London Times drukuje artykuł promujący kazirodztwo

logo

London Times drukuje artykuł promujący kazirodztwo. Thaddeus M. Baklinski i John Jalsevac

July 18, 2008 (LifeSiteNews.com) – W artykule, który pojawił się w tym tygodniu w Lodon Times, opisującym historię anonimowej kobiety, która twierdzi, że jest 'naukowcem’, sprzyjająco, długo i w szczegółach opisywana jest kazirodcza relacje pewnej kobiety z jej bratem. Artykuł zatytułowany: „Uprawiałam seks z moim bratem i nie czuję się winna”.

„Daniel jest moim bratem – mówi anonimowy narrator, której historia została opisana przez dziennikarkę Joan McFadden, – lecz od 14 roku życia mieliśmy erotyczne relacje i nie było to coś, z czym wielu ludzi czuje się niewygodnie”. Dalej narratorka przechodzi do bardzo szczegółowych opisów sposobu w jaki jej bliska relacja z bratem stopniowo przerodziła się w ich seksualne współżycie jako nastolatków. Autorka wielokrotnie wyraża swoją wiarę, że nie ma nic złego w tej relacji, w przeciwieństwie do społeczności, która była niechętna do zaakceptowania jej. Wyjaśnia, że sprawa kazirodztwa często jest wiązana z seksualnym wykorzystaniem, a nie zawsze tak musi być. „Często kazirodztwo jest wymieniane jednym tchem z wykorzystaniem, lecz jeśli wiekowo jest blisko, a relacja na równych warunkach, wtedy to zupełnie co innego” – dodaje. „Nie ma żadnego porównania między rodzeństwem w podobnym wieku, mających seksualne relacje i kontakt, a dorosłym zmuszającym młodszego członka rodziny do czego, czego on nie rozumie, ani w co nie chce się angażować”. Sugeruje, że należałoby zacząć prowadzić badania nad kazirodztwem z akademickiego puntu widzenie i oddzielić je od sprawy seksualnego wykorzystania. „Jako naukowiec mam tendencję do wyciągania logicznych wniosków. Lubię widzieć wzór i plan, tak więc boli mnie to, że coś, co wydaje się tak urocze i naturalne dla mnie, może być uważane za odrażające przez większość ludzi. Nie jest to moja specjalność, lecz byłabym naprawdę zainteresowana, aby zobaczyć badania nad kazirodztwem na takich warunkach, usuwając całkowicie sprawę wykorzystania”. Kończy wyjaśniając, że ona i jej brat już zakończyli te erotyczne relacje, ponieważ jej brat ożenił się, a ona sama spotkała innego mężczyznę, z którym jest związana. Mimo wszystko wyjaśnia: „Trudna jest świadomość, że człowiek, którego kochasz ponad wszystko jest spoza granicy. Być może najgorsze ze wszystkiego jest fakt, że nie możesz o tym nikomu powiedzieć, ponieważ odraza mogłaby zniszczyć wszystko”.

Sprawa kazirodztwa pojawia się coraz częściej w głównych mediach w ciągu ostatnich miesięcy, a obchodzenie się z tym tematem staje się coraz bardziej życzliwe. Dwa ostatnie sądowe przypadki związane z kazirodztwem były przekazywane przez LifeSiteNews.com.

W marcu bieżącego toku John Deaves i jego córka daughter Anne przyznali się do winy kazirodczego związku, z którego urodziło się dwoje dzieci. Jedno zmarło w ciągu kilku dni po urodzeniu, drugie było psychicznie zdrowe. Okręgowy sędzia Steven Millsteed zauważył, że sprawa byłą unikalna i nie było w niej przypadku wykorzystania nieletniej; a raczej ta relacja zachodziła między dwojgiem zgadzających się na nią dorosłych. „Nie jest to przypadek, w którym ojciec gwałci córkę i wykorzystuje swoją pozycję, a raczej jest to przypadek wzajemnie zgodnego związku, utworzonego przez dorosłych, którzy pierwotnie mieli niewielki kontakt”. Niemniej sędzia Millsteed poszedł dalej argumentując, że „wykroczenie kazirodztwa istnieje nie tylko po to, aby chronić dzieci przed seksualnym wykorzystaniem. Z mojego punktu widzenia – kontynuował – inne stosowne czynniki powodują potrzebę ochrony przed wysokim ryzykiem dziedzicznych wad u dzieci narodzonych z kazirodczych związków oraz ochrony dzieci, które są wychowywane w rodzinnej jednostce zbudowanej na kazirodczym związku przed cierpieniem psychologicznych ran i społecznego napiętnowania. Te czynniki nabierają znaczenia w tym przypadku” – powiedział Millsteed.

W lutym 2007 roku niemiecka para brat i siostra, Patrick Stuebing oraz Susan Karolewski, prosili sąd konstytucyjne, aby obalił zakaz kazirodztwa.

