Author Archives: admin

Wróble#Zaremba Piotr

#

Mat.
10.29-32.

Czyż nie sprzedają za
grosz dwu wróbli?

A jednak ani jeden z nich
ni spadnie na ziemię bez
woli Ojca waszego. Nawet wasze włosy na głowie wszystkie są policzone.
Nie
bójcie się; jesteście więcej warci niż wiele wróbli.

Jednym z istotnych
problemów dzisiejszego chrześcijaństwa jest brak poczucia wartości
wśród
Chrześcijan. Jest to ogólny problem ludzi, a podejrzewam, że u nas w
Polsce w
Katolickim kraju szczególnie. Od dziecka jesteśmy kasowani jako mało
lub mniej
wartościowi, porównywani z innymi lepszymi (lub gorszymi) od nas, a do
tego
jeszcze ta religijna filozofia marnego prochu czyli „z prochu jesteś w
proch
się obrócisz”. Jest to zupełnie niebiblijna nauka, której bardzo łatwo
zaprzeczyć na gruncie Słowa Bożego (Gen.27). Jest to problem, który nie
pozwala
nam się otworzyć przed innymi, no bo skoro mamy taki zły obraz siebie
samych,

to
raczej nie spodziewamy się, że inni ocenią nas
lepiej! To hamuje wzajemne relacje między ludźmi, psuje nasz relacje z
Bogiem,
no bo przecież wie On o nas znacznie więcej niż my sami, czy ktokolwiek
inny, i
powoduje wiele komplikacji w życiu.

Może
więc zaczniemy od tego „prochu ziemi”, z
którego Bóg ukształtował człowieka.

Ukształtował Pan Bóg
człowieka z prochu ziemi

i tchnął w nozdrza jego dech życia.

Wtedy stał się
człowiek
istotą żywą

Skoro
powstaliśmy z prochu to należy się zastanowić skąd się wziął proch? Też
został
stworzony i uznany jako dobry, bo Gen 1.10. mówi nam, że

nazwał Bóg suchy ląd ziemią a zbiorowisko
wód nazwał
morzem.

I widział Bóg, że to było dobre

a więc nie stworzył Bóg
człowieka z byle czego. Nie był to żaden gorszy materiał, żaden brud,
błoto,
czy jakiś nieczysty materiał. Imię Adam oznacza czerwona ziemia „ a
widział
Bóg, że ziemia była dobra”. Dziś, wszystko podlega wartościowaniu,
wszystko jest w jakiś sposób podzielona na lepsze-gorsze,
większe-mniejsze,
droższe-tańsze… Wtedy, wszystko było DOBRE.

Mało tego, w oryginalnym
słowie tłumaczonym tutaj jako „dobre” jest zawarte również znaczenie
„PIEKNY”.
Więc możemy to przeczytać tak: „I widział Bóg, że to było PIĘKNE”.
Zatem to
dziś proch jest marny, a złoto drogocenne.

Wtedy
nie miałoby żadnego znaczenia, gdyby Bóg
stworzył człowieka ze złota, za to dziś mielibyśmy z tym ogromne
problemy
L.

Dalej
to właśnie człowiekowi opiekę nad całym swoim
stworzeniem!

Rdz.
1:26 Niech panuje…..

i

Ps. 8.7-

dałeś mu panowanie nad
dziełami rąk swoich,

Wszystko złożyłeś pod
stopy jego

Owce i wszelkie bydło,

Nadto zwierzęta polne,

Ptactwo niebieskie i ryby
morskie

cokolwiek ciągnie szlakami
mórz…..

Z
powyższych wersetów w myśl dzisiejszej filozofii niewiele wynika, lecz
jeśli
zobaczymy, co Bóg myśli o tej opiece i jak ją sprawuje, stanie się dla
nas
jasne jak WAŻNE ZADANIE zlecił człowiekowi.

nbsp;

Job 39

Czy znasz porę, kiedy kozice
skalne rodzą, czy pilnujesz czasu rodzenia łań?

Czy możesz zliczyć miesiące,
kiedy donaszają i znasz czas ich miotu?

Przykucają, by ich młode
przebić się mogły i pozbywają się swych bólów,

a gdy ich młode nabierają sił,
wzrastają na otwartym polu,

odchodzą i już nie wracają do
nich.

Kto wypuścił wolno dzikiego
osła i kto rozwiązał pęta muła,

któremu przeznaczyłem step na
dom, a słoną krainę na mieszkanie?

Kpi sobie ze zgiełku miasta i
nie słyszy wrzasku poganiacza.

Przebiega góry za paszą,
szukając wszelkiej zieleni.

[…]

Czy ty dajesz koniowi siłę,
odziewasz jego kark w grzywę?

Czy każesz mu podskakiwać jak
szarańcza? Jego dumne rżenie sieje postrach.

Drze kopytami ziemię, dumny ze
swej siły, wybiega na spotkanie zbrojnych.

Drwi z trwogi i nie lęka się,
i nie ustępuje przed mieczem.

Na nim chrzęści kołczan,
błyszczy oszczep i dzida.

Wśród zgiełku i hałasu
pochłania przestrzeń i na głos trąby nie ustoi spokojnie.

Ilekroć zabrzmi trąba, zarży:
Iha! i z daleka wyczuwa bitwę, gromki głos dowódców i

okrzyk wojenny.

Czy mocą twojego rozumu wzbija
się jastrząb i rozciąga swoje skrzydła ku południowi?

Czy na twój rozkaz wznosi się
orzeł i ściele wysoko swoje gniazdo?

Na skale mieszka i nocuje na
iglicach skalnych i stromych wierzchołkach.

Stamtąd wypatruje żeru, jego
oczy patrzą daleko.

Jego pisklęta chciwie piją krew, a jest
wszędzie tam, gdzie są zabici.

Jeśli
tedy zobaczymy jak bardzo Bóg opiekuje się
swoim stworzeniem, może zobaczymy jaki jest jego stosunek do nas
samych. Czyż
nie miał więc podstaw psalmista wyrazić zdumienia słowami (Ps.8:5)

 
CZYMŻE JEST CZŁOWIEK, ŻE O NIM PAMIĘTASZ??

______________________________________________

Jakby
tego było mało (jak wiemy Stary Testament to
tylko cienie, rzeczy przyszłych, czyli Chrystusa), to rzeczywistość
naszej
wartości w oczach Boga jest taka:

I Kor. 6.20.
7.23

Drogoście
bowiem kupieni


To słowo pojawia się
tutaj
dwukrotnie w tym samym brzmieniu: „drogoście kupieni”.

Cóż to więc za cena
została za nas
wystawiona?

I Ptr.
1.18-19.

Nie
rzeczami znikomymi, srebrem albo złotem,
zostaliście wykupieni z marnego postępowania waszego……………..

lecz drogą
krwią Chrystusa, jako baranka niewinnego i nieskalanego.

Dlaczego
coś jest drogocenne – bo jest tego
niewiele. Wiele przedmiotów jest wyceniany wg. tego wzorca, gdy jest go
dużo
nie jest wiele wart. Ziemniaki u nas są tanie, a w Afryce za kilogram
ziemniaków można kupić worek pomarańczy.

Złota
jest mało więc jest drogie. Platyny jest
jeszcze mniej więc jest jeszcze droższa.

A ile
jest Krwi Chrystusa? Choć wiemy, że w duchowej
rzeczywistości wystarczy jej dla wszystkich ludzi na świecie to
Chrystus był
tylko jeden i tylko On jeden wylał swoją krew za nas.


