Author Archives: pzaremba

Przytul COVID-19

FaithLivingNow

2 kwietnia 2020

Czemu ktokolwiek miałby obejmować Covid-19? Ponieważ MIŁOŚĆ uzdrawia zniszczoną tożsamość, a tak właśnie stało się z tym wirusem.

Pamiętacie, jak mówiłam o niszczących burzach? Ojciec objawił, że były stworzonymi bytami. Podobnie jak zwierzęta, drzewa i woda zawierają w sobie energię i życie. Zostały dane z pierwotnym celem  wzrastania człowieka, lecz ich wewnętrzna tożsamość została zmieniona przez przekleństwa i nienawiść ludzkości.

To samo zdarzyło się w przypadku Covid-19

Po nadmiernym stosowaniu antybiotyku, zainfekowana norowirusem mysz odnawia normalne funkcjonowanie limfocytów immunologicznego systemu i normalną morfologię wnętrzności.

Żołądkowo-jelitowe przewody ssaków obfitują w wirusy. Jak dotąd niewiele wiadomo o tym, w jaki sposób te wirusy wpływają na swego gospodarza, lecz ich normalna ilość i różnorodność sugerują, ze mają istotne znaczenie. Jest to informacja zaczerpnięta od dr Marilyn Roossinck, pracującej na Uniwersytecie Stanowym Pensylwania, specjalizującej się w patologii roślin, biologii i mikrobiologii środowiska.

Wirusy zostały stworzone przez Ojca na korzyść ludzkości, lecz przez lata zaczęliśmy je postrzegać jako zło zasługujące na zniszczenie. Znienawidziliśmy je, gromili i wykrzykiwali w ich stronę potworne nazwy

Nie niszczy to tego, co Ojciec stworzył, lecz niszczy wewnętrzną Tożsamość powodując, że zapomina ono o swym pierwotnym celu.

Zapytałam więc Ojca o to, w jaki sposób powinnam reagować na Covid-19, na co odpowiedział: „Uzdrów go miłością” i przypomniał mi pewną lekcję na temat burz.

„Cobidzie-19 wspomnij na swoją pierwotną Tożsamość jako wirusa stworzonego przez Boga ku korzyści ludzkości i służeniu jej. Unieważniam przekleństwa i nienawiść, którymi ludzkość cię obsypywała jak dotąd. Obejmuję cię z miłością i szacunkiem ze względu na piękno twojego stworzenia i proszę z nabożnym szacunkiem, abyś wrócił do swojej pierwszej miłości i pierwszego zadania. Doglądaj nas i sprawiaj, abyśmy kwitli pełnym zdrowiem”.

Może to wyglądać na przesadę, lecz pamiętaj… nic nigdy nie zostało uzdrowione przez strach, panikę i niepokój.

Pokutujmy (zmieńmy myślenie) i odwróćmy się od złych dróg (przeklinania stworzenia), aby Ojciec z nieba (naszego wewnętrznego Królestwa) mógł wyciągnąć do nas (jako Jedno z nami) swoją rękę (w Miłości) i uzdrowić naszą ziemię (wewnętrzne terytorium).

Błogosławieństwa na waszą drogę

Faith

Zaskoczony przez niebo – 1

The Church Without Walls

John Fenn
Tłum.: Tomasz S.

Mężczyzna spędzał w hospicjum ostatnie tygodnie swojego życia. Była z nim pielęgniarka, która była chrześcijanką. Spędzając z nim czas, pomimo tego jaki był, polubiła tego starego zrzędę. Mężczyzna otworzył się przed nią, mówiąc o swoim życiu i o rzeczach, których żałował, szczególnie tego, że odszedł z domu, gdy jego córki miały 7 i 9 lat i nigdy potem się z nimi nie skontaktował, choć minęło już ponad 40 lat.

W ciągu tych ostatnich kilku tygodni jego życia pielęgniarka przyprowadziła go do Pana. Człowiek doświadczył subtelnej lecz natychmiastowej przemiany. Na jego prośbę pielęgniarka i pracownik opieki poszukali i szybko znaleźli dwie córki, które na wieść o chorobie ojca i jego chęci zobaczenia ich i przeproszenia, zgodziły się przyjechać. Było to spotkanie wzruszające dla wszystkich. Stary człowiek, w obecności swych córek, odszedł w pokoju do Pana.

Jedna z córek powiedziała pielęgniarce, że gdyby się z nią nie skontaktowano, przeżyłaby resztę życia zakładając, że jej niedobry ojciec nigdy nie zostanie zbawiony i bez wątpienia znajdzie się w piekle.

Ilu z nas ma przyjaciół lub członków rodziny o których myślimy podobnie?
Czy jest to możliwe, że w niebie będziemy zaskoczeni widząc ludzi, o których myśleliśmy, że się tam nie znajdą?

