Category Archives: Temat

Tematyka artykułów

Codzienne rozważania_04.06.2015

Hurynowicz_rozwazania
Dn 12:2.
A WIELU Z TYCH, KTÓRZY ŚPIĄ W PROCHU ZIEMI, OBUDZĄ SIĘ, JEDNI DO ŻYWOTA WIECZNEGO, A DRUDZY NA HAŃBĘ I WIECZNE POTĘPIENIE.

Jan w Ks. Objawienia w rozdz. 20 wersetach 11-13 pisze: „I widziałem wielki, biały tron i tego, który na nim siedzi, przed którego obliczem pierzchła ziemia i niebo, i miejsca dla nich nie było. I widziałem umarłych, wielkich i małych, stojących przed tronem; i księgi zostały otwarte; również inna księga, księga żywota została otwarta; i osądzeni zostali umarli na podstawie tego, co zgodnie z ich uczynkami było napisane w księgach. I wydało morze umarłych, którzy w nim się znajdowali, również śmierć i piekło wydały umarłych, którzy w nich się znajdowali i byli osądzeni, każdy według uczynków swoich„. Kiedyś wszyscy ludzie, bez wyjątku będą musieli stanąć przed Jezusem Chrystusem w zmartwychwstałym ciele. Ciało niewierzących (bo i tacy z martwych wstaną) będzie odpowiadało ich istocie wewnętrznej. Pismo Święte poucza nas, że ciało wierzącego będzie odzwierciedlało chwałę, radość oraz pokój mieszkający w duszy ich posiadaczy, zaś zmartwychwstałe ciało ludzi niewierzących będzie ciałem hańby, przeznaczonym na wieczną mękę. Prorok Daniel powiada, że niektórzy powstaną na pohańbienie i wzgardę wieczną. Tak samo pisze Izajasz: „Gdy wyjdą, będą oglądać trupy ludzi, którzy odstąpili ode mnie; bo robak ich nie zginie, a ogień ich nie zgaśnie i będą obrzydliwością dla wszelkiego ciała” (Iz 66:24).

Pozdrawiam i życzę radosnego i ciepłego dnia.

Codzienne rozważania_02.06.2015

Hurynowicz_rozwazania
Dz. Ap. 8:5.
A FILIP DOTARŁ DO SAMARII I GŁOSIŁ IM CHRYSTUSA.

Dzieje Apostolskie opisują sytuacje, w których Filip był użyteczny dla Boga. Był użyteczny w służbie: w 6 rozdz. Dz. Ap. spotykamy Filipa w sytuacji zaistniałego problemu w Jerozolimie. Dla wielu z nas problemy zborowe są wymówką, aby odsunąć się od aktywności. Filip zaś uczynił siebie użytecznym dla Pana i braci. Dlatego Bóg mógł go użyć razem z innymi by rozwiązać ten problem. „A Słowo Boże rosło i poczet uczniów w Jerozolimie bardzo się pomnażał…” (6:7).

Był użyteczny w głoszeniu: Filip miał bardzo dobrą wymówkę aby nie głosić Ewangelii. W tym czasie wzmogły się prześladowania chrześcijan powodując ich rozproszenie w różne zakątki cesarstwa rzymskiego. Jego współpracownik Szczepan został ukamienowany właśnie za głoszenie Słowa Bożego. Wydawało się, że jest to dobry moment by przyjąć postawę „spokojnego, cichego świadectwa”, lecz pomimo tego Filip poszedł do Samarii, by „głosić Chrystusa.” Był gotowy do podróży: w Samarii sprawy potoczyły się dobrze. Ludzie przyjmowali uważnie i zgodnie to co mówił Filip i było wiele radości w tym mieście. Mogłoby się wydawać, że rozsądnie było pozostać właśnie tutaj, pośród radości i błogosławieństw dla wielu. Lecz Bóg powiedział:”Udaj się na pustynię” i Filip poszedł. Nie pytał dlaczego na pustynię. Pan Bóg chciał aby Etiopczyk usłyszał Ewangelię i Filip dał się użyć w tej służbie. Czy my, chrześcijanie jesteśmy jak Filip, gotowi do służby Panu?

