Category Archives: Autor

Autorzy artykułów

Codzienne rozważania_23.12.11


Chip Brogden

My bowiem jesteśmy obrzezani, my, którzy czcimy Boga w duchu i chlubimy się w Chrystusie Jezusie, a w ciele ufności nie pokładamy„(Fpn. 3:3).

Zbyt szybko składamy nasze zaufanie w ciele i krwi. Łatwiej i szybciej jest udać się do kogoś, kto powie nam: „Tak, powinieneś to zrobić” czy „Nie, nie powinieneś tego robić”. Pytaniem nie jest to czy powinno się, czy nie powinno się coś zrobić, lecz prawdziwe pytanie to: Jak poucza cię Życie? Jeśli nie wiesz, co mówi nam Życie, to powinieneś się wyciszyć, aż się DOWIESZ!

Zbyt często jednak wiemy bardzo dobrze, co mamy robić, a jednak szukamy sposobu, aby z tego jakoś wyjść; bądź próbujemy uzyskać potwierdzenie na to czy na tamto, aby nie być posłusznymi. To przede wszystkim właśnie dlatego tak trudno nam coś usłyszeć. Jak wiele razy Bóg musi się powtarzać? Jak często musi potwierdzać coś, zanim będziemy posłuszni? Pytać i czekać to brzmi duchowo, lecz jeśli Życie już wcześniej poleciło nam coś, wtedy wszelkie opóźnienie z naszej strony jest w rzeczywistości nieposłuszeństwem.

 – – – – –

Source: "The Law of Life" by Chip Brogden http://theschoolofchrist.org/articles/the-law-of-life.html

Share your comments: http://theschoolofchrist.org/daily/december23.html

aracer

Codzienne rozwazania_22.12.11

Chip Brogden

Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się kto nie narodzi na nowo, nie może ujrzeć Królestwa Bożego… jeśli się kto nie narodzi z wody i z Ducha, nie może wejść do Królestwa Bożego”  (Jn 3:3,5).

Wszyscy jesteśmy zaznajomieni z tymi wersami, lecz nie znamy ich rzeczywistego znaczenia. Mówiąc prosto: narodzenie na nowo nie jest celem, lecz pierwszym krokiem ku celowi: celem jest Królestwo Boże. Możemy powiedzieć to w taki sposób: wąska brama nie jest celem, lecz pierwszym krokiem, który musimy przejść, aby wejść na wąską ścieżkę.

Naszym celem, i jest to Boży cel, nie jest brama, bo inaczej nie byłaby potrzebna droga. Choć zaczynamy podróż wchodząc przez wąską bramę, cel jest na końcu drogi, a nie na jej początku.

 – – – – – –

Source: „Enter the Kingdom” by Chip Brogden http://theschoolofchrist.org/articles/enter-the-kingdom.html

 

Share your comments: http://theschoolofchrist.org/daily/december22.html

 

———продвижение

Módlmy się w te święta o braci z Iranu

J. Lee Grady

Podczas, gdy świat świętuje narodziny Jezusa, irański pastor, Youcef  Nadarkhani, ma być stracony.

My, ludzie zachodu, możemy cieszyć się religijną wolnością podczas świąt Bożego Narodzenia. Ale jak byś spędzał ten czas siedząc w ciemnej więziennej celi w Iranie, gdzie więźniowie pozbawieni ochrony prawnej niespodziewanie w nocy są wieszani w masowych tajnych egzekucjach?

Pastor Youcef Nadarkhani przetrzymywany jest w takim więzieniu od października 2009, w pobliżu miasta Rasht, w Iranie. Został aresztowany po tym, jak poskarżył się władzom, że jego dwaj synowie, Daniel-9 lat i Joel-7, są zmuszani do lekcji islamu w szkole. (Irańska konstytucja ma podobno gwarantować wolność religijną). Zarzuty wobec pastora 400- osobowej społeczności w Rasht zostały później zmienione. Został oskarżony o odstępstwo od wiary i ewangelizowanie.

