Category Archives: Temat

Tematyka artykułów

Izrael a wylanie Ducha

Art Katz

Art Katz

Uwaga od redaktora: Niedziela Zielonych Świąt, 12 czerwca. Art Katz, żydowski wierzący, którego prorocza i nauczycielska służby były uznane na skale międzynarodową mówi o tym, dlaczego niektóre biblijne obietnice dotyczące tego święta nie zostały jeszcze wypełnione dla Izraela.

I stanie się w ostateczne dni, mówi Pan, Że wyleję Ducha mego na wszelkie ciało I prorokować będą synowie wasi i córki wasze, I młodzieńcy wasi widzenia mieć będą, A starcy wasi śnić będą sny; Nawet i na sługi moje i służebnice moje Wyleję w owych dniach Ducha mego I prorokować będą. I uczynię cuda w górze na niebie, I znaki na dole na ziemi, Krew i ogień, i kłęby dymu. Słońce przemieni się w ciemność, A księżyc w krew, Zanim przyjdzie dzień Pański wielki i wspaniały. Wszakże każdy, kto będzie wzywał imienia Pańskiego, zbawiony będzie” (Dz. 2:17-21).

Piotr cytuje proroka Joela, który mówił o wylaniu Ducha w dniach ostatecznych tuż przed dniem Pańskim, przyjściem Pana jako sędziego. Katastroficzne znaki na niebie miał być znakiem tego wydarzenia. Biblijnie nastawieni Żydzie tego pokolenia oczekiwali apokaliptycznego zakończenia tego wieku; gdy więc zobaczyli jeden ze znaków, Ducha wylanego na żydowskich wierzących obecnych tego dnia, przypuszczali, że nastąpią również inne znaki i że to apokaliptyczne zakończenie wieku jest bliskie. Przesłanie Piotra było wyraźne: jeśli chcą być zbawieni przed nadchodzącym na świat sądem, muszą ratować się „spośród tego pokolenia przewrotnego” (Dz. 2:40).

Kontekst proroctwa Joela sugeruje, że zwrot „wszelkie ciało” mówi wyłącznie o Żydach, że jest to „wszelkie żydowskie ciało”. W dniu Zielonych Świąt, Duch został wylany częściowo na Żydów (ciało), lecz był również przedpłatą czegoś, co było zarezerwowane w pełni na czas, w którym będzie realizowane odnowienie Izraela w dniach ostatecznych.

Historia mówi nam, że proroctwo wspomniane przez Joela, nie zostało całkowicie wypełnione w dniu Zielonych Świąt, ponieważ nie wystąpiły te inne znaki. Innymi słowy: nie byliśmy jeszcze świadkami wylania Ducha na całe żydowskie ciało. Pogańscy wierzący winni są takiej interpretacji, która widzi wypełnienie się proroctwa Joela w nich samy, zamiast na wszelkim żydowskim ciele. Pogańscy wierzący muszą wiedzieć to, że Duch został im dany jako przedpłata i przedsmak wypełnienia, które przyjdzie w dniach ostatecznych na Żydów (żydowskie ciało).

Solidaryzuję się ze niezliczoną ilością ewangelików na całym świecie, którzy odwrócili się z powodu mentalności wywyższania się i ducha, który wyraża się przez ruch charyzmatyczny. Zamiast przyjąć postawę pokory ludzi, którzy mieli ten przywilej, że otrzymali przedpłatę, charyzmatycy mają zwyczaj spoglądania z góry na tych, którzy nie mają tego, co oni uważają za dowód wylania Ducha. Nie rozumieją oni kontekstu tego daru Ducha w przyszłym przeznaczeniu Izraela jako narodu znajdującego się w celu Bożym.

 

Duch jako obietnica

abyśmy się przyczyniali do uwielbienia chwały jego, my, którzy jako pierwsi nadzieję mieliśmy w Chrystusie. W nim i wy, którzy usłyszeliście słowo prawdy, ewangelię zbawienia waszego, i uwierzyliście w niego, zostaliście zapieczętowani obiecanym Duchem Świętym, który jest rękojmią dziedzictwa naszego, aż nastąpi odkupienie własności Bożej, ku uwielbieniu chwały jego.” (Ef. 1:12-14).