Oczywiście
nie jest najważniejszy powód wartości
krwi Chrystusa. Tutaj wartość jest wyznaczona przez to CZYJA to jest
krew –
Syna Bożego. To jest istota jej wartości – czysta, święta i jedynego
Syna
Bożego. Każda kropla tej krwi na nieskończoną wartość ratowania tysięcy
istnień
ludzkich od sądu Bożego. Każda kropla ma nieskończoną wartość
oczyszczenia
setek tysięcy najgorszych nawet grzechów, z których każdy jeden
zasługuje na
śmierć przestępcy popełniającego go. Każda kropla tej krwi to ogromne
ilości
opasłych tomów aktów oskarżenia przeciwko każdemu człowiekowi, które
znikają w
czeluści niepamięci Boga – „a grzechów ich i nieprawości nie wspomnę
więcej”.
Każda kropla tej krwi oznacza wolność od grzechu i wolność radowania
się,
wolność od strachu przed śmiercią i wolność odważnego głoszenia światu
ewangelii; wolność od nienawiści i wolność miłości
bliźniego;…;…;…;… .

Jaką
wartość ma teraz pod Nowym Przymierzem
odrodzony w wody i Ducha człowiek przed Bogiem?

Zobaczmy.

Mat.
18.10

Baczcie
abyście nie gardzili z żadnym z tych małych,
bo powiadam wam, że aniołowie ich w niebie ustawicznie patrzą na
oblicze Ojca
mojego, który jest w niebie.

Mat
25:40, 45

Zaprawdę powiadam wam, cokolwiek
uczyniliście jednemu z
tych najmniejszych moich braci, mnie uczyniliście.

Zaprawdę powiadam wam,
czegokolwiek nie uczyniliście jednemu z tych najmniejszych,

i mnie nie uczyniliście.


Tyle
samo, co Jezus.

Bóg
nie rzucił na ziemię zardzewiałego miedziaka,
aby nas wykupić, lecz to, co miał najcenniejszego – życie Swego Syna.

Jak
bardzo utożsamia się ze swoimi dziećmi Jezus?
Całkowicie, przeczytajmy to:

Dz.
24:16

Saulu,
Saulu, czemu MNIE
prześladujesz?


Czy
widziałeś to MNIE?
Przecież to byli „tylko” zwykli chrześcijanie! Ale: „cokolwiek
uczyniliście
jednemu z tych najmniejszych moich braci MNIE uczyniliście”. Aż tak
bardzo jest
z nami Jezus. „Kto wami gardzi, MNĄ gardzi…”


RZECZYWIŚCIE
JESTEŚMY CIAŁEM CHRYSTUSA!


Jak
dla każdego z nas cenne są wszystkie członki
naszego ciała tylko dlatego, że należą do naszego ciała to tym bardziej
każdy z
nas jako część ciała Chrystusa, które sobie wykupił Swoją własną krwią.


Skoro
byliśmy cenni dla Boga ZANIM zostaliśmy
zrodzeni na nowo, jak czytamy o tym w Rzym 5:8-10 to tym bardziej
teraz:

Rzym 5.8-10

8.   kiedy
jeszcze byliśmy grzesznikami,
Chrystus za nas umarł, tym bardziej więc teraz.. 10. jeśli bowiem będąc
nieprzyjaciółmi zostaliśmy pojednani Bogiem przez śmierć Syna jego, tym
bardziej więc będąc pojednani, dostąpimy zbawienia przez życie jego.

Pamiętacie
zatem, że „jesteście więcej warci, niż
wiele wróbli”.

deeo

PRZYPŁYWOWA FALA Chrześcijaństwa


(Źródło: CBN – http://www.cbn.com/CBNNews/News/030819a.asp }

11 września skupił mnóstwo uwagi na wzroście islamu. To, co przeoczyli hinduscy mędrcy i naukowcy to niesamowity wzrost chrześcijaństwa i to gdzie on tak szybko wzrasta.Lubimy myśleć o sobie jako o chrześcijańskim zachodzie, lecz coraz większa ilość dowodów pokazuje, że centrum chrześcijaństwa przesunęło się. Afrykanie pędzą, aby przyjąć Jezusa Chrystusa i jest to scena, która dzieje się na całym rozwijającym się świecie.

Może to brzmieć jak przesada, lecz tak nie jest. Chrześcijaństwo rozlewa się na całej południowej półkuli i w Azji jak fala przypływu.

 Skala wzrostu chrześcijaństwa jest niemal niewyobrażalna – mówi dr Philip Jenkins, Dr. Philip Jenkins, wyróżniający się instytutu Badań Historii i Religii na Uniwersytecie Penn State

Jenkins zszokował i prawdopodobnie wystraszył niektórych  amerykańskich polityków i medialne elity uznaną książką “Nowe Chrześcijaństwo; Nadchodzące Globalne Chrześcijaństwo”. Jenkins nie zgadza się z tym, że największym ruchem ostatniego stulecia był komunizm czy kapitalizm. Czy matematyka i zwycięzca to napełnione Duchem chrześcijaństwo czy, jak nazywa to w swym studium “pentekostalizm”. Zrób prostą matematykę a zwycięzcą jest charyzmatyczne chrześcijaństwo  czy też w terminologii tego studium „pentekostalizm” (ruch  zielonoświątkowy).

Współczesny ruch zielonoświątkowy zaczyna się w XX  wieku. – mówi Jenkins -zaczął się w grupie kilku set, kilku tysięcy ludzi… dziś mamy do czynienia z kilkoma setkami milionów ludzi, a najlepsze prognozy na lata 2040 czy 2050, mówią, że może będzie to miliard zielonoświątkowców na świecie. W tym stanie będzie więcej zielonoświątkowców niż hindusów. Już jest ich niemal więcej niż buddystów. W  ciągu zaledwie 20 lat dwie trzecie wszystkich chrześcijan będzie mieszkało w  Afryce, Ameryce Łacińskiej lub Azji.

Kiedyś w 1900 roku było w Afryce około 10 milionów  chrześcijan stanowiących około 10% populacji. Dziś jest 360 milionów i  jest to niecała połowa Afrykańczyków.

 Jest to jedna z najważniejszych zmian w historii  religii i  myślę, że większość z nas nie zauważyła jej – mówi.

Ciągle mnóstwo ludzi nie dostrzega tego. Gdy  skandal  lubjakaś kontrowersja wybucha w  amerykańskim kościele to media zazwyczaj traktują to jak światowy  kryzys tej  denominacji, lecz to nie jest kryzys dla tych kościołów w rozwijającym  się  świecie. Większość z nich nie znajduje się w uścisku debat nad  homoseksualistami czy aborcją, które są dobrymi problemami dla  europejskich czy  amerykańskich liberałów – one wierzą Biblii.

Biblia jest żywa w Afryce, Azji i Ameryce  Łacińskiej – mówi  Jenkins – w przeważającej części ten rodzaj chrześcijaństwa jest bardzo  skoncentrowany na Biblii, traktuje bardzo poważnie Biblię i jej  autorytet,  zarówno ST jak i NT, w taki sposób w jaki nie sądzę, aby zachodnie  chrześcijaństwo kiedykolwiek robiło, prawdopodobnie od czasów Oświecenia.

Lecz wzrost chrześcijaństwa przeraża Islam a  chrześcijanie są zabijanie w Nigerii i Indonezji.

