Author Archives: pzaremba

Stan_18/20.03.2019

„Jeśli trwać będziecie we mnie, a Ja w was, poznacie prawdę i prawda was wyswobodzi” (J 8:31-32).

Zamierzam przez następnych kilka dni przyjrzeć się bliżej temu. Zacznijmy więc od najbardziej oczywistego wniosku: mamy bardzo niewielkie, o ile w ogóle, pojęcie, co to znaczy. Jeśli jesteśmy szczerzy to przyznamy, że niewielu z nas żyje w prawdziwej wolności. Twierdzimy, że tak jest na podstawie doktryny, lecz jeśli chodzi o doświadczenie to po prostu nieprawda.

Jak nic innego, wszelka autentyczna wiedza o Bogu jest poznaniem partycypacyjnym (praktycznym – wynikającym z współuczestniczenia w czymś – przyp. tłum.).
Powtórz to wielokrotnie i bardzo wolno. Wiedza partycypacyjna bardzo różni się od wiedzy, z którą mamy tradycyjnie do czynienia i która jest głoszona.

Boga nie można poznać tak, jak poznajemy „inne” rzeczy, jak idee, silnik czy drzewo, rzeczy, które możemy „uprzedmiotowić”. Innymi słowy: patrzymy na nie jako przedmioty, które rozpoznajemy i opisujemy przy pomocy zwykłego inteligentnego domniemania, że znamy całość, ponieważ jesteśmy w stanie oznakować wszystkie części. Próbujemy to samo zrobić z Bogiem i nigdy to nie działa, ani działać nie będzie!

To, że intelektualnie wiemy, że „Bóg jest miłością”, nie znaczy, że doświadczyliśmy tego. Niemniej, zakładamy, że skoro słyszeliśmy o tym mnóstwo, mówimy o tym wiele i znamy rozdział i wers(y), które o tym mówią, to faktycznie „znamy” to. Nieprawda! Bóg kocha rzeczy stając się nimi i jednocząc się z nimi, a nie przez oddzielenie się od nich czy odłączenie ich.

Jedynym sposobem na poznanie boskich rzeczy jest „subiektywna” wiedza o nich, znaczenie i stawanie się z nimi jedno. Wyłącznie wtedy możesz „poznać tak, jak jesteś poznany” (1Kor 15:12).

19 marca
Aby poznać prawdę i zostać uwolnionym przez prawdę, musisz wyjść poza prawdę, jako biblijny wers(y). Biblia nie jest prawdą o Bogu DOPÓKI ty, jak powiedział Jezus, nie zdasz sobie sprawy z tego, że on „tylko świadczy o mnie”. Jezus jest prawdą o Bogu, a ponieważ uprzedmiotowiliśmy Prawdę jako coś, co dodajemy (wtyczkę, plugin), aby być duchowymi, nieustannie szukamy i wielbimy fakty o Jezusie. Zwróć uwagę na to, że w Ewangelii Jana 8:31, poprzedza poznanie prawdy czy uwolnienie przez prawdę „trwaniem”, czyli jest tu mowa o jedności czy jednorodności.

Poznanie pełni, która manifestuje się jako wolność, może zostać uwolniona wyłącznie w ramach wzajemnej adoracji Ja-Ty.

Niektórzy mogliby to nazwać poznaniem kontemplacyjnym.Takie poznanie wychodzi Z pełni, a nie DLA pełni, w którym twoją reakcją „za wszystko” jest „dziękczynienie” (1Tes 5:18), ze świadomością tego, że ty sam jesteś pełną częścią tego, co usiłujesz zobaczyć/zrozumieć. To właśnie nazywamy „odzwierciedleniem”.

