Category Archives: Temat

Tematyka artykułów

Codzienne rozważania_17.10.10 Gdzie rozbiłeś swój namiot?

James Ryle

Przeto rozweseliło się serce moje i rozradował się język mój, A nadto i ciało moje spoczywać będzie w nadziei” (BT).

Przeto jestem radosny w środku, pełen zachwytu, rozbiłem swój namiot w ziemi nadziei” (Dz. 2:26, parafraza The Message).

Moc tego wersu najlepiej odkrywać w jego poezji. Piotr cytuje psalmistę, który mówi o pogrzebaniu w grobie. Shakespeare nazwałby to „grobową sytuacją”.  Ten „namiot”, do którego odnosi się autor psalmu to jego ciało. Grób jest postrzegany jako „ziemia nadziei”. Jaka jest moc w wierze, która nie cofa się nawet przed samą śmiercią. Zamiast bać się śmierci, jako końca wszystkiego, psalmista uważa ją za ziemię nadziei, przejście, przez które wchodzi do większej Chwały.  Piotr wykorzystuje ten wers w swym kazaniu, aby zaświadczyć o zmartwychwstaniu Jezusa, lecz faktem jest, że został on napisany w wierze wiele stuleci przed Ukrzyżowaniem. Teraz, po kolejnych stuleciach, które od zmartwychwstania minęły, również my, dzięki Jezusowi, możemy „rozbić namiot w ziemi nadziei”.  Innymi słowy, nawet w obliczu śmierci możemy mieć przeważającą nadzieję na coś jeszcze lepszego. Sygnalizuje to nam wyraźnie, że wszystkie inne, trywialne problemy również są objęte tą wstrząsającą obietnicą.

Jakie trudności obecnie przeżywasz? Jakie niebezpieczeństwa grożą twemu spokojnemu światu? Jakie kataklizmy dokuczają w tym ciemnym dniu?  Przyjacielu, rozbij swój namiot w ziemi nadziei! Ponieważ Jezus powstał z martwych. A jeśli Duch, który wzbudził Chrystusa z martwych mieszka w tobie, to On ożywi twoje śmiertelne ciało w najbardziej beznadziejnych chwilach. Jeśli śmierć nie jest końcem wszystkiego, to te nędzne próby, które podejmuje diabeł, aby zbić twoją wiarę i skrępowania twego życia, padną bezsilne.

Bądź radosny. Tak, niech entuzjazm przejawia się z wnętrza na zewnątrz, ponieważ Pan jest twoim najdroższym przyjacielem, a On trzyma cię w swojej dłoni,.. nawet w tej chwili.

как зарегистрировать сайт в яндекс каталоге

Codzienne rozważania_16.10.10 Hasło: Zebra

James Ryle

aby żaden człowiek nie chełpił się przed obliczem Bożym” (1Kor. 1:27-29).

O ile tutaj, na ziemi, można nas oślepić fizycznym wyglądem i osiągnięciami spektakularnych ludzi to na Niebie nie robi to wrażenia. Paweł szczegółowo opisuje odczucia Boga co do szaleństwa mających wysokie mniemanie o sobie i wynoszących siebie samych mężczyzn i kobiet.

To, co u świata głupiego, wybrał Bóg, aby zawstydzić mądrych, i to, co u świata słabego, wybrał Bóg, aby zawstydzić to, co mocne, i to, co jest niskiego rodu u świata i co wzgardzone, wybrał Bóg, w ogóle to, co jest niczym, aby to, co jest czymś, unicestwić, aby żaden człowiek nie chełpił się przed obliczem Bożym” (1Kor. 1:27-29).

Aby żaden człowiek nie chełpił się przed obliczem Bożym” – to jest właśnie powód tego, że Bóg działa w tak niezwykły sposób; wybiera to, co głupie, aby zawstydzić to, co mądre, oraz to co słabe, aby zawstydzić to, co mocne. Dla tych, którzy idą za Chrystusem może być prawdziwym wyzwaniem, aby odciąć się od tego stałego nacisku, wywieranego przez ten „wywyższający ciało” świat, aby promować siebie.

Może ta historia będzie pomocna.

Pewien mój przyjaciel, Jack, przeszedł na emeryturę z bardzo odpowiedzialnej kariery, nieustannego ocierania się o najwyższe sfery, która związała go na lata z Waszyngtonem. Był inicjatorem i nadzorcą, kierował ogólnokrajowym przedsięwzięciem, w którym zatrudnionych było tysiące ludzi i które miało wpływał na miliony istnień ludzkich. Nigdy nie zaznał nudy. W tamtych czasach Jack nosił 'garnitur władzy’ i 'krawat władzy’, złote spinki i buty od projektanta. Na pstryknięcie jego palców pięćdziesięciu pomocników rzucało się, gotowych do działania. Jedynym problemem Jack’a było to, że przynosił swoja energię ze sobą do domu, zakłócając domowy spokój.

