Codzienne rozważania_15.01.10 Jacy naprawdę jesteście

Logo_Ryle

James Ryle

Jacy naprawdę jesteście (Your True Colors)

„A wiecie, że presja zmusza do ujawnienia się waszego życia wiary i pokazuje, jacy naprawdę jesteście”   (Jk. 1:3, wg:  The Message)

Kilka lat temu przed zawodami zadałem zawodnikom Colorado Buffaloes pytanie: „Jak się ściśnie cytrynę to co z niej wychodzi?” Oczywiście, padała standardowa odpowiedź: „Sok cytrynowy!” Tyle, że nikt nie wiedział o tym, że rano napełniłem cytrynę ketchupem. Gdy więc ścisnąłem ją lekko, zaczął z niej wyciekać czerwony płyn, aż wszyscy się cofnęli. „Mylicie się. – powiedziałem. – Poprawna odpowiedź jest taka, że wychodzi z niej to, co jest wewnątrz”.

W ten sposób doprowadziłem ich do miejsca, gdzie chciałem i mogłem zadać następne pytanie: „Co jest w tobie? Co się pojawi, gdy zostaniesz przyciśnięty?” Odpowiedź oczywiście jest taka sama jak w przypadku cytryny: To, co znajduje się w środku.

Wspaniały C.S. Lewis powiedział: „Nie dlatego łatwo się irytuję, że nagle zostałem sprowokowany, lecz to prowokacja pokazuje ile gniewu jest we mnie”. Jakub mówi nam, że „presja zmusza do ujawnienia się waszego życie wiary i pokazuje, jacy rzeczywiście jesteście„. Być może to dlatego Pan daje nam tak wiele wspaniałych możliwości, abyśmy zostali wyciśnięci.

Pochodzenie zwrotu „true colors” (użytego w angielskim tłumaczeniu – przyp.tłum.) bierze się z języka marynarskiego z czasów, gdy piraci pływali po morzach. Statki na swym najwyższym maszcie zawsze nosiły flagę kraju pochodzenia, lecz piraci regularnie podnosili flagi obcych państw, aby zdobyć przewagę nad niczego nie podejrzewającą załogą innego statku. W żadnym wypadku i w żadnych warunkach żaden prawy kapitan nie wykorzystałby fałszywych kolorów (flagi). Tak więc, zwrot „true colors” wskazuje na autentyczność zarówno motywów jak i zachowania.

Pan chce, abyśmy byli prawdziwymi mężczyznami i kobietami, lecz aby tak się stało, musi wycisnąć wszystko inne, i On zrobi to przy pomocy nieubłaganego nacisku, aż nic do wyciśnięcia nie pozostanie.

Nie miałeś ostatnio wrażenia, że zostałeś przyciśnięty?

seo компаний интернет

Codzienne rozważania_11.01.10 Miasto bez Słońca

Logo_Ryle

James Ryle

„A miasto nie potrzebuje ani słońca ani księżyca, aby mu świeciły; oświetla je bowiem chwała Boża, a lampą jego jest Baranek” (Obj. 21:23).

Na początku Bóg powiedział: „Niech stanie się światłość!” To było Pierwszego Dnia, lecz Słońce, Księżyc i gwiazdy stworzył dopiero Czwartego Dnia. A jednak było światło. Dyskutowaliśmy już tą tajemnicę w poprzednich rozważaniach i nie ma potrzeby wracać do tego tutaj.

Wspominam o tym teraz tylko po to, aby wskazać, jak zdumiewające jest to, że Biblia kończy się w taki sam sposób, jak się zaczyna: obecnością Światła, pomimo że nie ma Słońca, Księżyca i gwiazd. A ponieważ Baranek jest Światłością na końcu Księgi, to mogę tylko domyślać się, że był również Światłością na początku.

„A miasto nie potrzebuje ani słońca ani księżyca, aby mu świeciły; oświetla je bowiem chwała Boża, a lampą jego jest Baranek” (Obj. 21:23), po czym Jan pisze dalej: „I nocy już nie będzie, i nie będą już potrzebowali światła lampy ani światła słonecznego, gdyż Pan, Bóg, będzie im świecił i panować będą na wieki wieków” (Obj. 22:5).

