Author Archives: admin

Jak atakuje duch czarów_01


Jonas Clark

Duch czarów, aby był najbardziej skuteczny, wymaga, aby jego ofiara  oddzieliła się i izolowała od wpływów przyjaciół i rodziny.  Osoba, która jest kontrolowana czuje utratę tożsamości i poczucie własnej  wartości. Idą za tym szybko depresja i zmęczenie, ponieważ super duchowy kontroler zwraca nadmierną uwagę na tych, którymi pragnienie manipulować.


1) Separacja przez oddzielenie

Strzeż się separacji przez izolację. Izolacja jest mocnym  narzędziem czarów. Chce on oddzielić cię od twoich przyjaciół,  kościoła i od każdego kogo uważa za niebezpiecznego, ponieważ może mówić  ci prawdę. Znam ludzi, którzy mieli dwóch trwałych przyjaciół,  i widziałem, jak ta siła złego oddzielała i odizolowywała swoją ofiarę od  jej kompanów. Tak dzieje się wtedy, gdy duch czarów usiłuje  cię oddzielić od innych ludzi przez wprowadzenie konfliktu. Twoi przyjaciele  są postrzegani jako wrogowie a ci działający w duchu czarów są mistrzami podjudzania ludzi przeciwko sobie po to, aby oddzielić i izolować ich.


Ten duch zrobi wszystko, co tylko może, aby przejąć kontrolę  nad otaczającym go środowiskiem. Lubi przebywać w światłach reflektorów,  w centrum uwagi. Osoba o pokornym sercu nie dba o to, aby znajdować się  w centrum uwagi. Takich ludzi zajmuje to, aby podobać się Bogu bardziej niż  zajmować przednie miejsca. W przeciwieństwie do tego, duch czarów,  lubi niezwykłą uwagę, lecz, co ważniejsze, uwagę za sceną. Ludzie działający  pod wpływem tego ducha nie chcą, abyś dzielił swoją uwagę z innym, lecz abyś  ją całkowicie poświęcił dla nich. Taka osoba stara się koncentrować rozmowy  wokół siebie, chcę mówić o sobie, sobie, sobie, sobie i o sobie. Nie lubią rozmawiać o kimkolwiek czy czymkolwiek innym i jak tylko spróbujesz
zmienić temat to szybko ucinają konwersację. Te rozmowy są skrajnie nienormalne i dają wyraz dziwacznym próbom odcięcia od ciebie wszelkich innych  relacji.


2) Super duchowość

Inną taktyką jest super duchowe działanie. Jeśli to potrzebne,
duch czarów może stać się nawet super duchowy w swoich wysiłkach manipulowania  tobą. Ktoś działający pod wpływem tego ducha może zadzwonić do ciebie i powiedzieć:  „Całą noc nie spałem, modliłem się o ciebie. Po prostu nie mogłem spać ostatniej  nocy. Duch Boży naprawdę zasugerował mi, żebym do ciebie dziś rano zadzwonił  (6.30) i powiedział ci, że masz słuchać Boga, a nie człowieka”. Tacy ludzie  często chcą być duchowi dla ciebie kończąc swoją rozmowę modlitwą na językach  bądź super duchowym powiedzeniem. Zrobią wszystko, co tyko możliwe, aby dodać jakiś duchowo brzmiące uderzenie do swojej manipulacji. To również
jest forma czarów; szczególnie jeśli nie stali całą noc i  Bóg faktycznie nie mówił im o tobie. W rzeczywistości, prawdopodobnie  nie spali całą noc zastanawiając się nad tym, w jaki sposób manipulować tobą.
Ludzie, którzy chodzą w czarach roztaczają wokół siebie arogancką  otoczkę duchowej wyższości. Myślą, że oni to wszystko już pojęli, a ty nie.  Jeśli mogą spowodować, że publicznie stracisz opanowanie stawiając cię w kłopotliwej  sytuacji, zrobią to. Oni doprowadzą cię na przysłowiowej ostateczności, aby  wszyscy to widzieli. Niekoniecznie są 'świrnięci’, po prostu mogą działać  super duchowo.


Pewnego razu zapytałem zostałem zapytany o nabożeństwo w którym  brałem udział. Powiedziałem: „Myślałem, że to było działanie Boże dopóki….”  Musiałem wziąć faktycznie głęboki oddech zanim wyjaśniłem, co miałem namyśli  mówiąc „dopóki”. Zauważyłem, że ci, którzy byli pod wpływem  ducha czarów spoglądali na swojego duchowego lidera, aby uzyskać wskazówkę  w jaki sposób zareagować. Zapytałem tego lidera: „Co o tym myślisz?”  Ten człowiek spojrzał na mnie bezpośrednio i dał mi najgłębszą duchową odpowiedź  jaką kiedykolwiek słyszałem. Jego wypowiedź była całkowicie niezwiązana z  naszą rozmową. Potem podniósł się i pozostawił nas zastanawiających  się nad jego wielką duchową głębią.

Siła czarów powoduje, że ktoś może działać tak super duchowo, że  nie jesteś w stanie z nim przeprowadzić normalnej rozmowy. Jeśli czary mogą  to wyprowadzą cię tak daleko w duchową krainę cudów, że nikt do ciebie  nie dotrze. W rzeczywistości jest tak, że im bardziej ktoś staje się duchowy,  tym bardziej powinna to być osoba zrównoważona i tym łatwiej powinno się z nią nawiązywać kontakt.