Żona zdecydowała się wyprostować go w kilku sprawach.

– To są twoje dzieci, – utrzymywała. – a nie twoi pracownicy. Musisz wreszcie znaleźć jakiś sposób na to, że gdy przychodzisz do domu, zmieniasz biegi i przestajesz być szefem, a stajesz się tatą.

– O do ci chodzi? – zapytał.

– Zebra. – odpowiedziała.

– Zebra?

– Tak, zebra. Za każdym razem, gdy będę widziała, że zachowujesz się jak szef, powiem zdanie ze słowem „zebra”, na przykład: „Czy słyszałeś już o tej zebrze w zoo?”, bądź: „Oglądałam w telewizji ciekawy program o zebrach dzisiaj”.

– To świetny pomysł, – odpowiedział Jack. – ale jestem zdumiony, dlaczego wybrałaś akurat 'zebrę’?

– Ach, to proste, bo zebra to tylko osioł w garniturze w paski!

Jack zrelaksował się i pokój zapanował w domu! Może ktoś może zrobić to samo, szczególnie w sytuacji, gdy usiłujemy robić wrażenie na innych tym, jaką mamy władzę, jak mądrzy, inteligentni, bogaci jesteśmy, czy jak dobrze poinformowani jesteśmy.

Być może powinniśmy usłyszeć jak Pan mówi: „A słyszałeś o tej zebrze w zoo?”

aracer.mobi

Pięć cudów dla chodzących po wodzie

Terry Somerville

Zastanawiałeś się kiedyś nad historią o Piotrze chodzącym po wodzie? Mamy tam do czynienia z pięcioma cudami, które powinny nas bardzo zachęcić.

Tymczasem łódź miotana przez fale oddaliła się już od brzegu o wiele stadiów; wiatr bowiem był przeciwny. A o czwartej straży nocnej przyszedł do nich, idąc po morzu. Uczniowie zaś, widząc go idącego po morzu, zatrwożyli się i mówili, że to zjawa, i ze strachu krzyknęli. Ale Jezus zaraz do nich powiedział: Ufajcie, Ja jestem, nie bójcie się! A Piotr, odpowiadając mu, rzekł: Panie, jeśli to Ty jesteś, każ mi przyjść do siebie po wodzie. A On rzekł: Przyjdź. I Piotr, wyszedłszy z łodzi, szedł po wodzie i przyszedł do Jezusa. A widząc wichurę, zląkł się i, gdy zaczął tonąć, zawołał, mówiąc: Panie, ratuj mnie. A Jezus zaraz wyciągnął rękę, uchwycił go i rzekł mu: O małowierny, czemu zwątpiłeś? A gdy weszli do łodzi, wiatr ustał. A ci, którzy byli w łodzi, złożyli mu pokłon, mówiąc: Zaprawdę, Ty jesteś Synem Bożym „(Mat. 14:24-32).

Cud pierwszy: Jezus przychodzi do nas, idąc po wodzie, w czasie naszych burz.

Tymczasem łódź miotana przez fale oddaliła się już od brzegu o wiele stadiów; wiatr bowiem był przeciwny. A o czwartej straży nocnej przyszedł do nich, idąc po morzu. Uczniowie zaś, widząc go idącego po morzu, zatrwożyli się i mówili, że to zjawa, i ze strachu krzyknęli. Ale Jezus zaraz do nich powiedział: Ufajcie, Ja jestem, nie bójcie się!

Zgodnie z poleceniem Jezusa uczniowie udawali się na drugą stronę jeziora i trafili na burzę, a Jezus przyszedł do nich w tym czasie. Pomimo że postępujemy zgodnie z poleceniami Jezusa wiatry i fale uderzają w nas. Często zmagamy się w tych trudnych sytuacjach. Gdy Jezus przyszedł do uczniów, ci walczyli z burzą i pomyśleli, że widzą ducha! Jakże szeroko musimy otwierać nasze oczy w czasie burzy, aby widzieć w nich obecnego Jezusa. To cud, że Jezus był tam z nimi, ponieważ musiał przyjść do nich idąc po wodzie. Niemniej tylko oczy wiary mogą zobaczyć, że On jest w samym środku trudnych sytuacji. W pierwszej chwili nie poznali Go, lecz zawołał do nich, gdy krzyknęli ze strachu, i powiedział: „Nie bójcie się”.

Czy znajdujesz się w środku burzy, pomimo że wykonujesz to, do czego powołał cię Jezus. Nie bój się, Jezus jest tutaj. To jest cud! Możesz Go nie dostrzegać, bądź wystraszyć się, ale nie bój się. On doda ci odwagi!

Cud drugi: Jezus zaprasza człowiek, aby chodził wraz z Nim w czasie burzy -wejdź na nowy poziom wiary!

