Jak rozbić barwioną szklaną zasłonę

Neil Cole
24.05.2016

“Bóg szuka ludzi, przez których będzie mógł czynić to, co niemożliwe dla nich do wykonania. Jakże wielka to szkoda, że my planujemy tylko to, co możemy wykonać sami” (A.W.Tozer).

W czasach mojej młodości różni eksperci często mówili o zasłonach, które trzeba usunąć, aby nasze społeczeństwa mogły być otwarte i wpływać na siebie nawzajem, z nadzieją na coś lepszego. Bambusowa kurtyna oddzielająca Chiny od świata została ostatecznie rozdzielona. Żelazna kurtyna oddzielająca komunistyczną Rosję została rozbita przy pomocy młotów kowalskich. Pozostaje jeszcze jedna kurtyna, która musi opaść jeśli Królestwo Niebios ma mieć wpływ na resztę tego świata – zabarwiona szklana kurtyna.

Kościół, jaki znamy, przeważnie nie ma wpływu na społeczeństwa. Błędne podejście mówiące o oddzieleniu od tego świata, gdzie wyciągamy nowych uczestników z ich niechrześcijańskich sieci relacji, aby przyłączyli się do naszej oddzielonej społeczności, jedynie skutecznie uniemożliwienia nam jakikolwiek pozytywny wpływ.
Skutek jest taki, że przeważnie jesteśmy izolowani od naszych sąsiedztw i mamy reputację ludzi, którzy niewiele robią dobrego dla nich. Krzyczymy do tego świata z odległości i rzadko kiedy słuchamy. Zamiast tego jesteśmy przedmiotem nocnych żartów. Musimy spotkać się z prawdą, która mówi, że bez względu na to jakie mamy zdanie o sobie, błogosławienie społeczności wokół nas nie daje nam dobrej reputacji wśród sąsiadów.

Istnieją nieliczne wyjątki (nie trzeba mi tego mówić) – jestem pewien, że twój kościół jest wspaniały! Niemniej, perspektywy należy szukać poza kościołem; nie mówię o twoim własnym punkcie widzenia od wewnątrz. Jeśli w ogóle jesteśmy zauważani to głównie z powodu tego czemu się sprzeciwiamy, a nie dlatego, że mamy coś pozytywnego do zaproponowania. Powinniśmy być znani z czynnej miłości (J 13;35), lecz od pewnego, dość długiego już czasu, tak nie jest.
Continue reading

Codzienne rozważania_29.05.2016

Hurynowicz_rozwazania
Mk 16:12-14.
A POTEM UKAZAŁ SIĘ W INNEJ POSTACI DWOM Z NICH, GDY SZLI DO WSI. ONI TEŻ WRÓCILI I OPOWIEDZIELI POZOSTAŁYM, ALE I TYM NIE UWIERZYLI. NA KONIEC UKAZAŁ SIĘ JEDENASTU UCZNIOM, GDY SIEDZIELI U STOŁU, GANIŁ ICH NIEWIARĘ I ZATWARDZIAŁOŚĆ SERCA, ŻE NIE UWIERZYLI TYM, KTÓRZY GO WIDZIELI ZMARTWYCHWSKRZESZONEGO.