Continue reading

Królestwo w nas

Ustaliliśmy już, że Królestwo jest wewnątrz nas oraz że możemy je znaleźć, gdy spojrzymy do środka. Nie jest częścią naszego fizycznego ciała. Co zatem, może jeszcze być wewnątrz?

Wiecie, położyłam rękę na piersi i powiedziałam komuś: „Jesteś w moim sercu”. Nie chodziło mi o mięsień – jest to metaforyczne serce, miejsce, gdzie trzymam wszystko co cenię i wszystkich, których szanuję. Moje prawdziwe skarby.

Co jeszcze może być wewnątrz metaforycznego serca?
Często jest tam muzyka. Przechowuję tam moje nadzieje, marzenia, obrazy ulubionych miejsc na świecie, może kilka książek, mnóstwo ulubionych wspomnień czy przedmiotów.
Wydaje się, że współczucie żyje w moim sercu i wypływa, gdy widzę lub słyszę o sytuacjach, w których ktoś inny jest raniony.
Oczywiście, jest tam również Bóg Ojciec, wraz z Jezusem i Duchem Świętym. Wygląda na to, że się tutaj wtapiają razem.

Continue reading

Jak dostać się do Królestwa wewnątrz (nas)

28 lutego 2020

„Jak dostanę się tam?” to dobre pytanie.
Również Jezusowi zadawano to pytanie, a On odpowiedział, mówiąc o nowym narodzeniu, bądź pozostawieniu wszystkich swoich ziemskich posiadłości, czy nie kochaniu rodziny. Tych odpowiedzi nie można brać literalnie, ponieważ one odnoszą się do duchowych doświadczeń.

Królestwo należy do duchowej sfery i dostanie się tam jest duchową podróżą. Odpowiedzi Jezusa opisują przebudzenie, które dzieje się, gdy spotykamy Ducha przebywającego wewnątrz nas. Każdy przeżywa to w innym stopniu i inaczej. Czasami nazywamy to nawet intuicją.

Duch
Duch jest przyjacielem, który jest bliższy niż brat. Od chwili, gdy to rozpoznamy potrzeba całego życia na zrozumienie go. Podobnie jak każdy inny przyjaciel jest on niezależny ode mnie, a jednocześnie jest częścią mnie. Czasami wydaje się, jakbyśmy mieli w sobie inną osobę, kogoś, kto ma własne myśli plany i 'rozkład jazdy”. Nie da się go przekupić ani kontrolować rytualistycznym wykorzystaniem Pisma,  nie da się nim manipulować przy pomocy pstryknięcia palcami. Dużo czasu potrzeba, aby naprawdę poznać Ducha, tak samo zresztą jak każdego innego, kogo znamy. Do poznania jest osobowość i charakter. Czasami Duch przebija się przez moje myśli wtedy, gdy tego najmniej oczekują, coś jak w przypadku niespodziewanych odwiedzin. Czasami to ja sięgam do wewnątrz i „komunikuję się” z nim.
Królestwo jest w tym samym miejscu wewnątrz nas. Nie chce nazywać tego miejscem, ponieważ nie mamy tu do czynienia z jaką lokalizacją. Jest to sekretne miejscu w sercu, gdzie przechowujemy te rzeczy i tych ludzi, których kochamy i cenimy. Jak można powiedzieć komuś innemu, jak się dostać do tego tajemnego serca? No tak, tak samo można powiedzieć komuś w jaki sposób można dostać się do tego Królestwa.

Continue reading

Co zrobią wierzący, gdy nadejdzie czas 666? – część 4/4

Część 1
Część 2
Część 3

John Fenn
Tłum.: Tomasz S.
Co zrobią wierzący, gdy zostanie wprowadzony system ekonomiczny, którego używa każdy sklep i każdy bank i jest to jedyny sposób, aby coś kupić? Wierzę w to, że w czasie żydowskiego Święta Trąb zabrzmi Trąba Ostateczna, na której głos wierzący zmartwychwstaną lub zostaną przemienieni i zostaną zabrani do nieba, podczas gdy na Ziemi rozpocznie się 7-letni czas Utrapienia Jakuba. Jednak widzimy też, że w naszych czasach  podstawy systemy 666 są już wprowadzane.

Znak bestii
W Obj 13: 15-17 czytamy: „… wszyscy, którzy nie oddali pokłonu posągowi zwierzęcia, zostaną zabici. On też sprawia, że wszyscy, mali i wielcy, bogaci i ubodzy, wolni i niewolnicy otrzymują znamię na swojej prawej ręce albo na swoim czole, i że nikt nie może kupować ani sprzedawać, jeżeli nie ma znamienia, to jest imienia zwierzęcia lub liczby jego imienia”.

To ważne, ponieważ we wszystkich internetowych wpisach na temat 666 nikt nie wspomina, że PRZED wprowadzeniem go, lub wraz z nim, ludzie będą musieli przysiąc wierność państwu lub zostaną zabici.