A Piotr, odpowiadając mu, rzekł: Panie, jeśli to Ty jesteś, każ mi przyjść do siebie po wodzie. A On rzekł: Przyjdź. I Piotr, wyszedłszy z łodzi, szedł po wodzie i przyszedł do Jezusa„.

Piotra odróżnia od pozostałych uczniów odwaga. Miał odwagę, aby powiedzieć: „Panie, każ mi przyjść”. Gdy wychodził z łodzi, nie był zarozumiały. Poprosił o zaproszenie i uwierzył słowu Jezusa. Wyszedł z łodzi. Inni uczniowie mogli powiedzieć: „my też” i wyjść za burtę do Niego. Zastanawiałeś się kiedyś jak to mogło wyglądać? Czy ich stopy unosiły się w górę i w dół z falami, czy też szli na jednym poziomie a fale obmywały ich? Jak to było? Jedno jest pewne: Piotr podjął coś wymagającego odwagi i szedł po wodzie. Również my możemy być odważni dla Pana.

Dużo razy widziałem jak dzieją się cuda, gdy zdecydowałem się na odwagę i „wystąpiłem z łodzi”. Na przykład w czasie krucjaty w Indiach w pewnej wiosce, zobaczyłem z tyłu kulawego mężczyznę. Pamiętam swoje myśli: „Uzdrowię go tak, jak to robił Jezus” i po prostu ruszyłem po wodzie. Wykrzyknąłem nad głowami całego tłumu: „wstań i chodź w imieniu Jezusa” a on wstał i chodził! Szczęka mu opadła, ramiona uniosły w górę ze zdumienia. Później szedł ramię w ramię ze swoją żoną (czego nie robi się otwarcie w Indiach). Gdy mnie zobaczył uścisnął mnie. Cała służba warta jest, aby zobaczyć tego mężczyznę uzdrowionego.

Cud trzeci: Człowiek może chodzić po wodzie.

A On rzekł: Przyjdź. I Piotr, wyszedłszy z łodzi, szedł po wodzie i przyszedł do Jezusa„.

Piotr zrobił to, co robił Jezus. Zdumiewające jest to, że Bóg zaprasza nas, abyśmy właśnie tacy byli. Jezus powiedział: „jak Ojciec mnie posłał, tak Ja was posyłam”. Możemy być odważni i ruszyć czynić Jego wolę. Jezus powiedział również: „Kto we Mnie wierzy, będzie także dokonywał tych dzieł, których Ja dokonuję, owszem, i większe od tych uczyni, bo Ja idę do Ojca” (Jn 14:12).

Kiedyś Pan powiedział nam, abyśmy wynajęli teatr i wezwali na spotkanie pokuty Ciało Chrystusa. W dniu spotkania potężna burza atakowała nas ze stanu Washington. Rządowa agencja meteorologiczna z Kanady przekazywała zdecydowane ostrzeżenia, sugerując nawet, że spotkanie może zostać odwołane. Byłem odważny, ponieważ wiedziałem, że to spotkanie zostało wyznaczone przez Pana. Wziąłem ze sobą kilku mężczyzn i wyszliśmy na zewnątrz. Wskazałem na niebo i rozkazałem: „W imieniu Jezusie, burzo, zatrzymasz się na granicy i wrócisz z powrotem. To spotkanie odbędzie się”. Tego samego dnia później w prognozie pogody podano informację, że nie wiadomo, dlaczego burze zmieniła kierunek na granicy. Alleluja!

Chodzi o to, aby dowiedzieć się, co Jezus chce, abyś zrobił i robić to! Czy byłem jakiś super duchowy czy wymodlony? Nie! PO prostu zrobiłem to, ponieważ wiedziałem o tym. Wiemy, że Pan chce, abyśmy opowiadali dobrą nowinę, uzdrawiali chorych, wypędzali demony a nawet wzbudzali z martwych. Bądź tym, który chodzi po wodzie i rób to.

Cud czwarty: Jezus podnosi, gdy chodzący po wodzie toną.

A widząc wichurę, zląkł się i, gdy zaczął tonąć, zawołał, mówiąc: Panie, ratuj mnie. A Jezus zaraz wyciągnął rękę, uchwycił go i rzekł mu: O małowierny, czemu zwątpiłeś?

Oto następny wspaniały cud, który często pomijamy w tej historii. Piotr zaczął tonąć i Jezus w cudowny sposób wyciągnął go. Wszyscy zmagamy się z wątpliwościami i toniemy, lecz gdy wołamy, Jezus podnosi nas i bezpiecznie doprowadza do naszej łodzi. Możemy ufać Panu, że przypilnuje nas, gdy już wyjdziemy. Nawet jeśli toniemy, jest w porządku!

