Category Archives: Autor

Autorzy artykułów

Poznawanie Ducha Świętego_3

John Fenn

Witajcie.

Poprzednio dzieliłem się kilkoma moimi doświadczeniami i powiedziałem, że pierwszym punktem na drodze do wrażliwości na głos Pański jest to, aby w naszym życiu Słowo było ostatecznym autorytetem.

Punkt drugi

Drugim krokiem jest skupić się na tej prawdzie, rzeczywiście uchwycić to, że Chrystus jest w tobie. Każdego dnia, wielokrotnie, tam i z powrotem musisz przełączać swoją między tym naturalnym światem, a tym, co się dzieje w twoim duchu. Dziś podzielę się swoją drogą i bitwą.

W 5 rozdziale Ewangelii Marka Jezus, poszturchiwany, uciskany w tłumie miał taką świadomość Swego ludzkiego ducha, że, gdy kobieta z hemoroidami dotknęła w wierze kraju jego szaty, poczuł , że wyszła z niego moc ku uzdrowieniu.

Gdy zapytał się: „Kto mnie dotkną?” uczniowie myśleli, że to jakieś głupie pytanie, wszyscy Go dotykali! Lecz Jezus przełączał swoją uwagę między naturalnym światem otaczającego Go tłumu, a Swym duchem i był to sposób w jaki żył, więc odczuł to, że moc ku uzdrowieniu przepłynęła do tej kobiety.

Sam możesz stwierdzić jaka część tej prawdy jest w tobie i twoim myśleniu, jeśli kiedykolwiek: krzyczałeś do Boga podświadomie myśląc, że lepiej ciebie usłyszy, miałeś tak pojęcie, że Bóg mieszka w budynkach kościelnych, bądź jest bardziej obecny „w kościele”, albo, że musisz modlić się gdzieś „w górę”, w przestrzeń.

Musimy żyć w tej prawdzie, że On jest wewnątrz, a nie „gdzieś tam”, ponieważ On jest w tobie tak blisko, jak następna myśl. Komunia z Nim jest więc wewnętrzna, w motywacji i głębokich rozważaniach serca. Nie w głosie między uszami, lecz na dole wewnątrz, w twoim duchu. On jest Duchem i przeważająca większość Jego komunikacji jest z Ducha do ducha.

Continue reading

Miesiąc muzułmańskich prześladowań chrześcijan – listopad 2012

Raymond Ibrahim

„Istnienie kościoła tutaj będzie obrazą dla nas”.

1 lutego 2013

Oryg.: TUTAJ

Przetrzymywani przez trzy miesiące na Synaju beduińskich handlarzy erytrejscy uchodźcy, chrześcijanie, otrzymali 5 dni na zebranie 25.000$ lub zostaną im nielegalnie wycięte na sprzedaż nerki.

Sprawozdanie z prześladowań chrześcijan przez muzułmanów w różnych częściach świata w listopadzie obejmują (lecz nie są ograniczone) następujące przypadki, wymienione w kolejności alfabetycznej według krajów, niekoniecznie według stopnia okrucieństwa:

Ataki na kościół

EgIpt: Po piątkowych modlitwach w północnym Kairze, salafici ruszyli w stronę budowy Koptyjskiego Ortodoksyjnego Kościoła, na którym powieszono napis: „Masjed El Rahman” czy „Meczet Miłosiernego”. Twierdzili, że budowa nie ma koniecznego zezwolenia na swoje istnienie, pomimo tego, że lokalni urzędnicy potwierdzili, że ma. Muzułmanie okupowali budowę przez 24 godziny. Jeden nich podobno powiedział: „Mamy na końcu tej ulicy mały meczet i obecność tego kościoła będzie nas obrażać”.

Indonezja: Władze Zachodniej Jawy zapieczętowały kaplicę kolejnego chrześcijańskiego kościoła (HKI), w którym spotykano się od 20 lat. Stało się to po tym, gdy czołowi muzułmanie przekonali mieszkańców do wycofania swoich podpisów pod zgodą na istnienie tego kościoła. Według indonezyjskiego prawa, które zgadza się prawem szariatu, istnieje wymóg, aby lokalni muzułmanie wyrazili zgodę na niemuzułmańską działalność – do istnienia kościoła wymagane jest 60 podpisów. Po wycofaniu swych podpisów przez wielu muzułmanów, policja zapieczętowała budynek. Jak ktoś powiedział: „Inne kościoły na Zachodniej Jawie były zamykane po głośnych protestach islamistów, ten ostatni przypadek miał miejsce po cichu w 10 minut”.

Tłum liczący setki muzułmanów zebrany pod islamskim transparentem, otoczył dwa oddzielne kościoły, strasząc użyciem przemocy, aby powstrzymać zgromadzenie przed postawieniem dodatkowych zabudowań na ich własnym ogrodzonym terenie. Około 200 policjantów i żołnierzy powstrzymywało ich z dala.

