Wizja dla Izraela_8.10.10

AKTUALNOŚCI Z JERUZALEMU

Informacje i intencje do modlitwy za służbę Składu Józefa i za Izrael

źRóDŁO: Vision für Israel e.V. · Tel. (D) 00 49 89-566 595 · Fax (D) 00 49 89-5464 5964

eMail: Info@VisionfuerIsrael.de · Web: www.VisionfuerIsrael.de

Piątek, 8 października 2010

Nie pokładajcie ufności w książętach Ani w człowieku, który nie może!” Psalm 146,3

CESARSKIE CIECIE PO RANIE POSTRZAŁOWEJ – 26.09 arabscy terroryści otworzyli ogień do dwóch izraelskich samochodów w Hebronie na zachodnim brzegu i ranili przy tym mężczyznę i jego brzemienną żonę. Netta Zucker i jej mąż Sharon zostali zabrani do kliniki w Beershebie gdzie lekarze przeprowadzili cesarskie cięcie. Następnie zostały zaopatrzone rany postrzałowe matki. Już następnego rana jej stan był stabilny i mogła odreagować stres z synem i mężem. Izraelskim siłom bezpieczeństwa nie udało się dotąd pojmać bandytów, którzy uciekli na tereny kontrolowane przez PA. (Haaretz)  „Albowiem na wieki trwa jego łaska!” – Psalm 136,1

ŻYDOWSCY AKTYWIŚCI UPRZEJMIE ODPRAWIENI – Przed dwoma tygodniami izraelska marynarka wojenne zatrzymała jacht, który próbował przełamać morską blokadę Gazy. Aktywiści nie robili trudności i współpracowali z izraelskimi urzędnikami, którzy weszli na pokład. Jacht został bez przemocy skierowany do portu w Aszdod. Po przejęciu statku generał Jigal Pressler powiedział, że wojsko być może powstrzymało nieszczęście aktywistów. „Gaza jest wrogim krajem. Ludzie którzy się tam wybiorą narażają się na utratę życia a (żydowscy) lewacy są tak samo zagrożeni. Mogli zostać też uprowadzeni” (INN, Jerusalem Post).

JEROZOLIMSKI MARSZ I NOWA KOLEJ – Ponad 100.000 ludzi maszerowało jak co roku podczas Święta Namiotów w centrum Jerozolimy; tego samego dnia kładziono ostatnie szyny na głównej ulicy miasta pod nową kolej miejską. Było to ostatniego dnia przed końcem siedmiodniowego Święta Namiotów i krótko przed „Simchat Thora“ święcie radości z prawa (Thora). Po kilkuletnim remoncie Jaffa Str. była sceną największego marszu w historii miasta. Tematem w tym roku było „centrum miasta wraca do mieszkańców”, co odnosiło się do prac budowlanych praktycznie uniemożliwiających przedostanie się przez centrum miasta. Dzień ten był także setną rocznicą powstania komunikacji miejskiej w Jerozolimie. Tysiące turystów przybyłych na Święto Namiotów także wzięło udział w marszu. (INN)

WIATROWA FARMA NA WZGÓRZACH GOLAN– Firma Multimatrix chce zbudować na Wzgórzach Golan dużą farmę wiatrową. Plan ten, jak postanowiono w zeszłym tygodniu, ma zyskać status planu narodowego. Jak podało finansowe pismo Globes decyzję podpisał premier Netanjahu. Dotąd Izrael koncentrował się na energii słonecznej; obecnie zaczęto inwestować w wykorzystanie energii wiatrowej. Do roku 2020 planuje się wykorzystywać trzy razy więcej energii wiatrowej jak obecnie. W ten sposób zapewni się także zaopatrzenie kraju w prąd elektryczny. (INN)

NAUKOWCY WYNALEŹLI MOCNY NANO-MATERIAŁ – W laboratoriach w Izraelu wynaleziono rewolucyjny materiał z nano-kulek. Pochodzi z bardzo prostych elementów organicznych, ale jest mocny jak stal. Badania inspirowane światem przyrody są wielce obiecujące. Mają one potencjał zastosowań w wielu gałęziach: od długotrwałych opatrunków, kamizelek kuloodpornych i niemetalowych implantatów medycznych po wzmocnione implantaty stomatologiczne. Produkty te można będzie stosować także w lotnictwie i astronautyce a także w przemyśle transportowym. (Jerusalem Post)