Zwątpienie nie jest brakiem wiary

Zwróć uwagę na słowa Jezusa: „O małowierny, czemu zwątpiłeś?” Piotr miał wiarę! Jego wiara wielkości ziarnka gorczycy doprowadziła go do chodzenia po wodzie i podobnie będzie z nami! To nie małość wiary była problemem, lecz wątpliwości. Wątpliwości nie oznaczają braku wiary, lecz jest to wynik wyciągania wniosków i rozdwojonego myślenia. Piotr zobaczył wiatr i fale, i wtedy zaczął tonąć.  Wielokrotnie obserwowałem działanie swego umysłu w czasie służby i widziałem skutki wątpliwości. Jeśli wychodzę poza tą samoświadomość, dzieją się zdumiewające rzeczy. Wiele cudów. Jak tylko zaczynam rozmyślać nad tym i myśleć o sytuacji, ścinają mnie wątpliwości. Ten „wewnętrzny faryzeusz” dorwie cię za każdym razem, gdy tylko pozwolisz mu gadać. Cuda znikają.

Dzięki Bogu Jezus jest tutaj i podnosi. Często przypomina mi „dlaczego zwątpiłeś” i pozwala mi odpocząć razem z Nim w łodzi, aż do następnego wyjścia na zewnątrz.

Mała wiara sprowadza cuda.

Mała wątpliwość zatrzymuje je.

Cud piąty: Gdy Jezus wchodzi do łodzi, watry ustaną.

A gdy weszli do łodzi, wiatr ustał„.

Ten ostatni cud jest tuż przed nami, a my go tracimy. Tak, Jezus był w tej burzy i Piotr chodził z Nim, lecz Jezus wszedł również do łodzi i wiatr ustał. Uczniowie uspokoili się i byli z Jezusem; Pan cieszy się byciem wśród Swoich uczniów.Co to znaczy dla nas? Znaczy to, że my nie tylko wchodzimy w Jego rzeczywistość cudów, lecz że On wchodzi w nasza naturalną rzeczywistość. Pan chce być z tobą w twojej „łodzi” i cieszyć się twoim towarzystwem. Nie zawsze chodzi tu o cuda, lecz o to, aby żyć z Nim zawsze i wszędzie.

Wiele błogosławieństw

Terry Somerville

дизайн сайтов поисковая оптимизация

Codzienne rozważania_14.10.10 Plamy, urazy i niedojrzali sędziowie

James Ryle

Przyp 17:9

Zataja występek ten, komu zależy na przyjaźni; lecz kto o nim rozgłasza, rozłącza przyjaciół” (BT).

Przeocz urazę i zacieśnij przyjaźń; chwyć się lekceważenia i pożegnaj, przyjacielu!” (The Message).

Potrzeba pokory, aby przeoczyć urazę i dojrzałości, aby przepuścić afront. Człowiek dumny szybko przyjmuje urazę, szczególnie wtedy, gdy pochodzi ona od kogoś, kto dobrowolnie rozgniewał go.

Biblia mówi: „Pycha wywołuje tylko zwady” (Przyp. 13:10 wg wersji ang.). Kiedy ludzka pycha zostaje znieważona, zraniona czy w jakikolwiek sposób zbagatelizowana, wybucha; a szczególnie wtedy, gdy taki człowiek uważa siebie za kogoś większego niż powinien. Są tacy ludzie, którzy latami przechowują urazę i swoje przyjaźnie traktują surowo z powodu tego, co znacznie zostało przeważnie znacznie przesadzone. Biblia nazywa to „lekceważącym traktowaniem”. To słowo oznacza coś trywialnego, co dla urażonej strony, wcale nie jest takie drobne. Czuje się lekceważona, przyjmowana z obojętnością i traktowana z upokarzającą nieuprzejmością.

Jeśli więc ktoś rzeczywiście potraktował kogoś innego z upokarzającą nieuprzejmością to na pewno należy to poprawić, lecz jeśli jest to tylko tak postrzegane przez drugą stronę to zupełnie inna sprawa. To właśnie w takim momencie przyjaźń jest zagrożona, ponieważ osoba, która trzyma się tego afrontu, robi to kosztem atakowania drugiego niezasłużonym poczuciem winy i wstydu, odpychając go coraz dalej każdego dnia rozmyślnego milczenia.

Skutkiem jest zniszczenie, ponieważ tylko Bóg zna prawdziwą wartość relacji w królestwie i wspaniałe postępy jakie one oferują dla sprawy Chrystusa. Czy może to być jedną z przyczyn, dla których diabeł zawsze czai się, starając się wykorzystać ukryte działania podszeptywania, aby rozbić najlepsze przyjaźnie?

„Czy uwierzysz w to, że tak mnie potraktował?” wąż syczy w zranione serce. „Niby dlaczego? Zasługujesz na coś znacznie lepszego. Gdybym był na twoim miejscu, nigdy bym już nie miał z nim nic do czynienia. To go nauczy!”.

