Category Archives: Fenn John

Zrozumieć Przymierze – 1

John Fenn
Tłum.: Tomasz S.

Na pierwszy rzut oka temat może wydawać się nudnym. W rzeczywistości jednak naszym życiem rządzą przymierza w najróżniejszych formach. Poczynając od leasingu, kupna domu czy wynajmu samochodu, poprzez zaręczyny i akt małżeństwa, kończąc np. na kartach debetowych i kredytowych, przymierza we współczesnej formie porządkują nasze życie. Jak wielu z nas tego doświadczyło, każde ludzkie przymierze może zostać zerwane, co pociąga za sobą różne konsekwencje. Ale istnieje przymierze, którego nie można złamać.

Starożytne przymierza
Właściwym terminem powinno być „cięcie” przymierza, ponieważ wszystkie starożytne przymierza wymagały przelania krwi. Obie strony przymierza, gdy je zawierały, musiały zacząć najpierw od jego uzgodnienia. Po dojściu do porozumienia dawały sobie nawzajem to, co najcenniejsze. Po „cięciu” przymierza zawsze miała miejsce uroczysta uczta. Składano wtedy śluby wraz z błogosławieństwami za jego dotrzymanie oraz przekleństwami za jego złamanie.
Elementy takie jak: Porozumienie, Krew, wymiana darów, śluby i uroczysty posiłek, choć starożytne, rządzą naszym duchowym życiem w Chrystusie do dnia dzisiejszego – a nawet sięgają jeszcze dalej!

Continue reading

Co to znaczy „Zmartwychwstały” – 4

John Fenn
Tłum.: Tomasz S.

Czy pamiętasz ten moment w dzieciństwie, kiedy nagle zdałeś sobie sprawę z tego, że twoi rodzice też kiedyś byli dziećmi? Nigdy wcześniej nie myślałeś o tym, że mieli oni swoje życie przed tym, jak pojawiłeś się na świecie. Twoje myśli o nich zawsze zaczynały się od twego istnienia i wcześniej nie zdawałeś sobie sprawy, że musieli oni przecież mieć jakieś życie, zanim ty się pojawiłeś.

W taki właśnie sposób wiele osób myśli o Panu Jezusie
Znają Jego życie tylko ze stron ewangelii. Jednak Chrystus istniał już zanim stał się niemowlęciem w Betlejem i na przestrzeni wieków był głęboko zaangażowany w życie wielu mężczyzn i kobiet. To naprawdę otwiera oczy i jest wspaniałą rzeczą, gdy zaczniemy rozważać życie Chrystusa, zanim został poczęty w łonie Marii jako Jezus.

Continue reading

Co to znaczy „Zmartwychwstały” – 3

The Church Without Walls

John Fenn
Tłum.: Tomasz S.
Ostatnio skończyłem mówiąc jak zmartwychwstanie na zawsze zmieniło relacje między Ojcem a Synem. „Dzisiaj cię zrodziłem” – powiedział Ojciec.
Cytat ten pochodzi z Dz. 13:33, gdzie Paweł przytacza jedną linijkę z Psalmu 2: „Jesteś moim synem, dzisiaj cię zrodziłem”. Jednak czytając Psalm 2 zyskujemy szerszy obraz. Pierwsze cztery wersety ustawiają przed nami całą scenę:
w.1-4: „Czemuż to burzą się narody, A ludy myślą o próżnych rzeczach? Powstają królowie ziemscy I książęta zmawiają się społem Przeciw Panu (Ojcu) i Pomazańcowi jego (Chrystusowi): Zerwijmy ich więzy I zrzućmy z siebie ich pęta! Ten, który mieszka w niebie (Ojciec), śmieje się z nich, Pan im urąga”.

Następnie wersety 5-12 pokazują Ojca mówiącego do Syna i Syna zwracającego się do Ojca:
w.5: „Wtedy przemówi do nich w gniewie swoim I gwałtownością swoją przerazi ich: Ja ustanowiłem króla mego na Syjonie (Jerozolimie), Świętej górze mojej. Ogłoszę zarządzenie Pana (Ojca)”.