Atmosfera Niebios będzie wypełniona objawieniem Bożej miłości – Jezus, Baranek Boży, świeci w Swej chwale! Dzięki jasności tego Światła Słońce, Księżyc i gwiazdy nie będą już potrzebne.

Jak jasne będzie?

„I zarumieni się Księżyc, a Słońce się zawstydzi, gdyż Pan Zastępów będzie królem na górze Syjon i w Jeruzalemie, i przed ich starszymi będzie chwała” (Iz. 24:23).

Paweł mówi nam, że Pan Jezus to ten, „który ma nieśmiertelność, który mieszka w światłości niedostępnej, którego nikt z ludzi nie widział i widzieć nie może” (1Tym.6:16). Tutaj, na ziemi, nie jesteśmy w stanie nawet wyobrazić sobie zdumiewającej jasności, jaka będzie w niebie, przepełnionym doskonałym poznaniem Bożej miłości do każdego z nas.

Możemy chodzić w wierze, wiedząc, że ten nadejdzie Dzień i sami to zobaczymy. A to tej pory -„Niech stanie się Światłość!”реклама про интернет

Codzienne rozważania_10.01.10 Moje małe światełko

Logo_RyleJames Ryle

„Tak niechaj świeci wasza światłość przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie ” (Mt. 5:16).

Gdzieś w przeszłości w dzieciństwie większość z nas śpiewała czasami taką piosenkę:
„This little light of mine; I’m gonna let it shine„. („To moje małe światełko; chcę, aby świeciło”.) Jest to jedna z tych piosenki, które wszyscy dobrze znamy, lecz pomimo że ją śpiewamy, czy wiemy jak to rzeczywiście zrobić?  (Tekst)
A, dokładniej, to jak mam świecić?
Apostoł Paweł mówi nam jak: „Czyńcie wszystko bez szemrania i powątpiewania, abyście się stali nienagannymi i szczerymi dziećmi Bożymi bez skazy pośród rodu złego i przewrotnego, w którym świecicie jak światła na świecie” (Flp. 2:14-15).
Przekład „The Message” ujmuje to tak: „Róbcie wszystko ochotnie i radośnie; szemranie i krytykowanie jest niedopuszczalne! Idźcie na świat niezepsuci, tchnijcie świeże powietrze w to obskurne i skalane społeczeństwo. Dajcie ludziom promyk dobrego życia i żywego Boga. Zanieście światło Mesjasza w noc„.

Niewiele więcej można tutaj powiedzieć, prawda?
Czy widzisz jakie zmiany mogą zajść w twoim domu, jeśli będziesz wszystko wykonywał chętnie i radośnie? Jak zmieniłoby się wszystko w pracy, gdybyś robił wszystko bez narzekania i dyskutowania?
Jedno jest pewne: godziny szczytu wyglądałyby całkowicie inaczej! W porządku, może to jest trochę nierealistyczne,… ponieważ dotyczy to ludzi, którzy osobiście nie znają Pana, lecz całkowicie mieści się to w ramach twoich i moich możliwości. My możemy tak robić; powinniśmy, a fakt jest taki, że musimy tak robić. Ponieważ, jeśli nie my to kto?
Ups. „To moje małe światełko; chcę, aby świeciło”. A co z tobą? Idźmy dziś i dajmy ludziom promyk Bożej miłości w tym, jak ich traktujemy. Nieśmy to światło: przekazujmy przesłanie nocy.topod

Badania: Małe dzieci, które są karane cieleśnie, jako nastolatki są szczęśliwsze i osiągają większe sukcesy.

logo

Thaddeus M. Baklinski

GRAND RAPIDS, Michigan, 5 stycznia 2010 (LifeSiteNews.com) – Amerykańskie badania wskazują na to, że cielesne karanie nie jest dla dzieci szkodliwe. Zostało potwierdzone, że dzieci, które były fizycznie karane, gdy były małe, w wieku 2-6 lat, dojrzewają jako szczęśliwsze nastolatki i odnoszą większe powodzenie, lepiej idzie im w szkole, częściej podejmują się wykonywania dobrowolnych prac (wolontariat), chętniej wybierają się na uniwersytety niż te, które nigdy nie były tak karane.