Arcybiskup Gneui, Angelo Bagnasco, wyznaczony w zeszłym roku do prowadzenie konferencji włoskich biskupów, komentując inicjatywę rządu włoskiego prowadzącą do legalizacji związków tej samej płci powiedział, że rodzinna polityka musi opierać się na naturalnym prawie i moralnym porządku. Jeśli tak nie będzie, któregoś dnia może okazać się, że opinia publiczna może usprawiedliwić odnowienie prawa, które sankcjonuje niszczące relacje, które kiedyś były nie do pomyślenia. Jeśli społeczeństwo dopuszcza związki homoseksualne, powiedział arcybiskup, „to dlaczego mówić „nie’ formom prawnego uznania współżycia, które tworzy alternatywy dla rodziny? Dlaczego mówić „nie” dla kazirodztwa? Dlaczego mówić „nie” dla partii pedofilów w Holandii?

(If We Don’t Say No to Same-Sex Unions, then Why Not Incest and Pedophilia Says Archbishop: http://www.lifesitenews.com/ldn/2007/apr/07040208.html – patrz poniżej)

——————–

Jeśli nie powiemy NIE związkom tej samej płci, do dlaczego mówić to kazirodztwu i pedofilii mówi arcybiskup. Peter J. Smith

ROME, 2 kwietnia 2007 (LifeSiteNews.com) – nowy szef konferencji biskupów włoskich wywołał polityczne reakcje pytając na jakiej podstawie można odrzucić kazirodztwo i pedofilię, jeśli Włochy zalegalizują związki tej samej płci i inne twory alternatywne wobec rodziny.

Arcybiskup Genui Angelo Bagnasco, który został wyznaczony do prowadzenia konferencji biskupów włoskich, wysuwa się na czoło wysiłków Katolickiego Kościoła we Włoszech sprzeciwiających się legalizacji przyznania niemałżeńskim związkom – w tym tej samej płci – legalnego status i korzyści. „Dlaczego mówić „nie” formom legalnie uznawanego współżycia, które tworzą alternatywy dla rodziny? Dlaczego mówić „nie” dla kazirodztwa?” – powiedział arcybiskup na spotkaniu pracowników kościoła, jak podaje włoski dziennik La Repubblica. „Dlaczego mówić „nie” dla partii pedofilów w Holandii?” stwiedził Bagnasco, odnosząc się do Dutch Brotherly Love, partii Wolności i Różnorodności (Freedom and Diversity party), która lobbuje za obniżeniem wieku przyzwolenia (na współżycie seksualne – przyp.tłum.) z 16 do 12 lat i na legalizacje dziecięcej pornografii.

Poplecznicy ustawy „DICO”, która zagwarantuje legalne uznanie cywilnych związków obojga i jednej płci, natychmiast zaprotestowali temu, że arcybiskup zrównał legalizację pedofilii i kazirodztwa. Minister środowiska, Alfonso Pecoraro Scanio, krzykliwy adwokat homoseksualnych planów, powiedział, że arcybiskup Bagnasco stworzył „poważne, głupie porównanie, które obraża miliony ludzi”. Niemniej, artykuł wstępny w Avvenire, oficjalnej gazety konferencji biskupów włoskich, zaniechał kontrowersji jako „burzy w szklance wody”, mówiąc, że arcybiskup Bagnasco po prostu zilustrował fakt, że polityka rodzinna musi być ugruntowana raczej na zasadach niż na tym, która polityczna opinia przeważy. „Nie porównując DICO z kazirodztwem czy pedofilią, w jego słowach” – powiada gazeta. Innymi słowy: kościół podkreśla, że polityka rodzinna musi mieć podstawę w prawie naturalnym i moralnym porządku, ponieważ w przeciwnym wypadku opinia publiczna któregoś dnia może usprawiedliwić prawo destrukcyjnych seksualnych relacji, które kiedyś wydawały się nie do pomyślenia, nawet znacznie ponad związkami homoseksualnymi. Włoscy biskupi wezwali katolickich polityków do głosowania przeciwko ustawie popieranej przez premiera Romano Prodi, ostrzegając, że podkopuje ona tradycyjne małżeństwo i rodzinę, które papież Benedykt XVI nazwała „filarme ludzkości”.

Benedykt XVI ostrzegał, że projekt legalizacji pseudo małżeńskich układów jest „niebezpieczny i wywołujący przeciwne skutki” dla zdrowia społeczeństwa, przez „osłabienie i destabilizację prawnej rodziny opartej na małżeństwie”.

„Tylko fundament pełnej i nieodwołalnej miłości między kobietą i mężczyzną jest może tworzyć podstawy społeczeństwa, które staje się domem wszystkich ludzi”.

deeo.ru

Groźne konsekwencje przedwczesnego seksualnego określania się dzieci

logo

Homoseksualne kluby w średnich szkołach zwiększają ryzyko samobójstwa twierdzi Parents and Friends of Ex-Gays & Gays (Rodzice i Przyjaciele ex-gajów i gejów).

WASHINGTON, D.C., 18 lipca 2008 (LifeSiteNews.com) – cytując wyniki ostatnich badań, Parents and Friends of Ex-Gays & Gays (PFOX) ostrzega przed ryzykiem samobójstw, które wiże się z młodymi ludźmi, którzy identyfikują się jako homoseksualni przed zakończeniem dojrzewania – proces do którego zachęca wiele homoseksualnych klubów w średnich szkołach.