Widać całkiem wyraźnie, że Paweł rozumiał wylanie Ducha, nie jako coś samo w sobie, lecz jako przyrzeczenie pełni, która przyjdzie później jako dziedzictwo w odkupieńczym i końcowym działaniu Boga dla Izraela.

Mimo tego, że obietnica, którą otrzymaliśmy ma wielką wagę, ponieważ Duch jest Samym Bogiem, to pełne wylanie ma swoje ostateczne i całkowite wypełnienie w narodzie Izraela. Pogańscy wierzący mają obecnie przedsmak tego, co ma przyjść wraz z przyjściem Króla i ustanowieniem Jego Królestwa.

Pan nie przychodzi po to, aby dać kościołowi sposób ucieczki dzięki wygodnemu porwaniu zanim spadną sądy Boże. Ci, którzy pozostaną w czasie Jego przyjścia spotkają się z Nim w powietrzu, lecz użyte tutaj greckie słowo parousia najlepiej można rozumieć jako podniesienie do spotkania i towarzyszenia dygnitarzowi, gdy przychodzi na miejsce swojej czci, aby tam rządzić i aby być z nim. Jeśli Jeruzalem ma mieć zaszczyt miejsca zasiadania boskiego rządu a Izrael ma brać wraz z Nim udział w rozszerzaniu tego panowania na narody, to będzie potrzebował tego wylania Ducha w pełnej mierze.

Choć poganie otrzymali Ducha częściowo, jest to najcenniejsza część i nie wolno go obmawiać czy ignorować. Dar Ducha jest wypełnieniem obietnicy przymierza Izraela. Prawdziwe zrozumienie tego powinno nas prowadzić do pokory.

Wylanie Ducha przynosi ze sobą poczucie przyszłości, a kościół bez przyszłości jest próżnym bytem. Kościół, który nie oczekuje wypełnienia się wieku, stracił swoją tożsamość jako kościół. Tak więc, jeśli nie mamy przyszłości, ponieważ nie mamy Ducha, trwamy w stagnacji na poziomie wygodnego i przewidywalnego kościelnictwa, które jest tylko szeregiem niedzielnych nabożeństw. Dowodem, który można wskazać jako najbardziej widoczny, są nasze dzieci, które są znudzone kościelnym życiem, a często zmuszamy je na siłę do tego, co robimy. Nie siedziałyby wyczekując końca ani nie byłyby odciągane czy przyciągane przez inne wątpliwe rozrywki, gdybyśmy żyli w atmosferze zakończenia (czasów – przyp.tłum.). Generalnie, charakter naszych spotkań jest wielkim oskarżeniem nas samych, ponieważ nie wychowaliśmy naszych dzieci zgodnie ze standardami i jakością życia, które pobudzają ich uwagę i uczestnictwo. Nie przekonaliśmy naszych dzieci, że jesteśmy w tym gorliwi i szczerzy. Choć, być może, nie są one w stanie tego wyartykułować, nie stanowimy dla nich niczego więcej jak tylko jakiegoś rodzaju niedzielną kulturę dorosłych.

Nasza ewangelia, podobnie jak u Pawła, musi być zgodna z objawieniem tajemnicy, która była ukryta przez wieki; co ma apokaliptyczne znaczenie. Kontekstem było to, że Izrael potknie się, Syn Człowieczy będzie odrzucony i ukrzyżowany przez Swój własny naród, a następnie zostaną wezwani poganie, „głupi” naród, aby poruszyć w Izraelu zazdrość. Paweł głosił swoją ewangelię w tym kontekście, a jest to kontekst, który powinien pobudzać i kierować naszą uwagę na sprawę śmierci i zmartwychwstania, które odnowią ewangelię jako „Chrysto-centryczną”. Spowoduje to, że Jezus będzie znowu w centrum jako Król, ponieważ odzyskuje wtedy teokratyczny kontekst, a to właśnie oznacza „ewangelia królestwa”.

