Author Archives: admin

Judaizacja chrześcijaństwa

 

Na samym początku powiedzmy sobie, że mamy głęboką miłość i szacunek do Izraela.

Kochamy Żydów, wszystkich hebrajskich ludzi i żadną miarą nie pragniemy szerzyć tutaj antysemityzmu. Mamy wielu przyjaciół, którzy są Żydami w pełnym tego słowa znaczeniu, a niektórzy nawet do dziś trwają w swojej tradycji. Robert jest pochodzenia pogańskiego, a Delta ma żydowskich przodków. Nic nie mamy przeciwko Jerozolimie czy któremukolwiek ze świętych miast. Głęboko miłujemy Żydów, Jerozolimę, oraz Ererz Israel (ziemię izraelską), jako te miejsca wśród których mieszkał, nauczał i umarł za nasze grzechy, i powstał zwycięską śmiercią Jeszua/Jezus.

Niemniej, zmuszeni jesteśmy podnieść w tym artykule pewne sprawy, ze względu na to, co dzieje się obecnie w Ciele Chrystusa. Zwracamy się do chrześcijan, a szczególnie do przywódców; nie do naszych braci Żydów. Wszelkie poniższe komentarze nie są refleksjami nad prawem czy legalnością przestrzegania przez żydowski naród hebrajskich tradycji, czy Prawa Mojżeszowego. Jest to wszystko napisane pod rozwagę chrześcijan.

Współczesny fenomen.

Oba nasze kraje (USA i Australia) są zaangażowane w ruch modlitewny. W poszczególnych jego prądach wstawiennicy przynoszą siedmioramienną Menorę, flagi Izraela, banery z wszelkiego rodzaju imionami Boga w j.hebrajskim i przywracają hebrajskie tańce. Machanie banerami i dmuchanie w szofary zaczyna się wystarczająco niewinnie.

Lecz niektórzy chrześcijanie poszli dalej w swym zainteresowaniu judaistyczną celebrą. Niektórzy uczestniczą w rytualnych uroczystościach Paschy Pana. Inni ponownie zachowują święta Izraela (więcej na ten temat w dalszej części artykułu). Wielu nie robi tego rozumiejąc po prostu, że są to tylko typy/cienie czy też nie rozumiejąc znaczenia takich rzeczy zawartych w Starym, „Pierwszym” Testamencie. Rzeczywiście, w ogromnej mierze dzieje się tak wskutek „romantycznej” ignorancji czy też z poczucia braku bezpieczeństwa.

Znamy taki ruch modlitewny, pobudzający tysiące wierzących do zwracania się twarzą w stronę Jerozolimy w określonych porach dnia z poszczególnych części świata (jak by było to jakieś oddzielone miasto, jak na przykład Mekka dla islamu). Zwracają się oni w modlitwie jakby przez bramy Jerozolimy, jakby to miało przemienić kraj. Oczywiście, powinna być zanoszona modlitwa za Jerozolimę a w szczególności za jej pokój (Ps. 122); lecz nigdzie w Piśmie nie jest napisane, aby modlić się W STRONĘ Jerozolimy.

To jest nieprzyzwoite!

Obserwujemy również zrekonstruowanie modeli i przedstawienia Mojżeszowego Tabernakulum/Świątyni Salomona. Robi się to w celu wyjaśnienia poszczególnych rytuałów lub wytłumaczenia głębszego, proroczego znaczenia i symbolizmu dla chrześcijaństwa. Poza źle zastosowanym Pismem – odbudowa świątyni odnosi się do tej zbudowanej przez Dawida A NIE Mojżesza – prowadzi to również do niebezpieczeństwa ponownego legalistycznego przylgnięcia do form i rytuałów. Zbudowano również Arke Przymierza. Zamiarem może było uczczenie Boga, niemniej jednak, Arka miała być traktowana w sposób szczególny. Martwi nas to, że sprawy będą szły dalej w tym kierunku, aby było to coraz bardziej „żydowskie”, zamiast uczczenia Boga. Nie chcemy „kusić” Boga przez niewłaściwe traktowanie tych reprodukcji.

