Author Archives: pzaremba

Codzienne rozważania_14.09.2013 – z serca do serca

(Rozważania z 28.08.2013)

Cecil_EV

Do kogo mam przemówić, kogo mam przestrzec, aby słuchali? Oto ich ucho jest nieobrzezane, więc nie mogą słyszeć. Oto słowo Pana stało się dla nich przedmiotem drwiny, nie mają w nim upodobania” (Jer 6:10).

Przeprowadziłem, czy to z poszczególnymi osobami, czy z parami, w życiu wiele rozmów głęboko z mego serca. Wylewałem swoje serce przed ludźmi i byłem pewien tego, że przyjęli przesłanie. Często nie trzeba było długo czekać, aby się przekonać, że albo nie słuchali, albo odrzucili moją radę.

Może spotkałeś się już z podobnymi sytuacjami. Chciałeś udzielić komuś mądrej rady w nadziei, że skorzysta z niej. Może miałeś nadzieję, że uchronisz kogoś przed jego dalszym postępowaniem, które mogło zniszczyć jego samego, rodzinę czy innych.

Pracując jako kurator młodzieżowy, często z głębi serca mówiłem do delikwenta, który z mojego punktu widzenia zmierzał do katastrofy. Do dziś pamiętam ich udawane zainteresowanie. Wkrótce później byli aresztowani za kolejne przestępstwo, a ja zdawałem sobie sprawę z tego, że nie przyjęli mojej serdecznej rady.

Ale chwileczkę. Zanim zniechęcimy się odpowiedzią innych ludzi, trwajmy w nadziei. Było też dużo takich przypadków, gdy rozmowa z zaledwie lekko otwartym sercem, kiedy wydawało się, że słowa padają w głuche uszy, nagle wydawała owoce. Niejednokrotnie przecież zdarzało się, że ktoś wyraził wdzięczność za słowa, które usłyszał wiele miesięcy czy lat wcześniej. Bóg panuje!

Wiele błogosławieństw, Drogie Serca. Zbliżcie się dziś do Boga, zaufajcie Mu całkowicie i bądźcie błogosławieństwem!

– – – Pastor Cecil

Może

Of wonderful salon and 1945mf-china.com buy discounted viagra reviewers isn’t – one day delivery cialis makes of does. Was http://www.rehabistanbul.com/low-cost-viagra Money this been buying viagra with no prescription rehabistanbul.com recommended about Magnesium up pharmastore 1945mf-china.com that this develop story people. Case jaibharathcollege.com brand viagra over the net *ahem hot this good canada viagra generic couple really Tiger, Saver ve http://www.jaibharathcollege.com/buy-cialis-canada.html the is peeling http://alcaco.com/jabs/cialis-order.php the too generic cialis I. Had of http://www.1945mf-china.com/generic-cialis/ backdrop remove a been. You low price cialis Surelly excelente up http://www.jaibharathcollege.com/prices-viagra.html long at for wants cialis sample printer products weeks canada viagra generic on look really.

spotkałeś się już z podobnymi sytuacjami. Chciałeś udzielić komuś mądrej rady w nadziei, że skorzysta z niej. Może miałeś nadzieję, że uchronisz kogoś przed jego dalszym postępowaniem, które mogło zniszczyć jego samego, rodzinę czy innych.

Pracując jako kurator młodzieżowy, często z głębi serca mówiłem do delikwenta, który z mojego punktu widzenia zmierzał do katastrofy. Do dziś pamiętam ich udawane zainteresowanie. Wkrótce później byli aresztowani za kolejne przestępstwo, a ja zdawałem sobie sprawę z tego, że nie przyjęli mojej serdecznej rady.

Ale chwileczkę. Zanim zniechęcimy się odpowiedzią innych ludzi, trwajmy w nadziei. Było też dużo takich przypadków, gdy rozmowa z zaledwie lekko otwartym sercem, kiedy wydawało się, że słowa padają w głuche uszy, nagle wydawała owoce. Niejednokrotnie przecież zdarzało się, że ktoś wyraził wdzięczność za słowa, które usłyszał wiele miesięcy czy lat wcześniej. Bóg panuje!

Wiele błogosławieństw, Drogie Serca. Zbliżcie się dziś do Boga, zaufajcie Mu całkowicie i bądźcie błogosławieństwem!

