Codzienne rozważania_08.09.2016

Hurynowicz_rozwazania

1 Tes 5:16-19
ZAWSZE SIĘ RADUJCIE. BEZ PRZESTANKU SIĘ MÓDLCIE. ZA WSZYSTKO DZIĘKUJCIE; TAKA JEST BOWIEM WOLA BOŻA W CHRYSTUSIE JEZUSIE WZGLĘDEM WAS. DUCHA NIE GAŚCIE.

Zawsze się radujcie. Powód jest prosty. Jako lud Boży mamy prawdziwe powody do radości i ten nastrój powinien charakteryzować nasze nabożeństwa. Bóg okazał nam łaskę w Chrystusie. Oddawanie Jemu czci jest czymś właściwym, ponieważ Bóg jest znacznie większy od nas. Nie ma tu miejsca na nonszalancję, ale oddawanie czci nie musi być czymś ponurym i posępnym. Pan Jezus nakazał swoim naśladowcom modlić się i nie ustawać. Jest to ważne życiu zboru jak i w indywidualnym postępowaniu wierzących. Wierzący powinni przywiązywać duże znaczenie do wspólnej modlitwy. Niestety doświadczenie wielu zborów pokazuje, że poza nielicznymi wyjątkami, tak się nie dzieje. Za wszystko dziękujcie. Chrześcijanin ma zawsze powody do wdzięczności, nawet wtedy gdy okoliczności zewnętrzne jej nie sprzyjają. Wszystkie rzeczy, włącznie z tymi, które powodują zmartwienia, w ostateczności przynoszą korzyść wierzącemu. Jak za czasów Pawła tak i dzisiaj jesteśmy ostrzegani przed gaszeniem Ducha Świętego. Ducha Bożego często porównuje się do światła i ognia, dlatego chrześcijanie nie powinni Go gasić. Przyglądając się niesfornym wierzącym, którym brakuje pewności, którzy ulegają różnym pokusom, zobaczymy, że wszyscy oni przypominają mokry koc zarzucony na płomienie boskiego życia. Ludzie należący do Pana są bliscy gaszeniu Ducha Bożego przede wszystkim wtedy, gdy odmawiają słuchania go.

Pozdrawiam i życzę Bożego pokoju.

Codzienne rozważania_05.09.2016

Hurynowicz_rozwazania

1Tes 5:1-2
A O CZASACH I PORACH, BRACIA, NIE MA POTRZEBY DA WAS PISAĆ. SAMI BOWIEM DOKŁADNIE WIECIE, IŻ DZIEŃ PAŃSKI PRZYJDZIE JAK ZŁODZIEJ W NOCY.

Wśród wierzących w Tesalonice istniał niepokój o los tych,, którzy już umarli. Czy będą oni w gorszej pozycji, kiedy powróci Chrystus? W podobny sposób niektórzy wierzący mogli martwić się o siebie. Gdyby umarli przed przyjściem Chrystusa to czy podobnie jak ci, którzy odeszli wcześniej utraciliby błogosławieństwa przyszłego życia? Dla ludzi żyjących w takim strachu bardzo ważne było poznanie chociażby przybliżonej daty końca świata. Paweł nauczał, ze ci, którzy pozostaną przy życiu, nie będą cieszyć się specjalnymi względami w dniu przyjścia Pana. Jest mało prawdopodobne, aby ktoś potrafił dokładnie podać przewidywany termin nadejścia końca czasów w swoim osobistym kalendarzu. Możemy jedynie powiedzieć, że jest on znacznie bliższy teraz niż wtedy, gdy Paweł pisał te słowa. Próby ustalenia daty są bezcelowe, ponieważ dzień Pański przyjdzie jak złodziej w nocy. Obraz powracającego Zbawiciela, który przyjdzie bez ostrzeżenia jak włamywacz, pochodzi z ust samego Jezusa (Ew. Mat. 24:43). Ma to nas nauczyć, że to wydarzenie zastanie wielu ludzi nieprzygotowanymi.

Pozdrawiam w ten piękny poranek, który dał nam Pan.