Ostatnio Washington Post wydrukował życzliwy artykuł o 15 letnim chłopcu, nazwanym Saro, który opisał swoje homoseksualne uczucia i to jak uczniowski klub Gay Straight Alliance pomaga nastoletnim gejom radzić sobie z dyskryminacją i znęcaniem się w szkołach.

„To, czego w tym artykule zabrakło – mówi dyrektor PFOX,Regina Griggs, – to informacja o niebezpieczeństwie jakie niesie zamieszanie seksualne młodych ludzi identyfikujących się w młodym wieku jako geje. Badania pokazują, że ryzyko samobójstwa spada o 20% z każdym rokiem, gdy opóźnia się określenie siebie jako osobę homo lub biseksualną. Wczesna identyfikacja jest niebezpieczna dla dzieci.

Szkoły nie powinny zachęcać nastolatków do identyfikacji siebie jako gejów, biseksualnych czy transgender dopóki nie osiągną dojrzałościi. Seksualny pociąg jest płynny i nie może być traktowany jako stały, niemal aż do dorosłości. Bardziej niż potwierdzania nastolatków jako „gejów” przez ich samookreślenie, wychowawcy powinni potwierdzać, że są oni godni szacunku i zachęcać ich, aby poczekali do wieku dorosłego z dokonywaniem wyboru co do swojej seksualności. Jeśli nastolatki są zachęcane do wiary w to, że są 'gejami’ na stałe, zanim będą mieli możliwość dorosnąć, to ich życiowe wybory będą poważnie ograniczone i mogą wywołać depresję”.

Griggs zauważa również, że te szkoły z klubami Gay Straight Alliance notorycznie powstrzymują ex-gejowskie organizacje oraz poszczególne jednostki wspierające tolerancje dla spoółeczności ex-gejów.

„Kluby GSA i nauczyciele sponsorujący powodują, że szkoły nie są bezpiecznym miejscem dla tego, kto odrzuca „gejowską” nalepkę na swoim życiu lub wierzy w równe prawa ex-gejów. Nasze wysiłki w kierunku dotarcia do wszystkich uczniów zazwyczaj spotykają się z wrogością i furią. Stale spotykamy wrogo nastawionych uczniów gejów i nauczycieli, którzy targają nasze materiały i żądają, aby zostało nam zakazane rozmieszanie ich w internatach i miasteczka studenckich”.

National Education Association’s Ex-Gay Educators Caucus (Komitet wychowawców ex-gajów Narodowego Stowarzyszenia Edukacji) zaleca różnorodność i dodawanie punktu widzenia ex-gejów do szkół publicznych, lecz rzadko tak sie zdarza, jak mówi Griggs: „Odkrywamy, że liderzy Gay Straight Alliance i szkolni urzędnicy rutynowo tłumią ex-gejowski punkt widzenia i zmuszają do milczenia tych, którzy mają odwagę mówić o równości i tolerancji dla ex-gejów. Gdyby szkoły rzeczywiście troszczyły się o różnorodność

to objęły by tą różnorodnością społeczność ex-gejów. Byli homoseksualiści i wspierający ich powinni mieć tego samego rodzaju dostęp do publicznych szkół, jak mają obecnie kluby GSA”.

Grigg kończy: „Takie artykuły jak ten w Washington post nie pokazują obu stron debaty i narażają życie przeżywającej seksualne zamieszanie i problemy młodzieży, która powinna być zniechęcana do określania siebie jako geje, biseksualni czy trans gender”.

компания по продвижению сайтов

Prawdziwi bohaterzy chrześcijaństwa XXI w.

Logo_Grady

Grady J. Lee

17 lipca 2008

Czerpię głęboką inspirację z przykładu odważnych chrześcijan, których spotykam w rozwijającym się świecie. Pozwólcie, że przedstawię wam kilku z tych zdumiewających ludzi.

Kim chcesz być – bohaterem czy znakomitością?

Nasza narcystyczna kultura kusi nas do tego, aby sprzedawać swoje dusze za pięć minut sławy w reality show. Niewiele różnią się od tego współczesne kościoły, gdzie rozwinęliśmy kulturę znakomitości, która przekształca pastorów w motywacyjnych guru, a liderów uwielbienia w gwiazdy popu. Kiedy jednak odwiedzam takie miejsca jak Kenia, Nigeria czy Chiny, nie spotykam typowych chrześcijańskich znakomitości. Znajduję tam pokornych bohaterów, prostych ludzi, którzy wstrząsnęli moim światem. Oni to stają się dla mnie wzorami.

Kiedy
jednak odwiedzam takie miejsca jak Kenia, Nigeria czy Chiny, nie
spotykam typowych chrześcijańskich znakomitości. Znajduję tam
pokornych bohaterów, prostych ludzi, którzy wstrząsnęli
moim światem. Oni to stają się dla mnie wzorami .

Kelechi jest moim najodważniejszym afrykańskim przyjacielem. Samotny zaczął w Nigerii kilka lat temu służbę, która skupia się na ewangelizowaniu niebezpiecznych zbrojnych gangów. Niektóre z tych paramilitarnych grup porwały w zeszłym roku pracowników firmy wydobywającej ropę naftową w bogatym w nią obszarze tego kraju.
Lecz Kelechi nie boi się ich pistoletów i maczet. On sam pozwolił się porwać po to, aby odbyć twarzą w twarz rozmowę z przywódcą gangu.

