdołał. Odwrócił się sfrustrowany i szukał towarzystwa poza domem. Czasami wybuchał gniewem na wszystko, oskarżając ciebie. Pamiętasz to jak wyrzucił z siebie: „Ty nic nie rozumiesz!”. Niosło to w sobie oskarżenie, mogło nawet dojść do tego, że oskarżył cię o to, że nie troszczysz się. Miałeś nadzieję, że ty tylko chwilowy stan, z którego wyrośnie, lecz on grzązł w coraz głębszą samotność. I wtedy, któregoś dnia, gdy już był wystarczająco duży i miał swoje dochody, po prostu odszedł. Był gniew; rzucane jak kule słowa; bomby oskarżenia; wszystko zmieniło się w wojnę zemsty, cały czas z niewiarą, że to faktycznie mogło się zdarzyć. Lecz stało się. I nigdy wcześniej nie znałeś takiego nieudacznika jak ty. Znałeś rodziców, którzy po odejściu dziecka, rezygnowali z całej rodziny i rozbijali się na kawałki, jak samolot, z którego odpadły skrzydła. 

Chcemy tutaj porozmawiać o twoich dzieciakach, które zwiały z domu. Jak powinieneś zareagować? Czy jest za późno? Jeśli wszystko stracone, czy jest jeszcze jakaś nadzieja, jakaś droga? W przypadku każdego ludzkiego konfliktu dwie trzecie właściwej reakcji to nie zrobić tego, czego robić nie powinieneś. Gdybyśmy, ludzkie istoty, mogli wyłączyć się i zamknąć – nic nie robiąc – bylibyśmy już w 2/3 drogi do odnowienia. Twoje usta są głównym narzędziem kopania przepaści i to twoje usta rzucają płonące żagwie w twarz twego już oddzielonego od ciebie dziecka. Jeśli nie powstrzymujesz swego języka, twoja wiara jest pusta (Lista Jakuba 1:26), ponieważ język jest ogniem, który zapala samo piekło (Jak 3:5-6). Te same usta nie mogą wielbić Boga w kościele i przeklinać twojego syna w domu (Jak. 3:10). Nie ma niczego, co bardziej pobudzało by nas do gniewu niż wypominanie nam naszych niepowodzeń. Przyjrzyjmy się temu. To ty sam jesteś przyczyną swego gniewu – straciłeś pokój, panowanie, prestiż i respekt, straciłeś swoje „doskonałe” życie. „Jak mogłeś MNIE to zrobić, po tym wszystkim, co ja dla ciebie zrobiłem?” Oskarżenie. Jako grzesznicy, mamy tendencję do odpowiadania gniewem na krytykę i odrzucenie. Traktujemy to jako niezasłużony atak na nas. Odwzajemnienie! Stań za swoimi prawami. UDERZ. Ty mnie zraniłeś to ja cię zranię jeszcze bardziej! Będzie ci przykro. Przyjdziesz z powrotem żebrząc o przebaczenie. „Ja, jego wysokość, czekam na twoje pokorne przeprosiny, a potem być może mój gniew zostanie zaspokojony”. Piekło się rozmnożyło. Sama świadomość tego, że jesteśmy ludźmi – synami Adama – powinna nas prowadzić do pokory. Pycha napędza ognie piekielne, i każdy z nas jest nieograniczonym źródłem materiału zapalnego. 

To w końcu dzieciaka wina, prawda? Strzeż się oskarżeń, jest to pierwsze schronienie poczucia winy. Oskarżenie oznacza koniec kreatywności, jest końcem ślepej drogi, po której podróżuje się wyłącznie ku ciemności i samotnej przyjemności, którą daje. Kiedy oskarżasz, rezygnujesz z wszelkiej nadziei na zmianę czegokolwiek, ponieważ składasz całą odpowiedzialność na pewnym moralnym czynniku, na którego nie masz żadnego wpływu. Oskarżenie wymusza pewną możliwość pogrywania Bogiem na krótką chwilę – jednostronnym bożkiem, który siedzi na tronie sądu bez miłosierdzia. Szatan uwielbia ducha oskarżania. Przychodzi on w ciemnej chmurze, które nie dopuszcza  miłosierdzia i odmawia wglądu w sytuację. Oskarżenie jest tunelem, który nie pozwala na jakąkolwiek pozytywną perspektywę i rozdyma błędy do kryminalnego poziomu. Oskarżenie jest sposobem na przygotowanie niezadowolenia, które przeradza się w gęstą nienawiść. Oskarżenie jest diabelską pociechą i ostatecznym jego dotknięciem wszelkiego grzechu i ludzkich słabości charakteru. Pójście w tamtą stronę oznacza powrót z niczym innym jak zgorzknieniem i satysfakcją, że to „nie twoja wina”. Lecz koniec jest taki sam, bez względu na to, czyja to była wina. 

A dzieje się to na twoich oczach.

Twój dzieciak nie przyszedł na  świat emocjonalnie złamany i gniewny. Jak dotąd, powiedziałem ci tylko, że wszystkie twoje reakcje tylko rozogniały problem, ale nie po to, aby wydać na ciebie wyrok, lecz po to, abyś się zatrzymał. Pierwszym krokiem do odnowy musi być właściwe postawienie twego serca przed Bogiem. Chcę żebyś przestał kopać coraz głębsze przepaście, działałem jako prorok nawołujący ciebie do pokuty, ponieważ to jest jedyne miejsce na start. Jeśli chcesz doprowadzić swojego dzieciaka do pokuty to ty musisz stanąć w tym miejscu jako pierwszy. Ty musisz być pełen radości, pokoju i miłości. 

face=”Tahoma, sans-serif”>Musisz znać Boga i kochać Go. Musisz być zdyscyplinowany i święty w swoim osobistym życiu, musisz dążyć w swym małżeństwie do tego, aby stało się przedmiotem zazdrości wszystkich, którzy was dobrze znają. 

Zasad pierwsza: Zaakceptuj rozwód syna z wami.

Stało się . Nie ma  już odwrotu. Przestań traktować go jako dziecko, które trzeba zastraszyć. Nigdy więcej nie oskarżaj go ani nie osądzaj, nigdy nie wspominaj o tym, że jesteś zraniony, działaj tak, jakby jego życie było naturalnym wydarzeniem, które ma twoją aprobatę. Nie będzie to dla ciebie możliwe jeśli będziesz nosił w sobie urazę, chęć zranienia i ukarania. Jeśli masz serce rzeczywiście skierowane na przyszłość, na wyciągnięcie tego co najlepsze z zaistniałej sytuacji to zostawisz za sobą całą przeszłość i będziesz traktował swego dzieciaka jakby był samotnym dzieckiem, które jest w potrzebie i 

które właśnie spotkałeś i zostałeś poruszony do tego, aby przynieść mu nadzieję i radość. Jeśli sprawa rozbija się o twoje uczucia, twoje usprawiedliwianie to ostatecznie rzucisz zgorzkniałei oskarżające słowa, a on strzepnie cię jak błoto z palców.

Zasada druga: Odrzuć wszelkie uznane rodzicielskie prawa i władzę. 

Nie domagaj się, aby  wrócił z powrotem i spotkał się z tobą na gruncie relacji rodzic-syn. Zaakceptuj fakt, że teraz to ty musisz zapracować na prawo nawet do najmniejszej części jego życia i to wyłącznie na jego zaproszenie. Podobnie jak ostrożnie podchodziłbyś w biurze do współpracownika, o którym sądziłbyś, że został bardzo zraniony przez życie, stosują wszelki szacunek i cierpliwość, tak też musisz podchodzić do syna. Nie myśl o nim, jako o kimś przychodzącym z powrotem w postaci małego, złamanego chłopca, wyznającego swoją winę i nieadekwatność, błagającego o poradę i składającego swoje poplątane życie w twoje ręce – to nigdy się nie stanie. 

Zasada trzecia: módl się o swego syna.

Twoje modlitwy  style=”text-decoration: none;”>pójdą na marne, jeśli jeśli myślisz w kategoriach naprawy swojej osobistej straty, naprawy swego życia. Módl się o niego tak długo, aż twoje serce spojrzy na sprawę z Bożej perspektywy. Jeśli zobaczysz go jako kogoś, kto ma potencjał przyniesienia Bogu chwały, tak że twoje modlitwy nie będą już dotyczyły ciebie samego, wtedy Bóg może przemienić go w jednego z duchowych pracowników i rozpocząć jego służbę. 

Zasada czwarta: utrzymuj kontakt na takim poziomie, który nie tłamsi twojego syna.

Bądź wrażliwy na jego sygnały.Może być potrzebny okres stygnięcia, zanim on dopuści cię do swego kręgu. Jeśli został bardzo silnie zraniony może będzie starał się odciąć wszelkie kontakty. Jeśli tak, musisz w jakiś sposób przekazać mu, że go nie oskarżasz i nie zamierzasz przejechać się po nim; chcesz uszanować jego decyzję wzięcia rozwodu z rodziną. Gdy już spędzi z tobą godzinę i stwierdzi, że coś się zmieniło, że jesteś zrelaksowany, że porzuciłeś swoje wysokie wymagania, on sam straci niektóre swoje lęki. Gdy będzie po temu właściwy czas, zaproś go na wspólne wyjście rodzinne czy na obiad. Nie zadręczaj go „chodzeniem do kościoła”. Jeśli nie zrobiło to żadnego efektu przez siedemnaście lat, to czemu miałoby liczyć się teraz? 

Zasad piąta: w miarę jak to jest właściwe oferuj swoją asystę. 

Musisz modlić się o  boską mądrość. Nie zamierzasz popierać dekadenckiego życia i rozwijać braku odpowiedzialności, lecz będziesz chciał pomóc we wszystkim, co prowadzi do jego dojrzałej odpowiedzialności. Początkowo, gdy będzie całkowicie brak kontaktu, gdy brak zaufania będzie unosił się w powietrzu, możesz mu zaoferować zajęcie się jego praniem, czy pomocą przy zakupach, czy też pożyczyć mu kilka kubków, skarpet, bądź pomóc przy ustawieniu mebli zakupionych z drugiej ręki. Cała rodzina może pójść i pomalować mu jego mieszkanie. Każdy gest, który pokazuje waszą dobrą wolę zakryje mnóstwo grzechów i złej woli. Nie chcesz chronić go przed rzeczywistością niezależności, ale też nie chcesz, aby był przeciążony odpowiedzialnością do tego stopnia, że się załamie i upadnie. Może wydawać ci się, że trudności zmuszą go do błagalnego powrotu do domu. Uważaj! On przejrzy twoje nastawienie. Jeśli zostanie zmuszony do powrotu do domu jako nieudacznik to niczego w ten sposób również się nie osiągnie jeśli chodzi o budowanie waszych wzajemnych relacji. Jeśli możesz pomóc w tym, aby się mu powiodło, to wspólnota jakiegoś osiągnięcia może tak uzdrowić wasze wzajemne relacje, że będzie chciał wrócić do domu w ciągu kilku tygodni czy miesięcy. Lecz pamiętaj o tym, że twoim celem nie jest sprowadzenie go do domu i udowodnienie mu, że to ty miałeś rację, a on się mylił. Twoim celem jest zobaczyć jak młody człowiek staje się szczęśliwym mężem Bożym. Prawdopodobnieodkryjesz, że lepiej sobie dajecie rade ze sobą poza domem. 

