Author Archives: pzaremba

Codzienne rozważania_21.03.2013

Gdy tedy obietnica wejścia do odpocznienia jego jest jeszcze ważna, miejmy się na baczności, aby się nie okazało, że ktoś z was pozostał w tyle” (Hbr. 4:1).

Dla tych z pośród was, którzy, podobnie jak autorzy Nowego Testamentu, niosą prawdziwe brzemię i czują odpowiedzialność za duchowe życie Bożych ludzi, jedną z najbardziej łamiących serce rzeczy jest to, w jaki sposób tak wielu, którzy złożyli obietnicę pójścia prosto za Panem, daje się złapać w boczne ścieżki i zwraca się ku czemuś innemu czy pomniejszemu niż to, co Pan dla nich zamierzył. Niekoniecznie znaczy to, że zwrócili się ku grzechowi czy światu, lecz ku czemuś, co teraz choć przynosi chwilowe zadowolenie, ostatecznie okazuje się być odchyleniem, które zatrzymuje duchowy wzrost, powodując, że lądują w ślepym zaułku, pochłonięci alternatywą dla „całej rady Bożej”. Gdy już nowość i blask „nowego odkrycia” czy „światła”, czy „prowadzenia” – jak to nazywają ponieważ osłabia pewne napięcia, rozwiązuje kilka problemów, obiecuje uwolnienie do samorealizacji i ucieczkę od presji – zużyją się to okazuje się, że była to tylko „zwodnicza woda”, wydającą owoce Jerycha, które spadają zanim zostaną zebrane…

Continue reading

Czym jest namaszczenie_3

John Fenn

Poprzednim razem pisałem o namaszczeniu w uwielbieniu, wchodzeniu w Jego obecność, oddawaniu siebie w uwielbieniu.

Nie chodzi o to, że nie cieszą mnie pieśni dziękczynienia czy chwały, bo lubię. Uwielbiam pieśni o tekstach oddawania i wylania serca przed Ojcem, lecz dla mnie, ja osobiście nie odczuwam Jego kierunku (namaszczenia) dopóki nie przestanę śpiewać o moim sercu, moich pragnieniach i moich potrzebach i nie zacznę w 100% skupiać się jedynie na Nim. WTEDY w takiej komunii, w tej wymianie myśli i uczuć, Jego obecność jest najsilniej odczuwana. W tych chwilach, gdy przestajemy śpiewać Jemu o nas samych, On zaczyna śpiewać i mówić do nas o Jego miłości dla nas. Jednak, aby tam dotrzeć, musisz skończyć z „sobą”, a skupić się na Nim.

Pełnomocnictwo

Wszyscy spodziewali się, że mój dziadek umrze wcześniej od babci, lecz tak się nie stało. Wiecie, jak to jest, jak wam przed operacją mówią, że prawdopodobieństwo uczulenia na ten lek wynosi 1:27.000 . Babcia właśnie była tą jedną z 27.000, której organizm źle zareagował i nigdy nie obudziła się.

Dziadka ta śmierć zniszczyła a jego stan umysłowy zaczął pogarszać się niemal w ciągu jednej nocy, gdy nie chciał już dłużej żyć. Dziś rozpoznajemy chorobę Alzheimera, lecz wtedy było to „zniedołężnienie starcze”. Zanim było za późno dał mamie „pełnomocnictwo”, a ona przechowała je aż do jego śmierci, kilka lat później.

„Pełnomocnictwo” jest to władza do działania na rzecz innej osoby w sprawach prawnych bądź finansowych z oczekiwaniem, że będzie wykorzystana w taki sam sposób jak zrobiłaby to osoba, która go udziela. Jej celem nie jest osobisty zysk, lecz raczej zawsze świadomość, że czynisz coś, czego tamta osoba chciałaby. Właśnie takie pełnomocnictwo zostało udzielone przez Ojca Jezusowi, a teraz zostało dane nam, jako ciału Chrystusa po to, abyśmy mieli władzę do działania na Jego rzecz na ziemi.

