Category Archives: Temat

Tematyka artykułów

Szkoła Biblijna on-line 02.01 Czy Bóg istnieje?

Teolodzy, filozofowie, naukowcy i ateiści debatowali nad istnieniem#Teolodzy, filozofowie, naukowcy i ateiści debatowali nad istnieniem Boga przez stulecia. Teolodzy potwierdzają Jego istnienie, nawet rozważają kim On rzeczywiście jest. Filozofowie wątpili w możliwość poznania Boga i tego czy On w ogóle istnieje. Naukowcy nie znaleźli Go pod mikroskopem ani na skali, zatem w sporym stopniu zignorowali a nawet wyzbyli się Jego istnienia. Ateiści, oczywiście, odrzucają Go i wielu usiłuje udowodnić, że On nie istnieje. style=”font-family: tahoma;”>

A jednak, Bóg istnieje.

On nie istnieje, dlatego, że my mówimy, że istnieje; On jest niezależny od tego, co głosimy. On nie istnieje dlatego, że my chcemy, aby istniał; On jest niezależny od naszych pragnień. On nie istnieje z powodu naszej ignorancji – przyjmujemy Boga po to, aby wyjaśnić to, co niezrozumiałe. On jest niezależny od naszej ignorancji. Nie. Bóg istnieje, ponieważ On jest.
My, chrześcijanie, doświadczyliśmy Go, czujemy Go i znamy. Możemy widzieć Jego rękę na naszym życiu. Widzimy jak okoliczności naszego życia zmieniają się i są zmieniane, aby nas doprowadzić do odpowiedzi, o których wiemy, że pochodzą od Niego. Czujemy Go w naszych modlitwach i w naszym życiu. Widzimy Jego dzieła w życiu innych. Obserwujemy jak odpowiada na nasze modlitwy i potwierdza w naszych sercach Swoją miłość do nas. My wiemy, że On istnieje, ponieważ On istnieje. Biblia mówi o Bogu i nie broni Jego istnienia. Po prostu zapewnia o tym.
Czasami są to proste rzeczy, których nie możesz dowieść komuś innemu, lecz ty wiesz. Tak, jest to subiektywne, lecz często prawdziwe.

продвижение

Zgorzknienie w ogrodach naszych serc 2 – uwolnienie od zgorzknienia

Francis Frangipane

Istnieją dwa stany serca, których nikt nie jest w stanie ukryć: serce  wypełnione miłością, oraz serce zainfekowane zgorzknieniem. Każdy z tych stanów może zapanować nad naszymi myślami i oba mogą stanowić filtr przez który patrzymy na życie. Jako naśladowcy Jezusa Chrystusa musimy dokonywać najwyższych wysiłków, aby posiąść serca pełne Bożej miłości. Faktycznie, skuteczność z jaką okazujemy miłość Chrystusową jest prawdziwą miarą naszej duchowości.

Zatem, miłość nie może istnieć jako nie wyrażona czy ukryta tajemnica.
Jeśli miłość jest prawdziwa, będzie widoczna w tysiącach przejawów zdobywając serce umiłowanych. Miłość, która jest prawdziwą pasją do kogoś, jest zbyt potężna, aby mogła być utrzymywana pod zwykłą dyscypliną czy samokontrolą. I rzeczywiście, czyż miłość nie jest cieleśnie wyrażana w jej darach, o które nikt nie prosi, czy nie jest słyszalna w wielu zachętach i wyrazach zainteresowania? Czyż nie jest namacalne w niezniszczalnej radości wspólnego spędzania czasu z tymi, których kocha?

Zgorzknienie również nie da się ukryć. Zgorzkniała dusza nie szuka jedności, lecz sprawiedliwości. Jest wiedziona przez całkowite okradzenie z pokoju osobowości czy dobytku. Zgorzknienie nie jest po prostu zranieniem szukającym uzdrowienia, jest publicznym oskarżycielem budującym ochronę przed winą. Ponieważ zgorzkniała dusza jest połączona ze sprawiedliwością skierowaną przeciwko niej, zatem stale słucha głosu swojego bólu i stale jest raniona przez nie przebaczone zgorszenie.

Drodzy przyjaciele, Jezus powiedział, że przyszedł, aby dać nam życie w obfitości. Powiedział, że został namaszczony, aby ogłosić uwolnienie więźniom i dać wolność spętanym (J. 10:10, Łuk. 4:18). Jeśli czujesz, że zostałeś spętany przez gorzkie doświadczenie lub niesprawiedliwość to Bóg nie chce cię potępiać, lecz uwolnić od tego. Nawet teraz, Jego Duch stara się uwolnić cię od starych ciężarów nie do zniesienia.

Którędy do wolności?

 W ciągu mojego 34 letniego chodzenia z Panem, wiele razy zdarzało się,  że byłem zniesławiany, okradany czy źle traktowany. Miałem wiele okazji ku temu, aby poddać się zgorzknieniu z powodu niesprawiedliwości. Nie każda rana została uzdrowiona natychmiast i nie każda niesprawiedliwość lekko zaradzona. Jezus powiedział: „Przez wytrwałość zyskacie dusze wasze” (Łuk 21:19). Tłumaczenie parafrazy Biblii „The Message” przekazuje to tak: „Trwajcie – to jest potrzebne. Trwajcie aż do końca. Nie będziecie zasmuceni, będziecie zbawieni”. W ostatecznym rozrachunku zranienie czy strata bliskiej osoby nie jest istotą – Paweł mówi, że „stracił wszystko”.

Istotą jest to, że „możemy zyskać Chrystusa” (Fil. 3:8).

Pozwólcie mi również powiedzieć, że znam ludzi, których Pan po prostu dotknął i zostali uzdrowieni lub też sytuacja się zmieniła i przyszło uzdrowienie. Zróbmy miejsce dla ogromu Bożej Łaski. Faktycznie.

Faktycznie ponieważ czytamy, że Chrystus: (Hebr. 2:18): „sam przeszedł przez cierpienie i próby, może dopomóc tym, którzy przez próby przechodzą”. Tylko i wyłącznie z powodu miłości do nas, Pan „może dopomóc, tym” którzy są w walce. Niech zawsze będzie w nas miejsca na tą łaskę.

Równocześnie dostrzegam to, że najwyższym celem Bożym dla mnie jest ukształtowanie mnie na podobieństwo Chrystusa (Rzym. 8:28-29). Bóg uzdrawia mnie po to, aby mnie mógł kształtować na wzór Chrystusa, a czasami odwraca proces: kształtuje mnie na podobieństwo Chrystusa po to, aby mnie uzdrawiać. Innymi słowy, moje uwolnienie przychodzi w miarę jak zastępuj swoją miłość, Chrystusową lub Jego zdolnością do ufania Ojcu, w sytuacji, gdy jestem narażony na zranienie niesprawiedliwością.

Rozważając problem zaufania Bogu Piotr pisze (1 Piotr. 2:21-23):
Na to bowiem powołani jesteście, gdyż i Chrystus cierpiał za was, zostawiając wam przykład, abyście wstępowali w jego ślady; On grzechu nie popełnił ani nie znaleziono zdrady w ustach jego; On, gdy mu złorzeczono, nie odpowiadał złorzeczeniem, gdy cierpiał, nie groził, lecz poruczał sprawę temu, który sprawiedliwie sądzi;

Czasami moje uzdrowienie ze zranień i możliwego zgorzknienie przychodzi  nie za rekompensatę ze strony  osoby, która zraniła, lecz dlatego, że nauczyliśmy się sami ufać Bogu, który sądzi sprawiedliwie. Zaufanie do Boga, który potwierdzi moją słuszność we Swoim czasie na Swój sposób jest znakiem duchowej dojrzałości. Jest to w rzeczywistości jedyny sposób na to, aby uniknąć reagowania obrzucanie obelgami, obrzucaniem obelgami, co dopuszcza zranienia i jątrzy zgorzknienie.  W innych przypadkach przedłużający się konflikt może mieć wpływ na ucisk mojej duszy, wtedy jako antidotum na zgorzknienie Jezus poleca zastosować następujący środek:
Mat. 5:11-12
Błogosławieni jesteście, gdy wam złorzeczyć i prześladować was będą i kłamliwie mówić na was wszelkie zło ze względu na mnie! Radujcie i weselcie się, albowiem zapłata wasza obfita jest w niebie; tak bowiem prześladowali proroków, którzy byli przed wami.

Jeśli zostałeś niewłaściwie potraktowany, jeśli jakaś niesprawiedliwość splamiła twoje imię czy też zagraża twojej przyszłości z powodu wiary w Chrystusa, jedyny środkiem leczniczym jest radość. Zanim będziesz bronił swojego prawa do trwania w nieszczęściu pozwól, że zapytam: „czy posłuchałeś Jezusa, aby skakać z radości? Pamiętam taką sytuację, gdy zostałem zraniony przez pewnego mężczyznę, który na podstawie snu, jaki miała jego żona, doprowadził, wykorzystując jej fantazję do podziału naszego małego zboru. Kochałem tą parę bardzo, kochałem też wszystkich zborowników, zatem mój smutek był podwójny. Faktycznie za każdym razem,  gdy zastanawiałem się na złem jakie to oszczerstwo spowodowało, byłem miotany gniewem i żalem.

