Codzienne rozważania_07.01.2015

Hurynowicz_rozwazania

Wyj 20:21.
LUD STAŁ Z DALEKA, A MOJŻESZ ZBLIŻYŁ SIĘ DO CIEMNEGO OBŁOKU, W KTÓRYM BYŁ BÓG.

Bóg posiada tajemnice, zakryte przed mądrymi i roztropnymi i nie powinno nas to przerażać. Mamy przyjmować to co rozumiemy i pozostawić czasowi to czego nie rozumiemy. Pan Bóg nie omieszka odkryć nam skarbów leżących w mroku i bogactw okrytych tajemnicą. Nie bójmy się wejść w obłok, który okrywa nasze życie ponieważ sam Bóg znajduje się w tym obłoku. Obłok ten po drugiej stronie jaśnieje Jego chwałą. Kiedy cię przytłacza samotność i masz odczucie, że przez wszystkich jesteś zapomniany, to pamiętaj, że Bóg jest z tobą. „Najmilsi, nie dziwcie się, jakby was coś niezwykłego spotkało, gdy was pali ogień, który służy doświadczeniu waszemu, ale w tej mierze, jak jesteście uczestnikami cierpień Chrystusowych, radujcie się, abyście i podczas objawienia chwały jego radowali się i weselili” (1Ptr 4:12-13).

Życzę błogosławionego dnia.

 

 

 

 раскрутка сайта

Codzienne rozważania_05.01.2015

Hurynowicz_rozwazania

 J 9:17-18.
A ON(JEZUS) DŹWIGAJĄC KRZYŻ SWÓJ, SZEDŁ NA MIEJSCE ZWANE TRUPIĄ CZASZKĄ CO PO HEBRAJSKU ZWIA SIĘ GOLGOTA, GDZIE GO UKRZYŻOWALI…

Nie ma niczego, co można by porównać z krzyżem Golgoty. Jest on i pozostanie centrum wieczności, jest on wiecznym pomnikiem, na którym z jednej strony wyryta jest nienawiść i złość upadłego człowieka, a z drugiej strony miłość i łaskawość Boga. Wokół krzyża skupiają się: światłość i ciemność, wierność i zdrada, sprawiedliwość i grzech, łaska i sąd, litość i okrucieństwo, miłość i nienawiść. W Bożej światłości objawia świętość niebios, ale odsłaniają się też głębiny grzechu. Czerń ludzkiej winy pochłania Boża miłość. Krzyż to dowód doskonałej łaski, która w takim wymiarze nigdy się nie powtórzy.

Życzę błogosławionego dnia.

 продвижение

Wizja dla Izraela_02.01.2015

AKTUALNOŚCI Z JERUZALEMU

800px-Panorama_Jerozolimy

Informacje i intencje do modlitwy za służbę Składu Józefa i za Izrael

źRóDŁO: Vision für Israel e.V. ·Tel. 0049-89-566 595·Fax 0049-089-5464 5964
e-mail: info@wizjadlaizraela.org ·  w sieci:  visionfuerisrael.org

Piątek, 2 stycznia 2015

Tak mówi Pan, który toruje drogę przez morze i ścieżkę przez potężne wody…Nie wspominajcie dawnych wydarzeń, a na to, co minęło, już nie zważajcie! Oto Ja czynię rzecz nową: Już się rozwija, czy tego nie spostrzegacie? Tak, przygotowuję na pustyni drogę, rzeki na pustkowiu“ –  Izajasz 43,16, 18-19.

ALIJA: WIĘCEJ PRZYJEZDNYCH, ZWŁASZCZA Z FRANCJI– W środę był ostatni dzień roku i żydowska organizacja imigrantów         i odpowiednie ministerstwo ujawniły swoje dane. Wynika z nich, że rok ten był rekordowy. Nowych imigrantów przyjechało ok. 26.500, co było 32% więcej niż przed rokiem, tak wielu nie było już od dziesięciu lat. Po raz pierwszy największym krajem pochodzenia była Francja. Około 7.000 nowych imigrantów z Francji to było dwa razy więcej jak przed rokiem, kiedy to przybyło 3.400 osób. Powodem tak gwałtownego wzrostu była po części rosnąca przemoc na tle antysemickim w kraju. Mimo jednak tego, że Francja leży na czele listy krajów pochodzenia, to jednak największy wzrost imigrantów odnotowano z Ukrainy. W porównaniu do poprzedniego roku wyniósł on 190%. Łącznie było to 5.840 osób. Również w odniesieniu do Ukrainy można to wytłumaczyć rosnącą niestabilnością i konfliktami w kraju. Z najnowszych danych statystycznych wynika, że największy wzrost imigrantów dotyczy Europy: 88% więcej przybyszy niż przed rokiem. Łącznie było to 8.640 osób. Z byłych republik sowieckich wzrost wyniósł 50%. Ilościowo było to 11.430 osób; najwięcej z Ukrainy. Również Alija z Ameryki wzrosła o 8% to jest przybyło stamtąd 3.470 osób (Arutz-7). Proszę módlcie się by w 2015 roku dwa czy trzy razy więcej Żydów wróciło do Izraela i by uszli rosnącemu antysemityzmowi w Europie. Módlcie się także o to by Żydzi przyjeżdżali także z zaprzyjaźnionych krajów. Nie ważne, czy są to osoby samotne, czy z rodzinami – Izrael może być ich ojczyzną.

