„A Jezus odpowiadając, rzekł im: Baczcie, żeby was kto nie zwiódł. Albowiem wielu przyjdzie w imieniu moim, mówiąc: Jam jest Chrystus, i wielu zwiodą” (Mat. 24:4,5 NIV).
Idąc przez znacznie rozszerzone życie i służbę, stale i wciąż widzę drogich ludzi Bożych, którzy byli na wolności chodząc z Panem w wolności Ducha z wielkimi obietnicami, po czym zostali złapani w jakiś „izm”. Są zwyczajnie bezradni, nie mogąc uciec sami przed dogmatami tego „izmu”. Stale i wciąż widzę to! Tragedia… Jest wielki „izm”, który ostatnimi laty zalewa Amerykę i Europę. Ośmielę się wspomnieć ten jeden i zamierzam zrobić mimo wszystko: Uniwersalizm. Jest to „izm”, który złapał tłumy! Nie sposób nie trafić na tych ludzi wszędzie, dokądkolwiek byś się udał. Lecz, przecież, znałem ich,.. byli tak obiecujący… tak obiecujący i wtedy to subtelnie znalazło się na ich drodze, atrakcyjne, fascynujące… Tak pociągające: wszyscy, ostatecznie, włączając w to samego diabła, będą zbawieni. Co zamierzasz z tym zrobić? Chcąc-niechcąc oni będą zbawieni… podcinając tak wiele żywotnych elementów Ewangelii. Continue reading