Kelechi szkoli również uczniów koledżu w zdobywaniu przywódców nigeryjskiego kampusu „kultów”. Ta tajemnicza braterska organizacja wykonuje różne okultystyczne rytuały a jej członkowie są czasami zaangażowanie w składanie ofiar z ludzi.
Jednak Kelachi i jego przyjaciele ryzykują życiem każdego dnia, dzieląc się Chrystusem z tymi ludźmi.

29 letniego Jeet’a spotkałem w czasie podróży do północnych Indii w lutym. Jego hinduski ojciec wyrzekł się go, gdy Jeet nawrócił się na chrześcijaństwo w wieku 17 lat. „Mój ojciec powiedział, że jeśli odrzucę Jezusa to mogę wrócić do domu” – powiedział Jeet stanowczym tonem. Nie był w domu rodzinnym od 14 lat. Jest wątłej budowy, lecz jego serce płonie ogniem odwagi. Zakłada kościoły w dwóch hinduskich najbardziej opornych stanach – Bihar and Orissa. Właśnie ostatniego Bożego Narodzenia grupa hinduskich fanatyków zaatakowała go i nakazała mu zakończyć prowadzenie spotkań. Straszyli również śmiercią jednego z jego kolegów. „Powiedzieli mi, że nie ma potrzeby, aby głosić tutaj ewangelię – powiedział Jeet. – lecz ja powiedziałem im, że jest to nakaz od Jezusa, aby głosić wszystkim ludziom”.

Gwatemalskiego pastora, Otoniela, spotkałem siedem lat temu w czasie mojej pierwszej podróży do tego kraju. Mieszka na terenie, który został głęboko poraniony przez gwatemalską 36 letnią wojnę domową.
Gdy został ochrzczony w Duchu Świętym, założył w 1980 roku kościół w mieście El Rosario. Wzrastający kościół stał się latarnią nadziei w tym będącym w potrzebie regionie.

Dziś, ze swego nowoczesnego, trzypokojowego mieszkania dokarmia większość biednych dzieci w tym mieście, prowadzi sierociniec i centrum szkolenia zawodowego, codziennie głosi ewangelię przez radio.
„Któregoś dnia pójdziemy do innych narodów i rozszerzymy ewangelię” – powiedział mi.

Jeyasingh jest odważną hinduską niewiastą, które nie pasuje do żadnych schematów. W narodzie, w którym kobiety ciągle cierpią niewyobrażalną dyskryminację i wykorzystanie, ona pracuje niezmordowanie jako przywódca wśród wzrastających zielonoświątkowych kościołów. Mająca obecnie 54 lata, Jeyasingh, szkoli młodych pastorów ze swej odizolowanej szkoły w stanie Bihar, na północy Indii, gdzie hinduskie tradycje są bardzo silne. Jej szczególną troską jest, aby wykształcić więcej kobiet; te, które nawracają się na Chrześcijaństwo dodatkowo zmagają się z nauką Biblii, ponieważ odmawiano im edukacji.

Widziałem w oczach Jeyasingh ogień, który nie często udaje mi się spostrzegać w moim kraju. Była to mieszanina świętej odwagi z nieugiętą miłością. „Cały ten kraj będzie ogarnięty ogniem” – powiedziała o przyszłości Indii.

Xuan zakłada kościoły w Chinach. Spotkałem go na tajnej konferencji szkoleniowej, która odbywała się w pobliżu Hong Kongu siedem lat temu. Opowiedział mi o tym, jak uzbrojeni buddyści zaatakowali go średniowiecznymi mieczami, gdy starał się ewangelizować na północy Chin kilka lat wcześniej. W czasie konferencji oszczędzał mydło i szampon z hotelowego pokoju, aby je zabrać na misyjne podróże.
Nie miał pieniędzy, lecz jego wiara była wielka.

Ci ludzie są moimi bohaterami. Oni wyrzekli się siebie i wzięli na siebie krzyż. Oni znoszą prześladowania rządowych urzędników, złych wieśniaków i członków rodziny – a jednak żyją, jedzą i oddychają z pasją: aby Chrystus został poznany przez złamany świat.

W książce „A Time for Heroes” (Czas na bohaterów), duński ewangelista brat Andrzej rzucił wezwanie nam wszystkim, abyśmy raczej stali się bohaterami, niż znakomitościami. Napisał: „Bracia i siostry, teraz jest czas. Chrystus idzie przed wami, towarzyszą Mu liczni bohaterzy wiary, którzy szli wcześniej. Pouczeni ich przykładem baczmy na Boże wezwanie, aby być bohaterami wiary, abyśmy mogli powiedzieć wraz z apostołem Pawłem: „Dobry bój bojowałem, biegu dokonałem, wiarę zachowałem”

J. Lee Grady redaktor naczelny Charisma.

вирусный маркетинг продвижение

BC_16.07.08 Jeden Pasterz, jedna owczarnia

logo

16 lipca 2008

Dzisiejsze rozważania zaczerpnięto z::
JEDEN PASTERZ JEDNA OWCZARNIA
Chip Brogden

http://www.theschoolofchrist.org/articles/one.html

Tak mówi Wszechmocny Pan: Oto Ja wystąpię przeciwko pasterzom i zażądam od nich moich owiec, i usunę ich od pasienia moich owiec, i pasterze nie będą już paść samych siebie. Wyrwę moje owce z ich paszczy; nie będą już ich żerem (Ez. 34:10).

