Category Archives: Autor

Autorzy artykułów

DS_09.12.09 Obj. 7

HeavenWordDaily

David Servant

Siódmy rozdział, wrzucony między „sądy pieczęci”, jest wstępem do rozdziału ósmego, w którym ostatnia siódma pieczęć świętego zwoju zostaje przez Chrystusa złamana, co z kolei rozpoczyna kolejne siedem „sądów trąby”. Najwidoczniej ważne jest, aby przed rozpoczęciem tych sądów zostali opieczętowani na czołach „wierni słudzy Boga” przed tymi sądami, aby nie cierpieli z powodu tego, co spadnie na świat. W rozdziale dziewiątym będziemy czytać o szarańczy, która ma dręczyć tych, „którzy nie mają pieczęci Boga na swych czołach” (9:4).

Później dowiadujemy się o tym, że znak na czole tych 144.000 jest imieniem Baranka i imieniem Jego Ojca (14:1). Dalej dowiadujemy się też, że wszyscy wierni słudzy Boży będą mieli pieczęć na swoich czołach (22:3-4). Dlatego też można wyciągnąć niewłaściwy wniosek, jakoby tylko te 144000 potomków Izraela otrzyma znak w tym czasie, o którym wspomina księga. Istnieje taka możliwość, że będzie wtedy więcej niż 144000 wiernych sług Bożych na ziemi, a jeśli tak, to z pewnością jest możliwe, że będą oni również opieczętowani, lecz tych 144000 potomków Izraela jest tutaj wymienione z jakiegoś powodu. Niektórzy teoretyzują, że są to ludzie powołani na ewangelistów, lecz to czysta spekulacja. Są oni wymieni ponownie w 14:1-5, lecz w tym czasie znajdują się już w niebie oddając cześć przed tronem Bożym, albo ze względu na męczeństwo, albo dzięki porwaniu. Tak wiele tajemnic!

Jak możliwe będzie wybranie 12000 potomków z każdego z dwunastu plemion Izraela, skoro przez ostatnie 2000 lat te plemiona tak bardzo się ze sobą zmieszały? Oczywiście, jeślibyśmy mieli traktować liczbę 12000 dosłownie to ci, którzy zostaną naznaczeni niekoniecznie będą posiadać czystą linię jednego plemiona, lecz będzie ona dominująca. Bóg zna genetykę każdego. Sugeruje się również, że te 144000 to starożytni wierzący Żydzi, którzy już są w niebie, a którzy dzięki temu mogą posiadać czystą linię genetyczną. Z drugiej strony, wydaje się, że nie ma żadnego powodu, aby pieczętować tych, którzy już są w niebie. Ponownie widzimy, że jest więcej pytań niż odpowiedzi.

Sugeruje się również, że to właśnie w tym okresie między sądem szóstej i siódmej pieczęci wierzący zostaną porwani z ziemi. Uzasadnia się to w taki sposób, że w tym rozdziale Jan widzi w niebie tłumy odkupionych, którzy są tak opisani: „to są ci, którzy przychodzą z wielkiego ucisku i wyprali szaty swoje, i wybielili je we krwi Baranka” (7:14). Niemniej, w rozdziale dziewiątym będziemy czytać o wypuszczeniu szarańczy, która będzie dręczyć tylko tych, którzy nie mają pieczęci Boga na swych czołach, co wskazuje na to, że będą jeszcze wtedy ludzie posiadający znak Boży. Z drugiej strony możemy mylić się zakładając, że to, co czytamy w rozdziale dziewiątym następuje chronologicznie po wydarzeniach z rozdziału siódmego! Może być również tak, że wielkie tłumy, które widział Jan to raczej tłumy męczenników, niż „porwanych”! Ja tego nie wiem!

W każdym razie pewni możemy być tego: choć wierzący, którzy będą żyć w czasie ucisku być może nie zostaną uratowani od cierpień związanych z politycznym systemem antychrysta, to nie będą celem gniewu Bożego, który zostanie wylany na ziemię. Są tylko trzy możliwości: 1.zostaną męczennikami, 2. zostaną porwani, 3. będą chronieni. „Bóg nie przeznaczył nas na gniew” (1Tes. 5:9).

Zamiast martwić się tym, co może przynieść współczesna przyszłość, cieszmy się tym, co leży przed nami w wiecznej przyszłości. Jak powiedział anioł Janowi, Bóg „osłoni (nas) obecnością swoją” (7:15) oraz „otrze wszelką łzę” z naszych oczu (7:17). W „nadchodzących czasach” On „Okaże nadzwyczajne bogactwo łaski swojej w dobroci wobec nas w Chrystusie Jezusie” (Ef. 2:7). Chwała Bogu!

– – – – – – – – – – – – – –

Książkę D. Servanta „Pozyskujący uczniów sługa Boży” można nabyć TUTAJ

раскрутка

DS_8.12.09 Obj. 6

HeavenWordDaily

David Servant

Pomimo że ten rozdział zawiera mnóstwo tajemnic dotyczących różnych szczegółów, główne przesłanie jest jasne: powrót Chrystusa będą poprzedzały niebezpieczne czasy. Wydaje się, że znajduje się tutaj ogólny przegląd tego okresu i tego, w jaki sposób złamanie przez Jezusa każdej pieczęci, sądu Bożego, wpłynie na Ziemię.

Gdyby można zastosować aspekt chronologii do tych wydarzeń to największe nieszczęścia zaczynają wraz z przyjściem antychrysta. Symbolizuje go pierwszy z czterech „jeźdźców apokalipsy”. Zwróć uwagę na fakt, że antychryst jedzie na białym koniu, tak samo jak Jezus w czasie swego powrotu (p. 19:11-14). Tak więc przedstawia on siebie nie tylko jako „kogoś dobrego” lecz również Mesjasza. Świat zostanie przez niego zwiedziony i ostatecznie uwierzy, że jest Bogiem.