REZOLUCJA PA PRZEPADŁA W RADZIE BEZPIECZEŃSTWA – We wtorek Rada Bezpieczeństwa ONZ odrzuciła wniosek tzw. Autonomii „palestyńskiej” (PA) w sprawie uznania jej za państwo „palestyńskie”. Tylko 8 krajów głosowało „za”, dwa były przeciwne, a 5 wstrzymało się od głosowania. By rezolucja przeszła potrzebnych było 9 głosów. Rezolucję poparły Chiny, Rosja czy Francja. Zawierała ona także 12 miesięczny czas potrzebny na uzgodnienie traktatu pokojowego z Izraelem. Przeciwni byli USA i Australia. Głosowanie wypadło negatywnie [dla PA – przyp. tłum.] mimo, że PA uważała, że jest w stanie uzyskać niezbędnych 9 głosów „za” i doprowadzić do roku 2017 do wycofania Izraela z Judei, Samarii i Wschodniej Jerozolimy. Ambasador USA w ONZ Samatha Power powiedziała, że rezolucja jest „ekstremalnie niewyważona”, zawiera terminy, których Izrael z powodów bezpieczeństwa dotrzymać nie może i przygotowuje drogę do jeszcze większych podziałów (Arutz 7). „Z nim jest ramię cielesne, z nami jest Pan, nasz Bóg; On nam pomoże i stoczy za nas boje. Na te słowa Hiskiasza, króla judzkiego, lud nabrał otuchy” – 2 Kronik 32,8.

Continue reading

Codzienne rozważania_04.01.2015

Hurynowicz_rozwazania

5 Moj 1.31.
A TAKŻE NA PUSTYNI, GDZIE JAK WIDZIAŁEŚ, PAN, BÓG TWÓJ, NOSIŁ CIĘ, TAK JAK OJCIEC NOSI SWOJE DZIECIĘ, PRZEZ CAŁĄ DROGĘ, KTÓRĄ SZLIŚCIE, AŻ DOSZLIŚCIE DO TEGO MIEJSCA.

Droga przez pustynię, którą Izraelici mieli do przebycia, by dotrzeć do ziemi obiecanej, była długa. Lecz Izraelici nie musieli pokonywać tej drogi o własnych siłach. Byli niesieni na rękach swego Boga. On chce być dla nas ojcem i matką, pragnie być dla nas wszystkim. A czego żąda w zamian za swoją miłość? Oczekuje jedynie całkowitego zaufania dziecka, które pozwala nosić się na rękach. Czy Bóg znalazł to zaufanie w swoim ludzie? Niestety, na ogół nie. Brak zaufania doprowadził lud do przekonania, że trzeba wypróbować prawdziwość Bożych zapewnień. Serca zostały napełnione niewiarą i zaowocowały niegodną postawą wobec Boga. Padamy ofiarą takiego myślenia zawsze wtedy, gdy potrafimy uwierzyć tylko w to, co można dotknąć lub zobaczyć – gdy wykluczamy kwestię zaufania. Wtedy zjawia się nieprzyjaciel i wznosi przed nami przeszkody, pozornie nie do przebycia, aby doprowadzić nas do całkowitego zwątpienia. Ostatecznie brak wiary doprowadził lud do niegodziwych oskarżeń Boga. Niewiara potrafi poddać w wątpliwość nawet udowodnioną, czystą i szczerą miłość Boa, który nie oszczędził własnego Syna, by w Nim dać nam wieczny ratunek!

