Dni, w których żyjemy_2

John Fenn

Poprzednim razem…

…pisałem o tym, że ziemia jest w czasie bólów porodowych, oczekując na objawienie się synów Bożych.

Jezus powiedział

W Ewangelii Mateusza 24:7-8 Jezus powiedział: „Powstanie bowiem naród przeciwko narodowi i królestwo przeciwko królestwu, i będzie głód, i mór, a miejscami trzęsienia ziemi. Ale to wszystko dopiero początek boleści„. To wiąże ze sobą niepokój w naturze z bólami porodowymi końca czasów i polityką.

W ciągu najbliższych kilku tygodni wydam serię płyt CS pt.: „The Disasters of The Revelation„, w której szczegółowo będę opisane ekonomiczne i naturalne kataklizmy jakie spotkają ludzkość w ostatnich dniach tego wieku – więc oczekujcie. Niemniej istotne jest to, że nawet teraz żyjemy na planecie, która rodzi, zmagając się z ciężarem przekleństwa. Nieszczęścia, w miarę zbliżania się czasu do końca jak też naturalnego porządku rzeczy, będą narastać, stawać się coraz bardziej intensywne, więc przyzwyczajcie się do tego!

Czy wywołuje to u ciebie strach?

Jedną z rzeczy, które Pan mi powiedział w zeszłym roku, kilka lat wcześniej usłyszała od Niego moja żona. Nadchodzi taki czas, że wielu wierzących, którzy sądzili że mają wiarę przekona się, że jej nie mają, lecz że wierzyli w doktryny ludzi a swoją wiarę umieścili w człowieku, a nie w Panu.

Właśnie teraz dzieje się to w wielu sercach. Pamiętam, kiedy Jim Bakker i Jimmy Swaggart upadli w pod koniec lat 80tych, wielu odpadło do Pana, ujawniając że ich wiara była cały czas w człowieku. Mówili i robili właściwe rzeczy, lecz to nie Jezus czy Ojciec był na tronie ich serc, lecz jeden lub drugi z tych mężczyzn, gdy więc oni upadli, upadli również ci ludzie. To samo dzieje się ponownie teraz, lecz to nie jednostki popadają w niełaskę, lecz ulubione doktrynki nauczane przez wielu duchownych i dużo ludzie przekonuje się, że są one płytkie i puste.

W Ewangelii Jana 17:3 Jezus powiedział do Swojego Ojca: „A to jest żywot wieczny, aby poznali ciebie, jedynego prawdziwego Boga i Jezusa Chrystusa, którego posłałeś„. Czy znasz Ojca? W 1Jn 1:3 czytamy: „A społeczność nasza jest społecznością z Ojcem i z Synem jego, Jezusem Chrystusem„.

Jezus powiedział do kościoła w Efezie, że stracili swoją pierwszą miłości, czym oczywiście jest On. Dziś jest tak wiele doktryn, studiów, strachu wzbudzanego przez nauczania na temat końca czasów, że łatwo jest stracić prostotę wiary na rzeczy jej skomplikowanej wersji.

Dla niektórych Bóg stał się formułą w stylu: ja robię to, a Bóg zrobi tamto. Inni mają większą świadomość tego, co robi przeciwnik i co inni twierdzą, że przeciwnik robi, niż tego, co rzeczywiście robi Jezus. To wszystko wynika stąd, że ludzie tak naprawdę nie znają Ojca i być może, tak naprawdę nie znają Jezusa.

 

Dlaczego mam pokój, podczas gdy w głowie niemal panika?

Czy wiesz, dlaczego masz właśnie teraz pokój w duchu? Czy wiesz, czym jest ten pokój? Jezus powiedział w Ewangelii Jana 16:13, że Duch Święty nie mówi sam od Siebie, lecz wszystko, cokolwiek usłyszy, mówi. Znaczy to, że jeśli słyszy „módl się” to lepiej żebyś się modlił. Jeśli On słyszy „biegnij”, to lepiej pędź.