Continue reading

Poznawanie Ducha Świętego_2

John Fenn

Witajcie,

Dzielę się z wami tym, jak wyglądała moja podróż i jak uczyłem się społeczności z Ojcem i z Duchem Świętym oraz z Panem. Oto kilka kolejnych przykładów z okresu mojej nastoletniej młodości, „jak to działa”.

Chwile, gdy Ojciec mówił do mnie

Pierwszy ten raz kiedy Ojciec mówił do mnie, gdy miałem 16 lat. Nie było to objawienie, ani uczucie, ani powracający do mnie mój głos, jak niektórzy uczą/ przypuszczają, że tak słyszymy Boga, nie było to coś, co musiałbym ubrać (niewłaściwie) słowami: „Bóg mi powiedział”. Powiedział to do mnie, gdy myślałem o niebie i o tym, jak tam będzie:

„Wiesz, gdy otrzymasz swoje niebiańskie ciało nie będziesz poddany naturalnym prawom ziemi”. Zapytałem: „Co masz na myśli?” a On odpowiedział: „Jeśli chcesz iść, możesz iść, jeśli chcesz biec, możesz biec, jeśli chcesz płynąć możesz płynąć, jeśli chcesz lecieć, możesz lecieć. Jeśli chcesz gdzieś się znaleźć, możesz tam być z prędkością myśli”.

Ta wymiana nastąpiła całkowicie w duchu/Duchu. Nie używałem głosu, aby odpowiedzieć, ani nie słyszałem Go fizycznymi uszami. On jest Duchem, więc Jego głos jest w twoim duchu i ty odpowiadasz mu w duchu i duszy. Jego głos jest łagodny, autorytatywny, przyjazny. Nie głęboki czy „twardy”, po prostu życzliwy tato mówiący do swego dorosłego dziecka.

Pamiętam również, że mniej więcej w tym czasie zepsuła nam się kosiarka do trawy. Ta sama kosiarka, którą tata zostawił 5 lat wcześniej, lecz od jedenastego roku życia byłem odpowiedzialny za koszenie 1hektara trawy. Przeglądałem silnik, prosząc Go o pomoc i, gdy spojrzałem na pewną jego część, Ojciec powiedział do mnie: „Spójrz na ten kabelek – wyleciał. Włącz go ponownie i wszystko będzie działać”.

Continue reading

Zapomniani jemeńscy chrześcijanie

29 stycznia 2013| Raymond Ibrahim

Oryg.: TUTAJ

Myśląc o Jemenie – podupadłym arabskim kraju, który zrodził Osamę bin Ladena i jest ściśnięty między Arabią Saudyjską i Somalią, dwoma absolutnie radykalnymi muzułmańskimi krajami – rzadko kto myśli o chrześcijanach. Jest tak przede wszystkim dlatego, że oni praktycznie nie istnieją w tym nieprzychylnym środowisku. Tak naprawdę, większość danych wskazuje, że cała populacja niemuzułmanów w tym kraju to mniej niż jeden procent.

Okaleczone ciało mężczyzny ukrzyżowanego w Jemenie

Niemniej nowe wydanie Arabic Report zajmuje się istnieniem i ciężkim losem chrześcijan w Jemenie. Dolą, która do tej pory powinna być już znana z tych miejsc, gdzie chrześcijanie żyją wśród muzułmańskiej większości.

Nieoficjalne statystki wskazują na to, że w tym kraju jest około 2.500 rdzennych chrześcijan, którzy swoją wiarę praktykują w podziemiu, tak jak otaczające ich nieprzyjazne plemiona. Jak przekazuje działacz praw człowieka, Abdul Razzag al-Azazi: „Chrześcijanie w Jemenie nie mogą swobodnie praktykować swojej religii ani chodzić do kościoła. Społeczeństwo stara się o wciągnięcie ich do islamu”. Dodaje, że w większości muzułmańskich krajów „rządy nie pozwalają na stawianie budynków czy miejsc oddawania czci, bez zezwolenia”, wskazując na to, że przedstawiciele kościoła rzymskokatolickiego czekają obecnie na decyzję rządu na zgodę na budowę i oficjalne uznanie przez rząd w Sana.

Continue reading

Sprawiedliwy żyć będzie z …. CZEGO?

 

Stephen Crosby

„Sprawiedliwy z wiary żyć będzie” – Hab 2:4b

Taki drobny fragment… pół wersu, bez kontekstu… takie źródło kontrowersji… stulecia debaty… oceany krwi.

Jak powinien być ten werset czytany i rozumiany. Gdzie należy położyć nacisk?

SPRAWIEDLIWY z wiary żyć będzie.

czy też

Sprawiedliwy z wiary ŻYĆ będzie.

Sekciarskie podejście zaczyna od podkreślania jednego kosztem drugiego. Martwa wiara nie usprawiedliwia, a tak usprawiedliwieni żyją tak, jacy są. Oba podkreślenia są prawdziwe i konieczne.

