Surowa Boża miłość

Dudley Hall
Żona mojego drogiego przyjaciela zginęła w wypadku – ciężarówka najechała na jej samochód. Nie brzmi to tak, jak coś, do czego miłujący Bóg mógł dopuścić.
https://stream.org/wp-content/uploads/iStock-621596240__1479931259_198.49.27.212.jpg

Żona drogiego przyjaciela zatrzymała się wraz z całym ruchem innych samochodów na autostradzie, gdzie miał miejsce wypadek. Wielka, 18kołowa ciężarówka uderzyła w nią z tyłu i jej auto zapaliło się. Zginęła na miejscu. Miała w sobie tak dużo życia i udzielała z tego życia innym. Jej mąż zadzwonił do mnie kilka minut później.

Życie może być trudne

Ten telefon przeniósł moje myśli ku innemu telefonowi, który odebrałem rankiem niemal 15 tamu . 93 letni dom mojego ojca został trafiony przez piorun i on zginął tam w płomieniach. Pamiętam, jak krzyczałem do Boga: „Dlaczego tak? Śmierć jest wystarczająco zła, lecz spłonąć tak, żeby nie można było nawet rozpoznać – dlaczego?”

Miłość potrafi być surowa

Continue reading

Codzienne rozważania_03.12.2016

Hurynowicz_rozwazania

1J 4:5
ONI SĄ ZE ŚWIATA; DLATEGO MÓWIĄ, JAK ŚWIAT MÓWI, I ŚWIAT ICH SŁUCHA

Fałszywi nauczyciele przywiązani są do świata, który przemija. Wywodzą się ze świata, podobnie jak ci, którzy ich słuchają. Dlatego wiele ich herezji mówi o budowaniu nowego porządku świata, tworzeniu nowej władzy czy też jakiegoś nowego systemu, na czele którego ma stać ich przywódca jako Mesjasz. Fałszywi prorocy i ich sekty przyciągają zwłaszcza tych, którzy buntują się przeciwko Bogu. Łączą ich te same pragnienia. Zwykle udaje im się zyskać posłuch. Zawsze gdy polityczni czy też religijni „prorocy” opiewać będą chwałę człowieka i obiecywać spełnienie ludzkich pragnień nieważne, za jaką cenę i jakimi środkami, ludzie będą przyklaskiwać ich pomysłom.Chcemy, aby zapewniano nas, że tak naprawdę wszystko jest z nami w porządku i że wszystkie teorie na temat grzechu, sądu czy też odpowiedzialności wobec Boga są przestarzałe i niepotrzebne. Jest coś atrakcyjnego w przekłamywaniu etyki chrześcijańskiej Ewangelii, w zamienianiu idei całkowitego oddania się Jezusowi Chrystusowi na naśladowanie Jego wspaniałego przykładu czy też życzeniową politykę nagabywania Boga o pomoc w tych dziedzinach naszego życia, które wymagają w danej chwili retuszu. Wszystkim tym rządzi świat i przemożna chęć uczynienia go jeszcze wygodniejszym miejscem dla coraz lepszej zabawy w życia. Świat nie ma nic do powiedzenia na temat wieczności. Gdzie moc, którą mógłby trwale przemienić ludzkie życie? Gdzie ponadczasowy sens, który wykraczałby poza grób?
Pozdrawiam i życzę błogosławionego czasu.

Poznaj swego ducha_2

Logo_FennC_2John Fenn

Około 50 lat po zalegalizowaniu przez Konstantyna chrześcijaństwa pojawił się człowiek o imieniu Augustyn, który miał ogromny wpływ na kościół – św. Augustyn (354-430 AD). Dwie dziedziny, w których ten wpływ uwidocznił się przez wszystkie czasy, aż dotąd, jest odpowiedni na dzisiejsze przemyślenia.

Grzech pierworodny oraz chrzest niemowląt. Od Augustyna zapoczątkowana została wiara w „grzech pierworodny” jak też pojawiła się odpowiednia do tej doktryny praktyka chrztu wodnego niemowląt. A stało się to tak:

Augustyn wierzył w to, że grzech Adama i Ewy spowodował śmierć ich duchowego człowieka, więc każdy kto się rodzi posiada duchowo ciemnego bądź „martwego” ducha. Ten święty myślał, że pierworodny grzech może zostać usunięty wyłącznie przez chrzest wodny, a bez chrztu człowiek nie może dostać się do nieba, nawet niemowlęta i małe dzieci.

Śmiertelność niemowląt była w tamtych czasach bardzo wysoko, sięgając 25-50% dzieci przed pierwszym rokiem życia. Często nawet nie nadawano dzieciom imion przed osiągnięciem pierwszego roku, ponieważ tak bardzo niepewne było ich przetrwanie. Tak więc praktyka chrztu wodnego zaczynała się często zaraz tuż po narodzeniu. Dlatego też niektóre denominacje chrzczą dzieci do dziś – to tradycja mająca ponad 1500 lat.

