Category Archives: Temat

Tematyka artykułów

Codzienne rozważania_23.10.10 Człowiek, który stał się przyjacielem Boga

James Ryle

I wypełniło się Pismo, które mówi: I uwierzył Abraham Bogu i poczytane mu to zostało ku usprawiedliwieniu, i nazwany został przyjacielem Boga„(Jk. 2:23).

Jego historia zaczyna się od pewnego szeptu, jakiegoś dnia. Pewnej nocy, gdy stał w pobliżu zagajnika drzew morwowych z grupą przyjaciół, nagle dmuchnął jakiś dziwny wietrzyk znikąd i zaszeleścił nieco liśćmi. Niektórzy mówią, że to właśnie to było , po prostu dziwny wiatr, lecz on usłyszał Głos. Wyraz jego twarze nie pozostał niezauważony przez innych, ponieważ wyglądał jakby było duchem. Nie, nie zobaczył nikogo, tylko usłyszał kogoś, a było to Duch Święty. Głos, łagodny i przyjazny, wezwał go po imieniu: „Abramie”. Znamy go dziś jako Abrahama a Głos, który do niego powiedział znamy jako Boga Abrahama.

Rozumiesz, byli przyjaciółmi.

Ich przyjaźń zaczęła się, gdy Abraham uwierzył. A konkretnie w co Abraham uwierzył? Mówiąc prosto, uwierzył Bogu. Cokolwiek Bóg do niego powiedział, bez względu na to jak niemożliwe się to wydawało czy jak nieprawdopodobnie brzmiało, Abraham wierzył, że Ten, który mówi był prawdomówny i był w stanie wykonać to, co powiedział.

Posłuchaj, jak Paweł ujmuje to w swym Liście do Rzymian:

Abraham wbrew nadziei, żywiąc nadzieję, uwierzył, aby się stać ojcem wielu narodów zgodnie z tym, co powiedziano: Takie będzie potomstwo twoje. I nie zachwiał się w wierze, choć widział obumarłe ciało swoje, mając około stu lat, oraz obumarłe łono Sary; i nie zwątpił z niedowiarstwa w obietnicę Bożą, lecz wzmocniony wiarą dał chwałę Bogu, mając zupełną pewność, że cokolwiek On obiecał, ma moc i uczynić” (BT).

Gdy wszystko wydawało się beznadziejne, Abraham mimo wszystko uwierzył, decydując się  żyć nie opierając się na tym, co widział, że nie może zrobić, lecz żyć na podstawie tego, co Bóg powiedział, że zrobi. Tak więc został uczyniony ojcem tłumów. Sam Bóg powiedział do niego:”Będziesz miał wielką rodzinę, Abrahamie!” Abraham nie skupił się na swojej własnej impotencji, mówiąc: „To beznadziejne. To stuletnie ciało nigdy nie będzie ojcem dziecka”. Nie przyglądał się również dziesięcioleciom niepłodności Sary i nie zrezygnował. Nie chodził na paluszkach wokół Bożej obietnicy, zadając uważnie i sceptycznie pytania. Włączył się do tej obietnicy i stał się mocny, gotowy dla Boga, pewien, że Bóg uczyni dobro na podstawie tego, co powiedział” (Rzm.:18-21, parafraza The Message).

Jakie szalone, zwariowane, niemożliwe do wykoanani i najbardziej nieprawdopodobne rzeczy Bóg ci obiecał? Teraz to wszystko wydaje się beznadziejne, z pewnością nigdy się nie zdarzy?

Tak, jesteś na samym skraju zostania przyjacielem Boga! Po prostu uwierz!

Człowiek, który stał się przyjacielem Boga

James Ryle

http://truthworks.org/wp-content/uploads/2010/10/abraham-friend-of-God-300×268.jpg

„I wypełniło się Pismo, które mówi: I uwierzył Abraham Bogu i poczytane mu to zostało ku usprawiedliwieniu, i nazwany został przyjacielem Boga”(Jk. 2:23).

