Codzienne rozważania_21.06.2016

Hurynowicz_rozwazania

Rzm 22-23
TO SPRAWIEDLIWOŚĆ BOŻA PRZEZ WIARĘ W JEZUSA CHRYSTUSA DLA WSZYSTKICH WIERZĄCYCH. NIE MA BOWIEM RÓŻNICY, GDYŻ WSZYSCY ZGRZESZYLI I BRAK IM CHWAŁY BOŻEJ.

Sprawiedliwość skuteczna jest dzięki wierze w Jezusa Chrystusa. Paweł zapewnia nas, że mówi o tej sprawiedliwości, którą otrzymujemy nie poprzez uczynki, ale przez wiarę. Jest to wiara w Jezusa Chrystusa. Do Niego należą zasługi i to Jego dzieło sprawiło, że sprawiedliwość ta stała się dostępna dla nas. Wiara jest narzędziem za pomocą którego uzyskuje się sprawiedliwość. Jezus Chrystus kupił tę sprawiedliwość i przelał ją na konto wierzących. Sprawiedliwość otrzymują wszyscy, którzy wierzą. Wszyscy są w tej samej kondycji beznadziei i bezradności. Ta sprawiedliwość nie jest przeznaczona wyłącznie dla wybranej grupy, ale dla wszystkich, którzy mają wiarę w Syna Bożego. Gdzie nie ma wiary, nie ma daru. Ale gdziekolwiek jest wiara, tam zawsze przychodzi dar. Dawne podziały rasy ludzkiej nie mają w tym zakresie zastosowania. Wszyscy, tak Żydzi jak i poganie nie mogą stać się sprawiedliwymi wobec Boga własnym wysiłkiem, ani żadnymi czynami. Otrzymuje ją każdy kto wierzy.

Pozdrawiam i życzę błogosławionego dnia.

Smutna historia pewnego mądrego starego głupca

Logo_TheSchoolOfChris
Chip Brogden

Nie przypominam sobie, aby ktokolwiek mówił o tym na szkółce niedzielnej. Nie chcemy sobie o tym nawet przypominać. Chcemy pamiętać Salomona jako mądrego, skutecznego bojącego się Boga króla, który zbudował świątynię w Jerozolimie. Oczywiście, chcemy się skupiać na tym, jak bardzo był błogosławiony.

Opowieść o Salomonie jest przykładem człowieka, który otrzymał wszelkie błogosławieństwo, jakiego tylko chciał. Jako król Izraela panujący przez 40 lat miał władzę i był sławny, jego bogactwo sięgało poza wyobrażenia. Serce pełne mądrości i rozeznania sprawiło, że był mądrzejszy od najmądrzejszych. Pisał, komponował, był naukowcem i filozofem, jest nawet autorem części Pisma. Dał nam księgi mądrości i poezji znane jako Księgi: Przypowieści Salomona, Kaznodziei Salomona oraz Pieśni nad Pieśniami.

Osiągnął bardzo dużo budując wspaniałe obiekty, lecz przede wszystkim znany jest z tego, że zbudował w Jerozolimie świątynię, spełniając w ten sposób pragnienie, które przez całe życie kołatało w sercu jego ojca, Dawida. W czasie, gdy Salomon poświęcał świątynię, Bóg nawiedził Swój lud, dają im łaskę Swej silnej obecności, napełniając ją chwałą tak, że kapłani nie byli wstanie ustać tam.

Z nieba zstąpił ogień i pochłonął ofiarę, którą Salomon złożył. Bóg w cudowny sposób odpowiedział nam modlitwę Salomona, obiecując mu, że Jego oczy zawsze będą skierowane na Jerozolimę i na Dom, który zbudował Salomon w Jego Imieniu tak, aby mógł odpowiadać na modlitwy Bożych dzieci i uzdrawiać ich ziemię.
Jakże wspaniały przykład błogosławieństwa Bożego i przychylności dla jednego mężczyzny!

Jest jednak dalsza część tej historii i zakończenie tej historii jest zarówno szokujące jak i niepokojące. Jest tam coś, na co wszyscy musimy zwrócić uwagę. Proszę przeczytajcie następujący fragment powoli i z uwagą:

„Król Salomon pokochał też wiele kobiet obcej narodowości, a mianowicie: …, z narodów, co do których Pan nakazał Izraelitom: Nie łączcie się z nimi, i one niech nie łączą się z wami, bo na pewno zwrócą wasze serca ku swoim bogom. Jednak Salomon z miłości złączył się z nimi, tak że miał siedemset żon-księżniczek i trzysta żon drugorzędnych. Jego żony uwiodły więc jego serce. Kiedy Salomon zestarzał się, żony zwróciły jego serce ku bogom obcym i wskutek tego serce jego nie pozostało tak szczere wobec Pana, Boga jego, jak serce jego ojca, Dawida. Zaczął bowiem czcić Asztartę, boginię Sydończyków, oraz Milkoma, ohydę Ammonitów. Salomon dopuścił się więc tego, co jest złe w oczach Pana, i nie okazał pełnego posłuszeństwa Panu, jak Dawid, jego ojciec. Salomon zbudował również posąg Kemoszowi, bożkowi moabskiemu, na górze na wschód od Jerozolimy, oraz Milkomowi, ohydzie Ammonitów. Tak samo uczynił wszystkim swoim żonom obcej narodowości, palącym kadzidła i składającym ofiary swoim bogom.

Pan rozgniewał się więc na Salomona za to, że jego serce odwróciło się od Pana, Boga izraelskiego. Dwukrotnie mu się ukazał i zabraniał mu czcić obcych bogów, ale on nie zachował tego, co Pan mu nakazał” (1Krl 11:1-10).

Nie przypominam sobie, aby ktokolwiek mówił o tym na szkółce niedzielnej. Nie chcemy sobie o tym nawet przypominać. Chcemy pamiętać Salomona jaką mądrego, skutecznego bojącego się Boga króla, który zbudował świątynię w Jerozolimie. Oczywiście, chcemy się skupiać na tym, jak bardzo był błogosławiony.

Niemniej jednak faktem jest, że bez względu na to jak dobrze Salomon zaczął i jak dobrze żył przez większość swego życia, nie skończył dobrze; nie zapisał się dobrze na koniec życia. Skończył wręcz bardzo źle. To nie były jakieś błędy popełnione pod koniec życia – Salomon całkowicie i totalnie zawiódł. Stał się czcicielem bałwanów i budowniczym świątyń dla bałwanów.

Continue reading

Codzienne rozważania_20.06.2016

Hurynowicz_rozwazania

Rzm 3:21
ALE TERAZ NIEZALEŻNIE OD ZAKONU OBJAWIONA ZOSTAŁA SPRAWIEDLIWOŚĆ BOŻA, O KTÓREJ ŚWIADCZĄ ZAKON I PROROCY.

Bóg, który potępia, jest zagniewany, którym ludzie gardzą, daje tą sprawiedliwość. On okazuje miłosierdzie i dokonuje tego, czego człowiek nigdy nie mógłby dokonać. Boża sprawiedliwość objawiła się teraz, i teraz każdy może ją otrzymać. Teraz każdy może stanąć sprawiedliwy wobec Boga. Boża sprawiedliwość jest poza Prawem, co daje nam możliwość stania się sprawiedliwym wobec Boga i bycia przez Niego zaakceptowanym. Jest ona przeznaczona dla tych, którzy nie zachowali Prawa i którzy zachować go nie potrafią, nie zachowują go i nie będą zachowywali, to jest dla wszystkich. Prawo przyrzeka życie tym, którzy go zachowują, lecz przeklina tych, którzy go nie zachowują. Dlatego wszyscy jesteśmy przeklęci. Ale ktoś stał się dla nas przekleństwem. On był także tym, który w pełni zachował Prawo. Właśnie dlatego obecnie dana nam została sprawiedliwość, na którą nigdy nie moglibyśmy sami zasłużyć. Nie jest to ściśle chroniona tajemnica, przeznaczona wyłącznie wybranych. Została ona odkryta, ujawniona i jest głoszona wszystkim. O niej świadczy Prawo i Prorocy. Dlatego sprawiedliwość nie jest jakimś wyśnionym pojęciem i nie jest to współczesny wymysł. Świadczy o niej Stary Testament. Właśnie dlatego ludzie Boży tamtego okresu stawali we właściwej relacji względem Boga.

Pozdrawiam i życzę błogosławionego dnia.

Codzienne rozważania_16.06.2016

Hurynowicz_rozwazania

Rzm 3:1-4
CZYMŻE WIĘC GÓRUJE ŻYD? CO ZA POŻYTEK JEST Z OBRZEZANIA? WIELKI POD KAŻDYM WZGLĘDEM. PRZEDE WSZYSTKIM TEN, ŻE IM ZOSTAŁY POWIERZONE WYROCZNIE BOŻE. BO CO Z TEGO, ŻE NIEKTÓRZY NIE UWIERZYLI? CZYŻ NIEWIERNOŚĆ ICH ZNIWECZY WIERNOŚĆ BOŻĄ? Z PEWNOŚCIĄ NIE! WSZAK BÓG JEST WIERNY, A KAŻDY CZŁOWIEK JEST KŁAMCĄ, JAK NAPISANO: ABYŚ SIĘ OKAZAŁ SPRAWIEDLIWYM W SŁOWACH SWOICH I ZWYCIĘŻYŁ, GDY BĘDZIESZ SĄDZONY

