Codzienne rozważania_26.03.10 Bóg może, lecz czy ty chcesz?

James Ryle

Nauczycielu, powiedz bratu memu, aby podzielił się ze mną dziedzictwem!” (Łk. 12:13)

Jest to jeden z najdziwaczniejszych wyskoków jakie znajdujemy w Biblii. Oto Jezus, bezgrzeszny Syn Boży, głosi potężnie namaszczone słowo do kilkuset lojalnych dusz i właśnie dobiera się do zła egoistycznych faryzeuszy, którzy stali obok starając się złapać Go na jakimś słowie. Wśród słuchających musiało panować bardzo silne napięcie, ponieważ mieli świadomość tego, że faryzeusz mogli w każdej chwili wybuchnąć złością i ukarać Jezusa, nawet ukamienować Go.

Wtedy, nagle, stało się. Jakiś bezmyślny gostek z tłumu, siedzący gdzieś w blisko z przodu przerwy Jezusowi słowami: „Nauczycielu, powiedz bratu memu, aby podzielił się ze mną dziedzictwem!„. Co!? Najwyraźniej ten człowiek nie słuchał o czym Jezus mówił i dlatego tak wyskoczył. Właśnie był tym, który myśli o pieniądzach! Mogę się tylko zastanawiać nad tym, jak wielu z nas jest współcześnie tak samo pochłoniętych? Może skorzystalibyśmy z tego, co Jezus powiedział tej nieszczęsnej duszy. Zapytał go: „któż mnie ustanowił sędzią lub rozjemcą nad wami?„(w.14). Innymi słowy: Jezus pytał go czy rzeczywiście ten człowiek przyjmie bezstronny osąd Pana w jego finansowych sprawach i zastosuje Jego decyzję bez dyskusji. Ciekaw jestem czy byłbyś gotów na to, aby Pan decydował o twoich finansowych sprawach?

Powiedział również do niego i do słuchającego Go tłumu: „… nie od obfitości dóbr zależy czyjeś życie” (w.15). Aby im to zilustrować opowiedział historię o człowieku, który budował coraz większe stodoły, aby tam trzymać całe bogactwo swej pracy, a który został pewnej nocy skonfrontowany z Bogiem i usłyszał: „Głupcze! Ten nocy zażądają duszy twojej; a to, co przygotowałeś, czyje będzie” i tej samej nocy zmarł.

Jezus powiedział: „tak będzie z każdym, który skarby gromadzi dla siebie, a nie jest w Bogu bogaty” (w. 21).

Bóg może udzielić wszelkiej łaski w obfitości, ABYŚMY, mając zawsze wszystkiego pod dostatkiem, mogli łożyć na wszelką dobrą sprawę„. Tak, Bóg może, lecz pytaniem jest: „Czy ty chcesz?”

Czy chcesz przestać gromadzić wszystko z nadmiaru swego bogactwa, aby inni byli błogosławieni twoją hojnością, gdy otwarcie dzielisz się tym, co Bóg Cie łaskawie powierzył w twoje ręce? Czy Pan będzie mógł ci pokazać, jak stać się dawcą? Czy chcesz „łożyć na wszelką dobrą sprawę?”

Z tym właśnie Sędzia i Rozjemca twojego życiowego majątku zwraca się do ciebie: „tak i w tej dobroczynnej działalności dawania się udzielajcie„(2 Kor. 8:7 wg ang. wersji).

Należy odpowiedzieć tylko na jedno pytanie tuta: „Czy będziesz żył, hojnie udzielając, czy umrzesz jako bogaty głupiec?”

раскрутка

Codzienne rozważania_24.03.10 Pięć znaków ostrzegawczych czczenia Mamony (Cz.2/2)

James Ryle

Żaden sługa nie może dwum panom służyć, gdyż albo jednego nienawidzić będzie, a drugiego miłować labo jednego trzymać się będzie, a drugim pogardzi. Nie możecie Bogu służyć i mamonie” (Łk. 16:13).

Jedno jest pewne: okazujemy swoją miłość oddając cześć. Cokolwiek czy kogokolwiek czcimy, to/tego kochamy. Jeśli kochamy Boga, czcimy Go i służymy Mu, jeśli kochamy pieniądze, będziemy czcić je i służyć im. Jezus powiedział, że nie można robić tego jednocześnie wobec obu.

Dawid napisał: „O jedno prosiłem Pana, o to zabiegam: abym mógł mieszkać w domu Pana przez wszystkie dni życia mego, by oglądać piękno Pana i by odwiedzać świątynię Jego” (Ps. 27:4).

Czym jest twoje życiowe „TO JEDNO”? Niektórzy klękają w Bożej obecności, inni przed Ołtarzem Mamony. Jak możemy sprawdzić, co czcimy?  Niepokój/troska, lęk i niewiara, są to trzy skutki wywoływane w duszy tych, którzy oddają część przy ołtarzu Mamony.

Dziś dokończymy przyglądając się pozostałym dwom.

#4 – Nieposłuszeństwo Słowu Bożemu

Jako że chcemy być w Domu Bożym szafarzami, żyjącymi w Jego słowie i mającymi dostęp do Jego dóbr, przymusza nas to do szukania tego, co Pan chce, abyśmy zrobili z należącymi do niego prawnie dobrami, a jedynym sposobem, aby się dowiedzieć jak jest Jego wola, jest czytanie Jego słowa.