3) Utrata tożsamości

Duch czarów powoduje, że ludzie tracą orientacji co  do swojej osobistej tożsamości. Tożsamość, to twoje poczucie tego kim jesteś,  po co jesteś, to na czym się skupiasz w życiu, podstawowe wartości, cele,  aspiracje, życiowe doświadczenia, wykształcenie, edukacja i wzajemne relacje.  Ludzie będący pod wpływem czarów zaczynają się zastanawiać, kim są,  wątpią w swój unikalny cel i rolę w życiu. Widziałem pastorów  zaatakowanych przez czary, wątpiących w swoje powołanie do służby ?  nawet po wielu latach służby.

Duch czarów może spowodować, że bez osoby działającej  w tym demonicznym duchu (kontrolerze) będziesz czuł, że nie masz swojej własnej  osobistej tożsamości. Jeśli odkryjesz, że tracisz cel i zastanawiasz się,  dlaczego czujesz się w taki sposób to może to być znak, że duch czarów  usiłuje okraść cię z twojej tożsamości. Kontrola czarów spowoduje,  że będziesz się czuł jakby nie na swoim miejscu i jakbyś nie miał osobistej  wartości, gdy będziesz przyglądał się jak znika twoje poczucie własnej wartości. Strzeż się, abyś nie czerpał swojego poczucia wartości od kogokolwiek innego oprócz Chrystusa.
(podkreślenie tłum.)


Odpowiedz na te pytania

Przejrzyj następujące pytania, które pomogą twojej tożsamości, jeśli czary zostały skierowane ku tobie przez którąś z tych opisanych metod.

  • Czy czujesz się mniej sobą, gdy znajdujesz się w obecności kogoś innego?
  • Czy myślisz, że nie liczysz się w życiu poza twoją relacją z jakąś osobą?
  • Czy czujesz się tak, jakbyś stracił swoją osobistą tożsamość?
  • Czy czujesz się tak, jakby twoja służba nie miała znaczenia?
  • Czy czułeś kiedykolwiek,  że ktoś z twoich przyjaciół lub krewnych stara się oddzielić cię od innych ludzi?
  • Czy znasz kogoś, kto staje się super duchowy wobec ciebie, gdy próbujesz z nim normalnie porozmawiać?
  • Czy ta osoba zawsze mówi ci o tym, co Bóg mu powiedział, abyś ty robił?
  • Czy straciłeś bliskich przyjaciół, ponieważ ktoś zaczął mówić mściwie o nich?
  • Czy ktoś skłócił ze sobą dwóch twoich przyjaciół?
  • Czy jest ktoś, kto wywołuje w tobie strach za każdym razem, gdy chce coś dla ciebie zrobić?
  • Czy ktokolwiek kiedykolwiek powiedział ci coś, że strasznego ma się wydarzyć tobie, jeśli nie zrobisz tego, co ci powiedzieli?


4) Choroby

Choroba jest kluczową bronią czarów. Gdy walczysz z  czarami, możesz zacząć mieć poważne problemy z bólami głowy lub czuć  się tak, jakbyś się dusił czy nie mógł oddychać. Pewnego razu, gdy  zmagałem się z tym duchem, czułem się tak, jakby ktoś stał mi na piersiach.  Myślałem, że dostanę ataku serca. Siła działająca przeciwko mnie była realna  a walka szalała, lecz przez modlitwę, stosowanie krwi Baranka i słowa mojego  świadectwa, wygrałem!  Spotkałem ludzi, szczególnie wstawienników,  którzy czuli się chorzy, dostawali bólów głowy, gdy  czary ich atakowały. Inni czuli opresję, które spoczywała na ich twarzy.  Znam też innych, którzy mieli różne symptomy „starych” chorób,  które pojawiały się w czasie wstawiennictwa. Jeszcze inni odczuwali  w ciele ataki symptomów podobnych do grypy. Jeśli nie wiesz o tym,  nie wiesz, co robić, lecz Słowo Boże i twój autorytet jako wierzącego może to odeprzeć.


A oni zwyciężyli go przez krew Baranka i przez słowo świadectwa swojego, i nie umiłowali życia swojego tak, by je raczej obrać niż śmierć
(Obj. 12:11 KJV).


© by Jonas Clark

раскрутка

BC_24.10.07 Jedna owczarnia i jeden pasterz

Logo_Brogden


24 października 2007

Dzisiejsze rozważaniazaczerpnięto z :
JEDNA OWCZARNIA, JEDEN PASTERZ

Chip Brogden


http://www.theschoolofchrist.org/articles/one.html

Mam i inne owce, które nie są z tej owczarni; również i
te muszę przyprowadzić; i głosu mojego słuchać będą, i będzie jedna
owczarnia i jeden pasterz
(Jn 10:16).