Znajdujemy się w wyjątkowym położeniu, że możemy znać dokładnie Bożą myśl i jest to cudowny przywilej. Większość tych, którzy ten przywilej otrzymali nie jest posłuszna Słowu, które otrzymali, ani nawet w nie nie uwierzyła. Ludzie ci nigdy nie skorzystali ze swego przywileju. Zawiedli, ale to nie oznacza, że Bóg zawiódł. Przywileje są nadal aktualnymi przywilejami. W Księdze Psalmów czytamy, że niezależnie od tego, kto kwestionowałby słowa Boga, one zawsze okazują się prawdziwe. Wszelkie niekorzystne sytuacje nie wynikają z faktu posiadania Prawa ale z faktu jego łamania. Większość ludzi nie dochowała wiary, ale Bóg jest wierny. Gwarantuje On, że korzyść pozostaje korzyścią, nawet jeśli człowiek jej nadużywa i postępuje niegodnie. W rezultacie tego podłość człowieka powoduje większy nacisk na to, jak sprawiedliwy, wierny i godzien zaufania jest Bóg. Wszystko to co obciąża człowieka wynika z tego, że zaniedbuje on obrzezanie wewnętrzne.

Pozdrawiam i życzę błogosławionego dnia.

Chrześcijanie chorzy emocjonalnie_2

Logo_FennC_2
John Fenn
Tłum.: Marta Jasna Jasińska

W zeszłym tygodniu podzieliłem się tym, jak Paweł przedstawił swoją całkiem logiczną i racjonalną instrukcję: chrześcijanie którzy mają niewierzących szefów powinni odnosić się od nich z szacunkiem, a chrześcijanie mający chrześcijańskich szefów powinni okazać im jeszcze więcej szacunku, ponieważ oni także są braćmi w wierze.

Jednak niektórzy ludzie odrzucają tego typu myślenie na rzecz własnych pomysłów – i tak zaczyna się droga ku chorobom emocjonalnym, poprzez sprzeciw wobec racjonalnych i logicznych wierzeń. Nie mówię o osobach, które cierpią z powodu konkretnych zmian chemicznych w mózgu, co powoduje nietypowe zachowania, mam na myśli chrześcijan u których fizycznie wszystko jest w normie, lecz tak jak Paweł to stwierdza, są oni emocjonalnie lub psychicznie niezrównoważeni życiowo.

Nie sądź jednak, że Paweł pisze o ludziach, którzy otwarcie mówiliby o swoich poglądach i nauczaliby, że świadomość tego, jak funkcjonujemy w społeczeństwie, w relacjach z szefem jest nieużyteczna. Ludzie odrzucający zdrową naukę najpierw czynią to prywatnie, w swoich sercach, a potem idą do osób, które według nich mogłyby przyjąć ich poglądy.

Mogą uznać Internet za bezpieczne miejsce, by znaleźć innych podobnych w aprobowaniu niezdrowej nauki. Mogą próbować dominacji w małej grupie i tam siać swoje poglądy. Mogą pisać maile do obcych, przekonując ich do swoich myśli. Mogą nieustannie mówić o tych poglądach małżonkowi, aż odrzuci je lub przyjmie, gdy już przechodzi wszelkie granice w tym temacie i na okrągło o tym opowiada. Lecz nie pozwolą nikomu dotrzeć do siebie tak blisko, aby mogła zajść jakaś zmiana w ich poglądach. To subtelne odrzucenie zdrowego rozsądku i utrzymywania dobrych relacji międzyludzkich jest pierwszych krokiem w osuwaniu się ku chorobie emocjonalnej.

W zeszłym tygodniu omówiliśmy jedynie pierwsze 3 wersy, gdzie Paweł pisze, że odrzucają oni „czystą” lub „zdrową” naukę, więc teraz kontynuujemy od tego miejsca, od I Tymoteusza 6:4:

(4) „Ten jest zarozumiały, nic nie umie, lecz choruje na wszczynanie sporów i spieranie się o słowa…”

Słowa „zarozumiały”, „dumny” tutaj to „tuphoo„, co oznacza „pogrążony w dymie”. Stąd pochodzi słowo tajfun, używane na określenie huraganu na Oceanie Spokojnym – tą spiralną burzę Paweł używa do opisania takich osób, co w angielskim jest tłumaczone na „dumny”. Są ukryci, pogrążeni za zasłoną wirującego dymu, a ich prawdziwe „ja” jest ukryte za dymem.