Moja rada? Zraniony przyjmij trudniejsza drogę: niech miłość do przyjaciela przykryje ten błąd. Trzymaj się swego przyjaciela, wart jest dla ciebie znacznie więcej, niż uraza, którą diabeł usiłuje zakopać w twoim sercu.

Plamy, żale i niedojrzali sędziowie.

James Ryle

http://truthworks.org/wp-content/uploads/2010/10/immature-judges1.jpg

Przyp 17:9

„Zataja występek ten, komu zależy na przyjaźni; lecz kto o nim rozgłasza, rozłącza przyjaciół” (BT).

„Przeocz urazę i zacieśnij przyjaźń; chwyć się lekceważenia i pożegnaj, przyjacielu!” (The Message).

Potrzeba pokory, aby przeoczyć urazę i dojrzałości, aby przepuścić afront. Człowiek dumny szybko przyjmuje urazę, szczególnie wtedy, gdy pochodzi ona od kogoś, kto dobrowolnie rozgniewał go.

Biblia mówi: „Pycha wywołuje tylko zwady” (Przyp. 13:10 wg wersji ang.). Kiedy ludzka pycha zostaje znieważona, zraniona czy w jakikolwiek sposób zbagatelizowana, wybucha; a szczególnie wtedy, gdy taki człowiek uważa siebie za kogoś większego niż powinien.

Są tacy ludzie, którzy latami przechowują urazę i swoje przyjaźnie traktują surowo z powodu tego, co znacznie zostało przeważnie znacznie przesadzone. Biblia nazywa to „lekceważącym traktowaniem”. To słowo oznacza coś trywialnego, co dla urażonej strony, wcale nie jest takie drobne. Czuje się lekceważona, przyjmowana z obojętnością i traktowana z upokarzającą nieuprzejmością.

Jeśli więc ktoś rzeczywiście potraktował kogoś innego z upokarzającą nieuprzejmością to na pewno należy to poprawić, lecz jeśli jest to tylko tak postrzegane przez drugą stronę to zupełnie inna sprawa. To właśnie w takim momencie przyjaźń jest zagrożona, ponieważ osoba, która trzyma się tego afrontu, robi to kosztem atakowania drugiego niezasłużonym poczuciem winy i wstydu, odpychając go coraz dalej każdego dnia rozmyślnego milczenia.

Skutkiem jest zniszczenie, ponieważ tylko Bóg zna prawdziwą wartość relacji w królestwie i wspaniałe postępy jakie one oferują dla sprawy Chrystusa. Czy może to być jedną z przyczyn, dla których diabeł zawsze czai się, starając się wykorzystać ukryte działania podszeptywania, aby rozbić najlepsze przyjaźnie?

„Czy uwierzysz w to, że tak mnie potraktował?” wąż syczy w zranione serce. „Niby dlaczego? Zasługujesz na coś znacznie lepszego. Gdybym był na twoim miejscu, nigdy bym już nie miał z nim nic do czynienia. To go nauczy!”.

Moja rada? Zraniony przyjmij trudniejsza drogę: niech miłość do przyjaciela przykryje ten błąd. Trzymaj się swego przyjaciela, wart jest dla ciebie znacznie więcej, niż uraza, którą diabeł usiłuje zakopać w twoim sercu.

раскрутка продвижение

Codzienne rozważania_13.10.10 Geniusz dobrego smutku

James Ryle

Ponieważ więc Chrystus cierpiał w ciele, uzbrójcie się też i wy tą myślą, gdyż kto cieleśnie cierpiał, zaniechał grzechu” (BT).

Myślcie o swoich cierpieniach jako o kuracji odwykowej z grzesznego nawyku oczekiwania, że wszystko pójdzie po waszej myśli” (1Ptr. 4:1, parafraza The Message).

Znacie taką stary westernowy klasyk: „I beg your pardon; I never promised you a rose garden. Along with the sunshine, there’s got to come a little rain some time”. (Wybacz proszę cię, nigdy nie obiecywałem ogrodu róż. Wraz ze słońcem czasami przychodzi deszcz.)

Aż nie mogę się czasami oprzeć myśli czy czasami Jezus brał swoja zaufaną sześciostrunową gitarę i uderzał w nią, ot tak z chmury chwały dla Swoich „naming-claiming-gabbing-grabbing kids”. (nazywających, domagających, gadających, porywających dzieciaków). „Och, Halleluja!” mówimy, gdy wszystko idzie dobrze i jest wspaniale. Notowania rynkowe idą stale w górę, błogosławieństwo obfituje w każdej dziedzinie życia, nie ma problemów, zmartwień, trudności, zmagań i smutków. „Chwała Bogu za najwyższy zysk z moich inwestycji!”