Nie ma gwarancji, że wyrok śmierci nie zostanie wykonany na pastorze Youcefie. To się może wydarzyć w każdej chwili. W ten sposób rząd Iranu postępuje z egzekucjami. Nie powiadamiają wcześniej, tylko wykonują wyrok potajemnie.

To już trzecie święta z rzędu pastor Youcef spędza w więzieniu. Jego historia to istny koszmar. Po aresztowaniu Youcefa, aresztowano jego żonę Fatemah. Za odstępstwo od wiary i ewangelizowanie skazano ją na dożywocie. Urzędnicy zagrozili, że ich synów umieszczą w rodzinie muzułmańskiej, ale Fatemah została zwolniona cztery miesiące później. W międzyczasie Youcef często był umieszczany w izolatce, a strażnicy więzienni podawali mu jakieś pigułki, żeby go przekonać do wyrzeczenia się wiary chrześcijańskiej.

We wrześniu 2010 roku otrzymał ustny wyrok śmierci, który zapisano dwa miesiące później. Powiedziano mu, że zostanie powieszony, jeśli nie wyrzeknie się wiary. Z pomocą międzynarodowych organizacji chrześcijańskich Youcef zaapelował do irańskiego Sądu Najwyższego. W czerwcu tego roku sąd podtrzymał wyrok śmierci.

Obecnie, Truth Ministries (Służba Prawdy) w Minnesocie, organizacja zajmująca się niesieniem ewangelii muzułmanom, opublikowała rozmowę, która miała miejsce we wrześniu w sądzie w Raust, gdy irańscy urzędnicy zażądali, żeby Youcef zaparł się swojej wiary w Jezusa.

 Youcef: „Prosicie mnie, żebym się wyrzekł swoich poglądów. Wyrzec się, to znaczy wrócić. Do czego chcecie, żebym wrócił? Do bluźnierstwa, w którym trwałem przed Chrystusem?”

Sędzia: „Do religii swoich przodków, islamu”

Youcef: „Nie mogę”

 Muzułmański adwokat powiedział Present Truth, że dzielny pastor odkrył silę duchową do przetrwania w boju. „Fizycznie wygląda słabo”, powiedział, „ale emocjonalnie jego wiara w Chrystusa utrzymuje go w dobrej duchowej kondycji”.

Prezydent Obama, sekretarz stanu Hilary Clinton i przywódcy innych rządów zażądali, żeby Iran uwolnił pastora Youcefa, a organizacje misyjne pomagające prześladowanym kościołom zachęcały chrześcijan na całym świecie do wysyłania listów protestacyjnych do władz irańskich (patrz link na dole tej strony).

 Proszę was o jeszcze jedną rzecz:, módlcie się podczas tych świąt Bożego Narodzenia o pastora Youcefa i jego rodzinę. Gdy będziecie świętować wolność, jaką Chrystus nam przyniósł, zanieście w modlitwie brata Youcefa prosząc o Bożą obecność, siłę, pocieszenie i przychylność – nie tylko dla niego, ale dla wielu innych wierzących w Iranie, którzy cierpią w czasie tych świąt w milczeniu.

Czas ucieka a życie tego człowieka wisi na włosku. Jason DeMas z Present Truth mówi: „Nie ma gwarancji, że [Youcef] nie zostanie stracony. Może się to stać w każdej chwili. W taki sposób irański rząd postępuje z egzekucjami. Nie powiadamiają wcześniej tylko wykonują wyrok potajemnie”.

O świętach Bożego Narodzenia myślimy jak o przemiłym czasie spędzonym z rodziną przy stole z pysznymi daniami i w ciepłej atmosferze. Jednak pierwsze święta Bożego Narodzenia nie były ani ciepłe, ani przyjazne. Były pełne niebezpieczeństw, zwłaszcza po tym, jak król Herod wydał rozkaz zabicia małego Jezusa.