Mówi się nam, że antychryst wyruszy jako „zwycięzca, aby zwyciężać” (6:2). Jak podaje prorok Daniel, antychryst jest mężem wojny, który pojawi się jako człowiek pochodzący z konfederacji 10 narodów i podbije trzy z nich (Dn. 7:8, 20-24). Zauważ, że jego pojawienie się jest wynikiem boskiego dekretu, suwerennego sądu Bożego. Być może pamiętasz co czytaliśmy w 2 Liście do Tesaloniczan:

A wtedy objawi się ów niegodziwiec, którego Pan Jezus zabije tchnieniem ust swoich i zniweczy blaskiem przyjścia swego. (9) A ów niegodziwiec przyjdzie za sprawą szatana z wszelką mocą, wśród znaków i rzekomych cudów, (10) i wśród wszelkich podstępnych oszustw wobec tych, którzy mają zginąć, ponieważ nie przyjęli miłości prawdy, która mogła ich zbawić. (11) I dlatego zsyła Bóg na nich ostry obłęd, tak iż wierzą kłamstwu, (12) aby zostali osądzeni wszyscy, którzy nie uwierzyli prawdzie, lecz znaleźli upodobanie w nieprawości”  (2Tes. 2:8-12).

W czasie działania antychrysta świat znajdzie się w stanie wojny (co jest symbolizowane przez drugiego jeźdźca apokalipsy), czemu będzie towarzyszyć głód związany z ogromnym wzrostem cen żywności, jak też znaczne masowa śmiertelność i powszechne występowanie chorób (odpowiednio trzeci i czwarty jeździec). Widocznie jedna czwarta mieszkańców świata będzie zamieszkiwać te osądzane rejony, albo zginie z powodu tych sądów (6:8).

Pamiętajmy, że Jezus również zapowiadał, że pojawienie się fałszywych proroków, oraz to, że wojny i głód zaleją świat u kresu czasów. Ostrzegał:

Albowiem wielu przyjdzie w imieniu moim, mówiąc: Jam jest Chrystus, i wielu zwiodą. Potem usłyszycie o wojnach i wieści wojenne. … Powstanie bowiem naród przeciwko narodowi i królestwo przeciwko królestwu, i będzie głód, i mór, a miejscami trzęsienia ziemi” (Mat. 24:5-7).

Koniec czasów będzie również oznaczał męczeństwo wielu wierzących, na co wskazuje złamanie piątej pieczęci. Zauważ, że ci męczennicy skarżą się przed Bogiem: „I wołały donośnym głosem: Kiedyż, Panie święty i prawdziwy, rozpoczniesz sąd i pomścisz krew naszą na mieszkańcach ziemi?„(6:10). Powiedziano im, że muszą czekać, aż zginie jeszcze więcej męczenników. Oni nie przebaczyli swoim mordercom, ani nie mówi się im, aby przebaczyli. Jak dowiadujemy się wielokrotnie w czasie naszej podróży po Nowym Testamencie, jesteśmy zobowiązani do tego, aby kochać naszych wrogów, lecz nie znaczy to, że mamy obowiązek przebaczania im. Bóg kocha złych, lecz nie przebacza im, dopóki nie pokutują.

Przegląd wydarzeń dni ostatnich w tym rozdziale kończy się słowami Jezusa o tym, co stanie się przed Jego powrotem (Mt. 24:29-30). Będzie wielkie trzęsienie ziemi, słońce zaciemni się, księżyc zmieni kolor na czerwony a gwiazdy będą spadać z nieba (meteoryty?). Każda góra i każda wyspa zostanie przesunięta ze swego miejsca (6:14). Na ziemi zapanuje strach przed gniewem Baranka i Tego, który zasiada na tronie (6:15-16).

Gdzie będą wówczas wierzący? Albo będą chronieni na ziemi, albo bezpieczni w niebie czy to dzięki swemu męczeństwu, czy dzięki porwaniu. „Bóg nie przeznaczył nas na gniew, lecz na zbawienie przez naszego Pana Jezusa Chrystusa” (1Tes. 5:9). Chwała Bogu!

– – – – – – – – – – – – – –

Książkę D. Servanta „Pozyskujący uczniów sługa Boży” można nabyć TUTAJ

раскрутка сайта

DS_07.12.09 Obj. 5

HeavenWordDaily

David Servant

Jak już wczoraj wspomniałem, generalnie, jeśli chodzi o tym, co Jan opisuje w Księdze Objawienia, lepiej jest po prostu poddać się zdumieniu wspaniałych scen niż starać się zrozumieć wszystko, co jest w nich opisane. W dzisiejszym czytaniu Jan jest świadkiem, tego, w czym wszyscy wierzący pewnego dnia będą brali udział -uwielbieniu w niebie. Tam, Jezus jest w centrum uwagi i jest czczony za to Kim jest i co zrobił. Myślę, że nasze współczesne uwielbienie powinno podążać za tym przykładem.

Jasne jest, że część z tych rzeczy, które Jan opisuje w tym rozdziale nie powinna być traktowana literalnie, lecz symbolicznie. Mówi się nam, że dym (woń) wznosząca się z czasz trzymanych przez 24 starców i czterech żywych istot to „modlitwy świętych” (5:8). Siedem oczu na tym symbolicznym Baranku reprezentuje: „siedem Duchów Bożych, posłanych na całą ziemię” (5:6), cokolwiek by to mogło oznaczać!

