Terror w duchowym świecie

Rick Fruech

Czy kiedykolwiek zatrzymałeś się na chwilę i spojrzałeś na to mrowisko zwane ludzką rasą, i zobaczyłeś horror tego wszystkiego? Pismo wyraźnie mówi nam, że będzie coraz gorzej i że przemoc wszelkiego rodzaju będzie wzrastać. Wiele okrutnych form przemocy dzieje się na świecie każdego dnia. Te, które ściągają na siebie najwięcej uwagi, mają największy wpływ na nas i zazwyczaj są w swej naturze prowincjonalne, dotykają naszego własnego bezpieczeństwa. Taka jest ludzka natura.

Wraz z kolejnymi epizodami przemocy przychodzi strach; ostry, surowy i szczery strach. Strach jest niezwykle silna emocją, która może wywołać różnego rodzaju zachowania. Strach powoduje, że ludzie szaleją, wywołuje u ludzie nienawiść, doprowadza ludzi do zabijania. Strach może dosłownie doprowadzić do obsesji na punkcie ludzi bądź rzeczy. Strach jest przeciwieństwem wiary i gdy włóczy się po kościelnych korytarzach, usuwa wszelką duchową moc, zmieniając kierunek działania kościoła na ziemskie sposoby radzenia sobie.

Wraz z pierwszym „nie bój się” wypowiedzianym w Betlejem przez posłańców, pojawiają się liczne słowa zachęty, mówiące nam, aby się nie bać. Bóg nie dał nam ducha bojaźni. Nie możemy, nie wolno nam dopuścić do tego, aby strach motywował nas do czegokolwiek. Jest to całkowicie sprzeczne z ewangelią i pełnym Ducha życiem. Mamy bać się Boga i jedynie Jego.

Continue reading

Codzienne rozważania_19.04.2013

Jak głupi możecie być? Dlaczego, po tym, gdy zaczęliście swoje chrześcijańskie życie w Duchu, usiłujecie teraz stać się doskonali przy pomocy swoich własnych, ludzkich starań?” (Gal. 3:3 NLT).

Wiecie o czym jest List do Galacjan i znacie te dwa sławne wyrazy: Wolność – „Stójcie więc niezachwianie w tej wolności, do której Chrystus was wyswobodził i nie poddawajcie się znowu pod jarzmo niewoli” (Ga 4:1) oraz synostwo. Nie służalczość, nie niewola, lecz synostwo: wolność synów. Są to dwa wspaniałe wyrazy tego Listu, jakie więc były śmiertelne więzy w Galacji? Tymi śmiertelnymi więzami były: tradycja, legalizm i temu podobne rzeczy. Wiecie, drodzy przyjaciele, bardzo ławo jest być związanym przez te grobowe ubrania!

Nieustanny zagrożeniem trwającym przez wszystkie wieki jest skrystalizowanie się chrześcijaństwa do czegoś stałego, trwałego. Masz trochę światła, trochę objawienia, trochę zanurzenia w prawdzie, ot, fragmencik jej i bardzo szybko zaczynasz kształtować to w stały system i wyznaczać jako granicę, mówiąc, że tak właśnie ludzie mają wierzyć, muszą dojść do tego horyzontu i dokładnie tak muszą się zachowywać. Ponownie staje się to systemem: „To musisz,…. tego nie musisz” i nie ma już różnicy między tym, a Starym Testamentem: „Będziesz… Nie będziesz”. Chrześcijaństwo poddało się temu zagrożeniu i ciągle to robi, ograniczając to objawienie, pomniejszając wielkość Chrystusa, krystalizując tą prawdę do czegoś stałego i trwałego: „W taki sposób….” a znaczenie tego jest następujące: „Tak jest ostatecznie”. Kiedy teraz przyjrzysz się temu, co się działo, gdy przyszedł Duch Święty, jak to mamy zapisane w Księdze Dziejów, jedyne, czego ci starzy żydowscy uczniowie doświadczyli, było cudownym wyzwoleniem z więzów Judaizmu i to, jak Duch Święty działał całkowicie przeciwko każdej stałej barierze!

T. Austin-Sparks from: “Loose Him, and Let Him Go”

_________________________________________________________________

18 kwietnia | 20 kwietnia

Posty Open Windows zostały wybrane z dzieł T. Austin-Sparksa. W niektórych przypadkach są to skróty. Wstępne wersety i towarzyszące biblijne cytaty zostały wybrane przez redaktorów witryny Austin-Sparks.net i nie zawsze występują w oryginalnym tekście. Zachęcamy do przekazywania, drukowania i dzielenia się tym przesłaniem z innymi. T.Austin-Spraks chciał, aby to co zostało otrzymane za darmo, było darmo dawane, jego przesłanie nie posiada praw autorskich. Tak więc prosimy, jeśli zdecydujesz się dzielić tym z innymi, uszanuj jego wolę i oferuje je za darmo, bez żadnych opłat i wolne od praw autorskich.