 Ten sam duch, co kontrolował Heroda (i doprowadził jego syna Heroda Antypasa do decyzji ścięcia głowy Janowi Chrzcicielowi) teraz działa w świecie, by fałszywie oskarżać, więzić i zabijać chrześcijan. Z tego powodu każdego dnia ponad 450 chrześcijan na całym świecie staje się męczennikami . Biblia nakazuje nam: „Pamiętajcie o więźniach, jakbyście współwięźniami byli, o uciskanych, skoro sami również w ciele jesteście” (Hebr. 13:3). Stańmy solidarnie za naszym bratem.

————-

J. Lee Grady is the former editor of Charisma and the director of The Mordecai Project (themordecaiproject.org). You can follow him on Twitter at leegrady.

Jeśli chcesz napisac list w obronie pastora Youcefa, wejdź na stronę:  presenttruthmn.com/persecuted-christians/

продвижение бесплатно

Codzienne rozważania_21.12.11

Chip Brogden

 [Eliasz] rzekł do niej: „idź napożyczaj sobie naczyń..i nalewaj [oliwę] do wszystkich tych naczyń” (2 Krl.4:3,4).

U Pana nie ma czegoś takiego jak brak zaopatrzenia, brakuje tylko chętnych naczyń.  Oliwa płynęła aż do chwili, gdy już nie było żadnych naczyń do napełnienia. Naczynie, które nie chce być użyteczne nie może przyjąć Nieskończonego Zaopatrzenia jak i to, które już jest pełne. Życie Pana zawsze stara się wyrażać przez chętne naczynie, które jest zarówno poddane jak i puste.

 – – – – – – – – – – – –

Share your comments: http://theschoolofchrist.org/daily/december21.htmlпродвижение сайтов в москве

Muzułmańskie Bractwo wzywa do stworzenia „Arabskich Stanów Zjednoczonych” ze stolicą w Jerozolimie

Raymond Ibrahim  

20 grudnia 2011

Jihad Watch

Kolejny raz widzimy jak zachodnie koncepcje, gdy zostają wyartykułowane przez islamską strukturę, prowadzą do antytezy  zachodniej myśli. Na przykład: idea „demokracji” i „wyborów”, sugerujące „wolność”, „prawa człowieka”, „swobody” itp., są dziś wykorzystywane do wprowadzenia władzy szariatu, antytezy zachodniego prawa.

Safwat Hegazy

W tym ostatnim wideo Muzułmańskiego Bractwa, dr Safwat Hegazy, popularny kaznodzieja mówi o tym, że pragnie, aby arabskie kraje stały się podobne do “Stanów Zjednoczonych”, aby ukształtowały “Arabskie Stany Zjednoczone”.  O ile może wyglądać na cel godny podziwu (bądź neutralny) to należy pamiętać co rzeczywiście ma na myśli. Chodzi o wskrzeszenie kalifatu, który z samej natury istnieje po to, aby rozszerzać się różnymi środkami w tym przez dżihad.

Co więcej, Hegazy wyraźnie stwierdził, że jest zainteresowany tym, aby „Arabskie Stany Zjednoczone” były zawiązane nie tyle arabską solidarnością (nacjonalizmem), co bardziej islamską współpracą (religią).

Gdy stał się bardzo wylewny opowiadając o tym, jakby to było wspaniale, gdyby arabskie kraje były zjednoczone w jednym bloku, świecki i sceptyczny gospodarz wywiadu niechętnie zgodził się z nim: „dopóki stolicą jest Kaira” to znaczy tak długo, jak długo zostanie utrzymana integralność Egiptu. Na to Hegazi odpowiedział: „Nie, ja mówię, że stolicą jest Jerozolima, jeśli Allach zechce”.

Tak więc, podobnie jak święty wyraz: „demokracja” jest używany w muzułmańskim świecie do budowania faszystowskich rządów, tak też wyobrażenie „Arabskich Stanów Zjednoczonych” pełne jest problemów – od eliminacji Izraela do ustanowienia ekspansjonistycznego kalifatu na jego gruzach.