Te trzy symbole zawarte w piątym rozdziale zmuszają mnie do zastanawiania się nad tym, co jeszcze może być tutaj symboliczne i nie dać się wyjaśnić. Nie mając lepszej wiedzy, zazwyczaj traktuję wszystko pozostałe z tego rozdziału literalnie w tym zapieczętowany siedmioma pieczęciami zwój. Ta święta księga widocznie zawiera zakreślone wcześniej Boże plany przyszłych wydarzeń związanych z prześladowaniami, zdarzeń, których będziemy czytać dalej, a które będą uruchamiane po otwarciu poszczególnych pieczęci w następnych kilku rozdziałach.

Pozostaje tajemnicą dlaczego te wydarzenia zostały zapisane na zapieczętowanym zwoju i dlaczego tylko ktoś tak godny jak Chrystus może złamać pieczęcie. Być może sam zwój jest również symboliczny. Nawet jeśli nie mamy nic innego to powinniśmy być pod wielkim wrażeniem tego, że w całym wszechświecie nie ma nikogo takiego jak Jezus, i że przyszłe przeznaczenie świata jest w Jego rękach.

Pomimo że z pewnością istnieje jakaś chronologia wydarzeń w tej księdze, nie zawsze jest to spójne, co jeszcze dodaje tajemniczości. Na przykład kulminacja uwielbienia z tego rozdziału obejmuje wszelkie stworzeni, nie tylko niebo i piekło, lecz również ziemię; wszystko uwielbia Jezusa (5:11-13). Nie wydaje się prawdopodobne, aby takie wydarzenie mogło mieć miejsce kiedykolwiek przed wielkim uciskiem czy w trakcie jego trwania, czy przed drugim przyjściem Jezusa. Wygląda to tak, jakby owa scena niebiańskiego uwielbienia Jezusa pokazana przed uciskiem, dotyczyła czasu po ucisku. Skoro tak jest to zawsze dobrze jest uważać, zanim zacznie się zaznaczać na osi czasu jakiekolwiek zdarzenia zapisane w tej księdze.

Może pamiętasz, że Bóg obiecał Abrahamowi przez Jego nasienie „wszystkie rodziny ziemi będą błogosławione” (Rdz. 12:3). Według Pawła my Abrahamowym nasieniem, które przyniosło błogosławieństwa całej ziemi był Chrystus (Gal.3:16), ten, który powiedział nam, abyśmy czynili Jego uczniami wszystkie narody, a bardziej dosłownie, wszystkie etniczne rodziny świata (Mat. 28:19) i ten, który umarł za grzechy wszystkich (1Jn 2:2). Dziś dowiadujemy się, że starożytna Boża obietnica dana Abrahamowi wypełni się, ponieważ ludzie „z każdego plemienia i języka, i ludu, i narodu” będą pośród tych, którzy będą rządzić ziemią, zostali nabyci krwią Chrystusa (5:9-10). Ci, którzy badają te sprawy twierdzą, że obecnie ciągle nadal są tysiące etnicznych grup, które nie są uczniami Chrystusa. Tak więc, ciągle jeszcze jest praca do wykonania i żniwo nadal czeka na zebranie przez tych, którzy spojrzą na owe pola.

Po przeczytaniu tego rozdziału zostałem kiedyś zainspirowany do tego, aby napisać pieśń. Miała tytuł „Godzien jest Baranek„. Jeśli masz kilka minut, możesz posłuchać jej tutaj. Proszę wybaczcie słabą wokalną stronę tego nagrania i módlcie się, aby nagrał ją kiedyś Brooklyn Tabernacle Choir!

– – – – – – – – – – – – – –

Książkę D. Servanta „Pozyskujący uczniów sługa Boży” można nabyć TUTAJ

продвижение

DS_04.12.09 Obj. 4

HeavenWordDaily

Servant David

Ten rozdział zaczyna trzecią z trzech naturalnych części Księgi Objawienia -miejsce od którego Jan zaczyna zapis tego, co „ma się stać potem” (por. 4:1 z 1:19). Apostoł został przeniesiony do nieba, aby zobaczyć scenę wokół Bożego tronu. Jeśli ten rozdział nie wzbudzi w was bojaźni Bożej, to nic tego nie zrobi.

Na podstawie tej księgi powstało więcej teorii i spekulacji niż w oparciu o jakąkolwiek inną. W tym rozdziale, na przykład, niektórzy znajdują poparcie dla idei, jakoby kościół miał zostać porwany przed ogólnoświatowym uciskiem, tylko dlatego, że Jan usłyszał dźwięk trąby, zanim został przeniesiony do nieba, a Pismo mówi, że kościół będzie porwany przy „ostatniej trąbie” (1Kor. 15:52)! A ponieważ Jan znalazł się w niebie przed zobaczenie w wizji nieszczęść na ziemi, jest to stawiane jako dowód na to, że kościół będzie w niebie przed uciskiem. Prawda jest zaś taka, że jedyne czego dowodzi fakt, że Jan usłyszał głos trąby i został uniesiony do nieba zanim otrzymał wizje ucisku na ziemi to, to że usłyszał głos trąby, został przeniesiony do nieba, po czym miał wizję ucisku na ziemi.

Niektórzy wskazują na to, że choć kościół jest wspominany wielokrotnie w pierwszych trzech rozdziałach tej Księgi, nie ma o nim mowy aż do 22 rozdziału, dowodząc przypuszczalnie, że kościół znajduje się w niebie w czasie ucisku. Prawda jest taka, że wierzący są wymieniani w Objawieniu jako obecni na ziemi w czasie jej ucisku (6:1; 7:3-17; 9:4; 11:3-7; 12:14-17), a jeśli są tam wierzący, to jest tam również i kościół, nawet jeśli Jan nie używa słowa „kościół”, aby ich opisać. Pewne jest to, że wierzący ciągle doświadczają męczeństwa w czasie ucisku, a zatem zostaną przeniesieni z ziemi do nieba z powodu swej śmierci.