Zasad szósta: utrzymuj więź ze swoim marnotrawnym synem. 

Przeczytaj Przypowieść o Synu Marnotrawnym z 17 rozdziału Ewangelii Łukasza. Jest to piękny obraz serca, jakie musisz mieć wobec swego syna. Jeśli odkryjesz, że twoja postawa bardziej przypomina starszego brata, nie spodziewaj się powrotu marnotrawnego do domu. Utrzymujemy więzi z ludźmi, którym możemy zaufać poznanie nas samych. Taka więź musi być podatna na zranienia. Gdy troszczysz się i ta troska prowadzi do dawania, do brania ciężarów to jest wtedy społeczność. To właśnie brak społeczności przede wszystkim spowodował, że twój syn odszedł z domu. Jeśli nie zgadzasz się z tym twierdzeniem to znaczy, że jeszcze nie pokutowałeś; ciągle oskarżasz. Twój syn nie będzie lubił cię ani odrobinę więcej niż wtedy, gdy uciekł spod zła twojej relacji. Jeśli jesteś taki, jak to opisałem, to ja również cię nie lubię, prawdopodobnie twoja żona także. A co z pozostałymi dziećmi? Tak,  zmieniałeś kościoły, aby uniknąć złych wpływów, pozbyłeś się telewizora i gier wideo. Dokręciłeś śruby i zapewniłeś to, żeby inne dzieci rozumiały, co to znaczy odpowiedzialność. Mam nadzieję, że nie przedstawiasz tego, który odszedł młodszym dzieciom w taki sposób, żeby się bały pójść jego drogą. Mam nadzieję, że nie biegasz pod domu jak burza, zamykając drzwi, jak człowiek, który właśnie odkrył, że go okradziono, wymyślając coraz to nowe zasady rozsiewając swój gniew. Jeśli tak, powiedz do widzenie pozostałym dzieciom. Ten, który odszedł będzie chciał „uratować” je przed tobą tak szybko, jak to tylko będzie możliwe. 

Może ci się to wydawać tajemnica, wielkim, poplątanym, bezmiernym zamieszaniem, ale dla mnie jest to do przewidzenia. Nie jestem aż tak mądry, przejrzałem cię. Musisz kochać Boga do tego stopnia, że przełamiesz się i będziesz śpiewał Jemu pieśni chwały. Musisz iść za prowadzeniem Ducha Świętego, abyś nie spełniał pożądliwości swego ciała. Musisz stać się atrakcyjną jednostką ludzką. Wszyscy są przyciągani do radości i kreatywności. Musisz być współczujący, serdeczny i przebaczający innym. Musisz być miłosierny i cierpliwy. Musisz być znany jako ktoś zdyscyplinowany i wyciszony. Nie możesz osiągnąć słodkich owoców życia jeśli nie zasiejesz właściwego ziarna. Chrześcijańskie owoce pochodzą z chrześcijańskiego drzewa. Tylko Duch Święty może przynieść owoce Ducha. Nie jestem religijny, nie podaję tych wszystkich rzeczy po to, aby zabarwić moją zachętę pobożnością i duchowością. Życie napełnione Duchem jest jedyną ochroną przeciwko rozwodom. Możesz za darmo ściągnąć sobie nauczanie z naszych stron na ten temat. Musisz przesłuchać całą serię na temat Listu do Rzymian, nie sprzedaję tego, wszystko jest za darmo. Otrzymaliśmy tysiące listów wyrażających radość i zwycięstwo dzięki Słowu Bożemu. 

Samo myślenie o tym, że radujesz  się w Chrystusie Jezusie powoduje, że zaczynam cię już lubić. Tak samo będzie z tobą wobec twego marnotrawnego syna! 

 topod.in

Przebaczenie – serce Ojca

Przebaczono ci… ten zwrot musi być jednym z najbardziej uwalniających i radosnych zwrotów znanych ludzkości. Fakt, że Bóg chce przebaczać, a nawet tęskni do przebaczania upadłemu człowiekowi jest bardzo ważny. Rozmyślanie nad tym, że dzięki Bożej łasce zostaliśmy uwolnieni od więzów nieubłaganych ciemności grzechu i głębokiej, wewnętrznej rozpaczy budzi nadzieję. Pozostaje całkowicie poza wszelkimi możliwościami ludzkiego umysłu pojęcie zdumiewającej łaski i miłosierdzia Bożego, przez które Bóg odnawia nas ku społeczności ze Sobą. Aniołowie, którzy zbuntowali się nigdy nie zaznali najmniejszej chwili boskiej łaski oferującej im miejsce na odnowienie i pokutę. Tak, Bóg w Swym miłosierdziu stale błaga upadłą ludzkość, aby odwróciła się od grzechów ku wiecznemu zbawieniu. Nie ma tak szokująco złego grzechu, który blokowałby Boże miłosierdzie i przebaczenie. Bóg błaga złych i odstępczych ludzi: „Chodźcie, a będziemy się prawować – mówi Pan! Choćby wasze grzechy był jak szkarłat czerwone, nad śnieg zbieleją; choć będą czerwone jak purpura, staną się białe jak wełna” (Iz.1:18). Z drugiej strony, nie ma grzechu, który byłby tak banalny, aby można było negować potrzebę rozciągnięcia nad nim miłosierdzia Bożego. Nigdy nie zapominaj, że to małe liski niszczą winnicę (p. PnP 2:15). Nie możemy popaść w zwiedzenie przeciwnika, który chce, abyśmy wierzyli, że Bóg jest zainteresowany wyłącznie sprawami dużych grzechów w naszym życiu. Nie ma nic tak wielkiego, ani tak małego, aby się tym nie zajmować. Teraz jest czas, aby każdy z nas w radykalny sposób zajął się tym, co go od Boga oddziela. Bóg nie tylko chce usunąć z naszego serca wyraźne skazy, lecz również małe plamki. On wie o tym, że tylko ci, którzy mają czyste ręce i czyste serce wejdą do obecności Pańskiej. Bóg jest zarówno źródłem jak i substancją (istotą) naszego przebaczenia.
Źródłem i substancją przebaczenia jest serce Boga. „Jeżeli będziesz zważał na winy, Panie, któż się ostoi? Lecz u ciebie jest odpuszczenie, aby się ciebie bano” (Ps. 130.3-4).

Substancją,która udziela mocy naszej sprawiedliwości jest krew Chrystusa.
Następująca pieśń napisana w połowie XIX wieku stawia bardzo trafne pytanie: „Cóż może zmyć mój grzech?” Niech słowa tej pieśni spenetrują głęboko twoje wnętrze: „Co może zmyć grzech? Nic, oprócz krwi Jezusa. Co może przywrócić mi pełnię? Nic, oprócz krwi Jezusa. Jako  przeproszenie widzę tylko to: nic, prócz krwi Jezusa. Za moje oczyszczenie, oto jest błaganie moje: nic, prócz krwi Jezusa. Nic nie może zadość uczynić grzechowi; nic, prócz krwi Jezusa. Żadne dobro, które uczyniłem, nic, prócz krwi Jezusa. To moja jedyna nadzieja i pokój; nic, prócz krwi Jezusa. To cała moja sprawiedliwość; nic, prócz krwi Jezusa. O! Drogocenny strumieniu – czynisz mnie białym jak śnieg. Żadna inna skarbnica; nic, prócz krwi Jezusa”. Duch Święty zainspirował apostoła Pawła, aby zapisał następujące słowa w Liście do Efezjan 1:7: W Nim mamy odkupienie przez krew Jego, odpuszczenie grzechów, według bogactwa łaski Jego”. To bogactwo Bożej łaski nabyło nasze przebaczenia za drogocenną krew Jezusa, Baranka Bożego.

Gdy Chrystus ustanowił Wieczerzę Pańską przypomniał nam o tym, że przebaczenie naszych grzechów jest w Jego krwi: „Oto krew moja nowego przymierza, która się za wielu wylewa na odpuszczenie grzechów” (Mat 26:28). Znów autor tekstu pieśni ukuł te prowokujące do myślenia słowa: „Jest to fontanna wypełniona krwią z żył Emmanuela a grzesznicy zanurzeni pod tym strumieniem tracą swoją winę i plamy. Czy byłeś u Jezusa po Jego oczyszczającą moc, czy zostałeś obmyty we krwi Baranka?” Takie słowa mogą wydawać się dziwne dla uszu cielesnego kościoła. (W rzeczywistości spora część niewierzącego „kościoła” jest zajęta usuwaniem takich pieśni ze swoich śpiewników.) Słowa innej starej pieśni brzmią mi w myślach:

Byłem głęboko zanurzony w grzechu, z dala od spokojnego brzegu. Bardzo głęboko splamiony wewnątrz, tonący bez nadziei na wynurzenie. Lecz Mistrz morza usłyszał moje zdesperowane wołanie. Z wody podniósł mnie i teraz jestem bezpieczny”. Jakiemu wspaniałemu Bogu służymy. Bogu, który chce słuchać naszego zrozpaczonego wołania i chce nad nami rozciągać swoje miłosierdzie, aby nas wydostać z morza grzechu. Pismo stwierdza, że ci, którym wiele przebaczono, wiele miłują. Każdy z nas powinien przeżyć swoje życie w miłości do Pana, ponieważ byliśmy związani więzami grzechu, w głębokim, straszliwym dole. W swej pełnej miłości dobroci, Bóg przyszedł, wyciągnął do nas swoją dłoń i poprzez przebaczenie, podniósł nas z gęstego błota, uwalniając nas z tego dołu grzechu. „Tęsknie wyczekiwałem Pana; skłonił się ku mnie i wysłuchał mnie. Wyciągnął mnie z dołu zagłady, z błota grząskiego. Postawił na skale nogi moje, umocnił kroki moje” (Ps. 40:1-2).
Jezus daje nam ogromny wgląd w Boże serce, które jest nastawione na odnowienie i przebaczenie w przypowieści o synu marnotrawnym w ewangelii Łukasza 15:11-24.


Potem rzekł: Pewien człowiek miał dwóch synów. I rzekł młodszy z nich ojcu: Ojcze, daj mi część majętności, która na mnie przypada. Wtedy ten rozdzielił im majętność. A po niewielu dniach młodszy syn zabrał wszystko i odjechał do dalekiego kraju, i tam roztrwonił swój majątek, prowadząc rozwiązłe życie. A gdy wydał wszystko, nastał wielki głód w owym kraju i on zaczął cierpieć niedostatek.
Poszedł więc i przystał do jednego z obywateli owego kraju, a ten wysłał go do swej posiadłości wiejskiej, aby pasł świnie. I pragnął napełnić brzuch swój omłotem, którym karmiły się świnie, lecz nikt mu nie dawał. A wejrzawszy w siebie, rzekł: Iluż to najemników ojca mojego ma pod dostatkiem chleba, a ja tu z głodu ginę. Wstanę i pójdę do ojca mego i powiem mu: Ojcze, zgrzeszyłem przeciwko niebu i przeciwko tobie, już nie jestem godzien nazywać się synem twoim, uczyń ze mnie jednego z najemników swoich. Wstał i poszedł do ojca swego. A gdy jeszcze był daleko, ujrzał go jego ojciec, użalił się i pobiegłszy rzucił mu się na szyję, i pocałował go. Syn zaś rzekł do niego: Ojcze, zgrzeszyłem przeciwko niebu i przeciwko tobie, już nie jestem godzien nazywać się synem twoim. Ojciec zaś rzekł do sług swoich: Przynieście szybko najlepszą szatę i ubierzcie go; dajcie też pierścień na jego rękę i sandały na nogi, i przyprowadźcie tuczne cielę, zabijcie je, a jedzmy i weselmy się, dlatego, że ten syn mój był umarły, a ożył, zginął, a odnalazł się. I zaczęli się weselić.

