Category Archives: Autor

Autorzy artykułów

Jak myślą Ojciec i Pan_4

Logo_FennC_2

John Fenn

Jak czerpać Jego myśli

Zamiast dzielić się z wami kolejnym rozdziałem i wersem, chciałbym dać wam przykład tego, w jaki sposób otrzymuje myśli Ojca w jakiejś sprawie. Czasami więcej można zobaczyć z opowiadania.

Z tyłu ogrodu stoi ogromny , martwy dąb. Jak na standardy stanu Oklahoma jest wysoki (12m), o średnicy pnia przy podstawie ok 1m. Niektóre gałęzie wiszą nad huśtawkami, na których bawią się nasze wnuki. Gdyby któraś z gałęzi spadła w niewłaściwą stronę, mogłaby uderzyć w garaż bądź spaść na ogród, więc należało je ściąć.

Początkowo pomyślałem o zleceniu tego firmie zajmującej się tego rodzaju pracami, lecz ich wycena na 1000$, zmusiła mnie to zwrócenia uwagi do wewnątrz, do mojego ducha, aby zobaczyć, co Ojciec myśli o tym. Czy jednak, jeśli da mi dodatkowe 1000$, zatrudnię firmę, żeby to zrobiono?

Pierwszym krokiem do otrzymania Jego myśli w jakiejś życiowej sprawie jest zrobić wszystko, co można zrobić w naturalnej sferze, wszystko, co jest w ludzkiej mocy. Zastanawiałem się nad tym, że gdybym miał 1000$ do wydania na ścięcie drzewa to raczej nie wydałbym ich na to, ponieważ zbieramy pieniądze na remont pokoju Chrisa, aby go wyposażyć w sprzęt dla niepełnosprawnych oraz łazienkę. Musiałem być szczery sam wobec siebie i przyznać w sercu i przed Nim, mówiąc: „Ojcze, gdyby miał te 1000$ to wydałbym je na remont , nie na przyszłe drewno do kominka, więc nie przejmuj się. Poza tym, to wiesz, że lubię przycinać drzewa”.

W celu pełnego otwarcia się, powiem, że naprawdę lubię przycinać drzewa i ciąć drewno na paliki do komina. Obowiązuje u nas taka zasada, że Barbara zawsze jest obecna, gdy przycinam jakiekolwiek drewno, a sięga to początku naszego małżeństwa. Przerośnięte drzewo podobne było do hipisa z San Francisco z 1968 roku. Kiedy skończyłem wyglądało jak młody rekrut Marines. Barbara była przerażona, lecz powiedziałem jej, że ono odrośnie, a zasada, że „Barbara będzie obecna przy przycinaniu” została od tej pory ustanowiona.

Continue reading →

Jakich kobiet nigdy nie powinni poślubiać wierzący mężczyźni

Grady

J. Lee Grady

Man and woman marriageArtykuł z zeszłego tygodnia pt.: “10 Men Christian Women Should Never Marry” (Jakich mężczyzn nigdy nie powinny poślubiać chrześcijanki) rozprzestrzenił się jak wirus. Jak dotąd ponad 1.2 miliona ludzi podzieliło się tym przesłaniem (w j. angielskim), głównie dlatego, że jest tak wielu samotnych mężczyzn i samotnych kobiet, którzy poważnie szukają wskazówek, jak znaleźć kogoś pasującego do pary.

Otrzymałem też mnóstwo pytań o podobne zalecenia dla mężczyzna, szukających żon. Ponieważ właśnie jestem mentorem kilku młodych mężczyzn i widziałem w ostatnich latach jak zawierane są szczęśliwe małżeństwa, nie jest mi trudno zrobić taką listę.

Oto kobiety, które polecam moim duchowym synom unikać:

Continue reading →

Kto to pozmieniał?

michael-brown

Michael Brown

Kto zmienił żywą, nowotestamentową, napełnioną Duchem wiarę, mówiącą: „czy to przez życie, czy to przez śmierć”, na dzisiejszą, pozbawioną kręgosłupa religię niedzielnego poranku w stylu „dom i ogród”?

Kto zamienił „zostaw wszystko, co masz, i idź za Mną” (p. Łu 14:33), na „pomódl się tą prostą modlitwą a jesteś nastawiony na wieczność”?

Kto zmienił „Wszyscy, którzy chcą żyć pobożnie, prześladowania znosić będą” (2Tym 3:12), na „Zaproś Jezusa do swego serca i ciesz się wygodnym życiem”?

Kto zmienił pozbawione strachu, niepatrzące na koszty czy konsekwencje głoszenie prawdy, na to rozwodnione, pełne kompromisu przesłanie, które boi się obrazić kogokolwiek?

Na mocy jakiego autorytetu, czyim dekretem, opierając się na jakim objawieniu tak rażąco odeszliśmy od wiary apostołów? Kto to zmienił?