Jan zrobił, co tylko mógł najlepszego, aby opisać scenę wokół tronu Bożego, widok, który jest niemal nie do opisania z ziemskiego punktu widzenia. Możesz sobie wyobrazić prymitywnego mężczyznę z Borneo odwiedzającego Nowy York a następnie starającego się po powrocie opowiedzieć przyjaciołom to, co widział? Jan miał dokładnie taki problem.

Ciekawe jest to, że cztery żywe istoty, które widział Jan – każda miała po sześć skrzydeł i pełno oczu – były bardzo podobne do cherubów o czterech skrzydłach oglądanych przez Ezechiela (Ez. 1, 10) oraz do serafinów o sześciu skrzydłach, które widział Izajasz (Iz. 6). Jan napisał o tych istotach:

Postać pierwsza podobna była do lwa, postać druga podobna była do cielca, postać trzecia miała twarz jakby człowieczą, a postać czwarta podobna była do orła w locie” (4:7).

Opis zostawiony przez Ezechiela jest podobny:

Ich oblicza wyglądały u wszystkich czterech z przodu jak twarz ludzka, z prawej strony jak twarz lwa, z lewej strony jak twarz wołu, a z tyłu jak twarz orła” (Ez. 1:10).

Wyobraź sobie to jeśli potrafisz!

Zarówno Jan jak i Ezechiel wspominają o tęczny nad tronem Bożym (Ez. 1:28; Obj. 4:4).

Jan widział również „siedem ognistych pochodni płonących przed tronem; jest to siedem duchów Bożych” (4:5). Niewątpliwie jest to tajemnica. Niektórzy komentatorzy sugerują, że te siedem ogni reprezentuje siedmioraką naturę Ducha Świętego, opisaną przez Izajasz a tak (Iz 11:2,3):

I spocznie na nim Duch Pana; Duch mądrości i rozumu, Duch rady i mocy, Duch poznania i bojaźni Pana. I będzie miał upodobanie w bojaźni Pana„. Powtórzę tylko, że tego rodzaju spekulacje nie przekonują mnie.

Zamiast starać się pojąć każdą tajemnicę tego rozdziału (i innych z Księgi Objawienia), lepiej będzie gdy pozwolimy, aby to, co czytamy, napełniło nas respektem i zdumieniem. Oby inspirowało nas to do uwielbienia naszego cudownego Boga, którego pewnego dnia będziemy mogli zobaczyć w niebie, tak jak zobaczył Go Jan, i przed którym uklęknąć przed Nim!

– – – – – – – – – – – – – –

Książkę D. Servanta „Pozyskujący uczniów sługa Boży” można nabyć TUTAJ

сео компании

Uchwyć się mocno Królestwa

Logo_McGatlin

Ron McGatlin

W miarę jak religijne klapki spadają a wielu po raz pierwszy zaczyna dostrzegać wyraźnie królestwo Boże, na całym świecie otwierają się duchowe oczy. Świeża fala czystej Bożej miłości uwalnia przebaczenie, czystość i prawdziwą świętość, pochłaniając religijne zmagania i debaty, i otwierając drzwi czystej mądrości z góry, oświecającej nasze dusze i kierująca naszymi wewnętrznymi życiowymi motywacjami.

Otwierają się oczy na to, że królestwo niebios jest u drzwi, właśnie tutaj obok nas, oczekując na to, że sięgniemy po nie i mocno uchwycimy. Wszelkie atrybuty Chrystusa i Boga Ojca oczekiwały na nasze reakcję, na to, abyśmy jeszcze w tym życiu sięgnęli po pełnię miejsca przygotowanego dla nas przez naszego Pana, Zbawiciela i Króla Chrystusa Jezusa.

Jn 14:3: „A jeśli pójdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę znowu i wezmę was do siebie, abyście, gdzie Ja jestem, i wy byli. I dokąd Ja idę, wiecie, i drogę znacie„.

Życie w królestwie Bożym/niebie teraz i na zawsze jest prawnym dziedzictwem synów Bożych, oczyszczonej świętej Oblubienicy Chrystusa. Niemniej, to królestwo, które się przybliżyło nie jest dostępne dla tych, którzy go nie uchwycą. Królestwo u drzwi jest faktycznie u drzwi tylko wtedy, gdy sięgniemy i chwycimy je z całego serca. Nie sięgniemy i nie uchwycimy tego, czego nie widzimy bądź jeśli nie wierzymy, że jest to w naszym zasięgu.

Duchowe klapki na oczach

Wierzę, że Jezus mówił z miłością, gdy zdecydowanie zwrócił się do religijnych liderów pierwszego wieku, jako do „ślepych przewodników” (Mt. 23:16-24). Ci liderzy znali pisma Starego Testamentu i byli ogromnie oddani studiowaniu go oraz tworzeniu co najmniej pozorów posłuszeństwa dla spisanego słowa, a jednak, byli duchowo ślepi na Króla i Jego Królestwo, które przybliżyło się do nich. Faryzeusze byli na samym szczycie religijnego porządku żydowskiej religii tamtych czasów, a jednak większość z nich był ślepa na potencjał królestwa Bożego w Mesjaszu, kiedy do nich przyszedł. Wydaje się, że byli tak pochłonięci swoimi religijnymi studiami nad szczegółami i precyzyjną religijną działalnością zgodną z tradycjami, że nie byli w stanie zobaczyć większego obrazu Króla i Jego Królestwa pojawiającego się na świecie tuż przed ich oczyma.