Bóg chce, abyśmy byli hojni w dawaniu; Mamona chce, abyśmy byli egoistami i gromadzili. Bóg chce, aby się nam powodziło; Mamona chce nas wziąć w posiadanie. Bóg będzie nas błogosławić, gdy będziemy posłuszni Jego Słowu; Mamona będzie przeklinać nas, jeśli może nas skusić do nieposłuszeństwa. Ktoś narzekał rozmawiając z Will Rogers: “Są takie rzeczy w Biblii, których nie rozumiem i to mnie niepokoi!” Na co Rogers odpowiedział: “Może i tak jest, lecz są w Biblii takie rzeczy, które rozumiem i te właśnie mnie niepokoją”. Niewiele jest takich tematów w Biblii, które niepokoją nas bardziej, niż wtedy, gdy Bóg wkracza i zaczyna mieszać w naszych pieniądzach!

A dlaczego to robi? Proste, ponieważ on dotyka tego, co się dla nas najbardziej liczy (tj. pieniędzy), aby pokazać nam, jak bardzo trzymają się naszych serc. Pan chce również nauczyć nas zaufania Jemu w tych sprawach, które są ważne dla nas. Cel tego jest wyraźnie wskazany: jeśli nie możemy ufać Bogu w tym do czego przywiązujemy wielką wagę; to jak możemy spodziewać się, że On powierzy nam to, co jest cenne dla Niego?

Posłuchaj: jeśli nie potrafimy złożyć bogactw tego świata w Jego dobre ręce, to jak w ogóle możemy spodziewać się, że On powierzy nam prawdziwe bogactwa Królestwa w nasze ręce, które chwytają, ściskają i kurczowo trzymają cokolwiek w nie wpadnie?

“No, stary!”

A teraz (werble, proszę) piąty znak tego, że człowiek skłania się przed ołtarzem Mamony to…

#5 – cynizm wobec wszystkiego, co usłyszałeś czy przeczytałeś podobnego do tego, co wyżej napisałem!

Biblia mówi nam, że, gdy Jezus skończył opowiadać przypowieść o szafarzu, „faryzeusze, którzy byli chciwi, usłyszeli to wszystko, naśmiewali się z niego” (Łk. 16:14). Użyte tutaj słowo “naśmiewali” oznacza, że “unieśli nosy swoje w górę i szydzili z Niego; śmiali się z niego szydząc”.

Cyniczna kpina zawsze pojawia się na twarzy tych, którzy czczą Mamonę za każdym razem, gdy kaznodzieja zaczyna o tym mówić. Jest to mechanizm samoobronny wbudowany przez Mamonę, aby utrzymywać jej sługi pod kontrolą.

Potrzeba konkretnych mężczyzn i kobiet, aby przeciwstawili się szyderczemu duchowi, aby ruszyli w odważnej wolności, aby kochać Pana i być Mu posłuszni.

Chcesz dziś zostać takim mężczyzną czy kobietą? Możesz zostać użyty przez Boga do uruchomienia zasobów rewolucji!

продвижение сайтов результат

Wizja dla Izraela_26.0310

AKTUALNOŚCI Z JERUZALEMU

Informacje i intencje do modlitwy za służbę Składu Józefa i za Izrael

źRóDŁO: Vision für Israel e.V. · Tel. (D) 089-566 595 · Fax (D) 089-5464 5964

eMail: Info@VisionfuerIsrael.de · Web: www.VisionfuerIsrael.de

Piątek, 26 marca 2010

Jak miłe są na górach nogi tego, który zwiastuje radosną wieść, który ogłasza pokój, który zwiastuje dobro, który ogłasza zbawienie, który mówi do Syjonu: Twój Bóg jest królem!“ Izajasz 52,7

ANTYISLAMSCY POLITYCY W NATARCIU – Partia kontrowersyjnego filmowca Geerta Wildersa wygrała właśnie wybory komunalne w Holandii, które odbyły się 3 marca zbierając większość głosów. W programie partia ma zakaz noszenia chust w miejscach publicznych oraz zakaz budowy nowych meczetów. Generalnie Partia Wolności (PVV) jest przeciwna dalszej imigracji muzułmanów. W lokalnych głosowaniach 18 marca antyislamscy politycy otrzymali spore poparcie. W ten sposób stali się poważną siłą przed wyborami parlamentarnymi 9 czerwca. Pierwszym testem nastrojów społecznych po rozpadzie rządu premiera Jana Petera Balkenende było prowadzenie partii Wildersa w mieście Almere i drugi wynik w Hadze. Gdyby wybory parlamentarne odbyły się teraz PVV otrzymałaby 150 miejsc w parlamencie Holenderskim. (Reuters, Focus.de) Proszę módlcie się o ochronę dla Wildersa, któremu grożą już wszystkie radykalne ugrupowania islamskie.

WIĘKSZOŚĆ EUROPEJCZYKÓW ZA ZAKAZEM BURKI Prawie 70% Francuzek jest zdania, że noszenie zakrywających całą sylwetkę burek powinno być zabronione. Stosowną ankietę przeprowadził Financial Times. Również w Wielkiej Brytanii większość (57%) jest za takim zakazem. W Hiszpanii tego samego zdania jest 65% ankietowanych. We Włoszech 63%, w Niemczech 50% a w Ameryce 33%. (Financial Times)

CLINTON: SPOR Z IZRAELEM SIĘ OPŁACA – Amerykańska minister spraw zagranicznych Hillary Clinton powiedziała w ostatni piątek, że decyzja administracji Obamy wywarcia nacisku na Izrael by zaniechał budowy nowych osiedli we Wschodniej Jerozolimie, opłaciła się. W wywiadzie telewizyjnym Clintonowa odpowiadała na pytanie, czy ostrzejszy ton wobec Izraela coś przyniósł: „Myślę, że doczekamy wznowienia pertraktacji. To znaczy, że się opłaciło; to było naszym celem”. (Haaretz)