Życzę błogosławionego dnia.

deeo.ru

Mam pewien problem z Biblią

im227387

Brian Zahnd

Poniżej znajduje się tłumaczenie krótkiego opracowania kazania, które w całość, w j. ang. jest TUTAJ:

Mam pewien problem z biblią, oto on..

Nie jestem starożytnym Egipcjaninem. Jestem wygodnym Babilończykiem, jestem Rzymianinem mieszkającym we własnej willi.

To jest mój problem. Spójrzmy na to, że próbuję czytać Biblię, aby wykorzystać każdy najdrobniejszy element, lecz nie jestem hebrajskim niewolnikiem, cierpiącym w Egipcie. Nie jestem pokonanym Judejczykiem deportowanym do Babilonu Nie jestem Żydem z I wieku, żyjącym pod rzymską okupacją.

Jestem obywatelem supermocarstwa. Urodziłem się wśród zwycięzców. Mieszkam w imperium, lecz chcę czytać Biblię i wydaje mi się, że ona do mnie mówi. To jest pewien problem.

Jeśli chodzi o Biblię to jedną z najważniejszych rzeczy, jest to, że narracja jest prowadzona z perspektywy człowieka biednego, uciśnionego, zniewolonego, pokonanego, okupowanego, pokonanego. Dzięki temu jest to prorocze. Wiemy, że historia jest pisana przez zwycięzców i to prawda, lecz wyjątek stanowi tutaj Biblia – jest wprost przeciwnie! Jest to wywrotowy geniusz hebrajskich proroków. Oni pisali z perspektywy żaby, patrząc z dołu w górę!

Wyobraź sobie historię kolonialnej Ameryki napisaną przez Indian Cherokee i afrykańskich niewolników – była by to zupełnie inna opowieść! Tak właśnie robi Biblia, jest to historia Egiptu opowiedziana przez niewolników; historia Babilonu zanotowana przez wygnańców oraz historia Rzymu zostawiona przez okupowanych. A co z tymi krótkimi chwilami, gdy Izrael wdawał się być na szczycie? W tych przypadkach prorocy opowiadali historią Izraela z perspektywy ubogiego wieśniaka, co miało być krytyką królewskiej elity. Coś takiego, jak czytamy w Księdze Amosa, gdzie prorok ogłasza, że żony izraelskich arystokratów są „tłustymi krowami baszańskimi” (Am 4:1).

Każda historia jest opowiedziana z jakiegoś dogodnego do obserwacji punktu widzenia; ma jakieś obciążenie a tym obciążeniem Biblii jest patrzenie z punktu widzenia marginesu społecznego. Co się jednak dzieje, gdy tracimy ów proroczy wywrotowy, dogodny punkt widzenia? Co się dzieje z tymi, którzy żyją 'na górze’, a którzy czytając te wydarzenia widzą tam siebie (wczytują w nie), lecz nie uważają siebie za imperialnych Egipcjan, Babilończyków czy Rzymian, lecz postrzegają się jako Izraelitów? W taki właśnie sposób mamy do czynienia dziwacznym fenomenem elity i tak uprawomocnionego wykorzystywania Biblii, aby zdobyć dominację jako akt Bożej woli. Takie jest rzymskie chrześcijaństwo po Konstantynie.

Continue reading

Codzienne rozważania_03.01.2015

Hurynowicz_rozwazania

Filipian 2:19-21.
MAM NADZIEJĘ W PANU JEZUSIE, ŻE RYCHŁO POŚLĘ DO WAS TYMOTEUSZA… ALBOWIEM NIE MAM DRUGIEGO TAKIEGO, KTÓRY BY SIĘ TAK SZCZERZE TROSZCZYŁ O WAS; BO WSZYSCY INNI SZUKAJĄ SWEGO, A NIE TEGO, CO JEST CHRYSTUSA JEZUSA.

Słowo „JA” tylko dwie litery, ale jest to olbrzymie słowo wsparte na dwóch potężnych filarach. Tymi filarami są egoizm i duma połączone z własną wolą. To „JA” zawsze widziałem u innych i chętnie je osądzałem. Ale u siebie tego „JA” nie widziałem. Jest wielu chrześcijan, którzy zamiast miłości Bożej często okazują egoizm. Biblia nie mówi nam, że mamy oczekiwać od bliźniego miłości. Przeciwnie, wręcz napomina, że to my mamy ją okazywać. Miłość to służba innym, podczas gdy egoizm chce, by to nam służono. W Chrystusie nie ma egoizmu ani „JA” nie znalazło w nim miejsc. Jedynym sposobem na egoizm jest naśladowanie Jezusa.
Jest to jedyny skuteczny środek.