Continue reading →

Przebudzenie, o które się modlicie jest tutaj – Twój król jedzie na osiołku

crosby2

SI ExifMoje różne rozmowy z braćmi i siostrami na całym świecie, doświadczenia, o których nigdy nie pomyślałbym, że kiedykolwiek przeżyję, rzeczy, na które wydawało mi się, że nie starczy mi życia, aby je zobaczyć, to wszystko prowadzi do wyraźnego „tematu” pojawiającego się to tu, to tam… do świadectw królestwa różnego stanu i jakości, jakich nigdy wcześniej nie znałem.

Ryzykując, że zrujnujemy to coś w chwili, gdy dotkniemy tego i zdefiniujemy (Boże dopomóż nam)… jest takie „poruszenie” Jego Ducha, które obejmuje zbiorowe manifestacje w miłości i mocy (UWAGA: nie spotkania, dary, namaszczenie, moc, osobowości i kazania), których nie mogę porównać do niczego, co wcześniej w życiu widziałem czy w czym brałem udział.

Nie jest to cielesne, nie polega na tym, że: „chodźmy na show” czy „chodźcie, zobaczmy tego kaznodzieję czyniącego cuda, supergwiazdę”. Nie jest to „mistyczne” dopóki nie zasilone zmartwychwstałą miłością i życiem w ludzkich naczyniach. Dzieje się to 'poza sceną’ w małych „Betlejemach’ rozsianych po całym świecie. Nie można się tam „udać i zobaczyć”. Nie da się tego opisać na czołówkach gazet. Nie skupia się na osobistościach. Nie chodzi tutaj o „człowieka, spotkanie, przesłanie i jakiś cud”. Nie da się tego znaleźć na nabożeństwach, lecz jest realne i rozpoznawalne i równie tak „demonstracyjne” jak widoczna jest zmiana ciśnienia atmosferycznego w pogodzie. Nie możesz tego zobaczyć, lecz odczuć i wiesz, kiedy to się dzieje.

Są to najlepsze dni królestwa w czasie mojej ziemskiej egzystencji na tej Planecie.

Continue reading →

Jakich mężczyzn nigdy nie powinny poślubiać chrześcijanki

Grady

J. Lee Grady

Men and women

Mężczyźni i kobiety, nie bądźcie niecierpliwi przy wybieraniu towarzysza życia. (iStock)
Bóg ma dla was tego właściwego.

Mężczyźni i kobiety, nie bądźcie niecierpliwi przy wybieraniu towarzysza życia. Bóg ma dla was tego właściwego.

Wychowaliśmy z żoną cztery córki – i to bez dubeltówki w domu! – a trzy z nich już wyszły za mąż. Kochamy naszych zięciów i jest oczywiste, że to Bóg wybrał ich, aby pasowali do temperamentów i osobowości naszych córek.

Zawsze wierzyłem w to, że Bóg ciągle swata pary. Jeśli może to zrobić dla naszych córek, może to zrobić dla ciebie.

Mam dziś kilka przyjaciółek, które chciałby bardzo znaleźć tego właściwego faceta. Niektóre mówią mi, że kiepsko z wybieraniem w ich kościele, więc ruszyły w świat randek on-line. Inne wyrzucają w niebo ręce w rozpaczy, zastanawiając się czy są jeszcze gdziekolwiek jacyś skromni chrześcijańscy chłopcy. Zaczynają myśleć o tym czy nie powinny obniżyć swoich standardów wyboru, aby znaleźć kogoś do pary.

Osobiście radzę: nie przyjmujcie niczego poniżej tego, co najlepszego ma dla was Bóg. Zbyt wiele chrześcijanek skończyło dziś z Ismaelem, ponieważ zniecierpliwienie wepchnęło je w nieszczęśliwe małżeństwo. Proszę potraktujcie poważnie moją, ojcowską radę: O wiele lepiej będzie, jeśli zostaniecie same, niż gdybyście miały być z niewłaściwym facetem!

Continue reading →

Cztery Krwawe Księżyce

Logo_FennC_2

15.02.2014

John Fenn

Mnóstwo ludzi pytało mnie o nauczanie pt.: „Cztery Krwawe Księżyce”, opierające się na teorii Marka Biltz’a z 2008 roku, a które stało się tytułem bestsellera, napisanego wspólnie z Johnem Hagee, który ja również przeczytałem. Kilka osób powiedziało, że pytają mnie, ponieważ wiedzą, że powiem im prawdę, co na ten temat mówi Pismo, więc traktuję to zaufanie poważnie.

Gdzie ta wyspa?

