Category Archives: Temat

Tematyka artykułów

Chrzest miłości

Trudno jest w tym pełnym niepokojów i strachu wieku wyciszyć nasze dusze i naprawdę w naszych sercach spoczywać na Bogu. Możemy zaangażować się studium biblijne, czy jakąś inną formę posłuszeństwa; w różnym stopniu wiemy jak świadczyć, zachęcać do zrobienia czegoś i błogosławić. Wiemy jak analizować te rzeczy a nawet je doskonalić; lecz wznieść nasze dusze ponad ten materialny świat i świadomie rozważać Samego Boga wydaje się być poza zasięgiem naszego chrześcijańskiego doświadczenia.

Tak, aby rzeczywiście uchwycić substancję Bożą to wejść do duchowego miejsca odporności; to przyjąć w swym duchu zwycięstwo Chrystusa, które dla nas zdobył, a którym jest jedność z Bogiem w Chrystusie.

Tak więc, nie możemy być zadowoleni z siebie dzięki zwykłym zadaniom, do których wykonania jesteśmy powołani. W końcu odkryjemy, że studia biblijne, uczestnictwo w kościele to tylko formy, które dają niewiele satysfakcji same z siebie. Ta działalność musi stać się tym, do czego Pan je ustanowił: środkiem przez który szukamy i znajdujemy Boga. Przyjemność nie znajdzie się w mechanice duchowej dyscypliny, lecz to ta dyscyplina prowadzi nas bliżej do Boga.

Paweł wołał: „Abym mógł Go poznać!” (Fil. 3:10). To pragnienie poznania Jezusa dało Pawłowi poznanie zbawienia, porządku w kościele, ewangelizacji i wydarzeń z końca czasów. Poznanie jakie miał Paweł było oparte na jego doświadczeniu w Chrystusie.

Z drugiej strony, jesteśmy zadowoleni z siebie nie dzięki szukaniu oblicza Bożego, lecz badaniu biblijnych faktów. Jesteśmy zadowoleni z religii o Chrystusie, bez rzeczywistości Chrystusa.

Biblia jest historycznym zapisem przeżyć człowieka z Wszechmogącym. Nasza teologia rozwinęła się bez osobistych spotkań ludzi z żywym Bogiem. Lecz wiedza o Bogu jest tylko pierwszym stopniem do wejścia do obecności Bożej. O ile Biblia jest księgą prawd, o tyle jest również mapą do Boga. Jako chrześcijanie badamy mapę i debatujemy o niej, lecz zbyt rzadko podejmujemy podróż.

Miłość, która przewyższa wszelkie poznanie

Jest coś większego niż poznanie; jest to proste, a jednak głębokie miejsce, gdzie rzeczywiście przebywamy w miłości Chrystusa. Jest to prawdziwe schronienie Najwyższego.

Przypomnij sobie apostolską modlitwę, abyśmy poznali miłość Chrystusową, która przewyższa wszelkie poznanie. Jakkolwiek ważna jest wiedza, miłość przewyższa wszelkie poznanie. Doktrynalne poznanie jest szkieletem, drzwiami, pomostem do boskich rzeczywistości, lecz miłość sprawia, że będziemy napełnieni całkowicie pełnią Bożą (Ef. 3:19).

Jest takie miejsce przebywania w miłości, do którego Bóg chce nas wprowadzić. Jest to miejsce, w którym nasze poznanie Boga jest wypełnione substancją Bożą. Rozszerzone tłumaczenie Biblii (angielskie – przyp.tłum.) ujmuje to tak:

Aby Chrystus przez waszą wiarę [faktycznie] zamieszkał (osiadł, przebywał, zamieszkał, uczynił stały Swój dom) w sercach waszych! Abyście byli głęboko zakorzenieni w miłości i zostali umocnieni w miłości, abyście mieli moc i byli silni, aby wraz ze wszystkimi świętymi [Bożymi oddanymi ludźmi, doświadczonymi w tej miłości]uchwycić jaka jest szerokość, długość, wysokość i głębokość [jej]; [abyście rzeczywiście doszli] do poznania [praktycznie, przez przeżycie dla siebie] miłości Chrystusa, która przekracza wszelkie poznanie [bez przeżycia]; abyście zostali napełnieni [w całym waszym jestestwie] aż do pełni Bożej [abyście posiadali najbogatszą miarę boskiej Obecności i stali się ciałem w pełni napełnionym i zalanym Samym Bogiem](Ef. 3:17-19).

