Category Archives: Temat

Tematyka artykułów

Codzienne rozważania_22.08.2012

Ludzie, którzy znają swego Boga, będą silni i dokonają wielkich czynów” (Dn. 11:32, w wersji ang.).

Po Krzyżu cała pełnia Boskiej mocy została ukazana temu światu przez tych, którzy przez ten Krzyż zostali doprowadzeni do absolutnej jedności z Panem. Osobliwa jest wiedza, która mówi, że uwolnienie owych mocy i sił na tym świecie jest nieznane wielkim światowym systemom.
Po pierwsze: pamiętajmy o tym, że poznanie Boga dokonuje się przez objawienie. Nigdy nie dojdziemy do poznania Boga przez czytanie, słuchanie, udział w spotkaniach… Możesz to wszystko rozumieć na poziomie umysłowym, znać terminy wersy i korzystać z nich – lecz co z dynamiką tego wszystkiego? Co znaczy nasza0 osobista obecność w jakiejś sytuacji? Czy oznacza, że oto jest ujście mocy, której nie można w żaden sposób zaliczyć na rzecz człowieka,lecz która jest większa siłą niż siły obecne w światowych organizacjach, metodach, zasobach? To jest najważniejsze pytanie. Czy jest tu życie, czy też otrzymaliśmy tylko niewielka miarę umysłowego pojęcia tych rzeczy na konferencjach? Czy znamy Boga w ten sposób dzięki osobistemu objawieniu tematu?

Continue reading

Codzienne rozważania_21.08.2012

trwajcie we mnie, a Ja w was. Jak latorośl sama z siebie nie może wydawać owocu, jeśli nie trwa w krzewie winnym, tak i wy, jeśli we mnie trwać nie będziecie” (Jn.15:4).

On wybrał nas w Chrystusie przed założeniem świata. On wybrał tego Jednego, w którym my znajdziemy Go, w którym jedynie znajdziemy Go. Wszystkie moce piekła będą pracować nad tym, aby, przede wszystkim, trzymać nas z dala od Chrystusa. Szaleją, aby tylko nie dopuścić do tego, żeby ludzie przychodzili do Chrystusa, a gdy już przyjdą, te same moce nieustannie i niezmordowanie starają się wytrącić z gruntu Chrystusa, na to co możliwe, bądź na jakikolwiek inny grunt. W słowie Chrystusa jest głębokie znaczenie: „Trwajcie w Mnie….a jeśli trwać nie będziecie we Mnie… ” (Jn 15:4). Jest to słowo ostrzeżenia, zarządzenia. Gdzie i jak znajdziemy Pana? Wyłącznie trzymając się Chrystusa, gdy to, co na czym zależy Chrystusowi jest celem naszego istnienia tutaj; znajdziemy Go tam, gdzie prawdą jest: „Dla mnie życiem jest Chrystus” (Flp. 1:21). Tam znajdziesz Pana. Zejdź z tego gruntu, daj się sprowadzić, odwieść, a stracisz Pana. Jest tutaj, w tym słowie, na tym gruncie, na którym można znaleźć wyjaśnienie chrześcijańskiego życia. Jest tutaj, w tym słowie, gdzie cel dla którego zostaliśmy stworzeni będzie miał swoje zakończenie. Jest tutaj, w tym słowie, abyśmy znaleźli Boskie prowadzenie.

Continue reading

A ty co słyszysz?

 Obj..2:7 – Kto ma uszy do słuchania niech słucha, co Duch mówi do zborów…

Rick Fruech

CO TY SŁYSZYSZ?????????

Ja słyszę paniczny dźwięk demonów pędzących, aby kraść zarzynać i wytracać, zanim zostaną związane. Słyszę to, jak cały świat jest pochłonięty tym światem, negując świat, który ma przyjść. Słyszę rechot legionów Lucyfera, gdy szydzą z Bożych ludzi i ich anemicznego oddania Zbawicielowi. Słyszę zadowolone pomrukiwanie Szatana, gdy ogromne zwodnicze przeniesienie ciężaru z tego co niewidzialne, na to co widzialne wydaje owoce, przerastającego jego oczekiwania. Słyszę brzęk monet, które wierzący składają w niezliczonych skarbonach na ziemi. Słyszę echo pustych komór modlitewnych i szelest nieprzewróconych stron Słowa Bożego. Słyszę regularny dźwięk ostatnich ziaren piasku przesypujących się w klepsydrze (zegarze piaskowym), jak uderzają o dno pozbawione odważnych Bożych proroków bez zawstydzenia nawołujących nas do przygotowanej pokuty.