Czytamy w 1Liście do Koryntian 2:10, że Duch Święty bada głębokości Boga Ojca, aby dowiedzieć się, co On przygotował dla tych, którzy kochają Go. Masz w swoim duchu „pokój” co do świata, naszej sytuacji i przyszłości, ponieważ Duch Święty bada serce Boga Ojca i znalazł tam pokój dla ciebie. Ten pokój w duchu jest Jego komunikacją z twoim duchem. On przekazuje to, że u Ojca usłyszał i widział wyłącznie pokój i zaopatrzenie dla ciebie. Tym jest właśnie pokój. Tak więc, przez wiarę masz robić co tylko możesz, aby strzec tego pokoju. Trzymaj się z dala od tych stron internetowych, o których wiesz, że wzbudzają strach i kontrowersje. Wyłączaj te programy telewizyjne, które wywołują strach. Strzeż tego pokoju z nieba!

Gdy chodzimy w tym pokoju, nawet wtedy gdy nasz umysł wrzeszczy „alarm”, umożliwiamy sobie wzrost w wierze, nieco lepsze poznanie Pana, większe zaufanie temu pokojowi… i ostatecznie to, co jest najważniejsze: nie będzie wyobrażania sobie tego wszystkiego, jak to się wszystko ma skończyć lub co masz robić, bez względu na to, jak dużo wiadomości obejrzysz, jak dużo stron internetowych odwiedzisz, jak wiele służb przeanalizujesz w poszukiwaniu najmniejszej wskazówek.

Musimy zdeptać strach, sprzeciwiać mu się aktywnie i koncentrować na poznaniu Ojca i Syna, musimy żyć w pokoju, który tylko niebo może dać. Bóle porodowe będą trwały nadal, lecz my musimy żyć w pokoju z niebios.

Lecz…

Strach powoduje, że niektórzy wierzący dają się złapać na szukanie znaków, sprawdzanie czy być może każde polityczne zamieszanie, czy naturalne nieszczęście nie ma jakiegoś proroczego znaczenia. Ale o tym będzie następnym razem.

 

Część trzecia

Wiele błogosławieństw

John Fenn

 

 aracer

Codzienne rozważania_30.03.11

Chip Brogden

Bo jeśli wrośliśmy w podobieństwo jego śmierci, wrośniemy również w podobieństwo jego zmartwychwstania” (Rzm. 6:5).

Jeśli mamy udział w Jego śmierci bo będziemy mieli udział w Jego życiu. Jakże mogło by być inaczej? To, co jest prawdą o Krzewie Winny, jest prawdą o Winoroślach, które są częścią Krzewu. Niemożliwe jest, aby Krzew został wzbudzony, a Winorośle, które są częścią Krzewu pozostały pogrzebane. Krzew i Winorośle są jednym, mają udział zarówno w ciepieniu jak i chwale, która ma się objawić później.

Taka sama sytuacja ma miejsce, gdy Bóg zjednoczył nas w duchu razem z Chrystusem na Krzyżu. Jego zamiarem było, abyśmy przeżywali zarówno Ukrzyżowanie jak i Zmartychwzbudzenie. Zatem Paweł pisze, że jeśli cierpimy razem z Nim, to będziemy z NIm panować (2Tym. 2:12). Poraz kolejny widzimy cel Krzyża. Jeśli odmówimy udziału w Jego cierpieniu, wtedy nie możemy mieć  nadziei na udział z Nim w rządzeniu. Jeśli odomówimy Ukrzyżowanej Śmierci to nie możemy mieć Zmartwychwstałego Życia.

 

оптимизация и раскрутка сайтов

Codzienne rozważania_29.03.11

 

Chip Brogden

Jam jest Alfa i Omega, [początek i koniec], mówi Pan, Bóg, Ten, który jest i który był, i który ma przyjść, Wszechmogący” (Obj. 1:8).

Jezus jest Alfą wszystkiego, co w Bogu zostało zainicjowane i jest Omegą, w Której wszystko, cokolwiek jest z Boga, znajduje swój cel, znaczenie i sens istnienia. Wszystko zaczyna się w Chrystusie i wszystko kończy się w Chrystusie. On jest zarówno początkiem jak i końcem.