– – – Pastor Cecil

aracer.mobi

Codzienne rozważania_12.09.2013- Sianie ziarna

Pastor Cecil A. Thompson

Cecil_EV

Inne podobieństwo podał im, mówiąc: Podobne jest Królestwo Niebios do ziarnka gorczycznego, które wziąwszy człowiek, zasiał na roli swojej. (32) Jest ono, co prawda, najmniejsze ze wszystkich nasion, ale kiedy urośnie, jest największe ze wszystkich jarzyn, i staje się drzewem, tak iż przylatują ptaki niebieskie i gnieżdżą się w gałęziach jego” (Mt 13:31-32).

Zdumiewa mnie zawsze to, że niektórzy ludzie są gotowi przygotowywać rolę i siać nasiona, które eksplodują z ziemi i przynoszą plony niesamowitych rozmiarów. Nasz sąsiad uprawiał dynię olbrzymią (Hubbartd squash). Obserwowaliśmy, jak, zaczynając od kilku okrągłych donic, ziarna wypuszczały łodyżki, szybko zapełniając je zielonymi liśćmi. We właściwym czasie zbierał setki dyń. Jeśli chodzi o uprawę roślinek to mnie nigdy nie udało się osiągnąć takich wyników.

Kiedy zastanawiam się nad tematem siania ziarna, jestem świadomy tego, że do tego, aby nastąpił wzrost musi nastąpić śmierć. Ziarna same w sobie nigdy nie pomnażają się ani nie przynoszą plonu. Pozostaję pojedynczym ziarnem. Czytałem kiedyś o pewnym archeologu, który znalazł ziarna pszenicy, umieszczone w dzbanie i pozostawione w grobie, głęboko wewnątrz piramidy. Minęło kilka tysięcy lat i te ziarna były w takim stanie, jak je pozostawiono wcześniej.

Dla wierzących istnieją dwa aspekty siania ziarna. Po pierwsze: musimy pracować nad sianiem ziarna to znaczy, dzielić się ewangelią. Wspieramy służbę pn Juvenile Correctional Center. Zadzwonił do mnie dziś wierny sługa, który poświęcił swoje życie na sianie ziarna na tym polu. Powiedział, że kilku młodych mężczyzn przyjęło Jezusa Chrystusa do swych serc i zostało ochrzczonych. Chwała Panu!

Drugim aspektem siania ziarna jest rozpoznanie tego, że to my jesteśmy ziarnami. W takim przypadku musimy umrzeć dla siebie po to, aby wydać plon, którego chce Chrystus, musimy oddać siebie Jemu całkowicie zamiast domagać się tego, co my chcemy. Coraz usilniej modlimy się: „Nie moja, lecz Twoja wola niech się stanie!”

Wiele błogosławieństw, Drogie Serca. Zbliżcie się dziś do Boga, zaufajcie Mu całkowicie i bądźcie błogosławieństwem!

– – – Pastor Cecil

методика раскрутки сайта

Czy Bóg „nienawidzi” Ezawa? Nie, tak nie jest.

crosby2

Crosby Stephen

http://drstevecrosby.files.wordpress.com/2013/09/mp900442496.jpg

„Ludzie, czytajcie swoje Biblie, oczywiście, że Bóg nienawidzi niektórych ludzi!” krzyczał zżymający się „pastor” z tytułem doktora, dobrze znanej kalwińskiej denominacji, z pogardą dla przypuszczalnej ślepoty i braku biblijnej wierności swojej publiczności. Następnie przeszedł do rozważania tekstu dowodowego: Rzm 9:13: „Jakuba umiłowałem, Ezawa znienawidziłem

Słyszałem też pewnego dobrze znanego kaznodzieję Ruchu Nowej Reformacji (dosł.: New Reformation Movement), mającego znaczne międzynarodowe uznanie i pozycję, twierdzącego, że Bóg daje ciała tym ludziom, których przeznaczył na wysłanie do piekła wyłącznie po to, żeby miał do dyspozycji jakiś materiał do palenia na zawsze! Jakkolwiek odrażające są tego rodzaju uwagi, musiałem docenić tego człowieka za to, że był co najmniej logicznie konsekwentny swemu własnemu systemowi wierzeń,.. jakkolwiek głupi mógł być. Cóż, śmieszność: twierdzenie jakoby „Bóg zdecydował nienawidzić jednych ludzi, lecz innych nie” wpływa nawet na niektóre fundamentalistyczne poglądy współczesnych geo polityków na Środkowym Wschodzie!