W tym fragmencie odkrywamy jak wysoki jest koszt nędznego życia. Ten młody człwoiek stracił całe swoje dziedzictwo na życie na wysokim standardzie i skończył w najgorszym miejscu. Mimo wszystko, widzimy serce ojca obejmujące złamanego i pokutującego syna. Kiedyś Pan powiedział do mnie tak: „Jeśli będziesz głosił pokutę moim sposobem, to będziesz widział coraz więcej pokutujących ludzi”.
Gdy pokutujemy, Bóg podnosi nas i stawia na najwyższym miejscu. Jest to objawienie marnotrawnego syna – z chlewu do pełnego miłości uścisku ojca! Bardzo ważne jest, abyśmy uzyskali znacznie wyraźniejsze pojęcie przebaczenia. Są dwa aspekty, co do których potrzebujemy objawienia Boskiego przebaczenia naszych grzechów oraz naszej potrzeby przebaczania innym tego, co złego nam uczynili. Tylko wtedy, gdy doświadczamy obu rodzajów przebaczenia będziemy odpowiednio wyposażeni do chodzenia w zwycięskim życiu. Głęboką wartość mają przemieniające życie słowa nakazu przekazane w Liście do Efezjan 4:29-32:

Niech żadne nieprzyzwoite słowo nie wychodzi z ust waszych, ale tylko dobre, które może budować, gdy zajdzie potrzeba, aby przyniosło błogosławieństwo tym, którzy go słuchają. A nie zasmucajcie Bożego Ducha Świętego, którym jesteście zapieczętowani na dzień odkupienia. Wszelka gorycz i zapalczywość, i gniew, i krzyk, i złorzeczenie niech będą usunięte spośród was wraz z wszelką złością. Bądźcie jedni dla  drugich uprzejmi, serdeczni, odpuszczając sobie wzajemnie, jak i wam Bóg odpuścił w Chrystusie”.

Zwróć uwagę na czynnik motywujący – przyjęliśmy troskliwe miłosierdzie Boże dotykające naszego życia w praktyczny sposób.
Teraz więc, my powinniśmy rozciągać miłosierdzie na wszystkich, jak Bóg nad nami. Możesz protestować mówiąc: „Nie masz pojęcia, co oni mi zrobili”. To prawda. Niemniej jednak, cokolwiek nam zrobiono nie da się porównać z tym, co zrobiliśmy Chrystusowi, a jednak Bóg w swym miłosierdziu przebaczył nam. Z tym samym miłosierdziem my powinniśmy przebaczać jedni drugim. Mężczyźni i kobiety, którzy nie znają przebaczenia niosą swoją moralną pustkę ze sobą do każdej dziedziny codziennego życia. Nieprzebaczenie sprzyja zgorzknieniu, złości i wszelkiego typu złej woli. Są to kluczowe składniki choroby.
Pamiętaj, że to radosne serce jest dobre jak lekarstwo. Prorok Nehemiasz przypomina nam o naszym uporze i Bożej cierpliwości. W Księdze Nehemiasza 9:17 odkrywamy, że Bóg pragnie udzielić przebaczenia każdemu z nas:

Uchylali się od posłuszeństwa, nie pomnąc na cuda, jakie czyniłeś z nimi, owszem, usztywniali swoje karki i wpadli na pomysł, aby wrócić do swojej niewoli w Egipcie. Ale Ty jesteś Bogiem odpuszczenia, miłosiernym i litościwym, cierpliwym i wielce łaskawym, więc ich nie opuściłeś”.

Dostrzeż w tym fragmencie niektóre cechy Boga:

Bóg jest Bogiem cudów, i cudownych dzieł.

Bóg jest Bogiem przebaczenia.

Bóg jest Bogiem łaski.

Bóg jest Bogiem współczucia.

Bóg jest Bogiem który nie popada szybko w gniew.

Bóg jest Bogiem obfitującym w pełną miłości dobroć.

Bóg jest Bogiem który nie odrzuca.

Słowa proroka pomagają nam lepiej zrozumieć to, że Bóg jest Bogiem miłości i miłosierdzia, tęskniącym za udzieleniem każdemu tak dobrego życia, że sami nie moglibyśmy sobie tego nawet wyobrazić. Bóg pragnie dać nam życie zwycięskie, którego wynikiem jest jasna przyszłość zarówno na teraz jak i w wieczności. Teraz jest czas na to, aby całkowicie zrzucić na Chrystusa wszelkie nasze troski, wiedząc, że jest On wiernym przyjacielem – gotowym i chętnym, aby przeprowadzić nas przez wszelkie życiowe sprawy. Otwórz szeroko swoje serca i doświadcz Ojcowskiego serca przebaczenia

Eagles
View Ministries Bobby Conner

предложение по продвижению сайта

Datowanie (2) – inne metody

Współcześnie używane są różne inne metody radiometrycznego datowania, które dają wyniki wieku skał w milionach czy miliardach lat. Te techniki, inaczej niż w przypadku datowania metodą węglową, przeważnie używają względnej zawartości składników radioaktywnego łańcucha. Na przykład potas (K) 40 rozpada się na argon (Ar) 40; Uran (U) 238 rozpada się na Ołów (Pb) 206 poprzez inne pierwiastki takie jak Rad (Ra); Uran 235 rozpada się na Ołów 207; Rubin 86 – na Stront 87 itd. Te techniki są stosowane do badanie wieku skał wulkanicznych i zazwyczaj uważa się, że dają one czas zestalenia masy. 

Te koncentracje izotopów mogą być zmierzone bardzo dokładnie, lecz koncentracje izotopów to nie daty. Aby wyciągać z takich pomiarów daty, muszą być wprowadzone założenia, których nie da się udowodnić,
jak to, że:

  1. znane są początkowe warunki (np.:
    że nie było początkowo izotopów pochodnych, lub że wiemy ile go tam było).
  2. tempo rozpadu było zawsze stałe.
  3. systemy były całkowicie zamknięte
    lub izolowane tak, że żaden pierwiastek główny, ani jego pochodny izotop
    nie został wydalony lub dodany.

 Mamy przykłady datowania metodą izotopową.

Jest mnóstwo dowodów na to, że systemy izotopowego datowania nie są niezawodnymi technikami, jak wielu sądzi, i że nie dają one wyników w milionach lat. Niemniej, są przypadki, które trzeba wyjaśnić. Na przykład, głębsze skały często okazują się dawać starszy „wiek”. Kreacjoniści zgadzają się, że te głębsze skały są generalnie starsze, lecz nie o miliony lat. Geolog John Woodmorappe, w niszczącej krytyce datowania metodami
radioaktywnymi8  , wskazuje, że w skałach występują inne zjawiska na szeroka skale, które nie mają nic wspólnego z radioaktywnym rozpadem.

Złe” daty

Gdy „daty” różnią się od oczekiwanych wyników, badacze szybko wymyślają wymówki, aby nie odrzucać takiego wyniku. Powszechne stosowanie takiego „późniejszego wnioskowania” pokazuje, że radiometryczne datowanie ma poważne problemy. Woodmorappe cytuje setki przykładów wymówek używanych do wyjaśnienia „złych dat”9

Na przykład, naukowcy zastosowali „późniejsze wnioskowanie” do datowania skamielin Australopithecus ramidus. Większość próbek bazaltu znajdującego się w pobliżu tych skamielin dawało daty ok 23 Ma (Mega annum – milionów lat) metodą argon-argon. Autorzy zdecydowali, że zgodnie z ich przekonaniami jest to „zbyt wiele”, aby umieścić te szczątki w stopniowym schemacie ewolucyjnymi i wybrali 26 próbek wybrali 17, aby otrzymać możliwy do przyjęcia wiek 4.4 Ma. Pozostałe dziewięć próbek nadal dawało zbyt odległe daty, lecz autorzy
zdecydowali, że muszą one być zanieczyszczone i zdyskredytowali je. W taki właśnie sposób działa datowanie radiometryczne. Jest w bardzo znacznym stopniu napiętnowane poglądem o długim istnieniu świata, które przeważa obecnie w kręgach akademickich.

Podobne historie znane są z datowania czaszki ssaka z rzędu naczelnych znanej jako KNM-ER 147011  .     Zaczęło się od wyników rzędu 212 -230 Ma, które zgodnie ze skamielinami, zostały uznane, za bardzo odległe od rzeczywistości (ludzi „jeszcze wtedy tutaj nie było”). Podjęto różne dodatkowe próby datowania wulkanicznych skał w tej okolicy. W ciągu lat uznano ostatecznie wiek 2.9 Ma, ze względu na zgodę w tej dziedzinie kilku różnych opublikowanych studiów (pomimo, że te studia obejmowały oddzielenie „dobrych” od „złych” wyników, na podobnej zasadzie jak powyżej w przypadku Australopithecus ramidus, above).

Niemniej jednak, uprzednie założenia na temat ludzkiej ewolucji nie mogły poradzić sobie z czaszką 1470 jako „zbyt starej”. Badanie skamielin świni z Afryki szybko przekonały większość antropologów, że czaszka 1470 jest znacznie młodsza. Gdy zostało to już powszechnie zaakceptowane, dalsze badania skał sprowadziły radiometryczny wiek w dół, do około 1.9 Ma– i znów kilka studiów „potwierdziło” datę. Takie datowanie jest zwykła grą. 

Czy sugerujemy to, że ewolucjoniści manipulują datami, aby otrzymać to, czego potrzebują? Nie, generalnie tak nie jest. Jest tak po prostu dlatego, że wszelkie obserwacje muszą pastować do wcześniej założonych paradygmatów. Paradygmat, czy system wierzeń, mówiący o przemianie od molekuły do człowieka w ciągu eonów lat ewolucji jest tak mocno zakorzeniony, że nie jest w ogóle kwestionowany – to jest po prostu „fakt”. Tak więc, każda obserwacja musi pasować do tego paradygmatu. Nieświadomie, badacze którzy w oczach publicznych powinni być „obiektywnymi naukowcami”, selekcjonują dane tak, aby je dopasować do podstaw systemu wierzeń. 

Musimy pamiętać o tym, że przeszłość nie jest otwarta na normalne procesy eksperymentalnej nauki, to znaczy, na powtarzalność doświadczeń w teraźniejszości. Naukowcy nie mogą wykonywać doświadczeń, które zdarzyły się w przeszłości. Naukowcy nie mierzą wieku skał, mierzą stężenia  izotopów, a to może być zrobione z wyjątkową precyzją. Niemniej jednak, „wiek” jest kalkulowany przy pomocy założeń na temat przeszłości, których nie można udowodnić. 