Codzienne rozważania_04.09.2016

Hurynowicz_rozwazania

1Tes 4:1-2
A POZA TYM, BRACIA, PROSIMY WAS I NAPOMINAMY W PANU JEZUSIE, ABYŚCIE STOSOWNIE DO OTRZYMANEGO OD NAS POUCZENIA, JAK MACIE POSTĘPOWAĆ I PODOBAĆ SIĘ BOGU, JAK ZRESZTĄ POSTĘPUJECIE,ABYŚCIE TYM BARDZIEJ OBFITOWALI. WSZAK WIECIE JAKIE PRZYKAZANIA DALIŚMY WAM W IMIENIU PANA JEZUSA.

Paweł otwarcie mówi o tym, że jego przyjaciele w Macedonii powinni dążyć do doskonałości w ich chrześcijańskim życiu. Słowa „prosimy i napominamy” pokazują, że jest to sprawą najwyższej wagi. Użycie słowa „przykazania”, które rzadko pojawia się w Nowym Testamencie opisuje rozkazy wydane przez zwierzchników, w tym przypadku przez władzę najwyższą – Boga. Paweł pragnął wzmocnić „otrzymane” wcześniej przez nich pouczenia. Sednem tego wszystkiego była zasada, że Tesaloniczanie powinni żyć tak, aby „podobać się Bogu”. Zadajmy pytanie o to, jak powinien żyć chrześcijanin a otrzymamy bardzo szczegółowe rady obejmujące wszystkie sfery życia z całą ich złożonością. Jednak ogólna zasada jest niezwykle prosta: bez względu na sytuację i okoliczności dziecko Boże ma podobać się Ojcu. Samo to już stanowi ogromne wyzwanie. Ze względu na cechy ludzkiej natury, pokusa może uczynić nasze zadowolenie celem nadrzędnym. Paweł zachęca wierzących, aby spojrzeli ponad własne potrzeby i przyjemności, zadając sobie pytanie: „Czy Panu, Bogu spodoba się to, co zamierzam zrobić?”
Pozdrawiam i życzę błogosławionego dnia.

Codzienne rozważania_03.09.2016

Hurynowicz_rozwazania

1 Tes 2:3
ALBOWIEM KAZANIE NASZE NIE WYWODZI SIĘ Z BŁĘDU ANI Z NIECZYSTYCH POBUDEK I NIE KRYJE W SOBIE PODSTĘPU.

Przeciwnicy Pawła uważali, że nie stał on po stronie prawdy, ale sfałszował ją kłamał. Odpowiedź na te zarzuty była taka, że ewangelia głoszona przez niego nie była wytworem jego fantazji, ale została została powierzona przez Boga. Paweł obstawał przy prawdziwości swojego kazania, ponieważ nie pochodziło ono od niego, ale było zrodzone w umyśle Wszechmogącego Boga. Pawła oskarżano też o nieczyste kazania. Twierdzono, że był to zarzut stawiany Pawłowi z powodu jego niewłaściwego zachowania w kontaktach z płcią przeciwną. Przywódcy duchowi cieszą się dużym zaufaniem, lecz na przestrzeni lat wielu z nich nadużyło go. Zachowanie niektórych ewangelistów stało się w minionych latach łupem dla poszukujących sensacji dziennikarzy i ze smutkiem możemy obserwować, jak ludzie głoszący ewangelię poddają się cielesnym pokusom i zniesławiali w ten sposób imię Boga. Pawła oskarżano również o to, że podstępnie próbuje zdobyć nowych wyznawców. Istnieli i istnieją pozbawieni skrupułów ewangeliści, którzy zdobywali i zdobywają uznanie przedstawiając fałszywy obraz chrześcijańskiego życia, który wydaje się atrakcyjny, ponieważ pomija prawdziwy koszt uczniostwa. Paweł odpowiadał, że nigdy nie starał się dopasować swych słów do gustów słuchaczy, ponieważ zawsze chciał pozytywnie przejść sprawdzian samego Boga. To uwalniało od pokusy mówienia tylko tego, co sprawiałoby przyjemność słuchaczom.
Pozdrawiam Bożym pokojem.