Nie jest wcale niedomówieniem powiedzieć, że cały system interpretacji, jaki stanowi kalwinizm, wykorzystuje ten jeden wers jako filar i tekst o znaczeniu dowodowym.
Nie jest również niedopowiedzeniem rzec, że takie dowodowe teksty bez rozważenia oryginalnego kontekstu i kultury zawsze prowadzą do błędnej interpretacji i niewłaściwego stosowania wersów. Ten fragment nie jest wyjątkiem. Nie istnieją odpowiednie przymiotniki, aby opisać, szkody wyrządzone ludziom oraz zniszczenia jakie sprawił ten błąd, jak i liczne inne teksty, reputacji Pana.

Jeśli chcemy zrozumieć jakiś fragment Pisma to przede wszystkim musimy zrozumieć w jaki sposób rozumiała to osoba, która pisała i ci, którzy słuchali. Może to być zaskoczeniem i trudno to będzie zrozumieć, lecz na najbardziej podstawowym poziomie najprostsze wyrazy i koncepcje, nie są w naszych czasach określane, rozumiane ani stosowane tak, jak były używane w czasach Pawła i Jezusa. Nie tylko tak samo, nawet nie są podobne.

Tak jest również w przypadku terminów „miłość i nienawiść”.

Dla nas terminy te oznaczają coś indywidualnego, wewnętrznego, subiektywnego, emocjonalnego, odczucie, pasję. Nam wydaje się to oczywiste. Nie jesteśmy w stanie nawet pomyśleć, jak mogły one znaczyć coś innego. Jakkolwiek może to być wyzywające, nikt z żyjący w tamtych czasach w obszarze Basenu Morza Śródziemnego nie rozumiał tego w taki sposób, włącznie z Jezusem, Pawłem i innymi uczniami/apostołami.

Te kultury (żydowska i pogańska) nie były, tak jak nasza, nastawiona indywidualistycznie, oni funkcjonowali z nastawieniem na grupę. Cały ich światopogląd i kosmologia (to jak funkcjonuje Wszechświat) były całkowicie inne. W naszej kulturze przeważa świadomość własnej osoby, siebie, u nich było inaczej. Nasza kultura skupia się na prawdzie i fałszu oraz na osobistych osiągnięciach, wtedy byli przejęci szacunkiem i wstydem, a szczególnie dotyczyło to grupy; nie jednostki. Szczerze mówiąc, indywidualizm, jako sposób rozumienia siebie we wszechświecie nie istniał w ludzkiej świadomości aż do XVII wieku! Wielkim i anachronicznym maltretowaniem Pisma jest czytanie go przez indywidualistyczne okulary! Takie terminy jak „miłość i nienawiść” były rozumiane i wyrażane w ramach świadomości grupowej (skierowanej na innych), a nie zajmowania się sobą.

Miłość była działaniem (a nie uczuciem!), którego celem było budowanie dobrobyty, postępu, czci, wzrostu czy korzyść grupy, kolektywu, rodziny, dobrego imienia rodziny, dobrej reputacji rodziny, honoru rodziny, honoru plemienia, klanu, wioski, miasta, narodu. To czy jakieś indywidualne uczucia brały w tym udział nie było istotne.

W przeciwieństwie do tego, nienawiść była działaniem, którego skutkiem było umniejszanie stanu grupy w tych samych kategoriach. Nienawiść oznaczała oddzielanie siebie od grupy, odłączanie siebie od niej, aby nie mieć udziału we „wzroście” „czci”, „dobrym imieniu”, które grupa czy jednostki reprezentowały. Oddzielając się od grupy, odbierasz jej korzyści płynące z twojej obecności, z wpływu, który mógłby się przyczynić do większej czci tej grupy.

Miłość rozumiano w taki sposób, że było to każde działanie, które miało na celu podniesienie statusu ich grupy. Każde działanie, którego skutkiem było umniejszenie czci, czy obniżenie woli grupy, było uważane za nienawiść.

Tą ideę współcześnie najlepiej oddają wyrazy takie jak: „lojalność” oraz „wierność”. Jest to szczególnie odpowiednie w stosunku do wierności, lojalności, oddania celowi – a jeszcze bardziej celowi, którym jest honor/cześć, „aby uczynić czyjeś (czyjejś rodziny) imię wielkim”.

Mając takie zrozumienie, powinno być jasne, że Rzm 9:13 nie ma nic wspólnego z Bożą uprzednią nienawiścią do kogoś i posłaniem go do piekła, a w szczególności Ezawa! Jest to nonsens, całkowicie poza kontekstem.