Powinieneś pamiętać upomnienie udzielone przez Boga Jobowi: „Gdzie byłeś, gdy zakładałem fundamenty ziemi? (Job 38:4).

Ci, którzy zajmują się niezapisaną historią, zbierają w teraźniejszości informacje i na ich podstawie konstruują zdarzenia dotyczące przeszłości. Poziom dowodowy jaki jest wymagany od takich historii wydaje się być znacznie mniejszy niż dla studiów nauk doświadczalnych, takich jak: fizyka, chemia, biologia molekularna, fizjologia itp. 

Williams, ekspert w dziedzinie środowiskowego zachowania radioaktywnych pierwiastków, zidentyfikował 17 wad izotopowego datowania w zaledwie trzech uznanych seminaryjnych opracowaniach, ustalających  prawdopodobny wiek ziemi na 4.5 miliarda lat 12 .

John Woodmorappe wydał ostrą krytykę tych metod datowania.13

Pokazuje on setki mitów, które wyrosły wokół tych technik, oraz że te kilka „dobrych” dat, pozostawionych po odfiltrowaniu „złych” może być z powodzeniem wyjaśnione przez szczęśliwy zbieg okoliczności.

Którą datę byś chciał?

Formularze wydawane przez radioizotopowe laboratoria wypełniane przy składaniu próbek do datowania zazwyczaj zawierają pytanie o to, jaki jest spodziewany wynik. Dlaczego? Gdyby te techniki były całkowicie obiektywne i godne zaufania, to taka informacja nie byłaby konieczna. Prawdopodobnie, laboratoria wiedzą o tym, że otrzymywanie anomalnych dat jest  powszechne, więc potrzebują jakieś sprawdzenia, aby wiedzieć czy otrzymali „dobrą” datę. 

 Badanie radiometrycznych metod datowania

Gdyby techniki datowania dające długie okresy były rzeczywiście obiektywnym sposobem znajdowania wieku skał, to powinny również być skuteczne w tych sytuacjach, w których wiek jest nam znany, co więcej, różne techniki powinny być spójne między sobą. 

Metody powinny być godne zaufania w przypadkach, gdy znamy wiek próbki. 

Jest wiele przykładów na to, że te metody datowania dają „daty” błędne dla skał, których wiek znamy. Jednym z przykładów jest „datowanie” metodą K-Ar pięciu historycznych czarnych skał wulkanicznych lawy, która wypłynęła z Góry Nguaruhoe w Nowej Zelandii. Pomimo, że lawa pojawiła się w 1949 roku, trzy razy w 1954 i jeden raz w 1975 zakres „dat” wahał się od poniżej 0.27 Ma do 3.5Ma 14

Ponownie, używając analizy zdarzenia post factum, dowodzi się, że „nadmiar” argonu z magmy (stopionej skały) został zachowany w skale, która uległa zestaleniu. Świecka literatura naukowa wylicza wiele przykładów tego, że nadmiar argonu powoduje datowania rzędu milionów  lat w skałach o znanej historycznie dacie 15

Te nadmiary wydają się pochodzić z górnego płaszcza,poniżej ziemskiej powłoki. To zaś jest spójne z młodym wiekiem ziemi – argonmiał zbyt mało czasu na ucieczkę. 16  Jeśli nadmiar argonu powoduje rozdymanie dat skało znanym wieku, to dlaczego mielibyśmy ufać tym metodom do ocenianiaskał o nieznanym wieku?

Inne techniki, takie jak korzystanie z datowań izohronowych (Izohronowe datowanie wymaga wykonania czterech pomiarów, które dają ilości różnych izotopów (produktów rozpadu) tego samego pierwiastka – http://www.talkorigins.org/faqs/isochron-dating.html) ,17
wymagają innych założeń o warunkach początkowych, lecz wzrasta zrozumienie tego, że takie „niezawodne” techniki również dają „złe” daty. Tak więc, znów daty są wybierane zgodnie z już istniejącym przekonaniembadacza, co do wieku tych skał. 

Geolog dr Steve Austin badał próbki bazaltu pochodzące z warstwy u podstawy Wielkiego Kanionu (Grand Canyon) oraz z lawy, która była wylana na brzegu kanionu. Według kalkulacji ewolucjonistów, ta ostatnia powinna być o miliony lat młodsza niż bazaltowa podstawa. Standardowe laboratoria analizowały izotopy. Izohronowa technika Rb-Str sugerowała, że ostatni wypływ lawy był o 270 Ma starszy niż bazaltowa podstawa – całkowita niemożliwość.

Różne techniki datowania powinny byś zgodne.

Jeśli metody datowania są obiektywnymi i godnymi zaufania sposobami określania wieku, to powinny dawać zgodne wyniki. Jeśli chemik mierzy zawartość cukru we krwi to wszystkie dobre metody pomiaru  dają te same wyniki (w granicach błędu eksperymentalnego). Niemniej jednak, w przypadku metod radiometrycznych okazuje się, że różne techniki dają całkiem  różne wyniki. W przypadku badania skał Wielkiego Kanionu przez Austina, różne  techniki dawały różne wyniki.18

I znów może być podawane mnóstwo wszelkiego rodzaju  przyczyn otrzymania „złych dat”, lecz jest to ponownie późniejsze wnioskowanie.  Techniki, które dają wyniki nadające się do odrzucenia tylko dlatego, że nie są zgodne z tym, w co już wierzymy, nie mogą być uważane za obiektywne.

W Australii niektóre drzewa znalezione  w trzeciorzędowym bazalcie, były wyraźnie zakopane w strumieniu lawy, który uformował ten bazalt, co można zobaczyć po zwęgleniu. Drzewa „datowane” przy pomocy analizywęgla 14C) miały około 45.000 lat, podczas gdy  bazalt datowany metodą K-Ar 45 milionów lat! 19

Proporcje izotopów czy kryształy tlenku Uranu ze złóż Uranu z Koongarra z Północnego Terytorium Australii dawały metodą  izohronową Pb-Pb wiek 841 Ma, +/- 140 Ma20  To znowu kontrastuje z wiekiem 1550-1650 Ma danym  z innych proporcji izotopów,21  kiedy otrzymano wiek: 275, 61, 0,0, oraz 0 Ma dla stosunku Th-Pb (232Th/208Pb) w pięciu ziarnach tlenku  uranu. Ostatnie liczby mają poważne znaczenie, ponieważ daty otrzymywane z badania Toru (Th) są bardziej godne zaufania, gdyż Tor jest mniej mobilny  niż minerały uranu, które są pierwiastkami macierzystymi dla izotopów ołowiu w systemie Pb-Pb .22

Wiek „zero” w tym przypadku jest zgodny z Biblią.

Datowanie (3) – błędność C14

 


——————————————————————————–

  1. J. Woodmorappe, The Mythology of Modern Dating Methods, Institute for Creation Research, San Diego,
    CA, 1999..

  2. Ibid.

  3. G. WoldeGabriel et al., ‘Ecological and Temporal
    Placement of Early Pliocene Hominids at Aramis, Ethiopia,’ Nature,
    371:330-333, 1994.

  4.     M. Lubenow, The Pigs Took It All,  Creation  17(3):36-38, 1995.
    M. Lubenow, Bones of Contention, Baker
    Books, Grand Rapids, MI, pp. 247-266, 1993.

  5. A.R. Williams, Long-age Isotope
    Dating Short on Credibility,
    CEN Technical Journal, 6(1):2-5, 1992.
    .

  6. Woodmorappe, The Mythology of Modern Dating Methods..A.A. Snelling, The Cause of Anomalous
    Potassium-argon ‘Ages’ for Recent Andesite Flows at Mt. Nguaruhoe, New Zealand,
    and the Implications for Potassium-argon ‘Dating,’ Proc. 4th ICC,
    pp.503-525, 1998.

  7. Note 14 lists many instances. For example, six
    cases were reported by D. Krummenacher, Isotopic Composition of Argon in
    Modern Surface Rocks, Earth and Planetary Science Letters, 6:47-55,
    1969. A large excess was reported in D.E. Fisher, Excess Rare Gases in a
    Subaerial Basalt in Nigeria, Nature, 232:60-61, 1970..

  8. Patrz punkt 14, p. 520.

  9. Technika izohronowa wymaga zebrania pewnej liczby próbek skały z różnych jej części i poddania datowaniu. Ilość pierwiastka głównego, takiego jak na przykład Rubin 87 jest nanoszona na koncentrację pierwiastka pochodnego jak Stront 87, dla wszystkich próbek. Przez wszystkie punkty rysuje się prostą linię, reprezentującą stosunek pierwiastka macierzystego do jego izotopu i z której jest obliczana data. Jeśli linia dobrze pasuje, a „wiek” jest do przyjęcia, to jest to „dobra” data. Metoda wymaga podzielenia zarówno macierzystego pierwiastka jak i pochodnego od niego izotopu przez stężenie podobnego, stałego izotopu – w tym przypadku Strontu 86.

  10. S.A.Austin, editor, Grand Canyon: Monument to Catastrophe, Institute
    for Creation Research, Santee, CA, pp. 120-131, 1994

  11.    Snelling, Radiometric Dating
    in Conflict, Creation, 20(1):24-27, 1998.

  12. A.A. Snelling,   The Failure of U-Th-Pb ‘Dating’ at Koongarra,
    Australia,  CEN Technical Journal, 9(1):71-92, 1995.

  13. R. Maas, Nd-Sr Isotope Constraints on the Age
    and Origin of Unconformity-type Uranium Deposits in the Alligator Rivers
    Uranium Field, Northern Territory, Australia, Economic Geology, 84:64-90,
    1989.

  14. Patrz 20.

  15. str. 232p

topod

Datowanie (3) – błędność C14

Dowody na to, że coś jest nie tak z 14C w skamielinach mających liczyć miliony lat.

Skamieliny starsze niż 100.000 lat powinny mieć zbyt małą ilość 14C, aby można było go wykryć, lecz laboratoria zajmujące się datowaniem stale znajdują go w skamielinach, które mają liczyć miliony lat, w ilościach znacznie większych niż śladowe 23,24 . Na przykład, nie znaleziona takich zasobów węgla, w których nie byłby obecny 14C, a jednak uważa się, że zasoby paliw pochodzenia roślinnego liczą setki milionów lat. Skamieliny znajdujące się w skałach datowane na 1-500 Ma (milionów lat) przez „długo-wiekowe” radioizotopowe datowanie, przy zbadaniu metodą węglową dawały „wiek” około 50.000 lat, a więc znacznie mniej niż granice współczesnego datowania węglowego (w cz. 1 znajduje się wyjaśnienie, dlaczego nawet te węglowe datowania są błędne). Co więcej, nie ma żadnego przykładu datowania z kierunkiem „młodszy ku starszemu” w datach węglowych, które korelowałyby z obliczeniami wieku wg. teorii ewolucji/uniformitaryzmu24

Jest to spójne z założeniem, że skały, w których znajdują się skamieliny zostały uformowane w czasie globalnej
katastrofy, jaką był biblijny Potop, jak rozpoznają to geolodzy potopu od czasów Nicholas Steno (1631–1687).  Nawet prekambryjski grafit (‘starszy niż 545 Ma’), który nie ma pochodzenia organicznego zawiera 14C, na poziome wyższym niż śladowy.
25 Również to zgadza się z wiekiem Ziemi sięgających tylko tysięcy lat, jak to sugeruje proste czytanie Biblii.