Pozdrawiam i życzę błogosławionego dnia.

Codzienne rozważania_31.05.2015

Hurynowicz_rozwazania

1Ptr 2:24.
ON GRZECHY NASZE SAM NA CIELE SWOIM PONIÓSŁ NA DRZEWO, ABYŚMY, OBUMARŁSZY GRZECHOM, DLA SPRAWIEDLIWOŚCI ŻYLI; JEGO SIŃCE ULECZYŁY NAS.

Z chwilą, gdy tryska z nas prawdziwa wdzięczna miłość, potrafimy dostrzec wszelkie życzenia Zbawiciela wyrażone w Jego Słowie. Nie powinno być nam trudno, aby sprawić Jemu radość i dążyć do odpowiedzi na Jego miłość całkowitym oddaniem i podporządkowaniem się Jego woli. Każdy, kto czuje, że jego serce jest zimne, że jego siły są rozproszone, kto patrzy na ludzi, a nie na Boga, kto opiera się na poglądach tego świata, na wielkich dziełach i uczuciach ludzkich i przez to nie może dojść do całkowitego pokoju, który jest mu potrzebny, pogody ducha i trwałej radości, nie przyjmie pouczenia, niech WRÓCI DO PIERWSZEJ MIŁOŚCI, NIECH WRÓCI POD KRZYŻ, JAKO WYKUPIONY I ZBAWIONY, JAKO UŁASKAWIONY I ZAWSZE POTRZEBUJĄCY UZDRAWIAJĄCEJ ŁASKI. To właśnie w tym miejscu jesteśmy w stanie odczuć świeżość źródła, które może ukoić wszelką boleść, źródła niezwyciężonej świętej krwi, która jeszcze dziś płynie z uwielbionych ran i ukazuje swoją cudowną siłę biednym i szukającym pociechy dzieciom tego świata. Dzisiaj też Jezus Chrystus ma otwarte przed nami swoje ramiona, dzisiaj też ważne są Jego słowa: „A Ja gdy będę wywyższony pociągnę wszystkich do siebie.”
Pozdrawiam i życzę błogosławionego oraz radosnego dnia.

Codzienne rozważania_30.05.2015

Hurynowicz_rozwazania

Iz 53:5.
LECZ ON ZRANIONY JEST ZA WYSTĘPKI NASZE, STARTY ZA WINY NASZE. UKARANY ZOSTAŁ DLA NASZEGO ZBAWIENIA, A JEGO RANAMI JESTEŚMY ULECZENI.

Tylko ten kto ma otwarte oczy na własną nędze duchową, może dostrzec, jak cudowny jest krzyż. Tylko ułaskawiony grzesznik może pojąć tajemnicę zbawienia, jakie dokonane zostało w wyniku wielkiego cierpienia. W kim nie płonie ta prawda, że On zraniony jest za występki nasze, starty jest za nieprawości nasze, ten z pewnością przechodzi obok krzyża chłodno a może nawet obojętnie. Jedynie Duch Święty ma moc objawić nam Jezusa jako Baranka Bożego, który z miłości do nas wziął na siebie nasze przewinienia. Objawienie to nie powinno być czymś, co zdarzyło się raz w przeszłości, kiedy to strudzeni i obciążeni spieszyliśmy do krzyża i tam znaleźliśmy przebaczenie i pokój, życie i błogość, lecz działanie tego objawienia – wspaniałość cierpień Jezusa za nas – musi trwać ciągle, pogłębiając się i wywierając na nas coraz to wszechstronniejszy wpływ. Taki stan umożliwia wzmagające się przeświadczenie, że jesteśmy istotami potrzebującymi zbawienia i jesteśmy uzależnieni od łaski i miłosierdzia Zbawiciela. Z chwilą porzucenia tego stanowiska utracimy pierwszą miłość. Pierwszą miłość musimy pielęgnować jako wdzięczną miłość ocalonych grzeszników, którzy w ranach ukrzyżowanego Jezusa znaleźli zbawienie i życie, którzy nie potrafią już żyć dla nikogo innego, jak tylko dla Niego – Jezusa Chrystusa.