PRZYWÓDCA JESCHY: AMERYKAŃSKA PROPOZYCJA JEST ZABÓJCZA – Tydzień po zakończeniu zakazu budowy na zachodnim brzegu Ruch Jeszy chwalił w ostatnią sobotę bezkompromisową postawę premiera Netanjahu. Danny Dayan przewodniczący Rady Ruchu Jesza powiedział, że porozumienie Izraela przedłużające moratorium byłoby odczytane przez Arabów jako polityczne ustępstwo jeszcze zanim zaczął się jakikolwiek proces pokojowy. „U tych, którzy naciskają na premiera Netanjahu by przyjął ofertę Obamy jest coś nie tak z rozumieniem czytanego materiału. Albo nie rozumieją znaczenia oferty Obamy albo próbują oszukać premiera Netanjahu” – powiedział Dayan. To stwierdzenie padło po tym kiedy podano informacje, że Waszyngton oferował izraelskiemu premierowi jakieś dodatkowe rzeczy by ten zgodził się przedłużyć moratorium o kolejne 60 dni. W doniesieniach mówi się o ofercie amerykańskiego prezydenta zastosowania zapisu w porozumieniach przewidujących, że także w przyszłości żołnierze IDF będą mogli przebywać w dolinie Jordanu. Dayan powiedział, że gdyby Izrael na to się zgodził, to mógłby od razu zgodzić się oddać i bez pertraktacji prawo do tych terenów wraz ze wszystkimi znajdującymi się tam osiedlami. „Dlaczego ktokolwiek miałby się zgadzać na obecność jednostek wojskowych na tym terenie? Byłoby to jak zgoda Izraela na wycofanie się terytorialne do 1967 roku – do granic, których nie byłby w stanie obronić. To nie jest oferta, która byłaby adekwatna do dwumiesięcznego przedłużenia moratorium.” (Ynet) „Przede wszystkim więc napominam, aby zanosić błagania, modlitwy, prośby, dziękczynienia za wszystkich ludzi, za królów i za wszystkich przełożonych, abyśmy ciche i spokojne życie wiedli we wszelkiej pobożności i uczciwości“ – 1. Tym. 2,1-2.

ZAKAZ BUDOWY TYLKO UTRUDNIŁ ROKOWANIA – W przedostatni weekend nadal trwały rozmowy z Amerykanami o zakończeniu moratorium a Arabowie grozili; ostatnią pogróżką był bojkot rozmów zaledwie w miesiąc po ich rozpoczęciu. Amerykanie nie chcieli zrozumieć dlaczego premier Netanjahu odrzucił kompromis ministra obrony Ehuda Baraka, zgodnie z którym moratorium miałoby zostać przedłużone o 60 dni za co Obama odpłaciłby Izraelowi paroma rzeczami. Netanjahu nie rozumie dlaczego zagoniono go do narożnika. Zainicjował 10 miesięczne moratorium, utrzymał go i zaoferował arabom tzw. palestyńskim pomoc gospodarczą i w zakresie bezpieczeństwa. Dlaczego nikt nie skarży się na przewodniczącego PA Mahmuda Abbasa, że 10 miesięcy przeszły mu przez palce a raczej wykorzystał je do maskowania rozmów. Jeśli chodzi więc o rezultaty to moratorium okazało się flopem. Przez to zgoda Arabów na rokowania znacznie się zmniejszyła i teraz jeszcze grożą, że całkiem je storpedują. „Wystąpiło to czego się obawiałem” – powiedział Ruben Livin (Likud) rzecznik Knesetu. „Próbowaliśmy okazać naszą dobrą wolę, nawiązać kontakty, ale ostrzegałem też Netanjahu, że po tym jak już zapadła decyzja, skończy się to tylko gorzej”. W ostatni poniedziałek po zakończeniu 10 miesięcznego moratorium na budowę nowych obiektów rozpoczęto prace budowlane. (Haaretz)

BRUDNE PIENIĄDZE J STREET I SOROSA – George Soros jest źródłem korupcyjnych pieniędzy, które płyną do Grupy J Street chcącej zniszczyć Izrael. W końcu szef J Street Jeremy Ben Ami przyznał, że od czasu założenia grupy cały czas kłamał. „Przejmuję całą odpowiedzialność ponieważ rola pana Sorosa po otrzymaniu od niego pieniędzy nie została przeze mnie dokładnie i precyzyjnie opisana” – stwierdził Ben Ami. George Soros już przed laty zapowiedział, że założy grupę anty żydowską – wstydliwie skrywaną jako ugrupowanie żydowskie. Chciał w ten sposób przeciwdziałać wpływom AIPAC (amerykańsko izraelskiej komisji spraw publicznych). Pomagał już i nazistom. Czy to dziwne, że chce zniszczyć Izraela? Soros dał J street 537.000 Euro. Kolejne 583.000 Euro przyszło od tajemniczej kobiety z Hongkongu o nazwisku Consolacion Esdicu, która oficjalnie była przedstawicielką Nowojorskiego funduszu hedge’ ingowego blisko współpracującego z Sorosem. Soros jest także w bliskich kontaktach z Obamą; były głosy, że gdyby nie urodzony na Węgrzech multimiliarder Soros i jego pieniądze. (News Max)