 Ostatecznie Pan powiedział do mojego serc. Zapytał, skoro oszczerstwo wobec mnie było nieprawdziwe, dlaczego nie posłuchałem Jego? Powiedział mi, że zostałem zgnębiony słowami człowieka, a nie jeszcze nie skakałem z radości. Stojąc wówczas w przyćmionym, popołudniowym świetle w naszej kaplicy, przygotowałem się do radości i w posłuszeństwie dla Pana spróbowałem słabego podskoku. Potem jeszcze raz, potem jeszcze raz, dopóki Duch Święty przełamał się i skakałem i wykrzykiwałem przed Panem, radując się w Jego suwerennej mocy działającej w moim życiu.   Jeśli problemy, które przeżywamy są prawnymi konsekwencjami naszego niewłaściwego zachowania to powinniśmy pokutować a nie oskarżać innych o nasz stan. Możemy stale radować się z tego, że służymy potężnemu Bogu, który nawet nasze niepowodzenia może obrócić ku dobremu. Jeśli natomiast nasze konflikt wynika z tego, że służymy Panu to powinniśmy „skakać z radości”.

Wody zgorzknienia

Chrystus jest nie tylko naszym „Zbawicielem” w zwykłym odległym, czy teologicznym sensie, lecz jest Emmanuelem „Bogiem z nami”. Mieszka w nas. W zupełności jest w stanie zmienić sytuację, która wydaje się nas niszczyć i wykorzystać jako środek do doskonalenia nas. Musimy wierzyć w to, że Bóg jest w stanie w całkowicie wyciągnąć nas ze wszystkiego, przez co przechodzimy. Jeśli żywimy niewiarę czy to w stosunku do dobroci Bożej, czy Jego możliwości nasze trudności zredukują nas do zgorzkniałych i gniewnych ludzi.

Pomyśl też, że jeśli Szatan jest nastawiony na zniszczenie cię to musi być tak, ponieważ Bóg ma coś potężnego przygotowane dla ciebie. Diabeł nie traci czasu na atakowanie mało znaczących ludzie; atakuje tych, których się boi, że będą używani przez Boga do uwalniania innych.  Jeśli uda się Szatanowi przeprowadzić na ciebie taki atak, który wywoła zgorzknienie to twoje przeznaczenie będzie puszczone boczną ścieżką, aż do chwili, gdy korzeń zgorzknienia zostanie wykorzeniony z twojej duszy!

Jak to jest możliwe, że zgorzknienie może w nas istnieć? Zgorzknienie jest demoniczną manipulacją zranieniami lub niesprawiedliwością, której doświadczyła nasza dusza. Niemniej jednak Jezus powiedział, że jedynym sposobem na zbwienie duszy jest jej utrata dla Niego (J 12;25). Umiłowani, mówię wam o tym w jaki sposób przeszedłem przez jedną z najtrudniejszych bitw mojego życia: niosłem krzyż.

Wierzę, że moje kroki są zarządzane przez Boga, zatem jeśli spotyka mnie niesprawiedliwość to On musi albo na nią pozwolić, albo ją w zarządzić. On jest wszystkowiedzący, On wiedział, że ja będę potrzebował miłości, wiary i uzależnienia od Niego, zatem zaaranżował wydarzenia w moim życiu tak, aby mógł wypracować we mnie Swoją naturę zwycięzcy. W moich bitwach nie chodzi o mnie, ani o kogoś innego, ani nawet o stawanie przeciwko diabłu; ostatecznie, w każdym konflikcie Bóg stara się ukształtować nas podobieństwo Chrystusa. W miarę jak charakter, autorytet i miłość Chrystusowa zaczyna w moim życiu funkcjonować, moim przeciwnicy ulegają a Chrystus triumfuje przeze mnie.

Musimy, zatem, pozbyć się zatem idei, że na ziemi istnieje „bezbolesne  miejsce” i musimy nauczyć się w jaki sposób nosić krzyż Chrystusa! Krzyż uśmierca nasza niewiarę, strach, egoistyczną naturę i pozwala na to, aby charakter Chrystusa pojawia w naszym duchu. Krzyż jest ceną jaką płacimy, aby odkupienie dominowało.

Jest taka historia z Księgi Wyjścia, która bardzo obrazowo pokazuje moc krzyża. Izraelici przemierzyli trzy dni bez świeżej wody. W końcu znaleźli wodę, „lecz nie mogli pić wody, ponieważ była gorzka; dlatego nazwano tę miejscowość Mara” (Wyj. 15:22-23). „Pan wskazał Mojżeszowi na drzewo i wrzucił je do wody, a woda stała się słodka” (w. 25).

To, co zrobił Mojżesz było prorocze. Drzewo, które symbolicznie zastosował do uzdrowienia gorzkiej wody jest obrazem krzyża Chrystusa, gdy jest stosowany do naszych gorzkich doświadczeń; zamienia je w słodycz. Wielokrotnie przeciwnik używał ludzi, aby mnie ranili czy uderzali we mnie a ja stosowałem ten krzyż w moim życiu – przebaczenie, błogosławienie i zgoda na to, aby miłość była doskonalona – ostatecznym wynikiem była zawsze większa manifestacja Chrystusa w moim życiu.

Dokładnie w taki sposób ap. Paweł znosił przeciwności i  niesprawiedliwości. Posłuchajcie, co napisał: „ Mamy zaś ten skarb w naczyniach glinianych, aby się okazało, że moc, która przewyższa wszystko jest z Boga, nie z nas. Zewsząd uciskani, nie jesteśmy jednak pognębieni, zakłopotani, ale nie zrozpaczeni, Prześladowani, ale nie opuszczeni, powaleni, ale nie pokonani, zawsze śmierć Jezusa na ciele swoim noszący, aby i życie Jezusa na ciele naszym się ujawniło. (2 Kor. 4:7). Zawsze bowiem my, którzy żyjemy , dla Jezusa na śmieć wydawani bywamy, aby i życie Jezusa na śmiertelnym ciele naszym się ujawniło (2 Kor 4:7).

Mój drogi, czy nie tego pragniesz najbardziej: życie Samego Jezusa manifestujące się w twoim śmiertelny ciele? Szatan manipuluje twoją starą naturą, starając się zasiać zgorzknienie w twoje życie. Pan wyratował mnie ze wszystkich bitw na jakie trafiłem, w taki sposób, że wykorzystywał te bitwy do krzyżowania starej natury i zwiększenia stopnia ujawnienia się Chrystusa we mnie. To jest nowotestamentowe chrześcijaństwo w swej największej chwale.

Panie Jezu, przebacz mi wszelkie próby ratowania swojego życia. Decyduję się ufać Tobie pozwalam, aby miłość doskonaliła się we mnie, nie po to, aby szukać sprawiedliwości, lecz miłosierdzia dla mnie i innych. Pomóż mi, Panie. Objaw moc Twojego Ducha we mnie. Nawet teraz wykorzeń wszelkie zgorzknienie z mojej duszy. Niech moje słowa będą pełne łaski i prawdy, bez zgorzknienia i zła. W imieniu Jezusa, Amen.

topod.in

Zgorzknienie w ogrodach naszych serc _1

Francis Frangipane

Baczcie, żeby nikt nie pozostał z dala od łaski Bożej, żeby jakiś gorzki korzeń,  rosnący w górę, nie wyrządził szkody i żeby przezeń nie pokalało się wielu, (Hebr. 12:15)

Nie jest możliwe aby przejść przez ten świat nie będąc dotkniętym przez niesprawiedliwość czy ból serca. Dopóki nie nauczymy się naszych zmagań  przerabiać w Chrystusie, pojedyncze zranienie naszej duszy może  stworzyć głębokie zgorzknienie w nas zatruwając naszą egzystencję ciągu mojej 33 letniej służby, znałem zbyt wielu chrześcijan, którzy doprowadzili do perfekcji sztukę wyglądania na uprzejmych, podczas gdy wewnątrz trzymają cynicznego, pełnego urazy i gniewu ducha. Przełknęli truciznę zgorzknienia, która powoduje, że umierają duchowo. Problem polega na tym, że jako chrześcijanie wiemy o tym, że reagowanie z otwartą złością na ludzi jest złe. Jednak zamiast prawdziwie przebaczyć i poddać tą niesprawiedliwość Bogu, tłumimy nasz gniew. Gniew jest wynikiem dostrzeżonej niesprawiedliwości. Stłumiony gniew zawsze degraduje sie do zgorzknienia, które w rzeczywistości jest niespełnioną zemstą.

Ludzie doprowadzeni do zgorzknienia

Biblia nie tylko dostarcza nam biografii herosów wiary lecz dokumentuje również życie zwykłych ludzi, jednostek, które doświadczały tych samych bólów serca, co my. Niektórzy przezwyciężyli zranienia czy stratę a w konsekwencji zgorzknienie, podczas gdy inni stali się przykładami, których należy unikać.

Weźmy pod rozważania Księgę Rut. Głód w Izraelu zmusił rodzinę Noemi do emigracji do Moabu. Bez rodziny i przyjaciół, którzy by jej pomagać, jako cudzoziemka w obcej ziemi, Noemi doświadczyła straty męża i dwóch dorosłych synów. Gdy wróciła do Izraela z Rut, jej synową, ogłosiła kim jest: Nie  nazywajcie mnie Noemi, nazywajcie mnie Mara, gdyż Wszechmogący napoił mnie wielką goryczą. (Rut 1:20).

Imię „Noemi” znaczy „przyjemna”. Możemy sobie wyobrazić, że kiedy Noemi jako dziecko była oddawana Bogu, jej rodzice modlili się, aby jej imię było zapowiedzią jej przyszłości. Teraz stało się coś zupełnie innego. Noemi był głęboko dotknięta zgorzknieniem przez los, aż do skrajności oskarżania „Wszechmogącego” o napełnienie jej goryczą.

