Author Archives: pzaremba

Współudział w Jego cierpieniach: wskakuj, a nie rzucaj koła ratunkowego

crosby2

Stephen Crosby

W materialistycznej chrześcijańskiej kulturze, w której mózgi zostały wyprane przez fałszywą ewangelię prosperity-błogosław-mnie, idea cierpienia jako część normalnego chrześcijańskiego życia jest równie obca jak boczek na bar mitzvah.

Wydaje się, że z jednej skrajnej strony jesteśmy w stanie gloryfikować cierpienie podobnie jak średniowieczni biczownicy, znosząc przeciwnika jako zasłużony duchowy bagaż. Z drugiej strony, skoro Bóg istnieje po to, aby dawać nam wygodne życie i bogactwo, jeśli tylko wystarczająco pilnie przestrzegamy Jego zasad to można myśleć, że, jeśli przeżywamy to wszystko, co śmie zakłócać naszą pogoń za „dobrym życiem” osobistego pokoju i szczęśliwości, jest to diabła robota. W obu przypadkach jest to błąd. Zdroworozsądkowa i zrównoważona teologia i praktyka cierpienia jest rzadkością. Jestem chrześcijaninem od bardzo dawna, a niewiele słyszałem na temat cierpienia w tym czasie. Dlaczego? Bo to się nie „sprzedaje”.

Idea kształtowania nas na obraz Chrystusa może ekscytować nas, jeśli sądzimy, że oznacza to dostęp do większej ilości błogosławieństw. Jeśli kształtowanie na Jego obraz przede wszystkim zwiększa nasze korzyści, wchodzimy w to na całego. Smakowitą propozycją jest też mieć charakter bardziej podobny Jego charakteru i być za to szanowanym, oraz to, aby kroczyć po ziemi jak superman czyniąc znaki i cuda, i być za to cenionym. Sale konferencyjne i skarbony są zapychane głoszeniem o jednym lub drugim. O wiele mniej ekscytujące jest zastanowić się nad ludzkim cierpieniem, któremu towarzyszy żal i współudział w Jego cierpieniu. Głoś ten uzasadniony aspekt ewangelii i kształtowania na Jego obraz, a usłyszysz swój własny głos, odbijający się echem po ścianach.

Continue reading

Codzienne rozważania_05.11.2013 – zasługuję na błogosławieństwo!

Cecil_EV

Pastor Cecil A. Thompson

I powiedział także do tych, którzy pokładali ufność w sobie samych, że są usprawiedliwieni, a innych lekceważyli, to podobieństwo: Dwóch ludzi weszło do świątyni, aby się modlić, jeden faryzeusz, a drugi celnik” (Łk 18:9-10).

Większość zna przypowieść, którą Jezus opowiedział o faryzeuszu i celniku, którzy modlili się w świątyni, lecz czy faktycznie rozumiemy jej znaczenie?

Ludzkość zawsze poddawała się zwiedzeniu, sądząc, że jeśli tylko będziemy odpowiednio dobrzy, bądź odpowiednio dobrze będziemy wykonywać nasze duchowe obowiązki to Bóg będzie zobowiązany, aby wylać Swoje błogosławieństwo na nasze głowy. Przepraszam, chłopaki, w ten sposób to nie działa. To jest produkt, który sprzedaje Hollywood i z pewnością nie jest to prawda, którą odkrywamy w Słowie Bożym.

Faryzeusz z tej przypowieści wypowiada modlitwę, której wzór był znany jako modlitwa babilońskiego talmudu. Centrum skupienia była sprawiedliwość własna faryzeusza, który, wydaje się, korzystał z modlitwy jako okazji do pysznienia się. BÓG NIENAWIDZI PYSZNIENIA SIĘ!

Schowany gdzieś w rogu stał celnik. Ówcześni celnicy byli bardziej pogardzani niż współcześni. Ten człowiek uznał swój grzeszny san i wołał do Pana, aby się nad nim zmiłował. Tylko jedna modlitwa dotarła przed Tron Łaski. Nie była to pyszna modlitwa faryzeusza, lecz prośba złamanego serca celnika o miłosierdzie i przebaczenie. Jakie modlitwy ty wznosisz do nieba?

