Codzienne rozważania_14.08.10 Miłość jest Osobą

James Ryle

Bóg jest miłością” (1Jn. 4:8).

Od kilku dni zajmujemy się pokrótce trzema wielkimi Cnotami: Wiarą, Nadzieją i Miłością. Pismo mówi nam, że największa z nich jest Miłość, a przyczyna tego jest jasna – Wiara jest Mocą, Nadzieja jest Obietnicą, a Miłość jest Osobą.

Tą Osobą jest Sam Pan.

Jezus powiedział: „Kto widział Mnie, widział Ojca„. Chrystus przyszedł, aby każdemu z nas objawić Boga, którego nikt nie znał. Były ogniste bożki pogan, żądające ofiar z dzieci, które miały zaspokoić ich wymagania. Były krwawe bożki Hindusów, które trzymają ludzi w nigdy nie kończącym się poszukiwaniu, domagające się oddawania czci krowie. Były też kapryśne bożki Greków, które pozostawiały człowieka w zwątpieniu i przerażeniu wobec nieprzewidywalnych życiowych zwrotów.

Oczywiście, jest zły bóg Muzułmanów, który wyraźnie domaga się, żeby jego oddani, aby udowodnić swoją wiarę, zabijali wszystkich niewiernych w niecnym akcie samobójstwa, dzięki czemu mieliby zapewnić sobie miejsce w niebie z 70 dziewicami. (A tak przy okazji, czy przejmował się pytaniem tych dziewic, co one o tym myślą?)

Nawet chrześcijaństwo jest przepełnione mieszaniną obrazów i próżnych wyobrażeń o tym, jaki jest Jeden Prawdziwy Bóg, przez co większość z nas częściej jest motywowanych poczuciem winy, wstydu czy strachu, niż wiary, nadziei i miłości.  Lecz Bóg jest miłością. Musimy tylko spojrzeć na Jezusa a całe nasze zamieszanie co do Boga znika. Tak więc, pozostaje wiara nadzieja i miłość, a z nich największa jest Miłości. Ponieważ wiara jest mocą, nadzieją – obietnicą, a Miłość Osobą.  Gdy już raz te Osoba zaprzyjaźni się z tobą i chodzi z tobą dzień po dniu, twoja wiara wznosi się na nieznane wysokości, twoja nadzieja będzie bezpiecznie zakotwiczona w niebie, gdy będziesz żeglował przez morza wirującego świata.

продвижение сайта

Codzienne rozważania_13.08.10 Nadzieja jest obietnicą

James Ryle

W tej bowiem nadziei zbawieni jesteśmy; a nadzieja, którą się ogląda, nie jest nadzieją, bo jakże może ktoś spodziewać się tego, co widzi?” (Rzm. 8:24).

Wiara jest mocą, a Nadzieje jest obietnicą. Dlaczego? Ponieważ nadzieja zawsze związana jest z tym, co ma przyjść; nigdy z tym, co się obecnie posiada.

Prawdą jest, że Wiara sięga w przyszłości i sprowadza do czasu teraźniejszego wypożyczoną moc, która uzdalnia nas do tego, aby żyć dziś z siłą jutra; oznacza posiąść tą ziemię z niebem na myśli; żyć w obecności tego, czego „jeszcze nie ma”.  W tym względzie Nadzieja jest czymś innym: zna obietnice, pomimo że jeszcze tego nie widzi, i pomimo że nie wchodzi w ich posiadanie, aż do dnia, gdy się spełnią; mimo wszystko Nadziej trzyma twardo je bez powątpiewania. Wiara dotyczy tego świata, Nadzieja przyszłego. W Niebie nie Wiara nie będzie potrzebna, gdy już tam będziemy, zatem powinniśmy wykorzystać w całości dopóki tutaj jesteśmy.