Jeśli kiedykolwiek słyszałeś zgorzkniałej osoby to wiesz, że nie ma w nim nic „przyjemnego”. Powinieneś płakać z taką osobą, a zgorzkniała dusza jest duchem złapanym w osnowę czasu; żyją wspomnieniami swych bólów.

Kilka lat temu spotkałem kobietę, która przeżyła bardzo trudny rozwód.  Rozmawiałem z nią co pół roku przez dwa lata i za każdym razem opowiadała o swoim byłym mężu dokładnie to samo. Rozwiodła się z mężem, lecz poślubiła zgorzkniałego ducha, który uwiązał ją jej bólem serca. Dla Noemi jej zgorzknienie było skierowane pośrednio do Boga. Była zagniewana na to, że On dopuścił trudności w jej życiu. „Pan zgotował mi powrót w niedostatku” (1:21). Mój smutek to wina Boga. Porównaj jej życie z tym, utratą bliskich przez Joba (Job 1:1-22). Job stracił swoją rodzinę oraz majątek i ukląkł i uwielbił Pana: „Pan dał, Pan wziął, niech będzie błogosławione imię Pańskie” (1:21). To, w jaki sposób radzimy sobie ze smutkiem objawia głębię naszej czci dla Boga. Gdy życie nas tnie to krwawimy zgorzknieniem czy uwielbieniem? Job ukląkł i zbliżył się do Boga. Noemi odwróciła się i rozmawiała o Bogu plecami do Niego. Mam drogich przyjaciół, którzy stracili swoich jedynych synów, gdy ci byli jeszcze nastolatkami. W samym środku bólu ich serca byli przykładami prawdziwego uwielbienia. Przez lata ból oczyścił i pogłębił ich uwielbienie; ich cierpienie sprawiło, że stali się bardziej współczujący wobec cierpienia innych (p. 2 Kor. 1:3-4). Znam też innych, którzy cierpieli z powodu nagłej straty kogoś bliskiego i w ciągu tygodni, odwrócili się od Boga i stali zgorzkniali. Przeciwności nie doskonalą charakteru, one go ujawniają, pokazują to, co się dzieje w środku.

Zatruci

W starożytności ludzkość eksperymentowała z roślinnością, aby stwierdzić, które rośliny są użyteczne, a które trujące. W swych poszukiwaniach ludzie odkryli, że, generalnie mówiąc, jeśli roślina i owoc są słodkie to zazwyczaj są bezpieczne; gorzkie rośliny zabijają lub wywołują choroby. Podobnie jest z gorzkimi doświadczeniami w naszym  życiu, jeśli dopuścimy je do wnętrza naszego duch to mogą stać się trucizną, która zniszczy nasze myśli, oczekiwania i postawy. Takie doświadczenia mogą wejść do twojej duszy przez względną ranę lub niesprawiedliwość; mogą rozpocząć przez pomniejsze rozczarowanie czy stratę. Jednak, gdy już raz zgorzknienie wejdzie do ludzkiej duszy jest jak tusz rozprzestrzeniający się w wodzie – może zaciemnić każdy aspekt egzystencji.

Oczywiście, nie tylko zgorzknienie może zrujnować nasze życie, List do Hebrajczyków ostrzega nas, że korzeń zgorzknienia może pokalać wielu (Hebr. 12:15). Duchowy korzeń zgorzknienia, jest to nierozwiązany gniew, który został zagrzebany pod powierzchnią naszego życia.  Zewnętrznie wyglądamy „poprawnie po chrześcijańsku”, dopóki nie zaczniemy dyskutować o kimś, kto nas zranił. Jak mówimy ten korzeń „wyrasta” i zanieczyszcza innych. Jeśli nie zająłeś się swoim zgorzknieniem, uważaj, gdy rozmawiasz z innymi, abyś nie zanieczyścić ich swoimi słowami. Jeśli zaś słuchasz osoby zgorzkniałej, zważaj na to, aby duch zgorzknienia nie przeniósł się na ciebie również!

Zaniedbania

W Księdze Genezis znajdujemy następną zgorzkniałą duszę w Ezawie, bracie Jakuba. Ezaw w głupi sposób przehandlował swoje dziedzictwo, gdy było młody i stracił błogosławieństwo ojca, gdy był stary. Gdy odkrył, że to wszystko stracił na rzecz swojego brata to Biblia mówi, że „podniósł głośny i pełen goryczy krzyk” (1 Moj. 27:34)

Lenistwo lub zaniedbanie, które prowadzi do strat może wywołać zgorzknienie duszy. Co więcej, równie destrukcyjna może być postawa kogoś, kto nas zwodzi i zabiera to, co prawnie należy do nas. Znam ludzi, którzy byli leniwi i nie cenili sobie swojego wykształcenia. Dziś są zgorzkniałymi pracownikami o minimalnym wynagrodzeniu. Znam również, młode niezamężne matki, które pozwoliły na to, aby zwiedzeni chłopcy ukradli im dziewictwo, co później wywołało zgorzknienie. Nawet duchowi ludzi mogą cierpieć zgorzknienie spowodowane zaniedbaniem. Znam pastora, który był tak oddany służbie, że stale zaniedbywał swoją żonę.  W końcu rozwiodła się z nim; jak bardzo wołał i płakał, cierpiał gorzką stratę żony i szacunku kościoła.

Strata poniesiona przez Ezawa spowodowała, że zgorzkniał bardzo, czy my podobnie jak Ezaw, stracimy coś znacznie bardziej wartościowego z powodu naszego zaniedbania? Czy inni otrzymają błogosławieństwo przeznaczone pierwotnie dla nas, co wywoła w nas zgorzknienie? Niech Pan objawi nam te korzenie zgorzknienia, które, podobnie jak uwalniana pomału trucizna, cichutko zabija nas.

Bóg pragnie przywrócić nam zdolność do kochania i śmiechu. W następnym tygodniu będziemy dyskutować w jaki sposób wykorzenić zgorzknienie i uwolnić się. A teraz przystąpmy szczerze do tronu Bożej łaski i prośmy Go, aby pokazał nam nasze serce. Pytajmy Go, czy ogród naszego serca jest rzeczywiście wolny od korzeni zgorzknienia.

Część Druga

deeo.ru

Dziecko w łonie Boga

Frangipane Francis

Prawdziwy kościół jest dzieckiem w łonie Bożym i to  co czuje Wszechmogący, wpływa na nas. Absorbujemy do naszego duchowego  DNA potężną miłość Bożą a Jego współczucie staje się naszym udziałem.  Pomimo tego, nie możemy poddać się obawie znienawidzenia tego, czego Bóg nienawidzi, ponieważ nasze myśli i motywacje muszą być poddane Jego własnym.
Myślę teraz o proroku Ezechielu. Nakazano mu przejść przez grzeszną  Jerozolimę i wszystko spisać, nie tylko całą perwersję, lecz również  tych, którzy są byli dotknięci tą sytuacją w zupełnie inny sposób. Czytamy:

Iz. 9,4    I rzekł Pan do  niego: Przejdź przez środek miasta, przez środek Jeruzalemu, i uczyń  znak na czole mężów, którzy wzdychają i jęczą nad wszystkimi obrzydliwościami popełnionymi w nim!

Dla Pana było ważne, aby zidentyfikować tych, którzy  byli zjednoczeni z Nim sercem; którzy bardziej troszczyli się o to, co  On myśli, niż o akceptację otaczającego ich bezbożnego świata.  Umiłowani, we współczesnym kościele jest wielka, fałszywa tolerancja.  Zamiast Królestwa Bożego służymy „filozofii” zwanej chrześcijaństwem.  Nauczyliśmy się żyć ze zwodniczym kompromisem, który udaje cnoty. Jeśli  tylko prawdziwie posiedliśmy boskie przekonanie to będziemy czasami  obraźliwie określani jako „ekstremiści”. Obawiam się tego, że wielu z  nas tak dopasowało swoje życie w pośród grzechu, że już nie „wzdychamy i nie jęczymy” nad stanem świata.

Pan dalej przekazywał swoje słowo prorokowi (9:4-6):

A do  innych rzekł tak, że to na własne uszy słyszałem: Przejdźcie za nim przez miasto i zabijajcie bez zmrużenia oka, i nie litujcie się!
Wybijcie do nogi starców, młodzieńców i panny, dzieci i kobiety,  lecz tych wszystkich, którzy mają na sobie znak, nie dotykajcie! A  rozpocznijcie od mojej świątyni! I rozpoczęli od starszych mężów, którzy byli przed przybytkiem.

Być może odczuwamy ból serca na widok grzechu  naszego społeczeństwa, lecz, skoro nie wiemy, co robić, zagrzebaliśmy  nasze uczucia. Dziś z trudem słyszymy szept, który niegdyś był  głosem  oburzenia naszego serca. Nawet sami przed Bogiem  umilkliśmy z naszą irytacją związaną z aborcją i wykorzystaniem dzieci;  nauczyliśmy się cicho dostosowywać do wielopoziomowej inwazji  niemoralności w naszym społeczeństwie; zaakceptowaliśmy bez zająknięcia  utratę dziewictwa naszej młodzieży.   Pan powiedział: „zabijaj… i nie oszczędzaj” tych, którzy nie  narzekają. I wtedy padło ostrzeżenie: „a rozpocznijcie od mojej świątyni”.