Dopóki Duch Boży i dary Boże nie zostaną zrozumiane i dostrzeżone w tym kontekście apostolskiej struktury Bożych zamiarów, społeczności obleganej pośród morza niechęci i światowej nienawiści, to my sami doprowadzamy do tego, że Duch i Jego dary służą mniej istotnym celom. Wyświadczają raczej nam przysługę niż Bogu i można zastanawiać się czy Bóg w ogóle działa, udzielając tego zaopatrzenia. Jak często dopuszczamy, aby przyszła jakaś wątpliwa moc w Jego miejsce bez rozeznania różnic? Pewna miara podniecenia, radości i uzdrowienia może być dostarczona przez moce tego świata, aby nas prowadzić w coraz bardziej głęboki zwiedzenie.

Wylanie Ducha potrzebuje odnowienia i sprowadzenia do kontekstu jakim jest Boży zamiar, skupiając się na odnowieniu ludzi, którzy nie mają nawet najmniejszego pojęcia o swym wiecznym przeznaczeniu, czy przeznaczeniu dla nich i chcą jedynie być tacy, jak inne narody. Mimo wszystko Boże słowo skierowane do nich, wypełni się; Jego dar y i powołanie są nieodwołalne, bo inaczej Bóg zaparł by się Siebie Samego, jako Boga.

– – – – – – – –

About the Author: Art Katz (1929-2007) był proroczym nauczycielem. Jako młody marksista i żarliwy ateista przeżył radykalne spotkanie z Jezusem, które przemieniło jego życie. Więcej na temat jego służby można znaleźć na artkatzministries.org.

(Znającym język angielski ogromnie polecam jego nauczania w mp3 zamieszczone na stronie. Czasem b. złe jakości technicznej.)

 deeo.ru

Codzienne rozważania_09.06.11

Chip Brogden

Prawda was wyswobodzi” (Jn 8:32).

Krzyża należy się uchwycić i stoswać jako codzienną regułę życia. Jest to praktyczne zastosowanie noszenia Krzyża. Jeśli kiedykolwiek odkładamy Krzyż i próbujemy cokolwiek zrobić własną siłą to zostajemy pokonani. Jeśli jednak stałe uznajemy siebie za „martwych dla grzechu, a żywych dla Boga w Chrystusie” (Rzm. 6:11), wtedy to, co prawdziwe jako zasada ostatecznie staje się prawdziwe w naszym życiu: grzech traci swoją moc kontrolowania nas, a my zaczynamy widzieć rzeczywiście mamy wybór. Zaczniemy widzieć, że nie jesteśmy już niewolnikami grzechu, lecz „jeśli Syn was wyswobodzi, prawdziwie wolnymi będziecie” (Jn. 8:36).

– – – – –

Share your comments: http://InfiniteSupply.Org/june9

©2011 InfiniteSupply.Org Można rozpowszechniać w celach niezarobkowych pod warunkiem umieszczenia tej informacji. Podziel się tym z przyjaciółmi!раскрутка сайта seo

Codzienne rozważania_08.06.11

Chip Brogden

Wy go znacie, bo przebywa wśród was i was będzie” (Jn. 14:17).

Podobnie jak Świadectwo idzie za Objawienie, tak Życie podąża za Światością. Zwyczajnie wiemy co robić, ponieważ On Sam robi to przez nas. Jeśli założyliśmy na siebie Pana Jezusa, to nie musimy oglądać się w przeszłość, czy patrzyć w przyszłość. Nie musimy spoglądać w górę ku Niebu, ani w dół na ziemię. Nie musimy rozglądać się na wszystko wokół, ponieważ Królestwo Boże jest w nas.

Ten, który powiedział: „Jestem z  wami i was będę” teraz zamieszkał we wszystkich, którzy wierzą.

 

раскрутка

Codzienne rozważania_07.06.11

Chip Brogden

Zawsze bowiem my, którzy żyjemy, dla Jezusa na śmierć wydawani bywamy, aby i życie Jezusa na śmiertelnym ciele naszym się ujawniło. Tak tedy śmierć wykonuje dzieło swoje w nas, a życie w was” (2 Kor. 4:11,12).

Odpowiedź na to, dlaczego jest tak mało mocy i szczerego duchowego owocu w życiu tych, którzy idą za Jezusem jest prosta: oni pragną Życia Pana, ale nie Jego Śmierci. Chcą codziennego wylewania Życia Pańskiego, lecz stronią od perspektywy codziennego udziału w Jego Śmierci. Dlaczego angażujemy się w nauczania tego tak głęboko? Dlaczego atakujemy ten punkt nieustannie?