CO TY SŁYSZYSZ????????

Ja słyszę obietnice składane przez mężczyzn mężczyznom i przez kobiety kobietom nawzajem w ich małżeńskich przysięgach, słysząc równocześnie jak Boży małżonkowie łamią swoje. Słyszę cichy krzyk nienarodzonych dzieci, zabijanych żywcem w łonach ich własnych matek, podczas gdy odzywa się dźwięk klawiatur komputerowych, gdy Boży lud sprawdza swoje profile. Słyszę jak wrodzy Izraela gromadzą się wokół niego a kościół nie zwołuje świętego zgromadzenia z modlitwą i postem. Słyszę jak piekło chichocze, gdy kaznodzieje opowiadają historie i żarty, a zgromadzania trwają w swoim dobrym samopoczuciu, nie mając pojęcia o tym, co to znaczy znaleźć się pod potężnym Mieczem Słowa Bożego. Słyszę 150.000 duszy spadających każdego dnia w udręki wieczności, podczas gdy my śpimy na suchych, beztroskich poduszkach.

Continue reading

Codzienne rozważania_20.08.2012

 „Takiego bądźcie względem siebie usposobienia, jakie było w Chrystusie Jezusie, który chociaż był w postaci Bożej, nie upierał się zachłannie przy tym, aby być równym Bogu, lecz wyparł się samego siebie, przyjął postać sługi i stał się podobny ludziom” (Flp. 2:5-7 NLT)

Musimy uczynić bardzo obszerne oddzielenie między wykonywaniem mnóstwa rzeczy, jak sądzimy „dla Pana”, bieganiem i byciem zajętymi, organizowaniem i prowadzeniem, mówieniem i głoszenie, robieniem spotkań i wykładów, i określaniem tego wszystkiego jako „chrześcijańskiej służby”. Bardzo szeroką linią należy wyznaczyć różnicę między tym wszystkim, a prawdziwą służbą dla Pana. Prawdziwa służba dla Pana prowadzi do wyzwolenie ludzi od tego świata dla Niego i kształtowania ludzi na podobieństwo Chrystusa ku temu nieibańskiemu miejscu, miejscu w okręgach niebieskich teraz, a nie później.

Możesz sprawdzić swoją służbę w następujący sposób: zmierz wyzwolenie ludzi, którzy przechodzą przez twoje ręce i zmierz odbywające się kształtowanie Chrystusa w nich.Te rzeczy decydują o tym, że jest to służba. Wtedy też odkryjesz, że tamte rzeczy, przy całym ruchu, aktywności gorącze i pobudzającej pracy nie wymagają wielkiej cierpliwoście tego rodzaju. Nie wymagają wiele prawdziwego opróżnienia siebie, nie, nie domagają się wielkiej miary łagodności; myślę, że raczje służą w przeciwnym kierunku. Wywołują poczucie własnej ważności, stajemy się dumni, samo wystarczalni, asertywni. Doprowadza nas to również do zazdrości o naszą pozycję, naszą służbę i poczucia urażenia, gdy ktoś przeszkadza. Tak, chrześcijańska praca doprowadziła wielu do tego stanu. Prawdziwa służba może być sprawdzona w taki sposób i prawdziwy sługa może być sprawdzony przez miarę w jakiej posiada te cechy Chrystusa: skrajna bezinteresowność i opróżnienie siebie.