Wiele słabości znajduje się w wierze najlepszych chrześcijan. Marek trzy razy opisuje niewiarę jedenastu apostołów. Pierwszy raz, gdy Maria Magdalena powiedziała im, że Jezus zmartwychwstał, oni nie uwierzyli. Potem, gdy ich Pan ukazał się dwóm innym, którzy szli do wsi, im też nie uwierzyli. I w końcu, gdy sam Pan Jezus pojawił się wśród nich, gdy siedzieli u stołu, ganił ich niewiarę i zatwardziałość serca. Tych jedenastu ludzi słyszało kilkakrotnie o tym, że Pan Jezus powstanie z martwych a mimo to, gdy nastał czas, zapomnieli o wszystkim i okazali się pełni niewiary. Nie zdziwmy się, gdy w naszych sercach powstają wątpliwości. Nie oczekujmy doskonałości wiary innych wierzących. Nadal przebywamy w ciele. Jesteśmy ludźmi o takich samych uczuciach jak apostołowie. Dlatego przeciwstawiajmy się niewierze. Módlmy się, czuwajmy i starajmy się o to, byśmy zostali uwolnieni od jej mocy. Nie sądźmy jednak, że nie mamy łaski, ponieważ czasem dręczą nas wątpliwości, ani nie przypuszczajmy, że nie mamy żadnego z apostołami, ponieważ przez pewien czas odczuwaliśmy niewiarę. Powinniśmy zadać sobie pytanie, czy powstaliśmy z martwych z Chrystusem i czy staliśmy się uczestnikami Jego zmartwychwstania. To jedno czego nam potrzeba. Musimy podporządkować się Bogu jako ci, którzy powstali z martwych do życia (Rzym. 6:13). Musimy powstać ze śmierci grzechu i chodzić w nowości życia.

Pozdrawiam i życzę błogosławionego dnia.

Jak rozpoznać i pozbyć się bałwanów z własnego życia

Wes McAdams
20.05.2015

To, że nie nie czcisz złotych posągów i klękasz przed nimi, wcale nie znaczy, że nie masz bałwanów w swoim życiu. Faktem jest, że wierzę, że niemal każdy człowiek na świecie zmaga się z bałwochwalstwem. Oto szybki sposób na rozpoznanie tego, co jest, lub z łatwością może stać się, bałwanem. Oraz, co równie ważne, jak pozbyć się bałwanów ze swego życia.

Zrób sobie listę tego, co dla ciebie jest ważne

Spróbuj czegoś takiego: zrób sobie listę tych wszystkich rzeczy, które są dla ciebie ważne. Spisz wszystko, o czym możesz powiedzieć: „Nie wiem, jak mógłbym żyć bez tego”. Ponumeruj listę według stopnia ważności (z jedną z nich, która jest najważniejsza). Oczywiście, czytelnicy tego bloga wpiszą na tej liście prawdopodobnie „Bóg”. Może to obejmować wszystko (Jego Słowo, Jego kościół Jego Syna, Jego Ducha, oddawanie Mu czci itp.).

Na tej liście mogą się znaleźć: dzieci, małżonek(a), praca, hobby, itp. Mogą tam się znaleźć również takie sprawy jak: „wyjście za mąż pewnego dnia” czy „posiadanie dzieci”. Innymi słowy: może to być wszystko do czego dążysz bardziej niż do tego, co już masz. Wszystko, cokolwiek wydaje ci się ogromnie ważne w życiu musi się na tej liście znaleźć.

Poczekam chwilę, aż zrobisz tą listę,… poświęć na to czas…czekam.

Jaka jest definicja bałwochwalstwa?

Continue reading

Codzienne rozważania_27.05.2016

Hurynowicz_rozwazania
Mk 16:9-11
I POWSTAWSZY Z MARTWYCH WCZESNYM RANKIEM, W PIERWSZY DZIEŃ TYGODNIA, UKAZAŁ SIĘ NAJPIERW MARII MAGDALENIE, Z KTÓREJ WYPĘDZIŁ SIEDEM DEMONÓW. ONA POSZŁA I OZNAJMIŁA TO TYM, KTÓRZY Z NIM PRZEBYWALI, A KTÓRZY SIĘ SMUCILI I PŁAKALI. LECZ ONI, GDY USŁYSZELI, ŻE ŻYJE I ŻE SIĘ JEJ UKAZAŁ, NIE UWIERZYLI.