Jenkins przypuszcza, że konflikt będzie narastał w  tych krajach, gdzie konkurują ze sobą dwie wiary i obala tezę, że to islam jest  najszybciej rosnąca religią na świecie. Chrześcijaństwo rośnie  szybciej.  Jeśli przyjrzysz się 25 najpopularniejszym krajom  na świecie w  połowie XXI wieku, to 20 z nich będzie rozdzielonych w mniejszym lub  większym  stopniu między chrześcijaństwo a Islam – powiedział.

Mamy Chiny z ilością około 80 milionów  chrześcijan, jak  podaje kiedyś korespondent “Time Magazine” David Aikman, który  przewiduje, że  Chiny będą schrystianizowanym krajem w ciagu 20, 30 lat. Nie przewiduje  większości chrześcijan w Chinach, lecz  ich udział 20, 30 procentach.

Wystarczy – mówi Aikman – aby zmienić  społeczeństwo i rząd.  Jeśli Chiny będą schrystianizowane to przywództwo Chin będzie odbijać  do  pewnego stopnia chrześcijański punkt widzenia. Schrystianizowane Chiny  nie będą zagrożeniem dla Stanów Zjednoczonych.

 Aikman mówi również, że chińscy liderzy mają w  sercach  ciężar, aby zanieść ewangelię Muzułmanom. Jest to część pewnego uczucia, które nazywają  “powrotem do  Jerozolimy”. Wierzą, że podobnie jak początkowo ewangelia wyszła z  Jerozolimy i  doszła na Wschód i do Płn. ameryki, i Europy, i doszła do Chin to teraz  Chińczycy muszą zanieść ją z powrotem do Jerozolimy, nie po to, aby  ewangelizować Żydów, lecz w sensie zamknięcia kręgu, aby ewangelia było dostępna dla każdego na świecie.

 

Wyobraź sobie Chińczyków zdobywających muzułmanów  czy  Koreańczyków ewangelizujących Indian, Afrykan zanoszących ewangelię do przeważnie bezbożnej Europy.

AfrykaninMatthew

Ashimolowo jest pastorem najszybciej rosnącego kościoła w Anglii. Bóg posyla ludzi, którzy przyjmowali misjonarzy,  aby teraz byli misjonarzami na świecie. – mówi Ashimolow.

Kenijski biskup Gilbert Dya ma jeden z  największych kościołów w Londynie.

Jestem w tym kraju wierząc, że Bóg posłał mnie  tutaj, aby był  głosem na Jego rzecz, aby ci ludzie wiedzieli, że muszą pokutować i  wrócić do Boga – mówi.

 Rozwijający się świat nie tylko jest bazą rozwojową dla  światowych misji, lecz staje się centrum chrześcijaństwa… ponownie –  mówi  Jenkins. – Jezus powiedział, że Jego kościół będzie istniał aż do końca  czasów.  Nigdy nie używał słowa “Europa”. Chrześcijaństwo powraca, myślę, do  swych  korzeni. Jest to religia, która zaczęła się na Środkowym Wschodzie i  Afryce. Być może odeszła na chwilę, lecz teraz wraca.

-{Źródło: CBN}

 topodin

Wojna z terroryzemem z arabskiego punktu widzenia

Frangipane Francis

Zdumiewający arabski artykuł wstępny

Drodzy przyjaciele.

Ostatnio opublikowaliśmy przesłanie pt.: “Funkcja wojenna”. W naszym nauczaniu wspieraliśmy naszego Prezydenta George’a W. Bush’a i jego zespół w walce z terroryzmem. Pomimo narastającej wrzawy i wypaczeń stosowanych przez krytyków Prezydenta

Drodzy Przyjaciele, coraz większa ilość ludzi w końcu zaczyna zdawać sobie sprawę z tego, że Ameryka i sprzymierzeni nie są okupantami, lecz wyswobodzicielami. Po prostu bierzemy udział w wojnie. Oto jest najbardziej zdumiewający i odważny artykuł napisany przez Ahmeda Al- Jarallah’a, dyrektora, wydawcę “Arab Times” w Kuweicie. Osobiście odebralem ten artykuł jako bardzo inspirujący. Niech Bóg błogosławi i chroni p. Al.- Jarallah’a za odważne mówienie prawdy.

Francis Frangipane.

_______________________________

Człowiek historii.

Ahmed Al-Jarallah

Dyrektor, naczelny wydawca “Arab Times”

MY jesteśmy razem z Prezydentem Bushem, który powiedział:

Jestem człowiekiem, który tworzy historię.

Któż inny, niż Prezydent Bush, może włączyć się do wojny z terroryzmem? Kto inny przyjdzie wyratować ludzie uciśnionych przez dyktatorów? Kto inny był tutaj, aby budować i rozwijać kraje? I przede wszystkim, kto uczynił z demokracji nowy, międzynarodowy system dla wszystkich ludzi na tym świecie? 

Żaden z krajów Środkowego Wschodu nie jest w stanie stanąć przeciwko terroryzmowi. Niektóre z nich posunęły się do kompromisów i współpracując z terrorystycznymi organizacjami. Te kraje obawiały się wyrzucić terroryzm dopóki Stany Zjednoczone nie pojawiły się na scenie, tworząc koalicję woli kub wykorzenieniu terroryzmu. Niektórzy mogą sceptycznie podchodzić do tego, co USA osiągnęły, lecz my wiemy, że nie tyko uwolniły Afganistan od Talibów, i ich sprzymierzeńca Osama Bin Ladena, lecz stworzyły nowoczesne demokratyczne państwo z własną policją, armią i cywilnymi instytucjami. Stany Zjednoczone uwolniły również Irakijczyków i stworzyły nowoczesne państwo z ruin poprzedniego reżimu.

Jest ciągle trochę ludzi, którzy określają wojnę o wyzwolenie Iraku “ jako “bezpodstawną, powołując się na niepowodzenie w odnalezieniu jakiejkolwiek broni masowej zagłady (BMZ). To, o czym ci ludzie zapominają to fakt, że znaleziono wiele masowych grobów, gdzie miliony zostały pogrzebane żywcem. TO jedno jest wystarczającym dowodem na to, że reżim Saddama był bardziej śmiercionośny niż jakakolwiek BMZ znana człowiekowi.

Ostatnio amerykańskie siły oczyściły święte miejsce w Nadżafie z resztek poprzedniego reżimu i ich szpiegów. GDy rozważymy to wszystko to nie ma żadnych wątpliwości, że Bush jest człowiekiem, który tworzy historię. Zachodnie kraje, które były przeciwko Bushowi i jego wojnie, teraz same odczuwają bolesne cięgi terroryzmu. W Iraku porwano dwóch obywateli francuskich. Porywacze straszyli ścięciem francuskich zakładników jeśli Francja nie podejmie ponownego rozważenia prawa zakazującego noszenia kobietom muzułmańskim zasłoniętych twarzy w szkołach. Terroryzm może być zablokowany wyłącznie poprzez wojnę i tylko Stany Zjednoczone, popierany przez Prezydenta, który tworzy historię są w stanie taką wojne przeprowadzić. Musimy pamiętać o tym, że islam nie ma nic wspólnego z terroryzmem. Terroryści wykorzystują tą religię, aby osiągnąć swoje cele, którym i są zniszczenie cywilizacji, zabijanie ludzi, wywoływanie wojen i zanurzenie świata w ciemności. Widzieliśmy tych terrorystów jak porywają i zabijają niewinnych ludzi pod przykryciem religii tylko po to, aby całkiem zapomnieć o nich w zamian za pełną garść dolarów.