Zwierciadło najpierw przyjmuje obraz, następnie odbija go wiernie, lecz tak, abym ja sam mógł zobaczyć siebie również. Jezus przyszedł odzwierciedlić ciebie, a nie zmienić. Ojciec pragnie, abyś mógł zobaczyć siebie, takim jaki jesteś, a nie takim, jak wydaje ci się, że jesteś, czy chcesz być. Gdy „widzimy jak przez zamglone zwierciadło” to dlatego, że dyskredytujemy „twarzą w twarz” jako boski refleks, ponieważ nie mamy poczucia jedności czy przebywania/trwania. Czy również śmiem wierzyć, że Bóg również widzi siebie w lustrze, którym ja jestem? Tak!!

To jest duchowa podróż! Odkrycie tego, że cała miłości i świętość są odzwierciedlonymi darami, a nie zapracowanymi nagrodami. „Tak długo jesteście ze mną i nie wiecie, że wszystko moje jest wasze?”

20 marca
Odzwierciedlone poznanie nie jest poznaniem „logicznym” jest to poznanie odzwierciedlone i otrzymane. Zwróć uwagę na to, że twarz Mojżesza jaśniała po tym, gdy otrzymał boskie spojrzenie miłości, a jednak zakrywał ją, gdy szedł między ludzi. Nie jest to jakiś drobny symbol. Wszyscy ludzie być zobaczyć sami i dla siebie, otrzymać boskie spojrzenie intymnie, a nie polegać tylko na tym, co ktoś inni widział.

Trzy razy w Piśmie jest wspomniane o tym, że jako jedyny Mojżesz znał YHWH „twarzą w twarz”. Całą resztę swego życia Mojżesz poświęcił na to, aby z kiepskim skutkiem przekazać to odzwierciedlenie wędrującym Izraelitom. Wydaje się, że Jozue i Kaleb jako jedyni otrzymali ten lustrzany obraz. Ludzie woleli zewnętrzne przepisy i religijne rytuały, aby imitować odbijanie w lustrze.

Prawdziwe lustrzane odbicie, aby zmienić cię na zawsze, musi być przyjęte i rozpoznane tylko jeden raz, lecz pogłębia się, jeśli „patrzymy stale i notorycznie” jak mówi Jakub. Jest to sercem modlitwy i tym, o co chodzi w „modlitwie bez przestanku”.

Stan_14.03.2019

Stan Tyra

Dualistyczne myślenie jest dobrze sprawdzonym sposobem poznawania przez porównanie. Z jakiegoś powodu, gdy już raz porównasz i oznakujesz dwie rzeczy (czyli osądzisz) to niemal zawsze dochodzisz do wniosku, że jedno jest dobre, a drugie złe, bądź jedno właściwe, a drugie nie. Oto dobrze już zużyta sekwencja działania dualistycznego myślenia: porównuje, rywalizuje, konfliktuje, konspiruje, potępia, ignoruje każdy przeciwny dowód, a następnie krzyżuje. Te siedem stopni zwiedzenia stanowi źródło większości przemocy, która jest niezmiennie sakralizowana jako coś, co jest dobre i konieczne dla demokracji bądź zbawienia dusz dla nieba.

W ramach takiej uwięzionej dualistycznej mentalności nie postrzegamy niczego tak, jak rzeczywiście wygląda, lecz tak , jacy MY jesteśmy. Buddyzm, bardziej niż większość religii na świecie, a w szczególności chrześcijaństwo, pomógł ludziom zobaczyć to w nich samych. Jezus rozumiał to i tak nauczał, lecz my postrzegamy Go nie takim, jak był, lecz jacy sami jesteśmy. Stąd reakcja ludzi na Niego była zgodna z tymi siedmioma stopniami dualistycznego zwiedzenia, które wymieniłem wyżej.

Dopóki nie pozwolisz na to, aby życiowa prawda nie uczyła się na swoich własnych warunkach, i nie rozwiniesz jakiegoś konkretnego sposobu na rozpoznawania i zwalczania swego dualistycznego umysłu, będziesz niedojrzały bez względu na biologiczny wiek. Właśnie dlatego, jak powiedziałem ostatnio, mamy tak wielu starych, którzy nigdy nie zostali starszymi. Niedostatek „całości” starszych stworzył nadmiar gniewnych i rozłamowych dzieci (ludzkości).