Ponieważ święci Pańscy są dobrze poinstruowani w tym, jak żyć zwycięsko, być błogosławionymi, chodzić w mocy, zwyciężać przeciwnika i żyć zgodnie ze swoim potencjałem. W porównaniu do tego, większość niewiele wie na temat samo wyrzeczenia, noszenia Krzyża, chwalenia się słabościami, radowania się w uciskach, zwyciężania przez tracenie, zdobywania przez rezygnację, pracowania przez odpoczynek, przyjmowania zarówno gorzkich jak i słodkich darów od Boga, znoszenia trudności i przyjmowania cierpienia. Bóg pragnie dać nam wzrost i rozwój – dlatego wzywa nas z powrotem do Krzyża i zaczęcia od nowa.

Chrystus mówi, że musimy umrzeć, aby żyć; musimy najpierw podjąć Krzyż, zanim będziemy nadawać się do pójścia za Chrystusem. To jest wezwanie Krzyża. Kto to zaakceptuje?

——————————–

Share your comments: http://InfiniteSupply.Org/june7

 

©2011 InfiniteSupply.Org Można rozpowszechniać w celach niezarobkowych pod warunkiem umieszczenia tej informacji. Podziel się tym z przyjaciółmi!

 

 aracer

Duch Babilonu, a kościół

Terry Somerville

Potem rzekli: Nuże, zbudujmy sobie miasto i wieżę, której szczyt sięgałby aż do nieba, i uczyńmy sobie imię, abyśmy nie rozproszyli się po całej ziemi! Wtedy zstąpił Pan, aby zobaczyć miasto i wieżę, które budowali ludzie” (Rdz. 11:4,5).

Choć Biblia nigdzie nie mówi, że jest jakiś „demona Babilonu”, istnieje pewna kombinacja ludzkiego buntu i demonicznej aktywności, które czasami nazywamy „duchem Babilonu”. Ten duch manifestuje się w ludzkich sercach mówiąc: „Zbudujmy sobie, uczyńmy sobie imię, sięgnijmy do nieba”. „Duch Babilonu” pobudza działanie ludzkich organizacji i funkcjonowanie budynków, gdzie człowiek jest na szczycie (jako głowa). Taka jest podstawa wszystkich religii usiłujących sięgnąć do nieba przy pomocy ludzkich wysiłków. Historie z Księgi Daniela oddają istotę funkcjonowania Bożych ludzi w środku Babilonu. Ciało Chrystusa zostało powołane do bycia wśród ludzi, w miejscu które kontroluje duch Babilonu. Łatwo jest nieświadomie wmieszać tego ducha do naszych organizacji, kościołów czy biznesu. Jesteśmy podobni do Izraela, który przyjął „przyjął zwyczaje otaczających go ziem” i nie widział w tym problemu. To dlatego chrześcijanie często są nieskuteczni i nie pasują do naszej kultury.

Pan chce objawić Swoją chwałę światu przez Swój lud i nie może namaścić mieszaniny. Gdy Bóg posyła nas między ludzi, wzywa nas również, abyśmy WYSZLI z Babilonu. Oto kilka obserwacji.

1. DUCH BABILONU SPRAWIA, ŻE LUDZIE MÓWIĄ “CHODŹMY, ZBUDUJMY SOBIE”.

Gdziekolwiek gromadzą się chrześcijanie, są oni kościołem (Ecclesia). Wiemy o tym, że kościół to nie budynek, nie organizacja czy korporacja, a jednak musimy organizować to, co robimy. Jak tylko przejdziemy z kościoła, którym są ‘zebrani’ wierzący, do tworzenia organizacji i korporacji, stajemy się podatni na działanie ducha Babilonu. Subtelnie możemy przejść do mentalności „chodźmy, zbudujmy sobie” i skończyć budując i utrzymując „religijną organizację”, zamiast upowszechniać Królestwo Boże. Ludzkie metody zastępują wtedy moc Ducha Świętego, a egoistyczne ambicje wchodzą wraz ze „wszelkiego rodzaju nieporządkiem”. Gdzie dostrzeżemy problemy, jeśli szczerze przyjrzymy się dzisiejszemu kościołowi? Zazwyczaj ludzie są skupieni na organizacji! Co do kościelnych budynków i organizacji John Wesley przyjął stanowisko „wszystko to spłonie”. Nie wolno nam niczego inicjować, lecz zawsze mamy iść za Jezusem.