Ale chwileczkę. Czy Jezus nie mówił, że na tym świecie będziemy mieli problemy. Tak, i że to On będzie z nami w tym wszystkim. Czasami Pan otwiera tyle drzwi i nasze szczęśliwe majętności i wszystko inne marnieje, i to w takich chwilach odkrywamy, gdzie rzeczywiście znajdują się nasza wiara i uczucia. Czasami smutek jest dobrą rzeczą. Geniusz dobrego smutku jest w tym, że gdy raz odetnie tłuszcz i puch pretensjonalnego i powierzchownego życia, zostajemy uwolnieni do życia w poszukiwaniu tego, co Pan chce, zamiast życia w tyranii tego, co nam się wydawało, że chcieliśmy.

сайт

Wizja dla Izraela_15.10.10

AKTUALNOŚCI Z JERUZALEMU

Informacje i intencje do modlitwy za służbę Składu Józefa i za Izrael

źRóDŁO: Vision für Israel e.V. · Tel. (D) 00 49 89-566 595 · Fax (D) 00 49 89-5464 5964

eMail: Info@VisionfuerIsrael.de · Web: www.VisionfuerIsrael.de

Piątek, 15 października 2010

Pociechy twoje rozweselają duszę moją W licznych utrapieniach serca mego” (Ps. 94,19).

AMERYKAŃSKI ŻYD PRZEŻYŁ NA PUSTYNI CUDEM – Podróżnik z Los Angeles 64 letni Ed Rosenthal zaskoczył w poprzednim tygodniu ratowników kiedy odnaleźli go żywego. Przeżył na pustyni 6 dni z niewielką ilością żywności i wody. Niewielką ilość wody, którą miał przy sobie wypił pod koniec pierwszego dnia, potem korzystał z deszczówki. Powiedział żurnalistom, że modlił się o deszcz i zaraz spadł: „To był prawdziwy cud, … doszedłem do przekonania, że Bóg jest realny. Naprawdę muszę wam to powiedzieć”. Rosenthal powiedział, że gdyby odnaleźliby go dzień później, na pewno by nie przeżył. (INN)

IZRAELSCY ŻYDZI SĄ ZA KONWERSJĄ NIE ORTODOKSYJNĄ – Najnowsza ankieta izraelskiego rządu pokazuje, że 63% izraelskich Żydów sądzi, że pod uwagę trzeba brać także tych Żydów, których konwersja na judaizm nie odbyła się u ortodoksyjnych rabinów. W ten sposób opinia publiczna nie jest tego zdania co władze, które tylko częściowo akceptują konwersje dokonane przez nieortodoksyjnych rabinów. Ci którzy się nawrócą poza granicami Izraela w nieortodoksyjnych synagogach, mają jak pozostali prawo ubiegania się o izraelskie obywatelstwo. (JTA)

TERRORYŚCI HISB-ALLAH TRENUJĄ W SYRYJSKIM PUNKCIE DOWODZENIA RAKIETOWEGO –Armia syryjska posiada punkt wsparcia rakiet Scud w pobliżu Damaszku, co pokazują też zdjęcia satelitarne. Pokazują one, że aktywiści Hisb-Allah ćwiczeni są w obsłudze tych rakiet. Wiadomości według których Syria dostarcza rakiety terrorystom podgrzała jeszcze bardziej napiętą sytuację między Damaszkiem a Jerozolimą. Cztery lata po wznieceniu wojny z Izraelem przez Hisb-Allah wydaje się on znów gotowy do kolejnej wojny. Przywódca grupy Hassan Nasrallah twierdzi, że jego arsenał rakiet zwiększył się do 40.000 sztuk w porównaniu do 13.000 w roku 2006.(Haaretz)

IRAN ROZBUDOWUJE ZWIĄZKI Z LIBANEM I EGIPTEM – Iran wzmacnia swoje związki z sąsiadami w regionie zwłaszcza z Libanem i Egiptem. Irański minister ds. energii podpisał ze swoim libańskim kolegą umowę o wydobyciu gazu i ropy spod dna wybrzeża Libanu. Iran operował będzie blisko granicy z Izraelem. Przez projekt ten Iran będzie mógł mieszać się jeszcze bardziej w politykę pod bokiem Izraela i bardziej uzależniać Liban od Teheranu. Jednocześnie cały czas „polepszają” się stosunki Egiptu z Iranem. Obecnie zapowiadane są bezpośrednie loty z Kairu do Teheranu, które są zawieszone od 1980 roku. Krok ten świadczy o podjęciu stosunków dyplomatycznych między tymi krajami. Od czasu islamskiej rewolucji w latach 70 XX w. Iran był skonfliktowany z obydwoma krajami, po tym jak Egipt zapewnił azyl polityczny zdetronizowanemu szachowi Iranu. (Arutz-7) Proszę módlcie się by stosunki między wrogami Izraela którzy dążą do zniszczenia państwa żydowskiego, uległy osłabieniu.