ACHMADINDZAD W TRASIE – Izrael ostrzegł Liban, by nie otwierał granicy kłamcy o Holokauscie Ahmadinedżadowi, który planuje wizytę w tym kraju. Według doniesień Achmadinedżad zamierza rzucać kamieniami w izraelskich żołnierzy na granicy. (JTA) ” Oszczerca niech się nie ostoi na ziemi, Niech męża gwałtownego nieszczęście strąci do upadku„- Psalm 140,12.

IRAN PRZESUWA URUCHOMIENIE ELEKTROWNI – Pierwsza irańska elektrownia atomowa pierwszą energię wyprodukuje dopiero na początku 2011 roku. Dał o tym znać wysokiej rangi urzędnik i sygnalizował przy tym, że opóźnienie wyniesie wiele miesięcy. Mówi, że to trojan komputerowy „Stuxnet“ zaatakował komputery w Busher. Niektórzy analitycy sądzą, że Iran padł ofiarą sabotażu mającego na celu utrudnienie postępu w pracach nad bronią atomową. Były też liczne nie wyjaśnione problemy natury technicznej które spowodowały zmniejszenie ilości wirówek do wzbogacania uranu w mieście Natanz. Według doniesień Iran chce zemścić się na Izraelu i USA, które jakoby miały wpuścić do komputerów Iranu groźnego Trojana. (Reuters) „Ten, który mieszka w niebie, śmieje się z nich, Pan im urąga“ – Psalm 2,4.

WASZE DATKI SĄ BARDZO CENNE – Czy wiedzieliście, że 23,6% ludzi w Izraeli i 35,9% dzieci żyje w biedzie. Na początku roku szkolnego Wizja dla Izraela i Skład Józefa rozdały 7.000 tornistrów potrzebującym dzieciom i akcja trwa nadal. To tylko jeden z wielu projektów pomocy najuboższym. Proszę pomagajcie nam dalej byśmy mogli pomagać ofiarom ataków terrorystycznych i rodzinom czy ludziom starszym, którzy żyją w ubóstwie. Dalsze informacje pod http://www.visionfuerisrael.de/spenden albo dzwońcie do naszego monachijskiego biura 00 49 89-566 595. Serdecznie dziękujemy.

Dziękujemy Panu za Wasze modlitwy

Barry, Batya i zespół VfI

tłum z niem. MWN

сайта

Codzienne rozważania_08.10.10 Mąż niewzruszony

James Ryle

Kto tak czyni, nie zachwieje się nigdy” (Ps 15:5).

Jak widzieliśmy wczoraj, jeśli życie człowieka jest godne ewangelii, cechuje go wierność w relacjach, moralna siła, poświęcenie i finansowa uczciwość to może żyć na wieki w Obecności Pańskiej. Co więcej, jak zobaczymy dziś, może mieć solidną obietnicę, która mówi, że może wytrwać w obliczu wszystkiego, cokolwiek stanie na drodze. Biblia mówi, że: „kto tak czyni, nie zachwieje się nigdy” (Psalm 15:5).

W Obecności Pana staniesz się mężem niezachwianym; niezachwianą kobietą.

W czasach pompowanych osobowości, pozowanych polityków, głupców goniących za sławą, wynoszonych na piedestały kaznodziejów, ględzących mas złapanych w wir świata wywróconego do góry nogami przez polityków i procedury dyktowane przez idiotów, którzy nie mają żadnego pojęcia o Bogu, TY możesz zająć stanowisko na Trwałej Skale i pozostać niezachwiany/niewzruszony.

Ani przez moment nie lekceważ wartości podjęcia decyzji, aby tak żyć.

Bardziej niż kiedykolwiek wcześniej w historii potrzebni są mężczyźni i niewiasty o silnym kręgosłupie. Mężczyźni i kobiety, których słowo jest prawdą, których życie jest pewne, charaktery godne pochwały, a ich obecność wprowadza ważne i trwałe zmiany.

Modlę się o to, abyś ty był taką osobą i abym ja mógł, dzięki łasce Bożej, być jedno z tobą.

Biblia mówi, że nadchodzi taki czas, być może tak naprawdę już przyszedł, gdy wszystko, co się nadaje do wstrząśnięcia, będzie wstrząśnięte… aby to, co niewzruszone pozostało (p. Hbr. 12:27).