Jego historia zaczyna się od pewnego szeptu, jakiegoś dnia. Pewnej nocy, gdy stał w pobliżu zagajnika drzew morwowych z grupą przyjaciół, nagle dmuchnął jakiś dziwny wietrzyk znikąd i zaszeleścił nieco liśćmi. Niektórzy mówią, że to właśnie to było , po prostu dziwny wiatr, lecz on usłyszał Głos. Wyraz jego twarze nie pozostał niezauważony przez innych, ponieważ wyglądał jakby było duchem. Nie, nie zobaczył nikogo, tylko usłyszał kogoś, a było to Duch Święty.

Głos, łagodny i przyjazny, wezwał go po imieniu: „Abramie”. Znamy go dziś jako Abrahama a Głos, który do niego powiedział znamy jako Boga Abrahama.

Rozumiesz, byli przyjaciółmi.

Ich przyjaźń zaczęła się, gdy Abraham uwierzył. A konkretnie w co Abraham uwierzył? Mówiąc prosto, uwierzył Bogu. Cokolwiek Bóg do niego powiedział, bez względu na to jak niemożliwe się to wydawało czy jak nieprawdopodobnie brzmiało, Abraham wierzył, że Ten, który mówi był prawdomówny i był w stanie wykonać to, co powiedział.

Posłuchaj, jak Paweł ujmuje to w swym Liście do Rzymian:

” Abraham wbrew nadziei, żywiąc nadzieję, uwierzył, aby się stać ojcem wielu narodów zgodnie z tym, co powiedziano: Takie będzie potomstwo twoje. I nie zachwiał się w wierze, choć widział obumarłe ciało swoje, mając około stu lat, oraz obumarłe łono Sary; i nie zwątpił z niedowiarstwa w obietnicę Bożą, lecz wzmocniony wiarą dał chwałę Bogu, mając zupełną pewność, że cokolwiek On obiecał, ma moc i uczynić”

„Gdy wszystko wydawało się beznadziejne, Abraham mimo wszystko uwierzył, decydując się nie żyć na podstawie tego, co widział, że nie może zrobić, lecz żyć na podstawie tego, co Bóg powiedział, że zrobi. Tak więc został uczyniony ojcem tłumów. Sam Bóg powiedział do niego:”Będziesz miał wielką rodzinę, Abrahamie!” Abraham nie skupił się na swojej własnej impotencji, mówiąc: „To beznadziejne. To stuletnie ciało nigdy nie będzie ojcem dziecka”. Nie przyglądał się również dziesięcioleciom niepłodności Sary i nie zrezygnował. Nie chodził na paluszkach wokół Bożej obietnicy, zadając uważnie i sceptycznie pytania. Włączył się do tej obietnicy i stał się mocny, gotowy dla Boga, pewien, że Bóg uczyni dobro na podstawie tego, co powiedział” (Rzm.:18-21, parafraza The Message).

Jakie szalone, zwariowane, niemożliwe do wykoanani i najbardziej nieprawdopodobne rzeczy Bóg ci obiecał? Teraz to wszystko wydaje się beznadziejne, z pewnością nigdy się nie zdarzy?

Tak, jesteś na samym skraju zostania przyjacielem Boga! Po prostu uwierz!

aracer

Codzienne rozważania_22.10.10 Trzy Tawerny

James Ryle

A bracia tamtejsi, gdy o nas usłyszeli, wyszli na nasze spotkanie aż do Forum Appii i do Tres Tabernae (Trzy Tawerny -przyp.tłum.). Gdy Paweł ich ujrzał, podziękował Bogu i nabrał otuchy” (Dz. 28:15).

Jest to wspaniała chwila uchwycona na zawsze słowami Łukasza, autora Dziejów Apostolskich. Jest to szczególna chwila, dla Pawła, dlatego, że zakończyła się jego długa i żmudna walka.

Oto streszczenie tego, przez co Paweł wraz z towarzyszami przeszli.  Najpierw, tłum religijnych fanatyków ruszył na Pawła chcąc go ukamienować na śmierć w Jerozolimie. Mając podwójne, żydowsko-greckie, obywatelstwo odwołał się do rzymskiego żołnierza, aby zapewnił mu bezpieczeństwo w lokalnym więzieniu. Stąd został wysłany najpierw do Festusa, który przekazał go, zgodnie z łańcuchem władzy do Agryppy, który wsadził go na statek i wysłał od Rzymu, aby stanął przed cezarem.