эффективная раскрутка сайта и продвижение

Nie staraj się być wielki… bądź wierny

J. Lee Grady

Nasza kultura mówi ‘większe jest lepsze’. Ale w królestwie Bożym mniej to często więcej.

Nie ma nic bardziej przygnębiającego dla kaznodziei niż puste miejsca na nabożeństwie. Będę szczery, lubię spotkania, na których trzeba wyciągnąć dodatkowe krzesła i umieścić ludzi w nawach bocznych. Dlaczego? Ponieważ zakładam, że jeżeli błogosławieństwo Boże jest na spotkaniu to kościół będzie pełen. Lubię liczby, bo w moim cielesnym myśleniu tłumy są bardziej znaczące.

Nasza kultura wartościuje rzeczy w zależności od ich popularności i ponosimy winę za stosowanie tej zasady w kościele. Lubimy to, co duże. Nawet kościoły wartościujemy według rozmiaru. Wiemy, że trzy największe kościoły w Ameryce w 2013 r. to (1) kościół Joela Osteen’a w Lakewood, (2) Andy Stanley North Point Ministries oraz (3) Bill Hybels’ Willow Creek Community Church. Zakłada się, że te kościoły są liderami w kreowaniu duchowego wpływu.

Ale Bóg nie ocenia nas na podstawie liczby, ani nie ocenia naszej skuteczności porównując nas do kogoś innego. Wielu pastorów kościołów małych lub średnich jest zniechęconych, ponieważ oceniają swoją służbę przez liczenie zajętych krzeseł lub pieniędzy podczas kolekty. Ale Boże drogi nie są naszymi drogami! Zapamiętaj te zasady Królestwa Bożego:

Czasami mniej znaczy więcej. Jezus przyciągał tłumy, ale liczby nigdy nie robiły na Nim wrażenia, ponieważ wiedział, że niewielu z tych, którzy zostali uzdrowieni na Jego spotkaniach, będzie za Nim szło aż do krzyża. Powiedział nawet jednemu z tego tłumu, że nasiona ewangelii, jakie On zasiał, będą zjedzone przez ptaki, spalone przez słońce i wyschną lub zdławią je ciernie (Mk 4:3-8). Tylko niewielki procent będzie owocować. Jezus patrzy na jakość, nie ilość.

Continue reading

Codzienne rozważania_18.04.2013

Znoście trudności jako dyscyplinę; Bóg taktuje was jak synów” (Hbr. 12:7 NIV).

Pan może odciąć cię od wszelkiej działalności i zamknąć w bezruchu, a ty będziesz przechodził przez straszliwy czas i mówił, że Pan cię porzucił, że wszystko poszło źle. Skąd ten wzrastający Ból!? Czy już nie okazało się już, że ten ból wzrasta? Na dłuższą metę nie było wcale tak źle, wszystko było w porządku. Teraz doszedłeś do poznania Pana, podczas gdy wcześniej całe twoje życie było pochłonięte przez rzeczy. Kazano ci się zamknąć i poznałeś Pana wewnętrznie, doszedłeś do takiego stanu duchowej skuteczności, która jest na tyle większa, że jesteś w stanie znieść tą zewnętrzną sytuację. Nie rozumiałeś Pana, lecz On pracował nad twoją skutecznością, ćwicząc cię w skuteczności. To, te narastające boleści, to jest straszliwe. Nie jesteś w stanie pomóc nikomu, kto przez takie cierpienia wzrastającego bólu przechodzi i musisz stać z boku i patrzeć jak przez to przechodzi.

Tak więc, ten wzrost zachodzi w licznych i różnorodnych kierunkach, przez bolesne doświadczenie, które wynikają z tego, jak Pan zajmuje się tobą. Karcenie – ubogi ten wyraz, to jest trenowanie dzieci, dyscyplina. Weźmy „uczeń” (ang. 'disciple’ – uczeń, zwolennik, ma ten sam źródłosłów co „discipline” – dyscyplina/kara; przyp.tłum.) chodzi o kogoś, kto łączy się z kimś innym po to, aby się uczyć, a Uczniowie są wybierani po to, aby być z Nim, aby się uczyć. To jest dyscyplina, uczenie. Rzeczywiście uczymy się przez cierpienie. Nawet Pan Jezus 'osiągnął pełnię doskonałości” przez cierpienie. Aby dojść do pełnego wzrostu podejmujemy tą samą drogę. Jest to trening dziecka, uczniostwo (dyscyplinowanie), uczenie się przez doświadczenie. Jest w tym karcenie, kształtowanie z dzieci synów, w pełni dojrzałych mężczyzn – z niemowląt. Prawdopodobni, chcielibyśmy mieć więcej wiary co do sposobu w jaki Bóg zajmuje się nami.