Wiele fizycznych dowodów sprzeciwia się „miliardom lat” istnienia

Ze wszystkich metod, które były używane do przybliżonego oszacowania wieku Ziemi, 90% wskazuje na wiek znacznie mniejszy niż miliardy lat, jak twierdzą ewolucjoniści. Kilka z nich znajduje się poniżej.

Dowody na szybkie formowanie się geologicznych warstw, wskazujący na biblijny potop. Niektóre z nich to:

  • brak erozji między warstwami skał, które miałyby być oddzielone od siebie wieloma milionami lat; brak zanieczyszczeń między warstwami skał spowodowanymi biologiczną aktywności (robaki, korzenie, itd.); brak warstw gleby; skamieliny wielowarstwowe (takie, które przechodzą przez kilka warstw pionowo – nie mogły one stać pionowo przez eony lat i być równocześnie wolno zagrzebywane); grube warstwy „skał” związane bez skruszeń, wskazujące na to, że skała była w całości miękka i zagięta, a także wiele innych dowodów. Więcej na ten temat można znaleźć w książkach geologów Morris 26 i Austin.27
  • Czerwone komórki krwi i hemoglobiny, które zostały znalezione w niektórych (nieskamieniałych) kościach dinozaurów, a które nie mogły przetrwać więcej niż kilka tysięcy lat – z pewnością nie 65 Ma od czasu, gdy żyły dinozaury, jak twierdzą ewolucjoniści. 28
  • Magnetyczne pole Ziemi zanika tak szybko, że wydaje się, jakby nie miało więcej niż 10.000 lat. Gwałtowne zmiany w czasie Potopu i fluktuacje wkrótce po nim mogły spowodować, że spadek energii pola był jeszcze szybszy. 29, 30
  • Radioaktywny rozpad uwalnia do atmosfery Hel, lecz niewiele go później z niej ucieka. Całkowita jego ilość w atmosferze stanowi 1/2000 tego, czego należy się spodziewać jeśli wszechświat rzeczywiście ma miliardy lat. Pierwotnie ten Hel wydostawał się ze skał. Dzieje się to całkiem szybko, a jednak niektóre skały mają jeszcze w sobie tyle Helu, że nie miał czasu na ucieczkę – z pewnością nie miliardy lat.30
  • Supernowa to wybuch gwiazdy o wielkiej masie – wybuch tak jasny, że na krótko oświetla całą resztę galaktyki. Resztki supernowej (SNR) powinny rozchodzić się, zgodnie z fizycznymi równaniami, przez setki tysięcy lat. Nie ma zbyt wielu bardzo starych, szeroko rozchodzących się (3 stopień) SNR, niewiele średnio starych (1 stopień) w naszej galaktyce Drogi Mlecznej, czy w sąsiednich galaktykach Obłoku Magellana. To jest dokładnie to, czego należałoby się spodziewać od „młodych” galaktyk, które nie istnieją na tyle długo, aby odległa ekspansja mogła mieć miejsce 31
  • Księżyc bardzo wolno oddala się od Ziemi tj. o około 4 cm/na rok i jest to prędkość, która była większa w przeszłości. Lecz nawet jeśli Księżyc zaczął oddalanie się z punktu stycznego z powierzchnią Ziemi, to zajęłoby mu tylko 1.37 miliarda lat, aby osiągnąć dzisiejszą orbitę. Daje to maksymalny wiek Księżyca, a nie aktualny. Jest zbyt młody jak na twierdzenia ewolucjonistów, że ma 4.6 miliarda lat. Jest też znacznie młodszy niż „daty” otrzymywane z księżycowych skał 32
  • Sól dostaje się do mórz znacznie szybciej niż jest z nich odprowadzana. Morze nie jest tak słone jakby to miało być w przypadku, gdyby działo się to przez miliardy lat. Nawet z ukłonem w stronę przypuszczeń ewolucjonistów morze nie może być starsze nić 52 Ma, a jest to dużo mniej niż miliardy lat, w które oni wierzą. Ponownie, ta liczba wskazuje na maksymalny wiek, a nie rzeczywisty33

Dr Russell Humphreys podaje w polemicznym artykule inne procesy, które nie są niezgodne z założeniem o miliardach lat świata
Evidence for a Young World 34

Kreacjoniści nie są w stanie udowodnić przy pomocy poszczególnych naukowych badania metod wieku Ziemi, ani trochę więcej niż ewolucjoniści. Zdają sobie sprawę z tego, że cała nauka jest dyskusyjna, ponieważ nie mamy wszystkich danych, a szczególnie tych dotyczących przeszłości. Jest to prawdą, zarówno wobec kreacjonistycznych jak i ewolucjonistycznych naukowych argumentów – ewolucjoniści musieli odrzucić wiele „dowodów” na ewolucję, podobnie jak kreacjoniści musieli zmodyfikować swoje argumenty. Świecki ewolucjonista W.B.Provine przyznaje: „Większość tego, czego się dowiedziałem na temat ewolucyjnej biologii w szkole, w której zdobyłem dyplom jest zarówno błędna jak i w znaczący sposób zmieniła się” 35. Kreacjoniści rozumieją ograniczenia metod datowania
lepiej niż ewolucjoniści, którzy twierdzą, że oni mogą wykorzystywać procesy obserwowane obecnie do „dowodzenia”, że Ziemia ma miliardy lat. W rzeczywistości, wszelkie metody datowania, włącznie z tymi, które wskazują na młody wiek, polegają na założeniach nie dających się dowieść.

Kreacjoniści datują wiek Ziemi historycznie korzystając z chronologii Biblijnej. Jest tak dlatego, że wierzą oni, że jest dokładnym, naocznym świadkiem wydarzeń historycznych, który niesie ze sobą dowody w tym, co jest Słowem Bożym, a zatem jest całkowicie godne zaufania i wolne od błędów.

Cóż więc znaczą „daty” otrzymywane metodami radiometrycznymi?

Jakich więc informacji udzielają radiometryczne daty sięgające milionów lat wstecz, jeśli nie dają prawdziwego wieku? Aby odpowiedzieć na to pytanie, koniczne jest poddanie dalszemu, dokładnemu badaniu eksperymentalnych wyników różnych technik datowania, interpretacji opartych na wynikach i założeń leżących pod tymi interpretacjami.

Technika datowania izochronicznego było uważana za niezawodną, ponieważ podobno obejmowała założenia o warunkach początkowych i zamkniętych systemach.

Geolog dr Andrew Snelling, który pracował nad datowaniem złóż uranu w Koongarra na Płn. Terytorium Australii, początkowo korzystał z metody Uran-Thor-Ołów (U-Th-Pb). Odkrył, że nawet próbki mocno nawodnionej gleby z tego obszaru, który zdecydowanie nie jest zamkniętym systemem, dają widocznie poprawne „izochronowe” linie, z „wiekiem” do 1.445 Ma. Takie „fałszywe izochorny” są tak powszechne, że doczekały się całej terminologii opisującej je, jak: apparent isochron, mantle isochron, pseudoisochron, secondary isochron, inherited isochron, erupted isochron, ixing line and mixing isochron („oczywisty izochron”, „pseudo izochron”, „pokrywający izochron”, „wtórny izochron”, „dziedziczny izochron”, „wybuchowy izochron”, „mieszana linia”, „mieszający izochron” to tłumaczenia dosłowne – przyp.tłum.). Zheng napisał:

Niektóre podstawowe założenia konwencjonalnej metody izochronowej Rb-Sr [Rubin -Stront] muszą zostać zmodyfikowane, a obserwowane linie na pewno nie definiują wartościowych informacji o wieku geologicznego systemu, nawet jeśli poprawność wyników doświadczalnych jest otrzymywana wykreślaniem proporcji 87Sr/86Sr. Problem ten nie może być lekceważony, szczególnie w budowaniu liczbowej skali czasu. Podobne pytania mogą pojawić się również, gdy stosowane są metod izochronowych Sm-Nd [Samara-Neodym] oraz U-Pb [Uran-Ołów]” 37

Widać wyraźnie, że są inne czynniki niż tylko wiek odpowiedzialne za proste linie otrzymywane z proporcji izotopów grafitu. Ponownie, jedynym sposobem na poznanie tego czy izochron jest „dobry” jest porównanie tych wyników z tym, w co już się wierzy.

Innym, popularnym ostatnio sposobem datowania jest technika konkordantowa Uran-Ołów. Skutecznie łączy ona dwie serie rozpadu Uran-Ołów w jednym diagramie. Wyniki znajdowane są na krzywej, która ma taki sam wiek zgodny z dwoma seriami Ołowiu i nazywana jest „konkordantą”. Niemniej jednak, wyniki jakie daje cyrkon (rodzaj minerału) generalnie leżą poza krzywą konkordantową – są nieskładne. Wymyślano liczne modele czy historie, aby wyjaśnić te dane 38  ale Takie doświadczenia w bajkopisaniu trudno uważać za obiektywną naukę, która dowodzi wieku Ziemi. Powtórzmy, te historie rozwijają się po to, aby uzgodnić wyniki z istniejącym już przekonaniem (wierzeniem) w system starego wieku. Andrew Snelling zasugerował, że posortowanie pierwiastków w płynnym płaszczu Ziemi mogłoby być znaczącym czynnikiem w wyjaśnieniu proporcji koncentracji izotopów, które są interpretowane jako wiek.

Już w 1966 roku nominowany do Nagrody Noble Melvin Cook, profesor metalurgii na Uniwersytecie w Utah, wskazał na dowody tego, że na przykład proporcje izotopu Ołowiu, mogą przechodzić zmiany wskutek działania innych ważnych czynników nie związanych z radioaktywnym rozpadem39 . Cook zauważył, że rudy z kopalni w Katanga mają duże ilości Ołowiu-208, izotopu stałego, lecz nie zawierały Toru-232 jako źródła Ołowiu-208. Tor ma długi okres połowicznego zaniku (bardzo wolno się rozpada) i nie jest go łatwo usunąć ze skały, zatem jeśli Ołów-208 pochodził z rozpadu Toru, to jakaś część Toru powinna tam ciągle jeszcze występować. Stężenie Ołowiu-206, -207 i -208 wskazują, że Ołów-208 pochodził z przemiany Ołowiu-206 na Ołów-207 i na Ołów – 208 wywołanej przechwyceniem neutronu. Gdy izotopowa gęstość została poprawiona o te przemiany, wyliczony wiek został zredukowany od 600 Ma do współczesności. Inne próbki rudy wydawały się okazywać podobne dowody. Cook rozpoznał to, że współczesne rozumienie fizyki nuklearnej nie wydaje się dopuszczać do takich przemian w normalnych warunkach, lecz przedstawia dowód na to, że to się stało, a nawet sugeruje, jak mogło do tego dojść.