Pozdrawiam i życzę błogosławionego dnia.

Jako gej i ateista chciałbym to widzieć, że kościół sprzeciwia się jednopłciowym małżeństwom

The Spectator

Matthew Parris

Czy w angielskim bądź rzymskim kościele nie pozostał już nikt na jakimś intelektualnym poziomie, kto opracowałby argumenty do dyskusji przeciwko jednopłciowemu małżeństwu?

Rozumiem. Mamy więc teraz do czynienia z wynikami irlandzkiego referendum w sprawie gejowskich małżeństw, a teraz usłyszeliśmy strofujące napomnienie ze strony KRK, więc powinniśmy przepisać 32 rozdział Księgi Wyjścia (może pamiętasz), gdzie pokazana jest wściekła reakcja Mojżesza (i Boga), który zobaczył nagie tańce i heretyckie uwielbienie składane Molochowi postawionemu w postaci złotego cielca; co w literaturze hebrajskiej zostało nazwane grzechem cielca.

Mojżesz zszedł z Góry Synaj przynoszą przykazania Boże zapisane na kamiennych tablicach.

A gdy Mojżesz zbliżył się do obozu, ujrzał cielca i tańce. Wtedy Mojżesz zapłonął gniewem i . . .”

Potem wziął cielca, którego sobie zrobili, spalił go w ogniu, starł na proch, wsypał do wody i dał ją wypić synom izraelskim”.

Pozwólcie, że rozbiję to na wersję poprawioną w taki sposób:
„A gdy Mojżesz zbliżył się do obozu, ujrzał, że w irlandzkim referendum większość była za gejowskim małżeństwem, oraz tańce, a jego trwoga była oczywista…
Wziął kawałek Różowej Gazety i żywo machając nią powiedział: „Musimy zatrzymać się, sprawdzić, jak się rzeczy mają i nie wyrzekać się rzeczywistości.
Doceniam to, jak takie nagie hulaki czują się dzisiaj. To, że tak czują, ubogaci ich życie. Myślę, że to jest społeczna rewolucja.
Musimy znaleźć nowy język, aby się połączyć z całkiem nowym pokoleniem młodych ludzi. – kontynuował prorok, po czym zrzuciwszy swoje szaty Mojżesz powiedział: „Hej, zaprowadźcie mnie do najlepszego gejowskiego baru w obozie”.

Nie śmiejcie się. Cytuje z niewielkimi poprawkami dostosowanymi do aktualnych okoliczności słowa arcybiskupa Dublina, Dra. Diarmuida Martina, niemal dosłownie. Ten arcybiskup odpowiadał ostatniej niedzieli na przyjęcie przez Irlandczyków gejowskiego małżeństwa, większością zaledwie jednego czy dwóch procentów.

Nawet jako (gej) ateista, krzywię się z bólu, widząc jakie filozoficzne zamieszanie w tej sprawie robi większość religijnych konserwatystów. Czy w angielskim bądź rzymskim kościele nie pozostał już nikt na jakimś intelektualnym poziomie, kto opracowałby argumenty przeciwko chrześcijańskiej tendencji do pochodu wraz prądem społecznych i kulturowych zmian? Był taki czas – nawet w moim czasie – gdy byli cisi, pomniejszani, a czasami surowi duchowni, często noszący podwójne okulary, którzy byli w stanie pokazać nam, moralnym relatywistom, przyzwoitą walkę w tej wiecznej debacie.

