Author Archives: pzaremba

Codzienne rozważania_30.09.2026

Godny


Greg Laurie
„Przystąpmy więc śmiało do tronu naszego łaskawego Boga. Tam dostąpimy Jego miłosierdzia i znajdziemy łaskę, która pomoże nam, gdy najbardziej jej potrzebujemy” (Hbr 4:16).

Jeden z najbardziej zdumiewających fragmentów Pisma Świętego znajduje się w Liście do Hebrajczyków 4:16: „Przystąpmy więc z ufnością do tronu Boga łaskawego naszego, a tam dostąpimy miłosierdzia i znajdziemy łaskę ku pomocy w potrzebie” (NLT).

Jeśli poświęciłeś choć chwilę na lekturę Księgi Objawienia, wiesz, że tron ​​Boży to miejsce świętości i wspaniałości. Myśl o tym, że można do niego śmiało podejść, jest trudna do pogodzenia dla wielu niedoskonałych ludźmi.

Nasz wróg, diabeł, zdaje sobie z tego sprawę. Wykorzystuje nasze zmagania z „syndromem oszusta” na swoją korzyść. Próbuje oddalić nas od naszego Ojca Niebieskiego, wmawiając nam, że nie jesteśmy godni zbliżyć się do Niego. Chce nas pozbawić śmiałości, o której mówił autor Listu do Hebrajczyków. Ci, którzy już zmagają się z poczuciem niegodności, są dla niego łatwym celem.
Jak więc pokonać diabła i jego taktykę? W Księdze Objawienia poznajemy grupę wierzących, którzy są w stanie to uczynić: „A oni zwyciężyli go dzięki krwi Baranka i dzięki świadectwu swojemu. I nie umiłowali życia swego tak, aby się bali śmierci” (Obj 12,11 NLT).

Continue reading →

Pojednanie w niebie – 1

John Fenn
Tłum.: Tomasz S.
Czułem, że powinienem podzielić się tym, co zobaczyłem w niebie, a o czym wspominam tylko od czasu do czasu podczas wywiadów lub prywatnych rozmów. Otóż w niebie widziałem ludzi rozmawiających o nieporozumieniach i sytuacjach, które wydarzyły się w czasie, gdy żyli na ziemi. Widziałem to wiele razy i skłoniło mnie to do przyjrzenia się Pismu, aby potwierdzić to, co widziałem, rozdziałem i wersetem Biblii. Jest w niej o tym mowa i daje nam to wgląd w relacje w niebie.

Powinno to przynieść pokój wszystkim, którzy chcieliby, aby mieli możliwość pożegnania się po raz ostatni, powiedzenia tego, co trzeba było powiedzieć, przeproszenia lub otrzymania przeprosin, zanim ukochana osoba albo ktoś, z kim kiedyś mieliśmy kontakt, odszedł z tego świata.

Jezus był pierwszy
W I wieku nauczano, że Mesjasz przyjdzie i podbije Rzymian, ustanawiając swoje panowanie z Jerozolimy. Takie też było oczekiwanie wszystkich uczniów na samym początku i dlatego matka Jakuba i Jana poprosiła, aby jej synowie zasiedli w królestwie po Jego bokach. Judasz próbował zmusić Jezusa, aby udowodnił, kim jest, nie rozumiejąc, że Mesjasz przyszedł najpierw jako cierpiący Sługa, przynosząc rok łaski Pana, a nie dzień Jego pomsty.

Kiedy więc został aresztowany i umarł, uczniowie byli zdezorientowani, przestraszeni i całe ich życie zostało wywrócone do góry nogami. Wszystko, czego nauczono ich i w co wierzyli na temat Mesjasza, okazało się błędne co ich zdezorientowało. Od przekonania, że otrzymają jakieś oficjalne stanowiska w królestwie Jezusa, które to miał właśnie ustanowić, przeszli do uświadomienia sobie, że wszystko, czego nauczono ich z Pisma o Mesjaszu, było inne, niż sądzili. Jezus nawiązywał do swojej nadchodzącej śmierci, a nawet mówił im o niej wprost, lecz Jego słowa były tak dalekie od wszystkiego, czego ich nauczono i w co wierzyli, że Go po prostu nie rozumieli.