Czy nie jest naszym celem, abyśmy byli głęboko zakorzenieni w miłości, abyśmy pojęli szerokość, długość, wysokość i głębokość Bożej miłości i poznali dla siebie samych, głęboką, osobistą miłość Chrystusa? Czy jakiekolwiek inny cel może być bardziej cudowny? Rzeczywiście, wypełnienie i zalanie Samym Bogiem jest istotą nadziei ewangelii.

Widzisz, w pewien sposób, Boga nie można poznać, nie doświadczając Go. Jeśli nigdy nie widziałeś wschodu słońca czy rozgwieżdżonego nocnego nieba to czy jakikolwiek opis jest w stanie zastąpić ci osobiste, naoczne przeżycie tego wspaniałego piękna? Zdumienie pojawia się, gdy patrzymy i spotykamy, a nie tylko wiemy o tym, że gdzieś takie piękne niebo istnieje.

Podobnie i z Bogiem; aby naprawdę Go poznać, musimy szukać Go dopóki nie przejdziemy przez tą zewnętrzną, informacyjną rzeczywistość wiedzy o Bogu do prawdziwego znalezienia się w obecności Samego Pana. To jest to Boże „powołanie w górę” w Chrystusie Jezusie. Ono przeciąga nas przez doktryny ku bezpośredniości boskiej obecności. Podróż pozostawia nas w miejscu transcendentalnego poddania się, gdzie słuchamy Jego głosu, a z tego słuchani, wstępujemy w Jego miłość.

Ostatnie wielkie poruszenie Boże na ziemi rozpoznawalne po tym, że Chrystus udzieli swoim ludziom pragnienia nie do odparcia.

Dla tych, którzy rzeczywiście pragną Jego objawienia, przyjdą w stale wzrastających falach, okresy odnowienia obecności Pańskiej (p. Dz. 3:19-21). Intymność z Chrystusem będzie odnowiona do najwyższego poziomu jakie istniał kiedykolwiek od czasów kościoła pierwszego wieku.

Wielu spoza tego poruszenia Bożego, jak też i ci dotknięci i uzdrowieni przez niego będą patrzeć i dziwić się; jak to możliwe, że ci zwykli ludzie otrzymali taką moc? Ponieważ będą oglądać cuda podobne do tych, gdy Jezus Chrystus chodził po ziemi. Tłumy będą przyciągane do doliny decyzji. Zaprawdę, dla nich królestwo Boże będzie u drzwi. Lecz dla tych, którzy zostali przyciągnięci przez Samego Pana, nie będzie tajemnicą to, w jaki sposób On uzdalnia ich. Powróciwszy do prostoty i czystości oddania się Chrystusowi, otrzymają oni chrzest miłości.

aracer.mobi

BC_04.05.08 Wiem, komu zawierzyłem

logo

4
maja 2008


Dzisiejsze rozważania zaczerpnięto z:
WIEM, KOMU ZAWIERZYŁEM
Chip Brogden

http://www.theschoolofchrist.org/articles/know.html

Błądzicie, nie znając pism ani mocy Bożej (Mat.22:29, NKJV).

Jednym z licznych sposobów w jaki Bóg-Człowiek objawia się nam, to nie jest pełna chwały wizja, czy nadnaturalne wydarzenie, lecz na stronach tego, co nazywamy Biblią. Wyobraź to sobie. Jak dziwne. Książka. Dlaczego nie pojawić się temu, kto szuka Go i nie rozmawiać z nim twarzą w twarz. Nie! Dlaczego? To by go zabiło. To by nas zabiło. Taka konfrontacja z prawdziwym Jezusem całkowicie by nas zmiotła, ponieważ Jezus, w którego wierzymy jest bajeczką, radosnym elfem, fantazyjną postacią. Biblia przygotowuje nas na spotkanie z Nim, czyż nie? Używając typów, cieni, historii, tylko po to, aby rozpalić nasz apetyt i zapoznać z Nim i Jego sposobem działania, abyśmy nie byli całkowicie zszokowani, gdy już Go spotkamy.