Teraz to pozostały już tylko emocje wygłaszanych tyrad przez ewangelikalnych, z których większość jest nieźle przyćmiona. Jakże tęsknię do szlachetnych umysłów biskupów takich jak Joseph Butler, który wspominał oschle Janowi Wesleyowi: „Proszę pana, to udawanie, nadzwyczajnych objawień i darów Ducha Świętego jest czymś ohydnym, bardzo ohydnym”.
Continue reading

Codzienne rozważania_29.05.2015

Hurynowicz_rozwazania

2Kor 4:16.
DLATEGO NIE UPADAMY NA DUCHU; BO CHOĆ ZEWNĘTRZNY NASZ CZŁOWIEK NISZCZEJE, TO JEDNAK TEN NASZ WEWNĘTRZNY ODNAWIA SIĘ Z KAŻDYM DNIEM.

Pojęcie „dusza” w Słowie Bożym posiada cztery zasadnicze znaczenia.
Nie można jednoznacznie interpretować tego pojęcia, ponieważ może to wprowadzić w błąd nas samych, a także niewłaściwie ukierunkować innych ludzi. Nasze słownictwo jest bardzo ubogie z uwagi na to posługujemy się tym słowem w wielu przypadkach.Duszą może być człowiek. „Dusza” może oznaczać „życie”: „Idź, wróć do Egiptu, pomarli bowiem wszyscy mężowie, którzy szukali duszy twojej.” (2 Mojż.4:19). Dusza może odnosić się do krwi: „Gdyż życie ciała jest we krwi.” (3Mojż. 17:11). W tym wersecie mowa jest o zwierzętach, o duszach wszelkiego ciała.Nie możemy zapomnieć, że człowiek nie jest tylko ciałem, ale również wewnętrzną duchową osobą. Będąc jedynie ciałem nie potrzebowałby zbawienia. Dusza rozumiana jako duch. Zbawienie otrzymywane jest w odniesieniu do ducha człowieczego tj. wewnętrznej osoby. Człowiek jest wewnętrzną duchową osobą, która mieszka w ciele. „Zawsze jesteśmy pełni ufności i wiemy, że dopóki przebywamy w ciele, jesteśmy oddaleni od Pana.” (2 Kor. 5:6).
Pozdrawiam i życzę radosnego dnia.

Codzienne rozważania_28.05.2015

Hurynowicz_rozwazania

1 Korynt. 3:16.
CZY NIE WIECIE, ŻE ŚWIĄTYNIĄ BOŻĄ JESTEŚCIE I ŻE DUCH BOŻY MIESZKA W WAS?

Duch Święty jest jedną z trzech osób Boga. Jest Bogiem, który brał udział w dziele stworzenia, w tym także w stworzeniu człowieka. Duch Święty uczynił mnie a tchnienie Wszechmocnego ożywiło mnie. (Hi 33:4). Duch Święty przemawia jako osoba: „A gdy was poprowadzą, żeby was wydać, nie troszczcie się naprzód o to, co macie mówić, ale mówcie to, co wam będzie dane w owej godzinie, albowiem nie wy jesteście tymi, którzy mówią, lecz Duch Święty.” (Mk 13:11). On także został posłany jako osoba i poucza jako osoba: „Lecz Pocieszyciel, Duch Święty, którego Ojciec pośle w imieniu moim, nauczy was wszystkiego i przypomni wam wszystko, co wam powiedziałem” (J 14:26). Duch Święty jest także świadkiem i współrozmówcą z innymi ludźmi: „A my jesteśmy świadkami tych rzeczy, a także Duch Święty, którego Bóg dał tym, którzy mu są posłuszni.” (Dz 5:32). „I rzekł Duch Filipowi: Podejdź i przyłącz się do tego wozu.” (Dz 8:29). „Gdy zaś wyszli z wody, Duch Pański porwał Filipa i eunuch nie ujrzał go więcej, lecz radując się jechał dalej swoją drogą.” (Dz 8:39).

Pozdrawiam i życzę radosnego dnia.