To badanie, przeprowadzone pod auspicjami Portraits of American Life Study (PALS) {http://pals.nd.edu/} przez dr Marjorie Gunnoe i profesora psychologii z Calvin College w Grand Rapids, w stanie Michigan, wykazały brak dowodów na to, że karanie fizyczne dzieci jest szkodliwe. Okazało się, że rozsądny klaps, który jest normalną konsekwencją złego zachowania, jest korzystny dla dziecka.

„Żądania, aby nie karać dzieci klapsami są nie do utrzymania. Nie zgadzają się z naukowymi danymi” – powiedziała Gunnoe.

„Myślę, że klaps jest niebezpiecznym narzędziem, lecz są takie prace, gdzie jest miejsce na niebezpieczne narzędzie. Po prostu nie używaj go do wszystkiego” -dodała.

Prof. Gunnoe przeprowadziła wywiady z 2.600 nastolatków na temat cielesnego karania. Odkryła, że gdy odpowiedzi uczestników zostały porównane z niektórymi aspektami ich życia, jak np.: powodzeniem na studiach, optymizmem co do przyszłości, zachowaniami antyspołecznymi, podejściem do przemocy, atakami depresji, to ci, którzy byli fizycznie dyscyplinowani w wieku między 2-6 lat uzyskali najlepsze wyniki.

Ci, którzy byli karani fizycznie w wieku między 7-11 lat ujawniają bardziej negatywne zachowania, lecz nadal większe jest prawdopodobieństwo ich powodzenia akademickiego.

W tych przypadkach, gdy karcenie cielesne było utrzymywane jeszcze w wieku powyżej 12 lat, oraz u tych, którzy nigdy nie byli tak karani, dzieci mają tendencję do słabszego funkcjonowania w tych dziedzinach, które były brane pod uwagę.

Dr Gunneo odkryła, że niemal jedna czwarta nastolatków biorących udział w badaniu wyznała, że nigdy nie była karana cieleśnie.

American College of Pediatricians (ACP) (Amerykańskie Kolegium Pediatrów) stwierdza, że fizyczne karanie przez rodziców może być skuteczne, jeśli jest właściwie stosowane. Stanowisko organizacji jest takie: „jasne jest, że rodzice nie powinni polegać wyłącznie na tym klapsach, aby uzyskać kontrolę nad zachowaniem ich dzieci. Dowody wskazują, że może to być użyteczna i konieczna część skutecznego planu dyscyplinarnego”.

Zgodnie ze stanowiskiem ACP skuteczne karanie ma trzy kluczowe składniki tj.: kochanie i wspieranie relacji między rodzicami i dziećmi; wykorzystanie pozytywnego wzmocnienia, gdy dzieci zachowują się dobrze; wykorzystanie kary, gdy dzieci źle się zachowują.

Wielu rodziców, którzy obawiają się używania kar fizycznych twierdzi, że bicie uczy agresywnych zachowań, które dzieci później naśladują.

Aric Sigman, psychologi i autor książki „The Spoilt Generation: Why Restoring Authority will Make our Children and Society Happier,” (Ograbione pokolenie: Dlaczego przywrócenie autorytet spowoduje, że nasze dzieci i społeczeństwo będą szczęśliwsze) komentuje wyniki prac prof. Gunnoe. Jak powiedział dla UK Daily Mail:

„Idea, że klapsy i przemoc są jednym kontinuum jest dziwacznym i fetyszyzowanym poglądem na to, czym dla większości rodziców jest karanie. Jeśli jest wykonywane rozsądnie przez rodzica, który na co dzień jest uczuciowy i wrażliwy na swoje dzieci to nasze społeczeństwo nie powinno się na to oburzać. Rodziców należy uczyć jaka jest różnica między klapsem, a uderzeniem w twarz”.

