Author Archives: pzaremba

Codzienne rozważania_24.10.2016

Hurynowicz_rozwazania

Jk 1:7-8
PRZETO NIECHAJ NIE MNIEMA TAKI CZŁOWIEK, ŻE COŚ OD PANA OTRZYMA CZŁOWIEK O ROZDWOJONEJ DUSZY, CHWIEJNY W CAŁYM SWOIM POSTĘPOWANIU.

Niezdecydowanie ma fatalne skutki, jeśli chodzi o skuteczność modlitwy. Tak jak nikt nie może służyć dwóm panom, tak modlitwa nie może płynąć z rozdartego serca. Dlatego nie powinno być niespodzianką, że nie może oczekiwać, że otrzyma cokolwiek od Pana. Dzieje się tak nie dlatego, że Bóg wstrzymuje swe błogosławieństwa, bo jest tak okrutny. Dzieje się tak dlatego, że nie ma na co odpowiedzieć błogosławieństwem. Bóg nie udziela błogosławieństw losowo, nie nagradza też zaprzeczania swym nieodmiennym prawdom. Najistotniejszą potrzebą takiego człowieka jest posłuchać Boga, kiedy mówi: „Przestańcie i poznajcie, żem Ja Bóg” (Ps. 46:11). Musi pokutować za swe rozdwojenie i stać się zdecydowanym dla Pana. Człowiek taki musi pewny Bożej miłości.

Pozdrawiam i życzę błogosławionego tygodnia.

Codzienne rozważania_23.10.2016

Hurynowicz_rozwazania

Jk 1:6
ALE NIECH PROSI Z WIARĄ, BEZ POWĄTPIEWANIA; KTO BOWIEM WĄTPI, PODOBNY JEST DO FALI MORSKIEJ, PRZEZ WIATR TU I TAM MIOTANEJ.

Bez wiary nie można podobać się Bogu; kto bowiem przystępuje do Boga, musi wierzyć, że On istnieje i że nagradza tych, którzy go szukają” (Hebr. 11:6). Wiara stanowi podstawowy warunek modlitwy. Modlitwa to nie lekarstwo, które przyjmujemy, lecz wyraz tego, czym już jesteśmy. Modlitwa nie działa jak magiczne zaklęcie, którego skuteczność zakładana jest w suchym, technicznym wypowiedzeniu formułki słownej. Nie uda nam się modlić, o ile nie będzie nas prowadziło Słowo Boże, póki nie uwierzymy, że Bóg dorównuje dobrocią swemu Słowu. Wiara spogląda ku obietnicy Boga z ufnością, że On wysłucha modlitwy ku naszej radości. Zwróćmy uwagę, że „ten, który wątpi” nie oznacza „ten, który nie jest prawdziwie wierzącym w Chrystusa” w przeciwieństwie do kogoś, kto jest chrześcijaninem. Słowo to raczej oznacza wyznających, modlących się chrześcijan. Jego wątpliwości stanowią ciągłe zaprzeczenie jego wierze. Rzucają cień na jego związek ze Zbawicielem i pogrążają jego umysł w chaosie, jeśli stanie w obliczu Kryzysu, co w takim stanie ducha zdarza się nierzadko. Jest on w kwestiach wiary i życia „ciągle na pełnym morzu.” A jednak jest człowiekiem wierzącym w tarapatach. Jest „niczym morska fala, którą wiatr rzuca i miota.” Jego modlitwa, o ile uda mu się podjąć decyzję, aby o coś się pomodlić, jest kierowana donikąd, a jedynie waha się tam i z powrotem w braku umiejętności podjęcia decyzji, a spowodowane jest to wątpliwościami.
Pozdrawiam i życzę błogosławionego dnia Pańskiego.

Czy jesteś może legalistycznym wierzącym?_2

Logo_FennC_2
John Fenn

Rozmawiałem pewnym mężczyzną, który spędził kilka ostatnich lat jako chrześcijanin „odstępca” – jak się sam przyznał. Został zraniony przez przywództwo kościoła i ówczesną politykę (kościelną – przyp. tłum.), i kwestionował to czy w ogóle jeszcze wierzy w Jezusa. Pytał: Jeśli Jezus jest Panem to jak mógł dopuścić do tego, aby pojawił się system takiego zamieszania, wewnętrzny polityczny system z fasadą duchowości, który prawie uniemożliwia doświadczanie i poznanie Go?
W czasie tej rozmowy pojawiło się coś, co nazywam „mini wizją”, co widziałem w swym duchu. Widziałem jego stan jego oczyma. Wyglądało to tak, że on był po jednej stronie pomieszczenia, a Jezus mówiący do niego po drugiej. Pośrodku, między nimi, znajdowało się mnóstwo rurek i kabli, mebli oraz ludzi, a wszystko razem wymieszane jakby sałatka i wrzucone na środek pokoju.