Oby Bóg dał ci łaskę niezachwianego stania i dał ci wielki zaszczyt bycia źródłem nadziei dla tych wokół ciebie, którzy widzą, jak ich świat rozchodzi się w szwach.

раскрутка сайта

Radość wzmaga wiarę

Graham Cooke

Dziękczynienie daje błogosławieństwo. Stała radość otwiera drzwi ku wzrostowi. W życiu chodzi o możliwości, a nie o negatywy. Jezus powiedział „Wszystko jest możliwe dla wierzącego” (Mk. 9:23).

Dziękczynienie ma kreatywną moc do tworzenia dobra. Radość jest dobra dla nas, stwarza energię, entuzjazm i siłę, rozszerzamy się wewnętrznie, oczy jaśnieją, czujnie wypatrując błogosławieństwa, wzrostu i przychylności. Gdy wywyższamy w sercach Jezusa, przyciąga to do nas dobro, stajemy się atrakcyjni dla przychylności i błogosławieństwa, potrafimy patrzeć na życie i okoliczność inaczej, dzięki czemu widzimy dobro we wszystkim.

Ćwiczenie wywołuje uwalnianie się endorfiny, która wzmacnia nasze poczucie dobrobytu, dzięki czemu jesteśmy w lepszej psychicznej kondycji, szybsi, bardziej ożywieni w sobie. Radość, która jest duchowym równoważnikiem endorfiny, powiększa wiarę a wiara pomaga trwać w gotowości i lepiej skupiać się na tym, aby we wszystkim widzieć Boga i polegać Nim. Gdy jesteśmy wdzięczni, nasza zdolność do ufania i wiary bardzo wzrasta, ponieważ chwała daje moc. Radość pokonuje wszelki wrodzony negatywizm i ustawia serca w pozycji dobrej do przyjęcia trwałej przychylności.

Radujcie się zawsze, w modlitwie nie ustawajcie, we wszystkim bądźcie wdzięczni, ponieważ taka jest wola Boża dla was w Chrystusie Jezusie” (1Tes. 5:16-18). Boża wola zawsze jest powiązana z Jego naturą. Wszystkie nasze życiowe doświadczenia powinny być połączone z dziękczynieniem i radością. Gdy radość jest stylem życia, wtedy życie mniej przypomina roller coaster; płynie, jest bardziej stabilne i równe. Przeżywamy więcej odpocznienia, pokoju, radości i nasza zdolność do wiary nie spada w wyniku różnych wydarzeń.

Jeśli nie chcemy, aby dziękczynienie było naszym stylem życia to możemy mieć pewność, że nie będzie ono strzeżone przed zwątpieniem, strachem i niewiarą. Stajemy się podatni na wszelkie negatywne kierunki i źródła. Łatwo wtedy dać się zdołować przez ludzi, okoliczności czy działalność przeciwnika. Jesteśmy podatni na ataki – jak siedząca kaczka – przez wszystko, co niepożądane w życiu, na wiarę i na szczęście. Ludzie potrafią być tak bojaźliwi, że stają się pesymistami. Można mieć taki pogląd na życie, który tak przeciwdziała prostemu zaufaniu, że człowiek staje się cyniczny wobec tych, którzy wierzą, że Bóg coś zrobi.

Radość jest związana z Boża naturą. On jest dobry, jego dobroć trwa na wieki. Dziękczynienie uzdalnia nas do odpocznienia w jakimś atrybucie Bożej natury. Co Bóg pokazuje ci na swój temat tym razem? Ciesz się z tego! Dziękuj za to, kim jest dla ciebie. Gdy uczyłem się tego jak żyć w pokoju i odpocznieniu jako atrybutach stylu życia, cała moja radość płynęła z tych cnot (Bożych – przyp.tłum.). Byłem tak wyluzowany, że straciłem umiejętność martwienia się. Radość wzmagała pokój i dzięki temu spadało zatroskanie. W trudnych dniach zacząłem wyszukiwać dobra wokół mnie. W czasie przeciwności widziałem przychylność stojącą nade mną. Każdy atrybut, który Bóg ci ogłasza, będzie wzrastał w tobie dzięki dziękczynieniu.