Dualistyczna niedojrzałość nie jest w stanie tolerować tego, co niedoskonałe, ani zaakceptować tragicznej rzeczywistości życia, która mówi, że nie możesz kochać niczego czy nikogo prawdziwie głęboko. Do prawdziwej miłości zbliżamy się w przypadku naszych dzieci, lecz poza tym kręgiem poziom naszej tolerancji dla niedoskonałych ludzi jest bardzo niewielki. Bardzo łatwo i naturalnie przychodzi nam osądzać i potępiać tych, których nie kochamy i szczerze mówiąc nic nas to nie obchodzi. Uśmiechałem się niejednokrotnie na widok kogoś kto był kategorycznie anty-… (cokolwiek), dopóki nie okazało się, że jedno z jego dzieci przejawiało właśnie to, czym przed chwilą pogardzali. Nagle okazuje się, że współczucie i przebaczenie przychodzą z łatwością … błogosławione ich serca 😉

Mądre patrzenie zawsze najpierw zmienia patrzącego a przeto, przed innymi możliwymi podejściami widzi, świat większy i bardziej globalny.

Zdrowi/kompletni ludzie widzą pełnię wszędzie, dokądkolwiek pójdą, ludzie podzieleni widzą i/bądź tworzą podziały wszędzie i wśród wszystkich w imię „posiadania racji”.
Dualizm pozostawia nas na poziomie informacji i nieskończonych kłótni wykrzykujących: „moje fakty są lepsze od twoich”

Jedynym sposobem na to, aby dojść do tej pełni jest upadać i zawodzić w tak wielu dziedzinach tak często, aż po prostu poddamy się i skończymy z dualizmem.

Maska spada: Lewica LGBT chce uciszyć głosy chrześcijan


Michael L. Brown

19 marca 2019 (LifeSiteNews) — Radykalna lewica zawsze ma na celu jeden etap końcowy: uciszenie głosów sprzeciwu, w szczególności głosów konserwatywnych chrześcijan.

Ta radykalna lewica nie jest zainteresowana tylko zdobyciem rynku idei. Nie jest zainteresowana tylko zmianą serc i umysłów. Jej ostatecznym celem jest ucieszenie opozycji, w szczególności tej, która opiera się na biblijnym punkcie patrzenia.

Od lat mówię to, że ci, którzy wyszli z ukrycia (tzn.: radykalni aktywiście gejowscy), chcą nas umieścić w ukryciu (tzn.: tych, którzy identyfikują się z konserwatywnymi biblijnym wartościami). Przez lata ja sam i wielu innych dokumentowaliśmy to z powtarzającą się regularnością.

Zastanawiasz się może w jaki sposób chcą nas uciszyć? W jaki sposób chcą nas umieścić w ukryciu?

Przez: zastraszenie, wyszydzenie, wypędzenie, wykluczenie i prawne działania.

Wszystko cokolwiek możliwe oprócz cywilnej, pełnej szacunku debaty. Wszystko, aby tylko uniknąć szczerej dyskusji na temat różnic. Wszystko, aby tylko uniknąć prawdziwego dialogu.

Zamiast rozmowy, ci, którzy różnią się od radykalnej lewicy są demonizowani, stygmatyzowani, marginalizowani i uciszani.

Continue reading

Życie wśród cudów_3

Rzeczą, która najbardziej przyczyniła się w moim życiu do tego, że zacząłem żyć w realności cudów, było otrzymanie objawienia z II Listu Piotra 1: 3

„Boska jego moc obdarowała nas wszystkim, co jest potrzebne do życia i pobożności, przez poznanie tego, który nas powołał przez (do) własną chwałę i cnotę”.

Ten werset mówi, że wszystko, co jest potrzebne do życia (naturalne zaopatrzenie) i pobożności (zdolności do wzrastania w charakterze w Chrystusie), zostało już nam zapewnione. Oznacza to, że w tym życiu nie spotka mnie żadna sytuacja, dla której nie zapewniono mi zaopatrzenia. Oznacza to również, że bez względu na emocjonalne, moralne lub duchowe wyzwanie, jakie kiedykolwiek napotkam, przyniesie mi to wzrost w Chrystusie.