Jakże nieprzystojnie bierzemy słowo, ślizgamy się swoich ulubionych wersach i mówimy: „no, no…”. Jeszcze nie spotkaliśmy Pana, jeszcze nie dotknęliśmy Boga Słowa. Jak możemy to zrobić? Skoro Biblia jest, mówiąc powierzchownie tak zwyczajna. Nic z wyższej techniki tam nie ma. Wydaje się być taka nieszkodliwa i niewinna. Lecz jest to podstawowy wstęp jaki mamy, aby spotkać Boga-Człowieka. Absolutnie genialny, to jest Boży plan.


Subscribe
to these daily messages:

http://www.TheSchoolOfChrist.Org/join.html

продвижение сайтов в интернет

Homoseksualizm to zaburzenie twierdzi hiszpański psychiatra

Oryg.: http://www.lifesitenews.com/ldn/2008/may/08050110.html
Matthew Cullinan Hoffman


Rojas

Sławny psychiatra mówi, że homoseksualizm jest zaburzeniem i może być leczony.
Badania mówią, że jest 70-80% szans na to, żeby dziecko zaadoptowane przez homoseksualistów rozwinęło te same skłonności


BUENOS AIRES, 1 maja 2008 (LifeSiteNews.com)
– Sławny hiszpański psychiatra Enrique Rojas w wygłoszonej wczoraj mowie w Buenos Aires ogłosił, że homoseksualizm jest „klinicznym procesem, który posiada etiologię, patogenezę, proces leczenia i lekarstwo”.

Jak przekazuje hiszpańska agencja informacyjna, „Terra”, mówiąc na Międzynarodowych Targach Książki w Buens Aires o swojej książce „Goodbye,
Depression” Rojas , scharakteryzował homoseksualną orientację jako raczej „zaburzenie” niż chorobę i stwierdził, że jego zdaniem 95% przypadków jest wywoływanych czynnikami środowiskowymi.

Zaburzenie to, zgodnie z przekonaniami Rojas, jest wynikiem braku ojca, nadmiernie troskliwej matki lub seksualnego wykorzystania w dzieciństwie.

Rojas uderzył w ruch homoseksualistów za promowanie rozwijania się homoseksualnych skłonności u młodych ludzi, a w szczególności potępił praktykę dopuszczającą do adopcji dzieci przez homoseksualne pary.

Dziecko jest już teraz deprawowane „w normalnym środowisku, gdzie heteroseksualność jest standardem – mówi. – Heteroseksualność jest normalnym, naturalnym stanem ludzkich istot.”

Zgodnie wynikami badań przeprowadzonych w USA, Kanadzie i Nowej Zelandii istnieje 70-80% prawdopodobieństwo, że dziecko zaadoptowane przez homoseksualistów roziwnie te same skłonności, mówi Rojas.

Rojas jest autorem różnych ksiazek z dziedziny psychologii, w tym: „Who Are You?”, „The Light Man” oraz „Remedies for Coldness”.

topod

BC_02.05.08 Królestwo, chwała i moc

logo


02
maja 2008


Dzisiejsze rozważania zaczerpnięto z:
KRÓLESTWO, CHWAŁA I MOC

ChipBrogden

http://www.theschoolofchrist.org/articles/kpg.html

Ponieważ Twoje jest królestwo i Moc i Chwała na wieki. Amen
(Mat. 6:13b).

Końcowe słowo to: „Amen” – niech się stanie odtąd, aż na wieki. Ogłaszamy to, nie po to, aby to sprawić (jakby to od nas zależało), lecz aby uznać to jako istniejącą rzeczywistość, która przełamuje wszystko, co stoi na jej drodze, oraz po to, aby ustanowić raz na zawsze to, co wybraliśmy – indywidualnie i zbiorowo – nasze poddanie się Ostatecznemu Celowi Bożemu i Jego Woli, czyniąc z siebie Jego współpracowników ku Celowi jakim jest CHRSYTSU WYPEŁNIAJĄCY WSZYSTKO WE WSZYSTKIM.