Read related LSN articles:

American College of Pediatricians: „It’s Okay for Parents to Spank”; Suggests Guidelines

UN Continues to Push for Criminalization of Spanking

Canada’s Top Court Criminalizes Spanking Under 2, Over 12 and With Any Objects

topod.in

Codzienne rozważania_09.01.10 Rozświetl swój najciemniejszy dzień

Logo_Ryle

James Ryle

„A gdybym rzekł: Niech ciemność mnie ukryje, nawet noc stanie się światłem wokoło mnie” (Ps. 139:11, wg wersji ang. – przyp.tłum.).

Wspólne są dla nas wszystkich dwie rzeczy: po pierwsze: Bóg nas kocha; po drugie: diabeł nas nienawidzi. Jedne chce tylko dobra dla nas, drugi, przeciwnie, złego. Jeden chce nas budować i błogosławić, drugi zawsze stara się nas rozerwać i zniszczyć. Jeden przynosi światło na nasz świat, drugi ciemność. Lecz nie jest to przeciąganie liny, ani nawet nic w pobliżu tego. Z powodu swej wielkiej miłości do nas Pan obraca nawet głupie rzeczy, które diabeł robi zamienia je dla naszej korzyści! „Wy zamyślaliście zło, lecz Bóg obrócił to ku dobremu” – powiedział Józef braciom (Rdz. 50:20). Paweł zapewnia nas, że Bóg współdziała z nami ku dobremu we wszystkim (Rzm. 8:28, Ef. 1:11).

Mając Pana po swojej stronie nie możemy przegrać. On daje nam światło nawet w najciemniejszej naszej godzinie.

Psalmista śpiewał: „Ty zaiste zapalasz pochodnię moją, PAN, mój Bóg oświeca ciemności moje” (Ps. 18:28). Innymi słowy:  „PAN daje mi objawienie Swojej miłości, gdy jestem w ciemnościach”. Mając to w pamięci spójrzmy ponownie na wers otwierający dzisiejsze rozważania: „A gdybym rzekł: Niech ciemność mnie ukryje, nawet noc stanie się objawieniem miłości Bożej wokół mnie” (Ps 139:11).

Jakże cudowne jest to, że Pan wszystko obraca ku dobremu, nawet to, co ciemność zamierza jako zło.

Prorok Micheasz wiedział o tym. Posłuchaj jak jego zwycięska wiara mówi o potępiających głosach oskarżenia: ” Nie ciesz się z mojej niedoli, moja nieprzyjaciółko! Chociaż upadłem, jednak wstanę, chociaż siedzę w ciemności, jednak Pan jest moją światłością” (Mich. 7:8). „Ta miłość mnie podniosła!” napisał autor piosenki. Gdy więc, w najciemniejszej naszego godzinie, zacznie przez ciemności przebijać się światłość objawienia Bożej miłości, powiemy to samo!

Bóg kocha nas; zawsze. Nawet w tych złych dniach i On zawsze i we wszystkim działa ku naszemu dobru, abyśmy byli coraz bardziej podobni do Jezusa,… Światłości Świata.

раскрутка сайта

Przechodźmy ponad wiarę ku doświadczeniu

Logo_McGatlin

Ron McGatlin

Żyjemy w bezprecedensowym okresie wypełnienia zbawienia. Przemiana świata w królestwo niebios na ziemi jest przed nami. Życie według wzoru pochodzącego ze Świętego Miasta, z Nowego Jeruzalem, od Oblubienicy zstępuje z duchowych niebios do duchowej rzeczywistości na ziemi i manifestuje się w życiu dojrzewających synów Bożych.