Objawienie to otrzymałem w czasie, gdy żyliśmy od wypłaty do wypłaty, kiedy przeszukiwaliśmy samochód w poszukiwaniu zagubionych monet, by móc kupić coś chłopcom w McDonalds, kiedy otrzymywaliśmy rachunki za prąd nie mając na ich zapłatę.

Rozpaczliwie chciałem zmienić me życie, z tego życia od cudu do cudu z wielką doliną między nimi, na życie w sferze ciągłego zaopatrzenia, gdzie stylem życia byłby cud pojawiający się zawsze gdy trzeba. Pewnego dnia werset ten dotknął mnie tak mocno, że zdałem sobie sprawę z tego, że wszystko, czego jeszcze doświadczę w życiu, co może mnie nawet zaskoczyć, nigdy nie zaskoczy mego Boga. Oznaczało to, że zanim świat nawet powstał, On przygotował już dla mnie zaopatrzenie na tę sytuację. Po prostu musiałem oczekiwać w pokoju, robić w naturalny sposób to co do mnie należało a Jemu pozwolić zrobić resztę.

Druga rzecz

Oprócz świadomości tego, że wszystko czego potrzebowałem do życia, Bóg już mi zapewnił, drugą rzeczą było objawienie z Listu do Hebrajczyków 10:32:

„Przypomnijcie sobie dni poprzednie, kiedy po swym oświeceniu wytrwaliście w licznych zmaganiach z utrapieniami”.

Werset nakazuje mi wspominać Bożą wierność doświadczoną w przeszłości. Przypomnij sobie wcześniejsze dni, jak może ciężko ci było, ale jak On zawsze przychodził z odpowiedzią, nawet jeśli działo się to w ostatniej chwili. Werset ten mówi, abym cały czas wspominał te rzeczy, kiedy doświadczałem kryzysu i Bóg przyszedł ze swoim ratunkiem.

Te dwa wersety zmieniły moje życie – sprawiły, że przestałem żyć od cudu do cudu z wielką doliną pomiędzy nimi i zacząłem żyć w realności cudów, gdzie cuda zdarzają się codziennie, gdzie odpowiedz przychodzi gdy jest potrzebna. To życie w pełnym ekscytacji wyczekiwaniu na to, w jaki sposób Bóg objawi dla mnie swoje zaopatrzenie.

Nadal nie mam dużego konta bankowego. Nadal muszę żyć z dnia na dzień, ponieważ żyjemy z łaski, którą ludzie okazują nam w wdzięczności za to czego uczę, piszę lub czym się dzielę. Jednak mam pokój pamiętając o długiej liście rzeczy, które Bóg już dla nas uczynił w przeszłości, więc nie ma najmniejszego sensu abym się martwił czy się bał. Po prostu robię to, co muszę w naturalny sposób; zajmuję się swoimi sprawami a On mnie zaopatruje – zarówno w naturalny sposób jak i w pobożności.

Continue reading

Stan_17.03.2018

Stan Tyra
Jak często powtarzam, nadmiar słów jest pewną drogą do błędnego scharakteryzowania Boga. To dlatego właśnie parabole, analogie i metafory są najlepszym, co możemy czy powinniśmy zrobić, ponieważ one nieustannie mówią do nas: „Bóg jest jak…” czy „Bóg jest podobny do…”, zamiast mówić: „Bóg jest taki”. Z chwilą, gdy powiemy: „Taki jest Bóg” usuwamy tajemnicę i czcimy teologię. Bez tajemnicy religia zawsze czci samą siebie i własne wnioski, a nigdy Boga.

Pamiętaj o tym, że tajemnica to nie jest coś, czego nie da się zrozumieć, lecz coś, co podlega nie kończącemu się przenikaniu. Nigdy nie można powiedzieć: „Ok!!! Złapałem!” To tajemnica zawsze i na zawsze łapie nas. Greckim źródłosłowem „metafory” jest „przenosić” – z jednego miejsca na inne.