Drodzy pastorzy i liderzy, nie wolno nam się bać okazywania bólu serca i niezadowolenia z powodu grzechu szerzącego się na  naszej ziemi, nawet jeśli wygląda na to, że nie pasujemy do naszych czasów.  Ja, osobiście, nie zgadzam się przyjąć, że oczekiwanie na szybkie porwanie jest dobrą wymówką, aby przestać troszczyć się o  mój naród. Mówię wam, nawet gdy trąba zabrzmi, a ja powstanę na rozkaz Boży to usłyszycie, jak wołam o miłosierdzie dla mojego narodu!

Jezus powiedział: „Błogosławieni, którzy się smucą”.  Jeśli dziś kościół nie jest objawieniem serca Chrystusa na ziemi i  jeśli nie jęczy z powodu zła i nie płacze nad cierpieniami tłumów to jest tak tylko dlatego, że umieściliśmy siebie  poza pasją Bożą.

Pan powiedział do Ezechiela „zaznacz” („uczyń znak”)  na czołach „tych, którzy jęczą”. Hebrajskie słowo tłumaczone jako  „znak” było ostatnia literą hebrajskiego alfabetu – „tau”. Jego symbol  to krzyż bez górnej części, coś podobnego do „T”. Ten znak był często  używany przez chrześcijan w pierwszym wieku jako symbol krzyża. Patrząc  na to z Bożej, wiecznej perspektywy, było to tak, jakby Pan w istocie powiedział do Ezechiela:
– Naznacz krzyżem czoła tych, którzy smucą się z powodu grzechu.

Interesujące jest to, że choć sąd spadł na  Jerozolimę, stało się to przed wizją jaką otrzymał Ezechiel.  Nie  istnieje żaden zapis, że przed wygnaniem Izraela do Babilonu, ludzie  mieli być fizycznie znakowani na czołach znakiem „tau”; jak również nie  możemy powiedzieć, żeby ktokolwiek został zabity za to, że nie jęczał i  nie narzekał. Wydaje się bardziej prawdopodobne, że ta wizja, którą  otrzymał Ezechiel „miała się wypełnić”, a nie była to fizyczna rzeczywistość, której był świadkiem w swoim czasie.

Zauważ również, że Księga Objawienia głosi, że  nadejdzie taki czas, przed okresem ucisku, w którym Pan faktycznie  wyśle aniołów, aby naznaczyli „czoła Sług Bożych” (Obj. 7:3). „Pieczęć  Boża” na czołach będzie wyróżniać ich w czasie plag. Jakikolwiek to  będzie znak, stanie się on tarczą gwarantującą nietykalność w  nadchodzących dniach. Ze względu na podobieństwo między wizją Ezechiela  i św. Jana uderza mnie pytanie: czy Duch Boży nadal szuka tych, którzy  wzdychają i jęczą nad niesprawiedliwościami i obrzydliwościami dziejącymi się w ich ziemi?

Drodzy przyjaciele, strząśnijmy z siebie  odurzenie  kompromisem. Zbyt wielu z nas zabawia się rzeczami, nad którymi powinniśmy rozpaczać. Bóg zniszczył świat w  czasach Noego z powodu gwałtu, a my siadamy przed telewizorami i w  teatrach  zabawiani przemocą. Pan straszliwie zniszczył Sodomę i  Gomorę z powodu ich zniekształconej moralności, a my w ogóle nie  protestujemy przeciwko podobnej przewrotności wdzierającej się do naszej ziemi. Prosty list czy e-mail do sponsorów niemoralnych  telewizyjnych pokazów niesie ze sobą olbrzymie znaczenia mające wpływ  na ich decyzje co do tego, na co będą płacić; list do rządowych  urzędników stwierdzający, że nie będziesz głosował na nikogo, kto popiera  legalizację homoseksualizmu czy dalszą degradację naszego społeczeństwa może z Bożym błogosławieństwem sterować wybranymi urzędnikami.

Mówię tutaj o wrażliwości na uczucia płynące od  Boga, w którym mieszkamy. Tak, powinniśmy być wdzięczni za wszystko, co  Pan dla nas zrobił, lecz bądźmy wdzięczni łamiąc równocześnie urok  kompromisu. Możemy przemienić naszą ziemię i Bóg nam pomoże w tym! Pan  nie chce, abyśmy reagowali wyłącznie w przypadkach aktów przemocy, lecz  abyśmy obrócili nasz gniew we wstawiennictwo i działanie. Pan pragnie,  abyśmy ponownie przyłączyli się do pasji Jego serca. Zapytaj Go, jakie  są Jego odczucia wobec otaczającego cię świata. Jeśli jako kościół  faktycznie jesteśmy dzieckiem w łonie Boga czy możemy zatem otworzyć naszego ducha na pasje serca Bożego?

эффективная раскрутка сайта и продвижение

Błogosławieństwo okazywania szacunku, przekleństwo braku szacunku

Nie wiemy, czy to było po raz pierwszy, dla niego czy jakiegokolwiek innego człowieka, że zakosztował efektów działania wina, lecz wiemy, że wypił i tak się upił, że padł pijany w swoim namiocie. Wielki mąż Boży leży nieświadomy i nagi, w pijackim amoku.  

Luty 27, 2000

W całej okolicy Noe był najbardziej Bożym człowiekiem, on jeden został dostrzeżony przez Wszechmogącego jako czysty. W czasie gdy straszliwy Boży gniew miał być wylany, jeden Noe zyskał upodobanie Pana. Zwróćmy uwagę na Noego i na to co go spotkało: Przekonany o tym, że koniec jego świata jest blisko, wiernie głosił pokutę przez ponad 100 lat, lecz jego głos nie został uznany. Jego oczy widziały straszliwe skutki zesłania Bożego gniewu; jego uszy słyszały okropne krzyki, ostatnie wołania, całej cywilizacji. Jego umysł przeżył straszliwe zniszczenie każdego mężczyzny, kobiety i dziecka, którzy byli poza arką.

CÓŻ ZA KOSZMAR!
Jaki ciężar takie doświadczenie mogło wywołać w ludzkiej duszy? Cóż za koszmar?  Nie wiemy w jaki sposób radził sobie Noe z tym katastroficznym końcem świata, lecz wiemy o tym, że: Po potopie, rozpoczął podróż ludzkości od nowa. Uprawiał winnice, z owoców wytwarzał sok, który po sfermentowaniu dawał wino. Nie wiemy, czy to było po raz pierwszy, dla niego czy jakiegokolwiek innego człowieka, że zakosztował efektów działania wina, lecz wiemy, że wypił i tak się upił, że padł pijany w swoim namiocie. Wielki mąż Boży leży nieświadomy i nagi, w pijackim amoku.

SPRAWIEDLIWY KAZNODZIEJA UPADŁ
Oto mamy sprawiedliwego kaznodzieję, który, bez względu na przyczynę, daleko odszedł od swoich własnych standardów. Na to wszystko wchodzi Ham, jeden z jego trzech synów. Ham wszedł do namiotu i zobaczył żałosny stan w  jakim się znalazł jego ojciec. Wtedy przekazał to wydarzenie swoim dwóm braciom. Zamiast po cichu i dyskretnie ukryć hańbę swego ojca, znalazł okazję, aby go obnażyć. Jego bracia Szem i Jafet, jak mówi nam Pismo, weszli do namiotu tyłem i przykryli swego ojca. Zwróć uwagę na to, że Ham zniesławił swego ojca obnażając jego sytuację, zaś Szem i Jafet uhonorowali go przykrywając jego słabość. Twoja przyszłość i przyszłość twoich dzieci zależy od tego w jaki sposób zrozumiesz wartość czci i przekleństwa, które przychodzi przez ducha zniesławienia, zhańbienia.

CZEŚĆ I HAŃBA
Chcę z wami pomówić o honorze (oddawaniu czci) i hańbie. Zgodnie z naszym kulturowym pojmowaniem, Amerykanie byli odważnymi i często bardzo opornymi ludźmi. Nasi ojcowie, założyciele, w reakcji na tyranię królów i biskupów marzyli o ziemi wolnej od apodyktyzmu.  Odwrócenie się od czci, rzuciło nas jednak w błąd po przeciwnej stronie: niesławę, hańbę. W konsekwencji ponieważ nauczyliśmy się barku czci dla cywilnych i kościelnych instytucji, staliśmy się bardziej bezprawni i nieuporządkowani; doświadczamy niszczenia rodzin, kościoła i w ogólności społeczeństwa. Ameryka stała się jednym potężnym sprzeciwem wobec tradycji; nawet tej tradycji, która niosła pokój, stabilizację a szacunek dla ludzkiego stanu jest postrzegany jako wróg dla naszej natury.

NIE DEPCZ PO MNIE
Przypomnienie: Kilka wczesnych Amerykańskich flag stanowych pokazuje węża skręconego wokół laski,  a podpis mówi „nie deptaj po mnie.” Te mosiężne flagi utożsamiały ludzi, którzy na nie spoglądali z nastawieniem na  sprzeciwianie się każdemu prawu, nawet prawu Samego Chrystusa. Większość narodów posiada pojedyncze centralne punkty, w których streszcza się ich kultura. Dla narodów azjatyckich jest to cześć i honor oddawany ich społeczeństwu; dla Niemców standardem jest dyscyplina i posłuszeństwo, a dla Ameryki centralnym tematem będzie wolność i bunt przeciw tradycji. Wyrażanie czci i uległości jest uważane za słabość.