Cały świat jest świadomy przyczyn i skutków terroryzmu. Zabijanie, ścinanie głów niewinnych ludzi nie zatrzyma Stanów Zjednoczonych i ich sprzymierzeńców przed konfrontacją  z terroryzmem. Amerykanie są przekonani o konieczności walki z tą zmorą i żadne inne państwo nie jest lepiej wyposażone do wykonania tego dzieła niż Stany Zjednoczone, które mają najpotężniejsze siły zbrojne jakie kiedykolwiek historia widziała.

Prezydent Bush miał prawo powiedzieć, że jest człowiekiem, który tworzy historię, ponieważ walczy z agresją skierowaną na nowoczesną cywilizację. On tworzy kraje, które cieszą się demokracją, pokojem, stabilizacją i bezpieczeństwem. Te kraje są teraz częścią międzynarodowej społeczności współtworząc ich tradycje, kulturę wraz z resztą ludzkości. Busz jest Prezydentem nie tylko Stanów Zjednoczonych, lecz całego świata, ponieważ tworzy historię na tej małej planecie.

topod

Prawda o chrzcie

Strom Andrew

 Ostatnio przyglądaliśmy się temu, że Wieczerza  Pańska w NT  nie była zwykłym „symbolem” czy rytuałem, lecz raczej czymś naładowanym  duchowym „ŻYCIEM”. Podobnie jest z chrztem wodnym. Należy przyjąć za  fakt, że  NIC co Jezus wprowadził dla kościoła nie jest zwykłym rytuałem czy  symbolem.  Wszystko RZECZYWIŚCIE znaczy to, co mówi, że znaczy. Rytuały i  „zewnętrzne cienie” pozostały w Starym Testamencie, Nowy Testament jest czymś RZECZYWISTYM.

Czy zatem chrzest  jest znacznie bardziej ważny niż do tej pory kazano nam wierzyć?

Kościół Baptystyczny, w którym się wychowywałem,  zasadniczo  naucza, że chrzest jest “zewnętrznym symbolem”. Są też takie starsze  denominacje, które nawet nie zanurzają ludzi w wodzie, lecz  „pokrapiają” dzieci  , które są zbyt młode, aby uwierzyć – po czym ogłaszają, że zostały one „ochrzczone”!

Najsmutniejsze w tym wszystkim jest to, że mnóstwo  napełnionych duchem wierzących w naszych kościołach, nigdy nie  zatroszczyło się  o swój chrzest przez pełne zanurzenie, ponieważ nawet charyzmatyczne  kościoły  często traktują chrzest jako zwykły „symbol”. Wielu z tych ludzi mówi  językami  i zostało prawdziwie napełnionych Duchem Świętym, lecz jeśli chodzi o  chrzest  to wyobrażają sobie, że któregoś dnia „wezmą się za to”, lecz nie  spieszy się z tym wcale. Wierzę, że jest to błędne. 

W rzeczywistości, gdy ludzie zaczynają badać  sprawę chrztu w  Biblii, często są zszokowani tym, jak zdecydowanie Pismo traktuje ten  temat.  Jeśli weźmiesz konkordancje i spojrzysz na wszystkie wersety, w których występuje słowo „chrzest” to będziesz zaskoczony tym, co tam odkryjesz.

Jak napisałem w innym artykule, pierwszą rzeczą,  którą  zauważycie jest to, że w Biblii ludzie byli zawsze chrzczeni  NATYCHMIAST. Nikt  nie czekał na sześciotygodniowy „kurs przygotowawczy”! Nawet w samym  środku  nocy, chrzest był tak ważny i naglący, że odbywał się natychmiast (p.:  eunuch etiopski, Dz. 8:35-39,  strażnik  więzienny Dz. 16:30-33 jako dobre przykłady. Tak było w każdym  przypadku  nawrócenia Dz. Rozdziały 2,8, 10-11, 19 itd.).

Drugą sprawą jest zwrócenie uwagi na to, CO Pismo  mówi o  chrzcie. Większość tych rzeczy nigdy nie została by powiedziana dziś –  o ile  nie nazwano by ich „heretyckimi”. Gdy przebadasz te wersety, zaczniesz  widzieć  to, że sprawa chrztu ociera się o sprawę ZBAWIENIA – tak zdecydowane  jest w tym  Pismo. Ludzkie zbawienie rzeczywiście może być w tym punkcie zagrożone.  Jeśli nie wierzysz, spójrz:

Apostoł Piotr powiedział ludziom: “upamiętajcie się  niechaj  każdy z was da się ochrzcić w imię Jezusa Chrystusa NA ODPUSZCZENIE  GRZECHÓW WASZYCH” (Dz. 2:38).

Pawłowi powiedziano: „Wstań, DAJ SIĘ OCHRZCIĆ, i  OBMYJ  GRZECHY SWOJE (Dz. 22:16). Jezus powiedział: „Kto uwierzy i ochrzci się  BĘDZIE ZBAWIONY” (Mk. 16:16),

A ap. Piotr mówi o chrzcie: „…chrztu, który I TERAZ WAS ZBAWIA” (1 Ptr. 3:20-21).

Lecz dla tych wszystkich, którzy myślą, że chrzest  jest zwykłym „symbolem” jest jeszcze więcej:

Paweł mówi o chrzcie jako o „obrzezaniu”  (odcięciu) starej  natury (Kol 2:11-12). Mówi nam również, że zostaliśmy „pogrzebani”  przez  chrzest w Chrystusa (Rzym 5, Kol. 2:12). Paweł poświęcił cały rozdział  Listu do Rzymian mówiąc o tym, czym jest dla nas chrzest (Rzym. 6)

Mówi: „czyż nie wiecie, że my wszyscy, ochrzczeni  w Jezusa  Chrystusa, w śmierć jego zostaliśmy ochrzczeni? POGRZEBANI tedy  jesteśmy WRAZ Z NIM przez chrzest w ŚMIEĆ…”   (Rzym 6:3-4). 

Czy wiesz, że Biblia NIGDY nie mówi o chrzcie jako  o zwykłym  “symbolu”? Wierzę, że z Bożego punktu widzenia, gdy ktoś bierze chrzest  dzieje  się coś pełnego mocy w duchowej rzeczywistości (czego my nie możemy  widzieć  naszym wzrokiem). Jest to literalne „odcięcie” starego człowieka. Jest  to  pogrzeb naszego przeszłego życia w „śmierć” tak, abyśmy mogli żyć nowym  życiem w Jezusie.

To wszystko domaga się pytania: “Co z tymi, którzy nie zostali ochrzczeni?”

 Zgodnie z Pismem,  można powiedzieć, że “stary człowiek” nie został prawdziwie odcięty czy  “pogrzebany z Chrystusem”, a zatem jak można żyć jako nowotestamentowy  chrześcijanin? Jak można mówić, że jest się posłusznym Bogu i  posłusznym  Ewangelii? Jak można mówić, że ich grzechy są w pełni „obmyte” jak to  zrobił  Paweł w K. Dziejów? Jak można mówić, że „Jeśli z Nim UMARLIŚMY z Nim  też żyć  będziemy”, gdy faktem jest, że nie „umarliśmy” z Nim wcale? Nie są w  stanie poprawnie  odpowiedzieć na te pytania, a zatem musiałbyś powiedzieć, że poprzez  swoje  nieposłuszeństwo podstawowemu PRZYKAZANIU Pisma, musza z pewnością  ryzykować swoim ZBAWIENIEM – taki przynajmniej wniosek mogę wysnuć w tej sprawie.

A dotyczy to nie tylko kilku osób. Dotyczy to  ogromnych  tłumów wypełnionych Duchem wierzących, którzy po prostu nie zawracają  sobie  głowy posłuszeństwem wobec Boga w tej dziedzinie. Niektóre kościoły są  niemal w połowie wypełnione takimi ludźmi. Nie jest to zbyt dobre.