Jeśli Bożym zamiarem jest posiadanie Jednej Owczarni podległej Jednemu Pasterzowi to wiemy, że nic nie należy do nikogo indywidualnie. Często słyszymy ludzi mówiących: „moi ludzie”, „moja owczarnia” czy „mój kościół”, jak gdyby posiadali cokolwiek. Rozumiejmy to, że pod-pasterz nie posiada niczego, lecz jest szafarzem nad Bożą własnością. Pismo wyraźnie mówi, że jesteśmy owcami Jego pastwisk. Wszystko należy do Ojca, który poddaje wszystko pod opiekę Swego Syna Dobrego Pasterza. Żaden pod-pasterz nie może twierdzić, że cokolwiek czy ktokolwiek należy do niego. Gdybyśmy tylko zdali sobie sprawę z tego to natychmiast zaczęlibyśmy traktować owce Pańskie z większym szacunkiem. Jak może człowiek panować nad czymś, co do niego nie należy? Jak może wykorzystywać lub źle traktować to, co nie jest jego?


раскрутка

Uwolnienie z toksycznych uczuć


Emocjonalne uzdrowienie z toksycznych emocji:

Gniew, depresja, strach, wstyd.
Mary Alice Isleib


Gniew, depresja, strach, wstyd, poczucie winy.  Tysiące ludzi cierpi z powodu tych toksycznych emocji, które trują ich duszę, hamują życie rodzinne   i utrudniają relację z Bogiem.

Niezliczone ilości chrześcijan jest zbawionych, uświęconych  i oddzielonych do Bożego użytku, a jednak te trujące emocje czasami podnoszą  swoje złe głowy, aby zatruwać im życie. Jednym z najsilniejszych zanieczyszczeń  chrześcijańskiego życia jest poczucie wstydu (wstyd), najbardziej bolesna  ze wszystkich emocji. Skąd biorą się te raniące uczucia i, co ważniejsze,  w jaki sposób pozbyć się tego szkodliwego balastu?


Wszystko zaczęło się w ogrodzie Eden a może zakończyć się w miłości Chrystusa.  Wszyscy znamy historię Adama i Ewy i smutny jej koniec, lecz zanim grzech  wszedł, byli całkowicie wolni od poczucia wstydu. Nie było potrzeby maskowania  (listek figowy w tym przypadku). Nie cierpieli żadnych emocjonalnych, duchowych  czy fizycznych zranień, cieszyli się prawdziwą, całkowicie przezroczystą  intymnością ze swoim Stwórcą. Taka sama intymność jest Bożą wolą dla  nas wszystkich. Oczywiście, znasz tą historię. Ten stary wąż przyszedł z  pokuszeniem i oboje odpadli od łaski. Nagle, grzech spowodował, że stali  się boleśnie świadomi swego oddzielenia od Boga i swojej emocjonalnej podatności  (I Moj. 3:7). Grzech otworzył drzwi wielu toksycznym emocjom i oni szybko  zaczęli szukać po omacku sposobu na ukrycie tych nowo odkrytych negatywnych  uczuć. Ich emocjonalne przykrywki szybko stały się częścią ich osobowości.  Tysiące lat później ten sam cykl ukrywania wstydliwych toksycznych  emocji powtarza się tak samo u wierzących i niewierzących. Już czas na to, aby złamać ten starożytny cykl.


Wstyd jest nie tylko niezdrową emocją ? jest całkowicie  trujący. Wiemy, że wstyd jest częścią upadłego człowieka, lecz to, z czego  wielu ludzi nie zdaje sobie sprawy to fakt, że wstyd leży u podstaw (jest  korzeniem) wielu innych trujących emocji takich jak: nienawiść, arogancja,  strach, potępienie, pochłonięcie sobą. Jest on przyczyną wielu zniszczonych  relacji. Wstyd nie pozwala ci być na tyle podatnym, aby rozwinąć głęboką  i ufną przyjaźń. Nie pozwala na poczucie pełnej łączności z Bogiem i innym.  Kiedy jakaś relacja 'kwaśnieje’ to osoba ze wstydem nie bierze na siebie odpowiedzialności,  ponieważ wstyd powoduje, że czuje się ona dramatycznie zła i zaniepokojona.  Jednak jest dobra nowina: zdrowe emocje są tuż za rogiem. Wszystko, co musisz  zrobić to pozwolić Bogu wyrwać korzenie wstydu.  Wstyd chce się ukryć. Nie chce, abyś zobaczył swoje negatywne emocje i zachowania  takie, jakimi one bardzo często są ? reakcjami zbudowanymi na wstydzie.  Często ukrywamy nasze bolesne wspomnienia i negatywne puste uczucia,  nieświadomi tego, że Bóg chce nas uwolnić. Diabeł będzie próbował  utrzymywać wstyd w ukryciu, lecz dopóki jest ukryty, nie da się z  nim pracować. Toksyczne emocje, włączając w to wstyd, mogą być uzdrowione  wyłącznie wtedy, gdy zostaną wyniesione na światło. Podobnie jak każda zabójcza emocja, wstyd musi zostać nazwany.


Być może badając siebie zauważasz wewnętrzną obronę, która  utrzymuje ciebie w samozaparciu. Zdeterminowany, że chcesz być wolny i pomimo  tego bólu, mimo wszystko decydujesz się na to, aby być szczerym wobec  siebie i nazwiesz te negatywne emocje tym, czym są. Jeśli chodzi o ciebie  to jest czas na poddanie wszystkiego, co się wiąże ze wstydem Panu i przez  wiarę i cierpliwość pozwolić Mu na sprzeciwienie się tym kłamstwom, które  trzymają cię w dole emocjonalnej ciemności. To jest to, co ja nazywam fazą  działania w uzdrowieniu z bolesnych emocji. Jeśli cierpisz z powodu toksycznych  emocji lub znasz kogoś, kto ma ten problem, zastanów się nad podjęciem następujących kroków do wolności.