 ………………………………………………………………………………………………………………………………………………..

receive the latest by email: subscribe to raymond ibrahim’s free mailing list

раскрутка

Muzułmańskie prześladowania chrześcijan na rozstajach

Czas na działanie jest teraz lub nigdy.

Raymond Ibrahim

Raymond Ibrahim

21 grudnia 2011

Oryg.:  Christian Solidarity International

 http://www.raymondibrahim.com/10899/muslim-persecution-of-christians-at-a-crossroads

Poniżej znajduje się artykuł napisany dla  Christian Solidarity International, „międzynarodowej chrześcijańskiej organizacji praw człowieka, propagującej religijną wolność i godność człowieka oraz pomagającą ofiarom religijnych prześladowań, katastrof oraz represjonowanym dzieciom”.

Podpiszcie petycję CSI , ponaglającą prezydenta Obamę, aby w czasie zbliżającej się mowy na temat Stanu Państwa przedstawił „politykę swojej administracji mającej na celu nie dopuszczenie do wykorzenienia narażonych na niebezpieczeństwo chrześcijańskich społeczności i innych religijnych mniejszości na muzułmańskim Bliskim Wschodzie”.

Wielu mieszkańców Zachodu było zszokowanych, gdy główne media przedstawiały kilka miesięcy temu sytuację pastora Yousef Nadarkhaniego, który miał zostać zgładzony za opuszczenie islamu, nie mogąc uwierzyć, że w XXI wieku ludzie ciągle są prześladowani, i to przez swoje rządy, po prostu za to, że są chrześcijanami.

Fakty są takie, że muzułmańskie prześladowania chrześcijan czasach nam współczesnych stale narastają stają się gorsze. Ponieważ jednak tylko jeden przypadek na setki zyskuję uwagę, niewielu na Zachodzie ma jakiekolwiek pojęcie o tym, że w ogóle istnieją.

Na rozdrożu

Na przykład: mniej więcej w tym samym czasie, gdy historia pastora Ndarkhaniego znalazła się na czołówkach gazet, 129 chrześcijan w Sudanie zostało uwięzionych i jeden w Somalii został ścięty, podobnie jak pastor tylko za to, że nawrócił się na chrześcijaństwo.

Dziesiątki innych udokumentowanych przypadków prześladowań przypadków prześladowań pojawiło się w tym samym czasie, lecz żadne z nich nie zyskało uwagi mediów. Są to przypadki chrześcijan więzionych, torturowanych i zabijanych za rzekome „bluźnienie” islamowi; chrześcijanki były porwane i gwałcone ponieważ są „niewierne”; kościoły palono, Biblie konfiskowano, a krzyże niszczono, w jednym przypadku młody chrześcijanin został zabity za odmowę usunięcia swego krzyżyka.

Dla nikogo, kto jest trochę zaznajomiony z historią i tradycyjnym nauczaniem, nic z tych rzeczy nie jest zaskoczeniem. To wszystko demonstruje ciągłość trwającą 14 wieków. Wraz z przypływem oraz towarzyszącym temu wzrostem antychrześcijańskiej przemocy, samo istnienie chrześcijan oraz innych nie-muzułmańskich społeczności jest zagrożone. Proces religijnego oczyszczania może doprowadzić do ich wykorzenienia w ciągu jednego pokolenia [p. Genocide Warning]

Dlaczego więc mamy do czynienia z tak wielką nieświadomością tych spraw na „humanitarnym” w innych przypadkach Zachodzie?

Jedną z przyczyn jest współczesna historia. W czasie kolonialnej ery i w połowie XX wieku, gdy zachodnie wpływy w muzułmańskim świecie były silne, prześladowania chrześcijan były w znacznym stopniu ujarzmione.  W związku z tą ciszą pokolenia mieszkańców Zachodu uznały, że wydarzenia dziejące się tamtym czasie są reprezentatywne. Zazwyczaj  pomijają historyczne i doktrynalne korzenie prześladowań chrześcijan żyjących pod panowaniem islamu i dlatego całkowicie nie zrozumieli tego, co przy tej wiedzy jest oczywiste.