T. Austin-Sparks from: Maturity – The Lord’s Desire For His People

_________________________________________________________________

17 kwietnia |19 kwietnia

Posty Open Windows zostały wybrane z dzieł T. Austin-Sparksa. W niektórych przypadkach są to skróty. Wstępne wersety i towarzyszące biblijne cytaty zostały wybrane przez redaktorów witryny Austin-Sparks.net i nie zawsze występują w oryginalnym tekście. Zachęcamy do przekazywania, drukowania i dzielenia się tym przesłaniem z innymi. T.Austin-Spraks chciał, aby to co zostało otrzymane za darmo, było darmo dawane, jego przesłanie nie posiada praw autorskich. Tak więc prosimy, jeśli zdecydujesz się dzielić tym z innymi, uszanuj jego wolę i oferuje je za darmo, bez żadnych opłat i wolne od praw autorskich.

продвижение сайта оплата по результату

Życie odbite w zwierciadle_4

John Fenn

Kto tu rządzi?

Były w naszym kościele dwie kobiety, najlepsze przyjaciółki. Osobno były łagodne jak baranki, lecz razem stanowiły demoniczny duet. Obie rządziły w swoich małżeństwach i kiedy zaangażowały się w kościele, chciały robić to samo tutaj.

Właśnie to powiedział mi Pan na temat takich spraw w czasie jednego z nawiedzeń. Wykorzystał te kobiety jako przykład tego, w jaki sposób demony wchodzą do kościoła. Wyjaśnił, że każda z tych kobiet miała demona, który dostał się poprzez zranienia powstałe w ich małżeństwach. Ponieważ obaj mężowie nie zachowali wierności we wcześniejszym okresie każdego małżeństwa a te rany i sprawy między poszczególnymi małżonkami nie zostały właściwie i w pełni rozwiązane, otwarte zostały drzwi. Z jednej strony zranienia a z drugiej poczucie winy mężów doprowadziły do tego, że ci mężowie poddali się i zajęli 'tylne miejsce”, a kobiety stały się „silne” w swych małżeństwach.

Kiedy dzięki wzajemnej przyjaźni tych kobiet, demony tego samego rodzaju zeszły się razem, ich moc pomnożyła się. Pan powiedział mi, że każda z nich była też wcześniej w kościele, w którym pastor popełnił cudzołóstwo i duchy mające wpływ na obie kobiety, połączyły cudzołóstwo w kościele z próbą „rządzenia” – jak to było w ich małżeństwach – w każdym przyszłym kościele, którym miały brać udział tak. Ponieważ jednak nasze małżeństwo (moje z Barbarą) było właściwe, działanie tych duchów zostało powstrzymane w naszym kościele i rozwścieczyło je. Dowiedziałem się również, że duchy starające się zniszczyć kościół, skoro nie mogą nim rządzić, zamierzają bardzo poranić ludzi w naszym kościele. O tych kobietach powiedział mi tak: Będą rozsiewać kłamstwa i oskarżenie przeciwko wam (Barbarze i mnie), lecz nie zwracaj na to uwagi, ponieważ one mają sprawę ze mną, a nie z tobą. Przez lata starałem się, aby wzrosły we Mnie, niemniej za każdym razem wolały pozostać na poziomie dziecka. Ja zajmę się nimi”.

Później przyszły obie do mnie, oskarżając mnie o to, że to ja zajmowałem się służbą kobiet, a nie Barbara, lecz powiedzieliśmy: nie. Chciały wysadzić ze służby uwielbienia pewną parę i wejść na to miejsce same, na co powiedziałem: nie. Skończyło się na tym, że wzięły książkę adresową zboru i zadzwoniły do wszystkich stwierdzając, że to one odpowiadają za służbę kobiet i w zespole uwielbienia, rozbijając kościół. Wkrótce potem zaczęły prowadzić własny, lecz kilka osób, które go odwiedziły, przekazało mi, że jest tam zły duch, że próbowały funkcjonować w darach Ducha Świętego, lecz były tam obecne imitacje i manipulacja. Wkrótce ich „kościół” upadł.