Anomalie w kryształach wydobywanych głęboko ze skał

Fizyk, dr Robert Gentry wskazał na to, że ilość Helu i Ołowiu w cyrkoniach wydobywanych z głębokich odwiertów nie są spójne z ewolucyjnym wiekiem 1.500 Ma obliczonym dla granitowych skał, w których są znajdowane40. Ilość ołowiu może byś zgodna z obliczeniami stosującymi współczesne tempo rozpadu, który trwał miliony lat, lecz w tym czasie zostałby on rozproszony z kryształów. Co więcej, ilość helu w cyrkoniach pochodzących z gorących skał jest również znacznie bardziej zgodna z młodym wiekiem Ziemi (Hel pochodzi z rozpadu radioaktywnych pierwiastków). Humphreys zasugerował, że mogło to stać się czasie Tygodnia Stwarzania i potopu. Wtedy efekty byłby taki, że wszystko byłoby starsze niż w rzeczywistości jest, gdy stosuje się współczesne tempa rozpadu do datowania. Cokolwiek spowodowało tak wysokie tempa rozpadu, mogło również być odpowiedzialne za przemiany izotopu ołowiu omawiane przez Cook’a (wyżej).

Sieroce” halo radiowe

Rozpadające się w zastałej skale radioaktywne pierwiastki wywodują kolorowe sferyczne strefy w otaczającej je krystalicznej strukturze. Na przykład, kruszynka radioaktywnego pierwiastka takiego jak Uran-238, pozostawi po sobie sferę wyblakniętego koloru, charakterystycznie różnego promieniowania jakie wysyła każdy pierwiastek pojawiający się w promieniotwórczym szeregu prowadzącym do Ołowiu-20641  Przekrój oglądany pod mikroskopem wygląda jak kręgi zwane radioaktywnym halem. Dr Gentry bada od wielu lat to zjawisko i opublikował wyniki swoich badań w wiodącym naukowym żurnalu. 42

Niektóre z pośrednich produktów rozpadu – takie jak izotopy Polonu – mają bardzo krótki czas połowicznego zaniku (szybko się rozpadają). Na przykład Polon -218 ma ten czas równy 3 min. Zadziwiające jest to, że kręgi utworzone przez rozpad polonu często znajdowane są wewnątrz kryształów, bez obecności halo pochodzącego z pierwotnego Uranu. Polon musiał się w jakiś sposób dostać do masy skalnej, zanim uległa zestaleniu, lecz nie mógł pochodzić z drobiny uranu znajdującej się w twardej skale, ponieważ byłoby tam również obecne halo pochodzące od Uranu. Albo polon został stworzony ( początkowy, nie pochodzący z Uranu), albo w przeszłości zachodziły gwałtowne zmiany w tempie rozpadu.

Gentry podjął wszelkie wysiłki w celu poddania krytyce swoich prac 43 Podejmowano wiele prób, ponieważ „sieroce halo” mówi o pewnych warunkach jakie panowały w przeszłości, zarówno w czasie stworzenia, jak i, być może, nawet w czasie potopu, które nie pasują do uniformitaryzmemu, który bazuje na radiometrycznych systemach datowania. Cokolwiek było odpowiedzialne za te halo, mogło być kluczem do zrozumienia datowania metodami radiometrycznymi.44

Wnisek

Jest wiele sposobów dowiedzenia, że radiometryczne systemy datowania nie są obiektywnym dowodem wieku Ziemi, jak twierdzą niektórzy, i że świat ma w rzeczywistości tylko tysiące lat za sobą. Nie dysponujemy wszystkimi odpowiedziami, lecz mamy pewne świadectwa
Słowa Bożego o prawdziwej historii świata.

  1. p. indeks 20.

  2. Giem, P., Carbon-14 zawratość węgla w skamielinach,
    Origins 51:6–30, 2001.

  3. Baumgardner, J.R., Snelling, A.S.,
    Humphreys, D.R., and Austin, S.A., Measurable 14C in fossilized
    organic materials: confirming the young earth creation-flood model, Proc.
    5th ICC
    , pp. 127–142, 2003.
  4. Baumgardner,
    J.R., Snelling, A.S., Humphreys, D.R., and Austin, S.A., Measurable 14C
    in fossilized organic materials: confirming the young earth creation-flood
    model, Proc. 5th ICC, pp. 127–142, 2003.

  5. Ibid.

  6. J. Morris, The Young Earth, Master Books, Green Forest, AR, 1994.

  7. Austin, Grand Canyon: Monument to Catastrophe.

  8. C. Wieland, Sensational Dinosaur Blood Report, Creation, 19(4):42-43, 1997, based on M. Schweitzer and T. Staedter, The
    Real Jurassic Park, Earth, pp. 55-57, June 1997.

  9. D.R. Humphreys, Reversals of the Earth’s Magnetic Field During
    the Genesis Flood, Proc. First ICC, Pittsburgh, PA, 2:113-126, 1986.
    J.D. Sarfati, The Earth’s Magnetic Field: Evidence That the Earth Is Young, Creation , 20(2):15-19, 1998.

  10. L. Vardiman, The Age of the Earth’s Atmosphere: A Study of
    the Helium Flux through the Atmosphere,
    Institute
    for Creation Research, San Diego, CA, 1990.

    J.D. Sarfati, Blowing Old-earth Belief Away: Helium Gives Evidence
    That the Earth is Young, Creation, 20(3):19-21, 1998.

  11. K. Davies, Distribution of Supernova Remnants
    in the Galaxy, Proc. Third ICC, R.E. Walsh, editor, pp. 175-184,
    1994.

  12. D. DeYoung, The Earth-Moon System, Proc. Second ICC,
    R.E. Walsh and C.L. Brooks, editors, 2:79-84, 1990. J.D. Sarfati, The Moon:
    The Light That Rules the Night
    , Creation, 20(4):36-39, 1998.

  13. S.A. Austin and D.R.
    Humphreys
    , The Sea’s Missing Salt: A Dilemma for Evolutionists, Proc. Second ICC, 2:17-33, 1990.
    J.D. Sarfati, Salty
    Seas: Evidence for a Young Earth
    ,
    Creation, 21(1):16-17, 1999.

  14. Russell Humphreys, Evidence
    for a Young World
    , Answers in Genesis
    , 1999.

  15. A review of Teaching about Evolution and the
    Nature of Science,
    National Academy of Science USA, 1998, by Dr Will
    B. Provine, online at http://fp.bio.utk.edu/darwin/NAS_guidebook/provine_1.html,
    February 18, 1999.

  16. See Woodmorappe, The Mythology of Modern Dating Methods, for one such thorough evaluation.

  17. <font
    face=”Tahoma, sans-serif”>Y.F. Zheng, Influence of the Nature of Initial
    Rb-Sr System on Isochron Validity, Chemical Geology, 80:1-16, p.
    14, 1989.

  18. E. Jager and J.C. Hunziker, editors, Lectures
    in Isotope Geology
    , U-Th-Pb Dating of Minerals, by D. Gebauer and M.
    Grunenfelder, Springer Verlag, New York, pp. 105-131, 1979.

  19. M.A. Cook, Prehistory and Earth Models,
    Max Parrish, London, 1966.

  20. R.V. Gentry, Creation’s Tiny Mystery, Earth Science Associates, Knoxville, TN, 1986.

  21. Only those that undergo alpha decay (releasing
    a helium nucleus).

  22. Gentry, Creation’s Tiny Mystery.

  23. K.P. Wise, letter to the editor and replies by
    M. Armitage and R.V. Gentry, CEN
    Technical Journal
    , 12(3):285-90,
    1998.

  24. Międzynarodowa grupa
    kreacjonistycznych naukowców aktwynie zajmuje się rozwijaniem kreacjonistycznego
    rozumienia datowania radioizotopowego. Znani jako RATE (Radioisotopes and
    the Age of The Earth) połączyli wiedzę różnych fizyków i geologów, aby osiągnąć
    interdyscyplinarne podejście do tematu. Prawdopodobnie po takiej grupie możemy
    spodziewać się interesującego wejrzenia w temat. 

Rozdział z książkiThe Revised and Expanded
Answers Book,
opublikowanej i łaskawie udostępnionej bezpłatnie dla Answers
in Genesis
przez Master Books, oddział New Leaf Press (Green Forest,
Arkansas).

aracer

Datowanie (1) – metodą C-14

Pierwsza część artykułu na temat rzeczywistości datowania przeszłych wydarzeń. Po raz pierwszy opublikowano w
The Revised and Expanded Answers Book

Rozdział 4

Jak działa węglowy „zegar”? Czy można na nim polegać? Co w rzeczywistości pokazują datowania węglowe? Jakie są inne metody datowania? Czy są jakieś dowody na to, że ziemia jest młoda?


Ludzie, którzy pytają o węglową metodę datowania (14C) zazwyczaj chcą dowiedzieć się czegoś na temat radiometrycznych metod, o których twierdzi się, że dają one wyniki w okolicach milionów i miliardów lat – podczas gdy metoda węglowa może dać tylko rząd wielkości tysięcy lat. Ludzie zastanawiają się w jaki sposób miliony lat mogą zostać „ściśnięte” do rozmiarów biblijnych opisów historycznych. Oczywiste jest, że tak ogromne przedziały czasowe nie mogą zostać dopasowane do Biblii bez pójścia na kompromis z tym, co Biblia mówi na temat dobroci Bożej, pochodzenia grzechu, śmierci i cierpienia – przyczyn, które spowodowały przyjście Jezusa na ten świat.

Chrześcijanie, z definicji, przyjmują stwierdzenia Jezusa Chrystusa poważnie. On powiedział: „Od początku stworzenia, Bóg uczynił ich mężczyzną i kobietą” (Mk. 10:6). Ma to sens jedynie wtedy, gdy czas rozpoczęcia „tygodnia stworzenia” sięga tysięcy lat wstecz. Nie ma natomiast żadnego sensu, jeśli człowiek pojawił się przed miliardami lat.

Najpierw zajmiemy się węglowym datowaniem, a następnie innymi sposobami..

Jak działa węglowy zegar

Węgiel posiada unikalne własności, które są istotne dla życia na ziemi. Znany nam jako czarna substancja w nadpalonym drewnie, jako diamenty i grafitowe wkłady do ołówków, węgiel pojawia się w kilku formach, izotopach. Jedną, rzadko występującą formą jest izotop 14-krotnie cięższy od atomu wodoru: węgiel-14, 14C, węgiel radioaktywny.

Węgiel-14 powstaje, gdy w górnej warstwie atmosfery kosmiczne promieniowanie wybija neutrony z atomowego jądra. Te neutrony poruszając się teraz bardzo szybko uderzają w zwykły azot (14N) znajdujący się w niższych warstwach atmosfery, zamieniając go w 14C. Inaczej niż w przypadku zwykłego węgla (12C), 14C jest nietrwały i pomału rozpada się, zamieniając znowu w azot uwalniając przy tym trochę energii. Ta niestałość powoduje, że jest on radioaktywny. Zwykły węgiel (12C) znajduje się w dwutlenku węgla (CO2) w powietrzu i jest pobierany przez rośliny, które z kolei są zjadane przez zwierzęta. Zatem kość, liść, drzewo, czy nawet kawałek mebla zawiera węgiel. Gdy zostaje wytworzony 14C to podobnie jak zwykły węgiel (12C) łączy się on z tlenem, dając dwutlenek węgla (14CO2), który również wchodzi w cykl biologiczny żywych komórek roślin i zwierząt.