Nadzieja jest obietnicą, która trzyma nasze serca w oczekiwaniu lepszych dni, unosi nas ponad obecną ciemność złych przestrzeni i sprawia, że utrzymujemy się na powierzchni w samym środku zamieszania i problemów. Nasza Nadziej znajdzie wielką odpłatę w Tym Dniu, gdy przekroczymy próg Czasu do Wieczności i zobaczymy to, co wcześniej mogliśmy sobie tylko wyobrażać w sercach.

Bywa, że jednak czasami Nadzieja słabnie wobec opóźnień, a zwłoka może zadać sercu ból. Wtedy, z tak osłabioną, chorą duszą, nasze serca mogą osłabić chwyt tego, co obiecano; nasza Nadzieja może zaniknąć, pasja do podążania do przodu osłabnąć w półmroku niepewnych kierunków.

Właśnie wtedy wkracza Miłość, aby podnieść Nadzieję z powrotem na nogi, ponieważ Miłość nigdy nie zawodzi.

A Miłość jest Osobą. Spotkamy się z tą Osobą jutro.

topod.in

Codzienne rozważania_12.08.10 Wiara jest mocą

James Ryle

A On im mówi: Dla niedowiarstwa waszego. Bo zaprawdę powiadam wam, gdybyście mieli wiarę jak ziarnko gorczycy, to powiedzielibyście tej górze: Przenieś się stąd tam, a przeniesie się, i nic niemożliwego dla was nie będzie”  (Mat. 17:20)

Wiara jest mocą, jest nitrogliceryną Królestwa. Jedna zwykła kropla, nie większa od ziarnka gorczycy (drobna plamka na dłoni) może poruszyć górę. Czemu tak jest? Ponieważ wiara porusza Boga, jest to ta jedna rzecz, która sprawia Mu największą przyjemność, gdy jest aktywna w sercach. Gdy On odkrywa aktywną wiarę, jest poruszony, aby zrobić coś wielkiego i nadzwyczajnego przez nas i w nas.  Tak, wiara jest mocą. Może poruszyć góry, zamknąć paszcze lwom, pokonać królestwa i wzbudzić martwego. Niemniej jest też mocą, która zanika w taki sam sposób, jak morskie fale, które łamią się i płyną. Czasami nasza wiara jest silna i nie da się nas wyprowadzić z równowagi, a czasami, kilka dni później potrzebujemy wzmocnienia.

Jezus modlił się o Szymona Piotra, aby jego wiara jego nie zawiodła. Czasami Wiara upada, jej kroki stają się niepewne i zatrzymuje się powoli. Właśnie dlatego Wiara zawsze ma odnawialne źródło energii, zawsze niezawodne zaspokojenie ożywczej siły, która wspiera ją, gdy jest już bliska wyczerpania. Tym niezawodnym źródłem jest MIŁOŚĆ.  Nawet samo piekło w całej swej wściekłości nie jest w stanie wstrząsnąć mężczyzną ani kobietą, którzy są zakorzenienie i ugruntowani w niezawodnej Miłości Bożej. Choć wiara może zawieść, a Nadzieja chwiać się pod niezmordowanymi podmuchami licznych niepowodzeń to Miłość nigdy nie zawodzi.

A teraz pozostaje Wiara, Nadzieja i Miłość, z nich największa jest miłość.

Jutro przyjrzymy się Nadziei.что такое seo продвижение сайта

Dobrowolny sługa Jezusa Chrystusa

Terry Somerville

Paweł, sługa*) Jezusa Chrystusa, powołany na apostoła, wyznaczony do zwiastowania ewangelii Bożej”  (Rzm 1:1 ).

OD NIEWOLNICTWA DO WOLNOŚCI BYCIA SŁUGĄ

Początkowo w moim chrześcijańskim życiu przeżyłem napełnienie Ducha Świętego i zaczęła się cudowna relacja boskiego prowadzenia. Niestety często żyłem jak niewolnik. Wyglądało na to, że potrzebne mi było prowadzenie Ducha Świętego do wszystkiego, czasami byłem sparaliżowany, dopóki nie otrzymałem Jego zgody, mogło wyglądać na to, że przestałem sam myśleć. Był to czas dziecięcej wiary. Paweł mówił o tym:

A mówię: Dopóki dziedzic jest dziecięciem, niczym się nie różni od niewolnika, chociaż jest panem wszystkiego, ale jest pod nadzorem opiekunów i rządców aż do czasu wyznaczonego przez ojca” (Gal. 4:1,2).