Uzyskaj pomoc Boga i człowieka:

Większość pomocy pochodzi od Boga to On jest pierwszym, któremu powinieneś  zaufać. Gdy przychodzi Bóg to te złe życiowe kwestie zostają ujawnione.  Wstyd nie może pozostawać w ciemności, gdzie jątrzy i zatruwa nasze relacje.  Zostań sam z Bogiem i powiedz Mu o tym, czego dowiedziałeś się o sobie. Powiedz  Mu jak jesteś zły. Powiedz Mu o swoim smutku, zniechęceniu i wszystkich tych  negatywnych uczuciach, które pogrzebałeś żywcem. On o tym wszystkim wie i nadal cię kocha.

Ważne jest również zdać sobie sprawę z tego, że jako ludzka istota  masz naturalne, darowane przez Boga pragnienie rozmawiania również  z innymi. Gdy już zdecydujesz się na to, że wychodzisz na wolność, nie ma  żadnego powodu zachowywać tego dla siebie. Jezus powiedział ludziom, aby  poszli i powiedzieli komuś. Dzielenie się z innymi tym przez co przechodzisz  jest ważne, ponieważ, pomimo że chcielibyśmy, większość z nas nie jest w  stanie słyszeć Boga wyraźnie przez 24 godziny na dobę. Nasz Bóg jest  Bogiem relacji i wzajemnego oddziaływania (interaktywnym), zachęca więc nas  do tego, abyśmy byli tacy sami wobec innych. Pamiętaj, że Bóg może  użyć innych ludzi w twoim życiu, jako narzędzi uzdrowienia. Pozwól Mu na to.
Nie namawiam do tego, abyś wywoływał głębokie i bolesne incydenty sam.  Niektóre wspomnienia są tak bolesne, że człowiek czuje się zbyt  bezbronny, aby je znieść samemu. Czasami potrzebujesz porozmawiać o nich  z innymi. Rozmowa w bezpiecznym środowisku buduje zaufanie, a zaufanie otwiera  drzwi do miłości i uzdrowienia. Dzielenie się z innymi pomaga również  na zidentyfikowanie czy wskazanie problemów. Nie powierzenie tego  nikomu powoduje, że czujemy się odpowiedzialni i winni za te rzeczy, które nie mają nic wspólnego z tym, kim jesteśmy rzeczywiście.


Zajmij się drobnymi rzeczami na początku:

Uzdrowienie z trujących emocji następuje krok po kroku. 
Powoli będę ich wypędzał przed tobą, aż się tak rozmnożysz, iż będziesz mógł objąć tę ziemię, dziedzictwo twoje
(II Moj. 23:30 AMP).  Gdy pracujemy nad emocjonalnym uzdrowieniem to warstwa po warstwie budujemy  przekonanie i zrozumienie każdej kolejnej fazy wolności. Krok po kroku,  kawałek po kawałku, obszar za obszarem otrzymujemy uzdrowienie. Jeden dotyk uzdrowienia przez Ducha Świętego otworzy drzwi na więcej uzdrowienia.


Głęboka pokuta:
Pokuta jest fundamentem dla uzdrowienia  z trujących emocji. Gdy już raz przyjdzie objawienie szkodliwych uczuć i przyjrzałeś  się sposobom ich obrony i ekspresji w swoim życiu, zanieś te rzeczy do Boga  i pokutuj z nich. Nie ma wolności jeśli nie będziesz pokutował. Pokuta pozwala  ci na wyjście poza figowe liście, które prawdopodobnie całe życie  nosiłeś. Faktem jest, że to właśnie te toksyczne emocje są przyczyną powodującą,  że chybiasz celu. Nie szukaj winy. Zaakceptuj swoją rolę w twoich zachowaniach  i pokutuj. Bóg porusza się przez moc pokuty, jest to duchowe prawo, które uruchomione całkowicie nas oczyszcza i odnawia.


Zaangażuj się w modlitwę medytacyjną:

W twoim osobistym czasie, spędzaj chwile z Panem. Gdy znajdujesz się w Jego  obecności, łagodnie rozmawiaj z Nim o sprawach leżących ci na sercu. Czasami,  gdy będą otwierane wstydliwe obszary będziesz czuł obecność tego wstydu przez  kilka dni. Przyczyną odczuwania bólu jest to, że ów wstyd wypływa.  Wielokrotnie pojawia się 'wypuszczenie’ niepokojących (toksycznych) uczuć,  zmartwienia, uczucia straty, żalu. Niech te uczucia wypływają do Pana; lecz  jeśli jest to zbyt wiele do zniesienia, poproś zaufanego wojownika w modlitwie, aby ci pomógł
.

продвижение

Ewangelizacja – pamiętasz Ewangelię?


Jim i Carla Barbarossa
Ewangelia – pamiętasz Ewangelię?