Dziękczynienie jest jak pocisk, który ma celownik nastawiony na podczerwień (ciepło). Wyostrza się na jakiś szczególny znak. Ono jest przyciągane przez dobro, przychylność i wiarę. Jeśli taka jest prawda w jakiegoś rodzaju okolicznościach to musi mieć większą moc w różnych sytuacjach. Twierdzę, że życie w dziękczynieniu nie tylko zwiększa moc przychylności nad okolicznościami, lecz również przyciąga do nas przychylność z przyszłości. Jesteśmy ludźmi teraźniejszości/ przyszłości, ponieważ jesteśmy napełnieni Duchem Świętym, który objawia nam to, co ma przyjść (Jn 16:13). Bezwzględnie możliwe jest osiągnięcia takiego miejsca, w którym wiara wzmaga nasze przekonanie co do przyszłych możliwości, jakie Bóg ma w sercu dla nas. „Albowiem Ja wiem, jakie mam myśli o was, mówi Pan, myśli o pokoju, a nie o niedoli, aby natchnąć was nadzieją na przyszłość” (Jer. 29:11).

Dziękczynienie utrzymuje nas obecności Bożej teraz i zwiększa oczekiwania na przyszłość. Tworzy wokół nas przestrzeń, której negatywizm nie może spenetrować. W takim kontekście nasze życie modlitewne jest wzmacnianie; modlimy się w wierze, a nie w desperacji. Nie ma nic złego w modlitewnej desperacji, jeśli w jesteś w takim miejscu i tylko tyle masz. Niemniej jednak, to modlitwa wiary daje życie i zdrowie (Jk. 5:15). Jeśli modlitwa jest otoczona przez radość i dziękczynienie (1Tes. 5:16-18) to Boża wola staje się bardzo wyraźna, bez względu na to, co dzieje się wokół nas. Jeśli stylem naszego życia jest dziękczynienie i radość to po prostu nie ma miejsca na zamieszanie.

Jesteśmy ludźmi, których tożsamość i przeznaczenie są ugruntowane w Chrystusie w nas, nadziei chwały. Nasze życie zawsze jest strzeżone przez coś lub kogoś. W Chrystusie radość wzmaga Jego obecność w naszym wnętrzu. W Chrystusie dziękczynienie rozszerza Jego moc i wpływ we wszystkich sytuacjach, jakie przechodzimy. Nasze umiejętność rozpoznawania Bożej woli i przebicia się w modlitwie dramatycznie wzrasta przez dziękczynienie.

Radość jest stylem życia, bez niej kurczymy się, maleje moc a radość z Boga gaśnie.

topod.in

Codzienne rozważania_07.10.10 Miejsce, w którym wędrowcy mogą mieszkać… na zawsze

James Ryle

Panie! Kto przebywać będzie w namiocie twoim? Kto zamieszka na twojej górze świętej?” (Ps. 15:2).

Z pewnością do tej pory wiesz już, że jesteś Wędrowcem w tym życiu? Wiesz więc również o tym, że podróżowanie wymaga opłat. Czy to samolotem, pociągiem, czy samochodem, podróżowanie wymaga wielkich opłat od tych, którzy spędzają czas udając się tam i tam, po to czy tamto.  W czasie drogie jest mnóstwo możliwości podejmowania dobrych i złych wyborów; mija się mnóstwo wybojów, pułapek, stoków i wzniesień górskich, ostrych zakrętów i ciasnych przejść, a wszystko to czegoś od nas wymaga z każdym krokiem.

Psalmista Dawid pyta: „Panie, kto przebywać będzie w namiocie twoim?” Mamy tu do czynieni z obrazem podróżnika, który schodzi z drogi na bok w poszukiwaniu gościny; coś jakby w przydrożnej restauracji; „Panie, kto odpoczywać będzie w obecności Twojej?”  Po czym pyta dalej: „Kto zamieszka na twojej górze świętej?„. To słowo niesie ze sobą większe poczucie stałości. Zamiast zatrzymać się na krótką wizytę w Obecności Pana, teraz mamy zaproszenie do zamieszkania w Jego Obecności na stałe.

W dalszych wersach tego Psalmu Pan odpowiada na pytanie psalmisty i mówi czego oczekuje w życiu tych, których zaprasza do Swojej Obecności.

Wyliczonych zostaje pięć cech:

Osobista integralność (spójność): „Ten, kto żyje nienagannie, i pełni to, co prawe, mówi prawdę w sercu swoim„.

Wierność w relacjach: „Nie obmawia językiem swoim, nie czyni zła bliźniemu swemu ani nie znieważa sąsiada swego„.

Moralna siła: „Sam czuje się wzgardzony i niegodny, a czi tych, którzy boją się Pana„.

Poświęcone oddanie: „Pieniędzy swych nie pożycza na lichwę i nie daje się przekupić przeciw niewinnemu„.

