Category Archives: Fenn John

Boża wola, moja, czy Jego to obchodzi?_4

Logo_FennC_2John Fenn

Kiedy kończyłem średnią szkołę mama bardzo zdecydowanie i konsekwentnie nalegała na mnie, abym zerwał Barbarą, ponieważ wkrótce miałem wyjechać do wyższej szkoły i tam przez te lata spotkać setki dziewcząt. „W morzu jest mnóstwo ryb, skąd wiesz, że ONA jest TĄ jedyną przeznaczoną dla ciebie?”
Złamałem jej serce

Rada brzmiała mądrze, więc złamałem serca Barbary i powiedziałem jej, że musimy to skończyć. Wiedziałem, że wywołuję wielki ból, ponieważ powiedzieliśmy sobie, że się kochamy i traktowaliśmy to poważnie, lecz mama nie pozwoliłaby na to, żeby zlekceważyć jej rady,… miałem wtedy 17 lat.

Przez następne 24 godziny myślałem i myślałem, nawet nieco modliłem się, lecz niebo milczało. Ani Ojciec, ani Pan nie mówili nic, co było frustrujące, lecz ja wiedziałem, że decyzja należy do mnie, a nie do Niego. Wiedziałem, że to był mój wybór i albo będę cierpiał z powodu konsekwencji, albo zbiorę korzyści wybierając właściwą przyszłoą małżonkę.

Przemyślenia

Z jednej strony miałem mamy argument: „w morzu jest więcej ryb”, a z drugiej znałem Barbarę bardzo dobrze – wszystko przez co przeszła jako dziecko, wszystkie jej marzenia i aspiracje i wiedziałem to, że będzie oddaną i wierną żoną i matką. Ona znała mnie równie dobrze; wszystko przez co przeszedłem i to, że będę oddanym, ciężko pracującym i wiernym mężem i ojcem. Wiedzieliśmy, że możemy razem budować życie.

Zdawałem sobie sprawę z tego, że zaczynając od nowa będę musiał znaleźć dziewczynę, która kocha Boga Ojca tak samo jak ja, co znacznie zawężało ewentualne pole poszukiwania. Wtedy pomyślałem o tych rzeczach dotyczących duszy, które będziemy musieli przerobić – co chcemy w życiu, co lubimy, a czego nie. Z Barbarą pasowaliśmy do siebie w tym, że oboje kochaliśmy Boga, naturę i jak widzieliśmy przyszłe rodzinne życie. Były takie dziedziny, w których byliśmy sobie przeciwni, które pomogły nam wzrastać jako ludziom jak i w Panu. Nauczyliśmy się tego, jak się ze sobą sprzeczać, jak krzyczeć na siebie nawzajem, a potem odpuszczać to, znaliśmy swoje silne i słabe strony.

Nagle zdałem sobie sprawę z tego, że będę porównywał z Barbarą każdą inną dziewczyną, jaką kiedykolwiek spotkam i z tego, że wszystko, czego chcę było tutaj, w niej. Zrozumiałem, że bez względu na to, kogo spotkam w przyszłości, ona będzie mogła być równa Barbarze w sprawach serca, lecz nigdy nie będzie lepsza. Wraz z tym, pojechałem do niej domu, przeprosiłem, oboje płakaliśmy, potwierdziliśmy wzajemną miłość i od tej pory jesteśmy zawsze razem.

Continue reading

Boża wola, moja, czy Jego to obchodzi?_3

Logo_FennC_2

John Fenn

Dalej będzie mowa o decyzjach. O tym, że czasami, gdy czekamy na to, aby Pan pokazał nam, czego od nas chce to tak naprawdę nie ma On doskonałej woli/planu, ponieważ daną decyzję oddał w nasze ręce. Oto klika istotnych decyzji, które należą do nas: przestępstwo i kara, żwyność oraz małżeństwo.

Oczywiście, że możemy prosić Pana, aby objawiał nam mądrość, lecz decyzje i tak nadal należą do nas. Ten cykl nauczania mówi o tym, kiedy podejmować decyzje, a kiedy czekać na Pana.

Lecz najpierw…

Może pamiętasz z Księgi Rodzaju 1:29-30, że całe stworzenie, zarówno człowiek jak i zwierzęta, było wegetariańskie i Bóg osobiście zajmował się przestępstwami, jak to widzimy w przypadku Kaina i Lamecha (Rdz 4:6-16, 23-24).

Wielka zmiana

Wszystko zmieniło się wraz z potopem Noego, ponieważ gdy wyszedł on z arki, Pan po raz pierwszy obiecał, że już nigdy nie będzie potopu na ziemi, a następnie przekazał człowiekowi dwie rzeczy i odnowił trzecią, co nazywamy Przymierzem Noego (Rdz 9:1-7).