Jezus dał nam ewangelistów, aby oni wyposażali wierzących do dzielenia się Dobrą Nowiną. Dlaczego więc tak niewielu dzieli się swoją wiarą? Bożym celem jest zbawienie ludzkości: Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy,kto weń wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny(Jn 3:16). Jeśli Bożym celem jest zbawienie ludzkości to jaki jest cel Kościoła? Apostoł Paweł powiedział wierzącym w Koryncie, że Bóg pojednał nas ze Sobą w Jezusie Chrystusie, a zatem dał nam służbę pojednania...Dlatego w miejsce Chrystusa poselstwo sprawujemy, jak gdyby przez nas Bógupominał; w miejsce Chrystusa prosimy: Pojednajcie się z Bogiem (2 Kor. 5:20). Patrzę na to w taki sposób: Jezus jest biegaczem na olimpijskim wyścigu, ma w Swej ręce pałeczkę. Gdy ktoś zostaje zbawiony, Jezus wchodzi do jego serca i wręcza pałeczkę temu nowemu wierzącemu i mówi: „Czynię ciebie ambasadorem dla zgubionego i umierającego świata. Czynię z ciebie Mojego reprezentanta na tej Ziemi. Wykonaj swoją pracę”. Jeśli w prawdziwym wyścigu zdarzy się, że pałeczka upadnie, wyścig jest przegrany. Taki jest dzisiejszy stan Kościoła. Przegrywamy bieg. Większość chrześcijan dziś upuściło pałeczkę, większość nie dzieli się swoją wiarą z nimi. To jest niebiblijne.Jezus powiedział uczniom: Ale weźmiecie moc Ducha Świętego, kiedy zstąpi na was, i będziecie mi świadkami w Jerozolimiei w całej Judei, i w Samarii, i aż po krańce ziemi (Dz. 1:8). Pismo mówi wyraźnie, że Duch Święty zstępuje na nas, abyśmy byli świadkami. Moc Ducha Świętego jest po to, abyśmy wypełnili cel służby pojednania, którym jest opowiadanie ludziom o Jezusie. Wielu w Kościele pyta dziś: „Gdzie jest Moc Boża?” Wielu chce oglądać moc Bożą w czterech ścianach lokalnych kościołów, lecz Duch Święty jest mocą i Duch Święty został dany, abyśmy byli Jego świadkami. Jeśli więc chcemy oglądać działanie mocy to musimy zażądać jej od elektrowni przełączając kontakt. W tym przypadku przełączamy kontakt przez świadczenie. Gdy pójdziemy w świat w wierze, aby dzielić się swoją wiarą, idziemy do ludzi, którzy mają potrzeby. Moc będzie przekazana, aby zaspokoić potrzeby tych ludzi, którym usługujemy, ponieważ jesteśmy świadkami. Misją Chrystusa było szukać i zbawić to, co zginęło (Łk. 19:10). Podobnie: misją Kościoła Jezusa Chrystusa jest szukać i zbawić to, co zginęło. Oznacza to więc, że misją każdego chrześcijanina jest szukać i zbawić to, co zginęło. Jezus nie przyszedł, aby zjeść najlepszy obiad w mieście, nie przyszedł po to, aby mieć największą służbę niewiast, służbę mężczyzn, czy młodzieżową. Jezus przyszedł tylko w jednym i jedynym celu: szukać i zbawićto, co zginęło.
Jezus nie przyszedł, aby prowadzić każdy możliwy rodzaj konferencji, nie przyszedł, aby mówić ludziom to, czego chcą słuchać; nie przyszedł, aby mieć najwspanialszy zespół muzyczny i największy chór. Jezus nie przyszedł wprowadzać programy, które, jak jeden mąż, wszystkie są skierowane do wewnątrz kościoła. O ile te wszystkie rzeczy (i wiele innych, na których skupiamy się jako Kościół) są ważne to żadna z nich nie może zająć miejsca misji. Jest tylko jedna misja: szukać i zbawić to, co zginęło – i jest to służba każdego chrześcijanina. Tak więc musimy zadać sobie pytanie: Dlaczego większość chrześcijan odmawia dzielenia się swoją wiarą? Kto jest odpowiedzialny za to, aby ich nauczyć?Oczywistą odpowiedzią jest: I On ustanowił jednych apostołami, drugich prorokami, innych ewangelistami, a innych pasterzami i nauczycielami, aby przygotować świętych do dzieła posługiwania, do budowaniaciała Chrystusowego (Ef. 4:11-12). Jezus dał nam pięć darów służących do doskonalenia świętych do dzieła usługiwania. Dzieło usługiwania to służenie w taki sam sposób, jak robił to Jezus. Do odpowiedzialności tych darów, które Jezus dał Kościołowi, należy, aby uczyć świętych (każdego chrześcijanina), jak służyć tak, jak służył Jezus. 99% kościołów, w których usługiwałem w ciągu ostatnich 10 lat nie miało ewangelisty! Jak święci z tych lokalnych kościołów mogą nauczyć się dzielenia się Dobrą Nowiną, jeśli ewangelista, który jest nosicielem Dobrej Nowiny, którego Jezus dał Kościołowi, aby uczy łna temat Dobrej Nowiny, jest brakującym ogniwem lokalnego kościoła?