TROSKA O ZWIĄZKI TURCJI, IRANU I CHIN – USA i Izrael z troską obserwują zacieśniającą się współpracę militarną między Turcja, Iranem i Chinami, a zwłaszcza wspólne chińsko-tureckie manewry wojskowe w poprzednim tygodniu. Zachód obserwuje zwłaszcza manewry lotnictwa i marynarki, które świadczą o zdolności Chin do prowadzenia wojny daleko od swoich granic. Chińczycy bardzo starają się także o umiejętności prowadzenia wojny cybernetycznej. Według doniesień wywiadowczych zajmuje się tym 60.000 hakerów. Rosnąca współpraca gospodarcza wynika też z faktu zakupów wojskowych. Iran kupuje w Chinach głównie nowoczesne samoloty. Premier Wen Jiabao przybędzie w tym tygodniu do Ankary podpisać różne dokumenty współpracy dwustronnej. Turcja i Chiny są poprzez Iran włączone w projekty budowy nowych rurociągów. (Haaretz)

IZRAEL CHCE UZNANIA SWOICH OSIEDLI MIESZKALNYCH – Premier Netanjahu prosił prezydenta Obamę by odnowił obietnice, które składał prezydent Bush wcześniejszemu premierowi Izraela Arielowi Sharonowi, zwłaszcza poparcie Ameryki by w traktacie pokojowym osiedla mieszkaniowe zostały przypisane do Izraela. Z kręgów dyplomatycznych daje się słyszeć głosy, że Netanjahu próbuje zdobyć wyraźne i jednoznaczne poparcie Amerykanów by zyskać poparcie ministrów w swoim rządzie na przedłużenie zakazu rozpoczynania nowych budów na kolejne 2 miesiące. Dotąd w Białym domu nie był w stanie nic uzyskać i dlatego dotąd temat ten nie stanął pod dyskusję w gabinecie izraelskim. (Yediot Ahronot)

DWA MIESIĄCE MORATORIUM A POTEM? – Według dobrze poinformowanych kręgów premier Netanjahu obawia się, że po minięciu kolejnych 60 dni moratorium Amerykanie położą na stół rokowań swój plan według zasady „Róbcie co chcecie”. Po amerykańskich wyborach na początku listopada w środku swojej kadencji Obama mógłby się czuć w stanie zaproponować takie warunki traktatu pokojowego, którego Netanjahu nie mógłby zaakceptować. Izrael byłby wtedy izolowany i poddany silnej presji z każdej strony. Taki scenariusz próbuje Netanjahu właśnie udaremnić. (JTA, Daily Alert) Proszę módlcie się by premier Izraela nie poddał się tym wrogim naciskom i mieszaniu się w jego własne sprawy i nie ustępował tam gdzie zagrożona jest egzystencja państwa żydowskiego.

HEROICZNE POWITANIE ACHMADINEDŻADA W LIBANIE – Popierani przez Hisb-Allah szyiccy muzułmanie w Libanie przywitali w środę irańskiego prezydenta Mahmnuda Achadinedżada jak bohatera, co zwraca uwagę na rosnącą rolę Teheranu w Libanie. Prezydent islamskiej republiki, który już wielokrotnie groził wymazaniem Izraela z mapy świata, według planu podjedzie pod granicę Izraelską by przyjżeć się scenerii drugiej wojny libańskiej na południu tego kraju. Zamierza podejść do samego płotu granicznego by rzucać kamieniami w żołnierzy IDF. Izrael i USA są coraz bardziej zaniepokojone koalicją syryjsko-irańską i osią Hisb-Allah-Hamas, które ostatnio dokooptowały Turcję, byłą przyjaciółkę Izraela. (INN) „Niech okryją się wstydem i hańbą Ci, którzy nastają na życie moje! Niech cofną się i zawstydzą Ci, którzy myślą o zgubie mojej“ – Psalm 35,4

BARRY SEGAL W TV – Pat Robertson zaprosił Barry’ego Segala do telewizyjnego programu The 700 Club w piątek. Barry będzie opowiadał o pracy Wizji dla Izraela. Club 700 to „okręt flagowy” chrześcijańskich stacji nadawczych istniejący już od 1966 roku. Proszę módklcie się bezproblemowy przebieg wywiadu i by wstrząsnąć milionami widzów żeby zobaczyli jak ważne jest by modlić się o Izrael i wspierać go jego potrzebach.