Rzekł (Ojciec) do mnie (Jezusa): Synem moim jesteś, Dziś cię zrodziłem. Proś mnie, a dam ci narody w dziedzictwo I krańce świata w posiadanie. Rozgromisz je berłem żelaznym, Roztłuczesz jak naczynie gliniane. Bądźcie więc teraz rozsądni, królowie, Przyjmijcie przestrogę, sędziowie ziemi! Służcie Panu (Jezusowi) z bojaźnią i weselcie się, Z drżeniem złóżcie mu hołd, Aby się nie rozgniewał i abyście nie zgubili drogi, Bo łatwo płonie gniewem…

Kiedy czytasz Psalm 2 zdając sobie sprawę, że to Ojciec rozmawia tu ze swoim Synem, to daje twemu życiu inną perspektywę. Ten dzień, „w którym cię zrodziłem”, jest dniem zmartwychwstania i był to dzień, gdy Pan Jezus zaczął przyjmować narody ziemi w swoje dziedzictwo i w posiadanie (planetę). Niesamowity plan I cudowna łaska.

Dziedziczenie i wzięcie w posiadanie
Obie te rzeczy, które Jezus otrzymał od Ojca, są ważne dla naszej własnej historii. Otrzymujemy dziedzictwo, które jest duchowe. Wtedy my, będąc pokorni, odziedziczymy ziemię, weźmiemy ją w posiadanie, co jest rzeczą fizyczną.
Kiedy narodziliśmy się na nowo, narodziliśmy się w królestwie. Będąc bardziej dokładnym, był to szczególny proces, który widzimy w Ef. 1: Ojciec użył Jezusa, by móc nas legalnie zaadoptować. NASTĘPNIE, kiedy sami zaakceptowaliśmy tę adopcję, zostaliśmy zrodzeni w rodzinie. Mamy to, co najlepsze w obu tych światach – jesteśmy prawnie zaadoptowani, a następnie zrodzeni w rodzinie Ojca. Cudowna łaska.

Continue reading

Co to znaczy „Zmartwychwstały” – 2

The Church Without Walls

John Fenn
Tłum.: Tomasz S.

Ostatnio mówiłem, jak przez pierwsze 500 lat chrześcijaństwa wierzący skupiali się na zmartwychwstaniu, a nie na krzyżu. Mówiłem o określeniu „zmartwychwstały” i o tym, że jest to stan ciągły istnienia, już na wieki.

Syn został dany, aby mógł narodzić się jako dziecko
Albowiem dziecię narodziło się nam, syn jest nam dany i spocznie władza na jego ramieniu…”. Dany nam syn to Chrystus, który stał się narodzonym dzieckiem – Jezusem. Iz. 9:6
Bóg tak umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał – Chrystusa. Chrystus jest tytułem Syna, który został nam dany, a który istniał z Ojcem w chwale, zanim nawet powstał wszechświat.

Jezus to Jego ludzkie imię, przekazane Marii przez Gabriela i oznaczające „zbawienie”. (Łk 1: 31)
W całym Nowym Testamencie, kiedy widzisz słowo „Chrystus”, pisarz podkreśla boskość Pana. Podkreśla fakt, że jest Bogiem. Kiedy widzisz imię „Jezus”, pisarz podkreśla Jego człowieczeństwo, że był Człowiekiem.
Kiedy „Chrystus” jest wymieniany osobno, lub też jako pierwszy w zestawieniu „Chrystus Jezus”, oznacza to, że większy nacisk kładzie się tu na Jego boskość. Na przykład 1 Kor. 2:16 mówi, że mamy umysł Chrystusowy. NIE umysł Jezusa, ale umysł Chrystusa jest w naszym duchu.
Oznacza to, że w każdej sytuacji, w każdym zamieszaniu mamy Boży umysł, aby otrzymać Jego nieograniczoną mądrość pomocną w potrzebie. Gdybyśmy chcieli być teologicznie poprawni, to nie Jezus mieszka w naszym sercu – ale żyje w nim Chrystus.

Kiedy imię Jezus używane jest osobno, lub pierwsze w zestawieniu „Jezus Chrystus”, to kładzie się tu nacisk na Jego człowieczeństwo. Dlatego prosimy Ojca „w imieniu Jezusa”. Wypędzamy demony „w imieniu Jezusa”. Wkładamy ręce na chorych „w imieniu Jezusa”. Jezus jest człowiekiem, który jest Bogiem, a my, jako ludzie, mamy prawo używać Jego IMIENIA – imienia Jezus. Jako ludzie, używamy ludzkiego imienia.

Continue reading

Co oznacza „Zmartwychwstały” – część 1

John Fenn
Tłum.: Tomasz S.

Pierwsi chrześcijanie w Rzymie byli chowani poza miastem, w katakumbach. Katakumby to podziemne komory grobowe połączone tunelami i jest ich w Rzymie co najmniej 40. Chociaż pochowani są tam też poganie i wyznawcy innych religii, to jednak większość pochowanych stanowią chrześcijanie.