PROTEST-ANTS (gra słów dosłownie: PROTEST –  MRÓWKI) Nawet pośród amerykańskich chrześcijan początku istnienia państwa, istniało silne nastawienie na niezależność. Większość naszych przodków pochodziła z gruntu „protestanckiego”: byli protest-mrówkami. Nie tylko protestowali przeciwko błędom katolicyzmu, lecz w różnych okresach protestanckie denominacje protestowały i prześladowały również siebie nawzajem.  Ich widzialne i głośno wyrażane prawo do odróżniani się od innych, jako środek wprowadzania zmian, został wbudowany w Amerykańską podświadomość; to prawo definiuje wiele z naszej socjologicznej mieszaniny.  Dla świeckich,  takie prawo oznaczało drogę heroizmu i patriotyzmu, zaś dla religijnych dusz przeciwstawienie się edyktowi królewskiemu czy kapłańskiemu był zachęcające i nobilitujące; było pójściem w sprawiedliwe ślady proroków Starego Testamentu. Tak więc, w Ameryce konfrontacja wyłoniła się jako środek przez który realizowały się przemiany. Z pewnością odważne mówienie przeciw złu jest zaletą serca, jednak „konfrontacyjna duchowość” została zaszczepiona w skrajnym rozmiarze. Jest widziana jako legalna amerykańska forma komunikacji, zarówno miedzy religijnymi jak i nie religijnymi ludźmi. W Ameryce nasze „prawo do protestu” nie jest po prostu przywilejem, lecz moralnym a nawet duchowym obowiązkiem; musi być wykorzystywane z ogniem.

NIEZALEŻNY AMERYKANIN
Tak więc, typowy Amerykanin jest określony jako osoba, która jest sobie sterem i okrętem; jest niezależny, nie  boi się mówić tego, co myśli nikomu. W jakimkolwiek stopniu ta konfrontacyjna motywacja jest postrzegana w naszym społeczeństwie jako cnota, z całą pewnością nie jest to życie pod łaską w Królestwie Bożym. Pisma Nowego Testamentu w samej rzeczy, wzywają nas do dokładnie przeciwnego stanowiska w naszych relacjach, do czczenia i szanowania ludzi. Oto co nakazuje Słowo Boże:Wszystkich szanujcie, braci miłujcie, Boga się bójcie, króla czcijcie. Domownicy, bądźcie poddani z wszelką bojaźnią panom, (1 Ptr 2:17-18a).

WSZYSTKICH SZANUJCIE (CZCIJCIE).
Szanujecie wszystkich? Czcijcie króla? Słudzy bądźcie poddani z bojaźnią?

Z pewnością ten apostolski lider nie mówił do kościoła w Ameryce! My chcemy naszych praw! Nie boimy się nikogo, czy to króla czy kapłana. Tak, lecz rzecz nie w tym czy się boimy, czy nie, lecz czy jesteśmy zdolni okazywać szczery szacunek?

Jest w nas coś, co nam zgrzyta, gdy chodzi o ideę czczenia wszystkich ludzi. Mówimy, często całkiem słusznie, że czcimy tylko Boga. Czujemy, że to jest nasze zadanie aby innych utrzymywać w pokorze, bo inaczej zwycięży ich pycha. W rzeczywistości to nasza pycha bierze górę, a nie ich i jest ona napędzana przez naszą zazdrość o sukcesy innych.

Bóg wzywa nas aby czcić (szanować) wszystkich ludzi z tego prostego powodu, że to On zdecydował o tym, aby im dać życie. Jezus żył i zmarł po to, aby grzeszny człowiek mógł być zbawiony. Ludzie są cenni dla Ojca; są dla Niego tak cenni jak Jego Syn. Tak, dziś osoba stojąca przed tobą jest grzesznikiem, lecz okaż jej cześć mówiąc, że jest ważna dla Wszechmogącego. Niektórych mamy czcić dla ich osiągnięć; innych szanujemy dla ich wewnętrznej wartości dla Boga, lecz wezwani jesteśmy do szanowania wszystkich. Nie masz czcić działań grzeszników, lecz ich człowieczeństwo. Nie mamy uwielbiać ludzi, jak zamroczeni w obrzędach, lecz mamy okazywać część wszystkim ludziom.

KOGO PRZYPROWADZISZ DO CHRYSTUSA? TEGO, KTÓREMU NIE OKAZAŁEŚ CZCI?
Nie możesz przyprowadzić do Chrystusa kogoś komu okazałeś brak szacunku. Nie możesz szczerze przekazywać Bożej miłości, jeśli nie szanujesz osoby, z którą rozmawiasz. Nasza tradycja nie szanowania ludzi nie pochodzi od Boga. W rzeczywistości Królestwo Boże wymaga całkowicie innego ducha. Królestwo jest kulturą przepełnioną czcią i szacunkiem dla boskości wszystkich ludzi.

CZEŚĆ WEWNĄTRZ CIAŁA
Zauważ: w Ciele Chrystusa mamy przykazane szanować każdego członka, oddając „nieprzyzwoitym członkom” nawet większą cześć. Jak przykazano nam aby „szanować wszystkich ludzi” tak również mamy „czcić króla” (1 Ptr.2,17). Co więcej, wymaga się od nas czci dla starszych zboru (1 Tym 5,17); w pracy, powinniśmy czcić i szanować naszych pracodawców (1 Tym 6,1). Mamy czcić wdowy (1 Tym 5,3), współmałżonków (1 Ptr 3,7 i Ef 5,22)  „nieprzyzwoitych” (1 Kor 12,23-25) oraz ludzi w podeszłym wieku (III Mój 19,32). W zasadzie, gdy wchodzi człowiek z siwizną, poleca się nam przerwać rozmowy, wstać i potwierdzić z szacunkiem, że zauważyliśmy wejście starszej osoby. Kiedy takie coś miało miejsce w Ameryce ostatni raz? Sam Pan oddaje cześć ludziom: Jan 12,26 mówi: „jeśli kto mnie służy, uczci go Ojciec mój,” Ps. 91,14-15 : „Ponieważ mnie umiłował, wyratuję go, Wywyższę go, bo zna imię moje.” Jeśli więc Bóg nie ma problemów z szanowaniem ludzi, co powoduje, że opóźniamy się z oddawaniem czci siebie nawzajem?

TRWAŁA CNOTA.
Słowo „cześć” w grece znaczy trwałą wartość, cenioną ze względu na ukryte znaczenie i godną czci. Wyobraź sobie dom, w którym dzieci czczą swych rodziców, a mąż i żona szanują siebie nawzajem. Musimy cenić i przypisywać wartości sobie nawzajem. Cześć tworzy duchowy bufor przed atakami przeciwnika, które w przeciwnym razie zniszczą jakość twojego życia. Co więcej, cześć uwalnia moc Bożą, podczas gdy jej brak uniemożliwia jej przejawy. Jezus nauczał: „ A Jezus rzekł im: Nigdzie prorok nie jest pozbawiony czci, chyba tylko w ojczyźnie i w swoim domu. I nie uczynił tam wielu cudów z powodu ich niewiary” (Mat 13.57-58).

Ludzie z  rodzinnego miasta Jezusa nie uczcili Go, a ich brak czci, Jezus nazwał „niewiarą.” Innymi słowy, gdy nie czcimy mężów i niewiast Bożych, wyłączamy moc.

ZDOLNOŚĆ DO POSTĘPU
Paweł przypomina nam, jedno z przykazań: „Czcij ojca i matkę swoją (jest to pierwsze przykazanie z obietnicą), abyś długo żył… (Ef 6,2-3).

Wróćmy teraz do historii o Noem. Gdy Ham wyjawił stan swego ojca, Noe przeklął syna Hama, Kanaana. Dlaczego Noe nie przeklął samego Hama, lecz jego syna?  Noe wiedział o tym, że tym, czym był Ham dla niego, był Kanaan dla Hama. Przekleństwo Noego było całkowite, powiedział, że Kanaan będzie sługą sług (patrz I Mój 9,25). Dlaczego? Ponieważ, jeśli nie potrafisz czcić niedoskonałego przywódcy, nigdy nie będziesz mógł w życiu awansować, zawsze będziesz w życiu niewolnikiem.

Widzicie nie ma innych przywódców niż przywódcy niedoskonali. Twój szef, twój pastor czy nauczyciel, twój przełożony, ojciec czy matka są niedoskonali. Jeśli wystawiamy ich na upokorzenie czy zniesławienie mówiąc innym o ich słabościach, wywołuje to przekleństwo na nas samych. Nigdy w życiu nie będziemy  awansować z taką mentalnością.

„LECZ JA SIĘ CZUJĘ ULEGŁYM CZŁOWIEKIEM!” 
Aby odnosić sukcesy, musisz umieć poddać się przywódcom, którzy nie są doskonali bez okazywania im braku szacunku. Możesz powiedzieć „jeśli tak zrobię, będę się czuł jak hipokryta, człowiek uległy.” Jeśli nie okazujesz czci, już jesteś hipokrytą, ponieważ prawdziwy chrześcijanin ceni i szanuje ludzi; nie musisz im ufać, lecz masz obowiązek szanować ich.

CIĄGLE MOŻESZ MIEĆ DOBRE RADY I OBJAWIENIE
Nie oznacza to, że, gdy widzisz problem, nie musisz się trapić. Możesz mieć rzeczywiście dobrą poradę czy nawet objawienie, które może pomóc liderom, lecz nigdy nie otwieraj drzwi zniesławiania liderów, szczególnie w kościele! Jeśli widzisz problem, nie idź za przykładem Hama, nie opowiadaj braciom swoim; zamiast tego, zasłoń sytuacje miłością. Idź za sposobem podanym przez Jezusa w Mat 18, gdy szukasz sposobu na wyrugowanie grzechu z życia innej osoby, pozostając w szacunku i uniżeniu.