Osoba, która jest „tuphoo” jest wirem słów i samo-sprawiedliwości, co często prowadzi na drogę niezrozumienia i destrukcji w relacji z bliskimi, podczas gdy w tym samym czasie z powodu tej maski dymu znajomym wydają się pobożni i uczciwi.

W poprzednim wersie Paweł powiedział, że dobra nowina i Słowa Jezusa Chrystusa prowadzą nas do pobożności. Pobożność przepływa przez chrześcijański charakter ugruntowany w miłości i manifestuje się w życiu pełnym obfitości w każdej sferze. Lecz zgodnie z tym, co stwierdza Paweł w poprzednich dwóch wersach, ci ludzie są dysfunkcyjni w relacjach.

Natura pychy

Pycha nie zawsze jest pawiem żądającym skupienia na nim uwagi, jest bardzo subtelna, a jej korzeniem jest upór, nieustępliwość w trzymaniu się jedynie własnych pomysłów. Przykładowo, jeśli zastanowić się nad początkami Szatana, gdy cherub sprzeciwił się Bogu, jego grzech pychy objawił się w uporze – gdy pozostał przy swoim.

W Księdze Ezechiela 28:16-17 czytamy, że wcześniej był wywyższony z powodu swojego autorytetu i piękna, jednak wewnętrznie pełen agresji – w jego sercu i umyśle toczyła się wojna między tym, czego pragnął Bóg, a jego myślami.

Jeśli przyjrzeć się uważniej naturze pychy, dumy, to zobaczymy, że jest to taki grzech, z którym dumna osoba może jedynie sama się uporać – Bóg nie może „zrobić” z niej kogoś pokornego. Nie może usunąć pychy z jej życia poprzez akt swojej woli. Jak widzimy w przypadku szatana, pycha jest wewnętrzną bitwą o uznanie.
Continue reading

Codzienne rozważania_15.06.2016

Hurynowicz_rozwazania

Rzm 2;10-11
A CHWAŁA I CZEŚĆ, I POKÓJ KAŻDEMU, KTÓRY CZYNI DOBRZE, NAJPIERW ŻYDOWI A POTEM GREKOWI.  ALBOWIEM U BOGA NIE MA WZGLĘDU NA OSOBĘ.

Bóg jest całkowicie bezstronny. Żydzi nie mają jakiegoś specjalnego statusu a poganie nie są dyskryminowani. Ludzie należący do narodów ze szczególnym dziedzictwem nie przejdą przez sąd łatwiej czy z większą trudnością. Bóg traktuje wszystkich jednakowo. Bóg nie ma swych faworytów, nie da się Go przekupić. Na Jego decyzje nie mają wpływu kraj pochodzenia, kolor skóry, płeć, bogactwo, mądrość, zdolności czy klasa społeczna. Jego sprawiedliwość jest absolutna a prawość doskonała. Bóg nie jest ani odrobinę surowszy, ani troszkę łagodniejszy, niż na to zasługują nasze grzechy. Każdy zostanie osądzony w taki sposób, na jaki zasługuje. Nie będzie powodów, by się skarżyć. Wszyscy, którzy zasługują na sąd będą osądzeni. Jakie będą nasze uczynki taki będzie wyrok.

Pozdrawiam i życzę błogosławionego dnia.

Codzienne rozważania_14.06.2016

Hurynowicz_rozwazania

Rzm 2;10-11
A CHWAŁA I CZEŚĆ, I POKÓJ KAŻDEMU, KTÓRY CZYNI DOBRZE, NAJPIERW ŻYDOWI A POTEM GREKOWI. ALBOWIEM U BOGA NIE MA WZGLĘDU NA OSOBĘ.

Bóg jest całkowicie bezstronny. Żydzi nie mają jakiegoś specjalnego statusu a poganie nie są dyskryminowani. Ludzie należący do narodów ze szczególnym dziedzictwem nie przejdą przez sąd łatwiej czy z większą trudnością. Bóg traktuje wszystkich jednakowo. Bóg nie ma swych faworytów, nie da się Go przekupić. Na Jego decyzje nie mają wpływu kraj pochodzenia, kolor skóry, płeć, bogactwo, mądrość, zdolności czy klasa społeczna. Jego sprawiedliwość jest absolutna a prawość doskonała. Bóg nie jest ani odrobinę surowszy, ani troszkę łagodniejszy, niż na to zasługują nasze grzechy. Każdy zostanie osądzony w taki sposób, na jaki zasługuje. Nie będzie powodów, by się skarżyć. Wszyscy, którzy zasługują na sąd będą osądzeni. Jakie będą nasze uczynki taki będzie wyrok.

Pozdrawiam i życzę błogosławionego dnia.