Szacunki na temat katakumb, które czytałem, wahają się od 200 000 do 600 000 pochowanych osób. Dzisiaj można zwiedzić niektóre z nich. Na półkach wykopanych w skale znajdują się ułożone w stosy kości i czaszki. Za każdym razem jestem głęboko poruszony, myśląc o tych wszystkich ludziach, którzy teraz są w niebie i o tym, przez co przeszli w życiu.

Wśród tych setek tysięcy komór grobowych i korytarzy odnajdujemy najwcześniejszą sztukę chrześcijańską. W ten sam sposób, jak dzisiaj upiększamy nasze nagrobki, tak też i oni ozdabiali ściany grobowca biblijnymi obrazkami. Najczęściej znajdujemy tam sceny dotyczące Adama i Ewy, Dobrego Pasterza, a zwłaszcza chleba i ryb. Często widzimy zmartwychwstałego Pana jedzącego chleb, rybę i plaster miodu (w Łk 24:42 Jezus zjadł plaster miodu, aby udowodnić, że zmartwychwstał). Zdecydowana większość ich sztuki nagrobnej koncentrowała się na zmartwychwstaniu i na zmartwychwstałym Panu.

W całej tej sztuce, przez wszystkie kilometry tuneli, we wszystkich setkach tysięcy grobów znaleźć można tylko trzy krzyże, a i te datowane są na sam koniec używania katakumb jako miejsca pochówku. Tylko trzy przedstawienia krzyża. Większość sztuki skupia się na zmartwychwstałym Panu.

Pomyśl o dzisiejszych cmentarzach i setkach krzyży widocznych na nagrobkach. W jaki sposób przez wieki oznaczano chrześcijańskie groby na polach bitew? Za pomocą krzyża. Dlaczego pierwsi chrześcijanie byli tak bardzo skupieni na zmartwychwstaniu, kiedy my skupiamy się na krzyżu?

Pierwszy krzyż niezwiązany z pochówkiem pojawił się na drzwiach kaplicy w Watykanie w roku 500 n.e. – prawie 500 lat po Pięćdziesiątnicy z Dz. 2:4. Przez 500 lat nasi bracia i siostry koncentrowali się na zmartwychwstaniu. Skupiali się na „życiu” a nie na „śmierci”.

Continue reading

Nehemiasz – część 1

John Fenn|
Tłum.: Tomasz S.

W moim biuletynie z zeszłego miesiąca podzieliłem się jedną z rzeczy, które Pan powiedział mi na temat roku 2023. Powiedział mi m.in.:
Wzmocnij to, co pozostało… Wzmocnij to, co masz… Dla wielu będzie to rok wymagający dokonania korekty kursu…”
Doświadczenie Nehemiasza związane z naprawą i odbudową murów Jerozolimy przypomina to, co Pan powiedział mi w kwestii tego roku. Wzmocnienie tego, co pozostało oraz zmiana kierunku.

Nehemiasz – zacznijmy od historii
Po śmierci Salomona naród izraelski podzielił się na 2 narody. Północny naród, znany jako Izrael, składał się głównie z 10 plemion, które uczyniły Samarię swoją stolicą. Nazywa się go również „północnym królestwem”. Zbudowali oni własną świątynię i stworzyli własne kapłaństwo w Samarii, na północ od Jerozolimy. Większość ich królów czyniła zło.
W 722 pne Asyria podbiła Izrael/Samarię i pojmała większość ludności, przesiedlając ją do innych narodów będących pod kontrolą Asyrii. W ich miejsce sprowadzili do Samarii ludzi z innych narodów i tu ich osiedlili.

Przez dziesięciolecia pozostała tam ludność żydowska zawierała związki małżeńskie z pogańskimi uchodźcami, którzy się tu osiedlili, co doprowadziło do powstania ‘półkrwi Żydów’ nazywanych Samarytanami. Byli oni znienawidzeni przez ‘Żydów czystej krwi’, którzy nie chcieli nawet z nimi rozmawiać (2 Król. 17:5-18,24; Jan. 4:9).

Południowe królestwo znane było jako Juda i składało się z 2 głównych plemion – Judy i Beniamina. Byli też tam Lewici, którzy służyli w świątyni oraz resztki plemion północy, które kochały Boga i chciały oddawać cześć w świątyni zgodnie z prawem Mojżeszowym. Większość królów Judy była dobra. Ale z czasem naród oddalił się od Pana i został w końcu podbity przez Babilon w 587 roku pne.