Mówi się, że amerykański bohater, Paul Revere (1735–1818), wziął swego nowo narodzonego syna, Isannah (taka jest prawidłowa wymowa), ósme dziecko Paula i Sary, aby je ochrzcić natychmiast po urodzeniu, lecz niestety, ani Isannah, ani Sara nie przeżyli. (Paul ożenił się ponownie z Rachel (Walker), mieli ośmioro dzieci. Z całej 16tki Sary i Rachel, pięcioro zmarło jako niemowlęta).

Pomimo, że „grzech pierworodny” i chrzest niemowląt zostały przez większość Protestantów odrzucone, bardzo szeroko rozpowszechniony jest wśród wierzących różnych nurtów błąd, jakoby dzieci rodziły się „martwe duchowo”, prawdopodobnie dlatego, że nigdy nie zostało to przemyślane.

Continue reading

Codzienne rozważania_02.12.2016

Hurynowicz_rozwazania

Mt 3:11-12
JA WAS CHRZCZĘ WODĄ, KU UPAMIĘTANIU, ALE TEN, KTÓRY PO MNIE IDZIE, JEST MOCNIEJSZY NIŻ JA; JEMU NIE JESTEM GODZIEŃ SANDAŁÓW NOSIĆ; ON WAS CHRZCIĆ BĘDZIE DUCHEM ŚWIĘTYM I OGNIEM. W RĘKU JEGO JEST WIEJADŁO, BY OCZYŚCIĆ KLEPISKO SWOJE, I ZBIERZE PSZENICĘ SWOJĄ DO SPICHLERZA, LECZ PLEWY SPALI W OGNIU NIEUGASZONYM.

Są to poważne słowa Jana Chrzciciela. Mówił odważnie i otwarcie do przywódców religijnych, którzy byli hipokrytami. Wyraźnie przedstawiał im, że chrzci wodą ku upamiętaniu. Jan głosił ważniejsze poselstwo niż chrzest. Mówił, że Ten, który idzie za nim jest mocniejszy od niego i nie jest godny jemu nosić sandały, głosił, że On będzie chrzcił Duchem Świętym. Jan dodaje też, że Pan Jezus będzie też chrzcił ogniem. Te słowa się jeszcze nie wypełniły, ale jest równie pewne, że to nastąpi, tak jak chrzest Duchem. Stanie się to wtedy, gdy Pan Jezus objawi się z nieba wraz ze zwiastunami mocy swojej, w ogniu płomienistym i będzie wymierzał karę tym, którzy nie znają Boga oraz tym, którzy nie znają Boga oraz tym, którzy nie są posłuszni ewangelii naszego Pana Jezusa Chrystusa. Słowa Jana wypełnione będą dokładnie.
Życzę błogosławionego i ciepłego dnia.

Poznaj swego ducha_1

Logo_FennC_2
John Fenn

Byliśmy z Barbarą w odwiedzinach u jej babci, która miała niemal 90 lat i mieszkała w domu opieki, dokąd przeprowadziła się z farmy, będącej w posiadaniu ich rodziny od połowy XIX wieku. Przykuta do wózka inwalidzkiego nie była już w stanie zajmować się nią.

Byliśmy z Barbarą nastolatkami, lecz uwielbialiśmy jej opowiadania o Panu, farmie i wierze, oraz jej młodzieńczych latach. Powiedziała nam coś, co pozostało z nami na wszystkie następne lata:

„Wewnątrz ciągle czuje się tak, jakbym była 17 letnią dziewczyną biegającą po tym sadzie, lecz to ciało wokół mnie zmieniło się”.

Niezmienny duch ludzki

Obserwacja jej babci należy do tych, które każdy dorosły potrafi dostrzec. Wyrośliśmy przez te lata fizycznie, psychicznie, umysłowo i nabraliśmy doświadczenia, lecz wewnątrz ciągle czujemy się tak, jak czuliśmy się lata czy nawet dziesięciolecia wstecz. Babcia w wieku 90 lat czuła się jak nastolatka biegająca po sadzie, lecz jej ciało zmieniło się. Barbara biegała po tym samym sadzie w wieku około 9 lat i ma wspaniałe wspomnienia z ich rodzinnej „farmy”, niemniej dziś raczej chodzilibyśmy, a nie biegali, gdyby ten sad jeszcze istniał (już go nie ma).

Jeśli o mnie chodzi, to sięgając wstecz pamięcią do czasu, gdy mogłem biegać po koszykarskim boisku godzinami tam i z powrotem, gdy miałem 17 lat, wiem, że nie jestem już w stanie skakać tak wysoko, ani zmieniać kierunku biegu tak szybko jak wówczas; nawet nie proś mnie teraz o zrobienie wsadu. Jestem ten sam, lecz to ciało wokół mnie zmieniło się.