Pomimo tego, że Paweł ostrzegał kapitana przed tym, dostali się pod uderzenie tak silnego sztormu, że wszelka nadzieja zanikła. Statek rozbił się na rafie a pasażerom udało się przedostać na ląd, gdzie Paweł został ugryziony przez jadowitego węża, co cudem przeżył.  W końcu osiągnęli wybrzeża Włoch i skierowali się ku Rzymowi, miastu, które Paweł wielokrotnie starał się odwiedzić już wcześniej, lecz, jak mówi: „przeszkodził mu Szatan”. Teraz jest transportowany do Rzymu jako więzień w łańcuchach.

Właśnie w takim momencie odbywa się opisana scena. Wierzący w Rzymie w jakiś sposób dowiedzieli się, że Paweł jest w drodze i przebyli ponad 70 km  nie tylko po to, aby spotkać się z nim w miejscu zwanym Trzy Tawerny, lecz również odeskortować go do miasta, jakby był odwiedzającym je dygnitarzem.  Gdy Paweł ich zobaczył, dziękował Bogu i był zachęcony. Jedno z tłumaczeń mówi, że „jego duchy podniosły się”.

Przyjacielu, jeśli droga, którą wędrujesz usiana jest kolejnymi ciosami a jednak wiernie naciskasz dalej idąc ku Panu, bądź odważny. Trzy Tawerny są jeszcze przed tobą a ekipa braci przywita cię tam, podnosząc twego ducha i wypełniając serce chwałą.

deeo.ru

Codzienne rozważania_21.10.10 Człowiek niewzruszony

James Ryle

Lecz żadna z tych rzeczy nie poruszy mnie” (Dz. 20:24, wg wersji ang.)

W każdym mieście, przez które Paweł przechodził, najdrożsi i najbardziej zaufani przyjaciele ostrzegali przed tym, co się wydarzy, jeśli zgodnie z planami odwiedzi Jerozolimę. „Duch Święty świadczy, że czekają cię więzy i uciski tam!

Te bezsprzeczne ostrzeżenia, wypowiadane w miłości, nie zaalarmowały Pawła w najmniejszym stopniu, ani nie wytrąciły go z wielkiego celu, jakiemu poświęcone było jego życie, a raczej przygotowały na ruszenie do przodu z szeroko otwartymi oczyma; jego postanowienie było niewzruszone. Ktoś mniejszego pokroju mógłby zastanawiać się nad emeryturką w słonecznej, plażowej miejscowości, aby wygrzewać się w spokoju niezagrożonego życia, ciesząc się błogą miernością, niewrażliwy na wielkie ryzyko, jakiego w tym czasie inni będę doświadczać, ponieważ on wykręca się z odpowiedzialności.

Lecz Paweł był z twardego materiału: „Nic z tych rzeczy nie poruszy mnie” powiedział. – Ani o życiu moim mówić nie warto i nie przywiązuje do niego wagi, bylebym tylko dokonał biegu, mego i służby, którą przyjąłem od Pana Jezusa, żeby składać świadectwo o ewangelii łaski Bożej” (Dz. 20:24).

Na życiu Pawła spoczywało Boskie powołanie, które sprawiało, że był nie do ruszenia na swym kursie, pomimo wszelkiej opozycji. W rzeczywistości im większy napotykał opór, tym bardziej był zdeterminowany. „Dlatego nie upadamy na duchu; bo choć zewnętrzny nasz człowiek niszczeje, to jednak ten nasz wewnętrzny odnawia się z każdym dniem. Albowiem nieznaczny chwilowy ucisk przynosi nam przeogromną obfitość wiekuistej chwały, nam, którzy nie patrzymy na to, co widzialne, ale na to, co niewidzialne; albowiem to, co widzialne, jest doczesne, a to, co niewidzialne, jest wieczne” (2Kor. 4:16-18). Pewna wyższa wizja unosiła jego ducha wysoko ponad wrzawę cielesnej wojny, która została przeciwko niemu rozpętana. Jego opanowanie zachęca nas do podążania za jego niezachwianym przykładem: „A tak, bracia moi mili, bądźcie stali, niewzruszeni, zawsze pełni zapału do pracy dla Pana, wiedząc, że trud wasz nie jest daremny w Panu” (1Kor. 15:58).