IRACKIE DZIECKO URATOWANE W IZRAELU – Trzyletnie irackie dziecko siedzi na łóżku w izraelskim szpitalu i się uśmiecha. Operacja izraelskich lekarzy uratowała mu życie. Boland cierpiał na wrodzoną wadę serca, tak że każdy wysiłek powodował jego pracę jeszcze bardziej wyczerpującą. Dr David Mischali szef operacji wrodzonych wad serca powiedział, że bez niej Bolan by nie przeżył. Także matka dziecka Ranjin się śmieje:„Kochamy Izrael“. (Ynet)

NAJWYŻSZA ILOŚĆ ATAKÓW Z GAZY – We wrześniu 2010 terroryści z Gazy wystrzelili największą ilość rakiet i pocisków moździerzowych od czasu operacji „stopiony ołów” z 2009 roku. Najwyraźniej Hamas dąży do zablokowania rozmów pokojowych PA z Izraelem. Pocisków było we wrześniu dwa razy tyle co w sierpniu. (INN) „Udziel nam pomocy przeciw wrogowi, Bo ludzka pomoc jest niczym.“ – Psalm 60,13

ASSAD W TEHERANIE NA ROZMOWACH Z ACHMADINEDZADEM – W ostatnią sobotę syryjski prezydent Bashar Assad spotkał się na rozmowach z irańskim prezydentem Achadinedżadem w Iranie. Rozmowy dotyczyć mają rezultatów międzynarodowych sankcji przeciw Iranowi i stanowisku Syrii w sprawie rozmów pokojowych Izraela z PA. Assad ma też otrzymać najwyższy medal Iranu za poparcie „kwestii palestyńskiej” i arabskiej grupy terrorystycznej Hisb-Allah. Syria jest najważniejszym sojusznikiem Iranu na Bliskim Wschodzie i oba kraje za największego wroga uznają Izrael. (Haaretz)

WASZE DATKI SĄ BARDZO CENNE – Czy wiedzieliście, że 23,6% ludzi w Izraeli i 35,9% dzieci żyje w biedzie. Na początku roku szkolnego Wizja dla Izraela i Skład Józefa rozdały 7.000 tornistrów potrzebującym dzieciom i akcja trwa nadal. To tylko jeden z wielu projektów pomocy najuboższym. Proszę pomagajcie nam dalej byśmy mogli pomagać ofiarom ataków terrorystycznych i rodzinom czy ludziom starszym, którzy żyją w ubóstwie. Dalsze informacje pod http://www.visionfuerisrael.de/spenden albo dzwońcie do naszego monachijskiego biura 00 49 89-566 595. Serdecznie dziękujemy.

Dziękujemy Panu za Wasze modlitwy

Barry, Batya i zespół VfI

tłum z niem. MWN

deeo.ru

Codzienne rozważania_12.10.10 Miłuję Pana, gdyż…

James Ryle

Miłuję Pana, gdyż wysłuchał głosu mego, błagania mego” (Ps. 116:1).

A jak ty skończyłbyś to zdanie? „Miłuję Pana, gdyż….”

Oczywiście, większość odpowie: „gdyż On pierwszy umiłował mnie”. OK, lecz teraz przejdźmy do czego, co wymaga od ciebie nieco więcej wysiłku myśli, więc jeszcze raz: „Miłuję Pana, gdyż…”.  Psalmista mówi: „gdyż, wysłuchał głosu mego, błagania mego„.  Tłumaczenie The Amplified Bible oddaje to tak: „On usłyszał i teraz słucha mojego głosu”. Inne tłumaczenia (anglojęzyczne – przyp.tłum.) radzą sobie z tym w następujący sposób: „Odpowiedziałeś na modlitwy moje” czy „Usłyszałeś moje wołanie o miłosierdzie”, jak też „usłyszałeś moje wołanie o Twoją przychylność”.  Czy, gdyby więc ktoś miał cię zapytać: „Dlaczego kochasz Pana?”, mógłbyś odpowiedzieć w tak zwięzły sposób? A może twoja miłość do Pana jest raczej niejasna? Poświęć chwilę i ułóż listę szczególnych powodów, dlaczego kochasz Pana. Może się okaże, że twoja wiara zacznie wzmacniać się a miłość pogłębiać.

A co ze mną? Ja kocham Pana, gdyż On dowodzi mi przez całe życie, stale i wciąż, że jest wierny Swojemu Słowu. Każdą obietnicę, którą uczynił, dotrzymał. Każdy kierunek, który dał, błogosławi, gdy idzę za Jego prowadzeniem. Tak, kocham Go, ponieważ jest wierny.

Zapytałem mojej żony, Belindy, jaka będzie jej odpowiedź.

„Kocham Pana, ponieważ, gdy już zaczęłam Go szukać, pokazał mi, że On Sam jest tym wszystkim, co miała nadzieję w Nim znaleźć”.

Każdy, kto kocha Pana ma określoną odpowiedź na pytanie „dlaczego”. Co więc z tobą? Jaką ty dasz odpowiedź?

раскрутка