Potem przyszedł czas, gdy Pan wyjaśnił mi to, że mam WOLNY wybór, aby DZIAŁAĆ w wierze i cieszyć się chodzeniem z Nim. Dojrzałem w relacji z Nim. Zacząłem być z Panem bardziej na zasadach przyjaźni i cieszyć się nową wolnością mego chrześcijańskiego życia. Wraz z tym przyszło też odczucie, że Ojciec tęskni za mną, abym w głębszy sposób należał do Niego i wtedy zrozumiałem to, co to znaczy być sługą.

KIM JEST SŁUGA?

Sługa jest człowiekiem, który służy Chrystusowi z miłości, a nie z powodu stosowanej kontroli. Zastanawiałem się nad tym głęboko całymi miesiącami i nad tym, że była to cecha charakterystyczna apostołów. Wiedziałem, że jest to dobrowolne poddanie wszystkiego Chrystusowi, aby służyć mu z miłości. Zdałem sobie sprawę z tego, że Pan nigdy nie POPROSI tego ode mnie, ponieważ czułbym się przymuszony przez taką prośbę. Nie. Mogę odczuwać Jego tęsknotę za moim sercem, lecz On nigdy nie zażąda tego ode mnie. Jedynie moja miłość do Niego może być motywacją do poddania wszystkich moich praw Jemu. W końcu zdecydowałem, że chcę być Jego Sługą i powiedziałem Mu to. Powiedziałem Mu, że „zobowiązuję się być Jego sługą z miłości do Niego”. Jakże niewiele wtedy rozumiałem z tego, jak będzie postępował ze mną właśnie dlatego, że wziął moje słowo poważnie i

Oswald Chambers mówi o tym doświadczeniu tak:

Jedną z decyzji, które musimy podjąć jest to: czy zrezygnuję? Czy poddam się Jezusowi Chrystusowi, nie stawiając żadnych warunków bez względu na to, jak bardzo będę łamany w przyszłości? Musi zostać złamane nawet moje własne pojmowanie siebie. Gdy już dotarłem do tego momentu, natychmiast pojawiła się rzeczywistość nadnaturalnej tożsamości z Chrystusem, a świadectwo Ducha Bożego jest nieomylne: „Z Chrystusem zostałem ukrzyżowany…” Chrześcijańska pasja wynika z dobrowolnej rezygnacji z własnych praw i z tego, że zostaje się sługą Jezusa Chrystusa„.

Tak, jest to wejście do służby w stylu Królestwa. Nie może się to zdarzyć wyłącznie przez wiarę, lecz przychodzi z serca. Gdy już raz poddamy się, aby być „Związanym Miłością” Sługą, On bierze nas i kształtuje nas według Swojej woli.

Terry Somerville

www.totalchange.org

Słuchajcie naszej nowej stacji radiowej; TUTAJ

– – – – – –

*)  Przyp.tłum.

Jest tu użyte słowo 'sługa’ (ang. bond – servant), które wiązane jest z następującym tekstem z Księgi Wyjścia 21:5-6:

Jeżeli niewolnik oświadczy wyraźnie: Miłuję mojego pana, moją żonę i moje dzieci i nie chcę wyjść na wolność, (6) wtedy jego pan zaprowadzi go przed Boga, potem postawi go u drzwi albo u odrzwi i przekłuje mu pan jego ucho szydłem, i będzie niewolnikiem jego na zawsze„.

создание раскрутка продвижение сайтов

Codzienne rozważania_11.08.10 Trzy wielkie cnoty

James Ryle

A teraz pozostaje wiara, nadzieja i miłość, z nich największa jest miłość” (1Kor. 13:13).