On MUSI wzrastać, a wszystkiego innego musi ubywać (Jn. 3:30). Daje się zaobserwować to ubywanie w świecie wokół nas, lecz powinniśmy również widzieć, że dzieje się to w NAS, z EGO, po to, abyśmy byli przygotowani na Królestwo, w którym, już nie ma „ja” żyjącego jako coś poza Chrystusem, lecz jest Chrystus, Który żyje we nas, kształtując nas na Swój obraz i tworząc w nas Jego charakter i naturę (Gal. 2:20).


Subscribe to these daily messages:

http://www.TheSchoolOfChrist.Org/join.html

seo раскрутка сайтов

APA zmienia stanowisko w sprawie pochodzenia homoseksualizmu

logo


19 marca 2008


APA zmienia swoje stanowisko wobec homoseksualizmu Josh Montez

Orgy.: http://www.citizenlink.org/fnif/A000006856.cfm


The American Psychological Association (Amerykańskie Stowarzyszenie Psychologiczne) zdaje się zmieniać swój punkt widzenia na to, czy homoseksualizm jest pochodzenia genetycznego.


Pod kierownictwem wewnętrznego pro-gejowskiego komitetu, APA opublikowało nową broszurę wyjaśniającą stanowisko Stowarzyszenia w sprawie homoseksualizmu.
Zamiast swego zwykłego poglądu stanowiącego, że jednostki rodzą się ze skłonnościami homoseksualnymi, nowe przewodnik przyznaje, że brak jest naukowego konsensusu, co do tego, dlaczego ktoś staje się homoseksualny.


Dean Byrd z National Association for the Research and Therapy of Homosexuality mówi:

Inną bardzo intrygującą rzeczą w tym nowym dokumencie jest naświetlenie wagi samookreślenia się i powinno być wezwaniem do wszystkich organizacji zdrowia psychicznego do szanowania ludzkiego prawa do samookreślenia się, włączając w to tradycję ich wiary„.


Uważa on, że były wywierana naciski na APA zarówno wewnętrzne jak i z zewnątrz, aby powstrzymać stowarzyszenie przed publikowaniem nienaukowej, politycznej propagandy


Zaczyna się pojawiać jakaś spójność w przekazywaniu właściwych informacji o stanie homoseksualizmu. Odkrywamy, że jest to bardzo ekscytująca chwila i mamy nadzieję, że wskazuje to na przyszły ruch ku uznaniu tego, że ludzie mogą i pokonują homoseksualność„.


Glenn Stanton z Focus on the Family mówi, że ta broszura zawiera aktywistyczne skrzywienia, lecz widzi w niej promień nadziei:


Nie znaczy to, że odnieśliśmy całkowite powodzenie we wszystkim, czego chcieliśmy, lecz jest to ruch w kierunku, w który chcieliśmy, aby ruszyli i myślę, że jest to bardzo dobra informacja„.


Byrd mówi, że APA ostatecznie uznało, to co on i jego prorodzinne grupy
mówili od lat.
продвижение

Wytrwałe przywództwo

Wytrwałe przywództwo: trwanie wobec sztormów.

Doug  Stringer

Żyjemy w świecie globalnych niepewności, otoczeniu osobistymi i zbiorowymi wyzwaniami, zaczynając od naturalnych kataklizmów a kończąc na  duchowych. Jest to właściwy czas, bardziej niż kiedykolwiek dotąd, abyśmy zachęcali przywódców. Potrzebni są nam mężczyźni i kobiety, którzy utrzymają kurs, którzy chodzą w autorytecie, dlatego że sami są pod autorytetem, którzy mają wzrok skupiony na obietnicach Bożych i którzy stoją zdecydowanie bez wahań i kompromisów.