W próbce powietrza można zliczyć ilość atomów 12C i 14C i wyznaczyć stosunek 14C /12C. Ponieważ 14C tak dobrze miesza się z 12C to oczekujemy, że znajdziemy taką samą proporcję, jeśli zbadamy liść drzewa czy część ciała czytelnika. Pomimo, że atomy 14C stale zmieniają się z powrotem w 12N, wszystko co żyje, nieustannie wymienia węgiel ze swoim otoczeniem, tak że mieszanina cały czas pozostaje podobna do tej w atmosferze. Niemniej, w chwili gdy roślina czy zwierzę umiera, rozpadające się atomy 14C nie są wymieniane, więc atomy 14C w tym niegdyś żywym organizmie zanikają z czasem. Innymi słowy: stosunek 14C/12C zmniejsza się. Tak więc, mamy „zegar”, który zaczyna „tikać” w chwili, gdy organizm umiera. Oczywiście, działa to wyłącznie w przypadku żywych pierwotnie organizmów i nie może być używane do datowania skał wulkanicznych, na przykład.

Tempo rozpadającego się węgla 14C jest takie, że połowa jego całkowitej ilości zamieni się z powrotem w 14N w ciągu 5.730 lat (plus, minus 40 lat). Jest to „połowa życia” (tzw. czas połowicznego zaniku – przyp. tłum.), zatem w ciągu 11.460 lat pozostanie ¼ pierwotnej ilości tego węgla. Jeśli więc, w jakiejś próbce ilość węgla 14C w stosunku do 12C jest czwartą częścią tego, co znajduje się w żywym organizmie to teoretycznie jej wiek wynosi 11.460 lat. Wszystko, co jest starsze niż 50.000 lat, teoretycznie nie powinno mieć wykrywalnych ilości 14C. To dlatego metoda datowania węglem radioaktywnym nie może dać pomiarów rzędu milionów lat. W rzeczywistości jest tak, że jeśli próbka zawiera 14C to jest to dobry dowód na to, że nie ma milionów lat.

Niemniej jednak nie jest to takie proste. Po pierwsze: rośliny odrzucają dwutlenek węgla, zawierający 14C, tzn. czerpią go z powietrza mniej, niż tego można oczekiwać, więc dają w badaniach wyniki starsze niż rzeczywiście są. Co więcej, różne rodzaje roślin odrzucają różne ilości tego tlenku, więc również i to musi być brane pod uwagę.2

Po drugie: stosunek 14C/12C w atmosferze nie był stały – na przykład, był wyższy przed erą przemysłową, kiedy zaczęło się masowe spalanie ropy naftowej (szczególny produkt rozkładu organizmów roślinnych – przyp.tłum.) , co uwolniło duże ilość tlenku węgla, który jest ubogi w 14C. To mogło spowodować, że żywe organizmu obumarłe w tym czasie wyglądałyby na starsze po zbadaniu ich metodą węglową. Następnie pojawił się wzrost ilości 14CO2 w atmosferze spowodowany atmosferycznymi próbami bomb atomowych w latach 50 tych3 , co z kolei mogło spowodować, że datowane od tej pory metodą węglową próbki wyglądałyby na młodsze, niż w rzeczywistości są.

Pomiary 14C w przedmiotach, które można datować na podstawie danych historycznych (np. nasionach z grobów, których datowania są historycznie określone) pozwala na przybliżone określenie poziomu 14C w atmosferze tamtego czasu, a zatem częściowa kalibracja „zegara” jest możliwa. Tak więc, jest możliwe stosowanie węglowej metody datowania do próbek pochodzących z historycznie określonych czasów. Niemniej jednak, nawet przy takiej historycznej kalibracji archeolodzy nie uważają dat otrzymanych metodą 14C jako absolutne, ze względu na częste anomalie, bardziej polegają oni na tych sposobach datowania, które są związane z historycznymi zapisami. Poza okresem spisanej historii kalibrowanie zegara 14C nie jest możliwe.4

Inne czynniki wpływające na datowanie węglowe.

Ilość promieniowania kosmicznego penetrującego ziemską atmosferę wpływa na ilość wytwarzanego węgla 14C a zatem na system datowania. Ilość promieniowania kosmicznego, które dociera do Ziemi zmienia się wraz z aktywnością Słońca a także podczas przechodzenia Ziemi przez magnetyczne chmury, gdy cały system słoneczny podróżuje w przez galaktyce Mlecznej Drogi.

Na ilość docierającego do ziemi promieniowania ma wpływ siła ziemskiego pola magnetycznego. Silniejsze pole magnetyczne odbija więcej promieniowania. Przede wszystkim energia ziemskiego pola magnetyczne zmniejszała się ,5 zatem obecnie więcej tworzy się więcej węgla 14C niż w przeszłości. To powoduje, że stare rzeczy, wyglądają na starsze niż są w rzeczywistości.

Również biblijny potop miał znaczny wpływ na równowagę węgla. Potop spowodował zagrzebanie ogromnych ilości węgla, który stał się węglem (kamiennym), ropą itd., zmniejszając całkowita ilość 12C w biosferze (również w atmosferze – rośliny rosnące ponownie po potopie absorbują CO2, który nie jest zastępowany przez rozpad tych pogrzebanych w ziemi). Całkowita ilość 14C jest również proporcjonalnie zmniejszona w tym czasie, lecz o ile na ziemi procesy naturalne nie produkują już więcej 12C, to 14C stale pojawia się i to niezależnie od poziomu węgla (pochodzi on z azotu). Zatem stosunek 14C/12C w roślinach/zwierzętach/atmosferze przed potopem musiał być niższy niż to, co mamy obecnie. Dopóki ten skutek (który wpływa na wyniki dodatkowo do dyskutowanego już efektu pola magnetycznego) nie został skorygowany, datowanie próbek sprzed potopu dawało wyniki znacznie starsze niż ich prawdziwy wiek.

Kreacjonistyczni badacze sugerowali, że daty z przedziału 35.000-45.000 powinny być przekalibrowane do biblijnej daty potopu.6
Takie prze-kalibrowanie nadaje sens anomaliom datowania metodą węglową – na przykład, bardzo niezgodne „daty” różnych części ciała zamrożonego woła piżmowego znalezionego na Alasce oraz w przesadnie wolnym tempem akumulacji odchodów prehistorycznego leniwca w starszych warstwach groty, gdzie warstwy były badane metodą węglową.7
Również wulkany emitują duże ilości CO2 ubogiego w 14C. Ponieważ potopowi towarzyszyły liczne wybuchy wulkaniczne, to powstałe w okresie po potopie skamieliny będą w badaniach metodą węglową dawały wyniki starsze, niż są w rzeczywistości.

Podsumowując: metoda datowania 14C, może dawać użyteczne wyniki jeśli zostanie skorygowana skutkami wywołanymi przez potom, lecz musi być stosowana bardzo uważnie. Nie daje wyników sięgających miliony lat wstecz, a poprawnie stosowana dobrze pasuje do biblijnego potopu.

Datowanie (2) – inne metody

 

—————————————————

References and notes

  1. Also known as isotope or radioisotope dating.

  2. Today, a stable carbon isotope, 13C , is measured as an indication of the level of discrimination against 14C.

  3. Radiation from atomic testing, like cosmic rays, causes the conversion of 14N to 14C.

  4. Tree ring dating (dendrochronology) has been used in an attempt to extend the calibration of carbon-14 dating earlier than historical records allow, but this depends on temporal placement
    of fragments of wood (from long dead trees) using carbon-14 dating, assuming straight-line extrapolation backwards. Then cross-matching of ring patterns is used to calibrate the carbon  ‘clock’—a somewhat circular process which does not give an independent calibration of the carbon dating system.

  5. K.L. McDonald and R.H. Gunst, ‘An Analysis of the Earth’s Magnetic Field from 1835 to 1965,’ ESSA Technical Report IER 46-IES, U.S. Government Printing Office, Washington D.C., p. 14, 1965.

  6. B.J. Taylor, ‘Carbon Dioxide in the Antediluvian Atmosphere,’ Creation Research Society Quarterly, 30(4):193-197, 1994.

  7. fR.H. R.H. Brown, ‘Correlation of C-14 Age with Real Time,’ Creation Research Society Quarterly, 29:45-47, 1992. Wiek mięśni woła piżmowego został określony na 24.000 lat, lecz włosy na 17.000. Po korekcie dat różnice wieku zbliżono do czasiu życia jednego woła. W przypadku odchodów z dna jaskini, standardowa węglowa procedura datowania wskazała na mniej niż dwa dwa odchody rocznie pozostwiane przez jednego leniwca. Po korekcie dat, otrzymano bardziej realistyczną liczbe 1.4 dziennie. day.

раскрутка

Jezus jako Kochanek?

Jeśli słyszysz dziś takie zwroty jak: „Chory z miłości do Jezusa”, „paradygmat Oblubienicy”, „zalecanie”, „romansowanie”, „pocałunki naszych ust”, „fascynacja” itd., to możesz być pewny, że właśnie jest ci przedstawiana ta zwodnicza doktryna. Wierzę, że jest to poważny błąd i ostrzegam cię, abyś uciekał od tego jak najdalej.

Co znaczy dla ciebie zwrot Pasja dla Jezusa”? Czy zaskoczyło by cię, gdybyś dowiedział się, że całe chrześcijańskie ruchy używają teraz tego w znaczeniu rodzaju miłości „eros” wobec Jezusa – podobnie jak mówią o „pasji” dla Niego w podobny sposób do tego jak ziemski mąż i żona czuja wobec siebie? (Od słowa „eros” bierze się słowo „erotyczny”.) Co termin „intymność z Jezusem” znaczy dla ciebie? Czy byłbyś zdumiony, gdybyś się dowiedział, że wielu używa go obecnie w znaczeniu zmysłowego, w rodzaju „eros” – spotkania z Jezusem – Nim jako Narzeczonym/oblubieńcem i z nimi jako Narzeczonymi/Oblubienicami?

Możesz myśleć, że tak niebiblijne praktyki muszą być z poza jakiego „marginesu”. Z pewnością nie może to należeć do głównej części nurtu chrześcijaństwa? Więc rozejrzymy się nieco wokół, ponieważ jest to teraz wszędzie. Mieszkam w pobliżu jednego z największy i najbardziej wpływowych centrów modlitwy, tutaj w Kansas City – i jest to główne źródło tego typu nauczania od wielu lat, a teraz jest już obecne niemal wszędzie na świecie. W tym centrum znajdziesz setki młodych mężczyzn i kobiet, którzy ci opowiedzą o „zachwycie” dla Jezusa, o „całowaniu” Jezusa, o „omdlewaniu” w Jego ramionach itd. Ich całe zrozumienie tego „KIM JEST BÓG” oraz ich relacje z Nim są kształtowane przez takie nauczanie – a jest to skrajne wykrzywienie Pisma.