Dla przykładu:

W 1 Sam. 6 czytamy o plagach wrzodów i myszy, które wystąpiły wśród Filistynów w miastach, gdzie Arka się zatrzymała na pewien czas.

Nawet patrzenie na niektóre przedmioty było zabronione. W 1 Sam. 6 czytamy, że 50 070 mężczyzn dotknął Bóg za SPOGLĄDANIE na Arkę! (w. 19).

Inne ostrzeżenie znajduje się w IV Moj. 4:20.

Wyłącznie ludzie z plemienia Lewiego mieli prawo nosić Arkę (1 Kron 15:2, V Moj.10:8)

Nawet dobre intencje nie stanowią usprawiedliwienia. Gdy Dawid po raz pierwszy usiłował sprowadzić Arkę do Jerozolimy, nie znał prawa dotyczącego Arki, a którego należało przestrzegać. Uzza został dotknięty przez Boga, gdy dotknął Arki przypadkowo, usiłując ją podeprzeć (2 Sam. 6)

Inna działalność jest jawnie chora.
Są tacy chrześcijanie, którzy aktywnie wspierają ideę obrzezania dorosłych, jako sposobu na stanie się bardziej „żydowskimi” czy też polepszenia przymierza z Bogiem. [Uznajemy to, że niektórzy dorośli obrzezują się ze względów zdrowotnych, ale nie o tym tutaj mówimy.] Nie robi się tego nawet w Judaizmie dorosłym nowym nawróconym!

Jak daleko dojdziemy, bracia? Dyskutując ta sprawę z Żydami (Rabbimi i studentami hebraistyki) i chrześcijanami (zarówno nauczycielami, apostołami i prorokami) odkryliśmy niemal uniwersalną obawę dotyczącą tej dziedziny.

Rozróżnienie między Żydami, a Poganami.
Istnieją całe obszary chrześcijańskiej wiary (co prawda z poza ortodoksyjnego „centrum” i uważane przez niektórych za sekty), w których nawet nie rozumie się rozróżnienia między Żydami, a chrześcijanami. Ci drodzy ludzie nie pojmują różnicy między Starym i Nowym Testamentem (oba przeważnie pisma żydowskie) i między Starym i Nowym Przymierzem. Przylgnęli do pewnych rytuałów, jak spożywanie poszczególnych produktów spożywczych, a unikanie innych, surowe przestrzeganie dni odpoczynku, niewolnicze wymaganie dziesięciny (i wynalazku „podwójnej dziesięciny”) i tak dalej.

Z pewnością chrześcijanie zostali wszczepieni do żydowskiego korzenia, lecz w żadnym sensie nie wymaga się od nas, abyśmy stawali się bardziej „żydowscy”. Ci chrześcijanie nie przemyśleli skutków ofiary Jezusa na krzyżu, jej doskonałości, zupełności i odkupienia. (Podczas, gdy Jezus powiedział na krzyżu „Wykonało się” Jn 19:30) Dotyczy to również zbycia wszelkich ludzkich wysiłków ZAPRACOWANIA na zbawienie. Nie wolno nam ubierać się w judaistyczne rytuały, ani stawać się „narodzonymi na nowo Żydami”. Słowa Pawła z 1 Kor. 7 dobrze to ujmują, a szczególnie wersety19-20: „Obrzezanie nie ma żadnego znaczenia, ani nieobrzezanie nie ma żadnego znaczenia, ale tylko przestrzeganie przykazań Bożych. Niech każdy pozostanie w takim stanie, w jakim został powołany”.

To rozróżnienie dobrze jest ujęte przez autora Listu do Hebrajczyków, który zwraca uwagę na to, że:

· Zmieniło się kapłaństwo. Mamy nowe kapłaństwo (wg. Melchizadeka), nie ma już więcej kapłaństwa wg. Aarona i Lewiego (Hebr. 7:11,12).

· Jest nowa, lepsza nadzieja (w Chrystusie) oraz usunięcie starego prawa (Mojżeszowego) (ww. 18,19).