Continue reading

Nehemiasz – część 2

John Fenn|
Tłum.: Tomasz S.

Rozstaliśmy się z Nehemiaszem w miejscu, gdy chciał wrócić do Jerozolimy, aby odbudować mury obronne miasta. Odzwierciedla to ciebie i mnie wzmacniających to, co już mamy, a dla niektórych, wznoszenie własnych „murów ochronnych” wokół twojego życia, jest nowym kierunkiem życia.

Czasami dostrzegamy to w zachowaniu pastorów i różnych osób, kiedy ktoś gdzieś postanawia założyć kościół domowy. Ostrzegają wtedy ludzi, że to może jakaś sekta. Czasami nawet zadają im pytanie w stylu „a pod czyim jesteś autorytetem?” nie rozumiejąc, że Nowy Testament został napisany przez apostołów, którzy ‘robili’ kościół w domu, którzy pisali do ludzi będących w kościołach domowych.

Kiedy ludzie zmieniają kierunek w życiu – zmieniają kościoły, zmieniają pracę, skupiają się na własnym małżeństwie lub dzieciach, porzucając rzeczy drugorzędne w swoim życiu (w tym niektórych ludzi) – ludzie będą reagować na to w najróżniejszy sposób, od ostrożności aż do otwartej wrogości. Tak więc dzisiaj o tym, w jaki sposób szatan nas atakuje. On jest oskarżycielem braci, więc to co ci się przytrafia, to rzecz normalna – nie jesteś w tym jakiś wyjątkowy.

Gdy zmieniasz kierunek, bądź mądry
Poniżej o tym, jak przynajmniej w jakimś stopniu ograniczyć czyjeś oskarżenia lub gniew wobec twojej osoby. W Neh. 2:10 czytamy, że trzech mężczyzn, którzy najbardziej przeciwstawili się pomysłowi odbudowy murów miejskich, „zmartwili się” słysząc, że ktoś chce to uczynić. Do tego momentu mogli wchodzić i wychodzić z miasta i robić co chcą do woli.
Podobne to jest do ludzi, którzy pojawiają się w naszym życiu i znikają, często wykorzystując nas do swych własnych celów. Robią to, ponieważ nie wznieśliśmy żadnych murów ochronnych wokół naszego serca, wokół naszych emocji, wokół naszego życia.

Krok pierwszy – dyskrecja
W wersach 2:11-16 czytamy, że Nehemiasz sprawdzał miasto przez 3 dni i robił to w nocy, aby go nikt nie zauważył. Badał, co trzeba zrobić, inwentaryzował to, co pozostało i planował odbudowę.
Czytamy, że nie powiedział o tym żadnemu z miejscowych starszych. Jeśli zastanawiasz się nad zmianą kierunku albo całkowicie lub częściowo przebudowujesz swoje życie, zacznij spokojnie w swoim sercu od sporządzenia bilansu tego, co takie zmiany dla ciebie oznaczają. Nehemiasz robił to przez 3 dni, co odpowiada trzem dniom Pana w grobie, gdy przygotowywał się do zmartwychwstania. Potrzebujesz „wyciszenia”, które jest jak śmierć tego, co już było, gdy już zdajesz sobie sprawę, że to co minęło, nigdy już nie wróci.

Nehemiasz planował, że mury zostaną odbudowane i nigdy więcej nie zostaną zniszczone. Planował dobrą i trwałą zmianę tego miasta. Tacy właśnie musimy być, kiedy wzmacniamy to, co nam pozostało lub zmieniamy kierunek, robiąc coś nowego –musi nas to pochłonąć całkowicie. Musimy się w to zaangażować w pełni. Musimy dokonać inwentaryzacji i pomyśleć o zmianach, jakie nasza decyzja przyniesie dla naszych relacji i dla całego życia. Jeśli masz zamiar coś odbudować, zrób to dobrze!

Ogłoś swój plan i zacznij działać
We fragmencie 2:17-18 czytamy, że kiedy dokonał przeglądu murów i spisał wszystko, co było potrzebne, podzielił się tym ze starszymi miasta. To pokazuje nam, że kiedy już wiemy, co mamy robić, możemy podzielić się tym w najważniejszymi ludźmi w naszym życiu. Nie jesteś jeszcze gotowy, aby powiedzieć o tym całemu światu, lecz dzielisz się najpierw z ludźmi w twoim „mieście” Jerozolimie – dzielisz się z najbliższą rodziną lub najbliższymi przyjaciółmi. Powinni zareagować w ten sposób, że cię w tym wspomogą i wesprą, a nie że będą cię od tego odciągać. Są po to, by ci pomóc.