Musimy zdawać sobie sprawę z tego, że chrzest w  Biblii  zawsze jest przez „pełne zanurzenie” w wodzie. Jak każdy student greki wiem,  słowo „baptizo” literalnie oznacza „zanurzyć”. Ludzie powinni być „POGRZEBANI”  w chrzcie pod wodą! O to  właśnie chodzi w tym. Z całą pewnością nie możesz być „pogrzebany” przez  pokropienie czy „polanie”, nieprawdaż. Te metody zostały wynalezione  przez LUDZI w ciągu stuleci i one po prostu tego NIE ZROBIĄ.

Kto zatem jest zakwalifikowany do chrzczenia? Jak  to  widzieliśmy w poprzednim tygodniu, WSZYSCY jesteśmy „królami i  kapłanami” i nie  ma absolutnie żadnych przeszkód, aby napełniony Duchem wierzący chrzcił  kogoś  innego. W rzeczywistości ap. Paweł sam został ochrzczony przez zwykłego „ucznia” imieniem Ananiasz – a nie przez jakiegoś wielkiego przywódcę.

Gdy miałem 20 lat (I nie byłem “ordynowany” czy  coś w tym  rodzaju), gdy Bóg poprowadził mnie do tego, abym zaczął chrzcić ludzi.  Od tej  pory z pewnością sprawiało mi ogromną radość chrzczenie dziesiątek  ludzi.  Kiedyś, w wieku 23 lat, byłem na Fidżi na misji towarzysząc starszemu ewangeliście i pewnej nocy w Suva Duch Święty zaczął poruszać się.

Nie było zupełni nikogo innego, kto by to mógł  zrobić, więc  zostałem poproszony, aby poszedł na brzeg w samym środku nocy i  ochrzcił  siedmiu ludzi w oceanie! Muszę powiedzieć, że nigdy nie czułem się  bliżej  Księgi Dziejów niż tej nocy. Innym razem zostałem poproszony przez  telefon, aby  przyjechał i ochrzcił 23 ludzi w basenie. Ponownie czułem się bliski  wydarzeń  Księgi Dziejów. Jest to dokładnie to, która dziś w kościele tracimy! –  uczucie,  że moglibyśmy się „znaleźć w Dziejach” – niemal nigdy nie czujemy się w  taki sposób. Większość z tych rzeczy, które tracimy jest bardzo prosta.

Powiem wam coś – gdy ‘zwykły’ chrześcijanin  zaczyna robić te  proste rzeczy, jak chrzest ludzi w wannach czy rzekach, łamanie chleba  w swych  domach i działa w darach Ducha – TO wtedy ‘poczucie’ „przynależności do  Dziejów” może ponownie dotykać i wszystko może się wydarzyć.  Chrześcijaństwo staje się wtedy EKSCYTUJACE!

Uwolnienie całego Ciała, które będzie brała udział  w tych rzeczach jest bardzo ważne. To właśnie o to chodzi w „kościele jutra”.

Zatem musimy zacząć rzucać wyzwania naszym  przyjaciołom i zadawać im pytania, którymi wcześniej nie „niepokoiliśmy ich”, jak

Czy zostałeś ochrzczony?

Czy chciałbyś?

Niech Bóg was błogosławi, przyjaciele! Najlepsze życzenia w Chrystusie,

Andrew Strom.

 topod.in

Prawda o Komunii (Wieczerzy Pańskiej)

Andrew Strom

Bardzo wielu z nas było uczonych, że Komunia (Wieczerza  Pańska) jest w dużej mierze “symboliczna” – czy po prostu jest  “pamiątką”. Lecz  z NT jest wyraźnie widoczne, że pierwsi chrześcijanie postrzegali ją  jako coś  znacznie więcej niż to. Inaczej, dlaczego mieli by korzystać z  wieczerzy KAŻDEGO DNIA.  Chodzi mi o to, że  symboliczny rytuał, nie był by TAK pilny, czyż nie? Gdyby była tylko  “symboliczna” to dlaczego Paweł mówiłby, że niewłaściwa postawa wobec  Komunii  spowodowała, że niektórzy Koryntianie byli słabi, chorzy, a niektórzy  nawet POMARLI??? (1 Kor 11:29-30).  Myślę, jak  to możliwe, aby zwykły “symbol” miał moc spowodować choroby, w  przypadku niewłaściwego używania?

Fakt jest taki, że, podobnie jak chrzest,  Wieczerza Pańska  nie jest wcale symbolem. Jest bardzo realnym współudziałem w “ŻYCIU”  Jezusa.  Wynika bardzo wyraźnie z pism NT na ten temat, że apostołowie mieli  wielką świadomość tego, jak potężna i ważna była Wieczerza.

Musimy być bardzo ostrożni, abyśmy nie posunęli  się zbyt daleko, ponieważ  Kościół Katolicki ma  bardzo dziwne zrozumienie Komunii. Wierzą oni, że staje się ona realnym  FIZYCZNYM CIAŁEM i realną FIZYCZNĄ KRWIĄ Jezusa, co jest  swego rodzaju zaskoczeniem, gdy o tym pomyślisz. Czy możesz sobie  wyobrazić  jedzenie rzeczywistego ludzkiego ciała i picie rzeczywistej ludzkiej  krwi? Nic  dziwnego, że protestanci uciekli w zupełnie przeciwnym kierunku!  Niemniej  jednak, opierając się na Piśmie, jest oczywiste, że to w czym  rzeczywiście bierzemy  udział w Komunii to jest DUCHOWE ŻYCIE najpotężniejszego rodzaju –  faktycznie  odnowienie w nas “Chleba żywota” i oczyszczenie “Krwią Nowego  Przymierza”,  która obmywa nas z grzechów. Mamy brać ją przez WIARĘ – świeże  wszczepienie  istoty samego Jezusa. Można nawet opisać to jako rodzaj odświeżenia  przeżycia “nowego narodzenia” w pewnym sensie.

To wszystko brzmi całkiem dramatycznie, lecz czy  istnieje jakiś faktyczny dowód na to wszystko w Piśmie.

Przyjrzyjmy się temu. Przypomnij sobie słowa Jezus,  gdy po raz pierwszy  wziął Wieczerzę Pańską z uczniami:

wziął Jezus  chleb i  pobłogosławił, łamał i  dawał uczniom, i rzekł: Bierzcie, jedzcie, TO JEST CIAŁO MOJE. Potem  wziął  kielich i podziękował, dał im, mówiąc: Pijcie z niego wszyscy; albowiem  TO JEST KREW MOJA nowego przymierza, która się za wielu wylewa na odpuszczenie grzechów (Mt 26:26-28, BW).

 
Zauważ, że nie powiedział: “To jest SYMBOLE mojego ciała czy  krwi”. Powiedział: “To JEST moje ciało, to JEST moja krew”. Wyraźnie  widać  również, że właśnie w taki sposób uczniowie traktowali Komunię od tej  chwili.  To jest REALNY udział we wszelkim uprawomocnieniu i oczyszczeniu jakie  znajduje  się w duchowym ciele i krwi Jezusa. Była brana w WIERZE, przyjmując za  każdym razem od Boga odświeżenie.

Pamiętaj,  że Jezus powiedział w tych samych, dramatycznych słowach: “ style=”font-family: Arial; color: black;”>Zaprawdę,


zaprawdę, powiadam wam, jeśli nie
będziecie jedli ciała
Syna Człowieczego i pili krwi jego, nie będziecie mieli żywota w
sobie….
Albowiem ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a krew moja jest
prawdziwym napojem

(J. 6:53-55).