Cnota z definicji jest to moralna siła i piękno. Nie jest to jakaś bierna cecha podziwiana przez widzów jak arcydzieło wiszące w muzeum. Jest to raczej dynamiczna łaska okazywana w tysiącu szlachetnych dzieł dokonywanych na licznych drogach życia. Nawet najzwyklejsi spośród nas mogą mieć nadzwyczajne atuty.  Ze wszystkich wspaniałych walorów, które można by wyliczyć, a jest ich naprawdę dużo, te trzy są największe: Wiara, Nadzieja i Miłość. To właśnie do tych trzech cech cała ludzkość aspiruje, ponieważ Życie jest najlepsze i najjaśniejsze, gdy są one połączone ze sobą razem i unoszą nas ponad pokusami pomniejszych rzeczy.

Bez Wiary nasze życie zaczyna niknąć wraz ze wzrostem wątpliwości i napływem podejrzeń. Tracimy niewinność i poczucie zadziwienia, które sprawiają, że marzenia się spełniają. Człowiek, aby żyć, musi wierzyć. „Serce moje nie chce trwać tam, gdzie podnoszą się wątpliwości i strach napełnia niepokojem; choć niektórzy mogą mieszkać tam, gdzie jest tego mnóstwo, moja modlitwa, mój cel sięga wyżej!”

Bez Nadziei nasze życie niszczeje i przebiega w oparach zniechęcenia i rozczarowania, penetrujących nasze dusze jak opary zanieczyszczone toksyczną trucizną, wywołując chorobę, letarg, obojętność i cynizm.

Bez miłości, życie redukuje się do samotnego zamknięcia w więzieniu zwanym Strachem, gdzie izolacja okrada nas z witalności i wigoru, gdzie zgorzknienie sieje spustoszenie we wszystkich naszych relacjach. Biada mężczyźnie czy kobiecie, których serce jest zamknięte na Wiarę, Nadzieję i Miłość.

A teraz pozostaje wiara, nadzieja i miłość, z tych najważniejsza jest miłość„.  Powiem wam dlaczego. Wiara jest mocą, Nadzieja jest obietnicą, lecz Miłość jest Osobą”.

Podejmę temat jutro i wyjaśnię każdą z tych zalet bardziej szczegółowo.aracer.mobi

Codzienne rozważania_10.08.10 CNOTA – kiść wielu wspaniały chcech

James Ryle

Boska jego moc obdarowała nas wszystkim, co jest potrzebne do życia i pobożności, przez poznanie tego, który nas powołał przez własną chwałę i cnotę” (2Ptr. 1:3).

Tekst starej znanej pieśni mówi tak: „Miłość to wiele wspaniałych rzeczy” (tekst: Paul Francis Webster). W podobnym tonie można powiedzieć, że: „Cnota to wiele uszlachetnionych rzeczy”.

Jednym słowem: CNOTA (prawość) to charakter Jezusa Chrystusa. Jest to moc moralnej doskonałości, która prowadzi do tak znakomitego charakteru, tak właściwego zachowania i tak zniewalającej konwersacji, że świat zobaczywszy, przeżywszy i usłyszawszy to, nigdy już nie będzie taki sam. Zostaliśmy wezwani do Jezusa przez Jego chwałę i cnotę, nie tylko po to, aby to dostrzec i czcić, lecz po to, aby dzielić się tym. Po to, abyśmy byli przedłużeniem jej zalet w naszej własnej strefie wpływów. „Dzieła, które ja czynię, wy czynić będziecie. – powiedział Jezus. – a nawet większe nad te, gdyż ja idę do Ojca”.

Wyobraź sobie wpływ jaki na tą planetę ma to, że Jezus z Nazaretu zostaje wielokrotnie pomnożony w milionach Swoich uczniów na całym świecie. Fala cnoty, zlałaby ten glob w takiej mierze, że chwała Pańska pokryłaby ziemię, jak wody pokrywają oceany.