SKAZY TWOICH LIDERÓW
Pamiętaj, że przeklęty jest każdy, kto szuka sposobu, by objawić skazy swych liderów! Pokolenie Hama stało się niewolnikami. Czy odnosiłeś się kiedyś do niedoskonałości twoich przełożonych determinując w ten sposób nie tylko swoją własną przyszłość lecz również przyszłość swoich dzieci. Czy słyszały one twoje narzekania na szefa? Czy słuchają twojego krytycyzmu wobec twojego pastora? Czy przekleństwo jest przekazywane na nie, gdy są zmuszane z powodu bliskości do słuchania twoich złych słów o innych przywódcach? Czy ty to widzisz? Właśnie uczysz ich w jaki sposób NIE robić postępów w życiu! Duch zniesławienia spowoduje, że będą żyli w biedzie, sfrustrowani i poza rzeczywistością błogosławieństwa i powodzenia.

PODOBNIE JAK RODZICE, TAK I DZIECI
Właśnie teraz, twoje dzieci, na twoim przykładzie, uczą się życia. Od  ciebie uczą się w jaki sposób radzić sobie z niedoskonałym życiem. Czy staną się  zgorzkniałe i złe na życiowe struktury władzy, czy też będą miały  wolność  w odnoszeniu się do niedoskonały autorytetów ustanowionych nad nimi i  będą  to robić z czcią? Czy kształtujesz pokolenie sług czy pokolenie wolnych  mężczyzn i niewiast?

http://www.storm-harvest.asn.au

Start Your Own FREE Email List at http://www.listbot.com/links/joinlb

комплексная продвижение сайтов сайт бесплатно

Szkoła Biblijna on-line 01.07 Interpretacja Biblii

Jeśli chcesz kontynuować naukę na podstawie Słowa Bożego, musisz nauczyć się właściwie na nie patrzeć i badać je. Jeśli zrozumiesz podstawy interpretacji biblijnej i wykorzystasz je do budowania swojego poznania i zrozumienia to będziesz mógł wzrosnąć znacznie ponad to, czego dowiesz się z tego kursu.  W miarę jak będziesz podążał przez ten kurs myśl o tym, w jaki sposób zastosować te zasady do Bożego Słowa. Najlepiej weź sobie jakiś dowolny fragment Pism, zbadaj go i zobacz czego się z tego dowiesz.

Biblia jest Bożym Słowem, lecz niektóre interpretacje wcale z niej nie pochodzą. Jest wiele kultów i chrześcijańskich grup, które używają Biblii twierdząc, że ich interpretacja jest poprawna. Niestety, zbyt często jest ona nie tylko znacznie inna, lecz jest wyraźnie sprzeczna. Nie znaczy to, że Biblia jest dokumentem siejącym zamieszanie, lecz problem leży raczej po stronie tych, którzy interpretują ją i metod, których używają.

Ponieważ jesteśmy grzesznikami, nie jesteśmy zdolni do doskonałego interpretowania Bożego Słowa. Ciało, umysł, wola i emocje są pod wpływem grzechu i powodują, że nie możemy w 100% poprawnie tego robić zawsze. Nie znaczy to, że właściwe zrozumienie nie jest osiągalne, lecz znaczy, że musimy podchodzić do Jego Słowa z troską, pokorą, modlitwą i rozwagą. Co więcej, musimy, najlepiej jak tylko możemy, poddać się przy tej interpretacji prowadzeniu Ducha Świętego. Przede wszystkim, Biblia jest inspirowana przez Boga, adresowana do Jego ludzi i Duch Święty pomaga nam zrozumieć to, co Boże Słowo znaczy i jak je zastosować w życiu.

Na naszym, ludzkim, poziomie, aby pomniejszyć błędy w interpretacji musimy przyjrzeć się kilku zasadom biblijnej interpretacji Pisma. Myślę, że może okazać się, że pewne wnioski będą nieco wyzywające dla ciebie.

Przedstawiam następujące zasady jako przewodnik do badania fragmentów Pisma. Nie jest to wyczerpująca lista ani nie jest sztywna, lecz są to ogólnie akceptowane zasady biblijnej interpretacji. Oto kilka pytań, które powinieneś sobie zadać, gdy przystępujesz do studiowania Biblii:

1. Kto napisał/wypowiedział ten fragment i do kogo był on skierowany?

2. Co ten fragment mówi?

3. Czy są takie słowa lub zwroty, które trzeba dokładniej zbadać?

4. Jaki jest najbliższy kontekst?

5. Jaki jest dalszy kontekst w tym rozdziale czy księdze?

6. Jakie są inne wersety odnoszące się do tego przedmiotu i jak mogą one wpłynąć na zrozumienie tego fragmentu?

7. Jakie jest historyczne i kulturowe tło?

8. Jakie wnioski nasuwają mi się z tego fragmentu?

9. Czy moje wnioski zgadzają się czy nie z odpowiednimi innymi fragmentami Pisma i innymi ludźmi, którzy badali ten fragment?

10. Czego nauczyłem się i co muszę zastosować w życiu?

Po to, aby nauczyć cię w jaki sposób te pytania mogą wpłynąć na twoją interpretację jakiegoś fragmentu, wybrałem jeden, który przebadany dokładnie może poprowadzić cię do całkiem innej interpretacji niż powszechnie przyjmowana. Pozostawiam tobie decyzję czy jest to interpretacja poprawna.

Uwaga: oczywiście, pierwszą rzeczą, którą powinieneś zrobić to modlić się i prosić Pan o prowadzenie.

Fragment, którym zamierzam się zając znajduje się w ewangelii wg. Św. Mat. 24:40, „Dwoje będzie na polu, jeden zostanie zabrany, a drugi pozostawiony”.

1. Kto napisał/wypowiedział ten fragment i do kogo był on skierowany?

Są to słowa wypowiedziane przez Jezusa, zapisane przez Mateusza. Jezus mówił je do Swoich uczniów w odpowiedzi na pytanie, do którego przejdziemy później.

2. Co ten fragment mówi?

Ten fragment mówi  po prostu o tym, że jedna z dwóch osób znajdujących się na polu zostanie zabrana. Nie mówi ani dokąd, ani kiedy, ani jak. Po prostu mówi, że jeden zostanie zabrany. Nie mówi również o tym, czy to pole należy do kogoś szczególnego, ani że znajduje się w jakimś szczególnym miejscu.

3. Czy są takie słowa lub zwroty, które trzeba dokładniej zbadać?

Nie wydaje się, żeby jakieś szczególne słowo wymagało badania, lecz aby to ćwiczenie zrobić, przyjrzę się słowu ?wzięty?.  Przy pomocy Konkordancji Stronga i słownika słów Nowego Testamentu (np. Vine?a), mogę zbadać to greckie słowo i dowiedzieć się czegoś o nim. Greckie słowo w tym miejscu to „pralambano”, co oznacza:
1) „wziąć do”,  „wziąć ze sobą”, „przyłączyć do kogoś”,
2) przyjąć coś przekazanego.


Sprawą wartą wspomnienia przy studiowaniu znaczenia słów jest fakt, że słowa znaczą to, co znaczą w kontekście. Niemniej jednak dzięki zbadaniu w jaki sposób słowo jest używane w różnych kontekstach, znaczenie słowa może nabrać całkiem nowego wymiaru. Na przykład słowo tłumaczone jako „kochać” jest greckim „agapao”. Ogólnie przyjęte jest, że oznacza to „boską miłość”. Wydaje się to oczywiste, skoro jest użyte w ew. Jana 3:16 w taki sposób. Niemniej jednak, to samo słowo jest również używane w ew. Łuk 11:43, gdzie Jezus mówi faryzeuszom:

Biada wam faryzeusze, że lubicie (kochacie) pierwsze miejsca w synagogach i pozdrowienia na rynkach?. Użyte jest tutaj słowo ?agapao?. Wydawałoby się więc, że to słowo może znaczyć więcej wraz ze zwrotem ?całkowite oddanie?, niż tylko boską miłość.

Niemniej jednak, musimy być ostrożni, aby nie nadawać znaczenia słowu z jednego kontekstu w innym miejscu. Na przykład: 1) Nowy kadet jest zielony.  2) Drzewo jest zielone. Pierwsza „zieleń” oznacza to, że ktoś jest „nowy i niedoświadczony” Druga – kolor zielony. Czy chcielibyśmy narzucać kontekstowe znaczenie jednego drugiemu? Nie byłby to najlepszy pomysł.

4. Jaki jest najbliższy kontekst?

To jest właśnie miejsce, w którym ten szczególny wers ożywa. Najbliższy kontekst jest następujący: Mat. 24:37-42 mówi (BW):

37 Albowiem jak było za dni Noego, takie będzie przyjście Syna Człowieczego.
38 Bo jak w dniach owych przed potopem jedli i pili, żenili się i za mąż wydawali, aż do tego dnia,
gdy  Noe wszedł do arki,
39 i nie spostrzegli się, że nastał potop i zmiótł (w ang. „wziął” – przyp.tłum.)  wszystkich, tak będzie
i z przyjściem Syna Człowieczego.
40 Wtedy dwóch będzie na roli, jeden będzie wzięty, a drugi zostawiony.
41 Dwie mleć będą na żarnach, jedna będzie wzięta, a druga zostawiona.

42 Czuwajcie więc, bo nie wiecie, którego dnia Pan wasz przyjdzie.

Natychmiast spostrzegamy, że osoba wzięta w wersie 40 jest przyrównana do osoby wziętej w wersie 39, to znaczy, że „bycie wziętym” jest tego samego rodzaju.