Lecz w czasie, gdy potrzebujemy pobożnych liderów bardziej niż kiedykolwiek, ubywa ich z walki, co pozostawia niebezpieczną próżnię. Według danych zebranych przez dr Jamesa Dobsona każdego miesiąca 1500 pastorów opuszcza swoją służbę! Badania przeprowadzone przez dr Roberta Clintona z Fuller Seminary pokazują, że 70% przywódców biblijnych, historycznych oraz obecnych nie kończy dobrze.

W 21  rozdziale Ewangelii Łukasza czytamy o tym, że będziemy świadkami coraz większej ilości trzęsień ziemi, wojen, plag i katastrof. W tym świetle musimy, jako liderzy, być przygotowani, aby te sytuacje zamienić na okazję do złożenia naszego świadectwa (Łk.21:13) izakończyć bieg, który jest przed nami.

W ciągu ostatnich lat Bóg mówił do mnie stale o niezwykłej wadze powrotu do podstaw naszej wiary: naszego fundamentu, naszych powiązań, spójności w codziennej dyscyplinie. Tak wielu spośród nas buduje na popękanym fundamencie. Jesteśmy niewłaściwie postawieni i niekonsekwentni w codziennej dyscyplinie. Napisałem książkę „Born to Die…” abyśmy nabrali przekonania, że musimy powrócić do fundamentu naszej wiary, który zawarty jest w dziele krzyża i mocy zmartwychwstania.

Właściwy fundament
List do Hebrajczyków 12:27 mówi nam, że wszystko, co może zostać wstrząśnięte, będzie wstrząśnięte, a wyłącznie to, czym się nie da wstrząsnąć, pozostanie. Musimy budować na właściwym fundamencie, aby mieć pewność, że to, co budujemy utrzyma się, a tym fundamentem jest krzyż. Ewangelia Mateusza przekazuje nam słowa Jezusa:

Każdy więc, kto słucha tych słów moich i wykonuje je, będzie przyrównany do męża mądrego, który zbudował dom swój na opoce. I spadł deszcze ulewny, i wezbrały rzeki, i powiały wiatry, i uderzyły na ów dom, ale on nie runął, gdyż był zbudowany na opoce.

Nie mamy się bać tych burz i wstrząsów, które mają przyjść. Jak powiedział Paul Romer, główny Amerykański ekonomista: „Czymś strasznym jest zmarnować kryzys”. Lou Gerstner, były dyrektor generalny IBM mówić do studentów Harvard School of Business w 2002 roku powiedział: „Przemiana przedsiębiorstwa zaczyna się z poczucia kryzysu czy ponaglenia.

Prawdziwy charakter lidera ujawnia się w czasie ucisku i kryzysu i jest tak dlatego, że presja ma tendencję do powiększania. Bóg nie potrzebuje przywódców, którzy potrafią uniknąć burz. On szuka wytrwałych i potrafiących budować na fundamencie, który będzie trwały wśród burz!

Pan szuka przywódców, którzy są prawidłowo postawieni w Królestwie i w Ciele Chrystusa; szuka takich, którzy są konsekwentni w swej codziennej dyscyplinie modlitwy, dawania i badania Słowa.

Cechy charakteru wytrwałych liderów
W naszej służbie mamy takie powiedzenie, że chcemy być „złotymi medalistami dla Boga”. Lecz czego potrzeba, szczególnie w dziedzinie wyzwań wobec przywódców tak powszechnych w czasach, w których żyjemy?

Shun Fujimoto był japońskim gimnastykiem. Spodziewano się, że zdobędzie złoty medal w czasie olimpiady w Montrealu w 1974 roku. Fujimoto doznał kontuzji prawej rzepki w czasie wykonywania ćwiczeń jeszcze na macie. Mimo to kontynuował dalsze ćwiczenia na koniu i na kółkach. Skupiając się na swym celu, a nie na bólu, zdobył 9.5 punktu na koniu a następnie zdobył najwyższą swoją punktację na kółkach w wysokości 9.7 przy niemal bezbłędnym wykonaniu, w którym był potrójne salto, które wywoływało ból podobny do przypiekania nożem nogi. W wyniku jego nieustępliwości i oddania japoński zespół zdobył złoty medal. Zapytany później, jak mógł tego dokonać, podsumowując, powiedział: „Moje pragnienie zwycięstwa było większe niż chwilowy ból”.