· Nastąpiła zmiana Przymierza, Stare jest nieskuteczne w uświęceniu; jest nowe, lepsze przymierze zbawienia w Jezusie (ww. 22). Stare przymierze jest przestarzałe i przemija (Hebr. 8:13).

· Żydzi składają hołd w świątyni, która jest typem czy cieniem (nie istnieje już). Uczniowie Jezusa składają cześć w prawdziwej, niebiańskiej świątyni (Jer. 31:31-34; Hebr. 8:5 & 9:11).

· Służba Mojżesza miała swoją chwałę, lecz Chrystus ma o wiele bardziej chwalebną służbę (w. 6), która jest oparta na lepszych obietnicach (w.11).

· Wchodzimy nie z niedoskonałą krwią kozłów, lecz z wieczną, raz na zawsze i dla wszystkich uświęcającą ofiarą doskonałego Baranka, Jezusa Chrystusa (Hebr. 9:12). Jesteśmy przekonani, że chrześcijanie muszą ponownie zrozumieć wyraźnie swoją pozycję w Chrystusie.

1. O obrzezaniu Jezus powiedział, że obrzezanie nie pochodziło od Mojżesza, lecz od patriarchy Abrahama (Jn 7:22). Był to znak Starego Przymierza zachowywany przez hebrajczyków. Przywódcy kościoła stwierdzili, że nie ma potrzeby, aby wierzący z pogan zachowywali to (Dz. 15).

· Paweł powiedział, że obrzezanie ma swoją wartość wyłącznie wtedy, gdy zachowywane jest całe Prawo (Rzm. 2:25).

2. O zachowywaniu sabatu.
· Jezus przechodził długie odległości w czasie Sabatu; Jego uczniowie zbierali kłosy; On Sam uzdrawiał i wzbudzał zmarłych, uwalniał ludzi od demonów i głosił w sabaty. On jest Panem sabatu (Mt. 12:8). Ten dzień został stworzony dla ludzi, a nie ludzie dla sabatu (Mk. 2:27). Jest to również część żydowskiej tradycji, zapisana w Mekhilta, Ha Tissa 5 „Sabat został dany ludziom, a nie ludzie sabatowi”.

· Autor Listu do Hebrajczyków stwierdził, że pozostaje jeszcze sabatowe odpocznienie w Chrystusie, do którego należy usilnie dążyć, aby wejść (Hebr. 4). Wskazuje również na to, że wielu starało się wejść do niego w ciele, wchodząc sami pod ciężar prawa. [Uznajemy, doskonałą mądrość jednego wolnego dnia, lecz odrzucamy ideę legalistycznego/rytualnego zachowywania Sabatu czy Niedzieli dla chrześcijan.] Prawda jest taka, że każdy dzień jest święty w Jezusie.

O zachowywaniu świąt.
Święta opisane przez Mojżesza, zostały ustanowione dla Żydów. Bóg powiedział, że żaden poganin nie będzie zachowywał Paschy, dopóki nie zostanie obrzezany, a zatem nie stanie się Żydem (II Moj. 12:48). Nie chodzi o to, że źle jest uznawać Święta Pańskie, które zachowywał Jezus, jako Żyd. (Pascha Jn 6:4; Namiotów – Jn 7:2; Trąb – Jn 5:1). To są elementy przymierza jakie B-g zawarł z Żydami przez Mojżesza.

Niemniej jednak, nasze przymierze zostało zapowiedziane przez Jeremiasza (Jer. 31:32-34), gdzie B-g obiecał lepsze przymierze dla Jego Ludu. Ono nie składa się z rytuałów. Jest to przymierze, w którym Jego prawa są zapisane w naszych umysłach i na naszych sercach, ponieważ znamy Go, a On przebaczył nam nasze grzechy. Stało się to przez Jezusa, który dobrowolnie poszedł na krzyż w miejsce naszych grzechów. Paweł również jest w tym bardzo zdecydowany, aby nie „poddawać się znowu w niewolę zachowywania dni, miesięcy i pór roku” (Gal 4:10). Możemy oddawać cześć każdego i dowolnego dnia tygodnia!