By T. Austin-Sparks from: The Cross and the Way of Life – Chapter 7

_________________________________________________________________

19 sierpnia | 21 sierpnia

Posty Open Windows zostały wybrane z dzieł T. Austin-Sparksa. W niektórych przypadkach są to skróty. Wstępne wersety i towarzyszące biblijne cytaty zostały wybrane przez redaktorów witryny Austin-Sparks.net i nie zawsze występują w oryginalnym tekście. Zachęcamy do przekazywania, drukowania i dzielenia się tym przesłaniem z innymi. T.Austin-Spraks chciał, aby to co zostało otrzymane za darmo, było darmo dawane, jego przesłanie nie posiada praw autorskich. Tak więc prosimy, jeśli zdecydujesz się dzielić tym z innymi, uszanuj jego wolę i oferuje je za darmo, bez żadnych opłat i wolne od praw autorskich.

Posty Open Windows zostały wybrane z dzieł T. Austin-Sparksa. W niektórych przypadkach są to skróty. Wstępne wersety i towarzyszące biblijne cytaty zostały wybrane przez redaktorów witryny Austin-Sparks.net i nie zawsze występują w oryginalnym tekście. Zachęcamy do przekazywania, drukowania i dzielenia się tym przesłaniem z innymi. T.Austin-Spraks chciał, aby to co zostało otrzymane za darmo, było darmo dawane, jego przesłanie nie posiada praw autorskich. Tak więc prosimy, jeśli zdecydujesz się dzielić tym z innymi, uszanuj jego wolę i oferuje je za darmo, bez żadnych opłat i wolne od praw autorskich.продвижение

Codzienne rozważania_19.08.2012

 Znam uczynki twoje i miłość, i wiarę, i służbę, i wytrwałość twoją, i wiem, że ostatnich uczynków twoich jest więcej niż pierwszych. Lecz mam ci za złe . . . ” (Obj. 2:19).

Obyśmy uzyskali lepsze zrozumienia tego, czym jest służba Pańska niż to, że są to miejsca na platformach, za kazalnicami oraz spotkania na otwartym powietrzu. Umiłowani, służba dla Pana jest równie ważna wtedy, gdy jest to świadczenie jakichś dobrych uczynków służby pomocy jakiemuś przygnębionemu dziecku Bożemu w zwykłych codziennych, życiowych sprawach domowych; jest to równie wartościowe jak wspinanie się na podwyższenie i przekazywanie przesłania. Rozumiesz, jest to wzmacnianie rąk dzieci Pańskich, jest to wychodzenie, aby powstrzymać niszczący ciężar przeciwnika; jest to wspólne pójście, aby dać świadectwo w jakimś życiu czy domu, gdzie przeciwnik stara się zniszczyć to świadectwo – a tym świadectwem jest czasami utrzymywanie domowej relacji, w życiu rodzinnym czy prywatnym. Zbyt wielu chętnie rzuci służbę w domu, aby iść do szkoły biblijnej. Zapominają oni o tym, że służba może być dla Pana równie wartościowa, zarówno wtedy, gdy udadzą się do kogoś do domu, gdzie naciska przeciwnik, i udzielą praktycznej pomocy w sprzątaniu, jak i wtedy, gdy są w roli kapłana stojącą na platformie…

Continue reading

Zapraszamy na pokład Titanica

Rick Frueh

Ten ogromny okręt opuścił Southampton 10 kwietnia 1912 roku i skierował się w stronę Nowego Jorku. Był to jego dziewiczy rejs, zapełniony był wszelkiego rodzaju bogatymi pasażerami. Rejs rozpoczęło 2224 pasażerów włącznie z projektantem statku. Miało to być uroczyste wydarzenie, a większość świata przyglądała się. Na statku dostarczono wszelkiego możliwego rodzaju zbytków, jakich można było się spodziewać po statku i wszystko wydawało się być w porządku, aż do nocy, 14 kwietnia. Bez żadnego ostrzeżenia ten wielki statek uderzył w górę lodową i zaczął tonąć.

Powszechnie uważano za rzecz niemożliwą, aby Titanic mógł zatonąć, lecz w ciągu kilku godzin rozłamał i zatonął. Było to wielkie nieszczęście i znalazło się na czołówkach światowych wiadomości. 1514 osób straciło życie. Gdy oni zabawiali się wieczność wynurzała się z mgły. Tej straszliwej nocy w otoczeniu złota i blichtru, bogatego menu, zażądano ich życia. Czy ktoś spośród nich bił na alarm? Kto przeczuwał coś? Jedzenie było wyśmienite, szampan lał się strumieniami, muzyka pobudzała i wszystko na tym świecie było w porządku, lecz gdzieś, w ciemności, była góra lodowa, która pływała na drodze między Titanikiem, a Nowym Jorkiem. Większość miała nie dożyć oglądania Nowego Jorku.