W czasach, gdy ludzie o giętkich kręgosłupach są reklamowani jako bohaterzy, Bóg daje nam mężczyzn i kobiety, którzy są niewzruszeni!

deeo

Codzienne rozważania_20.10.10 Czy to nie jest ów cieśla? _03

James Ryle

Czy to nie jest ów cieśla?” (Mk. 6:3).

Dowiedzieliśmy się poprzednio, że „Każdy człowiek uczy się czegoś z wykonywanego zawodu” i postawiliśmy pytanie: czego Jezus mógł się nauczyć pracując w warsztacie stolarskim w Nazarecie?  Pierwsze nad czym się zastanawialiśmy było to, że mógł dowiedzieć się tego jak dużo może być ukryte w zwykłej rzeczy. Prosty kawałek drewna, którym ktoś zajmie się odpowiednio, może przemienić się w różne inne przedmioty, godne posiadania. Drugą rzeczą, której mógł Jezus nauczyć się w stolarskim warsztacie było to, jak wielkiego trudu wymaga przekształcenie jednej rzeczy, z tego czym jest, w inną, którą może być.

A teraz zastanówmy się nad kolejną lekcją, której Jezu mógł się nauczyć, a mianowicie, że najlepsze rzeczy robi się z najtwardszego drewna. Kulturalnie odwróć się i pacnij kogoś kto jest w pobliżu w głowę kostką środkowego palca. Im twardsza głowa tym bardziej prawdopodobne jest to, że ten człowiek będzie używany do wielkich rzeczy w Królestwie!  A teraz, gdy już przy tym jesteśmy, puknij sam siebie. Mam nadzieję, że nie czujesz się jak worek pełen papki! Miękka głowa nie zajdzie daleko w żadnym świecie.

Pomyśl o tym, jak twardy był przed Panem Paweł, zanim Jezus włożył swoje ręce na niego, przemienił go w Apostoła. Zastanów się na cudowną mocą Pańskiego rzemiosła, która jest widoczna w licznych napisanych przez tego jednego mężczyznę księgach i ogromnym bogactwie wpływu jaki wywarł na następne stulecia.

Nie rezygnuj zbyt szybko z tego, co wygląda na beznadziejny przypadek, w szczególności wtedy, gdy sam tak się czujesz. Pan często tworzy Swoje najlepsze dzieła z tego, co wydaje się całkowicie bezużyteczne. Twarde serca nie stanowią żadnego wyzwania dla Rąk z bliznami po gwoździach.

Pan pracuje nad tobą i podejmie wielki trud, aby z tego, co zostało z twojego życia uczynić coś najlepszego. Będziesz świadectwem tego, że to jest Cieśla, Jezus Chrystus, który jedynie czyni cudowne działa z tego, co w innym przypadku byłoby bezwartościowe!

сколько стоит сео продвижение

Codzienne rozważania_19.10.10 Czy to nie jest ów cieśla?_02

James Ryle

Czy to nie jest ów Cieśla?” (Mk 6:3).

Dowiedzieliśmy się wczoraj, że „Każdy człowiek uczy się czegoś z wykonywanego zawodu” i postawiliśmy pytanie: czego Jezus mógł się nauczyć pracując w warsztacie stolarskim w Nazarecie?  Pierwsze nad czym się zastanawialiśmy było to, że mógł dowiedzieć się tego jak dużo może być ukryte w zwykłej rzeczy. Prosty kawałek drewna, którym ktoś zajmie się odpowiednio, może przemienić się w różne inne przedmioty, godne posiadania.