Bóg odnowił dla Noego i całej ludzkości pierwsze pełnomocnictwo z Księgi Rodzaju 1:28, gdzie powiedział Adamowi i Ewie, żeby byli płodni/owocni, rozmnażali się, aby panowali jako dobrzy szafarze nad zwierzętami i stworzeniem. Odnowił to dla Noego.

Dwa nowe pełnomocnictwa to były: możecie spożywać zwierzęta na pokarm (sprawię, że zwierzęta będą się was bały, przez co będzie to dla was w dobre) oraz jeśli człowiek rozleje krew człowieka człowieka, ma prawo domagać się krwi od tej osoby.

Od chwili, gdy Noe wyszedł z arki, możemy swobodnie zjadać zwierzynę, jesteśmy odpowiedzialni za radzenie sobie z przestępstwami i wymierzanie kary za nie oraz za to w jaki sposób jesteśmy płodni i napełniamy ziemię.

Dieta

Wolno nam jeść wszystko, lecz późniejsze prawo Mojżesza zdefiniowało Izraelowi zwierzęta, które będą zdrowe do jedzenia, a które nie będą zdrowe, podobnie jak określiło prawa sanitarne (jak mycie rąk) oraz dużo innych szczegółowych praw, które budowały na wolności jedzenia mięsa w Przymierzu Noego.

Przestępstwo i kara

Ludzkość ponosi odpowiedzialność za popełniane przestępstwa i wymierzanie za nich kary, a późniejsze Prawo Mojżesza szczegółowo określało Izraelowi mnóstwo szczegółów od kary śmierci do pomniejszych przestępstw wymagających tylko grzywny. Niemniej nie znaczy to, że każde przestępstwo godne kary śmierci, wymaga kary śmierci winnego. Na przykład:
Józef mógł domagać się kary śmierci za cudzołóstwo Marii, lecz nie zamierzał domagać się tego tylko po cichu chciał rozwieść się z nią, ponieważ, jak napisano: „będąc prawym nie chciał publicznie jej zniesławić” (Mt 1:19).

Jezus również okazał miłosierdzie kobiecie przyłapanej na cudzołóstwie (J 8), powiadamiając ją, że On jej odpuścił w tym przypadku, lecz rzekł do nie jeszcze: „Idź i nie grzesz więcej” (J 8:11). Jednak nie odwołał przymierza Noego, które przekazywało człowiekowi sprawę przestępstwa i kary. Dowodem na to jest fakt, że wszystkie narody ustanawiają swoje własne prawa karne a ludzkość dalej zjada wszelkiego rodzaju stworzenia, oraz rozmnaża się na obliczu ziemi.

Continue reading

Boża wola, moja, czy Jego to obchodzi?_2

Logo_FennC_2
John Fenn

Dzieliłem się ostatnio tym, że bardzo często czekamy na to, aby Pan objawił nam Swoją wolę, lecz to On czeka na to, abyśmy rozpoznali swoją potrzebę. Tak było z Adamem: Pan wiedział, że Adam potrzebuje żony, lecz Adam jeszcze nie.
Bywa również tak, że Pan nie ma dla nas doskonałej woli, ponieważ bardzo często On już przekazał nam ten wybór, a teraz czeka na naszą decyzję. Kiedy Bóg przyprowadzał wszystkie te zwierzęta do Adam, aby zobaczyć jak je nazwie, nie miał doskonałej woli co do tego, jak nazwać te zwierzęta, lecz to Adam został powołany do tego zadania. Pan przystał na to, co wybrał Adam: „…każda istota żywa miała mieć taką nazwę, jaką nada jej człowiek” (Rdz 2:19).

Często Bóg objawia swoją mądrość i konsekwencje jakie nastąpią po wybraniu różnych możliwych kierunków działania, lecz często jest to całkowicie pozostawione nam, a Jego doskonałą wolą jest to, co my postanowimy. Zamieszanie pojawia się po naszej stronie wtedy, gdy my widzimy różne możliwości i chcemy, aby On nam powiedział, którą drogą iść, podczas gdy to On oczekuje, abyśmy podjęli decyzje.

Przykład 1: „…Nie spodoba ci się to”

Continue reading

Boża wola, moja, czy Jego to obchodzi?_1

Logo_FennC_2John Fenn

Większości chrześcijan uczy się tego, że Bóg ma doskonałą wolę wobec każdego aspektu życia, i jeśli się z tym miniemy, to jest coś takiego jak dopust Boży, wola Boża dopuszczająca różne rzeczy. Jakoś nikt nigdy nie mówi o tym, że wolą Ojca jest: „Do ciebie należy decyzja” i to właśnie w tej rzeczywistości funkcjonujemy przez większość życia.