4. O odbudowie miejsca najświętszego/świątyni

· Zastanówmy się na wysiłkami odbudowy świątyni w Jerozolimie (budynku świątynnego, ofiar, kapłaństwa). Niektórzy mogą postrzegać to wydarzenie jako coś ekscytującego, lecz z chrześcijańskiego punktu widzenia, ofiary są kpiną z krzyża i ofiary Jezusa Chrystusa.

· Nawet biorąc pod uwagę żydowski punkt widzenia, trzeba zobaczyć to, że w świątyni Ezechiela (Ez. 40 i następne) drzwi zastąpiły zasłonę do Miejsca Najświętszego, gdzie nie ma już ofiar. Coroczne ofiary zadośćuczynienia Yom Kippur nie będą już więcej składane. Dla wierzących, mesjanistycznych Żydów jest to tylko potwierdzeniem, że ostateczna, zbiorcza ofiara już została uczyniona przez Jezusa.

Wniosek.
Chrześcijanie powinni kochać wszystkich ludzi, wszystkich plemion, narodów i języków. Obejmuje to ludzi mówiących po hebrajsku, nazywających siebie Żydami i czczących ADONAI. Potrzeba im uwolnienia od związania i strachu przed prawami i zachowywaniem religijnych przepisów (jak i wielu chrześcijan tego potrzebuje)! Jezus przyszedł przede wszystkim do Żydów, a następnie do pogan. Chrześcijanie pierwszego wieku byli Żydami. Pewność zbawienia tylko z łaski przychodzi wyłącznie w Jezusie.

Biblia w szczególności obiecuje to, że w dniach ostatecznych, „gdy poganie wejdą w pełni” będą zbawieni i Żydzi (Rzm. 11:25). Wierzymy w potężne przebudzenie nadchodzące do Żydów, lecz nie wierzymy, że chrześcijanie powinni ponownie stawać się Żydami zniewolonymi przez prawo. Paweł ostrzegał chrześcijan, aby nie wchodzili ponownie pod prawo, aby nie poddawali się nawet pojedynczej części prawa – skoro zaczęliśmy w Duchu, nie powinniśmy kończyć w ciele (Gal. 3:1-3).

Ci, którzy chcą uczestniczyć w szatach, ofiarach, literze prawa będą zasmuceni, gdy dowiedzą się, że to, co robią jest pokrewne Teologii Zastąpienia. Może wydawać się, że spowoduje to zbliżenie chrześcijan i Żydów, lecz skutek jaki to przyniesie będzie dokładnie przeciwny. Zachowywanie tych rzeczy z szacunku do Żydów i z chęci nauczenia się od nich czegoś więcej to jedno, a poddawanie sie temu, to coś innego.

Z Bożego punktu widzenia nie ma już więcej Żydów czy pogan (Gal. 3:28); ani Scyty czy Greka (Kol. 3:11). Zatem, wszelkie podejmowane wysiłki muszą być skierowane na wyprowadzanie ludzi z religijnej niewoli do wolności Łaski. Od związania legalnego przestrzegania ku cudownemu światłu krzyża. Od kreda, kultury i plemienia do rodziny Bożej.

Święci, musimy usilnie iść w stronę Jezusa, usuwając się spod prawa, a zmierzając ku życiu z łaski. Obiecano nam życie w Nim, a nie śmierć pod prawem. Mamy wolność wyrażania naszego uwielbienia na wiele różnorodnych sposobów, nie ograniczonych przez Prawo Mojżeszowe. W Jezusie każdy dzień jest święty, każda osoba jest święta, każde miejsce jest święte. Trwajmy w wolności nabytej dla nas przez drogocenną krew Jezusa, a nie dajmy się złapać przez judaizujące chrześcijaństwo.сайта

TGIF_25.09.07 Sprzedawca obuwia

Today God Is First

Logo_TGIF2

A Jezus spojrzał na nich i rzekł im: U ludzi to rzecz niemożliwa, ale u Boga wszystko jest możliwe.
Mat. 19:26