W 1879 roku włoski kapitan statku „Barone Podesta” odkrył około 1400 km na zachód od Chile małą wyspę. Nazwał Ją „Podesta”, a sam został ogłoszony odkrywcą nowej ziemi, pomimo że od początku było to poddawane w wątpliwość przez tych, którzy nie mogli jego wyspy znaleźć.

Wyspa była zaznaczana na każdej mapie tej części Pacyfiku przez 56 lat, aż do roku 1935, gdy została ostatecznie usunięta. Najbardziej prawdopodobne jest to, że, żyjąc w wieku odkryć, chciał uzyskać miano odkrywcy nowej ziemi. Choć kapitał stale potwierdzał jej prawdziwość, nie została ona znaleziona po dziś dzień.

Ten włoski kapitan nazywał się Pinocchio. W kilka lat po tym niesprawdzonym twierdzeniu włoski pisarz Carlo Colldi napisał serię opowiadań dla dzieci o chłopcu imieniem Pinokio, którego nos wydłużał się zawsze, gdy kłamał.

Nie twierdzę, że nos Pinocchia wydłużał się za każdym razem, gdy potwierdzał istnienie wyspy, lecz wskazuje to na fakt, że jeśli coś jest wystarczająca często powtarzana, staje się dla wielu ludzi prawdą, aż do czasu, gdy zostanie obalone. Niektórzy myślą tak: „A dajcież mi spokój z faktami, ja już zdecydowałem”, lecz inni chcą prawdy.

Dopiero kiedy zostało szczegółowo zbadane miejsce, o którym Pinocchio mówił, że była tam wyspa, okazało się, że kłamał. Być może tak bardzo chciał, aby to było prawdą, że mówił jakąś półprawdę tuta, dla wygody pomijał kilka faktów tam, bądź może popełnił jakieś niezamierzone błędy w obliczeniach.

Tak więc, krytykuje, lecz nie ganię nauczania na temat „Czterech Krwawych Księżyców”, ponieważ musimy wierzyć w najlepsze intencje autorów.

Continue reading →

Najbardziej przeklęte przekonanie wszechczasów

AdamSmith

Seth Adam Smith

Zamrożone piekło Dantego

Zamrożone piekło Dantego

Jest pośród nas takie przekonanie, wiara, które, jak myślę, jest czystym złem i nie używam tego wyrazu lekkomyślnie. Jest to niegodziwa, niszcząca filozofia, która miażdży nadzieję i zamraża swoich uczniów w jeziorze stagnacji. Zamiast uszlachetniania i wzmacniania tych, którzy się jej uchwycą, ściąga mężczyzn i kobiety w dół. Zachęca do izolacji, napędza strach, utwierdza urazę. Okrada ludzi z ich sił i woli walki, wywołuje rezygnację i upadek, zamiast utrzymywać ich w prawdzie i w pozycji stojącej.

W skrócie: ta filozofia nie ma nic wspólnego z uwalnianiem – obciąża/potępia. Jeśli się jej uchwycić to, podobnie do szkodliwej plagi, hamuje wzrost i ogranicza nasze życie.

Ta wiara?

Nie mogę się zmienić, jestem ofiarą moich okoliczności.

Mimo wszystko i pomimo jej wszystkich skutków ubocznych, chwytamy się tego w takim czy innym. Po to, aby sobie ułatwić życie, cukrujemy je przyjemnymi usprawiedliwieniami i zapewniamy siebie samych, że taka wiara rzeczywiście załagodzi nasze boleści. Do pewnego czasu tak się dzieje. Aby poczuć się lepiej uciekamy w odgrywanie ofiary, podobnie jak człowiek uzależniony, który sam się leczy prochami czy alkoholik, który ucieka przed życiem, pijąc. To przekonanie, że nie jesteśmy za nic odpowiedzialni, zanim rzuci nas jeszcze niżej niż poprzednio, odurza nas bądź daje chwilową ulgę. Jest jak pokryta czekoladą brzytwa: smakuje słodko, lecz po przełknięciu, czekolada schodzi a pojawia się brzytwa. Rozumiecie, granie ofiary jest niebezpieczne: bierze i torturuje swoich więźniów. Nieświadomi tego, że właśnie to przekonanie rani nas i zatrzymuje, dalej oskarżamy wszystko i wszystkich wokół nas – nawet nasze własne ciało – choć z pewnością nie siebie samych.

Zajęci winą, niezmiennie będziemy pomijać tą ważną prawdę:

Możemy nie być w stanie kontrolować to, co spada na nas, lecz zawsze możemy kontrolować to, jak reagujemy.

Nie jesteśmy ofiarami naszych okoliczności, zawsze mamy wolność wyboru – działać, lub być przedmiotem działania. Im wcześniej złapiemy się tego i zaczniemy działać na tej podstawie, tym szybciej będziemy zwyciężać nad naszymi okolicznościami i staniemy się zwycięzcami, zamiast dalej być ofiarami.

Continue reading →