W Łk 24:44-45, wkrótce po swoim zmartwychwstaniu, Jezus przyszedł do nich i powiedział: „To jest właśnie to, o czym mówiłem do was, będąc jeszcze z wami, że musi się spełnić wszystko, co jest napisane o mnie w zakonie Mojżesza i u proroków, i w Psalmach. Wtedy otworzył ich umysły, aby mogli zrozumieć Pisma”.

To oraz inne wydarzenia po Jego zmartwychwstaniu, takie jak J 21 i Jego polecenia skierowane do Piotra i Jana, pokazują nam, że rzeczy niezałatwione w chwili śmierci człowieka, zostaną później omówione i wyjaśnione, tak jak Jezus uczynił to z uczniami. Widzimy to również w J 20:24-28 w przypadku Tomasza, którego nie było z nimi w dniu zmartwychwstania i który, jak powszechnie wiadomo, stwierdził, że jeśli nie włoży ręki w miejsca po gwoździach na rękach Jezusa oraz w Jego bok, w który wbito włócznię, i nie zobaczy tego na własne oczy, nie uwierzy. Około tygodnia później Jezus ponownie ukazał się uczniom i tym razem Tomasz był tam obecny. Jezus natychmiast wezwał go, aby zrobił to, co wcześniej powiedział, a tym samym uwierzył, że On zmartwychwstał. Pokazuje to, że ktoś znajdujący się w rzeczywistości nieba (Jezus) jest świadomy wyzwań i rzeczy wypowiadanych na ziemi oraz będzie miał możliwość się do nich odnieść i udzielić odpowiedzi na pytania.

Obj 6:9-11 – otwarcie piątej pieczęci
W pewnym obrazie pochwycenia Kościoła, które ma nastąpić przed wydarzeniami ostatnich 7 lat tego wieku, Jan mówi nam w Obj 4:1-2, że usłyszał głos podobny do dźwięku trąby i usłyszał słowa: „Wstąp tutaj”, po czym został porwany do nieba i znalazł się przed tronem Ojca. W Obj 5:7 Baranek, który został zabity, Lew z pokolenia Judy, podszedł do Ojca siedzącego na tronie i „wziął księgę z prawej ręki tego, który siedział na tronie”.

Następnie Pan otwiera jedną pieczęć po drugiej, począwszy od 6:1, aż dochodzi do piątej pieczęci w 6:9-11, co apostoł jest świadkiem: „A gdy otworzył piątą pieczęć, widziałem pod ołtarzem dusze zabitych za Słowo Boże i za świadectwo, które złożyli. I wołały głosem wielkim: Dokądże, Panie święty i prawdziwy, nie będziesz sądził i mścił się za krew naszą nad tymi, którzy mieszkają na ziemi? I dano każdemu z nich białą szatę, i powiedziano im, aby jeszcze przez krótki czas odpoczęli, aż się dopełni liczba ich współsług i braci, którzy mieli być zabici jak i oni”.

Apostoł Jan widzi w niebie tysiące męczenników, którzy niedawno zostali zabici za swoją wiarę i upominają się teraz o sprawiedliwość. W niebie pamiętają swoje życie na ziemi, sposób, w jaki umarli, i nadal domagają się sprawiedliwości. Przejście do nieba nie powoduje utraty pamięci.

Continue reading →

Codzienne rozważania_29.09.2026

DoGadania 20 PLN o numerze seryjnym 56927385
i kodzie pin 59262497135390

Oskarżyciel kontra Wstawiennik

Greg Laurie
„Wtedy usłyszałem donośny głos, wołający z nieba: „Nareszcie nadeszło – zbawienie i moc, i królestwo naszego Boga, i władza Jego Chrystusa. Bo oskarżyciel naszych braci został strącony na ziemię – ten, który dniem i nocą oskarża ich przed naszym Bogiem”” (Obj 12:10).

Victor Hugo, autor Les Misérables , zauważył: „Dobry generał musi przeniknąć do umysłu swego wroga”.

Zrozumienie sposobu myślenia wroga to pierwszy krok do jego pokonania. Jako wierzący, stajemy w obliczu potężnego wroga w postaci diabła. Jednak dzięki Słowu Bożemu mamy dość dobre pojęcie o tym, jak diabeł myśli i działa. Apostoł Paweł wzywał wierzących w Koryncie do przebaczania, „aby nas nie przechytrzył szatan. Znamy bowiem jego złe knowania” (2 Koryntian 2:11).