Przeżyłem podobne zdarzenie, gdy byłem zapaśnikiem w średniej szkole. To był rok 1974 (Rok Krajów Dalekowschodnich) i zostałem wyznaczony jako numer jeden do wszystkich walk z japończykami z mojej klasy wagowej. W pierwszym dniu zawodów uszkodziłem lewy łokieć. Ból rwał mi rękę, gdy trener leczył go bandażami z lodem. Następnego dnia zapytał: „Idziesz dalej?” Choć spuchnięty łokieć nadal rwał bólem, powiedziałem: „Tak, muszę. Zaszedłem za daleko, aby teraz zrezygnować”. Podobnie jak w przypadku Fujimoto moje pragnienie, aby zwyciężyć było większe niż chwila wyzwania.

Mój duchowy ojciec, stary dr Edwin Louis Cole zwykle mówił: „ Zwycięzcy nie patrzą na to, przez co przechodzą, lecz patrzą tylko na to, dokąd zmierzają”. Dziś potrzebujemy odważnych liderów, którzy są w stanie patrzeć ponad chwilami wyzwania i trwać w skupieniu na swym przeznaczeniu. Potrzebujemy przywódców z charakterem, którzy demonstrują cztery poszukiwane przez Boga podstawowe cechy charakterystyczne dla wytrwałych i odważnych:

1. Bóg chce liderów pokornych i złamanych
W Przyp. 22:4 czytamy: Nagrodą za pokorę i bojaźń Boża jest bogactwo i cześć i życie.

Przywódcy pokory to mężczyźni i kobiety, którzy nie czują potrzeby, aby starać się, żeby ich nazwiska były znane, ani o to, aby ich programy były realizowane. Są zadowoleni, gdy mogą budować na fundamencie, który położył Pan, czekać na Niego i obserwować jak On daje  wzrost. Przywódcy pokory uznają to, że zawsze są „uczniami w trakcie szkolenia”, którzy rozumieją to, że powiedzieć, że „dotarliśmy” można wtedy, gdy usłyszymy,jak Pan mówi: Dobrze zrobione sługodobry i wierny. To jak mój samochodowy GPS –  nigdy nie mówi „Dotarłeś” dopóki rzeczywiście nie osiągnę zamierzonego celu!!

2.Bóg chce liderów o silnym osobistym życiu modlitewnym
Czas, podobnie jak światło, wywołuje manifestację pewnych rzeczy. Światło ujawnia wszystko, co ukryte w ciemności i wyciąga na powierzchnię. To, co robimy za zamkniętymi drzwiami, gdy nikt nas nie widzi, będzie decydować o mocy Bożej, lub jej braku, którą będziemy demonstrować publicznie. To dlatego tak ważne jest, aby każdy z nas miał silne życie modlitewne, budujące głęboki fundament, który uchroni nas przed upadkiem w czasie burzy i w czasie potrząsania.

3. Bóg chce liderów z wizją Królestwa
Często powtarzam: „Podczas gdy mężczyźni sięgają po trony, aby budować swoje królestwa, Jezus sięgnął po ręcznik, aby umyć mężczyznom stopy”. Tylko przywódcy, którzy mają wizję czegoś większego niż oni sami, zbudują coś, co będzie trwałe. Oni po prostu nie budują swoich królestw; oni wzywają innych, aby szli za nimi po drodze, na której sami dążą do większej nagrody! Ci przywódcy będą pasjonatami tego, co nazywam „jedność celu”. Będą oni posiadać tego rodzaju autorytet, który powstaje dzięki wpływom wynikającym z relacji, a nie zwykłego tytułu czy pozycji.