W moim kościele, mój pastor oddaje pięć minut z każdego nabożeństwa, aby obecny ewangelista nauczał świętych ich odpowiedzialności i tego, jak dzielić się Dobrą Nowiną. Gdyby mój pastor nie dał mi tych pięciu minut czasu na każdym nabożeństwie, to jako ewangelista, nie byłbym w stanie robić tego, do czego Bóg mnie powołał – wyposażać świętych. Trzy lata temu, gdy po raz pierwszy zostało mi dane te pięć minut, około 2% członków kościoła dzieliło się ewangelią regularnie. Dziś, ta liczba sięga 30% i stale się powiększa. Widzisz, to zgadza się z Pismem. Biblia mówi, że wiara pochodzi ze słuchania a słuchanie przez Słowo Boże. Ponieważ my świadczymy przed ludźmi stale, stajemy się kościołem świadczącym


Wracając do pytania, czyją robotą jest uczenie świętych, jak  dzielić się ich wiarą? Zdecydowanie jest to robota dla ewangelisty, nosiciela  Dobrej Nowiny, aby uczyć tego świętych. Czyją odpowiedzialnością jest doprowadzić  do tego? Należy to do służby duchownego seniora, aby stworzyć taką możliwość,  aby wszyscy święci lokalnego kościoła mogli zostać nauczeni, jak dzielić  się swoją wiarą. To, co się liczy, to fakt, że senior kontroluje kazalnicę.  To, co ludzie słyszą z kazalnicy regularnie jest tym, czym się stają, w co wierzą i co chcą robić.
W ciągu ostatnich lat usługiwaliśmy w kościołach różnych denominacji.  Odkryliśmy, że w całym charyzmatycznym ruchu, wszyscy działają w darach i  jest tak dlatego, że jest to najczęściej nauczane z kazalnicy. W proroczym  ruchu wszyscy prorokują, a to dlatego, że proroctwo jest najczęściej nauczane  z kazalnic. W Ruchu Wiary ludzie otrzymują uzdrowienia łatwiej i są lepszymi  dawcami finansów, ponieważ tego uczy się ich z kazalnic. Powtórzę,  pamiętajmy co mówi Pismo: wiara bierze się ze słuchania, a słuchanie przez Słowo Boże.


Apeluję dziś do każdego duchownego seniora, który to czyta. Szukajcie  serca Bożego w sprawie waszego lokalnego kościoła i tego, gdzie on zmierza.  Jako starsi podejmijcie konieczne kroki do tego, aby wykorzystać każdą sposobność,  aby każdy członek waszego lokalnego kościoła, którego Bóg wam  powierzył mógł być skutecznie wyszkolony przez lokalnego ewangelistę  w dzieleniu się wiarą.
Niektórym z czytających to nie spodoba się to, lecz uwaga: to należy  do odpowiedzialności starszego, aby dać możliwość świętym, aby byli skutecznie  wyszkoleni do dzielenia się ich wiarą. Nic nie dzieje się w czterech ścianach kościoła, dopóki senior nie zatwierdzi tego.

оптимизация сайта под поисковые машины

BC_23.10.07 Do kogo zostałem posłany


23 października 2007


Dzisiejsze rozważania zostały zaczerpnięte z:
DO KOGO ZOSTAŁEM POSŁANY?
Chip Brogden

http://www.theschoolofchrist.org/articles/sent.html


Wstań przeto, zejdź i udaj się z nimi bez wahania, bo Ja ich posłałem (Dz. 10:20).


To Bóg powiedział Korneliuszowi, aby posłał po Piotra. To Bóg powiedział Piotrowi, aby poszedł do Korneliusza. Gdy Bóg doprowadził do spotkania tych dwóch to zaledwie Piotr zaczął mówić a już Duch spoczął na tych, którzy słuchali. Powinna być widoczne to, że z powodzeniem misji w domu  Korneliusza niewiele miały wspólnego zdolności krasomówcze  Piotra, a bardziej zdolność do słuchania domowników. Gdy mówimy tylko do tych, do których zostaliśmy posłani, będziemy oglądać dramatyczne wyniki.

Mówienie  do wszystkich w ogóle, a do nikogo w szczególności, jest kolosalną stratą czasu i przejawem słabego szafarstwa. Nie powinniśmy dawać dziesięciu monet komuś, kto może poradzić sobie z pięcioma ani nie powinniśmy dawać pięciu temu, kto nie jest w stanie zagospodarować jednej. Jasne jest, że traci się mnóstwo  czasu na przekonywanie, namawianie, proszenie, argumentowani,  nauczanie i pomoc ludziom, do których Bóg nas nie posłał. Jeśli będziemy czekać na Ducha Bożego to zaoszczędzimy sobie mnóstwo czasu, wysiłków i energii. Pracownik, który bez różnicy rozrzuca cenne ziarno między     skały i daje wieprzom perły nie jest mądrym, wiernym ani     pożytecznym sługą.


aracer

Uwolnienie od ducha strachu

Uwolnienie od ducha strachu, przyczyny wywołujące strach
Doris Wagner

Odkryj przyczyny powodujące strach
i to w jaki sposób uwalniać od strachu,
traumy, niepokoju szoku i nieszczęścia.

    Gdy jestem proszona, aby modlić się o uwolnienie różnych ludzi, często trafiam na tych, którzy są niepokojeni przez różnego rodzaju i stopnia strach. Spojrzałam na słowo 'strach’ i odkryłam, że istnieją cztery różne znaczenia tego słowa, używane w Piśmie. Było to bardzo interesujące.