Pozwól, że zadam ci to pytanie: jak myślisz, co zrobi Pan z pod-pasterzami, którzy rządzą Pańską trzodą z okrucieństwem, wykorzystują owce, rozpraszają je we wszystkich kierunkach i pozwalają, aby przeciwnik przychodził rozdzierał je? Czy Pan wstrząśnie ramionami czy nawiedzi tych pod-pasterzy i pomści owce? Jest to święte zaufanie. Musimy lekko stąpać z owcami i usługiwać im z bojaźnią i drżeniem. Obyśmy nie mieli odwagi zabawiać się myślami o robieniu tego, co się nam podoba z własnością Pańską. To nie jest nic lekkomyślnego.

Subscribe to these daily messages:
http://www.TheSchoolOfChrist.Org/join.html

topod

Erotyzacja dziewcząt

APA Press Release (Amerykańskie Stowarzyszenie Psychologiczne)
19 luty 2007 EROTYZACJA (SEKSUALIZACJA) DZIEWCZĄT WIĄŻE SIĘ Z POWSZECHNYMI PROBLEMAMI PSYCHICZNYMI U DZIEWCZĄT I KOBIET – PROBLEMAMI Z JEDZENIEM, NISKĄ WARTOŚCIĄ SIEBIE, DEPRESJĄ – jak przekazuje raport APA TASK FORCE (dosł. grupa szturmowa – przyp.tłum.)

Psycholodzy wzywają do wymiany w mediach erotycznych obrazów dziewcząt na reklamy z bardziej pozytywnym przesłaniem.

WASHINGTON, DC— W przekazanym dziś przez American Psychological Association (APA) sprawozdaniu pokazano dowody na to, że mnożenie się erotycznych obrazów dziewcząt i młodych kobiet w reklamach, handlu i mediach jest niszczące dla obrazu własnego i zdrowego rozwoju dziewcząt.

Aby uzupełnić raport, specjalna grupa – APA Task Force on the Sexualization of Girls – przebadała opublikowane badania na temat zawartości i skutków praktycznie każdej formy mediów, w tym telewizji, filmów muzycznych, tekstów piosenek, magazynów, filmów, gier wideo i internetu. Przebadano również ostatnie kampanie reklamowe i promocyjne produktów skierowanych do dziewcząt.

Erotyzacja/seksualizacja została zdefiniowana przez Task Force jako coś, co zachodzi , gdy wartości osobiste pochodzą wyłącznie z erotycznego wyglądu czy zachowania osoby, z wykluczeniem innych cech charakterystycznych oraz wtedy, gdy następuje uprzedmiotowienie osoby, tzn. jest ona traktowana jako rzecz do seksualnego wykorzystania dla kogoś innego.

Przykłady seksualizacji dziewcząt we wszystkich formach mediów w tym mediów wizualnych oraz innych formach jak teksty piosenek jest obfitość. Zgodnie ze sprawozdaniem podobnie ich wzrosła ilość wraz ze stworzeniem „nowych mediów” i wraz z chwilą, gdy dostęp do mediów stał się wszechmocny. Wpływy i postawy rodziców, rówieśników i przyjaciół mogą również dodawać tej presji seksualizacji.

Eileen L. Zurbriggen, doktor, szef APA Task Force, który prowadziła te badania powiedziała: „Konsekwencje seksualizowania dziewcząt we współczesnych mediach są bardzo realne i podobnie jest jeśli chodzi o negatywne wpływy na ich zdrowy rozwój. Mamy pokaźne dowody na to, aby dojść do wniosku, że seksualizacja wywiera negatywne efekty na różne dziedziny, w tym funkcjonowanie kognitywne, na psychiczne i umysłowe zdrowie, oraz na zdrowy rozwój seksualny”.

Wyniki badań pokazują, że seksualizacja dziewcząt negatywnie wpływa na dziewczęta i młode kobiety w różnych obszarach zdrowia:

Konsekwencje kognitywne i emocjonalne: seksualizacja i uprzedmiotowienie podrywają pewność siebie i dobre samopoczucie względem własnego ciała, prowadzą do problemów emocjonalnych i z obrazem samej siebie, takich jak wstyd i lęk.

Zdrowie umysłowe i psychiczne: badanie łączą seksualizację z trzema najbardziej powszechnymi problemami zdrowotnymi diagnozowanymi u dziewcząt i młodych kobiet – zaburzenia jedzenia, niską samoocenę i depresję oraz przygnębiający nastrój.

Rozwój seksualny: badania sugerują, że seksualizacja dziewcząt ma negatywne konsekwencje na ich zdolność do rozwinięcia zdrowego obrazu siebie w dziedzinie seksu.