Ta anachroniczna perspektywa jest wymuszana przez „strażników wiedzy”, mainstreamowe media, akademie i politycznych aktywistów oraz apologetów, którzy doprowadzili do nie istnienia tych niewygodnych prawd o prześladowaniach, a to wszystko w imieniu „multikulturalizmu” i „politycznej poprawności”.

Przykładem niech będzie to, że, oprócz tego jak rzadko pojawiają się w głównych mediach informacje o prześladowaniach chrześcijan, to niemal zawsze są one umieszczane w kontekście „sekciarskich walk” czy innych neutralnych zwrotów, które wiążą ofiary z prześladowcami. Podobnie jest z zachodnimi ośrodkami akademickimi, którym nie wystarcza poleganie na faktach dotyczących muzułmańskiego świata, a często nakręcają sprawy, dostosowując fakty do panującej multikulturowej ideologii, a nie odwrotnie.

Zasadniczo sytuacja jest jeszcze rozjątrzana ponieważ większość zachodnich chrześcijańskich przywódców albo boi się „obrażenia” muzułmanów, albo chce wyglądać na „tolerancyjnych” i  niechętnie mówi otwarcie o prześladowaniach. Jeśli można tego spodziewać się po świeckich dziennikarzach to milczenie tylu kościelnych przywódców jest o wiele bardziej zdumiewające.

Dziś, w świetle tak zwanej „Wiosny Arabskiej”, Zachód musi przyjąć do wiadomości zagrożenie przetrwania chrześcijan na Środkowym Wschodzie. Już dostrzegamy owoce demokracji w muzułmańskich krajach, takich jak Irak, gdzie od chwili obalenia Saddama Husseina chrześcijanie są brutalnie prześladowani w takim stopniu, że połowa z nich uciekła z rodzinnej ziemi, gdzie grozi im całkowity zanik; jak Afganistan, gdzie w dziesięć lat po obaleniu przez Zachód Talibów, co kosztowało miliardy dolarów i tysiące istnień ludzkich, ostatni publiczny kościół został zniszczony, a chrześcijanie cierpią z powodu praw zakazujących bluźnierstwa i apostazji wprowadzonych na siłę przez rząd zainstalowany przez Zachód.

Teraz, kiedy muzułmanie w arabskich krajach zaczynają wybierać islamskie partie, które nie tają swojej zajadłości przeciw chrześcijanom, ich przyszłość wygląda szczególnie ponuro.

Pierwszym krokiem do poprawienia tej sytuacji jest po prostu świadomość: uzmysłowić to ludziom Zachodu. Aby to zrobić establishment najpierw musi zostać wytrącony ze swego zadowolenia i ponownie ocenić swoje politycznie poprawne komentarze.

W przyszłym miesiącu prezydent Obama będzie przemawiał w senacie na temat Stanu Państwa, gdzie ma możliwość użyć kilku wyważonych słów i dodać na przykład, że kontyngent pomocy dla muzułmańskich państw zależy od ochrony religijnych mniejszości. Wraz z domaganiem się odpowiedzialności od tych państw, takie słowa mogłyby dalej prowadzić na Zachodzie do ponownej oceny ugruntowanych sposobów przekazu i uruchomienia efektu domina wiedzy.

Przez podpisanie petycji do prezydenta (CSI’s Petition to the President), masz szansę, aby zachęcić go do tego.

раскрутка сайта

Coś większego niż wiedza

 

Alan Smith

modlę się o to „abyście, wkorzenieni i ugruntowani w miłości, zdołali pojąć ze wszystkimi świętymi, jaka jest szerokość i długość, i wysokość, i głębokość, i mogli poznać miłość Chrystusową, która przewyższa wszelkie poznanie, abyście zostali wypełnieni całkowicie pełnią Bożą”. (Ef. 3:17-19)

Myślałem, że poznanie przewyższa wszystko. Wiesz, to jak z samochodem na autostradzie: im szybciej jadę, tym więcej ludzi wyprzedzam. Jeśli więc tak się ma sprawa z samochodem, czyż to samo nie powinno się stosować do spraw duchowych? Im więcej zdobędą poznania (wiedzy) na temat Boga, tym bardziej jestem duchowy. Tak więc, mogę się czuć znakomicie lub fatalnie w zależności od poziomy wiedzy jaką posiadam. Czasami myślę, że gdybym był mądrzejszy, bądź gdybym posiadał cała tą wiedzę, to mógłbym pędzić najszybszym pasem życia.