To, co obiecywane i widziane w wierze przez ludzi Bożych w całej biblijnej historii zaczyna się przejawiać w Bożym czasie, w który weszliśmy. 11 rozdział Listu do Hebrajczyków wylicza wielu Bożych ludzi, którzy byli przed nami, którzy przez wiarę dokonali wielu cudownych Bożych dzieł i zapłacili wielką cenę prześladowań i cierpienia. A jednak, oni nigdy nie doczekali się wypełnienia obietnicy (Hbr. 11:38). Uchwycili się pewności nadziei, którą teraz zaczynają przeżywać tłumy dojrzewających synów Bożych. Wiara i nadzieja są bardzo ważne dla produktywnego i użytecznego życia.

Może nie wszyscy czytelnicy są świadomy tego, że nowotestamentowe słowo „nadzieja” nie ma takiego samego znaczenia, jakie jest obecnie w powszechnym użytku, czyli coś w rodzaju pobożnego życzenia, mrzonki czy czegoś wątpliwego na zasadzie: 'może kiedyś’.  W Biblii najczęściej ma ono znaczenie pełnego przekonania czy zdecydowanego wyczekiwania. Wiara doprowadza do urzeczywistnienia się nadziei. W Hebr. 11:1 czytamy, że „wiara jest pewnością (ang.: substancją – przyp.tłum.) tych rzeczy, których się spodziewamy, przekonaniem o tym, czego nie widzimy„.

Boże duchowe sprawy mogą być zrozumiane przez wiarę. Hbr. 11:3: „Przez wiarę poznajemy, że światy zostały ukształtowane słowem Boga, tak iż to, co widzialne, nie powstało ze świata zjawisk„. Przez wiarę dokonuje się wielkich dzieł Bożych. Mat 17:20: „A On im mówi: Dla niedowiarstwa waszego. Bo zaprawdę powiadam wam, gdybyście mieli wiarę jak ziarnko gorczycy, to powiedzielibyście tej górze: Przenieś się stąd tam, a przeniesie się, i nic niemożliwego dla was nie będzie”.

Co jest poza wiarą?

Pewność nadziei co do obietnicy Bożej spełnia się w doskonałym dziele wiary.

Gdy wiara i pewność nadziei wykonają swoje dzieło, spełniona obietnica staje się w życiu wierzącego rzeczywistością na tym świecie. To, co pochodzi z rzeczywistości nadnaturalnej, staje się rzeczywistością w naturze i w tym momencie, wiara i pewność nadziei nie są już potrzebne, ponieważ to, co do tej pory było widziane oczyma wiary przez Ducha, staje się doświadczeniem w naturalnej rzeczywistości.

Rzm. 8:24: „… nadzieja, którą się ogląda, nie jest nadzieją, bo jakże może ktoś spodziewać się tego, co widzi?„

Niemniej, przez to, że obietnica się wypełniła i jest widoczna w fizycznej naturze, to co się spełniło nie istnieje w jakiś sposób „bardziej” niż istniało wcześniej, gdy jeszcze było widoczne tylko w duchowej rzeczywistości. Duch Boży w duchowych niebiosach jest źródłem tego wszystkiego, co jest widoczne w naturze/stworzeniu.

Ponad wiarą jest spełnienie czy inaczej rzeczywistość doświadczenia. Doświadczenie jest owocem wiary i pewności nadziei obietnicy, słowa od Boga. To, co można zobaczyć i usłyszeć od Ojca przez Ducha Świętego przez Chrystusa Jezusa jest nasieniem. Doświadczenie jest dojrzałym owocem wiary i nadziei złożonych w ziarnie obietnicy.

Czym jest upragniony owoc żywota?

Jezus jest naszym Panem i przykładem dojrzałego synostwa. Był w intymny sposób związany z naszym Ojcem, mówił i czynił tylko to, co widział u Ojca i słyszał od Ojca. Wszystko, co mówił i czynił było obrazem Ojca na tym świecie (Jn. 14:9). Absolutnie nadrzędną cechą Ojca jest jego MIŁOŚĆ. BÓG JEST MIŁOŚCIĄ.

1Jn 4:8: Kto nie miłuje, nie zna Boga, ponieważ Bóg jest miłością.

Upragnionym owocem życia jest stałe przeżywanie miłości naszego Ojca, co w efekcie daje chodzenie Jego drogami: Jego sprawiedliwość, zasady Jego królestwa i dominację miłości na ziemi, jak to jest w niebie.

