Stan 1-6.12.2020

Stan Tyra
1 grudnia
Każdy chce gdzieś należeć. Jest to wewnętrzne ludzkie pragnienie, aby należeć do czegoś większego niż my sami. Skoro to pragnienie jest tak silne, często próbujemy zaspokoić je dopasowując się do czegoś i szukając aprobaty. Nie tylko są to słabe substytuty, lecz stają się prawdziwymi przeszkodami na drodze do autentycznego przyłączenia i przynależenia. Prawdziwa przynależność może mieć miejsce wyłącznie wtedy, gdy daruję i całkowicie udostępniam prawdziwego siebie i niedoskonałe ja. Ponieważ zdarza się to tak rzadko, autentyczne więzi i przynależność niemal nie istnieją. Stąd później jesteśmy tak zaszokowani tym, że ktoś nas odrzuca z taką łatwością.
Zawsze staram się stworzyć dla moich pracowników bezpieczną przestrzeń (ale nie przestrzeń pozbawioną granic), aby byli autentyczni, ponieważ znam moc zespołu, który jest rzeczywiście połączony i pracuje razem w sensie prawdziwej przynależności. Jest to zespół, który uosabia ideę mówiącą, że suma jest czymś większym niż pojedyncze części.

Niestety, jednym z miejsc, w którym najczęściej mówi się o przynależności, jest tradycyjnie najmniej ku temu przychylne miejsce tj. lokalny kościół. Ponieważ wymaganie grupowego myślenia i posłuszeństwa, aby mieć tam swoje miejsce, należy do fundamentów większości kościelnych środowisk, nie istnieje autentyzm, co prowadzi do tego, że nie istnieje realna przynależność. Złam zasadę a dowiesz się jak bardzo rzeczywiście należysz.

Jeśli wydaje nam się, że to pozwoli nam należeć, zrobimy wszystko, od gangu do plotki, cokolwiek potrzeba, aby tylko dopasować się. Lecz to nie działa. Można należeć wtedy, gdy zaoferujemy najbardziej autentycznego siebie i gdy zaakceptujemy owe autentyczne osobowości innych.

Continue reading

Wsparcie dla Indii – Boże Narodzenie 2020

(Oryginalnie, jak otrzymałem z „ozdobnikami”.)
Więcej poprzednich postów: TUTAJ

The Kingdom of God Church jest małym Kościołem, a wszyscy wierzący tutaj są biedni pod każdym względem, cierpią niedostatek z powodu brak pracy na dniówki, dzięki czemu mogli funkcjonować na minimalnym poziomie zaspokojenia codziennych potrzeb. 🙏🙌

Tak więc, prosimy Was wszystkich o modlitwę i finansowe wsparcie na zaspokojenie bieżących potrzeb w nadchodzące Boże Narodzenie. Bądźcie błogosławieni przez naszego Pomocnika i Boga Jezusa Chrystusa. Amen

🙏🙌👏 Oto czego potrzebujemy i co będziemy robić w Boże Narodzenie 25. 12.20202: 🙏🙌👏

1) Rozdać nową odzież 50 wdowom: 400 USD (8 dolarów na wdowę – przyp. tłum.)

2) Rozdać nową odzież/prezenty biednym dzieciom: 500 USD.

3) Rozdać Biblię około 50 rodzinom: 250 USD.

4) Przeznaczyć na organizację Bożego Narodzenia 2020: 500 USD

(Nakarmienie wdów/dzieci, ciastka, spotkania z Ewangelią/Dary … itp.).

🙏🙌👏 Na pomoc ubogim pastorom/ chrześcijańskim rodzinom: 🙏🙌👏

10 rodzin wierzących: 250 USD.

10 ubogich pastorów: 500 USD.

🌹Prosimy powiedzcie swoim przyjaciołom, członkom rodziny o nas oraz w socjalnych mediach. Bądźcie błogosławieni zawsze. Życzymy szczęśliwego Bożego Narodzenia dla was i waszych rodziny w Imieniu Jezusa 🙌🙏❤👏💙

💸🙌🙏👏 Zasiejcie Was finansowy zasiew jako dar dla Królestwa Bożego w Indiach 🙌🙏👏💸

www.paypal.me/jpk777

www.godjesusfamily.com

Pastor JPraveen Kumar

A tymczasem w Nepalu… chrzest w grudniu

Na początku grudnia (8.12) pastor Prem wybrał się w 10dniową drogę na posługę w lokalnych społecznościach.