Jednym z ulubionych podstępnych planów diabła jest oskarżanie wierzących. I nie ustaje w tym dążeniu. W Apokalipsie 12:10 czytamy: „Wtedy usłyszałem donośny głos wołający z nieba: «Nareszcie nadeszło zbawienie i moc, i królestwo Boga naszego, i władza Jego Chrystusa! Bo oskarżyciel naszych braci został strącony na ziemię, ten, który dniem i nocą oskarża ich przed Bogiem naszym»” (NLT).

Continue reading →

Codziennie rozważania_28.09.2026

Skazany na zagładę, ale niebezpieczny

Greg Laurie

„Dlatego radujcie się, niebiosa! I wy, którzy mieszkacie w niebie, radujcie się! Ale strach przyjdzie na ziemię i morze, bo diabeł zstąpił na was w wielkim gniewie, wiedząc, że ma mało czasu” (Obj 12:12).


Wyobraź sobie życie bez sprzeciwu — gdzie każdy chce dla ciebie jak najlepiej, gdzie ludzie doceniają twoje mocne strony, zamiast doszukiwać się słabości, gdzie nikt nie czuje się zagrożony twoim sukcesem, gdzie nikt nie czuje do ciebie natychmiastowej antypatii z powodu tego, jak wyglądasz, skąd pochodzisz lub z kim się zadajesz, gdzie nikt nie chce cię poniżyć.

Dla chrześcijan życie wolne od sprzeciwów czeka tuż po tym. W międzyczasie jednak musimy przygotować się na nieustanny sprzeciw. Od chwili, gdy przyjmujemy Chrystusa do naszego życia, otrzymujemy Zbawiciela i Pana. Ale otrzymujemy również wroga – diabła – który zrobi wszystko, by uniemożliwić nam rozwój i rozkwit w naszej relacji z Chrystusem.

W rozważaniach tym tygodniu poznamy tego wroga, aby móc mu się lepiej przeciwstawić. Pierwszą rzeczą, którą musimy o nim zrozumieć, jest to, że jest skazany na zagładę. Jego wojna z Bogiem i Jego ludem została przegrana na zawsze, gdy Jezus złożył siebie w doskonałej ofierze, a następnie zmartwychwstał. Los szatana jest przesądzony. Spędzi wieczność w jeziorze ognia. Przed sądem ma jeszcze okres wolności, ale jego czas jest ograniczony.

Continue reading →

Nephesh: Cały(a) ty

Zrozumieć koncepcję duszy w jej oryginalnym kontekście hebrajskim

Dr Eli Lizorkin-Girzhel

Oryg.: TUTAJ

Wielu chrześcijan słysząc słowo „dusza”, wyobraża sobie niewidzialną część człowieka, w jakiś sposób oddzieloną od ciała. Biblijny hebrajski daje nam o wiele bardziej konkretny obraz i zmienia sposób, w jaki czytana jest cała Biblia.

Słowo „nephesh”
נֶפֶשׁ (nephesh) może oznaczać życie, żywą osobę, pragnienie, apetyt, a czasem nawet gardło. Zazwyczaj opisuje całą żywą istotę, którą stworzył Bóg.

Zacznijmy od Rdz 2:7. Bóg ulepił człowieka z prochu, tchnął w jego nozdrza dech życia i człowiek stał się „nephesh hayyah” (
נֶפֶשׁ חַיָּה , nephesh hayyah), „istota żywa”. Zwróć uwagę, czego tekst nie mówi. Nie mówi, że Adam otrzymał duszę, schowaną w nim jak moneta w kieszeni. Mówi, że proch, ożywiony tchnieniem Boga, stał się żywą osobą. To samo wyrażenie jest używane w odniesieniu do zwierząt w Księdze Rodzaju, co stanowi uderzające przypomnienie, że życie biblijne jest życiem ucieleśnionym, całkowicie zależnym od podtrzymującego daru Stwórcy.