W CIĄGU 24 GODZIN PIĘĆ ATAKÓW RAKIETOWYCH Z GAZY – W poprzedni piątek jedna z rakiet wystrzelona przez arabskich terrorystów z Gazy trafiła w izraelski zachodni Negev. Była to jedna z pięciu wystrzelonych w ciągu 24 godzin i skierowanych przeciw państwu żydowskiemu. Izraelskie lotnictwo dokonało nalotu na sześć celów w Gazie, jeden dzień po tym jak wystrzelona z arabskiej enklawy rakieta zabiła jednego tajlandzkiego robotnika pracującego na południu Izraela. Wicepremier Silvan Shalom powiedział, że Izrael od dwunastu miesięcy zdecydowanie reaguje na każdy zagrażający życiu atak dokonany z Gazy. (Reuters) „Berło mocy twojej ześle Pan z Syjonu: Panuj wśród nieprzyjaciół swoich!“ – Psalm 110,2

USA NAKŁADA SANKCJE NA INSTYTUCJE W GAZIE ZA KONTAKTY Z HAMASEM – W ostatnim tygodniu amerykańskie ministerstwo finansów nałożyło sankcje na dwie firmy w Gazie, ponieważ islamski Bank Narodowy i Al-AksaTV pielęgnują kontakty grupą rządzącą Hamasu. Ministerstwo Finansów wyjaśniło, że oznacza to zakaz współpracy Amerykanów z tymi firmami. Istnieje także wola zamrożenia aktywów i majątku znajdującego się na terytorium USA. Ministerstwo wpisało Hamas już wcześniej na czarną listę. W ten sposób został on zakwalifikowany, jako globalna organizacja terrorystyczna. (Reuters)

MĘŻCZYŹNI Z GAZY BIJĄ KOBIETY – ONZ WINĄ OBARCZA IZRAEL – Badania centrum informacji i mediów dla arabskich kobiet wykazały, że 50 do 70% arabskich kobiet w Gazie doznaje przemocy ze strony męskich krewnych. Sporządzony niedawno raport służb informacyjnych ONZ (IRIN) podaje „analizy humanitarne”, według których kobiety z Gazy mówią, że Izrael winny jest wysokim kwotom procentowym przemocy w arabskiej rodzinie. Wysokie bezrobocie powoduje rzekomo spory stres w rodzinie i w rezultacie bicie żon przez mężów. Przemoc w Gazie odróżnia się znacznie od tej w okolicznych krajach muzułmańskich. W Egipcie szacunki podają, że bitych przez swoich mężów jest 33% kobiet. Przemoc ze strony ojców i braci jest jeszcze większa. Badania wykazują też, że 40% zamężnych Turczynek jest bitych przez mężów. Częstotliwość przemocy w Libanie i Jordanii jest podobnie wysoka. (INN) Proszę módlcie się o objawienie Jeszui i ochronę muzułmańskich kobiet i dzieci, które w muzułmańskim społeczeństwie żyją pod niesamowitym uciskiem. Proszę módlcie się również by wywodzące się z islamu problemy nie były ciągle przypisywane Izraelowi.

BYŁY PREMIER EHUD OLMERT BYŁ NAJBARDZIEJ SKORUMPOWANYM POLITYKIEM IZRAELA – W opublikowanej niedawno ankiecie Uniwersytetu w Hajfie były premier Olmert zajął pierwsze miejsce jako najbardziej skorumpowany polityk w historii Izraela. To „osiągnięcie” przypisuje mu 52% badanych. Olmert odpowiada za oszustwa, fałszerstwa, kłamstwa i zatajone dochody. On jednak odrzuca wszystkie zarzuty. (Haaretz)

WĘGRY UCHWALIŁY USTAWĘ PRZECIW KŁAMSTWU O HOLOKAUŚCIE – Szeroka koalicja organizacji chrześcijańskich i żydowskich oraz Attila Mesterházy z partii socjalistycznej grała decydującą rolę, kiedy mijający miesiąc przekonywały węgierski rząd do uchwalenia ustawy karzącej kłamstwa związane z Holokaustem. Ustawa wchodzi w życie w kwietniu. Jednym z postanowień jest: „Ci którzy publicznie znieważają godność ofiar Holokaustu, poprzez zaprzeczaniu Holokaustowi lub zmniejszaniu jego znaczenia, podlegają karze pozbawienia wolności do lat trzech”. Zadowolenie z ustawy wyraził m.in. przewodniczący Komitetu Chrześcijańskich Przyjaciół w Knesecie (Christian Allies Caucus), Josh Reinstein, który powiedział: „Pastor Sándor Németh ze Zborów skupiających na Węgrzech około 140.000 członków wykorzystał swoje wpływy podczas uchwalania ustawy.” (Jerusalem Post)

KANADYJSCY ŻYDZI ZANIEPOKOJENI WZROSTEM ANTYSEMITYZMU – Raport roczny organizacji B’nai Brith w Kanadzie podaje przykłady 1.264 aktów antysemityzmu w 2009 roku. Stanowi to wzrost o 11,4% w stosunku do roku 2008. W ciągu ostatnich dziesięciu lat notuje się wzrost pięciokrotny. W roku poprzednim zanotowano 884 przypadki przemocy i 348 przypadków wandalizmu. Były 32 ataki na osoby, dwukrotnie więcej jak przed rokiem. Poza tym kanadyjscy Żydzi są zaniepokojeni rosnącym wpływem radykalnego islamu, ideologii która stygmatyzuje Żydów jako wrogów oraz pogróżkami pod adresem żydowskich szkół i domów modlitwy. (INN) Proszę mźdlcie się o bezpieczeństwo kanadyjskich Zydów.