Wiara, moc, władza/autorytet

Zaczęliśmy od tego, że w czasie, gdy Jezus nauczał „obecna było moc, aby uzdrawiać” z Łu 5:17, wskazując na to, że mocą jest Ojciec, a Jezus jest władzą, która używa tej mocy.

Continue reading

Codzienne rozważania_20.03.2013

Kto ma uszy do słuchania, niech słucha Ducha i rozumie, co On mówi” (Obj. 3:22 NLT)

Uderzającą cechą naszych czasów jest to, że tak niewiele głosów ma wyróżniające się przesłanie. Istnieje bolesny bark wyraźnego słowa autorytetu dla naszych czasów… Dlaczego tak jest? Oby nie było tak dlatego, że tak wielu ludzi, którzy mogliby podjąć ta służbę, tak bardzo stało się częścią systemu. System, który stawia w tak znacznym stopniu na profesjonalizm kaznodziei sprawia, że kaznodziejstwo staje się sprawą popytu i podaży; czy chodzi o zaspokojenie potrzeb ustabilizowanego religijnego porządku i programu? Dotyczy to nie tylko sprawy usługiwania słowem, lecz całej tej organizacji i 'chrześcijańskiej’ działalności, jak to dziś mamy usystematyzowane. Nie ma wolności i oddzielenia dla mówiącego TYLKO wtedy, gdy „brzemię słowa Pana” jest na proroku czy wtedy, gdy może on powiedzieć: „Ręka Pana spoczęła na mnie”. Obecny porządek wymaga, aby mężczyźni przemawiali stale i to często. Skoro wiec kaznodzieja musi coś dostać, więc koniecznie oznacza to, że albo Bogu musi być oferowany nasz program, na który, jak się prosi, On się ma zgodzić (czego On nie zrobi), albo kaznodzieja stale musi coś robić na nieustannie pojawiające się okazje. Jest to zgubny system i otwiera on drzwi na dowolną ilość niebezpiecznych i zgubnych wtrąceń, które pochodzą od człowieka, a nie z Boga. Najpoważniejszym problemem takiego funkcjonowania jest to, że naraża on na głosy, głosy, głosy, zamieszanie głosów, lecz nie na ten szczególny głos z Bożą specyficzną wypowiedzią na dany czas…

Oto właśnie mamy konieczność zaistnienia przebudzenia na to, co Bóg ma do powiedzenia. W Księdze Objawienia czytamy: „Kto ma uszy do słuchania, niech słucha„, a w przypadku kościoła w Laodycei – który reprezentuje koniec – jest to: „Radzę ci, abyś nabył u Mnie maści, abyś przejrzał„. „Odwróciłem się, aby zobaczyć ten głos, który do mnie mówił„. – pisze Jan. Bóg mówi, Bóg ma coś do powiedzenia, lecz musi to być „Duch mądrości i objawienia, ku poznaniu Go, oświecenie oczu naszego serca„.

T. Austin-Sparks from: The Candlestick All of Gold

____________________________________________________________________________________________

19 marca | 21 marca

Posty Open Windows zostały wybrane z dzieł T. Austin-Sparksa. W niektórych przypadkach są to skróty. Wstępne wersety i towarzyszące biblijne cytaty zostały wybrane przez redaktorów witryny Austin-Sparks.net i nie zawsze występują w oryginalnym tekście. Zachęcamy do przekazywania, drukowania i dzielenia się tym przesłaniem z innymi. T.Austin-Spraks chciał, aby to co zostało otrzymane za darmo, było darmo dawane, jego przesłanie nie posiada praw autorskich. Tak więc prosimy, jeśli zdecydujesz się dzielić tym z innymi, uszanuj jego wolę i oferuje je za darmo, bez żadnych opłat i wolne od praw autorskich.

сайт

Czym jest prawdziwa walka duchowa?