Zmartwychwstanie Chrystusa przypieczętowało wielkie dzieło, dla wykonania którego przyszedł na ten świat. To koronny dowód na to, że okup, który zapłacił za grzeszników, został przyjęty, że wykonało się zadośćuczynienie za grzechy. Apostołowie często odwołują się do zmartwychwstania Chrystusa. Paweł pisze, że On „został wydany za grzechy nasze i wzbudzony z martwych dla usprawiedliwienia naszego” (Rzym. 4:25). Bóg „według wielkiego miłosierdzia swego odrodził nas ku nadziei żywej przez zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa” (1 Piotra 1:3). Powinniśmy dziękować Bogu za to, że fakt zmartwychwstania został tak wyraźnie udokumentowany. Żydzi, poganie, kapłani, straż rzymska, kobiety, które przyszły do grobu, uczniowie, którzy powrócili do wiary – wszyscy są świadkami, których świadectwa nie można obalić. Chrystus nie tylko umarł za nas, ale również zmartwychwstał. To właśnie Maria Magdalena miała przywilej jako pierwsza zobaczenia zmartwychwstałego Zbawiciela. Przez to, że Pan Jezus ukazał się jej jako pierwsze, pokazuje nam jak wysoko ceni miłość i wierność. Ostatnia przy krzyżu, pierwsza przy grobie, ostatnia która przyznała się do naszego Pana, gdy był jeszcze żywy i pierwsza, która przyszła oddać mu cześć, gdy był martwy. Ten fakt jest przypomnieniem dla Kościoła, że Chrystus uczci tych, którzy Go czczą. Zawsze pamiętajmy, że ci, którzy porzucają wszystko dla sprawy Chrystusa, otrzymają stokroć więcej. Bez względu na to, jak nisko możemy upaść, zostaniemy całkowicie przywróceni do pokoju z Bogiem, jeśli opamiętamy się i uwierzymy Ewangelii. Krew Chrystusa czyni nas całkowicie czystymi w Bożych oczach. Możemy być mistrzami w czynieniu nieprawości, ale gdy przyjdziemy do Chrystusa, nie powinniśmy wątpić, że wszystko zostanie nam przebaczone. Nasze grzechy i nieprawości nie zostaną już nigdy wspomniane.

Pozdrawiam i życzę błogosławionego dnia.

Codzienne rozważania_25.05.2016

Hurynowicz_rozwazania

Mk 16:5, 7-8
A GDY WESZŁY DO GROBU, UJRZAŁY MŁODZIEŃCA SIEDZĄCEGO PO PRAWEJ STRONIE, ODZIANEGO W BIAŁĄ SZATĘ I ZDUMIAŁY SIĘ BARDZO.
IDŹCIE I POWIEDZCIE UCZNIOM JEGO I PIOTROWI, ŻE WAS POPRZEDZA DO GALILEI; TAM GO UJRZYCIE, JAK WAM POWIEDZIAŁ. A WYSZEDŁSZY, UCIEKŁY OD GROBU, OGARNĄŁ JE BOWIEM LĘK I ZDUMIENIE, I NIC NIKOMU NIE MÓWIŁY BO SIĘ BAŁY.

Bóg okazuje niezmierną dobroć wobec upadłych sług. Poselstwo, które przekazuje anioł zawiera najlepszą ilustrację tej prawdy. Maria Magdalena i inne kobiety miały przekazać uczniom, że Jezus poprzedza ich w drodze do Galilei i że tam Go ujrzą. Ta wiadomość nie jest skierowana ogólnie do jedenastu uczniów. Już samo to byłoby aktem wspaniałego miłosierdzia po ich smutnej dezercji. Piotr, który trzy razy zaparł się swojego Pana, został wymieniony po imieniu. Piotr, który zgrzeszył w tak szczególny sposób, został wymieniony w szczególny sposób. W dziele łaski nie ma żadnych wyjątków. Wszyscy bez wyjątku zostali ułaskawieni i przywróceni do łask. Równie dobrze możemy powiedzieć, że to nie jest ludzki sposób działania. Chyba w żadnej kwestii nasze poglądy nie są tak ograniczone jak w kwestii niezmierzonej gotowości, z jaką Bóg chce ułaskawić pokutujących grzeszników. Nie zapominajmy, że Bóg „ma upodobanie w łasce” (Micheasz 7:18). Postanówmy, że będziemy szeroko otwierać drzwi miłosierdzia dla grzeszników, w każdym naszym działaniu, mówieniu i nauczaniu o wierze. Postanówmy, że zawsze będziemy przebaczać naszym współbraciom. Jeśli Chrystus gotowy jest nam wybaczyć tak i my powinniśmy być gotowi, by przebaczać innym.
Pozdrawiam i życzę błogosławionego dnia.