W tym samym fragmencie mówił o sobie jako o  “chlebie żywota”  – że “chleb, który zstąpił z nieba… Kto spożywa ten chleb, żyć będzie  na  wieki (J. 6:58). Wiemy, że Jezus jest zarówno “Słowem Bożym”  jaki i “chlebem  żywota”. Jest to sama istota tego, w czym bierzemy udział i wiemy  dokładnie, o  co chodzi z “krwią”. Przez całe Pismo mówi nam się, że “ŻYCIE jest we  krwi” i  że Jezus “oczyścił nas z grzechów”. Przyjaciele, czy jesteście gotowi  wziąć  Komunię jako świeże zaszczepienie tych rzeczy w ciebie? Jeśli tak, to  jesteś  gotowy wziąć udział w niej dokładnie tak, jak to czynili w księdze  Dziejów  Apostolskich? Jest jasne, że oni brali w niej udział każdego dnia. To było TAK    ważne. Używali komunii  jako środka do  “trwania w Jezusie” i brali udział w Jego ŻYCIU jeszcze raz. To było  podobne do  tego, gdy dzieci Izraela brały udział na pustyni w ‘mannie” każdego  dnia, aby pozostać przy życiu.

Współcześnie słyszałem przypadki, kiedy ludzie  byli  fizycznie uzdrawiani przez udział w komunii w taki głębszy sposób. Nie  jest to  zaskakujące, ponieważ oni biorą udział w samym życiu i oczyszczeniu  Jezus przez  wiarę. Naprawdę powinniśmy to robić stale – podobnie jak pierwszy kościół.

Co zatem takiego robili Koryntianie, co obracało  moc Komunii  przeciwko nim? Jeśli przeczytasz cały fragment – 1 Kor 11:17-34 to  zobaczysz, że ich głównymi problemami były:

1) podziały wśród nich; 2) nieszanowanie siebie nawzajem; 3) udział w Komunii w bardzo cielesny sposób.

 Pamiętaj, komunia  jest udziałem w “jednym ciele” Chrystusa. Zatem jest to nie tylko  “jedność” z  Jezusem, lecz jest również jednością z naszymi braćmi i siostrami. Jest  to  rzecz o prawdziwej jedności. To dlatego Paweł mówi:

Niechże  więc człowiek samego siebie doświadcza i tak niech je z chleba tego i z  kielicha tego pije. Albowiem kto je i pije niegodnie, nie rozróżniając  ciała Pańskiego, sąd własny je i pije.

(1 Kor 11:28-29, NIV). Zatem “jedność serca” wśród  braci  jest bardzo ważna. Jeśli masz coś przeciwko bratu czy siostrze to ważne  jest, aby iść załatwić sprawę przed wzięciem komunii.

Aby faktycznie uzyskać z Komunii maksimum, wierzę,  że ważne  jest, aby w czasie modlitwy błogosławieństwa robić to publicznie i  otwarcie  jako będące “ciałem Jezusa” dla nas (“chleb żywota) i jako faktyczna  “krew  Nowego Przymierza”. Modlenie się w taki sposób nad Komunią jest ważne  również  dlatego, że gdy ludzie biorą ją to mogą mieć WIARĘ, że będzie ona TYM  dla nich. Wtedy są prawdziwie zdolni do wejścia.

Pamiętaj, że WSZYSCY jesteśmy “królewskim  kapłaństwem”, zatem każdy z nas może modlić się i łamać chleb  wśród nas w naszych domach i na zgromadzeniach.

Ostatnio w naszej społeczności domowej w Kansas  City sami  zaczęliśmy spożywać wspólnie posiłki i brać razem Komunię, po czym  przechodzimy  do czasu, w którym każdy porusza się w duchowych darach. Do tej pory  było  wspaniale i widzę, że jest to po prostu sposób na zgromadzenia, który w  pierwszym kościele tak dobrze działał. Czasami czujesz się tak, jakbyś  faktycznie mógł znaleźć się w Dziejach. Jestem przekonany coraz  bardziej o tym,  że Duch Święty pragnie poruszać się znacznie więcej niż może to robić  na większości naszych dzisiejszych spotkań.

-On po prostu czeka na zaproszenie.

Ten rodzaj społeczności wokół “komunii” był bardzo  ważny w  życiu pierwszego Kościoła. Oczekuję waszych uwag i doświadczeń moi przyjaciele.

 
Nie was błogosławi wszystkich Bóg!

Wszystkiego najlepszego w Chrystusie,

Andrew

сайта

Prawdziwi apostołowie i cierpienie

Ron Wood.

Jeśli nie zostałeś wszczepiony w Bożą armię, nie idź na ochotnika bez przeliczania kosztów. Może się okazać, że “klauzula cierpienia” jest nie do zniesienia.

Gdy Paweł pisał list do młodego Tymoteusza około 30 lat po zmartwychwstaniu Chrystusa, miał już swoje lata. Był już wcześniej w więzieniu rzymskim, był biczowany rózgami, chłostany, uwięziony w zimnym dole z nogami w drewnianych dybach, przeżył rozbicie statku, częste wyrzucenia z różnych miast i nieustanne polowania na niego przez Żydów, którzy chcieli go ukamienować na śmierć, aby ochronić swoje tradycje. (Duch morderstwa czuje się świetnie w religijnym przebraniu). Gdy pisał, znajdował się w areszcie domowym w Rzymie, oczekując na sprawę przed Cesarzem, jak to widzimy pod koniec księgi Dziejów Apostolskich. W tym czasie, cała dwunastka apostołów, oprócz Jana, już poniosła śmierć za wiarę. Kościół był prześladowany przez Żydów, lecz zaczynała się nowa fala wywołana przez Nerona, skoro naśladowcy Jezusa nie chcieli oddawać chwały Imperatorowi.

(Malcolm Muggeridge, sławny brytyjski ateistyczny filozof nawrócił się do Chrystusa, gdy studiował historię i odkrył, że tysiące chrześcijan umarło z radością na rzymskiej arenie, wierząc, że Człowiek imieniem Jezusa rzeczywiście został przywrócony życiu).

Wracając do Tymoteusza, a w szczególności do drugiego listu do niego, ma się przejmujące poczucie tego, że Paweł przekazuje pałeczkę Tymoteuszowi. Jest to bardzo osobisty list, który ma wieczność w perspektywie. Oczywiste jest, że kochał Tymoteusza tak, jak ojciec kocha syna, a jednak zachęca go, aby trzymał się wiary i był odważny pomimo wielkiego osobistego ryzyka. Paweł mówi do niego: “Cierp wespół ze mną jako dobry żołnierz Jezusa Chrystusa” (2 Tym. 2:3), a pod koniec listu powtarza: cierp, wykonuj pracę ewangelisty, pełnij rzetelnie służbę swoją” (4:5).

To spodziewane cierpienie młodego apostoła starającego się wypełnić swoje powołanie jest w zdecydowanym kontraście do sławy,łatwego czy majętnego istnienia hałaśliwie promowanego przez niektórych współczesnych usługujących.

Mógłbyś pomyśleć, że miarą sukcesu są budżety służb, budynki lub bilboardy, czy też reklamy w Charisma Magazine.

Słuchaj, Duch Jezusa chce, abym cię ostrzegł – jest to straszliwy czas dla ochotników do służby. Jest to szczególnie trudny rynek pracy, jeśli słyszysz powołanie do apostolstwa. Jeśli możesz się wydostać, zwiewaj!