Sam zastanawiam się, ilu wierzących pozostanie, kiedy po raz pierwszy odmówią oddania czci „bestii”. Grecki tekst wersetów 15-17 to jedno, bardzo długie zdanie, ponieważ greka nie zawierała interpunkcji, więc można rozumieć to, że aby uzyskać znak, może najpierw być wymagane zadeklarowanie lojalności wobec „bestii”.

Obecnie widzę problemy związane z zamknięciem w domach (z powodu koronawirusa), więc teraz bardziej martwię się tym, jak społeczeństwo nas teraz postrzega i traktuje, niż jakimś przyszłym systemem gospodarczym, gdzie może dam radę poradzić sobie dzięki własnej hodowli czy uprawie (jeśli przeżyłbym uderzenie podwójnej asteroidy, zmniejszenie dopływu światła słonecznego itd.)

Continue reading

W czasie tej kwarantanny możesz przeżyć osobisty Dzień Zielonych Świąt

http://www.charismamag.com/


J. Lee Grady

Jestem niecierpliwym gościem. Gdy kryzys z koronawirusem spowodował w marcu zamknięcie wszystkiego, chciałem, żeby wszystko szybko wróciło do normy. Nie podobała mi się kwarantanna. Jestem ekstrawertykiem, nienawidzę izolacji. Brakuje mi sali gimnastycznej, posiłków na zewnątrz i spotkań kościoła!

Niemniej pandemia nie podporządkowuje się naszym rozpędzonym planom. Eksperci zdrowia mówią, że wirus jeszcze nie skończył swego działania. Niektóre stany nie zwolnią ograniczeń do końca maja, a niektórzy pastorzy, że nie będą prowadzić publicznych zgromadzeń aż do niedzieli 31 maja, co wypada właśnie w Zielone Święta.

Czy to możliwe, że jest to Boży układ? Nie wierzę w to, że Bóg zesłał koronawirusa. Choroba jest od diabła, lecz czy nie jest możliwe, że Pan zechce wykorzystać COVID-19 do tego, aby nas poddać kwarantannie ze Sobą?

Zanim Jezus wstąpił do nieba powiedział Swoim uczniom, aby pozostali w duchowym zamknięciu. Powiedział im: „A oto Ja zsyłam na was obietnicę mojego Ojca. Wy zaś pozostańcie w mieście, aż zostaniecie przyobleczeni mocą z wysokości” (Łuk 24:49).

Nie wiedzieli, na co czekają. Nie mieli pojęcia, co to znaczy, że zostaną „przyobleczeni mocą z wysokości”. Jezus nie dał im zborowego biuletynu z wyznaczonym czasem, ani nie ostrzegł ich, że mogą doświadczyć wiatru, ognia czy dziwnych języków. Powiedział im: „pozostańcie”.

Continue reading

Stan 20/24.04.2020

20 kwietnia
Posty, które niemal codziennie tutaj umieszczam mają na celu stworzenie zamieszania i rzucenie wyzwania łatwym odpowiedziom, a nie wywoływanie kłótni. Jeśli jestem w stanie mieszać w głowie wystarczająca długo, aby zatrzymać umysł i powstrzymać łatwe odpowiedzi to może będzie na tyle miejsca, aby zacząć słuchać wewnętrznego ducha. Coś, co zdarza się rzadziej, ale jednak się zdarza to ludzie, którzy aby sobie pomóc muszą zweryfikować swoje myślenie i zrezygnować ze swych z góry ustalonych wniosków. Tak, jakby mieli już gotowe wszystkie odpowiedzi i po prostu czekali na kogoś, kto wpadnie w ich sieć.

Uczmy się słuchać siebie nawzajem nie osądzając czy nie wyrażając swojej reakcji. Musimy dopuszczać coraz dłuższe pauzy i unikać natychmiastowych i mądrych ripost, które często bardziej przypominają Joy Behar and the View (amerykański program komediowy – przyp.tłum.) niż duchowe odkrywanie.

Nie jestem w stanie udzielić odpowiedzi wszystkim. To, co mogę zrobić, to iść wraz z innymi, zachęcać ich do tego, aby szanowali swoją własną podróż, nie domagając się, aby naśladowali moją. Jest zbyt wielu ludzi, którzy nigdy nie opuścili „domu” (miejsca znanej sobie tożsamości), a szybko wychodzi im osądzanie każdej podróży, która wymaga opuszczenia domu.

Wiem już o tym, że gdy masz coś do powiedzenia, ludzie znajdą cię. Brak słuchaczy a nawet przeciwników tego, co masz do powiedzenia jest jedyną drogą do przemieniającej mądrości. Milczenie jest bardzo rzadko spotykanym poziomem mądrości.

Continue reading