Być może, że drugą lekcją jakiej nauczył się Jezus jest to, jak wielkiego bólu potrzeba, aby zmienić jedną rzecz z tego, czym jest, w coś innego, czym ma być. Jeśli przemiana pnia drzewa w użyteczne sprzęty dla domu i sklepu wymaga dobrze obmyślonego wysiłku i cierpliwych umiejętności to o ileż więcej potrzeba, aby ukształtować życie człowieka i jego charakter.  Pomyśl o ognistych synach gromu, Janie i Jakubie. Ile długich godzin wymagało od Jezusa powolne zrobienie z nich pastorów, którzy nieśli przesłanie miłości pierwszemu kościołowi! A z Szymonem Piotrem, skałą, która miała być wielokrotnie ociosywana, zanim cokolwiek dobrego mogło pojawić się z rumowiska jego egoistycznej duszy.  Jakiego narzędzia potrzeba było, aby wątpiącego Tomasza zmienić w męża wiary i nadziei? Czego było trzeba do kształtowania materii egoistycznego Mateusza w wielkodusznego uzdrowiciela dusz? Czy melancholijnego Andrzeja w niepowstrzymanego ewangelistę?

Jakie boleści przechodzi teraz Pan z tobą, gdy z twojego kawałka drewna wyprowadza dzieło łaski, które oślepi ten świat?

Zatrzymaj się tutaj na chwilę przyjacielu: może jeszcze nie być wyraźnie widać, co Pan robi, lecz gdy już skończy, będziesz błogosławiony bardziej niż da się to wyrazić słowami!

Do jutra,… będzie zakończenie.

продвижение

Codzienne rozważania_18.10.10 Czy to nie jest ów Cieśla 01

James Ryle

Czy to nie jest ów cieśla?” (Mk 6:3).

Wiemy, że Jezus dorastał w Nazarecie i pracował wraz z Józefem w warsztacie stolarskim. Tak więc z zawodu był cieślą, lecz intryguje nas to, czego mógł się wtedy nauczyć. W pewnym miejscu pismo mówi, że; „choć był Synem, nauczył się posłuszeństwa przez to co wycierpiał” (Hbr. 5:8).

Widzisz tu jakąś tajemnicę?

Jak Ten, który jest Wszechwiedzący może się czegokolwiek uczyć? Tajemnica rozwiązuje się, gdy zdamy sobie sprawę z tego, że Jezus, gdy stał się człowiekiem, zrezygnował z wszelkich prawd do tych rzeczy, które czyniły z Niego Boga. Odłożył na bok wszechpotęgę, wszechobecność, wszechwiedzę i jako Człowiek nie był wszechmocny, wszechobecny i wszechwiedzący.

Był Cieślą.

G.H.Morrison napisał: „Każdy człowiek uczy się pewnych rzeczy z wykonywanego zawodu” (Highways of the Heart, pg.40). Tak więc Jezus nauczył się pewnych rzeczy pracując jako cieśla. Dla Niego, warsztat, w którym pracował, nie był wypełniony zwykłymi drewnianymi deskami i stosami trocin, lecz był pełen lekcji i przypowieści. Jakich rzeczy mógł się nauczyć w tym małym nazaretańskim warsztacie?

Oto trzy lekcje zasugerowane dawno temu przez Morrisona.

Po pierwsze: Jezus mógł nauczyć się tego, jak wiele może być ukryte w zwykłej rzeczy. Choćby w takim dniu, gdy do warsztatu przywieziono drzewa. Po rozładowaniu, zaczynał się proces oczyszczania z gałęzi, zdzierania kory i przycinania belek do różnych wielkości i długości.

Wkrótce, w zręcznych rękach Fachowca o utalentowanych dłoniach ten chropowaty kawał drewna, który kiedyś stał jako drzewo w lesie, zmienia się w pług, miskę, deskę, łóżko. Jeśli z łatwością można te rzeczy dostrzec w kawałku drewna, to co innego można zobaczyć rozglądając się choćby wokół siebie?

Morrison zauważa: „Jezus widział królestwo jako ziarno gorczyczne, widział obywatelstwo niebios w dziecku, widział, jak nikt nigdy wcześniej, jak wiele jest ukryte w ludzkim sercu oraz w życiu i postaciach zwykłych ludzi”.

Jak myślisz, co Jezus widzi w tobie?