Nie pytamy Ojca czy jest Jego doskonałą wolą, abyśmy udali się do toalety, dopóki nie jesteśmy daleko od domu i wygłaszamy zdesperowani modlitwę: „Znajdź mi jakąś toaletę, Ojcze, zanim popuszczę w spodnie”. Często jednak otrzymuję emaile od ludzi, którzy chcą, aby Ojciec objawił im Swoją wolę co do przyszłego małżonka czy potwierdził, kto nim jest, czy przyjąć jedną pracę, bądź inną, do jakiego mieszkania się wprowadzić, kiedy przejść na emeryturę, co robić ze starzejącą się matką czy tatą itd.

Bardzo często niebiosa milczą w tych najważniejszych sprawach, co sprawia nam ogromną frustrację. Czasami bywa tak, że On czeka, aż my podejmiemy decyzje, czeka na nas, aż dojdziemy do jakichś wniosków sami. Skąd mamy wiedzieć czy to jest ten czas, gdy On czeka na nas, a kiedy my mamy czekać na Niego, aż objawi nam Swoją wolę?

Continue reading

Izraelsko-Mesjańskie Prawo_3

Logo_FennC_2

John Fenn

Aby zrozumieć w co wierzy większość „mesjańskich” uczniów, musimy wiedzieć, że mojżeszowe prawo składał się z trzech części: Uwielbienie/Bóg, zdrowie i prawa moralne.

Prawa dotyczące Boga/uwielbienia obejmują siedem biblijnych świąt (6 świąt i 1 post), jak też składanie ofiar ze zwierząt. Prawa dotyczące zdrowia mówiły o takich rzeczach, jak to aby nie nie jeść zwierząt padlinożernych i myć ręce. Moralne prawa mówiły na przykład o takich rzeczach jak odpowiedzialność właściciela byka, który ubódł krowę i spłacenie długu za to.

Wszystkie 3 części prawa (Bóg/zdrowie/moralność) znajdujemy zebrane w 10 przykazaniach

Jeśli, na przykład, przyjmujesz na obiedzie przyjaciela, nie podasz mu mięsa z nieczystych zwierzą (zdrowie), jako że szanujesz swego bliźniego (moralność), który został stworzony na obraz Boga (Bóg). Tak więc wszystkie trzy części (Bóg/zdrowie/moralność) zostały zebrane w 10 przykazaniach.

Paweł zapisał te 3 składniki prawa w Rzm 14, gdy zwrócił uwagę na to, że niektórzy decydują się czcić Sabat, a inni nie (Bóg), jedni jedzą tylko rośliny, a inni wszystko, jedni piją wino, a inni nie (zdrowie) i sprowadził to wszystko razem mówiąc, żeby każdy robił to dla Pana, więc chodźcie w miłości jedni do drugich i nie sprzeczajcie się o to (moralne). Tak więc, ponownie widzimy, że miłość wypełnia zakon, ponieważ miłość obejmuje wszystkie trzy części prawa.

Continue reading

Izraelsko-Mesjańskie Prawo_2

Logo_FennC_2John Fenn

Muszę wam się do czegoś przyznać. Nie jest to przyjemne zdarzenie, a raczej kłopotliwe, lecz chcę się nim podzielić.
Kończąc jednodniowy post miałem ogromną ochotę na hot dogi. Jadam wołowe hot dogi z koszernej restauracji hebrajskiej i o ile rzadko jadamy chipsy ziemniaczane to było coś szczególnego w tych czedarowych chipsach, które siedziały w spiżarni już za długo, żeby im to wyszło na dobre.

Upiekłem sobie na patelni całą paczkę hot dogów (6 szt. długości bułeczki), tocząc je po patelni w miarę jak nabierały brązowego koloru i grillowego zapachu, myśląc: „zjem 3”. Rzeczywiście, myślałem, że zjemy 3 na jedno posiedzenie. Powinienem zrobić Chicago dog z odrobiną pieprzu, przyprawą i musztardą? Ostatnio kiszona kapusta została zużyta, gdy robiłem hot dogi miesiące temu, więc nie mogłem zrobić Kraut doga. Może All American z przyprawą, cebulą, musztardą bądź ketchupem? Hmmmm… tyle możliwości, a tak mało miejsca w brzuchu!