Jesteśmy jak ślepi ludzie dotykający żyrafy i opisujący tylko tą drobną część, którą w danej chwili czujemy. Jedynym sposobem na to, aby „rozumieć/widzieć” więcej czy „przenieść” są metaforyczne opisy innych. Jeśli nie jesteśmy już dłużej w stanie szanować metaforycznych opisów tego, jaki Bóg jest dla innych – w tej chwili i w miejscu gdzie oni dotykają i są dotykani – jesteśmy duchowo ślepi,

Nie próbuj i nie kontroluj Ducha. Duch wieje gdzie chce i nie mówi, skąd przychodzi ani dokąd idzie. Bóg zna mnóstwo rzeczy, o których kościół nie wie, a kościół wie wiele rzeczy, o których Bóg nie wie.

Życie wśród cudów_2

The Church Without Walls

John Fenn
Tłum.: Tomasz S.

Będąc nastoletnim wierzącym doświadczałem chrześcijaństwa żyjącego od cudu do cudu zamiast życia w realności cudów. Wielu moich rówieśników wydawało się być po prostu niezdolnym do chodzenia w społeczności z Ojcem. Ich duchowe życie obracało się wokół ostatniego cudu, którego doświadczyli oraz następnego cudu, którego potrzebowali. W międzyczasie znajdowali się na pustyni, w ciemnej dolinie, żyjąc i wyczekując następnego cudu. Wiedzieli więcej co Ojciec dla nich uczynił niż znali Go naprawdę.

Zbliż się do mych dróg i myśli: Iz. 55:7-9
Niech bezbożny porzuci swoją drogę, a przestępca swoje zamysły i niech się nawróci do Pana, aby się nad nim zlitował, do naszego Boga, gdyż jest hojny w odpuszczaniu! Bo myśli moje, to nie myśli wasze, a drogi wasze, to nie drogi moje – mówi Pan, lecz jak niebiosa są wyższe niż ziemia, tak moje drogi są wyższe niż drogi wasze i myśli moje niż myśli wasze”.

Wiele kazań wygłoszono i wielu nauczycieli używało tych wersetów sprowadzając poczucie potępienia na zgromadzenie głosząc, że Boże drogi i myśli są wyższe niż nasze, a zatem są niemożliwe do poznania. Ale spójrzmy na to dokładniej – w rzeczywistości jest to zaproszenie do porzucenia, do zostawienia swych własnych dróg i myśli i powrotu do Niego, do Jego dróg i myśli. To zaproszenie do życia w wymiarze Jego dróg i myśli. To NIE jest oświadczenie stwierdzające jak wielki i nieosiągalny jest Bóg.

Realia Nowego Testamentu

Powyższy fragment z Księgi Izajasza 55 podkreśla różnicę między myśleniem Starego Testamentu a myśleniem Nowego Testamentu. Jeśli ktoś ma trudności z dostrzeżeniem w tym fragmencie zaproszenia do podążania za myślami i drogami Pana, to pokazuje to jak bardzo jego myśli są przesiąknięte myśleniem Starego Testamentu. Mamy porzucić nasze drogi i myśli i zwrócić się do Pana. To jest myślenie Nowotestamentowe – oto prawda Nowego Testamentu, więc musimy dostosować nasze myślenie do poniższego:

Kol. 1: 26-27 mówi, że mamy Chrystusa w nas.
I Kor. 2: 10-16 mówi nam, że mamy umysł Chrystusowy oraz mamy Ducha Świętego badającego dla nas głębokości Boże.
II Kor. 5:17 mówi nam, że wszystkie stare rzeczy przeminęły i wszystko jest nowe w Chrystusie, ponieważ jesteśmy w Nim nowym stworzeniem.
Gal. 5: 17-25 mówi nam, że możemy porzucić uczynki ciała i chodzić w owocach ducha (Ducha) – które są Jego drogami i myślami.

Continue reading