Opowiada się taką historię o Chińskich chrześcijanach odwiedzających nasze kościoły. Pod koniec ich podróży zapytano ich o to, co myślą. Po krótkiej naradzie odpowiedzieli: „Jesteśmy zdumieni tym, jak dużo osiągnęliście bez Ducha Świętego”. Potrzebujemy organizacji, lecz musi ona zawsze odzwierciedlać Jezusa. Nie możemy zbudować kościoła. Jezus powiedział: „Ja zbuduję kościół mój…” (Mt. 16:18). Dziś Duch Święty mówi: “pokutujcie z martwych uczynków, wejdźcie do odpocznienia i idźcie za Jezusem jako Panem kościoła we wszystkim co robicie”.

2. DUCH BABILONU POBUDZA DO SŁÓW: “UCZYŃMY SOBIE IMIĘ”.

Jest to prawdziwa motywacja stojąca za sporą częścią służby. Zaczęliśmy mierzyć służbę ludzkimi miarami: wielkość, sława, młodość, bogactwo, władza i uznanie! W 1995 roku „Zgromadzenie” Whistler zaznaczyło początek działania Bożego w sprawach osobistych agend w służbie w Kanadzie. Miałem sen na temat tego zgromadzenia rok wcześniej. W tym śnie było zebranych około 2000 ludzi. Lider powiedział: „Duch Boży przychodzi jak deszcz, lecz będzie to jak wodospady Niagara”. Wszyscy podskoczyli i chwycili swoje „deski do surfowania”, które trzymali pod siedzeniami, przygotowując się do tego, aby popłynąć z falą Bożą. Te deski, które reprezentują Boże powołanie na każdym indywidualnym życiu, były pięknie wymalowane nazwami kościołów, służb, szacownymi tytułami i stanowiskami. Gdy spadł na te deski deszcz, zaczęła z nich spływać farba. To właśnie Bóg czyni przez ostatnie dziesięć lat. Zmywa wszelkie ludzkie dodatki do Jego pracy. Ci, którzy nie będą chcieli z nim współ-pracować zostaną odstawieni na bok do następnego poruszenia Bożego!

Gdy odszedłem ze służby pastorskiej w 2005 roku Duch Święty zdecydowanie powiedział do mnie: „żadnych stanowisk, żadnych tytułów”. Następne pokolenie wierzących będzie wolne od tych egoistycznych ambicji i będzie znane z jednego: Chwały Pańskiej. Kiedy Biblia mówi, że: „Chwała Pańska pokryje ziemię” nie chodzi o to, że zostaniemy ubezwłasnowolnieni w Jego obecności, lecz raczej o to, że będziemy odzwierciedlać chwałę Pańską w każdej dziedzinie, ponieważ nasze serca będą jedno z Jego sercem. Wtedy wyłącznie Jego Imię będzie zauważane.

3. DUCH BABILONU POBUDZA DO SŁÓW:  “SIĘGNIJMY DO NIEBA”

Duch Babilonu jest duchem religii. Mówi: „sięgnijmy do nieba” i przenika działalność chrześcijan legalizmem bądź religijnymi wysiłkami. Dziś, na przykład, jest wśród napełnionych Duchem, charyzmatycznych kręgów dużo zmagania o „otwarcie okien niebieskich”. Wiem, co to znaczy. Wszyscy chcemy, aby nasze miasta były przesiąknięte Bożą atmosferą, lecz spójrzmy na nasze sposoby. Byliśmy uczni tego, żeby oddawać właściwą dziesięcinę, przyjąć nowe sposoby modlitwy, wykonywać duchowe mapy i walczyć duchowo, pokutować utożsamiając się z. . . , cytować odpowiednie wersy, stale zajmować się sprawami serca itd. Problem polega na tym, że skupiamy się na tym, co MY robimy, a nie na tym, CO ON ZROBIŁ. Zawsze sięgamy po kolejną działalność, która dokona przełomu, a gdzie jest prosta jedność i jedno z Chrystusem, i postępowanie za Duchem Świętym, który w Dziejach Apostolskich otworzył Jerozolimę?