Wszystko, cokolwiek kiedykolwiek zobaczymy czy usłyszymy od naszego Ojca, co mówi lub czyni dla nas, manifestuje Jego miłość na tym świecie. Każde dzieło czy aktywność w biznesie, służbie czy jakiejkolwiek innej dziedzinie życia w czym bierzemy udział, ma być prezentacją tego, co mówi i czyni nasz Ojciec. Manifestowanie miłości naszego Ojca na ziemi to królestwo Boże. Gdy dopełniona jest miłość w nas, wtedy wiara i nadzieja wykonują swoją pracę. Wtedy dojrzewamy do miłości i nigdy więcej już nie jesteśmy jak pozbawieni ojca niewolnicy, lecz stajemy się dojrzałymi synami i współdziedzicami z Chrystusem Jezusem, żyjąc przez Ducha i chodząc w Duchu.

Chrystus Jezus, Duch Święty i Ojciec.

Zbliżające się objawienie prawdy królestwa odkrywa nasze braki i ujawnia nasze potrzeby. Wiele Bożych dzieci jest skupionych na przyjmowani i czczeniu Jezusa, co należy robić, lecz nie dotarło do pełnego poznania i intymnego połączenia z naszym Ojcem. Wielu widzi już przez Ducha to, że Jezus jest drogą a nasz Ojciec przeznaczeniem. Nie zostaliśmy jeszcze całkowicie przyłączeni do miłości naszego Ojca. Może wyobrażaliśmy sobie, że jest podobny do naszych ziemskich ojców, którzy słabo prezentowali miłość Niebiańskiego Ojca. Jak dzieci pozbawione ojca, brakuje nam pełnego przeżycia miłości Ojca, który kocha nas całkowicie i pragnie ponad wszystko inne, abyśmy Mu zwracali Jego miłość w czystej, świętej adoracji z całego serca.

Dojrzali synowie przeżywają pełną więź z Chrystusem Jezusem jako Zbawicielem, Panem i Królem. Łączą się z Duchem Świętym, jako Bogiem w pełni i są nasyceni dziełem Ducha. Podstawowe działania Ducha Świętego oświecają nasze wewnętrzne niedostatki i wyznaczają dzieła Chrystusa i Ojca, aby je nam darować i uzdalniać nas łaską. Bez Ducha Świętego nie możemy zostać przyłączeni i intymnie związani z Chrystusem Jezusem i naszym Ojcem. Jeśli odrzucimy jakąkolwiek część Boga, będziemy niepełni i niedojrzali.

Jezus Chrystus odkupuje nas i żyje w nas przez Ducha Świętego. Tylko przez Ducha Świętego jesteśmy w stanie doświadczać (znać) miłość naszego Ojca, która oczyszcza i całkowicie wypełnia nasze życie. Możemy całe nasze życie spędzić na religijnych uczynkach takich jak post, modlitwa czytanie Biblii, uczestnictwo w nabożeństwa i konferencjach, w Wieczerzy Pańskiej, płacąc dziesięciny, dając wielkie ofiary a nawet czyniąc wielkie dzieła dla Jego imienia. Jeśli jednak nie dojrzeliśmy do prawdziwego przeżywania miłości naszego Ojca, nie będzie z tego żadnej korzyści w tym życiu (1Kor. 13) (Mat 7:23).

Boża, bezwarunkowa miłość jest dostępna WYŁĄCZNIE u naszego Ojca, musi więc zostać przyjęta od Niego i przywłaszczona przez Ducha Świętego. Nie ma innego źródła. Wyłącznie przez Jezusa Chrystusa przez Ducha możemy osiągnąć dojrzałą miłość naszego Ojca i tylko wtedy możemy przekazać Ojcowską miłości światu, przemieniając ten świat w Jego królestwo.