Jednak dalej, w. 2:19-20, czytamy, że Sanballat, Tobiasz i Geszem „naśmiewali się z niego”, a następnie oskarżyli go o bunt przeciwko królowi: „Cóż wy to tu wyczyniacie? Czy buntujecie się przeciwko królowi?
Wygląda na to, że nie mieli pojęcia, że Nehemiasz znalazł się tam właśnie z rozkazu króla, a jeśli nawet to wiedzieli, naśmiewali się z niego i drwili. To często przydarza się nam. Ludzie mogą się śmiać, drwić czy też oskarżać nas. Po prostu trzeba być na to przygotowanym, że tak właśnie będzie, gdy decydujemy odbudować własne mury czy też zmieniamy kierunek życia, stając się teraz bardziej asertywną osobą.
Jeśli jesteś zły, przygnębiony lub zniechęcony, żyjesz przeszłością. Jeśli się boisz lub martwisz, żyjesz przyszłością. Jeśli jednak odczuwasz pokój, żyjesz dniem dzisiejszym w Panu. Potrzebujesz odnaleźć ten pokój.

Nehemiasz odpowiedział na oskarżenie w 2:20: „Bóg niebios poszczęści nam! My zaś, jego słudzy, zabierzemy się do budowy, ale wy nie macie ani działu, ani prawa, ani pamiątki w Jeruzalemie„. Nehemiasz nie oglądał się za siebie, a oni nie mogli już mu w tym towarzyszyć.

Wielu chrześcijan myśli, że mają być ofiarami
Wielu z nas czytało w Mt 5:39-41, że Jezus polecił, abyśmy nadstawili drugi policzek, oddali płaszcz, poszli o krok dalej, co niby ma oznaczać, że mamy pozwolić ludziom nas wykorzystywać. Jednak On nie to miał na myśli.
Wręcz przeciwnie – ograniczył w ten sposób, ile mamy ofiarować, ile mamy z siebie dać, jak daleko mamy się posunąć dla innych ludzi. Możemy zaoferować od siebie 1 policzek, 1 płaszcz, 1 dodatkową milę. Nie mamy być ofiarą, nie mamy rozdać całej odzieży, nie mamy kroczyć dodatkowych kilometrów.

Jezus mówi, że nasza odpowiedzialność wobec innych ludzi ma swoje granice
Po tym, jak przejdziemy tę dodatkową milę z daną osobą, ona musi iść dalej sama. Oddajemy komuś płaszcz, ale zachowujemy szafę z ubraniami, i człowiek ten musi dalej sam zadbać o własną odzież. Nadstawiamy jeden policzek, ale potem mówimy ‘stop’ i człowiek musi sam poradzić sobie z własnym gniewem. Niech sobie z tym radzą dalej sami.

Nehemiasz odpowiedział na ich oskarżenia. Stanął broniąc się, ponieważ wiedział, że w tym, co robi, prowadzi go sam Bóg. Nie prosił o przebaczenie, kiedy poczuli się tym urażeni, ponieważ wiedział, że ma rację, a oni po prostu musieli sobie sami poradzić z własnymi emocjami.
Nehemiasz zdał sobie sprawę z tego, że jego trzej oskarżyciele nie mieli nad nim żadnej władzy. Nie było już dla nich miejsca w jego mieście. Zostali pozbawieni wszelkich praw do wyrażania opinii o mieście i bardzo im się to nie podobało. O dziwo, trzej oskarżyciele byli normalnie zajęci własnymi problemami i odpowiedzialnością za inne dziedziny, jednak to właśnie TA odbudowa tak bardzo ich niepokoiła.

Czyż tak często nie dzieje się wokół nas? Ludzie, którzy cię oskarżają lub nie podoba im się kierunek, w którym zmierzasz, mają przecież swoje własne problemy, własne życie. Ale z jakiegoś niewiadomego powodu (często inspirowanego przez demony) skupiają się na tobie, chcąc rozerwać cię na strzępy. To smutne, ale w taki sposób postępują ludzie i szatan.

Następnym razem zobaczymy, że kiedy Nehemiasz uczynił kroki w tym, co zdecydował, pojawili się wokół niego nowi przyjaciele, którzy wsparli go w pracy, w rezultacie czego mur został ukończony w 52 dni.

Będziemy to kontynuować. Wiele błogosławieństw

< Część 1 | Część 3 >

John Fenn