Dwight L. Moody był słabo wykształconym sprzedawcą obuwia, który poczuł Boże powołanie do głoszenia ewangelii. Wczesnym rankiem zebrał się z kilkoma przyjaciółmi na ściernisku na czas modlitwy, wyznawania i poświęcenia. Jego przyjaciel, Henry Varley, powiedział wtedy: „Świat dopiero ma zobaczyć to, co Bóg może zrobić dla, w i przez człowieka, który Mu jest całkowicie poświęcony”. Moody był głęboko poruszony tymi słowami. Później wybrał się na spotkanie, na którym przemawiał Spurgeon. Tam przypomniał sobie słowa przyjaciela:” Świat dopiero ma zobaczyć to, … dla, w i przez człowieka!” Varley miał na myśli jakiegokolwiek człowieka! Nie twierdził, że musi to być ktoś wykształcony, wymowny czy cokolwiek innego. Po prostu człowiek! Tak, Duch Święty w nim, a on ma być po prostu tym człowiekiem. I nagle, wtedy, w górnej galerii, zobaczył coś z czego nigdy wcześniej nie zdawał sobie sprawy. To przede wszystkim nie pan Spuregeon działał, lecz Bóg. A jeśli Bóg mógł użyć pana Spurgeona, to czyż nie mógł również użyć całej reszty nas? I dlaczego by nie złożyć siebie samych u stóp Mistrza i powiedzieć: „Poślij mnie! Użyj mnie!”

Moody był zwyczajnym mężczyzną, który szukał pełnego oddania Chrystusowi. Bóg czynił nadzwyczajne rzeczy przez mtego zwyczajnego człowieka. Moody stałmsię jednym z wielkich ewangelistówmwspółczesnych czasów. Założył szkołę biblijną, Moody Bible Institute w Chicago, która rozsyła mężczyzn i kobiety wyszkolonych w służbie dla Boga.

Czy jesteś zwykłym mężczyzną, zwykła kobietą, kimś przez kogo Bóg chce czynić niezwykłe rzeczy? Bóg pragnie tego dla każdego Swojego dziecka. Proś Pana o to, abyś czynił(a) nadzwyczajne rzeczy w swym życiu.

Zacznij już dziś ufać Mu, że On wykona wielkie dzieła dla królestwa Swego poprzez ciebie.

aracer.mobi

TGIF_24.09.07 Posłańcy Boży

Today God Is First

Logo_TGIF2

Zaiste nie czyni Wszechmogący Pan nic, jeżeli nie objawi swojego planu swoim sługom, prorokom.
Amos 3:7

„Zostałeś powołany do uwolnienia wierzących pracowników od życia Ezawa”. Te słowa zostały powiedziane do mnie wiele lat temu przez kogoś, kogo posłał Bóg. Akurat znajdowałem się w samym środku zmagań nad zrozumieniem pewnych katastroficznych wydarzeń, które wstrząsnęły moim światem. Lata później, mogłem zobaczyć to, że Bóg dał tej osobie nadnaturalne wejrzenie, które objawiło Boże powołanie nad moim życiem.

Bóg nadal używa proroków, aby ujawniać Swoje plany wobec życia swoich ludzi. Widziałem to wielokrotnie udowodnione w Piśmie. To tak jakby Bóg posyłał Swoich „skautów”, aby informowali Jego sługi o tym, co usłyszeli od Niego. Czasami robi tak, dlatego że wie o pewnych wydarzeniach, które wymagają takich zmian w osobistym życiu i On chce zapewnić tych ludzi o Swojej miłości do nich. Doświadczam tego rodzaju działania Pana przeze mnie wobec innych wierzących. Bóg zrobił tak w życiu Mojżesza, gdy przyszedł do niego w płonącym krzaku, aby objawić Swoje zamiary wobec ludu Izraelskiego i powołanie Mojżesza do tego, aby ich wyprowadził na wolność.