BLISKI WSCHÓD: PSIE DROGI – Raporty opublikowane przez magazyn popularno-naukowy Nature bazujące na szerokich badaniach genetycznych wykazują, że bardzo prawdopodobnym jest to, że nasze psy pochodzą od wilków, które najpierw udomowione zostały na Bliskim Wschodzie. Zespół naukowców z prof. Eli Geffenem z uniwersytetu w Tel Avivie analizował geny 921 psów (85 ras) i geny 227 wilków z różnych stron świata. Rezultatem jest stwierdzenie, że geny niemal wszystkich ras psów są identyczne z genami wilków z Bliskiego Wschodu, ale nie z innych części świata. Nie grało przy tym roli jak duży jest pies jest albo skąd pochodzi. Izrael jest jeszcze jedynym krajem Bliskiego Wschodu, gdzie wilki żyją jeszcze na wolności. (Haaretz)

PRZYJEDZIESZ WKRÓTCE DO IZRAELA? – Prosimy grupy przyjezdnych o artykuły higieniczne dla naszego Składu Józefa zapakowane w samozamykające się plastikowe torby . Takie artykuły są pilnie potrzebne do rozdania potrzebującym. Gdyby jakaś grupa przywiozła większą ilość moglibyśmy odebrać te rzeczy z hotelu. Każdy odwiedzający jest serdecznie widziany i odwiedzać nas może od niedzieli do czwartku. Zadzwoń do naszego biura w Monachium +49 089 566 595 lub bezpośrednio do Jerozolimy +972 02 570 4010.

PESACH STOI U DRZWI – Pesach jedno z centralnych świąt Judaizmu stoi u drzwi. Zacznie się wieczorem 29 marca i trwa siedem dni. Jak wiecie przypomina ono wyjście z Egiptu a więc wyswobodzenie Izraela z tamtejszego niewolnictwa. Pesach obchodzony jest od 15 do 22 dnia miesiąca Nissan jako święto rodzinne z różnymi zwyczajami w tym z sederem i z całotygodniowym spożywaniem macy. Dlatego nazywa się też „świętem niekwaszonego chleba”. Opowieści (Haggada) łączą każdą nową generację Żydów z historią jej powstania. Właściwa pascha zaczyna się nabożeństwem w synagodze, po którym rozpoczyna się wielkie święto w rodzinach z wieczerzą – sederem (co oznacza „porządek”). (Wikipedia) Wielu potrzebuje wsparcia by świętować wieczerzę sederową. Narodowy instytut ubezpieczeń opublikował kolejny raport o biedzie. Obraz jest porażający: liczba potrzebujących w Izraelu wynosi 1.651.300 osób w tym 783.600 dzieci. Jest coraz trudniej. Proszę pomóżcie nam wspomagać ofiary terroru i ich rodziny a także ludzi starszych i innych ludzi w Izraelu, którzy cierpią niedostatek. Potrzebujemy waszej pomocy. Nasze konta:

Niemcy:

Vision für Israel e.V.

SEB-Bank München

Konto: 1480 4332 00

BLZ: 700 101 11

Z europejskiej zagranicy:

Vision für Israel e.V.

SEB-Bank München

BIC (Swift-Adresse): ESS EDE 5F700

IBAN: DE 29 700 101 11 1480 4332 00

Dziękujemy Panu za Wasze modlitwy

Barry, Batya i zespół VfI

tłum z niem. MWN

topod

Codzienne rozważania_24.03.10 Pięć znaków ostrzegawczych czczenia Mamony (Cz.1/2)

James Ryle

Żaden sługa nie może dwom panom służyć, gdyż albo jednego nienawidzić będzie, a drugiego miłować labo jednego trzymać się będzie, a drugim pogardzi. Nie możecie Bogu służyć i mamonie” (Łk. 16:13).

Jedno jest pewne: okazujemy swoją miłość oddając cześć. Cokolwiek czy kogokolwiek czcimy, to/tego kochamy. Jeśli kochamy Boga, czcimy Go i służymy Mu, jeśli kochamy pieniądze, będziemy czcić je i służyć im. Jezus powiedział, że nie można robić tego jednocześnie wobec obu.Dawid napisał: „O jedno prosiłem Pana, o to zabiegam: abym mógł mieszkać w domu Pana przez wszystkie dni życia mego, by oglądać piękno Pana i by odwiedzać świątynię Jego” (Ps. 27:4).  Czym jest twoje życiowe „TO JEDNO”? Niektórzy klękają w Bożej obecności, inni przed Ołtarzem Mamony. Jak możemy sprawdzić, co czcimy?

Oto pięć znaków ostrzegawczych czczenia Mamony:

#1 – Niepokój o niezaspokojone potrzeby

Pieniądz obiecuje bardzo dużo, lecz niewiele daje. Kopacz zawsze kopie tylko po to, aby coraz bardziej zanurzać się w swojej dziurze. Tym samym, gdy skłaniamy się przed Mamoną wzrasta niepokój o nasze piętrzące się niezaspokojone potrzeby. W przeciwieństwie do tego, gdy skłaniamy się w obecności Pana, wstajemy wiedząc, że Pan jest Pasterzem naszym, wiemy, że nie braknie nam niczego, ponieważ On nas kocha i troszczy się o nas, zaspokajając nasze potrzeby zgodnie z obfitością Swej chwały.  Mamona nie jest w stanie dać takiego pokoju duszy; a brak tego pokoju jest głośnym znakiem tego, że skłaniamy się w obecności Mamony. Czczenie Pana daje nam pokój, czczenie Mamony daje niepokój. Co dziś czcisz?