Dlaczego jest ważną rzeczą, aby mieć właściwe pojęcie tego „KIM JEST BÓG”? Dlaczego liczy się to tak bardzo? Ponieważ właśnie to jedno kształtuje wszystko inne co dotyczy naszej wiary i relacji z Panem. W samym sercu wielu kultów jest fundamentalne niezrozumienie prawdziwego charakteru i natury Boga, tj., tego „Kim On jest – jak do Niego przystępować”. W rzeczywistości wpływa to na WSZYSTKO.

Wyobraź sobie teraz, że jest pewna nowa doktryna, która ponownie wymyśla nasze zrozumienie Boga – doktryna, która zalewa świat i chwyta w swoje objęcia wielu młodych ludzi. Czy jest to nowa doktryna oparta na uważnej egzegezie Nowego Testamentu, zapytasz? Nie! Ku twojemu zdumieniu odkryjesz, że jest ona w ogromnej części oparta na „uduchowieniu” PIEŚNI NAD PIEŚNIAMI. Tak, to jest prawda. Całe ponowne wymyślanie naszej relacji z Bogiem nie jest oparte na Nowym Testamencie, lecz na miłosnej poezji Salomona o ciele i piersiach oraz kształtach jednej z jego 700 żon. Z pewnością, piękna poezja, lecz jaką daje podstawę do tego, aby wprowadzać tak drastyczną zmianę w podstawach tego, w co wierzymy?

(Czy zatem nie ma niczego korzystnego z „alegorycznego” pojmowania Pieśni nad Pieśniami? – Z pewnością jest! Hudson Tylor i inni, używali ich w ten sposób, lecz nie o to mi chodzi tutaj. Rzeczywistą kwestią jest to: Czy powinniśmy wymyślać na nowo całe nasze zrozumienie tego „Kim jest Bóg” i w jaki sposób do Niego przystępujemy – aby dopasować się do cienkiej księgi prawie erotycznej poezji ze Starego Testamentu? Czy to powinno być naszym dominującym zrozumieniem Boga?)

Jak nieustannie pokazuje nam historia, w takim stopniu stopniu, w jakim stracimy nasze pojęcie rzeczywistego charakteru i natury Boga – w takim stracimy prawdziwe chrześcijaństwo. Nie można mieć prawdziwej nowotestamentowej wiary, jeśli straci się prawdziwego nowotestamentowego Jezusa. , To dlatego jest to tak poważna sprawa, gdy ludzie mówią, że my, na Zachodzie, wynaleźliśmy rodzaj „amerykańskiego Jezusa”, aby nadawał się do naszego egoistycznego, skupionego na sobie stylu życia. Wskazują oni na to, że współcześnie najczęściej słyszysz o Jezusie, który istnieje bardziej po to, aby dać ci „szczęście”, niż świętość; Jezus, który jest zawsze „przyjacielem”, lecz nigdy Sędzią; Jezus, który już więcej nie nienawidzi grzechu czy nie wymaga pokuty; lecz chce wyłącznie, abyś miał się dobrze i był „błogosławiony”. Jest to Jezus, który ostatecznie pasuje do naszego egoistycznego, zachodniego umysłu, lecz którego próżno by szukać w Biblii.

Nowa doktryna „Jezusa jako kochanka” (Jesus As Lover) jest jeszcze jednym wykrzywieniem w nieustającej opowieści współczesnych chrześcijan, zniekształcających charakter i naturę Boga.

Czy Jezus kocha nas? Oczywiście, że tak – bardziej niż mogą to opisać słowa. Czy my mamy Go kochać? Oczywiście! – z całego naszego serca, umysłu, duszy i ze wszystkich sił! Lecz czy to znaczy, że mamy do niego podchodzić ze zmysłową miłością typu „eros”, jak niektóre dojrzewające seksualnie uczennice, „omdlewając” i pieszcząc się z naszym „kochankiem” Jezusem? Czy to oznacza Boża miłość? Czy mamy zamienić „agape” na zmysłowego „erosa” i działać jak „dziewczyna” Jezusa na ziemi? (Mężczyźni tak samo jak kobiety?). Boże uchowaj!

Oczywiście, wiemy o tym, że w Piśmie zbiorowe ciało Chrystusa (w szczególności pod koniec wieków) jest opisane jako „Oblubienica” Chrystusa, lecz czy nie jest oczywiste, że jest to mowa o „ZBIOROWYM” Ciele, a nie o poszczególnych chrześcijanach? Czy każdy z nas ma stać się małą „dziewczyną” Jezusa tutaj na ziemi – czy też to CAŁE CIAŁO ma być pewnego dnia Oblubienicą Chrystusa? Jasne jest, że chodzi o to drugie.

Skutek jaki ta doktryna wywiera na młodych mężczyzn, jest szczególnie niepokojący. Opisać to jako „zniewieścienie” jest zupełnym niedomówieniem. Jak to już teraz jest, kościół jest strefą „anty-męską” ze swymi kwiecistymi wyświetlaczami, różowymi ścianami, blado fioletowymi dywanami, naładowaną emocjami muzyką itd.. Wielu komentatorów wskazuje na to, gdy mowa o niskiej frekwencji mężczyzn w naszych kościołach, lecz owa nowa doktryna sprowadza sprawę na niewyobrażalne dno.

Czy możesz sobie wyobrazić modlącego się młodego mężczyznę, który zwraca się do Jezusa (tj. innego MĘŻCZYZNY) jako do „kochanka”, którego całuje i 'pieści’? Czy możesz sobie wyobrazić co się dzieje, gdy takie coś staje się podstawą podchodzenia do Boga? A jest to zaledwie początek tego rodzaju – pogięta upiorność, która staje się „normą” w tym ruchu. (Niektórzy są już tak głęboko zwiedzeni, że doświadczają tego, że „Jezus” całuje ich w usta itp. Sam ruch ostrzega przed „zmysłowymi zdarzeniami” lecz sama natura ich nauczania bezpośrednio prowadzi do nich. Zwodnicze duchy, zawsze są nadzwyczaj aktywne w tego rodzaju środowisku. Jak myślisz, skąd się biorą osławione „zmory” i „demony w postaci kobiety”?)

Ironiczne jest to, że mnóstwo ludzi, którzy tkwią w tej doktrynie twierdzi, że „szukają przebudzenia”. Oni rzeczywiście myślą, że jest to ten rodzaj intymności, którego pragnie Bóg. Wpływa to ogromnie na współczesne ruchy: „modlitwy”, proroczy, i „uwielbienia” (co wyjaśnia ostatni zalew pieśni o tematach z „Pieśni nad Pieśniami” typu: „Pocałuję cię pocałunkiem ust moich” czy „Zabierz mnie do swojej komnaty”, itp.)

Ich mowa o „przebudzeniu” jest dla mnie szczególną ironią, ponieważ przez lata studiowałem temat przebudzeń i jestem świadom tego, że wszyscy „przebudzeniowcy” dawnych dni modlili się do Boga, który jest zupełnie inny od tego, który jest przedstawiany tutaj, a ich rozumienie tego „KIM JEST BÓG” był skrajnie istotne dla uzyskania Przebudzenia. Modlili się do Boga świętości, majestatu i czci, do Boga chwały, który nienawidzi grzechu, a jednak posłał Swego Syna, aby umarł za grzeszników.

Bóg danych przebudzeń, do którego modlili się, było Bogiem „sali tronowej”, którego opisał Izajasz:

Widziałem Pana siedzącego na tronie, wysoko wyniesionego, a kraj Jego szaty wypełniał świątynię”… i wołał jeden do drugiego: święty, święty, święty jest Pan zastępów! Pełna jest ziemia chwały jego. I zatrzęsły się progi w posadach od tego potężnego głosu, a przybytek napełnił się dymem. I rzekłem: Biada mi! Zginąłem, bo jestem człowiekiem nieczystych warg …” )Iz 6:1-5).

Jest to Bóg „tronowej sali” opisany ponownie w Księdze Objawienia w czwartym rozdziale, gdzie czytamy, że cztery postacie wołały: „Święty, święty, święty”, w dzień i w noc nie ustając, a 24 starców składało swoje korony przed Jego tronem – stale i wciąż. Jest to „ŚWIĘTOŚĆ”, która jest główną cechą charakterystyczną Boga! Żadna inna cecha nie jest powtarzana po trzykroć naraz w Biblii – a co dopiero w dzień i w nocy stale i wciąż! „ŚWIĘTY, ŚWIĘTY, ŚWIĘTY”.

W rzeczywistości pełny tytuł księgi Objawienia to „Objawienie Jezusa Chrystusa”, zatem inaczej mówiąc: jest to 'objawienie’ tego, kim jest Jezus i jaki on faktycznie jest. Gdy Jan (’umiłowany’ uczeń) zobaczył uwielbionego Jezusa z Obj. 1 to czytamy, że taki strach padł na niego, włączając w to świętość i chwałę, że padł do Jego nóg „jak martwy”. To jest prawdziwy Jezusa – On taki jest.

W każdym prawdziwym przebudzeniu to Bóg majestatu objawia siebie samego. Ponieważ przebudzenie to zstępująca na dół „Chwała Boża”, to sama obecność Jego „tronu” zstępuje pośród ludzi. Bóg Przebudzenia zawsze jest Bogiem świętości – Bogiem ogromnej chwały. Takiego mamy „Ojca”. Zatem, nawet dzieci Jego powinny przystępować do Niego z respektem, a jeśli nie modlimy się do tego Boga, to nie powinniśmy spodziewać się wcale

Przebudzenia. Jest to jedna z podstawowych lekcji z historii przebudzeń: musimy modlić się do 'WŁAŚCIWEGO BOGA’, jeśli mamy zobaczyć prawdziwe Przebudzenie.

Nawiasem mówiąc, „Oblubienica Chrystusa” z Księgi Objawienia jest opisana jako „święte miasto” – „Nowe Jeruzalem” zstępujące z góry, z niebios (Obj. 21). A zatem jest to ZBIOROWA istota, która będzie istniała przy końcu czasów, a nie zindywidualizowana „dziewczyna Jezusa” tutaj i teraz.

Manipulowanie naszym zrozumieniu tego „KIM JEST BÓG” i w tym, jak odnosimy się do Niego jest bardzo poważną sprawą. Na wiele sposobów jest to „głoszenie innego Jezusa”, jest to bardzo złe. Jeśli słyszysz dziś takie zwroty jak: „Chory z miłości do
Jezusa”, „paradygmat Oblubienicy”, „zalecanie”, „romansowanie”, „pocałunki naszych ust”, „fascynacja” itd., to możesz być pewny, że właśnie jest ci przedstawiana ta zwodnicza doktryna. Wierzę, że jest to poważny błąd i ostrzegam cię, abyś uciekał od tego jak najdalej.

Proszę też, abyś przekazał to każdemu, kto, jak sądzisz, może być narażony na wpływy tej doktryny.

Ten artykuł jest dyskutowany na forum http://www.revivalschool.com

Niech was Bóg błogosławi wszystkich

Andrew Strom.

aracer.mobi