Zamknij oczy i wyobraź sobie, że jesteś na tym wspaniałym statku. Pomyśl o całkowitej beztrosce, pomyśl o udziale w tych wszystkich wspaniałych uprzejmościach, otoczeniu obfitego wyposażenia i obsłudze od stóp do głów. Otwórz teraz oczy i rozejrzyj się wokół. My teraz płyniemy tymże Titanikiem. Cieszymy się tymi wszystkimi technologiami, które można nabyć za pieniądze a większość z nas musi kopić nowe, większe ubrania na kolejny rok. Nawet jeśli niekoniecznie są większe to wielu wierzących i tak kupi nowe. Większość wierzy, że ten statek nie może zatonąć.

Continue reading

Codzienne rozważania_18.08.2012

My, którzy czcimy z Ducha Bożego jesteśmy prawdziwie obrzezani. Polegamy na tym, co Chrystus zrobił dla nas. Nie pokładamy przekonania w ludzkich wysiłkach” (Flp. 3:3 NLT, New Literal Translation).

My bowiem jesteśmy obrzezani, my, którzy czcimy Boga w duchu i chlubimy się w Chrystusie Jezusie, a w ciele ufności nie pokładamy” (Flp.3:3 BW).

Fakt jest taki, że Bogu nie zależy na tym, aby coś robić dla ciebie i dla mnie, aby dzielić się czymś ze mną czy z tobą, ani pokazywać hnam cokolwiek, lecz zależy Mu na tym, aby doprowadzić nas do pewnego świeżego pojmowania Boga w Chrystusie. To wszystko jest jest bosko osobistą sprawą. To uzyskanie świadomości Osoby nie prowadzi w pierwszej kolejności, przede wszystkim, na zawsze do robienia czegokolwiek, nie do działalności, nie do cieszenia się prawdą, lecz do oddawania czci. Tym czynnikiem poznania Boga w Chrystusie, który jest na pierwszym miejscu, stałym i ostatecznym jest cześć, i jest podstawą wszystkiego innego jeśli chodzi o naszą relację do Niego. Prawdziwa cześć wytryskuje wyłacznie z serca, które odkryło Jego Samego.
Weź Biblię, w szczególności Nowy Testament i w szczególności czterdzieści dni po zmartwychwstaniu (jeśli chcesz to zawęzić do czegoś, co możesz uchwycić) i zobacz, że tak jest. Oni oddawali cześć nie dlatego, że On coś zrobił coś szczególnego czy powiedział, lecz dlatego, że odkryli Go w taki sposób, w jaki nigdy wcześniej Go nie znali. Bóg zajmuje się nami w taki sposób, którego naczelną zasadą i celem jest: Aby On mógł dać nam poznać Siebie w Chrystusie: lecz dzieje się to przez oświecenie a to oświecenie przez dotyk Chrystusa.

By T. Austin-Sparks from: Knowing God in Christ – Chapter 1

  _________________________________________________________________

 17 sierpnia | 19 sierpnia

Posty Open Windows zostały wybrane z dzieł T. Austin-Sparksa. W niektórych przypadkach są to skróty. Wstępne wersety i towarzyszące biblijne cytaty zostały wybrane przez redaktorów witryny Austin-Sparks.net i nie zawsze występują w oryginalnym tekście. Zachęcamy do przekazywania, drukowania i dzielenia się tym przesłaniem z innymi. T.Austin-Spraks chciał, aby to co zostało otrzymane za darmo, było darmo dawane, jego przesłanie nie posiada praw autorskich. Tak więc prosimy, jeśli zdecydujesz się dzielić tym z innymi, uszanuj jego wolę i oferuje je za darmo, bez żadnych opłat i wolne od praw autorskich.

topod.in