Cnota to nie coś pojedynczego, jest to pęk wielu wspaniałych składników. Jest to pokora w zwycięstwie; nie ma tu miejsca na napawanie się czy drwiny z pokonanego oponenta. Jest to milczenie w cierpieniu, bez skomlenia czy jęczenia innym o niesprawiedliwości naszych prób. Jest to hojność w bogactwie, bez gromadzenia ogromnych bogactw z nadmiaru powodów, podczas gdy inni cierpią ogromny nadmiar niedoboru. Cnota to dobroć we władzy, bez okrucieństwa i obojętności dla tych, którzy chcą tego przywództwa. Jest to stanowczość w kryzysie, żadnego ględzenia, wykrętów czy uciekania od odpowiedzialności. Jest to odwaga w bitwie, a nie kulenie się w strachu, gdy inni obrywają.

Cnota to łaska w wielkości. Obyś we wszystkim i zawsze znany był z tego, że jesteś człowiekiem cnoty.

Jezus powiedział: „rzekł do nich: Baczcie na to, co słyszycie! Jaką miarą mierzycie, taką wam odmierzą, a nawet wam przydadzą” (Mk 4:24).aracer

Komercyjne chrześcijaństwo

Mark Pfeifer

CZY RZECZYWIŚCIE GŁOSIMY TĄ SAMĄ EWANGELIĘ, KTÓRĄ GŁOSIŁ JEZUS?

Jako wierzący żyjący w Stanach Zjednoczonych musimy zadać sobie kilka bardzo poważnych pytań co do „ewangelii”, którą głosimy. Ponieważ nasza pop kultura tak bardzo poddała się wpływom głównie przemysłu rozrywkowego i ekonomio opartych na kapitalizmie, pojawiła się też nasza własna, unikalna forma chrześcijaństwa.

Nie mówię, że wszystko jest złe, tak naprawdę sporo z tego jest dobre. To dlatego liderzy z innych krajów chcą słuchać nauczycieli ze Stanów Zjednoczonych i przyjeżdżają do naszego kraju na szkolenia. Faktem, że amerykańskie chrześcijaństwo pomogło wypełnić Wielki Nakaz na całym świecie w różny sposób, jest nie do odrzucenia.

Niemniej wpływy tej kultury na ewangelię, którą nasi obywatele słyszą każdej niedzieli, musi zostać zmierzony standardami biblijnymi, a nie amerykańskimi. Mówiąc prosto: głosimy Chrześcijaństwo Oddane czy Komercyjne? (dosł.: Committed Christianity or a Commercial Christianity).

Słownikowe definicje:

Być oddanym: „oddany komuś lub czemuś, jak sprawie czy związkowi” (Encarta Online Dictionary).

Komercyjny: „odnoszący się do kupowania i sprzedaży dóbr, lub usług”(Encarta Online Dictionary).

Pastorzy żyją pod presją, mega służb, które widzą w telewizji a chrześcijańscy celebryci ustanawiają standardy powodzenia. Próbując stworzyć służbę na ten obraz motywacją kaznodziejów staje się kształtowanie fanów zamiast uczniów; konsumentów zamiast wojowników; wielbicieli zamiast synów.

Działania skuteczne do pozyskiwania fanów, klientów i wielbicieli mają zupełnie inne kryteria niż te służące kształceniu uczniów, wojowników i synów. Czy możesz sobie wyobrazić co by się stało, gdyby wojsko używało jako głównego rodzaju szkolenia jakiejś

polityki przeznaczonej dla usługiwania klientom? Jak Jezus mógłby wykształcić 12 uczniów, gdyby jedynym Jego celem było zabawiać ich Swymi przedstawieniami? Co stało by się, gdybyśmy wychowywali swoje dzieci na naszych wielbicieli, zamiast zdrowych synów i córki? Jak by to wyglądało? Wyglądało by to tak, jak wygląda sporo kościołów w Ameryce!