#2 – Strach o przyszłość

„ZŁOTO!” Czy zauważyłeś jak dużo reklam w dzisiejszych czasach mówi o tym, dlaczego należy kupować złoto? Musisz je mieć, aby zapewnić sobie przyszłość, mówią. „Przyszłość jest niepewna, ekonomia niestabilna, kupuj ZŁOTO” Klękanie przed Ołtarzem Mamony napełnia serca strachem o przyszłość, ponieważ Mamona nie jest w stanie kontrolować przyszłości, nie może dać gwarancji bezpieczeństwa ani nie oferuje czegokolwiek, co nigdy nie zawiedzie. Jedynie Bóg może to zrobić, ponieważ On trzyma przyszłość w Swych rękach i On wyciąga te ręce do ciebie.  Pozwól, że zapytam: „Czy jesteś w dobrych rękach?”  Strach o przyszłość będzie powodował, że obecnie będziesz żył zredukowanym życiem; będziesz spięty i egoistyczny, a to, z kolei, doprowadzi do tego, że stracisz nawet to, co wydaje ci się, że masz: „Widziałem wielkie zło pod Słońcem, – napisał Salomon. – bogactwo zgromadzone na szkodę właściciela”. Strach o przyszłość zrujnuje twój teraźniejszy świat.

#3 – Niewiara w Bożą miłość i wierność

Mówi się, że Pieniądze Mówią. To prawda, mówią: „Pa – Pa!” Mówią również dużo innych rzeczy, szczególnie przeciwko Panu. Mamona powie ci, że drogi Pańskie są głupie a ci, którzy nimi chodzą są głupcami. Mamona będzie szydzić z twojego dawania (dziesięciny), bądź ostudzi ci sumienie bardzo inteligentnymi argumentami, przekonując, że ty jako chrześcijanin nie musisz dawać dziesięciny, „ponieważ nie jesteś pod prawem lecz pod łaską”.  Mamona sprawi, że będziesz w sercu zazdrościł bogatym ludziom i zaczniesz fałszować to tu, to tam, kłamać odrobinkę tutaj, odrobinkę tam, a to wszystko po to, żeby zdobyć więcej pieniędzy. Mamona rozbudzi w sercu więcej niewiary, która, z kolei, zrujnuje twoje finanse.  Mamona będzie przekonywać cię, że Bóg nie kocha ciebie i nie jest ci wierny, i wykorzysta twoje finansowe braki jako dowód tego kłamstwa.

Niepokój, strach i niewiara – to trzy skutki dotykające duszę, która oddaje cześć przed Ołtarzem Mamony. Jutro przyjrzymy się pozostałym dwom.deeo

Codzienne rozważania_23.03.10 Czego Pan oczekuje ode mnie?

James Ryle

A od szafarzy tego się wymaga, aby każdy okazał się wierny” (1Kor. 4:2).

Mówiliśmy ostatnio o Żebraku, Kopaczu i Szafarzu. Są takie trzy życiowe możliwości, a decyzje, które podejmujesz każdego dnia jak spędzić swój czas, jak wykorzystać swoje zasoby, gdzie użyć talentów ostatecznie zdecydują, która z tych trzech opcji będzie twoim udziałem.  Żebrak to ktoś, kto zrobi wszystko co konieczne, by przetrwać, ale tylko po to, aby spędzić życie w ubóstwie, przepełniony zgorzknieniem. Kopacz, kopie aby odnieść powodzenie, jego celem jest powodzenie, a osiągnąwszy jet chodzi w pysze. Szafarz stara się o znaczenie; rozumie, że bramą do wielkości jest hojność. Chodzi w pokorze, a Bóg udziela mu wszelkiej łaski w obfitości.  W świetle powyższe muszę przyjąć, że chcesz być Szafarzem; ponieważ w przeciwnym razie nie czytałbyś tego postu. Oto, co musisz wiedzieć.

Pańska jest ziemia i to co ją napełnia” (Ps. 24:1). Bóg jest Właścicielem wszystkiego. To, co jest w naszym posiadaniu jest pożyczką i wszyscy będziemy rozliczeni z tego, jak zarządzaliśmy Jego własnością. Oznacza to, że wszystko, co mamy, daje nam możliwości wykazania się jako szafarza/ zarządcy. Ponieważ jesteśmy gośćmi w Domu Pańskim, że tak powiem, zatem każdy dzień i każda nasza decyzja jest mierzona według standardów szafarstwa.

Oto Złota Zasada, który staje w centrum uwagi: „Troszczcie się o to, co należy do innych w taki sposób, jak chcielibyście, aby inni troszczyli się o to, co należy do was.  Zawsze, wszędzie i we wszystkim miej to na uwadze: jestem szafarzem/zarządcą. Jakikolwiek jest zawód w codziennym życiu, twoim powołanie jest szafarstwo”.

Poświęć czas na Słowo Boże, aby poznać Bożą wolę; dowiedz się co masz zrobić z powierzonym ci przez Pana Jego dobrem. Ostatecznie będziesz uprawniony, wiedząc, że jedyne czego Pan oczekuje od ciebie to twoja wierność.   “Od szafarza tego się wymaga, aby pozostał wierny” (1 Kor. 4:2). Słowo wierny oznacza “wykazujący się godnym zaufania”. Bóg powierza ci Swój świat, w Jego Słowie i w Jego dziele. Nie musisz robić wiecej niż możesz, ani nie musisz stawiać na cokolwiek mniej. Wszystko czego się wymaga to, abyś wiernie robił to, co robisz, cokolwiek to jest, i najlepiej jak tylko potrafisz według swoich możliwości.