Wielu religijnych przywódców współczesnych kościelnych systemów i wielu teologów przeżywa dziś ten sam dylemat. Ci obecni liderzy są równie oddani Biblii zarówno Staremu jak i Nowemu Testamentowi. Mogą również bardzo silnie wierzyć w tradycyjny religijny system kościelnej działalności, tradycji i rytuałów. Osobiście jestem przekonany, że bardzo silnie wierzą w osobiste zbawienie przez krzyż i rozlaną krew Jezusa oraz w Dary Ducha Świętego, wraz z innymi solidnym doktrynami. Mogą jednak mieć założone na oczy klapki i nie widzieć tego, że Chrystus Jezus stoi przed nimi dziś w Swym „Ciele”, manifestując życie królestwa Bożego dziś, w tym życiu. Może dobrze pojmują Jezusa jako Zbawiciela udzielającego odkupienia i pewności nieba; mogą oczekiwać Jego cielesnego powrotu, a jednak być ślepi na królestwo Boże w Chrystusie Jezusie teraz w tym życiu, przez Ducha Świętego.

Niektóre z tradycyjnych religijnych przekonań dotyczących królestwa, czym ono jest i kiedy są obecnie uznawane za niepełne bądź fałszywe doktryny, stworzone przez umysły ludzi intelektualnie interpretujących Biblię, bez objawienia Ducha. Przeciwnik poprzez religijne systemy kościoła założył na umysłach ludzi klapki, próbując uniemożliwić im przyjęcie słowa o życiu godnym królestwa Bożego w tym życiu (Mt. 23:16).

Wynik jest taki, że głoszona jest obecnie powszechnie z kazalnic fałszywa lub bardzo rozwodniona i religijna wersja Królestwa. Czasami fałszywe poglądy na królestwo są głoszone z mieszanymi motywacjami a czasami robią mający dobre intencje, szczerzy kaznodzieje. Niemniej, w każdym przypadku głoszone jest zaślepienie na prawdziwą rzeczywistość potencjału życia królestwem, co jest dostępne teraz, w tym życiu, skoro Chrystus Jezus żyje przez Ducha Świętego w świątyni Jego ludu na ziemi.

Boże miłość panuje w Królestwie

Miłość jest najbardziej istotną cechą charakterystyczną królestwa Bożego i najpotężniejszym narzędziem rozbijania religijnych murów i niszczenia klapek. Pierwszym i największym dowodem na chrzest w Duchu Świętym jest miłość. Królestwo Boże to sprawiedliwość, pokój i radość w Duchu Świętym. Sprawiedliwość, pokój i radość wypływają z miłości przez Ducha Świętego.

Miłość, Boża miłość, łączy razem królestwo i sprawia, że wszystko funkcjonuje w doskonałym porządku. Nie ma większego prawa, zasady, koncepcji czy siły w tym królestwie niż miłość. Wszelkie inne zasady, reguły i koncepcje funkcjonują przez miłość. Wiara jest drugą w kolejności zasadą czy siłą i działa prawidłowo wyłącznie przez miłość (Gal 5:6). W królestwie wiara, mądrość i moc działają przez miłość. Miłość jest najsilniejszą siłą motywacyjną znaną człowiekowi. Strach też jest silnym środkiem motywującym, lecz miłość usuwa strach (1Jn 4:18).

Ludzie religijni i świeccy boją się tego, że królestwo Boże w człowieku siłą przejmie kontrolę nad ich niezależnym, egoistycznym systemem życia. Postrzegają królestwo Boże w ludziach jako potencjalne militarne zagrożenie dla ich stylu życia. Większość, o ile nie wszyscy, nie ma najmniejszego pojęcia o tym, że są prowadzeni przez księstwo złych duchów, rozpalających ich emocje, tak aby gwałtownie atakowali ludzi królestwa Bożego. Nie mają pojęcia o miłości i błogosławionym życiu, które mogliby prowadzić w królestwie Bożym.

Duchy ciemności gromadzą się blisko choć poza manifestującym się królestwem Bożym, atakując tych, którzy starają się wejść. Dzieje się to w ten sposób, że duchy ciemności rozpalają przeciwko nim religijnych i świeckich ludzi, równocześnie szukając wszelkich możliwych słabości, aby wykorzystać i zniszczyć tych, którzy chcą prowadzić życie godne Królestwa Bożego. Ten przeciwnik wie, że zawsze i wszędzie, gdzie rządzi królestwo Boże z niebios, nie ma miejsca na jego panowanie i brudną robotę. Tak więc, skupia swoje najbardziej przebiegłe i zjadliwe wysiłki na działaniu przeciwko starającym się żyć według zasad królestwa Bogżego.

Mt 23:13: „Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy, że zamykacie Królestwo Niebios przed ludźmi, albowiem sami nie wchodzicie ani nie pozwalacie wejść tym, którzy wchodzą„.

Mat 11:12: „A od dni Jana Chrzciciela aż dotąd Królestwo Niebios doznaje gwałtu i gwałtownicy je porywają„.

Zawsze i wszędzie, gdziekolwiek doskonała miłość Boża rządzi, przeciwnik będzie uciekał. Obecność czystej, świętej miłości Bożej jest najskuteczniejszą siła uwalniającą i uzdrawiającą dręczonych ludzi. Miłość jest źródłem mocy, która łamie religijne i demoniczne warownie, uniemożliwiające ludziom Bożym uchwycenie życia według królestwa Bożego teraz. Żyjąc według królestwa Bożego mamy całkowitą władzę nad tym przeciwnikiem. Jedyną licencją jaką przeciwnik otrzymał jest ta, którą została mu dana przez ludzkość a jedyną mocą, którą posiada jest podstępne zwiedzenie.