Przyjrzyj się szczerze i oceń z rozwagą jak mieścisz się w tych pięciu dziedzinach. Taki wgląd może mieć wielkie znaczenie, bo daje możliwość zobaczenia różnicy między udawaniem i przebywaniem drogi.

Dobrze podróżuj drogi pielgrzymi! Obyś znalazł Miejsce tam, gdzie podróżnicy mogą mieszkać wiecznie -w obecności Pana!aracer

Od organizacji do żywego organizmu

Kriston Couchey

SEN: Pozbywanie się starego, wprowadzanie nowego.

Ojciec przypomniał mi wspaniały sen, jaki miałem lata temu, który ukształtował moje zrozumienie tego, co Pan robi w Swym ciele tej godziny. Jestem przekonany przez Ducha Świętego, że jest to słowo na teraz. Gdy siadłem, aby spisać to ostatniej nocy, obecność Pana zamanifestowała się w bardzo silny sposób.

W tym śnie jadę brudną drogą w jakimś niewygodnym autobusie z betonowych klocków. Mój ojciec prowadzi go a wielu pasażerów śpi, kiedy nagle ściągany jest do rowu po lewej stronie. Rów jest na tyle głęboki, że jeśli autobus pojedzie dalej w tym kierunku to przewróci się. Kiedy kierowca walczy, aby utrzymać się na drodze, wiem, że jeśli autobus się przewróci to pasażerowie zginą. Nakazałem więc w imieniu Jezusa, aby wrócił na drogę. Wraca i zatrzymuje się na środku drogi, niezdolny do dalszej jazdy. Wychodzimy na zewnątrz. Oglądam go i widzę, że przednia opona odpadła i przód jest rozbity. Widzę, że autobus wymaga naprawy.

Staram się go popchnąć ręcznie, lecz zdaję sobie sprawę z tego, że to tylko zwiększy zniszczenia. Przestaję. Lecz jest on już i tak bezwartościowy, więc pcham go dalej a wszystkie klocki odpadają. Wraz z moim bratem decydujemy, że jedynym rozwiązaniem jest zacząć ponownie budowę od samych podstaw. Korzystając z niektórych klocków ze starego autobusu zaczęliśmy go odbudowywać. Po położeniu dwóch czy trzech bloków zaczęła się przemiana. Zamiast autobusu z cementowych kloców, to co zaczęliśmy budować przyjmowało żywą postać. Spojrzałem i zobaczyłem moją córkę (której na imię Wiara), która płakała z powodu tej żywej istoty, mówiąc: „Zapomniałam, jak wyglądałam! Zapomniałam, jak wyglądałam!”.

Autobus reprezentuje kościół. Mój ojciec (apostoł) reprezentuje kościelne przywództwo. Cementowe klocki to ludzka struktura, która jest niewygodna i uniemożliwia ruch autobusu. Dużo ludzi w kościele śpi w czasie, gdy jest on spychany do lewego rowu (bezprawie), z którym walczy przywództwo. W Imieniu Jezusa kościół zostanie uratowany przed niebezpieczeństwem, lecz nie może dalej trwać w tym kształcie. Struktura kościoła nie nadaje się do tego, aby poruszać się do przodu i musi zostać zniszczona. Kilka części z poprzedniej budowy zostanie przemienione w żywe części (kamienie), brat zacznie budować razem z bratem. Nie ma już starego przywództwa jako głowy kościoła (kierowanie autobusem), lecz kościół staje się żywa istotą (Ciałem), które jest zwinne SZYBKIE i, podobnie jak królik, rozmnaża się SZYBKO. Nasza Wiara płacze i mówi: „Zapomniałam, jak wyglądałam! Zapomniałam, jak wyglądałam!”. Przez Wiarę widzimy to, do czego zostaliśmy stworzeni!

POZBYWANIE SIĘ STAREGO

Autobus jest rozbity, bezprawie starało się pokonać śpiący kościół, aby doprowadzić do jego upadku, lecz Ojciec uwalnia nas w Imieniu Jezusa. To, co było NIE zawiedzie nas do miejsca naszego przeznaczenia, zostaje zniszczone. Zaczynamy TERAZ. Ojciec bierze do ręki do budowy żywe kamienia na budowę Swego żywego ciała poza organizacją ludzką i buduje to, czego zawsze chciał: żywy, oddychający organizm.