Potrzebne są następne pytania. Kto został wzięty w wersie 39? Czy to był Noe i jego rodzina, czy ludzie, którzy jedli i pili? Odpowiedź na to pytanie pomoże nam lepiej zrozumieć oryginalny fragment. Zatem następny krok interpretacyjny znacznie nam pomoże.

5. Jaki jest dalszy kontekst w tym rozdziale czy księdze?

Fragment zawsze powinien być rozpatrywany w kontekście, nie tylko najbliższym tych wersów, bezpośrednio przed i po, lecz również w kontekście rozdziału, w którym się znajduje i księgi w której został zapisany.

Wywód Jezusa, z którego ten fragment został wzięty, zaczyna się pytaniem. Pan właśnie opuścił świątynię i w wersie 2 powiedział Swoim uczniom, że ?… nie pozostanie tutaj kamień na kamieniu, który by nie został rozwalony? a w wersie 3 uczniowie pytali Jezusa: ?Powiedz nam, kiedy to się stanie i jaki będzie znak twojego przyjścia i końca świata?.  Dalej Jezus przechodzi do proroctwa o tych rzeczach, które maja przyjść na końcu czasów. Mówi o fałszywych Chrystusach, prześladowaniach, o słońcu, które zaćmi się, o Swoim powrocie i o dwóch ludziach na polu, z których jeden będzie zabrany, a drugi pozostawiony.

Zatem kontekst jest eschatologiczny, to znaczy, zajmuje się tymi rzeczami, które będą ostatnie lub czasem tuż przed powrotem Jezusa. Wielu ludzi myśli, że ten wers w ew. Mat 24:40 odnosi się do porwania, o którym mowa w 1 Tes. 4:16-17. Być może, lecz jest interesujące zwrócić uwagę na to, że kontekst tego wersetu wydaje się sugerować, że to źli ludzie będą zabrani, a nie dobrzy.

No, teraz to wielu z was może myśleć, że ta metoda interpretacji biblijnych fragmentów nie jest znowu taka dobra. W końcu ?jeden zabrany, jeden zostawiony? w oczywisty sposób odnosi się do porwania ? jak wielu naucza. W porządku? Tak, być może. Widzisz, wszyscy podchodzimy do Biblii z pewnymi nabranymi wcześniej przekonaniami. Czasami są dobre, czasami złe. Zawsze powinniśmy być gotowi do tego, aby mieć własne zrozumienie Biblijnego wyzwania wobec tego, co Biblia mówi. Jeśli nie chcemy to jesteśmy pyszni. Bóg jest daleki od pysznych (Ps. 138: 6).

6. Jakie są inne wersety odnoszące się do tego przedmiotu i jak mogą one wpłynąć na zrozumienie tego fragmentu?

Tak się po prostu dzieje, że istnieją pokrewne wersety. W rzeczywistości, równoległe fragmenty znajdujemy w ew. Łuk 17:26-27:

26 A jak było za dni Noego, tak będzie i za dni Syna Człowieczego.
27 Jedli, pili, żenili się i za mąż wychodzili aż do dnia, kiedy Noe wszedł do arki i nastał potop, i wytracił wszystkich.


Natychmiast spostrzegamy, że równoległe wersety faktycznie wpływają na sposób zrozumienia początkowej frazy. Jest oczywiste z fragmentu ew. Łukasza, że ci zabrani przez potop, to ci, którzy jedli i pili i żenili się. Innymi słowy, to nie dobrzy ludzie zostali zabrani, lecz ci źli.

Jak widzisz ma to głęboki wpływ na to, jak rozumiemy nasz fragment z ew. Mat 24:40. Czy kontekst sugeruje, że ci, którzy będąc na polu zostali zabrani to ci źli? Również, w jaki sposób ten kontekst wpływa na uprzednio nabyte przekonanie o tym fragmencie? Przeczytajmy jeszcze raz ten wers w kontekście. Mat 24:37-42:

37 Albowiem jak było za dni Noego, takie będzie przyjście Syna Człowieczego.
38 Bo jak w dniach owych przed potopem jedli i pili, żenili się i za mąż wydawali, aż do tego dnia, gdy Noe wszedł do arki,

39 i nie spostrzegli się, że nastał potop i zmiótł wszystkich, tak będzie i z przyjściem Syna
Człowieczego.
40 Wtedy dwóch będzie na roli, jeden będzie wzięty, a drugi zostawiony.
41 Dwie mleć będą na żarnach, jedna będzie wzięta, a druga zostawiona.

42 Czuwajcie więc, bo nie wiecie, którego dnia Pan wasz przyjdzie.

Co o tym sądzisz teraz? Kto zostanie zabrany? Dobry czy zły? Jak również, czy ten wers odnosi się do porwania czy nie?
Po prostu pytam?

Jeśli chodzi o równoległy fragment interesujący jest Mat 13:24-30, gdzie Jezus przekazuje ludziom przypowieść o siewcy, który sieje na swoje pole dobre ziarno, a kto inny sieje chwasty. Słudzy pytali czy powinni natychmiast iść i zebrać je. Lecz w wersie 30 Jezus mówi tak:

Pozwólcie obydwom róść razem aż do żniwa. A w czasie żniwa powiem żeńcom: Zbierzcie najpierw kąkol i powiążcie go w snopki na spalenie, a pszenicę zwieźcie do mojej stodoły.

Istotą wartą zwrócenia uwagi jest tutaj to, że najpierw będą zebrane chwasty, a nie zboże. Najbardziej interesujące jest to, że wyjaśniając tą przypowieść w Mat. 13:36-43, Jezus mówi, że będą oni wrzuceni do ognia.

Co więcej, gdy wrócimy do Łuk 17:1, który jest równoległym fragmentem do Mat 24, odkryjemy, że uczniowie zadali pytanie Jezusowi w reakcji na Jego stwierdzenie, że ?dwóch będzie na polu, jeden będzie zabrany?.  W wersie 37 zapytali „Gdzie, Panie” On zaś rzekł do nich: „Gdzie jest padlina, tam zlatują się i sępy”.

Zostaną zabrani do miejsca śmierci.

7. Jakie jest historyczne i kulturowe tło?

Na to pytanie najtrudniej  jest odpowiedzieć, ponieważ wymaga to nieco poszukiwań. Warto jest poszukać w komentarzach, ponieważ one dostarczają pewnego historycznego i kulturalnego tła, które pomaga odkrywać tekst. W tym kontekście Izrael był pod rzymskim panowaniem. Nie mieli prawa do orzekania kary śmieci, rządzenia sobą, ani prowadzenia wojny. Rzymianie zdominowali ten mały naród. Judaizm był tolerowany wśród rządzących rzymian. Przede wszystkim Izrael był małym, odległym krajem, zamieszkiwanym przez nieco fanatycznych na punkcie swej religii ludzi. Zatem, rzymianie pozwolili izraelitom, aby byli rządzeni przez żydowskie polityczne marionetki.

Świątynia była miejscem czci dla izraelskiej społeczności. To tutaj były składane ofiary z krwi przez najwyższego kapłana za odkupienie narodu. Wybudowanie świątyni zajęło 46 lat (Jn. 2:20). Jezus powiedział, że świątynia zostanie zniszczona, co wywołało pytanie prowadzące do dyskusji, w której znajduje się omawiany przez nas fragment.

Jeśli chodzi o kulturę Żydzi byli oddani Staremu Testamentowi. Na tych stronach zawarte były proroctwa dotyczące Mesjasza, końca wieków i uwolnienia z niewoli. Żydzi wiedzieli o tym i oczekiwali tego. Na to wszystko przychodzi Jezus ze wszystkimi cudami i słowem potężnej mocy. Naturalnie, przyglądali mu się jako przypuszczalnemu oswobodzicielowi.

8. Jakie wnioski nasuwają mi się z tego fragmentu?

Skoro kontekst tego fragmentu wskazuje, że to źli ludzie zostaną zabrani to zamierzam przyjąć wniosek, że ten zabrany z pola to nie jest ów dobry, tylko zły. Mam również pokusę, aby uznać, że ten zły człowiek zostanie zabrany do miejsca sądu.

9. Czy moje wnioski zgadzają się czy nie z odpowiednimi innymi fragmentami Pisma i innymi ludźmi, którzy badali ten fragment?

Przedstawiłem już wersety, które wydają się zgadzać moim wnioskiem. Niemniej jednak, nie jest to zgodne z żadnym znanym mi komentarzem, jaki czytałem na temat tego wersu. W tym momencie muszę przedstawić mój wniosek innym i zobaczyć, co oni pomyślą. Tylko dlatego, że badałem Słowo i doszedłem do jakiejś konkluzji nie oznacza, że jest to właściwe, lecz nie znaczy również, że jest złe.

Po konsultacji z innymi, po przebadaniu ponownie Słowa i szukaniu Boga i Jego oświecenia, mogę mieć tylko nadzieję, że dojdę do najlepszego możliwego wniosku dotyczącego tego fragmentu.

10. Czego nauczyłem się i co muszę zastosować w życiu?

Interpretacja pism ma swój cel ? lepiej zrozumieć Boże Słowo. Mając lepsze zrozumienie Jego Słowa możemy bardziej właściwie stosować je w tych dziedzinach, których ono dotyczy. W tym przypadku, fragment zajmuje się pewną dziedziną przyszłości i sądu. Jest to informacja, której udzielił Jezus, ponieważ chciał, abyśmy o tym wiedzieli. Zastosowanie będzie takie, że Bóg najpierw, na końcu wieków, wyegzekwuje sąd na niesprawiedliwych.

Zastosowanie.