    Pierwszym znaczeniem jest 'szacunek’ bądź 'respekt’. Pismo mówi nam, że mamy się 'bać Boga’ (mieć bojaźń Bożą – przyp.tłum.). Nie jestem w stanie wyjaśnić wszystkich przyczyn, lecz prawdopodobnie niektórzy nie zostali wystarczająco dużo nauczeni o Jego wielkości, świętość, potędze, miłości, wiedzy, obecności, przebaczeniu itd., itd. Odczuwam to, że wielu brakuje szacunku i respektu dla Boga. Gdyby faktycznie kochali Boga i zachowywali Jego przykazania, nie było by wiele otwartej przestrzeni dla Szatana, aby wykorzystywał ich, a więc nie byłoby wielkiej potrzeby uwolnienia. Boże przykazania są dane nam z miłości i dla naszego dobra.

    Drugim znaczeniem jest: 'być przestraszonym’. Mowa tu o nagłym wstrząsie odczuwanym przez kogoś na przykład, gdy odzywa się nagły hałas, jak choćby klakson przejeżdżającej ciężarówki, ostrzeżenie o nagłym niebezpieczeństwie czy temu podobne.

    Trzecie znaczenie to coś 'co powoduję walkę”. To zdarza się gdy zdrowy strach przed jakimś niebezpieczeństwem, jak choćby spotkany wąż, coś wystarczająco silnego, co powoduje, że człowiek odwraca się oddala z wielką prędkością. Jest to stan przestraszenia, nagłego strachu przed zranieniem, który domaga się natychmiastowego działania.

    Czwarte tłumaczenie słowa 'strach’ pochodzi z greki. Jest to phobeo, z którego pochodzi słowo 'fobia”. Tym razem znaczenie jest takie, że jest to „nagłe opanowanie strachem, alarm, bycie przerażonym, wystraszonym, w panice, napełnienie lękiem, onieśmieleniem, obawą i obawą”. To ten czwarty rodzaj strachu może być czasami męczący. Może przyczepić się do kogoś na długi czas. Strach może być również bardzo określony. Na przykład, mamy córkę, która miała strach przed przebywaniem w zamkniętych pomieszczeniach, w szczególności przed lataniem samolotem. Ona poważnie bała się zamkniętych pomieszczeń, w których mogłaby być zatrzymana na jakiś czas.

    Zajmując się osobą, która cierpi na opanowujący, stały, osłabiający strach, pierwszą rzeczą jest zapytać: „Co to za strach i jak się pojawił?” U podłoża sprawy potężnym sprawcą strachu może być traumatyczne przeżycie. W istocie właśnie to zdarzyło się naszej córce. Nie miało żadnego sensu, aby córka misjonarza, który spędzał niezliczone ilości godzin podczas długich zamorskich i lądowych podróży, bała się latania. Tak więc po dochodzeniu odkryliśmy, dlaczego bała się zamkniętych pomieszczeń. Ten strach pojawił się, gdy przypadkowo została zamknięta w przewoźnej lodówce, gdzie miała coś do zaspawania. (Tak, powiedziałam, spawania! Z wyboru jest mechanikiem samochodowym i spawaczem.) Spanikowała, lecz została uwolniona we właściwym czasie. W wyniku tej traumy nie mogła znieść ponownego przebywania w zamkniętym pomieszczeniu. Modliłam się, przemówiłam do ducha traumy, który wszedł w czasie ataku paniki, gdy była w tej lodówce. Nakazałam duchowi strachu odejść w imieniu Jezusa i odszedł. Ostatnio przypadkowo podróżowaliśmy z nią z Denver do Filadelfii (3 godzinny lot samolotem) i zapytałam jej, jak się czuje. Odpowiedziała: „Nie tylko nie boję się, lecz na prawdę cieszy mnie ta podróż!” Widać wyraźnie, że był to duch strachu, który się przyczepił do tego ciężkiego traumatycznego przeżycia, lecz odkryty, musiał odejść, gdy mu nakazano w imieniu Jezusa.

    Drugim powszechnie spotykanym punktem wejścia ducha strachu jest trauma spowodowana tym, że ktoś był gnębiony (był ofiarą wykorzystania). Musiałam dowiedzieć się znacznie więcej niż chciałam na temat przemocy i traumy spowodowanej przez takie rzeczy jak napad z bronią, gwałt, molestowanie dziecięce i seksualne. Tego rodzaju przeżycia często pozostawiają ofiarę napełnioną wieloma różnymi demonami, które wykorzystują traumatyczne przeżycia. Pozwólcie, że wymienię kilka z tych, które spotkałam w czasie służby: strach przed ciemnością, gniew, gwałtowność, nieprzebaczenie, nienawiść, nienawiść do mężczyzn/kobiet, pożądliwość, silne odrzucenie, nienawiść do siebie, pragnienie śmierci i miliard strachów w zależności od rodzaju przeżytej traumy. Jeśli odpowiedzialna jest za tą traumę jakaś druga osoba, Szatan wykorzystuje dalej sytuację zamykając te emocje w strachu, nieprzebaczeniu, zgorzknieniu, nienawiści i gniewie. Te okoliczności często trwają przez całą resztę życia ofiary, jeśli nie nastąpi uwolnienie i wewnętrzne uzdrowienie. Co jeszcze gorsze to fakt, że demony przyczepione do traumy często zwodzą ofiarę do tego, aby w podobny sposób robić ofiary z innych. Często ofiary same stają się tak oszalałe, że uciekają się do samobójstwa, gdy beznadzieja opanowuje je.