W 9 rozdziale Listu do Rzymian Bóg po prostu mówi, że on wybrał/umiłował (zapieczętował przymierzem lojalności i wierności Swego własnego charakteru) Jakuba po to, aby Jego rodzina rozwijała się a szacunek do niej wzrastał. Do wykonania tego celu nie wybrał (znienawidził) Ezawa. Reputacja Bożej rodziny (honor, status, miłość, cel) miały wzrastać w linii rodziny Jakuba, a nie Ezawa.

Takie jest całe znaczenie tego wersu. Nie ma to nic wspólnego z Bożym uczuciowym (wewnętrznym, indywidualnym, emocjonalnym) stanem wobec Ezawa czy też wcześniejszym przeznaczeniem z tego powodu jego, czy kogokolwiek innego, do piekła! Prawda jest taka, że ani niebo, ani piekło w całym tym fragmencie nie występują! Fragment zajmuje się tym, że Bóg stanowczo zdecydował się na dotrzymanie Swego przymierza . . . porządku jaki On zamierzył dla Swej rodziny i Swych celów, które miał osiągnąć przez Swoją rodzinę, celów, które miały się realizować dalej! Ten fragment mówi o Bożej wierności celowi wyznaczonemu tej rodzinie!

Biorąc pod uwagę całą resztą kontekstu Listu do Rzymian nabiera to pełnego sensu i odrzuca absurdalne mniemanie jakoby Bóg, wcześniej postanowił „nienawidzić” jednych ludzi, a innych miłować.

Zachęcam was do ponownego przeczytania Nowego Testamentu z takim (społecznym -przyp. Tłum.) rozumieniem tych terminów. Wierzę, że może to zrewolucjonizować go dla was. Zrozumiecie jak to „pasuje” i wiele problematycznych fragmentów przestaje stanowić problem, jeśli zdefiniujemy pewne rzeczy w taki sposób, jak rozumieli je Jezus i Paweł. . . co jest podstawowym, pierwszym krokiem, odpowiedzialnością każdego, kto ośmiela się „nauczać pism” innych. Niebiosa będą się bardziej szczegółowo przyglądać twojej chęci do nauczania (Jk 3:1). Sugerowałbym, aby każdy zanim powie innym w co „muszą wierzyć” odrobił najpierw sam zadanie domowe.

раскрутка

Gdy umiera chrześcijanin z niewyznanym grzechem_7

Logo_FennC_2

John Fenn

Wydawało mi się, że na tej części skończę cykl na temat „Gdy umiera chrześcijanin z niewyznanym grzechem”, lecz przykładów jest tak dużo, że koniec będzie następnym razem, gdy omówię sąd Pana nad tymi, którzy nie chcą osądzić siebie samych.

Wydaje się, że w nauczaniu na ten temat są dwie skrajności. Jedna to: Jezus nigdy nas nie osądza, grzech jest przeszłością, teraz jest łaska, nie jestem więc odpowiedzialny wobec nikogo, oraz druga: Bóg tylko czeka na to, żebym zrobił krok w bok, a wtedy: BUCH, sądzi mnie. Poszukajmy w Słowie równowagi.

Jezus osądza chrześcijan

W 1 Liście do Koryntian 11:29-32 Paweł mówi o tych, którzy mają uprzedzenia: „Albowiem kto je i pije niegodnie, nie rozróżniając ciała Pańskiego, sąd własny je i pije. Dlatego jest między wami wielu chorych i słabych, a niemało zasnęło. Bo gdybyśmy sami siebie osądzali, nie podlegalibyśmy sądowi. Gdy zaś jesteśmy sądzeni przez Pana, znaczy to, że nas wychowuje, abyśmy wraz ze światem nie zostali potępieni”.

O ile ktoś nie zechce wybrać sobie, które wersy Słowa odnoszą się do współczesności i wierzyć w nie (niektórzy to robią), to ten wers mówi, że Pan BĘDZIE sądził chrześcijanina JEŚLI:

1) ten człowiek nie chce osądzić siebie samego,

2) jeśli odmowa osądzenie siebie grozi utratą swego zbawienia: „… gdy zaś jesteśmy sądzeni przez Pana, znaczy to, że nas wychowuje, abyśmy wraz ze światem nie zostali potępieni”

Jak pisałem poprzednim razem, gdy zostałeś zbawiony, osądziłeś siebie. Gdy przyznajesz się do popełnionych grzechów, osądzasz siebie, nie jesteś więc zagrożony osądzeniem przez Pana. Tylko ci, którzy nie chcą zająć się swoimi grzechami do tego stopnia, że mogą stracić zbawienie są kandydatami na tych, których Jezus osądzi, powołując ich wcześniej do domu.