Prawdziwy duchowy wzrost ma miejsce wtedy, gdy zdajemy sobie sprawę z tego, że Bóg ma dla nas tylko jeden cel, to jest pełne, dojrzałe, całkowite i doświadczalne poznanie Jezusa Chrystusa. W takim stopniu w jakim odrzucamy „rzeczy”, a całkowicie skupiamy się na Chrystusie, w takim stopniu będziemy robić postępy.

aracer.mobi

Wpływ Królestwa

Ron McGatlin

Wymiana naszych ograniczeń na Jego Nadnaturalne Życie

Stawanie się Jedno w Duchu z Chrystusem Jezusem nie jest czymś drobnym. Wychodzi daleko poza nasze wyobrażenia, jest czymś daleko większym niż to, o co możemy prosić czy o czym myśleć. Nie doszło to do serc i umysłów, nie zrozumiał tego naturalny człowiek. Niemniej, w tym okresie pojawiania się Królestwa, Bóg objawia nam to przez Swego Ducha.

W jednej chwili możemy zostać przemienieni przez Ducha Świętego, zmienieni w mgnieniu oka przez potężny wpływ włamującego się Królestwa Bożego w Duchu Świętym. Jest to coś nowego i jak do tej pory jeszcze nie szliśmy tą drogą. Chrystus, przez Swego Ducha zamieszkując naszej duchowej istocie przemienia naszego słabego ducha na Jego potężnego Ducha, który jest ŚWIĘTY, ŚWIĘTY, ŚWIĘTY.

Nigdy więcej żadnej mieszaniny i żadnego padania na wznak. To czego my nie mogliśmy zrobić, będzie robił Chrystus w nas, gdy już rzeczywiście staniemy się jedno z Nim. Nie żyjemy już więcej my, lecz On żyje Jego czystym, świętym życiem miłości, mocy i mądrości tam, gdzie kiedyś my żyliśmy.

Tak, może mijały lata „trochę tutaj, trochę tam”, lata trzech kroków do przodu i dwóch wstecz, lata rozwalania naszego głupiego, skupionego na własnej pysze życia, lata wznoszenia naszych własnych zamków w naszych własnych królestwach, zwodzenia siebie samych religijnymi frazesami pochodzącymi od bogów, których stworzyliśmy sobie sami. Budowaliśmy przepis za przepisem, nakaz za nakazem, tylko po to, aby dać się złapać w pułapkę naszych własnych uczynków i paść wstecz i rozbić rozbić się.

Iz. 28:13: „Dlatego dojdzie ich słowo Pana: Przepis za przepisem, przepis za przepisem, nakaz za nakazem, nakaz na nakazem, trochę tu, trochę tam – aby idąc padli na wznak i potłukli się, uwikłali się i zostali złapani„.

W przemijającej erze uwydatniania kościoła, w przeważającej części nie przeżywaliśmy tego wpływu królestwa na nas, które zmienia nas w mgnieniu oka. W tej nowej erze podkreślania Królestwa, nic już nie będzie takie samo.

Szybko zbliża się sąd, aby udoskonalić wierzących i zwrócić ich do widzialnego teraz królestwa i odwrócić od samowystarczalnego i samodzielnego życia. Osąd Boży zawsze ma na celu oczyszczenie. Często przez dotkliwe zniechęcenie jakiegoś nieszczącego upadku, życia walącego się pod oczyszczającym sądem Bożym, ludzie doprowadzani są do padnięcia na twarz w prawdziwej pokucie i szczerym wołaniu do Boga. Gdyby w naszym mniej niż świętym życiu wszystko dobrze funkcjonowało, nie szukalibyśmy zmiany.

W czasie nasze zepsute mieszaniną życie będzie osądzane, Bożym cudownym darem jest miejsce na pokutę. W pojawiającym się wieku królestwa, Bóg udziela nam miejsca na pokutę, abyśmy zwrócili się do Niego z całego serca. W przeciwnym razie nie byłoby żadnej przemiany w nas. Trwalibyśmy w rozpaczliwym zniechęceniu i nieszczęśliwym życiu.

Czy już łapiesz? Czy już czujesz falę wpływu królestwa na twoje życie? Czy czujesz potęgę tego, w co weszliśmy?