    Pierwszym i bardzo trudnym krokiem dla ofiary jest przebaczenie. Przebaczenie nie jest akceptacją zdarzenia, ono po prostu usuwa straszliwy ciężar bólu ofiary. Przebaczenie jest potężnym narzędziem uwolnienia. Gdy dokonuje się przebaczenie, wyżej wymienione demony muszą odejść, gdy się nakazuje to zrobić w imieniu Jezusa. Wtedy może mieć miejsce wewnętrzne uzdrowienie zranionej duszy przez modlitwę

    Trzecim głównym punktem wejściowym duchów strachu jest zaangażowanie w czary i okultyzm. Może być to spowodowane przekleństwami czarów czy masonerii, bądź przez wmówienie ofierze kłamstwa, że nigdy nie będzie mogła wyjść z okultyzmu, ponieważ dokonała wiecznego wyboru przez swoje zaangażowanie. Strach pozostawienia przyjaciół z kręgu okultyzmu, praktyk i przysiąg często trzyma jednostki w więzach, w szczególności w strachu.

    Dobrą nowiną jest to, że nie ma nic niemożliwego dla Boga. On dał nam narzędzie do uwolnienia niewolników od duchów strachu takich jak te. Można się nimi zająć i zgładzić je. Nasza córka powie wam, że życie jest znacznie bardziej radosne, gdy się jest wolnym od strachu przed lataniem.


—————————————-
Doris Wagner, wraz ze swym mężem Peter Wagner, założyli Global Harvest Ministries. Jest autorką licznych artykułów służących wyposażeniu wierzących i specjalistycznemu szkoleniu Ciała Chrystusa do służby uwalniania. Odwiedź
ich na stronach:

www.globalharvest.org

разработка и продвижение сайтов москва

ANS – Zjazd kościoła zakłócony przez radykalistów hindi


ASSIST News Service (ANS) –
PO Box 609, Lake Forest, CA 92609-0609 USA

Visit our web site at:

www.assistnews.net

— E-mail:

danjuma1@aol.com

Poniedziałek, 22 października 2007
James Varghese specjalnie dla ASSIST News Service


RAIPUR, CHHATTISGARH, INDIE (ANS)
– Chrześcijańska konferencja została zakłócona przez hinduskich radykalistów, którzy grozili atakami w ciągu dalszego trwania spotkań. Ta informacja została podana przez Global Council of Indian Christians (GCIC) na ich stronie www.persecution.in


Konferencja została zorganizowana przez Kościół Boży w Chhattsigarh w dniach  16-21 października 2007. Był to ich 59 Zjazd Generalny, który odbywał się w Kościele w miejscu zwanym Rajatalab, Raipur. Zjazd rozpoczął się 16.10 i miał się zakończyć 21. Kościół THE CHURCH OF GOD (Kościół Boży) został założony przez pastora i „apostoła” P.S. Samuela jego późnej starości, a którego przyjaciele opisują jako „wielkiego wizjonera i męża Bożego”. 20 października w kościele odbywał się chrzest o godzinie 11.0 rano.  Radykaliści hindi z grupy zwanej Dharma Sena (Religijna Armia) nagrywali z ukrycia nabożeństwo chrztu, siedząc na drzewie obok zbiornika wodnego. Następnie poszli i pokazali nagranie wideo na policji, mówiąc, że pastor kościoła pozwala sobie na nawracanie ludzi i zgłosili pozew przeciwko kościołowi i pastorowi Thomasowi Mammen.
Tego samego dnia wieczorem na spotkaniu w czasie śpiewu i uwielbienia, prawdopodobnie usiłowali wedrzeć się do środka siłą miejski inspektor policji, Shashi Mohan Singh, z inspektorem policji, Lal Umed Shing, i około 8 członkami Dharma Sena oraz urzędu Raipur, lecz siostry z kościoła zablokowały wejście, pozostawiając ich na zewnątrz. Usłyszawszy zamieszania pastor Thomas Mammen wyszedł na zewnątrz i przyjął urzędników oraz radykalistów w swoim biurze.
Goście zażądali od pastora dostarczenia listy osób, które przyjęły Chrystusa. Po otrzymaniu listy od pastora, urzędnicy powiedzieli, aby wezwać niektórych wierzących i przesłuchiwać ich. Po zakończeniu przesłuchań urzędnicy powiedzieli pastorowi, że wrócą następnego dnia (tj. 21, w niedzielę rano) na dalsze przesłuchania. Pastor i wierzący planują złożyć odwołanie, aby urzędnicy nie przeszkadzali w czasie konferencyjnego spotkania w niedzielę. Niektórzy wierzący źle usłyszeli, że Dharma Sena mieli zamiar wywoływać dalsze zakłócenia konferencji w niedzielę rano. Pan Sam, koordynator Global council of Indian Christians (GCIC) powiedział: „Rozmawiałem z pastorem kościoła i on powiedział, że nie było żadnych ataków na spotkanie następnego dnia rano. Wszystko przebiegało spokojnie”.  Kościół Boży w Rajatalab ma ponad 1000 wierzących członków.
Pastor tego kościoła, Thomas Mammen, ma 36 lat, jest żonaty z Jibi i mają dwuletniego syna.

——————————————————–


James Varghese jest reporterem wiadomości „V” TV w Gokak, w stanie Karnataka,
w Indiach i jest niezależnym dziennikarzem pracującym dla ANS


продвижение сайта