Gdy dostrzeżesz tę prawdę, Szema brzmi inaczej: „Będziesz miłował Pana, Boga swego, całym swoim sercem, całym swoim nefesz i całą swoją mocą” (Pwt 6,5). Nefesz nie może tu oznaczać jedynie wewnętrznej, niewidzialnej duszy. Izrael jest powołany do kochania Boga całym swoim życiem, samym sobą, aż do poziomu pragnienia, apetytu i instynktu przetrwania. Kochanie Boga nigdy nie miało być czynnością zarezerwowaną dla jakiejś „religijnej” części nas samych. Jest to ukierunkowanie całej osoby, skierowane ku Bogu.

Rdz 2:7 podaje nam jeszcze jedno słowo kluczowe: „neszama” (נְשָׁמָה , neshamah), „tchnienie”. Bóg tchnie neshamah życia w ludzkie nozdrza. Greckie słowo „pneuma” (πνεῦμα, pneuma) może również oznaczać oddech, wiatr lub ducha. Te dwa słowa nie są dokładnymi odpowiednikami w każdym fragmencie, ale mają ten sam konkretny obraz: niewidzialne tchnienie, które daje życie i porusza się z mocą. Język Pisma Świętego opisujący Ducha Bożego nie jest niejasny ani nierealny. Podobnie jak tchnienie, Duch Boży jest niewidzialny, a jednak jego życiodajny wpływ jest nieomylny.

Księga Kapłańska 17:11 jeszcze bardziej uwypukla tę koncepcję: „Bo nefesz ciała jest we krwi”. Tutaj nefesz oznacza życie. Werset ten nie oferuje współczesnej definicji medycznej, ale naucza, że ​​krew w sposób widzialny symbolizuje wylane życie. Izrael nie może traktować krwi lekceważąco, ponieważ życie należy do Boga.

Continue reading →

Twoje Przymierze Kościelne


Kevin Bauder
25 września 2026 r.

Oryg.: TUTAJ

(przyp. PZ.: jakkolwiek ten pierwszy akapit nie ma chyba zastosowania u nas, rozważania na temat kościoła ciekawe.)

Istnieje duże prawdopodobieństwo, że oficjalne dokumenty twojego kościoła zawierają dokument zwany „przymierzem kościelnym”. Jeśli przyjrzysz się temu przymierzu, odkryjesz, że reprezentuje ono serię obietnic złożonych między wszystkimi członkami kościoła, zazwyczaj w obecności „Boga, aniołów i tego zgromadzenia”. Możesz się zastanawiać nad tym przymierzem. Dlaczego kościoły je zawierają? Po co ten uroczysty język? Przecież Biblia nie wspomina o przymierzu kościelnym, więc czyż nie wzbogacamy Słowa Bożego, przyjmując je?

To dobre pytania. Zacznijmy od pytania, czym jest kościół. Większość ludzi odpowie, że kościół to grupa wierzących i będą mieli rację. Kościoły Nowego Testamentu obejmują wyłącznie świętych ( Rz 1,7 ; 1 Kor 1,2 ; 2 Kor 1,1 ; Ef 1,1 ; Flp 1,1 ).

Ale nie każde spotkanie wierzących jest kościołem. Seminaria i stowarzyszenia misyjne są grupami wierzących, ale nie są kościołami. Kiedy dwóch lub trzech chrześcijan spotyka się na ulicy, są przynajmniej tymczasowo zgromadzeniem wierzących, ale nie są kościołem. Jeśli ty i twoi chrześcijańscy przyjaciele założycie drużynę softballu, to nie jest to kościół.

Dlaczego niektóre zgromadzenia chrześcijańskie są kościołami, a inne nie? Ponieważ kościoły nie mogą powstać przypadkowo. Podstawowym wymogiem istnienia kościoła jest to, aby ludzie, którzy go tworzą, chcieli być kościołem.

Jednak sama intencja bycia kościołem to za mało. Załóżmy, że ty i twoi chrześcijańscy przyjaciele postanawiacie założyć kościół, którego celem i misją jest gra w warcaby. Będziecie mieli jedynie klub warcabowy, który nazywa siebie kościołem. Aby założyć kościół, ty i twoi przyjaciele musicie postanowić wypełnić misję, jaką Nowy Testament przypisuje kościołom.