Czy Bóg postawił kogoś na twojej drodze, aby przekazał jakie są Boże plany wobec ciebie? Czy masz duchowe uszy i oczy tak wrażliwe, abyś wiedział kim są posłańcy Boży? Eliasz miał sługę, który nie miał duchowo wrażliwych uszu i oczy i Eliasz modlił o ich otwarcie. Po tej modlitwie sługa mógł widzieć i słyszeć to, co się działo w Duchu. On może pragnąć objawić ci Swoje zamiary i plany przez kogoś innego.

продвижение

TGIF_23.09.07 Nieodwołalne powołanie

Today God Is First

Logo_TGIF2

Ponieważ nieodwołalne są dary i powołanie Boże
Rzm. 11:29

Jest niebezpiecznie uzależniać swoje powołanie i zawód od kogokolwiek poza Bogiem, który wzywa nas do osobistej więzi z Nim. Jest to nasze najważniejsze powołanie i to z tej więzi wynikają nasze „fizyczne” powołania. Aby pracować jako nauczyciel, makler giełdowy, pielęgniarka, pastor czy w jakimkolwiek innym zawodzie musimy zdawać sobie sprawę z tego, że gdy On nas powołuje, to zmiana zawodu nigdy nie powoduje zmiany Jego powołania. Jest to wtedy po prostu zwykła zmiana krajobrazu tego powołania. To właśnie dlatego niebezpiecznie jest utożsamiać nasze cele i powołanie zbyt ściśle z pracą. Jeśli jako powołanie określimy wyłącznie naszą pracę, wpadamy w pułapkę uwięzienia swej tożsamości w zawodzie. To wywołuje wzmożenie aspiracji, dlatego że wzrasta zapotrzebowania na wyższe docenianie siebie samego przez to, co robimy. 0 Os Guinness, autor książki „The Call” (Powołanie), opisuje wielkiego artystę P.Picasso, który wpadł w tę pułapkę:

„Gdy człowiek wie jak coś robić – Pablo Picasso powiedział przyjacielowi – to przestaje być człowiekiem, gdy przestaje to robić” – czyli staje się człowiekiem sztucznie napędzanym.

Dar (Picassa), z którego raz zrobiono bałwana utrzymywał go już później w niewoli. Każde puste płótno stawało się afrontem dla jego kreatywności. Jak człowiek całkowicie uzależniony uczynił pracę źródłem swojej satysfakcji tylko po to, aby się okazało, że jej w pracy nie znalazł. „Tylko jedna myśl towarzyszyła mi w życiu: Praca” – powiedział pod koniec swojego życia, gdy ani rodzina, ani przyjaciele nie mogli mu pomóc w znalezieniu odpoczynku. [Os Guiness, The Call (Nashville, Tennessee: Word Publishing, 1998), 242.]

Co się dzieje, gdy tracisz swoją pracę? Czy tracisz równocześnie swoje powołanie? Czy tracisz swoją tożsamość? Czy tracisz sens dobrego istnienia? Nie. Powołania ma w sobie różne stopnie i doświadczenia życiowe. Zakłócenia zawodowe są dla Boga ważnym polem doświadczalnym, które służą wypełnieniu wszystkich aspektów twojego życiowego powołania.

Ufaj swojemu Bogu, który mówi, że twoje powołanie jest nieodwołalne i że wszystko pochodzi od Niego.

раскрутка

TGIF_22.09.07 Delikatne prowadzenie

Today God Is First

Logo_TGIF2

Niech pan mój jedzie naprzód przed sługą swoim, a ja będę ciągnął powoli, w miarę jak nadąży bydło, które jest przede mną i jak nadążą dzieci, aż dojdę do pana mego do Seiru
I Moj.33:14

Praca często zmusza do tego, abyśmy poruszali się spokojnie po to, aby wywrzeć ogromny wpływ na ludzi i relacje. Jakub był człowiekiem, który nauczył się manipulować i kontrolować wyniki. Ukradł nawet pierowrództwo swego brata, Ezawa, poprzez oszustwo. Biblia mówi, że Jakub był człowiekiem, który walczył z Bogiem. Wiedział w jaki sposób wymuszać sytuacje na swoją korzyść. Wiele lat zajęło Bogu wygładzenie wszystkich kantów Jakuba, aby mógł stać się godnym tego, aby zostasć patriarchą 12 plemion Izraelskich. Bóg widział coś w Jakubie, co tylko On mógł dostrzec.