Życzę błogosławionego czasu w społecznościach.

deeo.ru

Kenoza – opróżniony się z czego?

crosby2
Jaki wpływ ma Kenoza na charyzmatyczne podejście

Stephen Crosby

Fragment z Listu do Filipian 2:6-11 należy do najważniejszych i najbardziej kontrowersyjnych fragmentów w nowotestamentowej teologii. Jego znacznie jest krytycznie ważne dla manifestacji nadnaturalnej mocy przez Boga-Człowieka, Jezusa Chrystusa jak również przez nas, wierzących. Czy Chrystus przejawiał moc dzięki tkwiącemu w Nim i niezależnemu bóstwu, aby „udowodnić coś” o Sobie? Jeśli tak to Jego wzór nie ma żadnego znaczenia dla wierzących, ponieważ Chrześcijanin nie jest bóstwem. Gdyby tak było, Jezus byłby niedościgłym wzorem wyłącznie dla naszej świętości, lecz nie dla działania w mocy. Wydaje mi się to nieuzasadnionym wnioskiem, a co najmniej problematycznym.

Jeśli, jednak, Jezus demonstrował nadnaturalną moc, jako zależny Bóg-Człowiek, wtedy Jego wzór przejawiania mocy ma bezpośrednie odniesienie do wierzącego i doktryny mówiącej o charyzmatycznej kontynuacji. Chrystus, jego podobieństwa i różnice w stosunku do wierzącego są wtedy najwyższej wagi. Konieczne jest właściwe zrozumienie Flp 2:7 i jego konsekwencji wobec Chrystusa i wierzącego. Biblia w Wersji Króla Jakuba (KJV) oddaje to w następujący sposób (na podstawie BG – przyp. tłum.):

Niech ta myśl będzie w was, podobnie jak była w Chrystusie Jezusie: który, będąc w kształcie Bożym, nie poczytał sobie tego za drapiestwo równym być Bogu, Ale pozbawił siebie reputacji, przyjąwszy kształt niewolnika, stawszy się podobny ludziom; I postawą znaleziony jako człowiek, sam się poniżył, stał się posłusznym aż do śmierci, a to śmierci krzyżowej.

Zwrot „pozbawił siebie reputacji” to greckie „kenosis”, pochodzące od „kenoo”:

  • usunąć, opróżnić, pozbawić się swoich prerogatyw/przywilejów, odjąć czemuś właściwe funkcjonowanie [1],

  • zniszczyć, doprowadzić do próżni, unieważnić, spowodować nieskuteczność, pozbawić zasadności, w Flp 2:7 oznacza, że On pozbawił Samego Siebie przywilejów [2],

  • pozbawić siły, doprowadzić do pustki, bezużyteczności, nieskuteczności [3],

  • pusty, próżny, doprowadzony do zera [4].

O tym jak interpretować i stosować ten termin dyskutowano przez stulecia. Kenosis skupia się na osobie Chrystusa w kategoriach jakiegoś rodzaju samo-ograniczenia się istniejącego wcześniej Syna, który stał się człowiekiem. Głównym problemem jest odkryć sposób na zrozumienie osoby Chrystusa, który dopuszcza do tego, aby wyrażało się Jego pełne człowieczeństwo. Wszyscy przyznają, że chrześcijaństwo zaczyna się wraz z najwcześniejszymi spotkaniami z człowiekiem Jezusem.

Krytyczne podejście próbuje uchwycić Go w świetle jego środowiska: Chrystus był rzeczywiście człowiekiem. Jego człowieczeństwo nie było jakimś abstrakcyjnym dodatkiem przyjętym przez Syna Bożego. Następstwem i równie ważnym punktem jest to, że Chrystus był prawdziwym Bogiem. Znane kreda są słuszne: sam Bóg i sam człowiek. Problem jest w tym w jaki sposób można to wypowiedzieć nie doprowadzając Chrystusa do anormalności [5]. Dodatkowo ta sprawa wywodzi się z psychologicznych studiów nad świadomością. Jeśli w naszym centrum jest nasza świadomość, jeśli Jezus jest zarówno wszechwiedzącym Bogiem i ograniczonym człowiekiem, to ma dwa centra świadomości i zasadniczo nie jest ani Bogiem, ani człowiekiem[6]. Historycznie rzecz biorąc, wszystkie klasyczne formy ortodoksji odrzucają teologie kenozy albo wyraźnie, albo w zasadzie. Jest tak dlatego, że z tej perspektywy Bóg musi być niezmienny. Każda koncepcja wcielenia, która sugeruje zmianę oznacza, że Bóg przestaje być Bogiem [7].