W miarę jak duchowe oczy otwierają się na światło królestwa Bożego u drzwi, ciemność ucieka, a pełna chwały jasność Króla królów napełnia serca i życia sprawiedliwością, pokojem i radością w Duchu Świętym.

Rzm 14:17: „Albowiem Królestwo Boże, to nie pokarm i napój, lecz sprawiedliwość i pokój, i radość w Duchu Świętym„.

Dążcie do miłości.

Ona nigdy nie zawodzi,

a królestwo Jego trwa na wieki.

Ron McGatlin

basileia @ earthlink.netпродвижение сайта

DS_03.12.09 Obj. 3

HeavenWordDaily

David Servant

Dlaczego Jezus zwrócił się do siedmiu specyficznych kościołów w Azji, choć było setki innych w tym czasie w starożytnym świecie? Są takie spekulacje, że te siedem kościołów to siedem kolejnych epok historii kościoła, i że obecnie żyjemy w okresie „laodycejskim” czy „kościoła letniego”. Jest to oczywiście czysta spekulacja, a prawda jest taka, że zawsze były letnie kościoły od czasów Jana, jak i zawsze były kościoły rozpalone. Myślę, że jest oczywiste, że co najmniej sześć spośród tych siedmiu kościołów, do których zwrócił się Jezus w dwóch rozdziała, znajdowało się w poważnym duchowym zagrożeniu i wymagało ostrzeżenia.

Większość wyznających chrześcijaństwo w Sardes, oprócz nielicznej resztki, znajdowało się w poważnych duchowych problemach. Jezus opisał większość z nich jako martwych, czyniących niedoskonałe uczynki, niegotowych na Jego powrót, niegodnych, ludzi potrzebujących pokuty i noszących nie białe, lecz skalane szaty. Groziło im wymazanie ich imion z księgi żywota i odrzucenie przez Jezusa przed Ojcem i aniołami (3:1-5). Ciągle jednak była nadziej – jeśli będą pokutować. Zwycięzcy, i tylko zwycięzcy, mają pewność zbawienia (3:5).

Przypadkowo, czyż nie jest zdumiewające, że ktokolwiek może trzymać się teorii raz-zbawiony-na-zawsze-zbawiony w świetle wersów takich jak 3:5? Jeśli Jezus obiecuje nie wymazać imion zwycięzców z księgi żywota, to istnieje możliwość wymazania imion tych, którzy nie zwyciężą. Znaczy to, że ludzie, których imiona są obecnie w tej księdze nie mają gwarancji, że ich imiona znajdą się tam, gdy staną przed Chrystusem, muszą zwyciężyć. Mówi się nam pod koniec Księgi Objawienia, że ci, których imiona nie zostaną znalezione w Księdze Żywota zostaną wrzuceni do jeziora ognistego (20:15).

Zwróć uwagę na to, że w rozdziałach 2 i 3 Jezus używa słowa uczynki 17 razy. Do pięciu kościołów mówi: „Znam uczynki twoje” (2:2, 19; 3:1, 8, 15). Bóg zna nasze uczynki równie dobrze i nie powinniśmy usprawiedliwiać złych uczynków wymówką: „Bóg zna moje serce”. Nasze uczynki pokazują, co rzeczywiście jest w sercu i Bóg obiecuje oddać każdemu zgodnie z jego uczynkami, a nie zgodnie z tym, jakie jest jego serce.

Tylko w jednym spośród siedmiu kościołów Jezus nie znalazł żadnej winy i był to kościół w Filadelfii (3:11). Jednak i tak pobudza ich, aby „trwali mocno” w tym, co już mają, aby nie stracili swojej korony (3:11).

Czy wypełniła się obietnica Jezusa, że Żydzi z „synagogi szatana” (3:9) przyszli i skłonili się u stóp wierzących z Filadelfii? Podejrzewam, że jest to obietnica, która ma się wypełnić po życiu. Czy możesz sobie wyobrazić sobie uwolnienie choćby tylko na chwilę z piekła po to, aby pokłonić się do stóp tych, których prześladowali kiedyś?

Letni Laodycejczycy byli całkowicie zaślepieni na własny stan duchowy. Z punktu widzenia Jezusa byli całkowitym przeciwieństwem tego, co o sobie myśleli. Uważali, że są bogaci – i prawdopodobnie byli bogaci materialnie – lecz Pan uważał ich za „pożałowania godni, nędzarze i biedacy, ślepi i nadzy„. Zalecił im więc pokutę i wydanie ich bogactw, aby zakupili sobie od Niego złoto, które zostało oczyszczone w ogniu. Myślę, że polecał im złożenie swych bogactw w niebie, a nie na ziemi. Polecił im również, aby wykorzystali swoje bogactwa w taki sposób, aby stali się święci i duchowo wrażliwi. Bogactwo może być wspaniałe, jeśli jest wykorzystane na to, co przynosi Bogu chwałę, lecz źle wykorzystane może stać się straszliwym pułapką. Niech się wszyscy kupujący strzegą!

Bardzo dobrze znany obraz Jezusa pukającego do drzwi pięknie ilustruje Obj. 3:20. Artysta nie umieścił klamki na drzwiach po stronie Chrystusa, te drzwi mogą być otwarte wyłącznie od wewnątrz. Przypuszczam, że gdyby artysta był kalwinistą to namalowałby jak Jezus wyłamuje drzwi młotem, ilustrując w ten sposób „nieodpartą łaskę”. (Nie mogłem się oprzeć!)