Robert Hicks, w swej książce „Masculine Journey” [Męska podróż] opisuje pięć biblijnych stopniu męskości, które trzeba przejść, zanim mężczyzna stanie się dojrzałym mężem Bożym. Jeden z tych wcześniejszych jest znany jako „stan wojownika”. W tym stanie ludzkości, mężczyzna jest znany z tego co robi, co zdobywa i jest całkowicie określany przez swoje osiągnięcia. Te czasy mogą być bardzo burzliwe dla mężczyzny i jego bliskich, i często są jest to naznaczone zniszczonym relacjami, ponieważ cel staje się ważniejszy od sposobu osiągnięcia go. Gdy spotykam się z jakimś mężczyzną, z łatwością jestem w stanie określić na jakim życiowym etapie znajduje się, słuchając tego, co mówi.

Jakub skutecznie przeszedł przez pięć stopni jakie można z powyższego wersetu wyciągnąć. Do tego, aby ciągnąć powoli, w miarę jak nadąży bydło, które jest przede mną i jak nadążą dzieci potrzebna jest pewna dojrzałość. Przywódcy, którzy nigdy tego nie zrozumieli, mogą osiągać powodzenie w materialnej dziedzinie, lecz zawodzą w najważniejszym aspekcie przywództwa – prowadzenia w tempie, które jest utrzymania przez towarzyszy. Drogi zasłane są żonami, dziećmi i pracownikami, którzy nie byli w stanie dotrzymać kroku liderom i pozostali w tyle ze zniszczonymi marzeniami, złamanymi sercami i niespełnionymi obietnicami.

Czy jesteś bardziej skupiony na ostatecznym wyniku, który chcesz osiągnąć, niż sposobie w jaki go osiągniesz? Czy ci, którzy są wokół ciebie mogą opisać cię jako człowieka, który prowadzi w tempie dającym szacunek i podziw? Proś Pana o umiejętność bycia pobożnym liderem, który rozumie stan swojej trzody i tempo, w którym można ją prowadzić, bez wyobcowania.

раскрутка

TGIF_21.09.07 Gdy problem zmienia się w powołanie

Today God Is First

Logo_TGIF2

O oślice zaś, które ci zaginęły trzy dni temu, nie troskaj się, gdyż znalazły się. Do kogóż bowiem, jeśli nie do ciebie i do całego domu twego ojca należy wszystko, co jest pożądania godne w Izraelu?
Sam 9:20

Saul i jego słudzy szukali zagubionych oślic ojca. Był to symbol krnąbrności Izraela. Ten lud właśnie poprosił proroka Samuela o to, aby dał im króla. To bardzo Boga zasmuciło, a jednak spełnił ich życzenia.

Saul i jego słudzy usłyszeli o mężu Bożym, Samuelu. …a może objaśni nas co do naszej drogi, w którą się wybraliśmy powiedział sługa. Czy nie podobnie jest z nami? Szukamy Boga, aby rozwiązać problemy związane z naszym materialnym życiem. Saul właśnie miał otrzymać swoją życiową szansę, niedługo miał zostać koronowany na króla nad Izraelem. Jego życie nigdy już nie miało być takie jak dotąd, a o co się troszczył? O swoje oślice. Nie musimy martwić się o nasze materialne życie, jeśli zbliżamy się do tego wykonywania tego, do czego powołał nas Bóg.

Bóg powołał Saula, aby był następnym królem, który uwolni lud od Filistynów, posłał Swojego posłańca, Samuela, aby powiadomił go o nowej drodze jego kariery. Posłaniec musiał również uwolnić go od niepokoju o oślice. Osły reprezentuję w Biblii również handel, był to główny środek transportu wszelkich dóbr materialnych; co zatem w istocie mówił Samuel Saulowi? Mówił mu: „Nie musisz martwić się o swój biznes, jeśli tylko odpowiesz na powołanie jakie złożył na twoim życiu. Wszelkie materialne sprawy same się sobą zajmą”.