Ten młody człowiek rozpaczliwie chciał znać Jezusa, widzieć Go i chodzić z Nim, lecz nie mógł Go usłyszeć ani zobaczyć bezpośrednio z powodu tej ogromnej sterty. Gdy Jezus mówił coś, ktoś to powtarzał, lecz z własnymi dodatkami i po edycji, tak że nie słyszał samego Pana, lecz Pana wraz z tymi wykrzywionymi i zagmatwanymi ludzkimi pomysłami.

Continue reading

Codzienne rozważania_22.10.2016

Hurynowicz_rozwazania

Jk 1:5
A JEŚLI KOMUŚ Z WAS BRAK MĄDROŚCI, NIECH PROSI BOGA, KTÓRY WSZYSTKICH OBDARZA CHĘTNIE I BEZ WYPOMINANIA, A BĘDZIE MU DANA.

Tylko Bóg jest źródłem prawdziwej mądrości. On jest Ojcem niebiańskiej światłości, od którego pochodzi wszelkie dobro i każdy dar doskonały jaki otrzymujemy. Bóg nie tylko zlewa na nas swoje błogosławieństwa jako niezasłużoną łaskę, na którą sobie nie zapracowaliśmy – On udziela hojnie. Bóg jest Bogiem dającym. On daje nieskończenie więcej, niż prosimy. Jeśli ktoś prosi z wiarą, On odpowiada miłością. On „przychyli się do modlitwy opuszczonych i nie pogardzi ich prośbą” (Ps. 102:18). Da więcej niż będziemy prosili. Salomon prosił o „mądre serce”, Bóg spełnił jego prośbę i dodał do tego to, o co nie prosił – bogactwo, sławę i długie życie. Bóg powiedział, że da wszystkim nie wypominając. Nie oznacza to, że Bóg daje swe błogosławieństwo wszystkim bez różnicy, w obfitości i bez zwracania uwagi na stan duchowy każdego człowieka. Słowo „wszyscy” w tym tekście odnosi się do wszystkich, którzy szczerze i z wiarą zwracają się do Niego o pomoc. Nie ma pocieszenia dla tych, którzy nie wierzą. Póki pielęgnujemy w naszych sercach sercach grzech, Bóg nas nie wysłucha. Co oznacza stwierdzenie, że Bóg wysłucha modlitwy „bez wypominania”? Co robi ktoś, kto wypomina? Wyciąga na wierzch każde potknięcie! Wspomina wciąż od nowa stare błędy. Nie zapomina nigdy najmniejszego potknięcia. Ponieważ nigdy nie zapomina, nigdy faktycznie nie przebacza, bo podstawą wybaczenia jest całkowite wymazanie zapisu zła z przeszłości.
Pozdrawiam i życzę błogosławionego dnia.

Modlitwa i wstawiennictwo_3

Crosby_ik
Stephen Crosby

Pułapki, których należy unikać

W służbie modlitwy i wstawiennictwa należy unikać pewnych powszechnie pojawiających się pułapek. Rozumiem to, że nie każdy ma problemy w tych dziedzinach, o których tutaj zamierzam wspomnieć. Niemniej, wielu je ma. Mając przez ostatnie 40 lat do czynienia z ruchem modlitwy i wstawiennictwa na całym świecie, wierzę (i widziałem to), że ludzie oddani modlitwie i wstawiennictwu są wyjątkowo narażeni na następujące szkodliwe przekonania i praktyki:

1. Brak nowotestamentowego zrozumienia
Zajęliśmy się tym obszerniej w poprzednich dwóch częściach tego cyklu. Błędem jest przystępować do modlitwy i wstawiennictwa teoretycznie czy praktycznie, bez zrozumienia Nowego Przymierza.

2. Szukanie przeciwnika w większym stopniu niż szukanie Pana
Zdarza się, że w niektórych kręgach modlitwy i wstawiennictwa pojawia się niezdrowa koncentracja na duchowej wojnie i „diable”. Jeśli pozwolimy na to, że motyw starotestamentowego strażnika stanie się typologiczną kopią wstawiennictwa (jak powiedziałem wcześniej, jest to dyskusyjne, lecz skoro wielu to robi, wykorzystam tutaj ten termin i metaforę) to wiemy, że zadaniem strażnika było nie tylko wypatrywanie działalności przeciwnika. Znacznie ważniejszym zadaniem było ogłaszanie starszym miasta zbliżania się króla. Nie powinniśmy się koncentrować na tym, że diabeł to, diabeł tamto. Naszym zadaniem jest ogłaszać myśl Chrystusa i radę Bożą oraz modlić się o to, aby one się wykonały.