Usiłując spacyfikować ludzi, aby zostali z nami i aby przyciągać nowych, przyjęliśmy filozofię wymyśloną przez amerykańską przedsiębiorczość, która zamiast Biblii wykorzystuje humanistyczny model. W wielu przypadkach dopasowaliśmy przesłanie krzyża do ludzkich potrzeb i ich stylu życia, zamiast wymagać od ludzi, aby dostosowali swoje pragnienia i życie do krzyża. Podobne to jest do strzelca, który chwali się, że zawsze trafia do celu, lecz to, czego ludzie nie wiedzą to fakt, że najpierw oddaje strzał, a potem maluje cel wokół otworu po kuli. Osiągnięcie komercyjnego powodzenia wymaga od pastorów odrzucenia przesłania o oddaniu i zastąpieniu go dostosowanym przesłaniem, które pozwala ludziom trzymać się egocentrycznego życia, które ich ostatecznie zniszczy. Jezus powiedział kilka interesujących rzeczy w 9 rozdziale Ewangelii Łukasza, porównując te dwa rodzaje chrześcijaństwa.

ODDANE CHRZEŚCIJAŃSTWO

I powiedział do wszystkich: Jeśli kto chce pójść za mną, niechaj się zaprze samego siebie i bierze krzyż swój na siebie codziennie, i naśladuje mnie” (Łk. 9: 23).

Pamiętajmy o tym, że krzyż w tamtych czasach był symbolem wstydu i upokorzenia. Było to narzędzie wykonywania kary śmierci, zarezerwowane dla najgorszych kryminalistów. Bez wątpienia Jezus nakazywał swym uczniom, aby wyrzekali się samych siebie każdego dnia, wzięli narzędzie upokorzenia i śmierci po to, aby naśladować go bez zawstydzenia. Czy jest to ten rodzaj chrześcijaństwa, który jest głoszony z amerykańskich kazalnic dziś?

Usłyszałem raz to przesłanie nauczane wprost z talerza pełnego jajecznicy na bekonie. Pewien mój przyjaciel przyjrzał się swemu śniadaniu i powiedział: „Wiesz, kurczak był zaangażowany, lecz świniak był oddany!” Już najwyższy czas zetrzeć kurz z tych starych kazań, głoszonych przez pionierów naszej wiary; kazań, które wzywały ludzi bardziej do oddania niż do wygody.

KOMERYCJNE CHRZEŚCIJAŃSTWO

Dalej w tym samym rozdziale Ewangelii Łukasza, mamy obraz tego, jak wygląda komercyjne chrześcijaństwo w pełnym rozkwicie. Tutaj zostaje ono podzielone na trzy oddzielne rodzaje.

Rodzaj 1: chrześcijaństwo konsumenckie, wersy: 57-58

Gdy tedy szli drogą, rzekł ktoś do niego: Pójdę za tobą, dokądkolwiek pójdziesz. A Jezus rzekł do niego: Lisy mają jamy, a ptaki niebieskie gniazda, lecz Syn Człowieczy nie ma, gdzie by głowę skłonił„.

Konsumenckie chrześcijaństwo cieszy się z korzyści zbawienia, lecz nie chce płacić ceny. Skupia się na wszystkich korzyściach i błogosławieństwach bycia uczniem Chrystusa, lecz nie chce żadnych ofiar, które mu towarzyszą. Korzystając z tej formy ludzie targują się z Bogiem, jakby spierali się o cenę na targowisku. Niektórzy wierzący byli karmieni łyżeczką przez ewangelię typu „sam sobie pomóż” tak długo, że gdy lider usiłuje ich wybić z tego czy prosi o większe oddanie to się tym dławią.

Rodzaj 2: Wygodne chrześcijaństwo wersy: 59-60

Do drugiego zaś rzekł: Pójdź za mną! A ten rzekł: Pozwól mi najpierw odejść i pogrzebać ojca mego. Odrzekł mu: Niech umarli grzebią umarłych swoich, lecz ty idź i głoś Królestwo Boże„.