Codzienne rozważania_01.09.2016

Hurynowicz_rozwazania

1Tes 1:9-10
BO ONI SAMI OPOWIADAJĄ O NAS, JAKIEGO TO U WAS DOZNALIŚMY PRZYJĘCIA, I JAK NAWRÓCILIŚCIE SIĘ OD BAŁWANÓW DO BOGA, ABY SŁUŻYĆ BOGU ŻYWEMU I PRAWDZIWEMU I OCZEKIWAĆ SYNA JEGO Z NIEBIOS, KTÓREGO WZBUDZIŁ Z MARTWYCH, JEZUSA, KTÓRY NAS OCALIŁ PRZED NADCHODZĄCYM GNIEWEM BOŻYM.

Większość czytelników listu Pawła była nawróconymi poganami, a nie Żydami. Bałwanami, o których mowa, były posągi wykonane ludzką ręką, które reprezentowały bóstwa znajdujące się na górze Olimp. Wiara w jedynego Boga wiązała się z odrzuceniem takich tworów. Chrześcijaństwo do dzisiaj napotyka na tego rodzaju bałwochwalstwo. Skażona grzechem wyobraźnia była i jest tak płodna, że na przestrzeni wieków człowiekowi udało się stworzyć tysiące bałwanów. Ilość rzeczy, które człowiek potrafi wstawić w miejsce Boga można nazwać legionem. Niektórzy czynią sobie bożka z kariery zawodowej, dla innych jest to szybki samochód, telefon komórkowy, sprzęt nagłaśniający lub inne tego typu akcesoria, które mogą w umyśle właściciela nabrać cech boskości. Wielu ludzi traktuje inną osobę w taki sposób, w jaki powinno się traktować tylko Boga. Wielu ludzi poszukujących obiektu uwielbienia poprzestaje na samych sobie. Przyjęcie wiary chrześcijańskiej oznacza odwrócenie się od starego sposobu życia, charakteryzującego się skoncentrowaniem wyłącznie na własnych potrzebach. Każda osoba przyjmująca wiarę w Jezusa, odwraca się od bałwanów.

Pozdrawiam i życzę błogosławione dnia.

Codzienne rozważania_31.08.2016

Hurynowicz_rozwazania

Jk 1:13
NIECHAJ NIKT, GDY WYSTAWIONY JEST NA POKUSĘ, NIE MÓWI: PRZEZ BOGA JESTEM KUSZONY; BÓG BOWIEM NIE JEST PODATNY NA POKUSY DO ZŁEGO ANI SAM NIKOGO NIE KUSI.

Najbardziej naturalną reakcją na konfrontację z własnym grzechem nie jest zaprzeczanie faktowi popełnienia grzechu, lecz usprawiedliwianie się poprzez zwalania winy na coś lub kogoś innego. Zazwyczaj powiadamy: „szatan sprawił, że to zrobiłem”. Ostatecznie stwierdzamy, że to nie my jesteśmy odpowiedzialni, bo takich nas stworzył, albo dopuścił, aby się stało to co się stało. To Bóg jest odpowiedzialny za niedoskonałości mojej kondycji psychicznej, mojego otoczenia, moich przyjaciół …. za wszystko. Dlaczego ludzie reagują w ten sposób? Dlaczego zawsze usiłują usprawiedliwić siebie za swe złe czyny? Wystarczy przyjrzeć się pierwszemu grzechowi człowieka. Ewę skusił szatan. Zgrzeszyła z własnej woli. Szatan nie zmusił jej do uczynienia tego co uczyniła, ale ona i tak obarczała go winą za to. Adam, który został skuszony przez Ewę i który dopuścił się tego samego grzechu, też usiłował się usprawiedliwić. Zdawało by się, że wini swoją żonę ale tak faktycznie winę, za to się stało składa na Bogu. „Kobieta, którą mi dałeś, aby była ze mną, dała mi z tego drzewa i jadłem” (1 Mojż. 3:12-13). Nie mamy prawa winić Boga za nasze pokusy ponieważ Bóg sam jest dokładnym przeciwieństwem i czyni to, co stanowi dokładne przeciwieństwo zła. On nakazuje nam być doskonałymi, tak jak On jest doskonały. W Boskiej naturze nie ma żadnego punktu zaczepienia dla działania pokusy. Bóg mówi do nas, upominając nas za nasze grzechy: „tyś jest tym człowiekiem„! (2 Sm 12:7).
Pozdrawiam i życzę błogosławionego dnia.