Na czym polega ta misja? Niestety, chrześcijanie nie są zgodni co do odpowiedzi na to pytanie. Czy celem Kościoła jest zmiana społeczeństwa? Czy ewangelizacja zagubionych? Czy zapewnianie religijnych rozrywek? Czy nauczanie teologii? Można znaleźć kościoły, które udzielają każdej z tych odpowiedzi, a nawet więcej.
Nie zgadzają się również co do tego, kogo należy przyjąć do Kościoła. Nawet zakładając, że wszyscy członkowie muszą wyznać wiarę, pozostają inne pytania. Czy członkowie muszą poddać się chrztowi wodnemu? Jeśli tak, to co uznaje się za chrzest? Czy członkowie muszą spełniać jakiś standard świętego życia? Jeśli członek odstąpi od tego standardu, jakie są obowiązki pozostałych członków?
Chrześcijanie nie są również zgodni co do tego, jak powinien wyglądać ustrój kościoła. Czy decyzje podejmie kongregacja? Diakoni? Starsi? Pastor? Jakie urzędy uzna wasz nowy kościół? Jakich obrzędów będzie przestrzegał i kto będzie w nich uczestniczył?

Paweł nazywa lokalny kościół filarem i podporą prawdy ( 1 Tm 3,15 ). Pod nieobecność apostołów, lokalne kościoły mają obowiązek definiowania i bronienia prawidłowej doktryny. Oczywiście, kościół musi jasno definiować i bronić ewangelii. Ale co z innymi ważnymi doktrynami, takimi jak to, czy i jak Bóg wybiera ludzi do zbawienia, czy Bóg stworzył świat bezpośrednio, czy poprzez proces, lub w jakiej kolejności będą następować poszczególne wydarzenia czasu końca? Czy twój kościół zajmie stanowisko w którejkolwiek z tych kwestii? Jeśli nie, to czy kościół stanie się wolny od ograniczeń w nauczaniu? Jeśli tak, to w jaki sposób twój kościół zabezpieczy się przed niebezpieczeństwem doktrynalnego podziału?

W tych różnicach chodzi o to, że kościół musi dokonać wyboru. Nie może jednocześnie chrzcić i odmawiać chrztu niemowlętom. Nie może jednocześnie przyjmować i odmawiać przyjmowania nieochrzczonych członków. Jeśli starsi mają ostateczną decyzję w kwestii dyscypliny kościelnej, to kongregacja jej nie ma. Nie może jednocześnie definiować i nie definiować swojego rozumienia proroctwa. Ta zasada obowiązuje w odniesieniu do całego szeregu wyborów. Kościoły muszą zdecydować, czy chcą być jednym, czy drugim.

Continue reading →

Codzienne rozważania_26.09.2026

Krótkość życia

Greg Laurie
„Naucz nas dostrzegać ulotność życia, abyśmy wzrastali w mądrości” (Ps 90:12).

Kiedy zetknąłeś się ze śmiercią – doświadczyłeś bliskiej śmierci lub nagłej śmierci bliskiej osoby – nieuchronnie prowadzi to do kilku zasadniczych pytań: „O co właściwie chodzi w życiu? Dlaczego żyję i po co tak naprawdę żyję?”

Innymi słowy, co sprawia, że ​​wstajesz rano z łóżka? Co przyspiesza bicie serca? Czy to budzik, czy powołanie, które stawia cię każdego dnia na nogi? Każdy z nas potrzebuje motywującej pasji, ideału , czegoś, co nadaje naszemu życiu cel i nas napędza.

Niestety, wielu ludzi nie wie, po co żyje . Po prostu odmierzają czas, zamiast w pełni wykorzystać swoje życie. Ich ulubionym dniem tygodnia jest „kiedyś”: „Pewnego dnia przypłynie mój statek. Pewnego dnia przypłynie mój książę ( lub księżniczka). Pewnego dnia wszystko się poprawi. Pewnego dnia moje życie się zmieni”.

Ale podczas gdy oni po prostu znoszą teraźniejszość i czekają, aż wydarzy się coś lepszego, jest coś, czego nie planują : śmierć. Nie spodziewają się , że da o sobie znać, dopóki oni lub ich bliscy nie będą dość starzy. Kładą to w kategorii „Zmartwienia do przemyślenia za pięćdziesiąt lub sześćdziesiąt lat”. I dla niektórych z nich może tak być. Ale ostatecznie śmierć puka do każdych drzwi . Biblia mówi , że każdy z nas ma spotkanie ze śmiercią: „ A przeznaczeni są ludzie raz umrzeć, a potem sąd ” ( Hbr 9:27 NBG ).

Continue reading →