Wygodne chrześcijaństwo idzie za Chrystusem na własnych warunkach; tylko wtedy, gdy to jest wygodne. W tym wersie widzimy człowieka, który chciał pójść za Chrystusem, ale po śmierci swego ojca. Gdyby to było dogodne to w ciągu roku, może dwóch, poszedłby. Niemniej Jezus ripostuje to przesłaniem o poddaniu, wzywając go do głoszenia Królestwa teraz, wbrew wygodzie.

Wykrzywialiśmy i zniekształcali w kościele przesłanie krzyża na rzecz wygody ludzi długi czas. Oferujemy im wygodne nabożeństwa w wygodnym czasie z wygodnym przesłaniem, a wszystko to po to, aby z łatwością dopasować się do ich zajętego planu, nie wymagając od nich, aby cokolwiek zmieniali. Proszenie ludzi o składanie ofiar na rzecz kościoła i sprawy Chrystusa stało się w ustach amerykańskich chrześcijan, którzy zakosztowali trufli i puchu, czymś gorzkim.

Rodzaj 3: chrześcijaństwo swobodne, wersy: 61-62

Powiedział też inny: Pójdę za tobą, Panie, pierwej jednak pozwól mi pożegnać się z tymi, którzy są w domu moim. A Jezus rzekł do niego: Żaden, który przyłoży rękę do pługa i ogląda się wstecz, nie nadaje się do Królestwa Bożego„.

Jezus opisuje tutaj osobę, która akurat swobodnie orze pole, oglądając się wstecz. Gdy ludzie robią to prowadząc samochód, mówimy o rozpraszaniu uwagi i prawnie zakazujemy. Kierowcy okazjonalnie piszą smsy, pogłaśniają radio i czy nawet nakładają makijaż, prowadząc samochód. Jest to nie tylko niebezpieczne dla kierowcy, lecz dla każdego innego, kto znajduje się w tym czasie na drodze.

Nie pozwalamy na to na ulicach Ameryki, a jednak chronimy ten sam rodzaj zachowania co tydzień przy kazalnicach. Popieramy. Stworzyliśmy rodzaj przypadkowego chrześcijaństwa, które pozwala ludziom na letniość i siedzieć okrakiem na murze. Zachowań tych ludzi nikt nie kwestionuje ani nie upomina, tylko są zachęcani do służenia Panu na swoich własnych warunkach.

WNIOSEK

Biorąc pod uwagę to, co Jezus powiedział o konieczności noszenia krzyża oraz Jego polecenia skierowane do trzech ludzi, którzy prawdopodobnie przyszli, aby naśladować Go, powinny nas zmusić do kolejnego zbadania przesłania, które głosimy. Czy rzeczywiście wzywamy uczniów do życia oddanego Jezusa czy też po prostu staramy się budować nasz komercyjny sukces? Jest to ważne pytanie, na które musimy dać odpowiedź!  Osobiście wierzę, że ludzie szukają czego wartego życia za co można umrzeć, są spragnieni sprawy, celu, wojennego okrzyku. Mamy to,… dajmy więc im.

Liderzy: nie bójcie się głosić na temat oddania. Nie milczcie na temat wymagania, aby ludzie składali ofiary dla sprawy Chrystusa. Nie przepraszajcie za wymaganie od ludzi, aby zmieniali swoje plany po to, aby je dopasować do działalności kościoła.

Ludzie: nie bądźcie zgorszeni, gdy liderzy gromią was za egoizm i rzucają wyzwanie, abyście byli bardziej oddani Chrystusowi. Nie wychodźcie z kościoła dopóki wasi przywódcy nie wymagają od was zamian planów, aby dopasować je do działalności kościoła. Powinniście dziękować liderom, którzy wymagają większego oddania Bogu. Pomagają wam ratować wasze dusze przed śmiercią!

Oddane chrześcijaństwo będzie prawdziwym wypełnieniem i znaczeniem waszego życia!

www.markandnicki.com

продвижение сайта