Jezus powiedział później to samo do swoich uczniów: „Szukajcie najpierw królestwa Bożego i sprawiedliwości Jego, a wszystko inne będzie wam dodane” (Mt. 6:33).

Gdy Bóg nas powołuje, często wymaga to poważnego dostosowania naszego życia do powołania. Saul przeszedł z jednego biznesu do drugiego, zmienił pracę dla swego ojca na prace jako król.

Do jakich zmian wzywa cię dzisiaj Bóg, abyś mógł przyłączyć się do Niego w Jego dziele?

deeo

TGIF_20.09.07 Pułapki przedsiębiorcy

Today God Is First

Logo_TGIF2

… a gdy doszli do klepiska Kidona, Uzza wyciągnął swoją rękę, ażeby przytrzymać Skrzynię, gdyż woły mało co jej nie przewróciły. (10) I rozpalił się gniew Pana na Uzzę, więc zabił go za to, że wyciągnął swoją rękę do Skrzyni, i umarł tam przed Bogiem.
1 Kron 13:9-10

Są dobre rzeczy, które możemy robić, lecz wyłącznie Boże powinniśmy robić. Ta działalność nie pochodząca z Ducha będzie jak budowa z drewna, siana i słomy. To, co wydaje się w naszych oczach dobre, może być obrzydliwością w oczach Bożych. Tak na przykład, jeśli zdecydujesz się zbudować sierociniec jeśli Bóg nigdy cie do tego nie skierował, to Bóg nie będzie uważał tego za dobry uczynek; zostało to zrodzone z twoich własnych sił, pomimo że było „dobrym uczynkiem”.

Najtrudniejszym wyzwaniem dla pracującego wierzącego (biznesmena) zawsze będzie rozpoznanie tego w co się angażować, a w co nie. Wielu wierzących ma ogromnie zdolności dostrzegania różnych możliwości. Czasami to, co wydaje się „wielkim wrzutem” może odbić się do nas z powrotem jako uwiązanie, jeśli Bóg nigdy nie zlecił nam wchodzenia w tą dziedzinę.

Jest wiele rzeczy, w które możemy się angażować, niemiej, są Boże rzeczy, w których powinniśmy brać udział. Uzza był dobrym człowiekiem w oczach Dawida. Był to czas wielkiego świętowania, a Dawid i jego ludzie przewozili Arkę Bożą. Niemniej Arka przechyliła się i Uzaa wyciągnął rękę, aby ją podtrzymać. Dotknął jej i natychmiast zginął. Dawid bardzo się zdenerwował na Boga i nawet zastanawiał czy Bogu w ogóle może służyć.

Boże drogi to nie drogi nasze. Najważniejszą cechą, którą Bóg pragnie w nas wykształcić jest całkowita zależność od Niego i wyłącznie od Niego. Gdy zaczynamy podejmować decyzje oparta na swoich przemyśleniach, zamiast na prowadzeniu i wskazówkach Ducha Świętego, popadamy w problemy z Bogiem. Później Dawid nauczył się wagi taj zasady w swoim życiu a wydarzenie było jednym z milowych kroków w jego pielgrzymce. Dawid był wyjątkowym przedsiębiorcą, podbijał skutecznie całe kraje, lecz, jak każdy z nas, musiał nauczyć się tego, jaka jest różnica między tym, co „dobre”, a tym co Boże.

Czy angażujesz się w cokolwiek, do czego Bóg cię nie skierował? Czy szukasz Boga przy podejmowaniu każdej decyzji, każdego działania zanim je wykonasz? To jest właśnie miejsce, w którym Bóg pragnie cię widzieć. Proś Go, aby ci pokazał jak chodzi się z Nim w taki sposób.

создание и продвижение сайтов в москве