Rzekli więc do niego: Cóż mamy czynić, aby wykonywać dzieła Boże? Odpowiedział Jezus i rzekł im: To jest dzieło Boże: wierzyć w tego, którego On posłał” ( Jn 6:28).

Prawda jest taka, że Jezus już otworzył okna niebieskie i nie są one zamknięte dla chrześcijan. Nigdy. Nie potrzebujemy żadnej religijnej działalności, a jedynie wierzyć i iść. On jest naszym wielkim Arcykapłanem, który poszedł do Nieba a my mamy nieograniczony dostęp do Niego (Hbr. 4). Naprawdę zasiadamy w Chrystusie ponad oknami niebieskimi i odpoczywamy tam. To my bierzemy udział wraz z Nim w akcie wylewania błogosławieństwa na dół, na ziemię, mając przeciwnika pod stopami (Jego). Ponieważ zwyczajnie uchwyciłem to i uwierzyłem, uzdrowienia, cuda i duchowa wojna zmieniły się w dramatyczny sposób. Dobrze jest przestać walczyć i wejść do odpocznienia!

kto bowiem wszedł do odpocznienia jego, ten sam odpoczął od dzieł swoich, jak Bóg od swoich” (Hbr. 4:10).

4. DUCH BABILONU INSPIRUJE UKRYTE BAŁWOCHWALSTWO W BOŻYM LUDZIE

Gdy Izrael został zwolniony z niewoli, kapłani powielili bałwochwalstwo Babilonu. Namalowali nieczyste obrazy w wewnętrznych pomieszczeniach świątyni i „wzięli bałwany do swoich serc” (Ez. 14:3). Przypominamy tych kapłanów w różny sposób. (My jesteśmy Królewskim Kapłaństwem.) możemy mieć bałwany w swoich sercach, obrazy czy wizerunki tego, czego pragniemy i czemu służymy.  (Chciwość jest bałwochwalstwem Kol. 3;5.)  W bałwochwalstwie Duch Babilonu działa podobnie.

Na początku lat 90 tych Pan  w twardy sposób przekonał mnie o tym, że mam w sercu bałwany. Nie rozumiałem tego, dopóki nie pokazał mi tych obrazów czy wizerunków, którym służyłem. Jednym z nich był obraz służby, jaką chciałem mieć. Zawsze, gdy działo się zgodnie z tym obrazem, ciało było zadowolone, a jeśli tylko szło coś niezgodnie z tym obrazem, ciało było niezadowolone i w depresji. Służyłem temu bałwanowi swoim ciałem.

KONSEKWENCJE BAŁWOCHWALSTWA

1. Duchowy atak

Kiedy w służbie jest bałwochwalstwo to będą miały miejsce straszliwe duchowe ataki I uciski, a duchowa walka tego nie  powstrzyma! To właśnie doprowadziło mnie do szukania Boga. Szatan wykorzystywał moje bałwochwalstwo i napadał na mnie. Nie byłem w stanie sprzeciwiać się mu skutecznie, ponieważ tak naprawdę nie byłem poddany Bogu.  Właśnie dlatego jest tak dużo duchowej walki i depresji dziś w kościele.

2. Problemy z charakterem w służbie

Jeśli usługujący/duchowny ma bałwana służby w swym sercu to pojawiają się wszelkiego rodzaju problemy z charakterem. Jedni mają depresję i są zniechęceni, inni stają się gniewni bądź kontrolują ludzi, podczas gdy jeszcze inni mogą korzystać z duchowej manipulacji.

3. Duszewne modlitwy i czary

Służenie bałwanowi powoduje, że modlitwy stają się duszewne. Prosimy Boga, aby doprowadził do realizacji tego obrazu służby, który mamy w sercu, zamiast iść za prowadzeniem Ducha Świętego. Gdy modlitwy skupiają się na tym, aby ludzie wykonywali naszą wolę, stają się czarami.

