AKTUALNOŚCI Z JERUZALEMU

Informacje i intencje do modlitwy za służbę Składu Józefa i za Izrael
źRóDŁO: Vision für Israel e.V. ·Tel. 0049-89-566 595·Fax 0049-089-5464 5964
e-mail: info@wizjadlaizraela.org · w sieci: visionfuerisrael.org
Piątek, 14 września 2012
„Bo powstają przeciwko mnie pyszni, a gwałtownicy czyhają na moje życie; nie mają Boga przed swymi oczyma. Oto Bóg mi dopomaga, Pan podtrzymuje me życie” (Ps. 54,5-6).
ZAMIESZKI W ŚWIECIE ARABSKIM PO AMERYKAŃSKIM FILMIE – We wtorek w tym tygodniu wybuchły krwawe zamieszki w świecie islamu. Powodem jest 14 minutowa zajawka filmu nakręconego prawdopodobnie w USA. Chodzi o satyrę islamskiego proroka, która opublikowana została w YouTube, ale większą uwagę zwróciła po pokazaniu jej fragmentów w egipskiej telewizji a antyislamscy aktywiści zrobili mu reklamę. W położonym na wschodzie Libii mieście Bengazi demonstracje we wtorek przerodziły się w akty przemocy, co doprowadziło do śmierci amerykańskiego ambasadora Christophera Stevensa i trzech innych Amerykanów. Demonstranci szturmowali konsulat. Także przed ambasadą w Kairze trwały burzliwe demonstracje. Od tego czasu zanotowano mniejsze i większe protesty w Izraelu, Gazie, Libii, Egipcie, Jemenie, Sudanie, Tunezji, Maroku, Iraku, Iranie i wśród muzułmanów – w kontrolowanej przez Indie części Kaszmiru. Na całym świecie obowiązuje podwyższony stan gotowości w amerykańskich przedstawicielstwach (Haaretz, Ynet).
USA DO KAIRU: CZYTAMY TAKŻE WASZE WIADOMOŚCI NA TWITTERZE – Podczas gdy egipscy demonstranci walczyli przed ambasadą USA z siłami bezpieczeństwa miała miejsce jeszcze inna konfrontacja między ambasadą a Bractwem Muzułmańskim w Internecie, jak napisała państwowa gazeta egipska Al Ahram Online. Oficjalny angielskojęzyczny kanał Bractwa powtórzył oficjalny komunikat swojego wiceprzewodniczącego Khairat El-Shatera, który powiedział, że jest mu lżej, dlatego, że żaden współpracownik ambasady w Kairze nie odniósł obrażeń, i wyraża nadzieję, że nie ucierpią stosunki amerykańsko-egipskie. Tymczasem: „Między innymi arabskojęzyczny kanał Twittera i oficjalna strona chwaliła demonstracje i wezwała do „marszu milionów” w piątek” – jak donosi pewien raport medialny. Arabski artykuł na stronach internetowych Bractwa opatrzony był tytułem „Egipcjanie powstają by bronić proroka”. Amerykańska ambasada widziała w tym sprzeczność i odpisała na Twitterze: „Dziękujemy. Nie czytaliście swoich własnych arabskich meldunków na Twiterze? Mam nadzieję, że wiecie, że my je też czytamy”. Prezydent Egiptu Mohammed Morsi jest politycznym przywódcą Bractwa Muzułmańskiego (INN).