Chodzi mi o to, że kiedyś sądziłem, że być prorokiem jest trudne: słyszenie głosów, widzenie wizji, sny, rozróżnianie spraw, zawsze poza współczesną chwilą i wskazywanie na rzeczy, których jeszcze nie ma, wieczny brak dopasowania do obecnego status quo. Lecz odrobina niezrozumienia nie jest taka zła w porównaniu do tego, co wycierpieli apostołowie i jeszcze będą musieli znieść.

Opis pracy większości pierwszych apostołów zawiera w sobie śmierć na stanowisku pracy! Apostołowie “ginęli w akcji”, co oznacza, że ponieśli męczeńską śmierć z powodu ewangelii! Jak podobało by ci się zgłoszenie się do pracy, która niesie ze sobą ryzyko śmierci?

A jednak Jezus mówi, aby się modlić do Pana Żniwa, aby posłał (termin apostolski) pracowników na pola (Mat. 9:37-38). Wezwanie Jezusa, aby zostać apostołem (tym, który może zostać posłany, może zostać uśmiercony, rozlokowany pod władzą Chrystusa) ma wyraźny zapis w kontrakcie. Czy jesteś gotowy umrzeć? Nie myśl, że możesz uciec od tej klauzuli, ponieważ prawdziwe apostolskie powołanie i zlecenie zawiera tą ukrytą cechę. Bez zgody na śmierć podczas wykonywania woli Bożej na rzecz Jezusa nie ma prawdziwego apostolstwa.

Niektórzy współcześni apostołowie już poświęcili się w podobny sposób. Nie bądź zaskoczony ich cierpieniem. Nie ma takiej możliwości, aby otrzymać prawdziwą łaskę apostolstwa bez cierpienia jakiejś części naszego człowieczeństwa. Historia przeoczyła wielu apostołów w Chinach, Indiach, Afryce, Ameryce Łacińskiej i wielu wśród nie-zachodnich grup ludzi, gdzie ciemności zostały odrzucone przez sługi Boże, którzy zginęli na polu walki. W Ameryce i Europie mamy znaczenie lepsze rejestry.

Na przykład, John Wesley, apostoł, który założył Metodyzm, mówił, że każdy metodystyczny kaznodzieja powinien zawsze być gotowy na to, aby głosić, modlić się i umrzeć. Pionierzy często płacą cenę, której ich następcy nie zawsze są w stanie w pełni docenić. Metodyści w Ameryce płacili kiedyś drogo za bycie chrześcijanami, którzy żyją uświęconym życiem.

Wiele lat temu modliłem się z pastorami w płd. Teksasie w starym metodystycznym kościele, który został założony przez podróżnego kaznodzieję, który doprowadził siebie do grobu i umarł młodo przynosząc ewangelię na amerykańskie kresy. (Większość takich metodystycznych kaznodziejów nigdy nie ożeniła się i zginęła wcześnie, przed trzydziestką).

Decyzja pójścia za Jezusem znaczyła dla Dwunastki to, że pozostawili swoje sieci – zawodowe bezpieczeństwo – i pozostawili swoją reputację poza sobą podejmując ryzyko przyszłej walki. Wszyscy z tej Dwunastki, poza jednym, zginęli straszliwą śmiercią, ponieważ głosili królestwo Boże bezkompromisowo. Dobrą wieścią jest to, że drugą stroną cierpienia, jeśli zniesiemy je właściwie, jest dojrzałość i chwała. Jezus cierpiał więcej niż ktokolwiek z nas kiedykolwiek może lub będzie cierpiał. Dlatego został ukoronowany chwałą: Widzimy Go  ukoronowanego chwałą” (Hebr.2:9). Kiedyś Pan powiedział do mnie:

Każda korona najpierw pojawia się jako korona cierniowa.

Twoje cierpienie w służbie Chrystusowi jest bramą do doświadczania Bożej chwały w życiu i służbie. Dlaczego? Ponieważ, gdy zachowasz wiarę pomimo tego wszystkiego, Bóg da ci w zamian więcej łaski. Łaska poprzedza chwałę. Jest to obietnica dana w 1 Ptr. 4:13-14. Zwróć uwagę na to, że chwała jest proporcjonalna: w tej samej mierze. Bóg jest precyzyjny w Swej mierze udzielania chwały świętym.

Dokładnie pasuje do stopnia wiernego trwania okazanego przed aniołami i ludźmi. Więcej cierpienia równa się więcej chwały. Więc, raduj się!


Powiadam wam, aby znieść cierpienia pochodzącego z tego współczesnego świata, które z pewnością będą wyrządzane Bożym świętym apostołom, aby manifestowało się życie Jezusa w naszych śmiertelnych ciałach, aby ostatecznie usunąć wszelki strach przed śmiercią, musimy dotknąć chwały Bożej.

______________________________

раскрутка

Laska Boża

Frangipane Francis

(Od tłumacza: jest tutaj użyta gra słów. Angielskie „staff” oznacza zarówno personel, zespół ludzi, grupa jak i laska. Całe to nauczanie oparte jest na tym słowie, które powtarzając się stale oznacza te dwie różne rzeczy).

Wyobraź sobie kościelny personel, w którym każdego najważniejszym celem jest osiągnąć podobieństwo do Chrystusa. Jak wyglądała by praca z tą grupą ludzi, którzy nie tylko wypełniają swoje obowiązki, lecz gorliwie sięgają do Chrystusowej pokory i zbawczego życia modlitewnego. Dodaj to tych cnot, którym są oddani, dążenie do osiągnięcia nieurażającej relacji z innymi. Czy można mieć jakiekolwiek wątpliwości, że z takim zespołem Bóg mógłby zmienić świat?

Zanim powiesz, że jest to niemożliwe to wiedz, że opisuję mój własny zespół, zarówno w kościele jak i w towarzyszących nam służbach. Kluczem jest ich udział w “In Christ’s Image Training” (Szkolenie na obraz Chrystusa).  O ile nikt w tej grupie nie jest doskonały i my wszyscy musimy dopasowywać indywidualne obdarowania do potrzeb służby to przemożną wizją jest prawdziwie stać się jak Chrystus. Nie zawsze tak było. Niemal jak w każdym kościele przeżywaliśmy nasze konflikty, walki i niedojrzałość. Kilka razy cierpieliśmy z powodu “infekcji w grupie”. W ciągu lat nauczyliśmy się jednak kilku rzeczy, które okazały się nieocenione zarówno do kształtowania wizji jak i właściwych postaw. Z pomocą Pana, wcieliliśmy niektóre z tych rzeczy do naszej szkoły on-line oraz związku służb.

Czasy starożytne.

Zgodnie ze słownikiem “personel” to: “grupa asystentów managera, władza wykonawcza, lub inny osoba u władzy (z autorytetem) (The American Heritage Dictionary). Początkowo jednak nie była to grupa ludzi, lecz duża, prosta wygładzona gałąź, na której mógł się opierać podróżnik podczas marszu. Zadaniem laski (staff) było podpieranie, pomoc w utrzymywaniu równowagi i równocześnie broń chroniąca podróżnego. Dzięki temu prostemu początkowemu znaczenia możemy lepiej zrozumieć obecne znaczenie słowa „personel” (staff), które stało się reprezentantem tych, którzy wspierają liderów. Podobnie jak podróżnik otrzymywał wzmocnienie, równowagę i ochronę tak i dziś pobożni liderzy powinni te same cechy odnajdywać w ludziach, którzy służą jako jego/ jej personel.