4. Bóg chce liderów z nieustępliwym i prężnym duchem
Dzieci Izraela straciły nadzieję na swoje przeznaczenie, gdy wędrowały po pustyni i nie wytrwały w przeciwnościach. Podobnie jak Kaleb i Jozue, wytrwały lider jest mężczyzną lub kobietą, który nie pozwoli na to, odejście do Bożej wizji, nawet w obliczu prawdziwych gigantów. Taki człowiek będzie miał wiarę, aby rzec: „Te okoliczności są prawdziwe, lecz mój Bóg jest większy niż to wszystko! Jeśli On obiecał mi przeznaczenie, nie będę żył według tego, co widzę, lecz według tego, co Bóg powiedział!”

Zniechęcenie i wymuszenie
Za każdym razem, gdy szukamy powodzenia ludzi Bożych i poświęcamy się wykonywaniu Jego woli, możemy być pewni, że spotkamy się z tym, co nazywam: „Siedmioma Opozycjami Przeciwnika”, które znajdziemy w Księdze Nehemiasza:

1. Wyśmiewanie i kpiny (Neh. 4:1)

2. Zagrożenie napadem (Neh. 4:14-23)

3. Zniechęcenie (Neh. 4:10)

4. Zdzierstwo/wymuszenie (Neh. 5)

5. Kompromis (Neh. 6:1-3)

6. Oszczerstwo (Neh. 6:5-7)

7. Strach
(Neh. 6:13-14)

Zniechęcenie zaczyna się po stałym przeżywaniu wyśmiewania, kpin i gróźb. Przeciwnik pogłębia nasze zniechęcenie wykorzystując zdzierstwo/wymuszenie, aby dzielić i utrudniać zbiorową jedność. Wykorzystuje to, aby okraść nas z radości, a gdy tracimy radość, tracimy naszą siłę. Dalej używa tego, aby okraść nas z naszych zasobów, abyśmy nie mogli osiągnąć tego do czego, jak wierzymy, Bóg nas powołał. Zniechęcenie i zawód przynoszą rozczarowanie, które z kolei rodzi kompromis i odrywa nas od zamierzonego celu czy przeznaczenia. Zaczynamy reagować pomówieniem wobec tych, którzy sprzeciwiają się nam,lub działamy w strachu, zamiast funkcjonować w wierze.

Gdy przeciwnik staje przeciwko nam i zaczyna nas zniechęcać i wymuszać coś na nas, musimy być liderami innego ducha, podobnie jak Jozude i Kaleb. Gdy 10 szpiegów wróciło z Ziemi Obiecanej ze złymi sprawozdaniami, Jozue i Kaleb byli skupieni na przeznaczeniu. „To prawda. – powiedzieli (parafrazując). Są giganci w tej ziemi, lecz wiemy, że nasz Bóg jest większy do tych gigantów!”. Potrzebujemy więcej takich przywódców jak ci dwaj mężowie, którzy patrzą poza okoliczności, poza gigantów i trzymają się obietnic Boga, który dochowuje Swoich obietnic! Gdy skupiamy się na Nim, On odnawia naszą wizję nadziei, naszą wizję przeznaczenia i naszą wizję celu!


Kto dzierży Pierwszeństwo?

Pośród naszych wyzwań częstocytujemy Iz. 26:3: Temu którego umysł jest skupiony na Tobie, pokój zachowujesz temu, pokój doskonały, bo Tobie zaufał (w wersji ang. – przyp.tłum.). Lecz rzadko kiedy czytamy wersy 12 i 13:

Panie, zgotuj nam pokój, gdyż także wszystkich naszych dzieł Ty dla nas dokonałeś! Panie, Boże nasz! Inni panowie, a nie Ty, panowali nad nami, my zaś opcz ciebie nikogo nie znamy.