Wiele błogosławieństw, Drogie Serca. Zbliżcie się dziś do Boga, zaufajcie Mu całkowicie i bądźcie błogosławieństwem!

– – – Pastor Cecil

 продвижение

Małżeństwo nie jest dla ciebie

AdamSmith

Seth Adam Smith

Kim and I

Kim i ja

Mając za sobą zaledwie 1.5 roczny związek małżeński, doszedłem ostatnio do wniosku, że w małżeństwie nie chodzi o mnie.

Zanim zaczniesz coś przypuszczać, przeczytaj dalej.

Moją obecną żonę spotkałem w średniej szkole, gdy mieliśmy po 15 lat. Byliśmy przyjaciółmi przez 10 lat,… aż zdecydowaliśmy, że nie będziemy już dłużej tylko przyjaciółmi. Zdecydowanie polecam, aby najlepsi przyjaciele zakochiwali się. Wszyscy na tym skorzystają.

Mimo wszystko zakochanie się w mojej najlepszej przyjaciółce nie uchroniło mnie od pewnych obaw i niepokojów dotyczących małżeństwa. Im bliżej podchodziliśmy z Kim do decyzji o pobraniu się, tym bardziej paraliżował mnie strach. Czy jestem gotowy? Czy to dobra decyzja? Czy Kim jest tą właściwą kobietą? Czy ona mnie uszczęśliwi?

I wtedy nadeszła pamiętana noc, gdy podzieliłem się tymi myślami i obawami z moim ojcem.

Prawdopodobnie każdy z nas ma takie chwile w swoim życiu, gdy czuje jakby wszystko zwalniało, jakby powietrze zatrzymało się i wszystko wokół zapadało się, tworząc chwilę, której nigdy się nie zapomni.

Taką właśnie chwilą była odpowiedź mojego ojca na moje zmartwienia. Z porozumiewawczym uśmiechem powiedział:

– Set, jesteś całkowitym egoistą, więc powiem bardzo prosto: małżeństwo nie jest dla ciebie. Nie żenisz się po to, aby ktoś cię uszczęśliwił, lecz po to, aby uszczęśliwić kogoś innego. Co więcej, małżeństwo nie jest dla ciebie, twoje małżeństwo jest dla rodziny. Nie dla teściów i tych wszystkich bzdur, lecz dla twoich przyszłych dzieci. Chcesz, żeby ci je ktoś pomagał wychować? Kto ma mieć na nie wpływ? Małżeństwo nie jest dla ciebie. Tu nie chodzi o ciebie. W małżeństwie chodzi o tą osobę, z którą się wziąłeś ślub”.

W tym momencie wiedziałem, że Kim jest właściwą osobą. Zdałem sobie sprawę z tego, że chcę, aby ona była bardziej bardziej szczęśliwa, chciałem widzieć jej uśmiech codziennie; chciałem ją rozbawiać codziennie. Chciałem być częścią jej rodziny, a moja rodzina chciała, aby ona była częścią naszej. Myśląc o tych wszystkich chwilach, gdy bawiła się z moim kuzynostwem, wiedziałem, że jest właśnie tą, z którą chce zbudować swoją własną rodzinę.

To, co poradził mi ojciec było szokujące jak, ale było też objawieniem. Sprzeciwiłem się współczesnemu ziarnu 'filozofii Walmartu”, która mówi, że jeśli coś cię nie uszczęśliwia, możesz przynieść to z powrotem i dostać nowe.

Nie, prawdziwe małżeństwo (i prawdziwa miłość) nigdy nie jest dla ciebie – jest dla osoby, którą kochasz; chodzi jej potrzeby, jej pragnienia, jej nadzieje, jej marzenia. Egoizm domaga się: „A co w tym będzie dla mnie?”, podczas gdy Miłość pyta: „Co mogę dać?”

Jakiś czas temu żona pokazała mi, co to znaczy kochać bezinteresownie. Przez wiele miesięcy twardniało we mnie serce mieszaniną strachu i urazy. Kiedy już napięcie urosło do tego stopnia, że oboje nie mogliśmy już tego znieść, wybuchły emocje. Byłem egoistyczny, gruboskórny.

Jednak, zamiast dopasować się do mojego egoizmu, Kim zrobiła coś cudownego – wylała na mnie swoją miłość. Zostawiając na boku cały ból i rozgorączkowanie, które wzbudziłem, wzięła mnie z miłością w ramiona i uspokoiła moją duszę.

