Stan 05.07.2020

Stan Tyra
5 lipca
Kilka myśli wybranych na dziś:

Nikt nie myśli o tym, że ten kraj jest tak zły, jak to wykrzykuje, bo po prostu wyjechałby stąd. Poważnie! To samo dotyczy fundamentalistycznego chrześcijaństwa. Gdyby rzeczywiście wierzyli w to, że skutek nie przyjęcia Jezusa do serca jest tak tragiczny, jak twierdzą, to wydawaliby całe pieniądze na reklamy telewizyjne i socjal media, aby zapewnić, że ich przesłanie jest stale wpajane w całą ludzkość. Nie robią tego.

Zamiast tego mamy do czynienia z społecznymi zamieszkami, a kościoły wysyłają do odległych miejsc po kilku misjonarzy. Niektóre  wysyłają dwóch na rowerach, aby się uśmiechali i wręczali różne materiały. Niektóre nadal utrzymują dwugodzinne okienko odwiedzin we wtorki wieczorami. Niektórzy głoszą przesłanie „nawróć się lub spłoń” do zebranych w niedzielę tłumów, które już udają, że w to wierzą.

Wszystko to tak wygląda, ponieważ nie wierzą sami w przesłanie, które głoszą. Nie mogą! Chcieliby i czują, że powinni, lecz tak nie jest. Ich determinacja odzwierciedlałaby potrzebę wobec zbliżającej się zguby.

Zamiast być szczęśliwi i zadowoleni tu gdzie jesteśmy, żyjemy opłakanym życiem, które niczego nie zmienia i uczymy nasze dzieci żyć żałosnym życiem, a one w zamian… widzicie ten obraz. W Liście do Filipian 4:11-13 czytamy, że można nauczyć się być zadowolonym w każdych okolicznościach, lecz kościół w Ameryce nie wierzy w to „niezawodne” słowo, bo w przeciwnym razie nie byliby takimi posępnymi i orzekającymi śmierć (doom and gloom) krytykami wszystkiego, o czym pojęcia nie mają.

Jeśli znasz miłość to dlatego, że odkryłeś ją w kimś innym, więc przestań myśleć, że ty sam jesteś jej uosobieniem. Chcemy odkrywać Wszechświat dlatego, że nie rozpoznajemy tego, jakim pełnym wszechświatem jesteśmy obecnie. Czy nigdy nie widziałeś zdjęcia Ziemi umiejscowionej w naszej Galaktyce? Mój Boże! Jak bardzo daleko jeszcze musimy iść w ciemność? Ponieważ nie chcemy zrozumieć siebie i wszechświata wokół nas, chcemy poskromić każdego innego i odkryć „nieodkryte”.
Powiedziałbym, że autentyczne ja jest prawdopodobnie tak daleko jak daleko ja muszę obecnie wejść w nieznane.

Nawrócenie w swej istocie jest procesem de-hipnotyzacji, tak, abyśmy widzieli rzeczy takimi jakie są, a nie takimi jak chcielibyśmy je widzieć, bądź jak nam powiedziano, że są. Lilia jest piękna i niezestresowana dlatego, że nie próbuje być niczym innym niż jest i nie wścieka się na róże za to, że nie są liliami.

Sępy żywią się tym, co martwe, orły – tym, co żyje.
Kim chcesz dziś być?

<|>

[Głosów: 3   Average: 4/5]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.