Drżę w zdumieniu, widząc, co Bóg robi w tych dniach. Nie wiem, czy byłbym w stanie utrzymać się w tym marszu, gdybym wcześniej wiedział wszystko o tym, jak wielka jest zmiana w tym czasie. Nie znam słów na tyle wielkich, które opisywały by, jak to jest, zdać sobie sprawę z tego, że żyjemy na ziemi w czasie tego okresu manifestacji Królestwa Bożego z pełnym potencjałem do natychmiastowej przemiany nas. Bóg odnawia nasze ciała, aby były w stanie wytrzymać i znieść cudowną moc życia Chrystusa Jezusa. Nasza siła jest odnawiana, aby utrzymać wewnątrz wybuchowy ogień Boży. Nasze ograniczenia rozpadają się wobec Jego nadnaturalnego życia, które przebywa w naszym duchu. Nasz duch jest pochłaniany przez Jego Ducha, który przenika nasze dusze i ciała, zmieniając to, kim jesteśmy. Nadnaturalna rzeczywistość Chrystusa jest dostępna dla wszystkich, którzy tego chcą i wierzą. Nadnaturalne życie nie jest czymś czego należy poszukiwać, ono po prostu wynika ze stawania się Jednym Duchem z Chrystusem.

Żywe zbiorniki wykonane z gliny

Nasze ciała i dusze są zwykłymi zbiornikami, w których żyjemy, nosicielami duchowej istoty, aby mogła funkcjonować na ziemi. Gdy nasza duchowa istota zostaje nasączona i wypełniona Duchową istotą Chrystusa, zostajemy przemienieni. Nasz duch nie jest już dominantem naszego żywego zbiornika (duszy i ciała), nasza duchowa istota (kim jesteśmy) nie jest już tym, kim byliśmy. O wiele bardziej dominująca Duchowa istota Chrystusa staje się jedno z naszą duchową istotą podobnie jak powietrze się dostające się do zbiornika staje się jedno z powietrzem znajdującym się w tym zbiornikiem.

 

Nas musi ubywać, a Jego przybywać

W tym zbiorniku musi być miejsce dostępne dla nowego powietrza (Ducha), które miesza się z powietrzem (duchem) w środku. Musi być śmierć (ukrzyżowanie) egoistycznego życia, które tu wcześniej przebywało. Doświadczenie krzyża Chrystusa rzeczywiście staje się naszym przeżyciem. Utożsamiamy się z krzyżem Chrystusa w bolesnym procesie umierania dla naszego niezależnego życia, które już więcej do nas nie należy. Jesteśmy niczym, nic już więcej nie posiadamy na własność. Nie ma już więcej siły, aby ustać, nie ma pragnienia aby wstać z twarzy w postawie pustki. Opróżnieni z siebie jesteśmy gotowi na Jego nowe życie.

 

Zmartwychwstałe życie ma miejsce wyłącznie po śmierci

Tak naprawdę, nasz duch nie jest aktywny w tym procesie umierania. Nie mamy siły ani możliwości wyobrażać sobie cokolwiek i cokolwiek wykonywać. Nawet nie mamy takiej potrzeby. Doszliśmy do samego końca własnych możliwości i okazało się, że nie ma powodu, aby cokolwiek ponownie naprawiać.

 

Teraz Duch Chrystusa Jezusa może wejść do pustego zbiornika

To nowe powietrze (Duch) staje się w zbiorniku nowym życiem Chrystusa Jezusa. Nasz uśpiony duch ożywa przez Ducha Chrystusa Jezusa. To Jego dominujący Duch przynosi życie Królestwa Niebios do naszego, kiedyś dominującego życia, które teraz jest napełnione Jego życiem. Przestajemy istnieć tacy jak jesteśmy i teraz istniejemy w Chrystusie a On w nas. Dosłownie stajemy się JEDNYM DUCHEM z CHRYSTUSEM JEZUSEM.

Niczego nie posiadamy, a jednak mamy wszystko. Teraz jesteśmy współdziedzicami z Chrystusem. Jesteśmy ukrzyżowani z Chrystusem, a jednak żyjemy, nie jest to jednak nasze życie, lecz Chrystus w nas. Życie, którym teraz żyjemy to Jego życie, przez Jego miłość, moc i mądrość. Nie żyjemy już nawet przez naszą wiarę, lecz przez Jego wiarę. Duch Chrystusa w nas przenika naszą duszę i ciało a nasze zepsute i śmiertelne ciała założyły na siebie Chrystusa.