Widoki po drodze…

Bardziej szczegółowych informacji, których ja nie posiadam, udzielił brat, który spotkał się w Nepalu z pastorem Tamang w zeszłym roku:

Radek Siewniak

10 grudnia o 15:25 
W ostatnią niedzielę dzieliłem się, jak parę miesięcy temu, w okresie pierwszego lockdownu w Nepalu, przesłaliśmy spore środki finansowe na wsparcie chrześcijan w tym kraju. Chcieliśmy jednak, aby oprócz chrześcijan pomoc otrzymali najbiedniejsi wyznawcy hinduizmu. Kiedy tak się stało, 15 z nich spotykając się z bezinteresowną pomocą, otworzyło się na wysłuchanie ewangelii i uwierzyło, że Jezus Chrystus jest jedynym Zbawcą. Na koniec przyjęli chrzest. W ten sposób zrywając z hinduizmem, stali się częścią lokalnego kościoła. Można posłuchać o tym od 35min 32sek wchodząc na ten link: https://youtu.be/INsidJkMsow
Dzisiaj dostałem raport od naszych nepalskich braci, że dzisiaj ochrzczone zostały kolejne 30 osoby. My zaś z żoną jesteśmy poruszeni, bo pomimo tego, że nie ogłaszaliśmy żadnej zbiórki na wsparcie kościoła w Nepalu i Pakistanie, to jednak na tę działalność przesłano w krótkim czasie ponad 45 000zł. Zrobiły to osoby, które dotknął Duch Święty, z Polski, jak i z Hiszpanii i USA. Realizujemy więc niebawem kolejny duży przelew dla tych, którzy potrzebują naszego wsparcia. Za tym idzie największa poMOC, kiedy wyznawcy hinduizmu i islamu otwierają się na moc zbawienia w Chrystusie. Ktoś zostaje poruszony, aby wspierać kościół prześladowany. Ktoś z chrześcijan w Nepalu i Pakistanie wykorzystuje te środki na wspieranie najuboższych, nie tylko chrześcijan. Duch Święty wykorzystuje to, aby otwierać serca i prowadzić do zbawienia! Dzięki Ci kochający i kochany Boże!

Zima w Nepalu wygląda podobnie jak u nas ;(.
Zdjęcie z niedzieli (13.12.2020).

Wytrwałość w modlitwie

J. Lee Grady
Przez lata widziałem niezliczoną ilość odpowiedzi na modlitwy zarówno jeśli chodzi o mnie, przyjaciół czy członków rodziny, za których modlę się regularnie. Widziałem uzdrowienia, pojednane małżeństwa, sprzedaż majątków, przyjęcia do pracy, nadnaturalne zaopatrzenie, boską ochronę i wiele innych cudów. Nie kwestionuję tego, że Bóg odpowiada na modlitwę.

Mam również na telefonie listę modlitw, które jeszcze nie uzyskały odpowiedzi. O niektóre rzeczy modlę się od kilku lat. Jestem szczery, czasami zniechęca mnie to. Kusi mnie myśl, że Bóg nie słucha.

Jeśli też tak masz to nie jesteś sam. Zostałeś zapisany do Szkoły Wytrwałej Modlitwy, a nie jest to łatwa szkoła. Jest podróż całego życia, której celem jest wzmocnienie twojej wiary, rozwinięcie charakteru, oczyszczenie motywacji, sprawdzenie cierpliwości i rozwinięcie zdolności do doświadczania zdumiewającej miłości Boga.
Jestem w tej szkole już długi czas, myślę, że mogłem nie zaliczyć kilku klas i trzeba było je powtarzać.