Continue reading

Codzienne rozważania_17.04.2013

Wtedy otworzył ich umysły, aby mogli zrozumieć Pisma” (Łk. 24:45).

Gdy zastanawiamy się nad stanem spraw na tym świecie dziś, jesteśmy pod głębokim wrażeniem i uciskiem dominującej tutaj duchowej choroby tj.: ślepoty. Jest ona przyczyną choroby obecnego czasu. Nie pomylimy się wiele jeśli powiemy, że większość, jeśli nie wszystkie, problemy na które cierpi ten świat można znaleźć w tym źródle, mianowicie: ślepocie. Masy są ślepe i co do tego nie ma żadnych wątpliwości. W dniu, który powinien być dniem nieporównywalnego oświecenia, masy są ślepe… Liderzy są ślepi, ślepi przywódcy ślepych, lecz w ogromnej mierze dotyczy to również ludu Pańskiego. Mówiąc generalnie: współcześnie chrześcijanie są ślepi.

Każdy przebłysk nowego widzenia jest dziełem niebios. Nie jest to coś, co staje się w pełni i raz na zawsze,. Możemy widzieć i widzieć coraz więcej i coraz pełniej, lecz z każdym świeżym fragmentem prawdy, to dzieło, które nie jest w naszej mocy, musi zostać uczynione. Duchowe Życie nie jest tylko cudem w swym poczęciu, jest nieustannym cudem jeśli o to chodzi aż do samego końca… Nie szukamy nowego objawienia, nie mówimy i nie sugerujemy ani nawet nie podpowiadamy, że można mieć coś dodatkowego do Słowa Bożego, lecz twierdzimy, że jest w Słowie Bożym ogromna ilość tego, czego jeszcze nigdy nie widzieliśmy i co możemy zobaczyć. Z pewnością wszyscy się z tym zgodzą i tak właśnie jest: widzieć, a im więcej widzisz, naprawdę widzisz, tym bardziej czujesz się oszołomiony całą sprawą, ponieważ wiesz, że doszedłeś do granic ziemi odległej, leżącej daleko poza doświadczeniem wynikającym z krótkiego życia. Panie, spraw, abyśmy należeli do tych, których oczy zostały otwarte.

T. Austin-Sparks from: Spiritual Sight – Chapter 1

_________________________________________________________________

16 kwietnia | 18 kwietnia

Posty Open Windows zostały wybrane z dzieł T. Austin-Sparksa. W niektórych przypadkach są to skróty. Wstępne wersety i towarzyszące biblijne cytaty zostały wybrane przez redaktorów witryny Austin-Sparks.net i nie zawsze występują w oryginalnym tekście. Zachęcamy do przekazywania, drukowania i dzielenia się tym przesłaniem z innymi. T.Austin-Spraks chciał, aby to co zostało otrzymane za darmo, było darmo dawane, jego przesłanie nie posiada praw autorskich. Tak więc prosimy, jeśli zdecydujesz się dzielić tym z innymi, uszanuj jego wolę i oferuje je za darmo, bez żadnych opłat i wolne od praw autorskich.aracer.mobi

Wspieram Indie – Podziękowanie

Kochani bracia i siostry w Chrystusie

Przyszło do mnie podziękowanie od pastora …..z Indii. W niewinności swojego serca dołączył on fotografię (można powiększyć kliknięciem), która mnie krępuje (jak widzicie jest tu moje nazwisko), ale z drugiej strony pokazuje, że te datki, które przekazuję w miarę regularnie co miesiąc (również dzięki Waszym darowiznom), są dla nich konkretną pomocą. Zdajemy sobie wszyscy sprawę, że ich sytuacja jest diametralnie inna od naszej, oni tam nie zbierają na ładniejsze wyposażenie kościoła, ale , m.in. na jedzenie i ubranie dla sierot, wdów i ludzi potrzebujących. Ta pomoc to dla nich „być albo nie być”. Z drugiej strony, patrząc na nich można zauważyć prawdziwą radość i wdzięczność z darów, jakie im przekazujemy. To jest ta najkonkretniejsza część naszego chrześcijaństwa, nie tylko, skądinąd niezbędna modlitwa, ale wymierna pomoc w podtrzymaniu życia. To jest podstawowa część naszej wiary i zaufania – dzielenie się z innymi tym,co mamy. Czyńmy to lekka ręką, niczego w zamian nie oczekując.

Taka pomoc jest doraźna, idealnym rozwiązaniem byłoby, gdyby mogli zakupić ziemię i bydło, co pozwoliłoby im utrzymywać się z roli i hodowli.  Jakiś czas temu Pastor Kumar prosił o modlitwę:

Continue reading