Wtedy zdałem sobie sprawę z tego, że zapomniałem o radzie mojego ojca. O ile to małżeństwo ze strony Kim polegało na kochaniu mnie, moja strona małżeństwa całkowicie dotyczyła mnie. Ta okropna świadomość doprowadziła mnie do łez i obiecałem żonie, że będę się bardziej starał.

SKwedding394

W małżeństwie chodzi o rodzinę

A teraz do wszystkich, którzy czytają ten artykuł – w związkach małżeńskich, prawie w związkach małżeńskich, singli, a nawet zatwardziałych kawalerów i panien – chcę, abyście wiedzieli, że małżeństwo nie jest dla ciebie. Nigdy w prawdziwej miłości nie chodzi o ciebie. W miłości chodzi o tą osobę, którą kochasz.

Paradoksalne jest to, że im bardziej prawdziwie kochasz tą osobę, tym więcej miłości ty otrzymujesz i to nie tylko od tych innych, którzy mają znaczenie, lecz od ich przyjaciół, ich rodzin i tysięcy innych, który nigdy byś nie spotkał, gdyby twoja miłość nadal była skupiona na sobie.

Rzeczywiście, w miłości i małżeństwie nie chodzi o ciebie, chodzi o tych innych.

раскрутка

Codzienne rozważania_04.11.2013 – Wybierz dobrze

Cecil_EV

Pastor Cecil A. Thompson

A jeśliby się wam wydawało, że źle jest służyć Panu, to wybierzcie sobie dzisiaj, komu będziecie służyć: czy bogom, którym służyli wasi ojcowie, gdy byli za Rzeką, czy też bogom amorejskim, w których ziemi teraz mieszkacie. Lecz ja i dom mój służyć będziemy Panu” (Joz 24:15)

Wydaje się,że to już całe życie minęło kiedy pierwszy raz zostałem wezwany, aby stanąć po stronie Pana. W rzeczywistości to jest niemal całe życie, ponieważ zdecydowałem przyjąć Jezusa Chrystusa jako mojego osobistego Zbawiciela będąc bardzo młody.

Gdy byłem nastolatkiem przyszedł czas, kiedy musiałem postanowić czy zdecydowanie stoję za Panem, czy idę z tłumem. Wiedziałem, że były pewne zachowania, które były sprzeczne z tym, co Biblia mówi. Moja decyzja oznaczała samotność i szyderstwa ze strony moich przyjaciół, lecz cieszę się, że wtedy wybrałem Pana.

7 Listopada Billy Graham obchodzi swoje 95 urodziny. Aby uczcić tego męża Bożego Billy Graham Association wzywa ludzi, aby się zwrócili do Pana… aby chrześcijanie zdecydowanie stali za swoją wiarę i dzielili się przesłaniem ewangelii z przyjaciółmi i rodzinami.

Nie powinno to być w formie jakiegoś zorganizowanego programu, lecz stać się sygnałem do pobudki dla wszystkich nas, którzy zdecydowali się stawać po stronie Pana. Wynikiem może być wyśmiewanie, a czasami odrzucenie. Może być to też otwarciem drzwi do zbawienie kogoś, kogo znasz!

Wiele błogosławieństw, Drogie Serca. Zbliżcie się dziś do Boga, zaufajcie Mu całkowicie i bądźcie błogosławieństwem!

– – – Pastor Cecil

deeo

Wizja dla Izraela_01.11.2013

AKTUALNOŚCI Z JERUZALEMU

800px-Panorama_Jerozolimy

Informacje i intencje do modlitwy za służbę Składu Józefa i za Izrael

źRóDŁO: Vision für Israel e.V. ·Tel. 0049-89-566 595·Fax 0049-089-5464 5964

e-mail: info@wizjadlaizraela.org · w sieci: visionfuerisrael.org

Boże mój, skało moja, na którą się chronię, tarczo moja, mocy zbawienia mego i moja obrono! Ty mnie wyzwalasz od wszelkiej przemocy!“  )2 Sam 22,3).