To, co było skażone przyoblekło się w to, co nieskażone, a to, co śmiertelne, przyoblekło się w nieśmiertelność. Życie wieczne nie zaczyna się po zakończeniu naszego czasu na ziemi, ono istnieje w manifestującej się teraz rzeczywistości Chrystusa w tobie (nas). Królestwo Boże jest już w pełni widoczne, jeśli tylko wykonamy w naszej podróży ten główny zwrot ku „gospodarstwu naszego Ojca” – Królestwu Bożemu na ziemi, jak jest w niebie.

 

Dążcie do miłości. Ona nigdy nie zawodzi

a Królestwu Jego nie ma końca.

Ron McGatlin

basileia  @   earthlink.net

 

topodin.com

Codzienne rozważania_28.03.11

Chip Brogden

A ciasna jest brama i wąska droga, która prowadzi do żywota” (Mt. 7:14)

Ta Wąska Brama  odnosi się do zbawienia. Wiemy , że brama jest otwarciem czy drzwiami, przez które można przejść. Jest to wejście do czegoś. Jezus powiedział: „Ja jestem drzwiami. Jeśli kto wejdzie przeze Mnie,zbawiony będzie” (Jn 10:9). Tutaj Jezus łączy Drzwi, bądź Bramę, z wejściem przez Niego, po zbawienie. Jest to Wąska Brama. A dlaczego jest wąska?

Biblia mówi o Jezusie: „Nie w nikim innym zbawienia, albowiem nie dano nam ludziom innego imienia przez które moglibyśmy być zbawieni” (Dz. 4:12). Upierać się przy tym,  że nie ma zbawienia poza Jednym Człowiekiem, jest w oczach tego świata raczej ciasnym myśleniem, lecz upieramy się przy tym, ponieważ taka jest prawda. Jezus mówi, że Brama jest ciasna. Musimy przejść przez Niego. Bóg wymaga, aby każdy człowiek wszedł do środka, aby być zbawionym, przez Chrystusa. Nie ma zastosowania zwycięstwa Krzyża bez wejścia przez Tego, który został ukrzyżowany za nas.создание раскрутка и продвижение сайтов

Codzienne rozważania_27.03.11

Chip Brogden

…zostałeś zabity i odkupiłeś dla Boga krwią swoją ludzi z każdego plemienia i języka, i ludu, i narodu, (10) i uczyniłeś z nich dla Boga naszego ród królewski i kapłanów, i będą królować na ziemi” (Obj. 5:9,10).
Zazwyczaj, gdy myślimy o królu jest to jakaś ludzka władza, ktoś z wyniosłością wywierający nacisk na wykonanie swojej woli przez poddanych. Jednak prawdziwy autorytet (władza) nie opiera się na tytule czy pozycji. Jezus, Królów Król, pokazuje nam, że prawdziwy autorytet (władza) to służenia, a nie panowanie. I tak Psalem 72 mówi nam, że prawdziwym królem jest ten, kto służy ludziom, zaspokaja potrzeby potrzebujących, broni tych, którzy nie mogą obronić się sami.

Jesteśmy przygotowywani do pewnego królestwa, lecz naszym przygotowaniem nie jest uczenie się o tym, jak nosić koronę czy jak kroczyć we wspaniałej szacie i z berłem w dłoni. Jeden z braci śpiewa: „On sprowadził mnie na dół, abym dowiedział się, jak osiągnąć wyżyny”. W Bożym Królestwie iść wyżej oznacza że musimy zejść niżej. To jest ta Ukryta Mądrość.

aracer

Królestwo intymności

Ron McGaltin

Pomimo że istnieją pewne podobieństwa między królestwem Bożym i królestwami ziemskimi, są też ogromne różnice. Ziemskie królestwa są zazwyczaj zarządzene przez królewskie dekrety prawa i porządku z zapisami o groźnych konsekwencjach dla łamiących je. Ludzie mają bardzo ograniczony dostęp do sali tronowej, a i to tylko na specjalne zaproszenie króla.

