Niech Twoja wola się spełni
Greg Laurie
„Odszedł jeszcze trochę i upadł na twarz, modląc się: „Ojcze mój, jeśli to możliwe, oddal ode mnie ten kielich cierpienia. Chcę jednak, aby Twoja wola się spełniła, a nie moja”” (Mt 26:39).
Tuż przed aresztowaniem, procesem i ukrzyżowaniem, Jezus udał się do Ogrodu Getsemani, aby się modlić. Postanowił spędzić pozostały Mu czas na rozmowie z Ojcem. Ta rozmowa, zapisana w Ewangeliach, różni się od wszystkich innych w Piśmie Świętym.
Po pierwsze, chodzi o to, o co Jezus prosił Boga. „Ojcze mój, jeśli to możliwe, niech odejdzie ode mnie ten kielich cierpienia” (Mt 26,39). W istocie prosił swojego Ojca Niebieskiego, czy istnieje inny sposób na dokonanie dzieła zbawienia. Jego prośba wskazuje na ogrom cierpienia związanego z ofiarą Jezusa. Jezus wiedział, co go czeka: fizyczne, emocjonalne i duchowe cierpienie przekraczające wszelkie granice. I chciał się upewnić, że jest to absolutnie konieczne.
Mając to na uwadze, musimy jednak zrozumieć, że pierwszej części modlitwy Jezusa nie można oddzielić od drugiej. Rzeczywistość jest taka, że Bóg odmówił prośbie swojego Syna, ponieważ nie było innego sposobu na dokonanie dzieła zbawienia. Wymagana była doskonała ofiara.
Gdyby modlitwa Jezusa sprowadzała się do tego, by Bóg oddalił od Niego kielich cierpienia, wydarzenia, które nastąpiły później, zostałyby przedstawione w innym świetle. Jezus niechętnie uczestniczyłby w ukrzyżowaniu, uwięziony przez Bożą odmowę zwolnienia Go z obowiązku złożenia ofiary.
Continue reading