Zgodnie z przekazanym przez Force Task sprawozdaniem rodzice mogą odgrywać główną rolę w przyczynianiu się do erotyzacji ich córek, oraz mogą grać rolę ochronną i edukacyjną. APA wzywa rodziców, urzędników szkolnych oraz przedstawicieli służb zdrowia, aby ostrzegały przed potencjalnym niebezpieczeństwem erotyzacji dziewcząt i młodych kobiet. Szkoły, twierdzi APA, powinny uczyć wszystkich uczniów posługiwania się mediami i powinny przekazywać informacje o negatywnych skutkach erotyzacji dziewcząt w czasie prowadzenia edukacji seksualnej i nauczania na temat mediów.

„Jako społeczeństwo, musimy zastąpić te erotyczne obrazy innymi, które pokazują dziewczęta w bardziej pozytywnych okolicznościach – wskazujących na ich unikalność i zdolności. – stwierdza dr Zurbriggen. – Celem powinno być przekazanie takiego przesłania wszystkim dorastającym – chłopcom i dziewczynkom – które prowadzi do zdrowego rozwoju seksualnego”.

Pełny tekst Executive Summary, Report, oraz wskazówki: “What Parents Can Do” znajdują się tutaj

поисковая оптимизация сайта google

Przedwczesna erotyzacja dziewcząt prowadzi do problemów psychicznych

logo

„Erotyzacja” (dosł.: seksualizacja – przyp.tłum.) przed dojrzewaniem wpycha młode dziewczęta depresję i samookaleczenie: Nowe badania. Hilary White

14 lipca 2008 (LifeSiteNews.com) – „Kiedy miałam 11 lat czytałam pierwszy raz magazyn dla nastolatków i to właśnie wtedy coś mi zaskoczyło takiego: 'ja powinnam być taka’, mówi pewna młoda dziewczyna, z którą przeprowadzano wywiad w ramach badań prowadzonych przez Girlguiding UK and the Mental Health Foundation, które ujawniły trzy główne potencjalne „zapalniki” poważnych problemów ze zdrowiem umysłowym u dziewcząt: przedwczesna seksualizacja (tj. przed okresem dojrzewania – przyp.tłum.), komercjalizacja, oraz nadużycie alkoholu.

Bardziej ogólnie: sprawozdanie ujawnia utratę dziecięcej niewinności i mówi, że współczesne przeżycia dziewcząt podnoszą poziom „stresu, niepokoju i poczucia nieszczęścia”. W badaniach odkryto, że przedwczesna erotyzacja i presja wywierana na to, aby zbyt szybko dojrzewać są dwoma „kluczowymi wpływami” w poczuciu niepokoju u dziewcząt.

„Erotyczne zaloty chłopców, presja na to, aby nosić ubrania, które powodują, że wyglądają na znacznie starsze oraz magazyny i strony internetowe zwrócone do młodszych dziewcząt, aby zrzucały wagę czy myślały nad operacją plastyczną, zostały zidentyfikowane jako te, które zbierają szczególne żniwo” – przekazuje raport.

Dr. Andrew McCulloch, dyrektor generalny Mental Health Foundation (Fundacji Zdrowia Psychicznego), który pracował nad tymi badaniami, powiedział: „Dziewczęta i młode kobiety są zmuszane do dorastania w nienaturalnym tempie w społeczeństwie, które my, jako dorośli, stworzyliśmy wraz z jego domaganiem się ich emocjonalnego dobrobytu.

Zmuszamy młodych ludzi do tego, aby dorastali zbyt szybko i nie dajemy im miejsca i przeżyć, których oni potrzebują, aby czuć się bezpiecznie i ufnie. Stworzyliśmy pokolenie znajdujące się pod stresem”.

W czasie tego badania, zamówionego przez Girl Guides and the Mental Health Foundation, zadano pytania 350 dziewczętom z Girls Guides w wieku 10-14 lat oraz przeprowadzono szczegółowe wywiady z nastolatkami z całego kraju. Dwie trzecie pytanych przez internet dziewcząt czuje „gniew i smutek” co najmniej czasami, a połowa ma trudności z radzeniem sobie z tymi uczuciami. Jedna czwarta jest „często zmartwiona”, podczas gdy połowa ma problemy z uniesieniem swego niepokoju.

Wiele dziewcząt powiedziało, że mają przyjaciół czy członków rodzin, którzy cierpią z powodu problemów ze zdrowiem psychicznym. Dwie piąte badanych zna kogoś kto się okaleczył, a trzecia cześć miała przyjaciółkę z zaburzeniami jedzenia; niemal dwie trzecie zna kogoś kto przeżywał ataki paniki. Wielu zdecydowanie uważa, że samookaleczenie może znajdować się w obszarze „typowego zachowania nastolatków” i że niekonieczni musi to być symptom problemów ze zdrowiem psychicznym. Jedna czwarta powiedziała, że znają kogoś, kto bierze nielegalne narkotyki, podczas gdy dwie piąte ma już doświadczenia z piciem dużych ilości alkoholu. Te dziewczęta widzą wsparcie rodziny i grup przyjaciół jako „najważniejszy czynnik” w radzeniu sobie z tymi problemami.

To ostatnie badanie utrzymuje wcześniejsze badania prowadzone przez Guides, w których odkryto, że dziewczęta są pod szczególną presją, aby oglądać w magazynach i telewizji sławy. Dwie trzecie przyznało, że czują się gorsze, gdy oglądają w magazynach i TV obrazy modelek.