1Kor 13:1-3:  Choćbym mówił językami ludzkimi i anielskimi, a miłości bym nie miał, byłbym miedzią dźwięczącą lub cymbałem brzmiącym. I choćbym miał dar prorokowania, i znał wszystkie tajemnice, i posiadał całą wiedzę, i choćbym miał pełnię wiary, tak żebym góry przenosił, a miłości bym nie miał, byłbym niczym. I choćbym rozdał całe mienie swoje, i choćbym ciało swoje wydał na spalenie, a miłości bym nie miał, nic mi to nie pomoże.

1Kor. 13:13: Teraz więc pozostaje wiara, nadzieja, miłość, te trzy; lecz z nich największa jest miłość.

Dążcie do miłości. Ona nigdy nie zawodzi a Jego królestwo jest wieczne.

Ron McGatlin

basileia@earthlink.netсайт

Codzienne rozważania 08.01.10 Wy jesteście światłością świata!

Logo_Ryle

James Ryle

„Wy jesteście światłością świata. Nie może się ukryć miasto położone na wzgórzu” (Mat. 5:14).   Jezus mówił wiele zadziwiających rzeczy i to stwierdzenie znajduje się wysoko na liście: „Wy jesteście światłością świata”. Oto przekazuje pochodnię Swoim uczniom. „Uczynki, które Ja czynię, wy czynić będziecie„, powiedział uczniom „a nawet większe nad te, bo Ja idę do Ojca” (Jn. 14:12).

Tak więc Ten, który jest Światłością Świata, zwraca się do Swoich uczniów i mówi: „Wy jesteście światłością świata!” Innymi słowy: „Podobnie jak Ja pokazałem wam miłość Mojego Ojca, tak teraz wy róbcie to samo wokół siebie. Ponieważ Ja odchodzę, teraz wy jesteście objawieniem Bożej miłości dla tego świata!”

Żadnego nacisku.

My mamy dokonać dzieła w taki sam sposób jak Jezus. Łukasz mówi nam, że Bóg „namaścił Jezusa z Nazaretu Duchem Świętym i mocą; chodził czyniąc dobrze i uzdrawiając wszystkich uciśnionych przez diabła, bo Bóg był z nim” (Dz. 10:38).

Tak jak Bóg był z Jezusem i namaścił Go Duchem Świętym i Mocą, tak teraz jest z nami. Pan jest całkowicie oddany powodzeniu naszej pracy na rzecz chwały Swego Syna (p. Jn. 13:35 i 17:21.

Spójrzmy ponownie, co Jezus powiedział: „Wy jesteście światłością świata; nie może się ukryć miasto położone na górze. Nie zapalają też świecy i nie stawiają jej pod korcem, lecz na świeczniku, i świeci wszystkim, którzy są w domu. Tak niechaj świeci wasza światłość przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie” (Mt. 5:14-16).

Czy dotarło to dziś do ciebie, że możesz być dla kogoś jedyną okazją do zobaczenia i doświadczenia Bożej miłości? Że nawet najbardziej prosty akt dobroci dla kogoś innego może być napełniony mocą Ducha Świętego i zamienić ciemność w światłość? Czy masz świadomość tego, że przechadzając się wśród codziennych swoich życiowych spraw, jesteś jak pochodnia niesiona w grocie, przynosząca światło, ciepło i nadzieję, i to wszędzie dokądkolwiek pójdziesz?

Nie śmiej się. Nie lekceważ tego i nie wyłączaj siebie. Jezus to powiedział i dokładnie to miał na myśli -„Jesteście światłością na tym świecie„.

Co mógłby nam przynieść każdy dzień, gdybyśmy w każdej sytuacji rozglądali się za możliwością powiedzenia czy zrobienia czegoś, co objawia Bożą miłość każdemu, kto tego rzeczywiście potrzebuje?

Idź za tym, patrz co się dzieje! „Powstań, zajaśniej – i Niech się stanie Światłość!”

– – – – – – – – – – – – – – – – –

PS.  Jeśli dopiero zaczynasz czytać te rozważania, zajrzyj na sam początek, do postu z 01.01.10, „Powstań, Zajaśniej”. Pokaże ci to główną myśl przewodnią tej serii rozważań.раскрутка