Do tej grupy należą cesasjoniści (uważający, że dary Ducha przeminęły). Mac Arthur nazywa wszelką teologię kenozy heretyckim nauczaniem dziewiętnastowiecznych liberalnych teologów [8]. Odwołuje się on jako do dowodu (jak większość krytyków kenozy) do doktryny niezmienności (Hbr 13:8) [8]. MacArthur przyznaje, że w kenozie Chrystus odłożył na bok niezależne wykorzystanie Swych boskich atrybutów, co jest właściwe.

Niemniej, sugeruje, że Chrystus przebywając na ziemi, prowadząc życie, jakie prowadził, miał tą przewagę, że był Bogiem, co jest doktryną o nieodłącznej Jego przewadze, która jest równie heretycka[10].

W ramach konserwatywnej teologii kenoza jest zazwyczaj postrzegana wraz z wcieleniem jako wyłączny akt boskiego samo-ograniczenia dla naszego zbawienia [11]. Jest to bezdyskusyjnie prawdziwe, niemniej jednak taki soteriologiczny pogląd – jak Bób mógł zdobyć zbawienie – nie jest jedyną implikacją kenozy Chrystusa. Ta kenoza miała rzeczywisty, czasowy i praktyczny skutek dokonany w życiu i przez życie Jezusa z Nazaretu. To jak oddziałuje to na wierzącego jest równie ważne jak związek z soteriologią.

Krytycyzm teologii kenozy jako niebiblijnej nauki, nie szanującej bóstwa Pana, nie jest całkowicie słuszny. Zwolennicy kenozy jednogłośnie utrzymują, jako interpretacyjny wzór, że ich zrozumienie pozwala na to, aby Jezus Chrystus był prawdziwym, rozwijającym się, ograniczonym człowiekiem, nie doprowadzając równocześnie do poczucia, że Bóg nie jest w jakiś sposób uwikłany w tego samego człowieka.

Teoretycy kenozy obstają przy biblijnym znaczeniu tekstu, który mówi: „On ograniczył samego siebie do Swego człowieczeństwa i prawdziwego rozwoju, to znaczy, że był autentycznie zależy od Swego Ojca” [12]. Problem tego, kim Jezus jest biblijnie, może więc być interpretowany na co najmniej kilka sposobów i jest odzwierciedleniem trudności tkwiącej dla nas w Bogu-Człowieku. Teoretycy kenozy mogą równie dobrze twierdzić, że ortodoksi nie honorują człowieczeństwa Pana.

Kenoza jest próbą udzielenia konceptualnej istoty myśli mówiącej, że Syn opróżnił Siebie ze wszystkiego oprócz miłości i umarł za upadłą ludzkość. Z innego punkt widzenia teologia kenozy reprezentuje próbę dania centralnego miejsca Jezusowi ograniczonego, a jednak bezgrzesznego człowieczeństwa, przy równoczesnej afirmacji ostatecznej ofiary jaką było i jest to człowieczeństwo – tutaj na ziemię, Bóg wieczny Syn przyszedł, rzeczywiście przyszedł aby odkupić [13].

Z czego Chrystus opróżnił samego Siebie i jakie są tego konsekwencje?

Oto kilka błędnych koncepcji:

  1. Opróżnił siebie z boskości, rezygnując w ten sposób ze Swego zasadniczego atrybutu. Jezus zawsze posiadał boskie atrybuty (J 3:13, Mt. 28:19-20, J 2:24-25; 18:4).

  2. Jezus opróżnił Siebie z posiadania boskich atrybutów takich jak wszechwiedza i wszechobecność, lecz nie opróżnił Siebie z boskich moralnych atrybutów. Jeśli jakaś część Boga zostaje odrzucona, to nie jest on już dalej w pełni Bogiem.

  3. Opróżnił Siebie z widocznych boskich atrybutów: po prostu działał tak, jakby ich nie posiadał. To jest dobrowolne zwodzenie siebie.

  4. Jezus opróżnił Siebie z korzystania z boskich atrybutów. Nie zrezygnował z posiadania ich, tylko z korzystania z nich. Ewangelia wyraźnie pokazuje, że Jezus demonstrował boskie atrybuty, a to w jaki sposób to robił jest kluczem do tej dyskusji [14] .

Continue reading