W końcu stanęło na przyprawie i musztardzie oraz kliku kroplach ostrego sosu… i 3 z nich; myślałem, że wystarczy mi. Ale wiecie, tak smakowicie wyglądały, że dałem sobie na talerz cztery sztuki, aby zrobić z nich kwadracik, po czym sypnąłem porcję chipsów na środek. Tak zrobiłem,… były przepyszne! Gdy skończyłem, wcale nie czułem, że cokolwiek zjadłem, więc te dwa ciągle przebywające na patelni i gorące, wołały na mnie…

Pomyślałem sobie, że mogą być na deser i… w ten sposób poszyły i te dwie pozostałe. Dobry deser, pomyślałem,… teraz już byłem pełny, nie napchany, lecz przyjemnie pełny, zawsze tak było, odkąd jadam hot dogi.
Ale, wiecie, ja bardzo kocham czarną czekoladę z wisienkami i jakoś tak z zachcianki kupiłem sobie paczkę czy dwie, gdy byłem z Chrisem ostatnio w sklepie. Pomyślałem sobie, że dwie czy trzy takie czekoladki z wisienkami nie zrobią mi krzywdy, gdy się znajdą na górze tego posiłku… i zanim się zorientowałem znikło ich sześć razem ze szklanką zimnego mleka!
Continue reading

Izraelsko-Mesjańskie Prawo_1

Logo_FennC_2

John Fenn

Kiedy wziąłem ślub z Barbarą, wniosłem do naszego małżeństwa stary T-shirt, który kupiłem jeszcze będąc w koledżu. Był dwustronny i dwuwarstwowy, więc można go było używać w chłodniejsze dni, uwielbiałem go. Na przodzie po obu stronach był napis HPER: Health, Physical Education, Recreation. HPER. Barbara myślała, że ogłaszam światu, że jestem super (Hyper). Nie znosiła tej bluzki, ponieważ była paskudna, zużyta i zmusiła mnie, abym obiecał, że nigdy się w niej publicznie nie pokażę. Używałem więc jej tylko przy pracach wokół domu, lecz pewnego dnia zauważyłem, że spogląda na nią jak mogłaby patrzeć lwica na zranioną gazelę, czekając tylko właściwej chwili do skoku.

Mogłaby powiedzieć coś takiego: „Wiesz, że pewnego dnia przyjdziesz do domu i tej bluzki nie będzie”, badając grunt. Powiedziałem jej, żeby nawet nie żartowała o tym. Barbara jednak uwielbia porządek i wszystko musi być na swoim miejscu, więc jej zdaniem w jej świecie ten T-shirt rujnował wszelkie poczucie sensu i porządku, co też w jakiś sposób obejmowało i moją szufladę z ciuchami. Na początku małżeństwa tkwiła w tym błędnym poczuciu, jakie ma wiele młodych żon: „Zmienię go, ubiorę go” i uważała, że fakt, że ja lubię ten T-shirt to słabość mego charakteru, którą musiała naprawić.

W końcu stało się

Barbara uważała, że bluzka musiała zniknąć, aby odnowić porządek jej wszechświata. Ja uważałem, że jej zniknięcie było by Wielkim Wybuchem w jej wszechświecie.

Pewnego dnia wróciłem z pracy i ruszyłem do mojej szuflady po bluzkę, ale nie mogłem jej znaleźć. Początkowo wzruszyła ramionami w nadziej, że zrezygnuję z poszukiwań i ubiorę coś innego, lecz miała w oczach spojrzenie winnej lwicy, jakby zabiła gazelę i ukrywała to przed wszystkimi. Gdy już przyznała, że ją wyrzuciła, wybuchnąłem. Przyjęliśmy taką zasadę, gdy jeszcze chodziliśmy na randki, że gdy już zostaniemy małżeństwem, nigdy nie pozwolimy na to, aby słowo na „R” (rozwód) weszło do naszych myśli i rozmów, ale tego dnia byłem bliski złamania tej obietnicy.

Zachowywałem się bardzo brzydko, rzucając gromy i wrzeszcząc z natężeniem dźwięku podobnym do startującego odrzutowca, jakby wyrwała z mego boku żebro, i tak właśnie się czułem. Powiedziała, że była już tak wstrętna, że nawet biedak by jej nie chciał, co było potworne, ponieważ my BYLIŚMY biedni! Potem przyznała, że dała ją biedakowi, bojąc się, że będę jej szukał i uratuję ją choćby ze śmieciarki.

Przeprosiła, a ja kazałem jej obiecać, że już nigdy, nigdy, nigdy nigdy więcej nie wyrzuci moich ubrań bez mojej zgody. Zgodziła się, ja zaś również przeprosiłem ją za mój wybuch jak Wezuwiusz. Dowodem na to, że trzyma się tej obietnicy przez ponad 36 lat małżeństwa są dwa okropne, dziurawe T-shirty w mojej szufladzie.

Continue reading