Oczywiście, gdy mówimy o liderskich/ zespołowych relacjach to lider musi być pierwszym pasjonatem jeśli chodzi o osobiste kształtowanie się na obraz Chrystusa. Nie będzie on doskonały, lecz powinien być szczerze oddany sięganiu po to podobieństwo w swym życiu. “Lider”,  z definicji, jest kimś, kto gdzieś idzie. Im wyraźniej jest widoczny cel, którym jest upodobnianie się do Jezusa, bym bardziej będzie inspirować personel do podążania za nim.

Zdumiewająca moc Bożego personelu
(Laski Bożej).

Chciałbym korzystać z błogosławieństw pobożnego personelu i dodać do tego nieco objawienia.  Pamiętacie, gdy Wszechmocny objawił się Mojżeszowi w płonącym krzaku? Pan powiedział Mojżeszowi, aby rzucił swoją laskę („staff”) na ziemię. Natychmiast zmieniła się w groźnego węża, przed którym Mojżesz uciekał – zamiast stać się ochroną dla przywódcy, stała się jego wrogiem. Moim pierwszym wnioskiem jest to, że jeśli zespół nie jest poruszony przez Boga, aby służyć jakiemuś szczególnemu liderowi, jeśli członkowie ciągle walczą z zazdrością, egoistycznymi ambicjami (p. Jak 3:16) to może on nagle obrócić się w węża z językami rozsiewającymi truciznę.

Niemniej, w tej historii czytamy, że Pan powiedział Mojżeszowi, aby podniósł węża i gdy to zrobił ten zamienił się ponownie w laskę (staff). Gdy składamy nasz personel (staff) u stóp Boga, to będzie on całkiem inny, gdy Pan każde nam go podnieść i to jest moja główna myśl. Gdy Bóg daje ci personel (staff), który On wybrał to będzie mu towarzyszyć nadnaturalna moc. Faktycznie słuchaj tego, co Pan powiedział do Mojżesza: “A laskę (staff) tę weź do ręki swojej, bo nią będziesz dokonywał cudów” (Wyj. 4:17).

Duch Święty umieścił namaszczenie w lasce Mojżesza i przy pomocy tej laski czynił on cuda.

Wielokrotnie widzimy w czasie uwalniania Izraelitów z Egiptu, że to nie sam Mojżesz wykonywał cuda, lecz działo się to poprzez jego laskę. Mojżesz wskazywał laską, uderzał w wodę i kierował nią w stronę nieba; laska była instrumentem przez który manifestowała się moc. Lecz nie tylko to, ponieważ od tej chwili laska Mojżesza otrzymała dodatkową nazwę, stała się “laską Bożą” (Wyj. 4:20;  17:9).

Modlę się; to jest objawienie dla twego serca! Nie wystarcza, by mężczyźni i niewiasty Boże byli namaszczeni – ich personel (staff) musi być laską Bożą. I nie ma większego środka do wypełnienia
ich Bożych zadań niż lider i personel, którzy decydują się na pogoń za podobieństwem do Chrystusa. Powtórzę, że jestem pewien tego, że nikt w moim zespole nie jest nawet w połowie doskonały (a najmniej ja sam), niemniej jednak pastorzy, starsi, diakoni i liderzy poszczególnych służb w naszym kościele, przeszli przez  “In Christ’s Image Training”. Wyraźne osiągnięcie podobieństwa Chrystusa stało się naszym, wspólnym celem.

Każdy z nas jest szczery w dążeniu do osiągnięcia pokory Chrystusa, umocnienia w Jego odkupieńczym życiu modlitewnym oraz osiąganiem jedności, która nie rani. Pamiętaj o tym, że nie siedzimy na szczycie góry w modlitwie przez cały dzień. Często jesteśmy testowani nieprzekraczalnymi terminami – poniedziałkowe poranki, piątkowe popołudnia oraz czasy gwałtownej ekspansji i wzrostu. Zawsze jest jakaś walka skierowana na wyolbrzymienie spraw ubocznych. Nawet jeśli czujemy się nieco z boku głównej drogi to kompas naszego serca zawsze wskazuje na ścieżkę ku podobieństwu do Chrystusa. Zawsze znamy drogę powrotną.

Bez tak skoncentrowanego personelu (staff) błogosławieństwo i moc, których teraz doświadczamy nie pojawiły by się. To właśnie dlatego piszę do ciebie, drogi przyjacielu: chcę oglądać błogosławieństwo jakim my się cieszymy rozchodzące się w każdym kościele, grupie modlitewnej i służbie, w których twój personel (staff) ma te wspólne wartości a twój kościół wzrasta w podobieństwie do Chrystusa. Pamiętaj o tym, że potencjał jaki towarzyszy takiej skupionej na Chrystusie jedności jest nieograniczony! (p. Mat 18:19).

Oferujemy więc nasze szkolenie pastorom, liderom i szefom służb za specjalną cenę i większą elastyczność.

Możesz przeprowadzić swój zespół przez In Christ’s Image Training w następujący sposób:

Poziom I: lekcje online –cotygodniowy list e-mail

Za szczególną opłatę 75$ na osobę możesz pomóc grupie 4 lub więcej członków twojego personelu czy grupy modlitewnej (normalnie kosztuje to 85$  na osobę).

Każdy uczestnik będzie otrzymywał przez 6 miesięcy regularne pełne mocy szkolenie poprzez e-mailowe nauczanie. Ty sam jako ich pomocnik, otrzymasz 39 nauczań na płycie CD lub kasetach, aby powielić je dla swoich studentów. Zacznij od swojego pastorskiego zespołu wraz z ich żonami, następnie zajmij się poprzez to studium wstawiennikami i diakonami.

Jeśli jesteś liderem grupy modlitewnej lub para-kościelnej służby przeprowadź swój zespół przez to szkolenie. Możesz też szkolić większą grupę głównych liderów z każdego oddziału twojego kościoła/organizacji. Naszym zdaniem ten półroczny kurs jest najbardziej skuteczną formą. Po skończeniu uczestnicy otrzymają certyfikaty „In Christ’s Image Training” i zostaną zaproszeni do kontynuowania na następnym Poziomie szkoły. Więcej informacji jest dostępnych na naszych stronach www.icitc.org

Poziom I: podręczniki  „Basic Traning” („Szkolenie podstawowe).

Ten sam kurs, co on-line, tylko przy pomocy podręczników. Po prostu zamawiasz książki i płyty CD czy kasety magnetofonowe i używasz ich do szklenia twojego kościoła w twoim tempie i według twojego rozkładu. Jeśli studenci zechcą otrzymać certyfikat lub kontynuować naukę na wyższych poziomach, muszą zdać pełny egzamin końcowy.

Informacje na temat cen są dostępne na naszych stronach.

3. Nowość! Poziom I  – dwuletnia licencja.

Możesz wykupić od ICIT dwuletnią licencję i przeprowadzić dowolną ilość uczestników przez kurs Poziomu I za niską cenę.

Ten program jest szczególnie pomocny, jeśli masz długoterminowy cel, aby wprowadzić możliwie największą ilość członków twojego zboru do podobieństwa w Chrystusie. Zobacz naszą „Licensing Comparison Chart”, aby sprawdzić jak wiele można zaoszczędzić dzięki tej opcji.

Pamiętaj: celem szkolenia poziomu i jest skupienie się na osiągnięciu podobieństwa do Chrystusa zarówno jeśli chodzi o charakter jak i moc jak i właściwą Jemu pokorę, odkupieńcze życie modlitewne i jego nie urażającą jedność z innymi chrześcijanami.

aracer.mobi