Będziemy kontynuować te przemyślenia JUTRO.

topod

Wizja dla Izraela_22.10.10

AKTUALNOŚCI Z JERUZALEMU

Informacje i intencje do modlitwy za służbę Składu Józefa i za Izrael

źRóDŁO: Vision für Israel e.V. · Tel. (D) 00 49 89-566 595 · Fax (D) 00 49 89-5464 5964

eMail: Info@VisionfuerIsrael.de · Web: www.VisionfuerIsrael.de

Piątek, 22 października 2010

Zaiste, wszyscy, którzy nadzieję pokładają w tobie, nie zaznają wstydu” Psalm 25,3.

IZRAELSKI FIZYK WYGRYWA AMERYKAŃSKI KONKURS NAUKOWY – Urodzony w Izraelu fizyk profesor Yakir Aharonov z Uniwersytetu w Tel Avivie jest jednym z zaledwie 10 naukowców, którzy zdobyli amerykańską „Naukową Nagrodę Narodową” wręczaną przez prezydenta Baracka Obamę w Białym Domu. 78 letni Aharonov został uhonorowany za wybitny wkład w podstawy fizyki kwantowej. (Israel 21C)

IZRAEL MODLI SIE O DESZCZ – W czwartek, siódmym dniu hebrajskiego miesiąca Cheshwan, zaczęli Żydzi w Izraelu modlić się o deszcz. W Izraelu brak jest wody. W lutym opady spowodowały wzrost poziomu wody w Jeziorze Genezareth powyżej poziomu alarmowo niskiego. Ale tu już piąty rok trwająca susza. Tradycyjnie 7 dnia Cheshewan trwają modlitwy o deszcz, co pochodzi jeszcze z czasów pierwszej i drugiej świątyni. (INN) „bo słońce jego wschodzi nad złymi i dobrymi i deszcz pada na sprawiedliwych i niesprawiedliwych” – Mateusz 5,45.

WYSOKIE OTŁUSZCZENIE IZRAELSKICH DZIECI – Według raportu OECD Izrael należy do krajów o najwyższym odsetku grubych dzieci. U pięcio-siedmiolatków 25% dzieci ma nadwagę. Ministerstwo zdrowia opracowało różne plany przeciwdziałania temu trendowi i przedstawi je rządowi. Do tego czasu ministerstwo podjęło kroki ograniczenia w produktach spożywczych tłuszczów typu trans oraz ograniczenia reklam fast foodów w czasie gdy telewizję oglądają dzieci (Ynet).

IZRAEL ZAPRASZA CHILIJSKICH GÓRNIKÓW NA ŚWIĘTA W ZIEMI ŚWIĘTEJ – Minister turystyki Izraela Stas Misecznikov zaprosił w poniedziałek 33 chilijskich górników uratowanych w ostatnim tygodniu wraz z żonami do bezpłatnej tygodniowej wycieczki po Izraelu. W jej planie są także święte miejsca chrześcijan. W zaproszeniu napisał: „będzie dla nas wielkim zaszczytem powitać i gościć was w ziemi świętej”. Górnicy po 68 dniach spędzonych pod ziemią na głębokości 600 metrów zostali wydobyci na powierzchnię. Kiedy z pomocą ratowników z wielu krajów świata zostali wydobyci na powierzchnię mieli koszulki z logo z filmu „Jezus” z projektu Campus For Christus (Israel Today, Haaretz).

ZWOJE PISMA ZNAD MORZA MARTWEGO W INTERNECIE – W ramach projektu izraelskiego urzędu starożytności zwoje z Morza Martwego ukażą się w Internecie. Kompletna kolekcja 900 manuskryptów składających się z 30.000 fragmentów ma zostać przekształcona do formy cyfrowej. Urząd działa razem z centrum F i E Google Izrael by zeskanowane zwoje przedstawić w Internecie razem z innymi danymi, tak by użytkownicy mogli szukać różnych fragmentów w różnych językach i formatach. Według urzędu zdjęcia w Internecie mają taką samą jakość jak prawdziwe zwoje (JTA).