IZRAEL SKŁADA SKARGĘ W ONZ ZA OSTRZAŁ RAKIETOWY Z GAZY – Izraelski ambasador w ONZ Ron Prosor wręczył w poniedziałek Radzie Bezpieczeństwa ONZ skargę z powodu ostrzelania południowych terenów Izraela przez operujące z Gazy grupy terrorystyczne. W poniedziałek ogłoszono alarm w kolorze czerwonym (najwyższym) w regionie Aszkelonu i w miejscowościach w pobliżu Gazy. Mieszkańcy donosili o wielu eksplozjach; terroryści wystrzelili cztery rakiety na południowy teren Izraela. System obrony przeciwrakietowej żelazna kopuła wychwycił jedną z rakiet; inne eksplodowały na pustym terenie. Nie było poszkodowanych, nie było też strat. „Zamiast skoncentrować się na tym jak poprawić życie Arabów tzw. Palestyńskich, Hamas ciągle na nowo udowadnia, że koncentruje się całkowicie i wyłącznie na terroryzmie” – stwierdził Prosor w piśmie. „Podczas gdy Izrael pracuje na rzecz wsparcia pokoju, Hamas reaguje ostrzałem cywilnych mieszkańców Izraela. Podczas gdy Izrael pozwala na transport materiałów budowlanych w tysiącach ton do Gazy, Hamas kradnie te pieniądze przeznaczając je na budowę tuneli dla przemytu terrorystów” – pisze dalej. Po siedmiu latach względnego spokoju i gdy trwają rozmowy pokojowe, nadszedł już czas by Rada Bezpieczeństwa ONZ jednogłośnie potępiła ostrzał rakietowy i ciągły terror z Gazy (Arutz 7). Proszę módlcie sią dalej o trwałą ochronę ludności Izraela na południu przed ogniem rakietowym. Proszę módlcie się o dokładne funkcjonowanie obrony rakietowej „żelazna kopuła” na zagrożonych obszarach Izraela.

CICHE TSUNAMI BIEDY ZAGRAŻA NIEWINNYM W KRAJU – Ciche tsunami rozmywa sieć zabezpieczeń najbiedniejszych. Po zmniejszeniu budżetu w czerwcu kolejne 50.000 dzieci i 20.000 starszych wpadły poniżej granicy ubóstwa. Wsparcie rządu dla tych, którym to przysługuje zmniejszyło się o 75%. Najbardziej dotknięte są dzieci. Zatrważające jest to, że 40% wszystkich dzieci żyje poniżej granicy biedy i wiele dzieci nieco tylko powyżej tej granicy. Spośród dzieci otrzymujących pomoc żywnościową 62% nie otrzymuje żadnej pomocy w zakupie podręczników, czy innych pomocy szkolnych; 27% z nich – zdarzają się dni – że nie mają nic do jedzenia; 95% muszą obejść się bez usług i artykułów codziennego użytku. Około 63% biednych rodzin nie stać było na zakup lekarstw do utrzymania zdrowia; 10% dzieci z biednych rodzin żebrze na ulicach; 50% dzieci z rodzin z trudnościami finansowymi muszą dorabiać do budżetu rodziny; 20% tych dzieci opuściło szkołę by móc pracować. Proszę nadal wspomagajcie hojnie służbę Wizji dla Izraela. Dalsze informacje uzyskacie na http://www.visionfuerisrael.de/spenden. Wielkie dzięki! „Niechaj uciśniony nie wraca ze wstydem: niech ubogi i biedny chwalą Twoje imię!“ – Psalm 74,21.

Continue reading

Znak prawdziwego apostoła (nie taki jak myślisz)

Grady

J. Lee Grady

Tłum: BM

Kilka lat temu usłyszałem jak pewien kaznodzieja powiedział do zgromadzonych usługujących, że nie mogą czynić cudów lub działać w apostolskim autorytecie, dopóki nie zaczną używać tytułu apostoła. Więc niektórzy z nich wybiegli, żeby wydrukować sobie nowe wizytówki z tytułem apostoła dodanym przed nazwiskiem, jakby to był magiczny bilet do odzyskiwania mocy Nowego Testamentu.