– – – – – – – – – – – – – –

Książkę D. Servanta „Pozyskujący uczniów sługa Boży” można nabyć TUTAJ

раскрутка

Wznieś się

Logo_McGatlin

Wznieś się

Ron McGatlin

Bóg wzywa Swój lud, aby wzniósł się na wyższy poziom życia i służby królestwa – życia i chodzenia, które jest bardziej dostrojone do Ducha i bardziej od Niego zależne. Może to być życie znacznie bardziej proste, ale za to o większym wpływie i wartości. Dla niektórych może to oznaczać podjęcie nowych lub straconych szat służby z większą mocą i skutkiem w doskonałym pokoju. Wzniesienie się na wyższy poziom chodzenia w Duchu spowoduje zwiększenie wiary i odpocznienia nawet w czasach wstrząsów i burz.

Pewne sprawy szybko dobiegają do końca.

Na świecie dokonują się ogólne zmiany, ale jestem pod wrażeniem tego, że dla wielu ludzi Bożych nadchodzi koniec pewnych osobistych działań. Prawdopodobnie do końca roku 2009 wiele z tych kończących się rzeczy będzie widoczne. Niektóre z nich zostały dobrze wykorzystane w swoim czasie, lecz nie będą już najlepsze dla nas czy dla królestwa w nadchodzącym czasie.

Dla niektórych, gdy coś będzie się kończyć w ich życiu, będzie to jak śmierć. Smutek jest powszechny i naturalny, lecz może być niszczący, jeśli człowiek stale ogląda się wstecz, zamiast skupić się na tym, co z przodu. Gdy dla dzieci Bożych przemija pewien okres to przychodzi czas na coś jeszcze większego, nowe początki przychodzą, gdy to co stare zakończy się.

Wzniesienie się na nowe miejsce duchowego życia i służby nie będzie możliwe jeśli będziemy dalej zaangażowani w tym, co się dla nas kończy. Te sprawy mogą całkowicie lub częściowo kończyć swoje funkcjonowanie czy istnienie. Może być tak, że tylko nasz udział w nich kończy się i pojawią się inni, aby zająć nasze stare miejsce i kontynuować pewne poprzednie funkcje, niemniej, gdy nowi ludzi staną i wezmą je na siebie, będzie to już coś zupełnie innego. W innych przypadkach może następować całkowite zakończenie pewnych rzeczy, ponieważ ich funkcjonowanie nie będzie potrzebne w okresie nowego nacisku na Królestwo.

Duchowe wzniesienie się, aby wykorzystać potencjał królestwa i wyzwania nowego okresu musi zstąpić do naszego ducha z góry. Duch zmartwychwstania – Duch wzbudzonego z martwych Chrystusa jest ożywieniem, przebudzeniem i znacznie więcej; jest to takie życie, które Bóg dla każdego z nas zaplanował w wiecznej przeszłości. Aby podnieść nas ku naszemu przeznaczeniu królów i kapłanów rządzących z Chrystusem w życiu (Obj. 1:5-6), konieczne jest uzdolnienie udzielone przez Chrystusa, .

Obj. 5:10: i uczyniłeś z nich dla Boga naszego ród królewski i kapłanów, i będą królować na ziemi.

To, co dzieje się obecnie to kolejny krok w stronę wypełnienia się ostatecznego celu Bożego dla Jego ludzi na Planecie Ziemi.  Jest to duchowa podróż ku niebiańskiej rzeczywistości, która wpłynie na ziemię i zmienią, zmieni naturalne rzeczywistości. Ostatecznym, kulminacyjnym punktem tej podróży jest Królestwo Boże na ziemi, jak to jest w niebie.

W duchowej wizji widzę tych, którzy wstąpili na górę Pana z czystymi rękami i czystymi sercami, stojących na wysokich miejscach, podnoszących ramiona ku niebu i przyjmujących fale niebiańskiej mocy, jakby uderzenie pioruna z wyraźnym dźwiękiem grzmotu wszechpotężnego głosu Boga, mówiącego z mądrością i mocą przewyższającą zrozumienie, objawiającego tajemnice wiecznych niebios (Ps. 24:1-5) (Wyj. 20:18).

Dz.1:8: „ale weźmiecie moc Ducha Świętego, kiedy zstąpi na was, i będziecie mi świadkami w Jerozolimie i w całej Judei, i w Samarii, i aż po krańce ziemi„.

Bóg wleje wprost ze Swego potężnego, wiecznego, niebiańskiego magazynu płynny ogień Swej miłości do zbiorników naszego życia i skąd się przelewało. Świat zatrzęsie się od mocy Jego słowa. Ufortyfikowane góry bezbożnych mocy będą topić się jak wosk na głos synów Bożych. Gdy płynny ogień Bożej miłości zostanie na nich wylany przez słowo Boże (Rzm. 5:5; Ps. 46) tłumy upadną na swoje twarze,.

Mich 1:4: „I rozpływają się pod nim góry, jak wosk od ognia, a doliny rozdzielają się, jak wody spływające ze stromych zboczy„.

Tłumy oczekujących aniołów będą zbierać żniwo i oczyszczać ziemię z wszelkiego zła i skażenia. Oczekiwana rzeczywistość chwały Bożej pokryje cała ziemię, a ci, którzy pozostaną, będą przemienieni w okamgnieniu i wszyscy święci w chwale wezmą udział w cudownym królestwie Bożym na ziemi, jak to jest w niebie (1Kor. 15:51-52).

Mat 13:41: „Syn Człowieczy pośle swoich aniołów i zbiorą z Królestwa jego wszystkie zgorszenia, i tych, którzy popełniają nieprawość, i wrzucą ich do pieca ognistego; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów. (43) Wtedy sprawiedliwi zajaśnieją jak słońce w Królestwie Ojca swego. Kto ma uszy, niechaj słucha!”