To dowodzi, że …

Fakt, że obserwujemy jak nasze ciało zmienia się, choć wewnątrz ciągle jesteśmy tą samą osobą i czujemy się wewnątrz tak samo, jak dziesięciolecia wstecz, pokazuje nam, że nie potrzebujemy do życia biologicznego ciała. Nasz duchowy człowiek do życia nie potrzebuje biologicznego ciała, ponieważ gdyby tak było to nasz duch starzał by się zgodnie z malejącymi fizycznymi możliwościami, które niesie ze sobą starszy wiek. Gdyby tak było to nasz duchowy człowiek również ulegałby tym samym rzeczom, jak pogarszanie się duchowego wzroku czy duchowej możliwości słyszenia Pana, mielibyśmy mniej zdolność duchowego trwania a nawet mniej duchowej pamięci, ponieważ nasz duch cierpiałby na los tego samego rodzaju – lecz tak nie jest.

Nie ma ucieczki przed tym: nasze ciała są na ziemi i starzeją się, lecz nasze duchy nie pochodzą z tej ziemi a zatem nie potrzebują ziemskiego ciała do życia.

Continue reading

Codzienne rozważania_01.12.2016

Hurynowicz_rozwazania
Mt 12:14
A FARYZEUSZE WYSZEDŁSZY, NARADZALI SIĘ CO DO NIEGO, JAKBY GO ZGŁADZIĆ.

W wersecie tym widzimy ogromną niegodziwość ludzkiego serca. Pan Jezus nic złego nie czynił, żeby Go traktować w ten sposób. W Jego życiu nikt nie mógł znaleźć żadnych uchybień. Był święty, nieskalany grzechem i oddzielony od grzeszników. To jak doskonałe było Jego życie i nauczanie nie miało żadnego znaczenia – był znienawidzony przez ludzi. Taka jest ludzka natura w swych prawdziwych barwach. Nienawrócone serce nienawidzi Boga i będzie tą nienawiść okazywać zawsze jak tylko nadarzy się możliwość. Będzie prześladować Boże sługi. Będzie nienawidzić wszystkich, którzy są Bożego usposobienia i zostali odnowieni na Jego obraz. Dlaczego zabito tak wielu proroków? Dlaczego apostołowie byli traktowani jako zło? Nie za grzechy, których się dopuścili, nie za niegodziwość, którą popełnili. Cierpieli ponieważ byli Bożymi ludźmi. Cierpieli ponieważ byli Bożymi sługami. Ludzka nienawrócona natura nienawidzi Bożych ludzi, ponieważ nienawidzi Boga. Prawdziwi chrześcijanie nie powinni się dziwić, jeśli spotykają się z takim samym traktowaniem jak Pan Jezus, „Nie dziwcie się bracia, jeśli was świat nienawidzi„. Świat nie nienawidzi uchybień wierzącego, ale jego pobożności.
Świat nienawidził Chrystusa i będzie nienawidził chrześcijan.

Pozdrawiam i życzę błogosławionego dnia.

Codzienne rozważania_29.11.2016

Hurynowicz_rozwazania
1J 4:6.
MY JESTEŚMY Z BOGA; KTO ZNA BOGA, SŁUCHA NAS, KTO NIE JEST Z BOGA, NIE SŁUCHA NAS. PO TYM POZNAJEMY DUCHA PRAWDY I DUCHA FAŁSZU

Prawdziwi apostołowie rozpoznawani są po tym, czego nauczają. Pochodzą od samego Boga. Ci, którzy idą za głosem apostołów znają Boga. W jaki sposób człowiek może poznać Boga? Tak, że Bóg zdecyduje objawić mu samego siebie. Odbywa się to czasem przez bezpośrednie Boże działanie, jednak najczęściej przez przekaz słowny, który jest tu niezbędny. Takim werbalnym objawieniem jest właśnie doktryna apostolska, a nasza postawa wobec niej ujawnia, czy kieruje nami duch prawdy czy też duch fałszu. Sprawdzanie czy Duch Święty pochodzi od Boga nie ma sensu. Jan koncentruje się na ludziach, którzy są aktywni w zborze oraz uczy, w jaki sposób odróżnić fałszywych proroków od prawdziwych nauczycieli. Nie chodzi o to, by przeniknąć ich serca. Jest to niepotrzebne ani nie możliwe. Mamy natomiast słuchać, co mówią – czego nauczają o Jezusie, a następnie obserwować, jak żyją ich naśladowcy. W obecnym czasie, charakteryzującym się relatywizmem w każdej dziedzinie, musimy pamiętać, że istnieją rzeczy, które zawsze są prawdziwe i rzeczy, które zawsze są fałszywe. Prawda jest czymś więcej niż jedynie zgodnością powszechnej opinii. Prawda została określona przez charakter Boga. Dzisiejsi fałszywi prorocy i nauczyciele są tak samo przekonywujący i w taki sam sposób prowadzą do zguby, jak ci z pierwszego wieku. Mówią i będą mówić, że Biblia jest autorytetem, ale nie najwyższym. Potwierdzają i będą potwierdzać wiarę w zmartwychwstanie, ale nie w to, że ciało Chrystusa faktycznie zostało wzbudzone z martwych trzeciego dnia. Duch fałszu jest duchem oszustwa. Jedynie przyjmując nauczanie apostolskie i prowadząc życie zgodne z Prawdą możemy poznawać Boga. Nie wolno nam iść na żadne ustępstwa.
Pozdrawiam, łaska Pana Jezusa Chrystusa niech będzie z wami!