Dopóki bałwany znajdujące się w sercu nie zostaną strącone (my musimy to zrobić) nie możemy w pełni iść za Duchem Świętym ani doświadczać Jego mocy.

5.Zamieszanie i podziały

Duch Babilonu został osądzony, a wyrok głosił: zamieszanie i podział. Doprowadziło to, oczywiście, do powstania różnych ludzkich języków i rozproszenia ludzi po całej ziemi.

„Przeto zstąpmy tam i pomieszajmy ich język, aby nikt nie rozumiał języka drugiego! I rozproszył ich Pan stamtąd po całej ziemi, i przestali budować miasto” (Rdz.11: 7,8).

Bóg ogłosił Swój sąd nad duchem Babilonu i jest on aktualny dziś: zamieszanie, podziały, rozproszenie zawsze będą miały miejsce tam, gdzie ten duch ma swoje wpływy. Tak naprawdę jest to akt Bożego miłosierdzia, aby powstrzymywać ludzkość i zawrócić ja do Boga. Dziwimy się dlaczego zorganizowany kościół jest tak podatny na podziały a prawda jest taka, że to Pan osądza w tym co robimy Ducha Babilonu. Zamiast modlić się zwyczajnie o jedność (o co nawet Jezus się modlił), musimy pokutować i usunąć wszelkie wpływy tego ducha spośród nas.

WNIOSEK

Jest to zaledwie wstęp do działania ducha Babilonu. Przeważnie jest on dziś niezauważany przez kościół i dlatego coraz bardziej wrastamy w jego praktyki, idąc za sposobami promowanymi przez nasze organizacje.

Kto ma uszy do słuchania, niech słucha, co Duch mówi do kościoła.

Obj. 18:4

I usłyszałem inny głos z nieba mówiący: Wyjdźcie z niego, ludu mój, abyście nie byli uczestnikami jego grzechów i aby was nie dotknęły plagi na niego spadające”.

strongпродвижение сайта оплата по результату

Codzienne rozważania_06.06.11

Chip Brogden

Najchętniej więc chlubić się będę słabościami, aby zamieszkała we mnie moc Chrystusowa” (II Kor. 12:9).

Każdy, kto chce mocy z Bogiem, musi widzieć, że Jego moc jest przekazywana przez nasze słabości. Zdaj sobie sprawę z tego, że jesteś słaby bez względu na to czy się do przyznajesz, czy nie, lecz moc pokory jest uznawana i jest to przed Bogiem sprawa uzgodniona, że my naprawdę niczego nie możemy uczynić sami z siebie. Boża moc nie jest dla tych, którzy mają naturalną charyzmę, talent, zdolności przywódcze, wykształcenie, wyszkolenie czy „powiązania”. Bóg nie szuka wolontariuszy, którzy by mu służyli jak im wygodnie i wtedy, gdy im rozkład zajęć na to pozwala, lecz wzywa uczniów, którzy złożą swoje życie. Ciało nie liczy się zupełnie w duchowych sprawach.

seo оптимизация топ 10

Codzienne rozważania_05.06.11

Chip Brogden

Błogosławieni,  którzy łakną i pragną sprawiedliwości, albowiem oni będą nasyceni” (Mt. 5:6).

Łaknąć i pragnąć sprawiedliwości to wyglądać do przodu ku obietnicom nowych niebios i nowej ziemi (2Ptr. 3:13), tęsknić do nich, pożądać, szukać, przygotowywać się i trwać, modląc się, aż do ich przybycia. Sugeruje to, że nie mamy być zadowoleni z tego, że coś jest takie, jak jest, a my nie mamy pozwalać na to, aby wszystko trwało tak samo jak zawsze było.

Nienawidzimy grzechu, nienawidzimy skutków grzechu na tej ziemi i opłakujemy konsekwencje ludzkiego braku człowieczeństwa i buntu przeciw Bogu. lecz mamy nadzieję na lepszy dzień, na lepsze życie, lepszy świat, gdzie Sama Sprawiedliwość będzie wśród nas. Aż do tej pory łakniemy i pragniemy więcej tego, czego zaledwie zakosztowaliśmy.

 поисковые системы раскрутка