W końcu czyż nie oczekujesz tego Dnia, gdy usłyszysz “Dobrze zrobione, dobry i wierny sługo”(t.j. szafarzu)? Taaak, jak tak.

продвижение

Równoważenie Słowa i Ducha w dobie skrajności

Eddie Hyatt

Nowi entuzjaści!

W historii ruchy przebudzeniowe ciągle stawały się ofairami tego, co starożytni nazywali „entuzjazmem” słowem, które ukuł Marci Luter odnosząc się do tych, którzy w pościgu za sensacją i duchowymi doświadczeniami porzucili rozum, Pismo i zdrowy rozsądek. Powszechnie przyjęło się, że samo słowo opisuje ludzi, którzy pomylili swoje uczucia i wyobrażenia z dziełem Ducha Świętego i wynoszą swoje osobiste doświadczenia ponad objawienie, które znajdujemy w Słowie Bożym.   Kim są entuzjaści dzisiaj? Przeczytaj dalszą część artykułu powiedz mi, co myślisz.

Luter i prorocy z Zwickau

Podczas gdy Luter ukrywał się na zamku w Wartburgu po tym, gdy został ogłoszony heretykiem, tkacz z Zwickau, Nocholas Storch i dwóch jego przyjaciół przyszło do rodzinnego miasteczka Lutra Wittenbergii twierdząc, że doświadczają boskich snów, wizji i że odwiedza ich archanioł Gabriel. Zadziwili ludzi swymi objawieniami i skierowali ruch reformatorski w kierunku opartym na swoich osobistych, nadnaturalnych spotkaniach, a nie na Biblii. Gdy Luter usłyszał co się działo, zaryzykował życiem, wrócił do Wittenbergu i wygłosił osiem kazań, pokazując z Pisma złudę objawień proroków z Zwickau. Wkrótce stało się to dla wszystkich w mieście oczywiste, że byli w błędzie i ci trzej prorocy wyjechali z miasta upokorzeni, aby nigdy już nie wrócić.

To właśnie przy okazji spotkania Luta z prorokami z Zwickau utworzył on termin schwarmer czy „entuzjasta”, które stał się opisem ludzi, którzy w poszukiwaniu sensacji i duchowych przeżyć porzucili Pismo i zdrowy rozsądek.

John Wesley spotyka entuzjastów

Entuzjaści zawsze byli częścią ruchów przebudzeniowych. Weźmy, na przykład, XVIII wiek i przebudzenie metodystów, gdzie duchowe manifestacja były bardzo obfite. Z dzienników Johna Wesley’a widać, że choć on sam cenił je, to jest również oczywiste, że stosował biblijne polecenie, aby „sprawdzać duchy” dzięki przykładaniu biblijnej prawdy do każdej sytuacji. Uważając Biblię za swój standard określił niektóry doświadczenia jako możliwe do zaaprobowania, a inne nie. Kilku ludzi informowało, na przykład, o przeżywaniu zalewającego poczucia Bożego pokoju, podczas gdy inni mówili o radości i miłości. Wesley powiedział na to: „Jak dotąd mogę zaaprobować ich doświadczenia, ponieważ są one zgodne ze spisanym słowem” [1]. Niemniej byli i tacy, którzy opisywali rzeczy, których Wesley nie mógł znaleźć w Piśmie. Na przykład mówiono, że ktoś czuł krew Chrystusa wypływającą z rąk czy spływającą w głąb gardła, bądź zwalającą się jak gorąca woda na pierś czy serce. Wesley powiedział: „Wyraźnie mówiłem im, że maksimum na które mogę się zgodzić, bez wyrzekania się zarówno Pisma jak i rozumu to było to, że niektóre z tych rzeczy mogły pochodzić od Boga (choć nie mogłem tego potwierdzić) działającego w jakiś niezwykły sposób, ale zupełnie nieistotnego ani dla ich usprawiedliwienia, ani uświęcenia; ale cała reszta, muszę w to wierzyć, to puste mrzonki rozpalonej wyobraźni”[2].

Pozostając otwartym na duchowe manifestacje, Wesley stale wzywał swoich uczniów do powrotu do Pisma. Jego standardem było:

Sprawdzać wszystko przy pomocy spisanego słowa i niech wszystko mu się kłania. Jeśli nawet na odrobinę odstąpisz od Pisma, od tego prostego literalnego znaczenia każdego tekstu wziętego wraz z kontekstem; stajesz wobec niebezpieczeństwa rozentuzjazmowania siebie [3].

George Whitefield trzyma się Słowa

Podobnie jak Wesley, Georgr Whitefiedl widział wiele manifestacji, gdy Duch Święty był wylewany w czasie jego spotkań, lecz, podobnie jak Wesley, Whitefiled upierał się prz tym, że manifestacje mają być mierzone przy pomocy standardu biblijnej prawdy. W 1729 roku napisał do Wesleya zachęcając go, aby nie wymagał, ani nie zachęcał do zewnętrznych manifestacji. Martwił się tym, że takie zaabsorbowanie manifestacjami „odciągnie ludzi od spisanego słowa”. Napisał:,

„Myślę, że kuszeniem Boga jest wymaganie takich rzeczy. Nie wątpię, że jest coś z Boga w tym, lecz wierzę, że wtrąca się i diabeł. Myślę, że to zachęta Francuskich Proroków odwiodła ludzi od spisanego słowa i spowodowała, że zaczęli bardziej polegać na wizjach, konwulsjach itd., niż na obietnicach i koncepcjach ewangelii” [4].