3. Zakłócenie Metron (obszaru autorytetu/jurysdykcji)
Każdy stóż pilnujący murów miasta miał wyznaczoną szczególną „wartę” w nocy i specyficzne miejsce na murze. Czasami ludzie oddani modlitwie i wstawiennictwu mogą przejmować obowiązki, które do nich nie należą. Oczywiście, to, że przeznaczenia miasta czy całego kraju spoczywa na czyjejś modlitwie, może być bardzo porywające. Synowie Scewy nauczyli się ciężkiej lekcji na temat duchowych metrons. Oni nie mieli żadnego autorytetu, podobnie jak wielu wstawienników. Energia, zaangażowanie, prowadzenie duszy, pasja, wrzask, natężenie dźwięku itp. są często po to, aby robić wrażenie istnienia prawnego autorytetu, którego w rzeczywistości nie ma. Naszą mocą nie jest nasza siła i determinacja. Nasza siła i autorytet opiera się na spokoju, odpocznieniu i pewności co do skończonego dzieła Chrystusa, nie na obłąkanych „proroczych aktach i deklaracjach”.
Continue reading

Codzienne rozważania_21.10.2016

Hurynowicz_rozwazania

Jk 1:3-4
WIEDZĄC, ŻE DOŚWIADCZENIE WIARY WASZEJ SPRAWIA WYTRWAŁOŚĆ, WYTRWAŁOŚĆ ZAŚ NIECH PROWADZI DO DZIEŁA DOSKONAŁEGO, ABYŚCIE BYLI DOSKONALI I NIENAGANNI, NIE MAJĄCY ŻADNYCH BRAKÓW.

W słabości chrześcijanin odnajduje prawdziwą siłę w Chrystusie. W ciemności żywa wiara jeszcze wyraźniej. W potrzebie przychodzi odkrycie obfitości łaski Bożej, zaspokajające wszystkie nasze potrzeby. Nie tłumiąc nasze uwielbienia dla Pana ani nie blokując naszego entuzjazmu do życia życiem chrześcijańskim, trudne doświadczenia stymulują nas do głębszego zaangażowania i wrastania w osobistej świętości. Wytrwałość to wola nieprzerywania biegu, powstająca w miarę kontynuowania tego biegu dokładnie w tym momencie, gdy mięśnie niemal odmawiają posłuszeństwa a płuca pękają z bólu. To tryumf ducha nad odczuwalną słabością ciała.Takie są fakty życia chrześcijańskiego. Dopóki nie doznamy trudności to mamy tendencję do zbaczania z drogi. Jeśli wytrwałość jest podróżą to doskonałość jest jej celem. Cały ten proces polega na wzrastaniu i doskonaleniu się ku duchowej dojrzałości. Przestać być człowiekiem cierpliwie wytrwałym oznacza w praktyce zaprzeczenie wierze. Jest prostą sprawą rozpocząć jakieś zadanie z entuzjazmem, po czym porzucić je, kiedy początkowy entuzjazm zgaśnie. Lecz dzieło Ducha Świętego nie jest bezcelowe i jego cel musi być osiągnięty. Praktykowanie przez nas wiary nie może być przerwane, musi być kontynuowane aż do zakończenia, doskonałości, zgodnie z zamiarem Bożym odnośnie naszego życia.
Pozdrawiam i życzę wytrwałości w wierze.

Codzienne rozważania_20.10.2016

Hurynowicz_rozwazania

Ps 78:24-25
SPUŚCIŁ IM, JAK DESZCZ, MANNĘ NA POKARM I DAŁ IM ZBOŻE Z NIEBIOS.
WSZYSCY JEDLI CHLEB ANIELSKI; ZESŁAŁ IM ŻYWNOŚCI DO SYTA.

Bóg zaopatrywał lud na pustyni obficie i w sposób cudowny co opisuje nam 5 Moj 8:3-4. Był to cudowny pokarm, którego mogli najeść się do syta. Mimo to Izraelici spoglądali wstecz na ryby i garnki pełne mięsa, które mieli w niewoli egipskiej. Pożądali dawnych rozrywek i przyjemności zapominając o tym, że pokarm ten był związany z niewolniczą pracą. Z nami bardzo często bywa podobnie, gdy ponad sprawy Boże stawiamy ziemskie uciechy i rozrywki bo wydają się przyjemniejsze dla ciała. To wszystko należy do wrogiego Bogu i osądzonego świata. A świat ten, jak wówczas tak i teraz jest w niewoli boga tego świata, księcia ciemności. Niech nasze serca będą pełne pragnienia prawdziwej manny, chleba żywota , Jezusa Chrystusa.
Pozdrawiam i życzę błogosławionego dnia.