Wcześniejsze badania przeprowadzone wśród członkiń Girlguiding UK pokazały, że modelową rolę większości cytowanych dziewcząt w wieku 10-25 odgrywały: szkieletowej budowy Victoria Beckham, była wokalistka Spice Girls i żona gwiazdy piłkarskiej Davida Beckhama; angielskie piosenkarki: Leona Lewis, Kate Moss, oraz „supermodelka”, która wymyśliła w latach 90tych „heroin chic waif look” czy piosenkarka Amy Winehouse, narkomanka, której problemy z alkoholem i zachowania dążące do samozniszczenia były regularnie na pierwszych stronach gazet od 2007 roku.

44% przyznaje, że jest w stanie wymienić więcej WAGS (żon i przyjaciółek zawodowych piłkarzy) niż kobiet polityków. 42% tych badanych dziewcząt wymienia sławy jako osoby mające największy wpływ na dziewczęta i młode kobiety.

„Młode dziewczęta napotykają na nowy rodzaj presji, które pozostawia zbyt wiele bolesnego stresu, niepewności i nieszczęścia” – mówi szefowa Guide Liz Burnley. „My wszyscy, którzy troszczymy się o młode kobiety mamy swoją rolę do odegrania, aby pomóc im znaleźć drogę przez te konfliktowe wymagania, aby zbudować przekonanie, którego potrzebują, aby być sobą”.

W zeszłym roku sprawozdanie sporządzone przez American Psychological Association (Amerykańskie Stowarzyszenie Psychiatryczne) zaleciło usunięcie wszystkich erotycznych obrazów kobiet z mediów, twierdząc, że są szkodliwe dla obrazu własnego dziewcząt i zdrowego rozwoju*).

Eileen L. Zurbriggen, doktor, szef APA Task Force, który prowadziła te badania powiedziała: „Konsekwencje seksualizowania dziewcząt we współczesnych mediach są bardzo realne i podobnie jest jeśli chodzi o negatywne wpływy na ich zdrowy rozwój. Mamy pokaźne dowody na to, aby dojść do wniosku, że seksualizacja wywiera negatywne efekty na różne dziedziny, w tym funkcjonowanie kognitywne, na psychiczne i umysłowe zdrowie, oraz na zdrowy rozwój seksualny”.

– – – – – – – – – – – – – – –

*) American Psychological Association: Usunąć wszelkie erotyczne obrazy kobiet z mediów:

Remove All Sexualized Images of Women in Media

оптимизация сайта

Rodzinna różnorodność rozpakowana

Oryginał TUTAJ

Udawać,
że wszelkie rodzaje rodziny są równe to odrzucać prawdę
dziecięcego doświadczenia.

Czytając w wiadomościach
historię o tym, że zatwardziały terrorysta z lat 60tych, William Ayers, został szanowanym wychowawcą, który, wśród wielu rzeczy, napisał notkę reklamową na okładce książki zatytułowanej: „Queering Elementary Education” (Odmieniając Elementarną Edukację), byłam zdumiona i zamówiłam tą książkę. Zanim zdążyłam ją doczytać do końca, otrzymałam e-mail od zatroskanej matki, ponieważ nauczycielka jej dziecka, pierwszoklasisty, przeczytała całej klasie historyjkę o małżeństwie dwóch świnek morskich tej samej płci, a następnie ogłosiła swój zbliżający się ślub z inną kobietą.

Tego rodzaju rzeczy są usprawiedliwiane przez zwolenników zdziwaczałego podstawowego wykształcenia jako sposób na to, aby pomóc dzieciom zrozumieć 'różnorodność’. W zasadzie nie ma nic złego w tym, aby dzieci,  bez względu na ich rasowe, etniczne czy religijne wychowanie czuły, że ich dziedzictwo jest reprezentowane i szanowane.

Niemniej, różnorodność jest koniem trojańskim. Gdy już raz idea akceptowania różnorodności znajduje się wewnątrz murów, odkrywamy, że – podobnie jak drewniany koń podarowany przez grecką armię Troi, był wypełniony żołnierzami, którzy w ciemna noc wyszli, otworzyli bramy, wpuścili grecką armię i zniszczyli miasto – wewnątrz programu nauczania o różnorodności ukryte jest coś, co podkopuje prawdziwy szacunek. Promotorzy różnorodności upierają się, że w podobny sposób jak uznajemy rasową, etniczną i religijną różnorodność, tak samo musimy szanować różnorodność seksualnych orientacji i rodzinnych aranżacji.

Oddziały różnorodności chcą zmusić wychowawców, uczniów i rodziców do tego, aby udawali, że nie ma żadnej różnicy między rodziną składającą się z męża, żony i dzieci, a innymi rodzinnymi układami jak np.: rodzina wstrząśnięta śmiercią czy rozwodem, sytuacją samotnego rodzica a parami jednej płci, które zdobyły dziecko przez sztuczne zapłodnienie lub adopcję.