Przebudzenie na Azusa Street

Również przebudzenie na Azusa Street miało swoich „entuzjastów”. Pewien gość odwiedzając spotkanie napisał, że wydawało się jakby każdy religijny szaleniec z Los Angeles trafił na to przebudzenie. Mimo wszystko, William Seymour i inni przywódcy przebudzenia byli na tyle mądrzy i dojrzali, aby nie przepuszczać każdego sensacyjnego objawienia czy manifestacji, które się tam pojawiały. Pomimo że zachęcano do duchowych manifestacji i oczekiwano ich, wszystko musiał przejść przez biblijny sprawdzian. Magazyn „The Apostolic Faith (czerw-wrzesien 1907), oficjalne wydawnictwo Azusa Street Mission, wydało oświadczenie, w którym czytamy:

„Wszystko sprawdzamy według Słowa; każde przeżycie musi być sprawdzone według zgodności z Biblią. Niektórzy twierdzą, że jest to za daleko, lecz jeśli żyjemy zbyt blisko Słowa, ustalimy to z Panem, gdy Go spotkamy w powietrzu”.

Święci z Azusa wierzyli, że cierpliwe studiowanie Pisma było jedynym sposobem na uniknięcie fanatyzmu i duchowej pychy, pobudzali więc ludzi, aby wytrwałe badanie Słowa Bożego uczynili swym życiowym zajęciem.

Na pytanie: „Czy musimy tak samo dużo studiować Biblię po otrzymaniu Ducha Świętego?” padła odpowiedź:

„Tak, ponieważ jeśli tego nie będziemy robić to zostaniemy fanatykami bądź będziemy prowadzeni przez zwodnicze duchy i pojawią się objawienia i sny sprzeczne z Bożym Słowem; zaczniemy prorokować i myśleć o sobie jako o kimś wielkim, większym niż inni chrześcijanie. Jeśli jednak czytamy Biblię z modlitwą, będziemy pokorni jak małe dzieci i nigdy nie będziemy uważać, że otrzymaliśmy coś więcej niż najmniejsze dziecko Boże”.

Liderzy z Azusa Street przestrzegali także ludzi przed wyolbrzymianiem swych przeżyć (takie ostrzeżenie jest potrzebne dziś). W magazynie ze stycznie 1908 roku opublikowali napomnienie i zachęcali ludzi, aby nie przesadzali ze swymi doświadczeniami.

Napisali tak:

Korekta: Chcielibyśmy poprawić pewne błędy, które znalazły się w ostatnio opublikowanym sprawozdaniu z Portland. Stwierdzono tam, że na porannym spotkaniu zostało ochrzczonych 100 osób. Święci wierzą, że nie było ich tak dużo. Obłąkani, którzy zostali przyprowadzeni, nie zostali całkowicie uzdrowiony, bądź też ktoś przez nasz brak wiary czy słabość stracił swoje uzdrowienie. Świeci chcą, aby ta prosta prawda dotycząca tego dzieła została potwierdzona. Amen! Oby nikt znikąd nie przysyłał przesadzonych sprawozda, lecz lepiej nawet, aby były pomniejszone.

Kim więc są entuzjaści dzisiaj? Czasami jest to oczywiste, lecz musimy przyglądać się własnemu sercu. Z drugiej strony musimy strzec się popadnięcia w drugą skrajność jak to się zdarzyło prorokom z Zwickau, którzy nadmiernie polegali na uczuciach, wyobrażeniach, znakach i manifestacjach. W końcu Szatan może czynić cudowne znaki jak to wyraźnie wynika z takich fragmentów jak Mk 13:22, gdzie Jezus wyraźnie mówi o dniach ostatecznych: Powstaną fałszywi prorocy i namaszczeni, którzy będą ukazywać znaki i cuda, aby zwieść, jeśli to możliwe, wybranych.

Nie możemy nadmiernie reagować na entuzjastyczne skrajności i w ten sposób gasić prawdziwe dzieło Ducha Świętego pośród nas. Co o tym sądzicie?

[1] Wesley, vol. 1 of Works of John Wesley, 426-27, Sept. 6, 1742.

[2] Wesley, vol. 1, 426-27, Sept. 6, 1742.

[3] Wesley, vol. 2 of The Works of John Wesley, 429.

[4] Whitfield, 497.aracer

W obliczu tego co niemożliwe

Francis Frangipane

Kształtowanie służby

A gdy nastał wieczór, przystąpili do niego uczniowie jego i rzekli: Miejsce to jest puste, a godzina już późna; rozpuść więc ten lud, aby poszedł do wiosek i kupił sobie żywności. A Jezus im rzekł: Nie trzeba, żeby odchodzili, dajcie wy im jeść. Oni zaś mu powiedzieli: Mamy tutaj tylko pięć chlebów i dwie ryby'” (Mat. 14:15-17).

Chciałbym opowiedzieć dziś o tym, jak Pan wzbudza dojrzałych Bożych mężczyzn i kobiety, rozpala pragnienia i postawy, które przymuszają człowieka do pełnego oddania się chodzeniu z Jezusem Chrystusem. Ważne jest, aby od samego początku zdawać sobie sprawę z tego, że jeśli chodzi wykonywanie Bożej woli, zarówno osoba Boga jak i Jego środki zawsze będą wydawać się niewystarczające. Och, będziesz przygotowywany w jakiś sposób. Będziesz studiował i modlił się, lecz za mało, będziesz wiernie oddawać swój czas i finanse, lecz nic z tego, co robisz nie jest godne zaufania i rzeczywiście, gdy już zrobiłsz wszystko, co tylko może, będziesz mamrotał Panu, coś takiego jak uczniowie: „Mamy tutaj tylko pięć chlebów i dwie ryby”.