Stephen Crosby

Przez dobrych kilka ostatnich lat „duchowa walka” byłem tematem trendy. Osobiście, zacząłem sporo kwestionować z tego… no, chodzi o błazeństwa, w które angażujemy się czasami, w tą produkcję mnóstwa hałasu, a co niczego w rzeczywistości nie zmienia. Spora grupa wierzących w Efezie wywróciła miasto do góry nogami, nie dokonując, o ile wiemy, „proroczej bitwy” przeciwko „duchowi Diany Efeskiej!”. Nie robili duchowych map, nie dokonywali „proroczego wstawiennictwa” – po prostu żyli wspaniałym chrześcijańskim życiem w apostolskim wymiarze królestwa.

W walce duchowej musi chodzić o coś więcej niże czynienie „proroczych deklaracji” i „walczenie w niewidzialnych okręgach”, które to działania całymi latami nie dają absolutnie żadnych widocznych zmian na ziemi.

Błędne rozumienie różnicy między demonami, a zwierzchnościami oraz między sposobem angażowania się ekklesii w każdym tych przypadków, jest częściowo przyczyną tego, dlaczego zmiany w czasie i przestrzeni nie są uwalniane. Nie jest to miejsce na pełne wyjaśnianie tego ważnego rozróżnienia i implikacji – nie jest to traktat na temat demonologii.

Mówiąc prosto: demony mamy wypędzać z jednostek. A panujący/przeważający kościół ma zastępować zwierzchności.

Paweł powiedział: MY nie walczymy ze zwierzchnościami. Nie powiedział: „JA” walczę ze zwierzchnościami i ogłaszam prorocze deklaracja przeciwko nim. Duchowa walka przeciwko zwierzchnościom jest ZBIOROWYM wysiłkiem, dokonywanym przez ZASTĄPIENIE, a nie indywidualnym dążeniem przez uwolnienie. Indywidualne uwolnienie i niebiańskie zastąpienie to nie to samo.

Głośne i pełne werwy śpiewania (które lubię!) i dokonywanie „proroczych wyroków” to usiłowanie prowadzenia duchowej walki tanim koszem. Duchowa walka jest prowadzona w ten sposób, że ludzie żyją życiem wcielonym, życiem, które jest złożone w ofierze, a przemieniająca moc Jego wzbudzonego z martwych życia manifestuje się w CIELE na pewnym obszarze geograficznym.

Continue reading

Codzienne rozważania_19.03.2013

Radzę ci, abyś nabył u Mnie… maści by nią namaścić oczy twoje, abyś przejrzał(Obj. 3:18 )

Wszystko, cokolwiek nam się wydaje, że widzimy i wiemy musimy sprawdzać po skutkach, jakie to odnosi w naszym życiu. Ty i ja mamy ogromną ilość tego, co uważamy za duchowe poznanie; znamy wszystkie te doktryny, wszystkie prawdy. Możemy wymienić jednym tchem wszystkie ewangelickie doktryny, a jaki jest tego skutek? Jeśli nie ma przemiany to w prawdziwym, duchowym, sensie nie jest to widzenie. Tak, widzieć to znaczy być przemienianym, a brak przemiany świadczy o tym, że nie ma to nic wspólnego z widzeniem. Znacznie lepiej byłoby, gdybyśmy zostali ogołoceni z tego wszystkiego, aż do momentu, gdy widzimy to niewiele, które wywołuje jakąś zmianę. Musimy być bardzo szczerzy przed Bogiem w tej sprawie.  Och, czyż nie szybciej można otrzymać jakąś faktyczną odrobinę, która jest skuteczna w 100%, niż cała górę wiedzy, z której 99% nie ma znaczenia? Musimy prosić Pana, aby nas uratował przed dokonywaniem postępów ponad duchowym Życiem, mówiąc o 'postępach’, mam na myśli taką wiedzę, która jest zadufana w sobie. Wiecie, o co mi chodzi. Prawdziwe widzenie, mówi Paweł, to bycie przemienianym, być przemienianym jest istotą widzenia tak, jak widzi Duch Pański. Więc, módlmy się o to, aby widzieć…