Zwykle król nie udziela wielkiej zachęty do zachowywania prawa jego królestwa poza karaniem. Nie udziela również wewnętrznego wzmocnienia ani uprawomocnienia swoim poddanym, którzy zachowują to prawo i żyją zgodnie z prawem ziemi. W naturalnym świecie król może okazać łaskę – lub nie – poddanym, którzy łamią prawo, niemniej nie ma możliwości udzielać swym poddanym umacniającej łaski, aby żyli zgodnie z prawem jego królestwa.

 

Królestwo Miłości

Królestwo Boże/Niebios nie da się zdefiniować przy pomocy ludzkiego zrozumienia, ludzkimi słowami. Liczne przypowieści mogą przybliżać pewne aspekty Królestwa, niemniej wyłącznie Duch Boży może przekazywać rzeczywistość czy zrozumienie Królestwa. Ludzkie istoty nie mają możliwości zobaczyć ani zrozumieć Królestwa Bożego przy pomocy naturalnego umysłu (1Kor. 2:14).

Królestwo Boże jest Duchowym królestwem i jest znacznie ponad wszystkimi innymi królestwami. Chrystus Jezus jest tym Królem, przez którego i dla którego wszystko zostało stworzone i w którym wszystko istnieje. Cała pełnia Boskości mieszka w Nim i On jest przed wszystkimi rzeczami (Kol. 1:15-19).

Rzeczywistość naturalna została stworzona i jest utrzymywana (istnieje) dzięki rzeczywistości Ducha. Rzeczywistość Ducha jest nadrzędna i dominująca nad naturalną.

Cechą charakterystyczną królestwa Bożego jest MIŁOŚĆ Boża. Królestwo Boże jest porządkowane przez Bożą miłość. Ponowne ustanowienie Królestwa Bożego na Planecie Ziemi jest dziełem Chrystusa Jezusa. To Królestwo jest ustanawiane na ziemi przez Chrystusa Jezusa, którego zmartwychwstałe życie jest wlewane przez Ducha Świętego do serc i życia odkupionej ludzkości i przez nich dalej.

Królestwo Boże jest jedynym królestwem na ziemi, w którym Król udziela wewnętrznej zachęty Jego miłości, przyciągając nas do Swego Królestwa i odzwierciedlając ją przez nas światu wokół nas. Jego miłość i łaska umacniają w nas przekonanie, aby zachowywać prawa Boże i nie wymaga to wysiłku. Nasze serca są przepojone miłością do Niego i pragnienie podobania się Jemu. Jego wola i pragnienie są naszą wolą i pragnieniem, w miłości stajemy się jedno z Nim. Jego umacniająca łaska przepływa przez nas i wszystko jest możliwe dla Chrystusa, który jest w nas. W miarę jak żyjemy przez Jego Ducha i chodzimy w Jego duchu, jak stajemy się podobni do winorośli trwających w Krzewie Winnym, przynosimy owoce Królestwa.

 

Królestwo intymności

Królestwo Boże jest jedynym królestwem, w którym poddani czy słudzy stają się synami Bożymi i mają pełny dostęp do sali tronowej Króla. Ten dostęp jest możliwy przez intymną relację z Chrystusem Jezusem. Królestwo Boże przepływa z nieba do Jego ludu przez przewodnik, którym jest Duch, w intymnej relacji z Bogiem.

Czysta święta relacja miłości pobożnego człowieka i jego oblubienicy jest w tym stworzonym świecie obrazem duchowej intymnej relacji miłości do KRÓLA. Czysta święta pasja człowieka do jego pięknej świętej oblubienicy jest obrazem miłości Boga do Jego Oblubienicy i Żony, a zbiorowo Nowego Jeruzalem. Doskonała miłość, adoracja i wspaniały szacunek, który pobożna oblubienica ma dla swego męża jest obrazem pełnej pasji miłości, adoracji i uwielbienia jaką mamy dla naszego Męża, Pana i Króla: Jezusa Chrystusa. Królestwo Boże zstępujące na ziemię jest efektem intymnego odnoszenia się do Boga. Przez wiele stuleci przehandlowaliśmy tą intymną relację z Bogiem przez Ducha Świętego na religijne zrozumienie, rytuały i praktyki. Niemniej, z powodu Jego miłosierdzia i pragnienia bycia z ludźmi (prawdziwą Oblubienicą i wieloma synami) Bóg wykorzystał te religijne systemy kościelne na ile tylko mógł. Nasz miłujący, potężny Bóg, który skacze po górach jak gazela czy jelonek, nie włamie się ani nie przebije przez ściany, które stworzyliśmy. On nie włamuje się, aby nawiedzić nas siłą.