Świadomość swojej niewystarczalności jest olbrzymim plusem w duchowym wzroście, jest to milowy krok na drodze do prawdziwej duchowości, która jest zrodzona z zależności od Boga, a nie z ludzkiej samowystarczalności. Gdy już raz człowiek uświadomi sobie swoją niewystarczalność, nie będzie marnował lat na dochodzenie do tego.

Nie ma dnia, abym nie miał świadomości swojej słabości. Oprócz zmagań z 'uczuciami’ niewystarczalności, dokładnie wiem, że jestem taki. Wiem bardzo dobrze, o tym że nawet największe moje wysiłki są całkowicie niewystarczalne, a z chwilą, gdy pomyślę inaczej, gwarantuję sobie upadek.  Pan ma wiele sposobów na pobudzanie mojego duchowego wzrostu, ale okresy największego wzrostu przychodzą niemal zawsze wbrew mnie samemu. Proces zaczyna się z chwilą, gdy Pan objawia pewne zadania czy potrzeby, które są zarówno absolutnie niezbędne jak i totalnie niemożliwe dla mnie do wykonania. Pierwszą moją reakcją jest modlitwa: „Panie, wzbudź kogoś innego, kto to zrobi”, lecz kiedy nikt się nie pojawia, zdaję sobie sprawę z tego, że Pan chce, abym to był ja. Gdy tylko zrobię pierwszy krok, szybko słyszę jak mówi to samo, co powiedział do uczniów: „Wy dajcie im jeść„.  Czasami ukrywam się za „znanymi” zadaniami, które wiem, że mogę wykonać, lecz zbliża się czas rozliczenia. Zazwyczaj jest to czas nacisku, presji zaczynający się od odkrycia mojej kruchości, a kończący się złamaniem i oczekiwaniem na Pana. To właśnie tutaj, tu gdzie narzekam na to jak żałośnie mało jest „pięć chlebów i dwie ryby”, które oferują Jezusowi, On mówi do mego serca: „Przynieś je do mnie” i tutaj zaczyna się cud łaski.

Gdy się poddaję na nowo w Jego ręce zaczyna się pojawiać nowy wymiar mojego chodzenia z Bogiem, czas nadnaturalnego pomnażania.  „Wziął pięć chlebów i dwie ryby, spojrzał w niebo, pobłogosławił, potem chleby łamał i dawał uczniom, a uczniowie ludowi. I jedli wszyscy, i byli nasyceni„(w.19).

Cokolwiek dajesz Jezusowi, On to błogosławi i łamie. Prawdziwy uczeń zawsze cechuje się tymi dwoma wyraźnie przeciwstawnymi cechami: znam Jego cudowne, niezasłużone błogosławieństwo i złamana jest w nim pycha, samowystarczalność i duma. Pan daje nam bezwzględnie do zrozumienia, że dla nas, jako chrześcijan, jest wyłącznie jedno źródło mocy. Im szybciej zdamy sobie sprawę z tego, że nasza skuteczność nie jest z nas, lecz z Chrystusa, tym szybciej będziemy przeżywać cuda, które On stwarza. Rzeczywiście, On objawia nam nasze słabości, ale tylko po to, aby przygotować nas na przyjęcie większej Jego mocy.

Zastanów się: Gdy Jezus uczynił cud rozmnożenia chlebów i ryb, zarówno On sam jak i uczniowi byli zmęczeni i potrzebowali wzmocnienia (p. Mk 6:31). Doszła do tego przykra wiadomość o ścięciu głowy Jana chrzciciela. Pan szukał miejsca, aby zabrać gdzieś uczniów, aby mogli odpocząć chwilę. Właśnie w takich warunkach osłabienia, Pan dokonał tego wielkiego cudu łaski.

Podobnie jak z Jezusem jest z nami: to wtedy, gdy odczuwamy naszą słabość najbardziej, Bóg może nas używać najpotężniej! Pan stale będzie nam stawiał zadania, których nigdy wcześniej nie robiliśmy. Będzie wymagał od każdego z nas oddania wszystkiego, bez względu na to jak bardzo nieodpowiednie będzie nam się to wydawać. W królestwie Bożym nie będzie „rycerzy w lśniących zbrojach”. Nasze zbroje będą pogięte i porysowane. Wspaniali hollywoodzcy herosi nie pognają na ratunek, lecz zrobią to właśnie ci zmęczeni święci, którzy patrzą na Boga i w swej słabości znajdują wzmocnienie Chrystusa. Jest to rzeczywista istota królestwa Bożego; boska wielkość przejawiająca się przez zwykłych ludzi.  W dniach, które są przed nami, Pan pokarze ci jakoś potrzebę, której spełnienie będzie wydawać się absolutnie poza twoimi możliwościami. Naturalną reakcją na to będzie: „Jestem tylko zwykłym człowiekiem z ograniczonymi możliwościami. Nie mogę zrobić tego, o co mnie prosisz”. Jeśli jednak będziesz spokojny, szybko usłyszysz cichy głos Mistrza, mówiący „Przynieś tą potrzebę do Mnie”.

Rób, co ci mówi, ponieważ gdy dasz Mu niedostatki swoich umiejętności i swoje żałosne możliwości, On zacznie błogosławić i łamać cię, po czym cudownie rozmnoży to, co do Mu przyniosłeś. Przez wszystkie lata mojej służby nie poznałem żadnej innej mocy skuteczniejszej w przemianie niż ta, działającej pomimo naszych braków; gdy jesteśmy Bogu posłuszni w obliczu tego, co niemożliwe.

seo оптимизация сайтов