Nigdy nie jest za późno, aby uzyskać duchowy wzrok, bez względu na to jak bardzo i jak długo byliśmy zaślepieni, jeśli rzeczywiście poważnie traktujemy Pana. Nie zapominaj tylko o tym, że jest to sprawa szczerości przed Bogiem. Pan Jezus powiedział coś wspaniałego do Natanaela. Natanael znajdował się niebezpiecznie blisko podwójnej ślepoty. W chwili, gdy pozwolił sobie na wypowiedzenie popularnego uprzedzenia, znalazł się w niebezpiecznej strefie. Powiedział: „Czy z Nazaretu może być coś dobrego?” To było bardzo popularne uprzedzenie. Popularne uprzedzenie okradło wielu mężczyzn i wiele kobiet z pełniejszego poznania myśli Bożej. Uprzedzenia przyjmują różne postacie. Bądźmy ostrożni… Jeśli przez swoje uprzedzenia jesteś w niebezpieczeństwie, uważaj: odrzuć uprzedzenie i bądź otwartego umysłu. Bądź Izraelitą, w którym nie ma Jakuba, podstępu, bądź otwarty na Pana, a przejrzysz.

T. Austin-Sparks from: Spiritual Sight – Chapter 2

_________________________________________________________________

18 marca| 20 marca

Posty Open Windows zostały wybrane z dzieł T. Austin-Sparksa. W niektórych przypadkach są to skróty. Wstępne wersety i towarzyszące biblijne cytaty zostały wybrane przez redaktorów witryny Austin-Sparks.net i nie zawsze występują w oryginalnym tekście. Zachęcamy do przekazywania, drukowania i dzielenia się tym przesłaniem z innymi. T.Austin-Spraks chciał, aby to co zostało otrzymane za darmo, było darmo dawane, jego przesłanie nie posiada praw autorskich. Tak więc prosimy, jeśli zdecydujesz się dzielić tym z innymi, uszanuj jego wolę i oferuje je za darmo, bez żadnych opłat i wolne od praw autorskich.

aracer

Codzienne rozważania_18.03.2013

Jeszcze raz – za małą chwilkę – poruszę niebiosa i ziemię, morze i ląd stały. Poruszę wszystkie narody …” (Ag. 2:6,7)

Wydaje się to czymś strasznym, choćby pomyśleć  – choć dotknęliśmy tutaj wielu rzeczy, do których jesteśmy przywiązani i wierzymy w to, co nazywa się „chrześcijaństwem” i zobaczyliśmy, że ogromna ilość tych, którzy nazywają siebie chrześcijanami stoi na całkowicie błędnej pozycji, a sam ten system stał się w ogromnej części ziemski, tradycyjny, formalny i nieduchowy – że te ogólnoświatowe wstrząsy są bardzo konieczne i będą ostatecznie usprawiedliwione.

Gdybyśmy mieli napisać traktat, to moglibyśmy pokazać, że to co się nazywa „chrześcijaństwem”, jest w rzeczywistości największym przeciwnikiem Chrystusa.

Zobaczmy, że nie jest to sprawa zastępowania innego lepszego systemu starszym, uboższym i gorszym. Wygląda na to, że niektórzy myślą, że to wszystko, bądź w większość, to sprawa porządku, techniki i formy, i jeśli zwrócimy się do form czy porządku „Nowego Testamentu” to wszystko będzie jak należy. Fakt jest taki, że o ile istnieją pewne rzeczy charakterystyczne dla kościoła nowotestamentowego to Nowy Testament nie daje nam pełnego wzoru, według którego kościoły mają być budowane czy kształtowane! Nie ma w Nowym Testamencie planu/schematu dla kościołów, a próba formowania nowotestamentowych kościołów jest tylko tworzeniem kolejnego systemu, który może być równie legalistyczny, sekciarski i martwy jak inne. Kościoły, podobnie jak to Kościoły, są organizmami, w których wytryskuje Życie, Życie, które wytryskuje z Krzyża Chrystusa wkutego w samą istotę wierzących. Dopóki wierzący nie będą ludźmi ukrzyżowanymi, dopóty nie będzie możliwa prawdziwa reprezentacja Kościoła.