Codzienne rozważania_22.05.2016

Hurynowicz_rozwazania

Mk 16:3-4
I MÓWIŁY DO SIEBIE: KTÓŻ NAM ODWALI KAMIEŃ OD DRZWI GROBU? ALE GDY SPOJRZAŁY, ZAUWAŻYŁY, ŻE KAMIEŃ BYŁ ODWALONY, BYŁ BOWIEM BARDZO WIELKI.

Jak często trudności, których obawiają się chrześcijanie, znikają, gdy tylko się do nich zbliżają. Idąc do grobu kobiety te były pełne obaw, co do przytoczonego do wejścia kamienia. Obawy ich były niepotrzebne. Okazało się, że problem, który przewidywały, nie istnieje. Jakże często wierzący są przygnębieni i zniechęceni przewidując zło, a potem w ciężkiej chwili stwierdzają, że ich obawy znikły, a kamień został odwalony. Znaczna część niepokojów chrześcijan wynika z przewidywania sytuacji, które nie mają miejsca. Patrzymy w przód na wszystkie możliwe sytuacje, jakie mogą nas spotkać w czasie wędrówki ziemskiej. Rozważamy w myślach wszystkie trudności. Psychicznie dźwigamy zarówno dzisiejsze jak i jutrzejsze troski. Bardzo często okazuje się, że nasze wątpliwości były bezpodstawne i że sprawy, przed którymi drżeliśmy, nigdy się nie wydarzyły. Módlmy się o to, byśmy mieli więcej praktycznej wiary. Wierzmy w to, że jeśli będziemy zdążać ścieżką obowiązku, nigdy nie będziemy porzuceni czy opuszczeni. Idźmy śmiało naprzód, a okaże się, że lew na drodze jest w łańcuchach a rzekome ciernie są tylko cieniem.
Pozdrawiam i życzę błogosławionego dnia.

Grzesznik czy święty?

phildrysdale

Phil Drysdale
Zostałem kiedyś oskarżony o to, że jestem pyszny, ponieważ nie nazywam siebie grzesznikiem.

Nazywam siebie sprawiedliwym.

Upierają się niektórzy przy tym, aby nazywać się grzesznikiem, ponieważ ciągle grzeszę i powinienem być bardziej pokorny.

Nie zgadzam się z tym.

Rzeczywiście, myślę, że nazywanie siebie grzesznikiem jest szczyt pychy.

Jeśli utożsamiamy się ze swoim zachowaniem, mówimy, że to, co robimy jest silniejsze niż to, co zrobił Jezus.

Jestem grzesznikiem” to ogłoszenie, że moje grzeszne zachowania są potężniejsze niż dar sprawiedliwości Jezusa.

Mówi to: „Jestem większy od Boga”.

Wierzę w to, że najbardziej pokornym postępowaniem, jakie możemy podjąć jako wierzący, to skupić się na tym, co zrobił dla nas Jezus… a nie na tym, co my robimy!

Bóg nazywa mnie sprawiedliwym. Bóg nazywa mnie świętym.

Lepiej, żebyś przyjął, że nadal będą pozwalał Bogu nazywać mnie zgodnie z tym, co On zrobił, niż przyjmować, że moje zachowanie jest na tyle mocne, aby tamto unieważnić.

Jeśli ludzie chcą to nazywać pychą, niech tak będzie.

A co z tobą? Będziesz nazywać siebie grzesznikiem czy świętym?

Mnóstwo miłości
Phil