Wychowujemy się w systemie, który uczy nas, że jesteśmy tym, co wiemy. Znacie to: w szkole można być albo najlepszym, albo najsłabszym uczniem. Ten rodzaj systemu nagradzania prowadzi nas do przekonania, że im lepsze mamy stopnie, tym więcej mamy wiedzy a zatem tym bardziej wartościowi jesteśmy dla innych. Wtedy oceniamy siebie na podstawie tego jak dobrze znamy i jak dobrze nie znamy miłości, jak wspomniano w powyższym wersie. Oczywiście, nie mam nic przeciwko wiedzy. Uwielbiam się uczyć; niemniej ustanowienie poznania/wiedzy jako miary wartości ludzi jest niewłaściwe i nieprawdziwe. Jest coś, co przewyższa poznanie i jest to miłość Chrystusa. Nazywam to większym poznaniem duchowego świata. Czy chciałbyś zdobyć tego rodzaju poznania miłości? Jest to klucz, który otwiera drzwi nieba. Oczywiście jest to fundamentalne dla naszej wiary.

W powyższym wersecie Paweł stwierdza, że ta Boża miłość musi się zakorzenić. Ponieważ jestem rolnikiem, wyraz „zakorzenić” rzeczywiście sięga do mojego serca. Ziarno jest darem dla gleby. Gleba nic nie może zrobić, aby ono się pojawiło w niej. Ziemia może się tylko przygotować na przyjęcia ziarna. W 13 rozdziale Ewangelii Mateusza nazwane jest to dobrą ziemią. Mogę zasiać ziarno, lecz nie mogę sprawić, aby rosło. To wszystko dotyczy również miłości Bożej. Jeśli tylko przyjmiemy tą prawdę, że Bóg naprawdę nas kocha takimi, jak jesteśmy, to „ziarno” miłości zakorzeni się w naszych sercach, „glebie”. Następnie zakiełkuje i rozrośnie się. Gdy „Syn” zacznie świecić na glebę, gleba nagrzewa się. Gdy to ziarno próbuje wyprostować się ku niebu, zaczyna rozrywać ziemię. Jakiż obraz naszych serc? Jedyne co możemy zrobić, aby przyjąć to duchowe ziarno, to uwierzyć, że Bóg naprawdę chce włożyć Swoją miłość do naszych serc. Gdy zapraszamy Jezusa do serca, miłość Boża jest delikanie umieszczana w nas. Czasami gleba nie pozwala ziarnu na wzrost, więc leży ono uśpione, oczekując na deszcz, który ją zmiękczy. Jeśli zmiękczymy serca na tą prawdę, wtedy ziarno kiełkuje i zaczyna zapuszczać korzenie. Ez. 36:26: „Dam wam nowe serca i nowego ducha włożę do waszych wnętrz, usunę serca kamienne, a włożę serca mięsiste”.

Próbuję przekazać to, żebyśmy pozwolili Bożej miłości wzrastać w nas bardziej niż całej wiedzy. Niech w naszym życiu Boża miłość będzie „wieksza”, a wiedza „mniejsza”. Modlę się za nas dziś tak samo jak prosił Apostoł Paweł: „i poznacie miłość, która przewyższa wszelkie poznanie, abyście zostali napełnieni pełnią Bożą”.

Wiele błogosławieństw

Alan

 – – – – –

Visit Kingdom Prophetic Society at: http://www.kingdompropheticsociety.org/?xg_source=msg_mes_network

topodin