WPOWADZANIE NOWEGO

Organizm jest żywa istotą, a żywa istota jest bytem, które reaguje na impulsy pochodzące z Głowy. Bóg używa apostołów, aby pomagali budować Jego Ciało, lecz oni nie są głową kościoła! Kościół prowadzony przez apostoła, który szedł za ludzką wizją jest używany i zastępowany kościołem prowadzonym przez Ducha. Poprzednia struktura i przywódcze metody nie są w stanie poruszyć nas ku erze królestwa, ustępuje to miejsca zwinnemu, żywemu, ruchomemu, pomnażającemu się organizmowi. Sam Pan przychodzi, aby przemienić i zamieszkać w Swym ciele w taki sposób, który daje mu życie i pełnię. ON przychodzi, aby przejąć zarządzanie i być KRÓLEM w Swym KRÓLESTWIE: jego ludźmi i całego stworzenia.

Nie pisze tego, aby kogokolwiek, kto jest w przywództwie czy zaangażowany w aktualnej strukturze kościoła obrazić. Po prostu potrzebujemy zmieniać się wraz z Panem, aby osiągnąć Jego cele.  System zarządzany przez człowieka i struktury, które istnieją aż do tej pory będą poddawane niszczeniu, tak aby pojawiło się to, co Pan buduje.

W Jego Miłości

Kriston Couchey

http://my.opera.com/Boanerges/blog/продвижение

Codzienne roważania_06.10.10 Pora na pobudkę_02

James Ryle

I widzieli go wszyscy mieszkańcy Lyddy i Saronu, którzy też nawrócili się do Pana” (BW)

Obudzili się wszyscy wobec faktu, że Bóg jest żywy i aktywnie działa wśród nich” (parafraza The Message)

(Dz. 9:35)

Wczoraj podróżowaliśmy z Piotrem po okolicach i dotarliśmy do miasta Lidda, gdzie wierzący wrócili do duchowej drzemki. O ile fascynowało ich, aby posłuchać, jak Piotr głosi, to nie mieli pojęcia o tym, że Bóg miał zamiar nawiedzić ich w nadzwyczajny sposób.  Piotr zobaczył kalekiego mężczyznę, Eneasza, i czując cudowne poruszenie Ducha Bożego powiedział: „Eneaszu,wstań z łóżka ! Uzdrawia cię Jezus Chrystus”.

Ten mężczyzna wyskoczył z łóżka i wszyscy, którzy to słyszeli, zostali pobudzeni duchowym życiem. Parafraza The Message oddaje to w ten sposób: „Obudzili się wszyscy wobec faktu, że Bóg jest żywy i aktywnie działa wśród nich”. Stara Biblia Króla Jakuba mówi, że „Zwrócili się do Pana„.

Zastanawiam się czy to wydarzenie przypomniało Piotrowi jego własne doświadczenie. Tak było na Górze Przemienienia. Jezus zabrał Piotra, Jakuba i Jana na górę, aby się z nimi modlić, lecz uczniowie zasnęli w czasie czuwania. Wtedy wpadli na chwilkę Mojżesz i Eliasz a Jezus zajaśniał splendorem Niebios. Bezcenne jest to, co stało się później. Biblia mówi, że „A Piotra i pozostałych dwóch uczniów zmógł głęboki sen. Nagle obudzili się i zobaczyli jak wspaniały był Jezus” (Łuk. 9:32 CEV). Kilka lat później, stojąc w Liddzie, Piotr musiał dostrzegać podobieństwa tych wydarzeń.  „Nagle obudzili się i zobaczyli jak wspaniały jest Jezus„.

Przejdźmy szybko do naszych, współczesnych czasów. Jeżdżąc po całym kraju i pobudzając ludzi do nowego poziomu wiary w Chrystusa, co rusz trafiam na kościół, w którym okazuje się, że wierzący, podobnie jak Eneasz, „są sparaliżowani od wielu lat!” Wtedy zdarzają się te najbardziej cudowne okazje, gdy słowo Pana ogłasza jego natychmiastowe działanie w mocy i niezaprzeczalną skuteczność; tak wielką, że wszyscy budzą się wobec faktu, że Bóg jest żywy i działa pośród nich – i zwracają się do Pana. Mówiąc jednym zdaniem: „Nagle obudzili się i zobaczyli jak wspaniały jest Jezus„.

Jestem jednym z tych, których Pan powołał, aby służyli w różnorodnej i ekspansywnej wędrownej służbie. Podróżując od pewnego już czasu, jest dla mnie jasne, że w kościele ma miejsce wielka przemiana, dramatyczna zmiana jest u drzwi. Są tu ludzie, którzy są okopani w tradycji i zamknięci na to, co Bóg robi, ale coraz więcej serc i drzwi otwiera się coraz szerzej na ten cudowny fakt: „Bóg żyje i działa pośród nas!”