REWOLUCYJNE DIAGNOZOWANIE RAKA SKORY– Rak skóry jest na świecie bardzo rozpowszechniony, ale wczesne wykrycie może uratować życie wielu ludzi. Pewna izraelska firma opracowała urządzenie, które może zrewolucjonizować metody diagnostyczne. „Przy wczesnym wykryciu niemal wszystkie postaci raka skóry mogą być skutecznie leczone” – twierdzi Yossi Bideman, szef izraelskiej firmy Skin Cancer Scanning, która dokonała przełomu w stosowaniu światłowodów do skanowania potencjalnie złośliwych rodzajów raka wątroby. Testy kliniczne w centrum medycznym Rabin w Izraelu pokazały, że system potrafi wykryć 92% przypadków raka skóry. Ten procent jest wyższy od jakichkolwiek innych stosowanych dotąd. Według Bidemana nie trzeba będzie długo czekać aż urządzenie będzie dostępne na rynku. (Israel 21C).

NAJWIĘKSZY PODZIEMNY SZPITAL BUDOWANY BĘDZIE W HAJFIE – W tym tygodniu położony zostanie fundament pod największy na świecie podziemny szpital. Oddział ratunkowy centrum medycznego Rambam w Hajfie zaplanowany jest do ochrony przed atakami konwencjonalnymi ale także chemicznymi i biologicznymi. Projekt ma zostań ukończony w 2012 roku i w zasadzie ma służyć jako trzypiętrowy parking, który w razie potrzeby szybko będzie mógł być przekształcony w 2000 łóżkowy szpital. Zaplanowane jest samozaspokojenie szpitala w wodę pitną, prąd elektryczny i tlen na okres trzech dni. Posiada także zapasy materiałów do wystarczającego zaopatrzenia medycznego pacjentów w przypadku ataków. (IMRA, Daily Alert)  „Oby przyszło z Syjonu zbawienie Izraela!” – Psalm 14,7.

OTWARTA KONFERENCJA OECD W JEROZOLIMIE – MIMO WEZWANIA PA DO BOJKOTU – Większość krajów Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju zignorowało wezwanie PA do bojkotu konferencji turystycznej. Odbywa się ona co dwa lata i w tę środę rozpoczęła się w Jerozolimie. Obecne są 24 z 33 krajów OECD. Brakuje jednak Turcji, Belgii, Islandii, Nowej Zelandii, Szwecji i Południowej Afryki. Jeszcze wcześniej PA oświadczyła, że obecność na konferencji by im szkodziła, bo żąda dla siebie terenów wschodniej i południowej Jerozolimy, które Izrael odbił z rąk arabskich w wojnie sześciodniowej w 1967 roku (INN).

SEKRETARZ GENERALNY RADY KOOPERACYJNEJ ZATOKI PERSKIEJ OSTRZEGA PRZED BRONIĄ ATOMOWĄ IRANU – Podczas spotkania ministrów krajów rady kooperacyjnej Zatoki Perskiej (GCC) i tureckiego ministra spraw zagranicznych w ramach dialogu strategicznego między stronami sekretarz generalny GCC Abdol Rahman Ben Hamd Al Atieh ostrzegł, że Iran jest w przeddzień wyprodukowania broni z głowicami jądrowymi. Jest tym najwyraźniej zaniepokojony a także szybkim zbrojeniem się krajów regionu jako odpowiedź na zbrojenie się Iranu. Wezwał do tego by zbadać trzymane w tajemnicy aspekty irańskiego programu atomowego, by przekonać się jakie cele Iran rzeczywiście chce osiągnąć. Zwrócił się do Teheranu w żądaniem pokojowego rozwiązania kryzysu. (MEMRI) „Rodzi kłamstwo. Wykopał dół i wydrążył go; Ale sam wpadł w jamę, którą wykopał” – Psalm 7,16