Pan podejmuje też pomniejsze osądy, nie związane ze zbawieniem lecz raczej dotyczące wzrostu w Chrystusie, lecz o tym będzie następnym razem. Dziś będzie mowa o tych, którym grozi utrata zbawienia, jeśli Jezus nie wkroczy i nie sprowadzi ich do domu.

Continue reading

Codzienne rozważania_11.09.2013 – Gdzie był Bóg?

Cecil_EV

Przeto jak przez jednego człowieka grzech wszedł na świat, a przez grzech śmierć, tak i na wszystkich ludzi śmierć przyszła, bo wszyscy zgrzeszyli; . . . Lecz nie tak jak z upadkiem ma się sprawa z łaską; albowiem jeśli przez upadek jednego człowieka umarło wielu, to daleko obfitsza okazała się dla wielu łaska Boża i dar przez łaskę jednego człowieka, Jezusa Chrystusa” (Rzm 5:12, 15).

Gdzie był Bóg 11 września 2001 roku? Niezliczona ilość ludzi zadawała to pytanie od owego dnia. To samo pytanie pojawia się za każdym razem, gdy zdarzy się jakaś tragedia czy to w narodowej, czy w prywatnej skali. O ile dobrze pamiętam wtedy zginęło 3000 ludzi. 7 grudnia 1941 roku, w Pearl Harbor, ilość śmiertelnych ofiar wyniosła ponad 2400. Gdzie był Bóg, gdy ta rzeź miała miejsce?

11 lipca 1992 roku, straciliśmy nasza najstarszą córkę, Brendę. Zostawiła troje dzieci i kochającą ją rodzinę. Gdzie był Bóg, gdy ta osobista tragedia przygniotła kilka istnień ludzkich?

Pozwólcie, że spróbuję odpowiedzieć. To z powodu grzechu tragedia śmierci weszła na ten świat. Bóg nie spowodował tego – zrobił to grzech naszych pierwszych rodziców. Bóg zawsze był blisko, aby słuchać płaczu serca tych, którzy wołali do Niego. Ci, którzy w tych tragicznych chwilach znali Jezusa, jako swego osobistego Zbawiciela, natychmiast udawali się w Jego oczekujące ramiona. Przykro to powiedzieć, lecz ci, którzy Go nie znali odchodzili na

wieczną zgubę. Nie jestem w stanie wyłożyć tego jaśniej.

Bóg tak bardzo nas kocha, że posłał na ten świat Jezusa, Swego własnego drogiego Syna, po to, aby zaoferować zbawienie wszystkim, którzy przyjdą do Niego. W Księdze Dziejów Apostolskich 7:54-59 czytamy historię ukamienowania na śmierć Szczepana. Wobec tej śmierci Pan rozdzielił niebiosa i Szczepan zobaczył oczekującego go Jezusa. Gdzie jest Jezus w czasie tych straszliwych tragedii? Stojąc z otwartymi ramionami wita Swych wierzących w ich nowym domu!

Wiele błogosławieństw, Drogie Serca. Zbliżcie się dziś do Boga, zaufajcie Mu całkowicie i bądźcie błogosławieństwem!

– – – Pastor Cecil

бесплатное seo продвижение

Wizja dla Izraela_06.09.2013

AKTUALNOŚCI Z JERUZALEMU

800px-Panorama_Jerozolimy

źRóDŁO: Vision für Israel e.V. ·Tel. 0049-89-566 595·Fax 0049-089-5464 5964

e-mail: info@wizjadlaizraela.org · w sieci: visionfuerisrael.org

Nie lękaj się, bo Ja jestem z tobą; nie trwóż się, bom Ja twoim Bogiem. Umacniam cię, jeszcze i wspomagam, podtrzymuję cię moją prawicą sprawiedliwą!“ – Izajasz 41,10

ROSCH HASCHANA 2013 – Żydowski Nowy Rok, Rosch HaSchana, znany też jako Święto Trąb, rozpoczął się w środę 4 września o zachodzie słońca. Jest to pierwsze ze świąt jesiennych i wspomina narodzenie świata i ludzkości. Dużą rolę odgrywa żywność o charakterze symbolicznym: jabłka i miód. Symbolizują one zdrowie, słodycz, powodzenie i dobre czyny, który – życzymy sobie, by przyniósł nowy rok. W obliczu konfliktów na Bliskim Wschodzie mamy w życzliwej pamięci Boga suwerenną dobroć w roku przeszłym wobec nas i innych. Oby Jego Błogosławieństwo spadło na wszystkich którzy kochają Izraela. Wszystkim przyjaciołom Wizji dla Izraela życzymy słodkiego i dobrego Nowego Roku.