Czy rozumiesz jak ważne jest stawianie czoła Bożemu Słowu ze wskazówkami? Niech one cię prowadzą. Nie wymuszaj twoich przyjętych uprzednio idei na tekście. Sprawdź, co ludzie mówią przeciwko Słowu. Pozwól, aby Bóg cię prowadził podczas studiów Biblii. Módl się, szukaj Bożego prowadzenia.

Jest to ważne ponieważ nie chcesz po prostu być papugą tych, którzy uczą i powtarzać to, co jest uczone. Musisz stać się osobą, która potrafi badać Słowo Boże i wzrastać dzięki tym studiom. W ten sposób, nie będziesz uzależniony od innych ? choć możesz się od nich uczyć, oczywiście to Bóg daje pastorów i nauczycieli w ciele Chrystusa.

Ufaj Bogu. Badaj. Pozwól Jemu uczyć ciebie. Wiele się nauczysz.

раскрутка сайта

Szkoła Biblijna on-line 01.05 Biblijne trudności

Owe trudności czy widoczne sprzeczności, istnieją w Biblii. Musimy być ich świadomi i wiedzieć w jaki sposób reagować na nie, ponieważ przeciwnicy chrześcijaństwa często używają ich w swych wysiłkach zdyskredytowania chrześcijaństwa przez unieważnienie Biblii. Czasami te ataki skutecznie podważają wiarę chrześcijan, którzy nie rozumieją pozornych rozbieżności i nie zdają sobie sprawy z tego, że to nie są
sprzeczności, bądź też nie mają sposobu na obronę. Niestety nie jest pożyteczne dla tej szkoły biblijnej, abyś uczył się na pamięć listy biblijnych trudności i ich rozwiązań. Zatem polecamy, abyś zaznajomił się z tymi trudnościami, opisanymi w tej części jak również, abyś nabył? New International Encyclopedia of Bible Difficulties? (Nowa Encyklopedia Biblijnych Trudności). W międzyczasie jest trochę rzeczy, które dobrze jest wiedzieć, aby móc właściwie odpowiadać w sprawach Pozornych Trudności Biblijnych

* Czym jest sprzeczność? .Sprzeczność pojawia się wtedy, gdy jedno stwierdzenie wyklucza inne podczas, gdy oba zajmują się tym samym przedmiotem w tym samym czasie. Na przykład dwa zdania: W prawej kieszeni trzymam klucze do samochodu. W prawej kieszeni nie ma kluczy do samochodu. Nie mogą być równocześnie prawdziwe, zatem stwierdzenie, że oba są prawdziwie równa się stwierdzeniu sprzeczności.

Jeśli w jednym opisie z ewangelii czytamy, że dwóch ludzi weszło do grobu Jezusa, a drugi mówi, że wszedł jeden to nie jest to sprzeczność, ponieważ żaden opis nie stwierdza, że tylko jeden wszedł, lub że tylko dwaj weszli. Gdyby jeden zapis podawał, że wszedł tylko jeden uczeń to wtedy niemożliwe byłoby, aby weszli dwaj, byłaby to sprzeczność. Jednym z najczęściej podawanych przykładów jest to, w jaki sposób zginął Judasz: powiesił się, czy spadł?

  • Przez powieszenie (Mat. 27:3-8)

Wtedy Judasz, który go zdradził, widząc, że został skazany, żałował tego, zwrócił trzydzieści srebrników arcykapłanom oraz starszym i rzekł: Zgrzeszyłem, gdyż wydałem krew niewinną. A oni rzekli: Cóż nam do tego? Ty patrz swego. Wtedy rzucił srebrniki do świątyni, oddalił się, poszedł i powiesił się. A arcykapłani wzięli srebrniki i rzekli: Nie wolno kłaść ich do skarbca, gdyż jest to zapłata za krew. Po naradzie więc nabyli za nie pole garncarza na cmentarz dla cudzoziemców. Dlatego owo pole nazywa się do dnia dzisiejszego Polem Krwi.

  • Przez upadek (Dz. 1:16-19)

Mężowie bracia! Musiało się wypełnić Pismo, w którym Duch Święty przepowiedział przez usta Dawida o Judaszu, który stał się przywódcą tych, co pojmali Jezusa; bo został on zaliczony do naszego grona i miał udział w tej służbie. On to za otrzymaną zapłatę za nieprawość nabył pole, a upadłszy, pękł na dwoje i wypłynęły wszystkie wnętrzności jego. I stało się to wiadome wszystkim mieszkańcom Jerozolimy, tak że nazwano owo pole w ich własnym języku Akeldama, to jest Pole Krwi.

Nie ma tutaj żadnej sprzeczności, ponieważ oba opisy są prawdziwe. Pamiętaj, sprzeczność występuje wtedy, gdy jedno stwierdzenie wyklucza drugie. To, co się wydarzyło tutaj jest do połączenia. Judasz poszedł i powiesił się, po czym jego ciało spadło i pękło. Innymi słowy, lina czy gałąź drzewa prawdopodobnie pękły pod ciężarem i ciało spadło na dół a jego wnętrze otworzyło się. Zauważ, że również Mat 27:3-8 mówi szczegółowo, że Judasz zginą przez powieszenie. Dz. 1:16-19 zwyczajnie mówi nam, że spadł na łeb na szyję i wypłynęły jego wnętrzności. Księga Dziejów nie mówi nam, że to był powód jego śmierci, co robi Mateusz.

* Kontekst. W rozmowie z oponentem, który wskazuje na biblijne trudności musisz zawsze wezwać go do przyjrzenia się wersetom w ich kontekście. Bardzo często problemy znikają, gdy tak zrobimy. W Mat 5:48 Jezus mówi, „Bądźcie więc i wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz”. Czasami ludzie cytują wersety takie jak ten i mówią, że to jest zupełnie niemożliwe, wiec Biblia domaga się od nas czegoś niemożliwego. Skoro tak, to nie może to być od Boga. Odpowiedzią jest tutaj kontekst. Mat 5:43-48 czytamy:

Słyszeliście, iż powiedziano: Będziesz miłował bliźniego swego, a będziesz miał w nienawiści nieprzyjaciela swego. A Ja wam powiadam: Miłujcie nieprzyjaciół waszych i módlcie się za tych, którzy was prześladują, abyście byli synami Ojca waszego, który jest w niebie, bo słońce jego wschodzi nad złymi i dobrymi i deszcz pada na sprawiedliwych i niesprawiedliwych. Bo jeślibyście miłowali tylko tych, którzy was miłują, jakąż macie zapłatę? Czyż i celnicy tego nie czynią? A jeślibyście pozdrawiali tylko braci waszych, cóż osobliwego czynicie? Czyż i poganie tego nie czynią? Bądźcie wy tedy doskonali, jak Ojciec wasz niebieski doskonały jest.

Zauważ, że kontekst mówi o tym, aby miłować wszystkich ludzi jednakowo. To właśnie znaczy być doskonałym. Ta doskonałość to doskonałość w miłości i godne jest staranie się o to.

Założenia: Czasami ludzie szukają sprzeczności w Biblii więc znajdą coś, co wygląda na sprzeczność. Gdy to się zdarzy wskazuj na to. Gdy zostanie komuś usunięte błędne przekonanie, wiele rzeczy odpada. Słuchaj więc uważnie tego, co mówią i przyglądaj się czy nie mają błędnych przekonań.

Błędy kopistów. Oczywiste jest, że kopiści przepisujący biblijne manuskrypty nie byli doskonali. Te błędy traktowanych jest jak kilka rzekomych sprzeczności. Na przykład, jak wiele rydwanów zostało zniszczonych przez Dawida? 700 czy 7000? W 2 Sam. 10:18 mówi, że 700 lecz 1 Księga Kronik 19:18 mówi, że 7000. Jest to przykład błędu kopisty. Zwróć uwagę jak liczba jest zmieniona przez pojedyncze zero: to jest, pojedynczy zapis cyfry. Zgodnie z książką ?Pozorne Niezgodności Biblii? Gleason?a Archer?a strona 382, omawiającą litery używane do zapisu liczb:
Najbardziej prawdopodobną liczba jest 7000 rydwanów?. Zatem możemy przyznać, e jest to błąd kopisty, choć pomniejszy i niezbyt częsty. Musimy również wskazać na to, że inspiracja dotyczy autografu (tj. tekstu oryginalnego), a nie kopii. Dysponujemy kopiami inspirowanych dokumentów.

Zastosowanie
Zajmując się kimś, kto podnosi problemy pozornych trudności poproś, aby wykazał: co to jest, abyś mógł się temu przyjrzeć. Jeśli nie możesz tego zobaczyć w całym kontekście na miejscu, powiedz o tym i zapytaj, czy będzie w porządku jeśli skontaktujesz się z tą osobą później. Nie ma nic złego w tym, że powiesz komuś, że czegoś nie wiesz i chcesz to sprawdzić. Po prostu upewnij się, że będziesz mógł z tym przyjść później, gdy już poznasz odpowiedź.

Obrona chrześcijaństwo oznacza świadomość istnienia różnych argumentów przeciwko tej wierze. Znaczy również przyznanie realności błędów kopistów w biblijnych manuskryptach. Oczywiście, z lekcji o zaufaniu do Biblii wiemy, że te błędy kopiowania nie wpływają na biblijne prawdy, a zatem można jej ufać.

Gdy bronisz wiary, robisz to przez nauczanie. Aby to robić, ty sam musisz znać fakty, abyś nie został przyłapany na tym, że nie jesteś czujny.

________________
1. Ten zarzut został podniesiony w klasie filozofii w koledżu przez profesora, który był przeciwnikiem chrześcijaństwa.topodin