Pan czekał na zewnątrz, zaglądając przez fantazyjne okna, tęskniąc za nami i wzywając nas do wejście w intymną relację z Nim w Duchu. Gdy otwieramy drzwi i wchodzimy do intymnej otwartości z Nim, królestwo Boże jest w nas i płynie z nas, aby kochać i zmieniać świat wokół nas w Jego królestwo.

 

PnP.2:8 -10: „Słuchaj! To mój miły. Oto idzie on, wspina się po górach, skacze po pagórkach. Mój miły podobny jest do gazeli lub do młodego jelonka. A oto już stoi za naszą ścianą, patrzy przez okno, zagląda przez kraty. Mój miły odzywa się i mówi do mnie: Wstań, moja przyjaciółko, moja piękna! Chodź!

Wielu synów Bożych tkwiło w religijnych systemach kościelnych w odrętwieniu wobec intymnej relacji Ducha z duchem, z Bogiem, która prowadzi do rzeczywistości życia Królestwa Bożego teraz. Jednak nasze serca zaczęły się budzić. Usłyszeliśmy, jak Pan puka do drzwi, a jednak okazało się, że to wezwanie, aby wstać i wyjść z Nim, nie pasowało do religijnej rutyny, w której byliśmy wychowani. Przez nasze wahanie, straciliśmy pierwsze nawiedzenie i gdy już poszliśmy otworzyć drzwi, Pana tam nie było. Tęskniąc za więcej, opuściliśmy nasze otoczone murami domy, aby szukać Go.

 

PnP. 5:2-6: „Ja spałam, lecz moje serce czuwało. Słuchaj, to mój miły puka: Otwórz mi, moja siostro, moja przyjaciółko, moja gołąbko bez skazy! Gdyż moja głowa pełna jest rosy, moje kędziory pełne wilgoci nocnej. Zdjęłam już moją suknię, jakże więc mam ją znowu przyoblec? Umyłam moje nogi, jakże więc mam je znowu pobrudzić? Mój miły wsunął rękę przez otwór, a wtedy zadrżały moje wnętrzności. Wstałam, aby otworzyć mojemu miłemu, a z moich rąk kapała mirra, z moich palców ciekła mirra na rękojeść zasuwy. Otworzyłam mojemu miłemu, lecz mój miły już odszedł, znikł; Byłam zrozpaczona, że odszedł. Szukałam go, lecz go nie znalazłam, wołałam go, lecz mi się nie odezwał„.

 

Dziękuję Bogu za to, że mogę należeć do pokolenia prekursorów, odkrywających głębię rzeczywistości jaką jest stawanie się jedno z Chrystusem, tajemnica Chrystusa w nas, nadziei chwały, która została po raz pierwszy odkryta 2000 lat temu.

Przez dwa tysiąclecia było to zakopane pod górą fałszywych, religijnych doktryn, mieszaniny kłamstwa z prawdą i utrzymywanych przez tradycje ludzkie. Ewangelia Królestwa, dobra nowina o tym, że Królestwo Boże jest u drzwi, ponownie jest głoszona na ziemi. Ludzie zakochani w Bogu są kształtowani do przeżywania Królestwa Bożego na ziemi, jak jest w niebie.

Święć się imię Twoje, przyjdź Królestwo Twoje, bądź wola Twoja, jak w niebie tak i na ziemi„.

Szukajcie najpierw Królestwa Bożego i jego sprawiedliwości, a wszystko inne będzie wam dodane„.

~ Jezus.

 

Dążcie do miłości, ona nigdy nie zawodzi,

a królestwu Jego nie ma końca.

Ron McGatlin

basileia   @   earthlink.net

 оптимизация сайтов seo