MERKEL: NIEMIECKIE SPOŁECZEŃSTWO MULTIKULTURALNE NIE WYSZŁO – Oświadczenie kanclerz federalnej Angeli Merkel o braku sukcesu niemieckich eksperymentów budowy społeczeństwa multikulturalnego (niem. Multikulti) rozpętało rosnącą debatę o tym, jak obchodzić się z milionami obcokrajowców, którzy kraj widzą jako swoje miejsce zamieszkania. Merkel uwagi swoje wypowiedziała podczas niemieckiego dnia Unii Młodzieżowej. Imigranci są wprawdzie dobrze widziani w Niemczech, muszą jednak uczyć się niemieckiego i szanować kulturalne normy kraju, w którym żyją. To brzmiało jak w innych krajach europejskich, które wychodząc z kryzysu mają problemy z obcokrajowcami a do tego obawiają się kolejnych aktów terroru (AP, sda).  „I powiedział im: Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało. Proście więc Pana żniwa, aby wysłał robotników na żniwo swoje. Idźcie! Oto posyłam was jako jagnięta między wilki” – Łukasz 10,2-3.

ACHMADINEDZAD PRZEKLINA IZRAEL NA LIBAŃSKIEJ GRANICY – Irański prezydent Mahmud Achmadinedżad odwiedził w poprzedni czwartek libańską wioskę Bint Jbil; znajduje się ona parę kilometrów od granicy Izraelskiej. Tam wzniósł on 'mur ze słów’ przed 'syjonistycznym malowidłem’. Według niego 'syjonistów wkrótce tam nie będzie’. Wypowiedział to przed tysiącem bandytów z Hisb-Allahu, których tam zaciągnięto. Zażądał od członków terrorystycznej milicji 'doprowadzenia do klęski syjonistów’. Nie ograniczył się jedynie do atakowania Izraela; stwierdził też że Żydzi odpowiedzialni są za światowy kryzys gospodarczy i światowe zanieczyszczenie powietrza. Irański polityk bał w Libanie z oficjalną wizytą państwową i spotykał się z przywódcami terrorystycznego Hisb-Allahu, dużą i dobrze zaopatrzoną w broń organizacją terrorystyczną, która w rządzie libańskim posiada prawo veta. Większość środków finansowych Hisb-allah otrzymuje z Iranu. (Israel Today).

NETANJAHU O ACHMADINEDZADZIE – Premier Netanjahu powiedział we czwartek podczas odwiedzin w Sali Niepodległości w Tel Avivie w związku z wypowiedziami irańskiego prezydenta Ahmadinedżada: „Dzisiaj słyszeliśmy przekleństwa pod libańską granicą. Najlepszą odpowiedzią dla tych, którzy nas przeklinają jest przypomnienie co się tu stało przed 62 laty. Jest to nasze państwo i jego osiągnięcia. Przypatrzcie się temu narodowi, przypatrzcie się armii, którą ma Izrael. Dalej będziemy budować i wzmacniać nasze państwo i wiemy bardzo dobrze jak sami możemy się obronić”. Podczas otwarcia posiedzenia gabinetu na początku tygodnia premier Netanjahu nawiązując do wizyty Ahmadinedżada w Libanie powiedział, że Liban szybko stanie się krajem satelickim Iranu. (Arutz-7, Ynet) „Jak ptak, który ucieka, jak jaskółka, która ulatuje, tak jest z bezpodstawnym przekleństwem: ono się nie ziszcza” – Przysłów 26,2.

SZYMPANS NA WYKŁADZIE UNIWERSYTETU W GAZIE – Studenci uniwersytetu w Gazie w ostatnią sobotę zostali zaskoczeni przez niecodziennego gościa: szympansa. Wyrwał się on z pobliskiego ZOO. Uniwersytet poinformował, że szympans wszedł przez otwarte okno i wysłuchał wykładu. Nie był jednak zapisany na żaden kurs, więc z pomocą sił bezpieczeństwa miasteczka uniwersyteckiego został schwytany i ponownie umieszczony w klatce dla małp (Ynet) .

WASZE DATKI SĄ BARDZO CENNE – Proszę pomagajcie nam dalej byśmy mogli pomagać ofiarom ataków terrorystycznych i rodzinom czy ludziom starszym, którzy żyją w ubóstwie. Dalsze informacje pod http://www.visionfuerisrael.de/spenden albo dzwońcie do naszego monachijskiego biura 00 49 89-566 595. Serdecznie dziękujemy.

Dziękujemy Panu za Wasze modlitwy

Barry, Batya i zespół VfI

tłum z niem. MWN

deeo