Ostatnio marudziłem na Boże opóźnienia. Przez wiele miesięcy przynosiłem Panu te same prośby, a jednak odpowiedzi wydawały się nieprawdopodobnie odległe. Wiara wahała się między spokojnym przekonaniem, a frustrującym powątpiewaniem. W tych słabych chwilach panikowałem, mówiłem głupie rzeczy, których później żałowałem, jak: „Rezygnuję!”
Nie ma innej możliwości jak to, że modlitwa wymaga wytrwałości. Jedne z moich przyjaciół ukuł nawet taki zwrot podsumowujący ten bolesna fakt: „Bóg jest w poczekalni”.

Continue reading

Bitwa wieków

Chip Brogden

Czym jest świadectwo Jezusa? Dlaczego prorocze słowo kręci się wokół tego świadectwa? Dlaczego to świadectwo przyciąga tak wielki gniew, duchowy konflikt i sprzeciw? Co to znaczy mieć czy nieść świadectwo?

A takie jest to świadectwo. że żywot wieczny dał nam Bóg, a żywot ten jest w Synu jego. Kto ma Syna, ma żywot; kto nie ma Syna Bożego, nie ma żywota” (1J 5:11,12).

To jest świadectwo…” po czym dalej pisze: „świadectwo Jezusa jest istotą proroctwa” (Obj 19:10). Stąd wiemy, czym jest to Świadectwo: Życie jest w Synu. Jeśli masz Syn, masz Życie, jeśli nie masz Syna, nie ma życia.

Co to znaczy? Znaczy, że wszyscy są zbawieni w Jezusie i nikt nie jest zbawiony poza Nim. Doskonale wspiera to słowa Jezusa zapisane przez Jana: „Ja jestem Droga, Prawda, i Żywot, nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak przeze mnie” (J 14:6). Ta deklaracja wskazuje na objawienie Wiecznego Celu Bożego: aby we wszystkim Chrystus miał pierwszeństwo. Bóg ustanowił Syna na najwyższym miejscu autorytetu, decydując o tym, że wszyscy są zbawieni w Nim, a nikt nie jest zbawiony poza Nim.

Continue reading

Rozróżnianie między głosem Ducha Świętego, a głosem własnego ducha – 1

The Church Without Walls

John Fenn
Tłum.: Tomasz S.

Młoda para ma w sercu zbudowanie obozu przeznaczonego na rekolekcje kościelne, na odpoczynek dla pastorów i spotkania przebudzeniowe. Odwiedzają posiadłość i to co widzą natychmiast porusza ich serca. Wierzą, że Bóg pokazuje im, co tu może powstać: tam, po drugiej stronie potoku, będzie miejsce na ognisko i piknik, po drugiej stronie będą domki i ścieżki prowadzące w dół do centralnej stodoły i strefy konferencyjnej na polanie…  Widzą to wszystko oczyma wyobraźni i w głębi serca wierzą, że to Bóg daje im tę wizję.

Wiara, że to Pan, prowadzi ich do zakupu nieruchomości, nabywają ją wielkim nakładem osobistym, ale z biznesowego punktu widzenia, nie mają na to wystarczających środków. Za własne pieniądze stawiają stodołę, w której mogą odbywać spotkania, wierząc, że Pan da im brakujące pieniądze na realizację wizji.

Upływa kilka lat ciężkiej pracy, ale postęp prac jest niewielki. Para dotarła do lokalnych pastorów, oferując swój obóz dla ich  kościołów, ale nikt nie wykorzystał tego dla przeprowadzenia rekolekcji ani konferencji. Zmagają się z nieustającymi problemami finansowymi, z wolontariuszami, opiekunami i robotnikami, którzy przychodzą i odchodzą i w głębi serca zastanawiają się, co zrobili źle. Jednak na zewnątrz nadal dzielą się swą wizją z każdym, kto tylko chce słuchać. Udało im się zorganizować kilka spotkań przebudzeniowych w swoim obozie, ale w żaden sposób nie dorastało to do tego, co sądzili, że Bóg włożył w ich serca. Wkrótce kombinacja ich wieku, choroby i braku funduszy zmusza ich do sprzedaży posiadłości, zastanawiania się, jak to się stało, że zawiedli Boga i co poszło nie tak?

Continue reading