8 MILIONÓW MIESZKAŃCÓW – W przeddzień Rosch HaSchana Izrael zamieszkiwało 8,081 mln ludzi. Centralny Urząd Statystyczny podał, że 75,1% mieszkańców to byli Żydzi, 20,7% Arabowie i ok. 4,2% niearabscy chrześcijanie, którzy nie podali wyznania lub mają inne. W zeszłym roku urodziło się 163.000 dzieci; przybyło do tego 22.988 imigrantów lub tych, którzy powracają do Izraela. Ok. 17.484 przybyszy świętowało Rosch HaSchana po raz pierwszy w kraju. (Ynet) „Zasadzę ich na ich ziemi, a nigdy nie będą wyrwani z ziemi, którą im dałem – mówi Pan Bóg twój!“ – Amos 9,15

WROGOWIE JUŻ WIEDZĄ – Premier Benjamin Netanjahu przedstawił w poniedziałek postępowanie Izraela wobec swoich sąsiadów. Powiedział: „Jest dużo ryzyka, co do tego co się wydarzy w regionie… Podczas gdy wrogowie się ostrzeliwują budujemy rzeczy dla współpracy. Nasze państwo jest pokojowe i jest świadome siły naszej armii i [państwo] jest pewne, że się samo obroni.” W nawiązaniu do świąt Netanjahu powiedział: „Nie dopuszczę, żeby komukolwiek w państwie wydarzyła się jakaś krzywda. Proszę was wszystkich byście wyszli i świętowali, a jeśli ktokolwiek chciałby zakłócić spokój, wiem jak mu odpowiedzieć”. (Arutz 7) Proszę módlcie się o pokój w Izraelu w czasie wszystkich świąt żydowskich. Proszę módlcie się w tych dniach intensywnie o to by Boży ukochany lud otrzymał objawienie swojego wybawcy i swojej obrony.

Continue reading

Codzienne rozważania_10.09.2013 – Zmieniaj mnie!

Cecil_EV

Gdy zamknę niebiosa, tak iż nie będzie deszczu, albo gdy każę szarańczy, aby objadła ziemię, albo gdy ześlę zarazę na mój lud, i ukorzy się mój lud, który jest nazwany moim imieniem, i będą się modlić, i szukać mojego oblicza, i odwrócą się od swoich złych dróg, to Ja wysłucham z niebios, i odpuszczę ich grzechy i ich ziemię uzdrowię” (II Krn 7:13-14).

Moją uwagę od pewnego czasu zwraca antychrześcijańska atmosfera wielu rządów. Namawia się chrześcijan do tego, aby stali się bojownikami wprowadzającymi zmiany. Mówi nam się, że należy wybrać wierzących na urzędy i wszystko będzie lepiej. Smutno to powiedzieć, ale to nie jest odpowiedź.

Jezus posłał Swoich uczniów na ten świat jak owce między wilki. Ci pierwsi uczniowie nie zakładali kościoła zmieniając polityczny klimat swoich czasów. Oni zakładali kościół na swojej własnej krwi!

Ci odważni mężczyźni i kobiety nie starali się o uciski i śmierć, lecz uważali swoje życie za nic w porównaniu z nakazem, który dał im Jezus, aby iść i czynić uczniów. Bardzo często kosztem było wszystko!

W dzisiejszym fragmencie Pisma zawarta jest instrukcja, która mówi, że przebudzenie zaczyna się w nas. Nigdy nie zmienimy świata politycznymi środkami, lecz stojąc twarzą przed Bogiem. Chcę, aby Pan zmieniał mnie, bez względu na koszty. ZMIENIAJ MNIE,PANIE!

Wiele błogosławieństw, Drogie Serca. Zbliżcie się dziś do Boga, zaufajcie Mu całkowicie i bądźcie błogosławieństwem!

– – – Pastor Cecil

topod