Tak naprawdę, jest potężna różnica. Oddzielenie kogoś w dzieciństwie od biologicznego ojca czy matki jest zawsze tragedią. Każdy rozumie to, że śmierć rodzica jest ciosem dla dziecka. Dorośli, którzy stracili rodzica w dzieciństwie pamiętają, jak takie wydarzenie głęboko zmieniło ich. Podobnie, rozbicie rodziny przez rozwód negatywnie wpływa na dzieci bez względu na to, jak bardzo rodzice starają się zmiękczyć ten cios – należałoby przeczytać książki Judith Wallerstein, aby zobaczyć długoterminowe skutki. Również poczęcie dziecka poza małżeństwem pozostawia dziecko z wiotkimi lub żadnymi więzami z ojcem, a dzieci słusznie odczuwają stratę.

Adopcja przez małżeńską parę może dać wiele korzyści i miłości, lecz rany pozostają.
Adoptowane dzieci często czują potrzebę odnalezienia swojej rodzonej matki i ojca. A jednak, jakkolwiek trudna jest śmierć, rozwód, samotne rodzicielstwo czy adopcja, w większości przypadków dzieci mogą pocieszać się wiarą, że przynajmniej jedno z rodziców starało się uniknąć tragedii – że ktoś chciał postawić ich potrzeby na pierwszym miejscu.

Sytuacja jest całkowicie inna w przypadku dzieci zdobytych przez pary tej samej płci; z definicji, na stałe i celowo są one pozbawiane ojca lub matki.
Dorośli, którzy to zrobili oczekują pochwały za swoją odwagę.
Chcą, aby świat udawał, że jest to po prostu 'różnorodność’, podczas gdy w rzeczywistości jest to zubożenie ich własnych dzieci – dzieci, które oni kochają i które ich kochają – o coś bardzo istotnego: rodzica przeciwnej płci. Ci rodzice czują się głęboko urażeni, gdy szkoła traktuje obraz rodziny złożonej z ojca i matki jako normę. Myślą, że jeśli szkoła będzie promować 'różnorodność’ rodzinnych form to ich dzieci nie zauważą tego, że nie mają rodziców obu płci. Oszukują sami siebie. Dzieci wiedzą, lecz wiedzą również, że nie mogą o tym wspominać.
Inaczej niż w przypadku dzieci, których jedno z rodziców zmarło, rodziców rozwiedzionych, czy nigdy nie mających związku małżeńskiego, te dzieci są zubożone nie tylko o rodzica, lecz również z prawo do smucenia się z powodu tej straty. One muszą udawać. Promotorzy 'różnorodności’ domagają się, abyśmy również my przyłączyli się do tego udawania – abyśmy również my zdradzili te dzieci. Pomimo wszystkich zapewnień i pretensji do czegoś innego, rodzina składająca się z męża i żony oraz dzieci jest normą i kolejno badania za badaniami pokazują, że jest to najlepsze miejsce do wychowywania dziecka.

Co więc powinniśmy robić jeśli chodzi o te dzieci, które cierpią takie tragiczne oddzielenie od jednego lub obojga biologicznych rodziców? Udawanie, że nie cierpią, nie jest rozwiązaniem. Pamiętam pewną klasę, gdzie uczyłam religii i tą część lekcji zajmującą się słowami Jezusa o rozwodzie. W pierwszej ławce siedział chłopiec, którego ojciec właśnie opuścił jego mamę dla lubieżnej młodej kobiety.
Wahając się powiedziałam to, co powinnam powiedzieć. Chłopiec podniósł rękę:

„Więc Bóg nie lubi rozwodu”.

„Tak jest”

„To dobrze”.

W jego spojrzeniu zobaczyłam ulgę w tym, że choć wszyscy dorośli wokół niego znajdują wymówki dla postępowania jego ojca, ostatecznie Bóg rozumie jego gniew. Jest wiele innego rodzaju 'różnorodności’, które są tragediami: alkoholizm rodzica czy narkotyki, wykorzystywanie dziecka czy współmałżonka, chorobliwe objadanie się, chroniczne psychiczne czy umysłowe choroby, nałogowy hazard, wydatki czy gromadzenie. Każdy nauczyciel wie, że dzieci przychodzą do szkoły przynosząc ze sobą ciężary. Nie prosimy ich, aby udawały, że ojciec alkoholik jest równie dobry jak trzeźwy.
Nie opowiadamy historii o szczęśliwych domach, w których panuje obelga. Szanujemy ich prywatność i staramy się, aby szkoła była niebem, miejscem, do którego to dziecko może uciec od rodzinnej sytuacji, nad którą nie ma żadnej kontroli.

Udawanie, że wszystkie rodziny są jednakowe zaprzecza prawdzie dziecięcych doświadczeń.
Pragnienie posiadania własnego ojca i matki pali głęboko w każdym ludzkim sercu i żadne 'różnorodnościowe’ kształcenie nie jest w stanie zgasić tego płomienia. Propaganda różnorodności spowoduje tylko to, że już poranione dzieci będą czuły się jeszcze winne tego, że chcą czegoś, co do czego manipulatorzy wykształcenia chcą ich przekonać, że nie powinny tego chcieć.

—————————

Dale O’Leary jest autorką The Gender Agenda and One Man, One Woman: A Catholic’s Guide to Defending Marriage (Agenda płci i jeden mężczyzna, jedna kobieta; katolicki przewodnik obrony małżeństwa). Mieszka w USA.

She lives in the USA.

электронная реклама в интернете