Jako liderzy, nie możemy dopuścić do tego, aby kontrolowało nas cokolwiek innego, oprócz Boga. Nie możemy dopuścić, aby jakiekolwiek inne pasje, oprócz pasji dla Niego dominowały nad nami. 1 Kor.16:9 mówi nam: drzwi otwarły się szeroko, a przeciwników jest wielu. Lecz czasami przeciwnicy są wewnętrzni, a nie zewnętrzni. Czasami musimy zacząć od naszych wewnętrznych konfliktów i zadać sobie pytania: Co panuje nade mną? Co utrudnia mi wchodzenie przez drzwi, które Bóg otwiera? Czy to jest strach? Brak poczucia bezpieczeństwa? Samozadowolenie? Apatia?
Pismo mówi nam, że Jezus panuje nad wszystkim. Bożym zamiarem dla Niego jest, aby miał pierwszeństwo w naszym życiu (Kol. 1:16, 18). Gdy Jezus jest na pierwszym miejscu w naszym życiu, naszych sercach i myślach wtedy mamy dany przez Boga autorytet nad wszystkimi zwierzchnościami i królestwami. Nie mają już one więcej panowania nad nami! Lecz Bóg nie zatrzymuje się na tym – On ma w planie, gdy już oddamy Mu pierwszeństwo, używać nas do rozgłaszania tym mocom i zwierzchnościom, które kiedyś panowały nad nami, Jego głębokiej mądrości.

Głębszy poziom relacji
Królestwo Boże jest zbudowane na relacjach. Nasze relacje określają nasze przeznaczenie, a poziom naszego wpływu jest określony przez głębokość relacji jakie mamy z Bogiem i ze sobą na wzajem. W książce pt.: „Who’s Daddy Now?” zająłem się szczegółowo tym, że wszystkie problemy, których doświadczamy w naszym społeczeństwie i globalnie mogą być prześledzone wstecz do złamanej relacji z ojcem. Krytycznie ważne jest, abyśmy zbadali nasze relacji i upewnili się, że są one właściwie ułożone z naszym Niebieskim Ojcem i wszystkimi, którzy są powołani do przywództwa, aby służyć sobie nawzajem i kroczyć obok siebie.

Niektórzy ludzie usiłują zdobyć wiarygodność przyłączając się gdzieś, lecz prawdziwy i trwały wpływ oraz autorytet – podobnie jak dziedzictwo – jest wynikiem relacji. Są one dawane i przyjmowane, a nie brane. Ta sama prawda dotyczy naszego wpływu i autorytetu w Królestwie. Charakter każdego królestwa emanuje z charakteru jego króla. Musimy mieć charakter naszego Króla, aby chodzić w Jego wpływie i Jego autorytecie.

Bóg wzywa nas d głębszego poziomu relacji z Nim i z tymi, których on rozmieścił wokół nas. Pan chce, abyśmy stanęli razem przeciwko opozycji przeciwnika. Chce, abyśmy zachęcali jedni drugich i nadawali sobie nawzajem ważność. W miarę jak będziemy utrzymywać wzrok skupiony na Nim i zaczniemy Mu dziękować z postawą wdzięczności za to, że jest Bogiem, który dotrzymuje Swych obietnic, On odnowi naszą wizje nadziei i wizję przeznaczenia, abyśmy mogli naciskać i dobrze zakończyć!

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Doug  Stringer jest założycielem i prezydentem Turning Point Ministries  International oraz Somebody Cares America/International. Doug  przemawia bardzo często do przywódców na całym świecie  na temat „Wytrwałe przywództwo” oraz „Przywództwo,  które przemienia” (Transformational Leadership). Strony służby: www.somebodycares.org

aracer

BC_29.04.08 Jedzcie Ciało Moje

logo


29 kwietnia 2008

Dzisiejsze rozważania zaczerpnięto z:
JEDZCIE CIAŁO MOJE
Chip Brogden

http://www.theschoolofchrist.org/articles/flesh.html

Jeśli nie będziecie jedli ciała Syna Człowieczego i pili krwi jego, nie będziecie mieli żywota w sobie (Jn. 6:53).

Potrzebujemy czegoś więcej niż dotknięcia przez Boga; musimy mieć Samego Boga. Jest kolosalna różnica między przyjmowaniem błogosławieństwa, a przyjmowaniem Tego, który błogosławi; między uzdrowieniem, a Tym, który uzdrawia; między odkupieniem, a Odkupicielem; między zbawieniem, a Zbawicielem. To pierwsze odnosi się do tego, co Bóg ma lub co może zrobić, podczas gdy to drugi dotyczy Boga Samego.


Subscribe to these daily messages:

http://www.TheSchoolOfChrist.Org/join.html

aracer