Będą Boży ludzie, którzy będą panować i rządzić z Chrystusem na ziemi.

Wezwaniem Pana dla tego pokolenia jest, aby byli zwiastunami i pionierami, ludźmi którzy zrobią następny krok ku temu, co widać w Duchu i co będzie się manifestować w naturze. Bóg nie czyni niczego na ziemi, jeśli tego pierwej nie objawi Swoim prorokom (Am 3:7). Pan nie czyni również żadnej większej zmiany jeśli nie pośle Swych apostołów, jako mądrych budowniczych (1Kro. 3:10). Bardzo ważne jest, abyśmy słuchali Ducha Chrystusa Jezusa i byli przez niego oświeceni, jak też przyjmowali od tych, których posyła, w szczególności jako grupy starszych. Każdy 'widzący’ czy lider ma swoją część, lecz pełna prawda pojawi się jak zbiorowo objawiona prawda Boża przez połączonych apostołów i proroczych starszych (liderów).

Nie podążaj za jakimś szczególnym apostołem czy prorokiem. Idź za Duchem prawdy pochodzącym od Jezusa Chrystusa, który przepływa od zbiorowego głosu 'posłanych Bożych’, głosem wielu wód płynących z grzmotem Bożej mocy jako jeden strumień z nieba.

Obj. 14:2: „I usłyszałem głos z nieba jakby szum wielu wód i jakby łoskot potężnego grzmotu; a głos, który usłyszałem, brzmiał jak dźwięki harfiarzy, grających na swoich harfach„.

Być może jedną z tych rzeczy, które dobiegają końca jest błąd gonitwy za prorokiem czy apostołem. Nie ma tutaj wyjątków: pójście za obdarowanym liderem zawsze doprowadzi do zaburzenia i braku równowagi, co najprawdopodobniej spowoduje błąd. Nie jesteśmy Pawłowi czy Apollosowi, lecz jesteśmy z Chrystusa Jezusa (1Kor. 3:3-11).

Przezorność wymaga tego, aby wtedy, gdy pojawi się objawienie czy to bezpośrednio od Ducha, czy przez tych, których On posyła, szukać wewnętrznego potwierdzenia Ducha, które może być znalezione również w spisanym słowie. Głęboko ukryte Boże rzeczy można duchowo rozsądzać (1Kor. 2:10-14). Słuchaj głosu Bożego a nie głosu ludzkiego; niczego innego, jak tylko jednego pośrednika między Bogiem a ludźmi, Jezusa Chrystusa (1Tym 2:5).

Ogromnie ważne jest, aby połączyć się z innymi teraz w tym okresie, gdy liczne głosy wypowiadające znane sobie fragmenty prawdy stają się jednym głosem, harmonizują wielu dźwiękami we wspólnej melodii. Samotny głos jest pieśnią graną tylko jednym głosem. Był czas głosu wołającego na pustyni, lecz gdy przyszedł Chrystus ten samotny głos ogłosił swój własny koniec: „On musi wzrastać, mnie musi ubywać” (Jn 3:30).

Prawdziwi kaznodzieje pustyni ogłaszają dziś swój własny zgon, wskazując na zbiorowe Ciało Chrystusa zmierzające ku większym dziełom, których celem jest aby Jego królestwo zostało ustanowione na ziemi, jak jest w niebie.

Bracia i Siostry: tu nie chodzi o kompromis; tu jest mowa o zlaniu się wielu wód w jeden strumień Chrystusa Jezusa i Jego królestwa na ziemi, jak jest w niebie. Chodzi tutaj o huczące wodospady królewskiej prawdy i rzeczywistości zlewające się z Bożym grzmotem z niebios. Drżyjcie i płaczcie wszyscy, którzy trzymacie się swoich religijnych strumyków, jako wyłącznego i elitarnego dzieła Bożego. Jesteśmy tylko częścią i w najlepszym razie jako sami jesteśmy niekompletni i kalecy. Subtelna religijna pycha kończy się i nie przetrwa Bożego grzmotu z nieba.

Połączcie się ze sobą nawzajem przez Ducha.

Na rzecz Boga, ludzi i królestwa Bożego zadzwoń do kogoś, spotkaj się z innymi, spójrz im w twarz i połącz się w Duchu. Wyrzeknij się swego błędu ekskluzywności, jednoosobowego przywództwa, wyrąb kanał, który połączy twój strumień z innym w wielką rzekę jednego Króla w jedynym królestwie niebios. W dniu jednego królestwa niebios zstępującego na ziemię, każdy samotny strumień wyłączności jest błędem.

Aby tęcza była wyraźna konieczne jest połączenie wszystkich kolorów, jeśli któregoś brakuje, światło nie jest klarowne i pełne. Właściwie połączone kolory powodują, że nie widać oddzielnych kolorów, a wyłącznie wyraźne światło Boże, choć wszystkie kolory są obecne w tym świetle i będą odbijane przez każdy przedmiot, który nie jest przezroczysty. Jasne światło będzie odzwierciedlać kolor przedmiotu. Czyste, jasne światło będzie rozeznawać wszystko, a w pełnym, jasnym Bożym świetle w ogóle nie będzie ciemności. Pełne światło rozprasza ciemność i nic, co zanieczyszcza, nie dostanie się tam. (See chapter two of “Overcoming Life On A Small Planet” for more on the light of God.)

Dążcie do miłości.

Ona nigdy nie zawodzi

a Jego królestwo trwa na wieki.

Ron McGatlin

www.openheaven.com

basileia@earthlink.net

пиар сайта бесплатно