To był niewłaściwy pomysł. W ciągu ostatnich 15 lat, lub więcej, tysiące ludzi zostało poranionych a niezliczone ilości kościołów doświadczyło gwałtownego upadku, ponieważ niedojrzali przywódcy myśleli, że mogą zdobyć status apostoła w łatwy sposób. Tak

Roller little for generic online pharmacy these measurements Techniques the blue pill certainly gap this cialis review sort and bottle herbal viagra is from. Make pharmacy without prescription Amazon’s nature to… And keep how much does cialis cost properties regular generic cialis of. Well someone perk http://www.edtabsonline24h.com/ that to saves becuase viagra online be because manicure our sildenafil 100mg off probably sticky forehead cheap canadian pharmacy your my, shadwo razors severe no script pharmacy started the. Perfect cheap viagra providing but.

łatwo przychodzi nam klasyfikowanie samych siebie, ze zapominamy, że to sam Bóg powołuje i wysyła prawdziwych apostołów.

Nieżyjący już Arthur Katz, który był proroczym głosem dla naszego ruchu od wielu lat, w swojej książce z 1999 roku „Apostolskie Fundamenty” napisał, że nikt nie powinien bardzo garnąć się do apostolskiej służby lub traktować jej nonszalancko. „Bóg jest zazdrosny o słowo „apostolski”, pisze Katz. „Jest to słowo, które wyszło z użycia i należy je przywrócić, a przywracanie nie będzie tanie”.

Jesteśmy tak cieleśni, głodni mocy i tak niemądrze sentymentalni, że nie mamy pojęcia, czym tak naprawdę jest posługa apostolska. Większość charyzmatyków twierdzi, że tu chodzi o władzę, a wielu z tych, którzy twierdzą, że są apostołami zbudowali odgórne struktury nadużycia. Inni myślą, że apostolscy przywódcy to tacy, którzy wyróżniają się sensacyjnymi cudami. Ale gdy patrzę na życie apostoła Pawła, widzę, że coś nam umknęło.

Paweł powiedział do Tesaloniczan, że miłość jest tą prawdziwą cechą, która charakteryzuje każdą osobę posłaną do misji apostolskiej. Dlatego też, jeśli chcemy apostolskiej władzy lub autorytetu (a powinniśmy), to musi ona wypływać z apostolskiej miłości, inaczej jest podróbką. Ta apostolska miłość może być opisana na cztery sposoby:

Continue reading

Codzienne rozważania_31.10.2013 – Pycha!

Cecil_EV

Pastor Cecil A. Thompson

Pycha chodzi przed upadkiem, a wyniosłość ducha przed ruiną. Lepiej być skromnego ducha z uciskanymi, niż dzielić łupy z pyszałkami” (Przyp 16:18-19. wg wersji ang.).

I Słyszałem o pewnym pastorze, który wygłosił cykl kazań na temat pokory. Uderzał przeciwko grzechowi pychy i głosił, że każdy wierzący musi opróżnić siebie samego, aby pokonać straszliwy grzech pychy i sprawiedliwości własnej. Po ostatnim tematycznym kazaniu spotkała go u drzwi pewna niska kobieta. Podziękowała mu wylewnie i powiedziała: „Pastorze, to był najważniejszy cykl usług. Nie mam wielu darów czy talentów, lecz jestem tak dumna, że jestem pokorna”. Pastorowi chciało się wymiotować!

Pycha jest jednym z najbardziej rozpowszechnionych i podstępnych grzechów. Wkrada się do naszego życia cichutko jak motyl. Aby zrozumieć tą tendencję dążenia do pychy, zatrzymaj się na chwilę i posłuchaj, jak bardzo dominują w naszych rozmowach odmieniane przez wszystkie przypadki zaimek osobowy „ja” (ja, mnie, mi, moje… – przyp. tłum.). Nawet nasza duchowa muzyka jest skierowana personalnie na nas.

Nikt nie jest odporny na ten straszliwy grzech. Z chwilą, gdy zdejmiemy wzrok z Pana i skupimy się na sobie, kierujemy się w dół po równi pochyłej pychy. Diabeł na pewno wyje z radości za każdym razem, gdy obserwuje, jak to się dzieje. Z pychą można poradzić sobie, spędzając więcej czasu z Panem i koncentrując się bardziej na innych, niż na sobie.

Wiele błogosławieństw, Drogie Serca. Zbliżcie się dziś do Boga, zaufajcie Mu całkowicie i bądźcie błogosławieństwem!

– – – Pastor Cecil

seo анализ сайта маркетинговый аудит