T. Austin-Sparks from: Things Which Will Be Shaken

________________________________________________________________________________________________

17 marca| 19 marca

 

Posty Open Windows zostały wybrane z dzieł T. Austin-Sparksa. W niektórych przypadkach są to skróty. Wstępne wersety i towarzyszące biblijne cytaty zostały wybrane przez redaktorów witryny Austin-Sparks.net i nie zawsze występują w oryginalnym tekście. Zachęcamy do przekazywania, drukowania i dzielenia się tym przesłaniem z innymi. T.Austin-Spraks chciał, aby to co zostało otrzymane za darmo, było darmo dawane, jego przesłanie nie posiada praw autorskich. Tak więc prosimy, jeśli zdecydujesz się dzielić tym z innymi, uszanuj jego wolę i oferuje je za darmo, bez żadnych opłat i wolne od praw autorskich.

/pоптимизация и seo

Tsunami w kościele katolickim

 

J. Lee Grady

Tłum: B.M.
Wierzę, że Bóg pokazał mi, że wysyła falę Jego Ducha, aby przynieść reformację.

Ponad 10 lat temu miałem najbardziej niesamowicie żywy sen, jakiego kiedykolwiek doświadczyłem. Zaraz po przebudzeniu opowiedziałem go żonie, ponieważ był tak głęboki. Sceny są wciąż wyryte w mojej pamięci.

Śniłem, że stałem wewnątrz Watykanu. Należy pamiętać, że nigdy nie byłem katolikiem, i nigdy nie odwiedziłem Włoch. Ale w moim śnie byłem w sali ozdobionej marmurowymi kolumnami z fantazyjną betonową podłogą. Podszedłem do ogromnego łukowatego okna skąd mogłem zobaczyć panoramę Watykanu.

Nagle na horyzoncie pojawiła się ogromna fala. Nadchodziło tsunami. Fala była bliżej i bliżej, ale nie czułem paniki, choć słyszałem ludzi biegających i krzyczących jak przed atakiem. Stałem przy ścianie skupiony w sobie.

Gdy fala uderzyła, budynek pałacowy zaczął piszczeć i pochylać się. Antyczne stoły, krzesła, kandelabry i rzeźby zaczęły przesuwać się na bok a podłoga zaczęła się przemieszczać. Żyrandole zwisały pod dziwnym kątem. W ciągu kilku minut meble zaczęły się przewracać a podłoga przemieściła się prostopadle do ziemi. W końcu stała się sufitem. Większość religijnych ikon, rzeźb i malowideł spadła i rozprysła się na kawałki.

W moim śnie nie czułem niepokoju w obliczu tej katastrofy. Nie zadawałem też oczywistych pytań: Jak tsunami mogło dotrzeć do Watykanu, który znajduje się 32 km od wybrzeża Morza Śródziemnego? Jak tsunami może tak ogromny budynek wywrócić do góry nogami? I dlaczego nie ma nigdzie wokół wody? Wiedziałem, w moim śnie, że to, czego byłem świadkiem to duchowe wydarzenie.

W tym momencie usłyszałem zamieszanie na drugim końcu sali. Kiedy dotarłem w pobliże, odkryłem grupę katolickich zakonnic i księży, którzy modlili się w Duchu Świętym. Mieli ręce podniesione i czcili Boga gorliwie, jakby przeżywali kolejną Pięćdziesiątnicę.

Continue reading