Proszę was o modlitwę za tymi wszystkimi, których, podobnie jak mnie, posłał „w drogę”. Módlcie się o to, aby Bóg zabrał nas do właśnie tych miejsc, gdzie lud jest już gotowy na Jego dzieło, gotowy do wykonania Jego woli i na usłyszenie Jego słowa, a cuda będą widoczne. Być może Bóg użyje naszych wysiłków, aby pobudzić śpiące kościoły, aby nie poprzestawały na niczym mniejszym i zachęcił te kościoły, które poruszone Obecnością Bożą, aby zaniosły to przesłanie do tych, którzy mają je usłyszeć dopiero.

Módlcie się, aby śpiący kościół obudził się wobec wspaniałego faktu, że Bóg jest żywy i działa wśród nas! Módlcie się, jak robili to uczniowie, abyśmy nagle obudzili się i zobaczyli jak wspaniały jest Jezus. Módlcie się też o to, aby ten Naród zwrócił się ponownie do Pana, dopóki zaproszenie jest nadal aktualna. „Dlatego powiedziano: Obudź się, który śpisz, i powstań z martwych, a zajaśnieje ci Chrystus” (Ef. 5:14).

Módlcie się! Módlcie się! Módlcie się!

I, jeśli Pan włoży to do twojego serca, czy mógłbyś się zastanowić nad darem dla TruthWorks, aby pomóc innym przeżywać Bożą obecność? Jeśli tak, KLIKNIJ TUTAJ.

коммерческое предложение на продвижение сайта

Codzienne rozważania_05.10.10 Czas na pobudkę_01

James Ryle

I widzieli go wszyscy mieszkańcy Lyddy i Saronu, którzy też nawrócili się do Pana” (BW)

Obudzili się wszyscy wobec faktu, że Bóg jest żywy i aktwynie działa wśród nich” (parafraza: The Message)

(Dz. 9:35)

Po zmartwychwstaniu Chrystusa i nadzwyczajnym wylaniu Ducha Świętego w dzień Pięćdziesiątnicy, kraj płonął ekscytacją i zdumieniem. Osiągnęło to swoje apogeum wraz pojawieniem się informacji o tym, że Paweł z Tarsu, Darth Vader pierwszego wieku, sam stał się uczniem Chrystusa i głosił teraz ewangelię, którą przysięgał niszczyć!

Tak, były to zdumiewające dni.

Lecz nikt jeszcze nie wszedł tak na całego. Biblia mówi nam, że Piotr, napełniony Duchem Świętym podróżował po kraju zachęcając i wzmacniając pierwszy kościół. Niewątpliwie trafiał na wierzących różnego rodzaju i kościoły wszelkiej maści.Byli na pewno uczniowie gorliwi, z poczuciem wiary i pełni zdumienia nad tym co się działo w ostatnich dniach. Nie ma wątpliwości, że były też „Śpiące Święte Kościoły typu: a cóż to się dzieje w tej społeczności”. Być może.

Znamy taki fakt, że gdy Piotr przybył do miasta zwanego Lidda i spotkał się tam z wierzącymi, którzy zebrali się w jakimś odpowiednim miejscu, aby usłyszeć, co ma im do powiedzenia. Tradycja mówi, że Filip Ewangelista założył ten zbór po tym, gdy Duch Pański porwał go z wody po ochrzczeniu etiopskiego eunucha.  „A Filip znalazł się w Azocie i obchodząc wszystkie miasta, zwiastował dobrą nowinę, aż przyszedł do Cezarei” (Dz. 8:40). Jednym z tych miast na jego duchowej podróży mogła być Lidda i można sobie tylko wyobrażać, jakie poruszenie wywołała relacja Filipa z tego, co tam się działo.

Piotr pojawił się w tym mieście około roku później. Widać, że jeszcze przed odwiedzinami Piotra ci ludzie, mówiąc duchowo, uspokoili się i wrócili do snu. Świadectwo Filipa pobudziło w nich duchowy głód, lecz upływ czasu zawrócił ich do spraw codziennych.  Byli sumienni w swym oddaniu, czego dowodzi fakt, że zebrali się, aby posłuchać Piotra, lecz byli duchowo wysuszeni. Zebranie na posłuchanie Piotra było zwykłym kolejnym spotkaniem kościoła, o ile wiemy. Ot, kolejny mówca przyjechał do miasta. No tak, ten był większy od wszystkich innych, bo przecież osobiście znał Jezusa i chodził z Nim.

W czasie głoszenia Piotr zobaczył mężczyznę, imieniem Eneasz, który był sparaliżowany od ośmiu lat. Cierpienia tego człowieka były okazją dla Boga, aby zrobić coś nadzwyczajnego.

Ustaw swój budzik na jutro: opowiem ci, co się stało dalej!

aracer