Oddałem swoje życie zdyscyplinowanemu badaniu pism. Stąd też wzięło się głębokie uznanie dla trudu i wyzwań towarzyszących tłumaczeniu i tym, którzy pracują nad tym zadaniem. Drodzy, 'to nie jest łatwe”. Tłumaczenie wychodzi daleko poza sprawy techniczne i gramatyczne. W czasach, gdy całe nasze postrzeganie, kosmologia (to jak myślenie „działa” w tym świecie) oraz epistemologia (badanie natury poznania) i różne inne „- ologie” są tak odmienne, od tego czym dysponowano w czasach, gdy powstawały Pisma, jest dla mnie cudem, że w ogóle cokolwiek rozumiemy z Pism. Te sprawy wpływają na tłumaczenie i zrozumienie tego klasycznego wiersza.

W amerykańskim języku angielskim „wiara” czy „wierzenie” oznacza indywidualną, psychologiczną, wewnętrzną, poznawczą i skuteczną zgodę umysłu na prawdy. Ta zgoda jest udzielana albo ze względu na to, że owe prawdy mają sens same w sobie, albo są przez jednostkę uważane za prawdziwe. Taka definicja jest źródłem nieopisanych trudności i problemów w naszym „chrześcijańskim” myśleniu, wierzeniu i praktykach, a nie tak autorzy pisma rozumieli „wiarę”. Nie tak rozumieli ten termin żydowscy prorocy, żydowscy apostołowie, ani żydowski Mesjasz.

Continue reading

Jawna niemoralność w kościele

 Rich Fruech

1Tym 6:

6. I rzeczywiście, pobożność jest wielkim zyskiem, jeżeli jest połączona z poprzestawaniem na małym.

7. Albowiem niczego na świat nie przynieśliśmy, dlatego też niczego wynieść nie możemy.

8. Jeżeli zatem mamy wyżywienie i odzież, poprzestawajmy na tym.

9. A ci, którzy chcą być bogaci, wpadają w pokuszenie i w sidła, i w liczne bezsensowne i szkodliwe pożądliwości, które pogrążają ludzi w zgubę i zatracenie.

10. Albowiem korzeniem wszelkiego zła jest miłość pieniędzy; niektórzy, ulegając jej, zboczyli z drogi wiary i uwikłali się sami w przeróżne cierpienia.

Zachodni kościół ewangeliczny wygodnie naszkicował sobie moralne absoluty jeśli chodzi sprawy seksu, a uchyla się od zrobienia tego samego w stosunku do pieniędzy.  Kiedy wymownie wskazujemy na kulturalne dewiacje od biblijnych standardów moralności w dziedzinie seksu, równocześnie ignorując i biorąc udział w odchyleniach od biblijnych standardów dotyczących pieniędzy to jest to sprytne odwracanie uwagi. Jest skrajnym egoizmem pozwalać sobie na ogromne naruszanie biblijnych prawd i równocześnie domaganie się sprawiedliwości dla łajdaków, którzy łamią biblijne prawdy, których ty nie łamiesz. Potocznie nazywa się to hipokryzją.

Zarówno Jezusa i jak Nowy Testament jako całość mają wiele do powiedzenia na temat bogactwa, pieniędzy i powabu rzeczy materialnych. Czasami traktujemy przykazania dotyczące seksu jako absoluty, a te które dotyczą pieniędzy jak sugestie czy wskazówki.  Oczywiście, takie rozdwojone patrzenie na Pismo jest wygodne i ma swoje powody. Gdy Pismo zajmuje się grzechami, których sami nie popełniamy, wtedy stoimy zdecydowanie na stanowisku ich literalnego znaczenia, energicznie stosując je do tych, którzy w widoczny sposób popełniają  te grzechy. Kiedy jednak Pism odważa się dotykać naszego własnego życia i zachowań, często traktujemy je z namysłem, w białych rękawiczkach, rzadko dosłownie czy z taką samą energią jak te inne.

Tak też jest z pieniędzmi. My, w Ameryce, żyjemy w kulturze konsumpcyjnej i rządzonej przez pieniądze. Ten system jest tak zbudowany, aby dogadzać bogatym i czasami pomagać ubogim, co uspakaja sumienia. Jednak, nawet ubodzy są zniewalani miłością do pieniędzy. Miłość pieniędzy rozjeżdża Amerykę jak wulkaniczna lawa, a to społeczeństwo gorliwie pływ w niej z nadzieją na wzbogacenie. Ogólnie rzecz biorąc, Kościół płynie razem z nimi.

Faktycznie spora części kościoła wierzy i naucza, że Bożą wolą jest dawać powodzenie Jego ludziom dzięki dziesięcinom i ofiarom. To nauczanie nie ogranicza się tylko do sporej grupy zwanej „prosperity”, lecz jest nauczane również wśród przeciętnych ewangelików. Zachodni kościół subtelnie, sprytnie i w pomysłowy sposób przy pomocy stosowanej do Pisma praktyki „wytnij i wklej” pozwolił sobie na ostrożne wsadzanie nosa w szambo chciwości i skąpstwa, cały czas twierdząc, że „wierzy biblijnie”.  Gdy ewangeliczni wskazują na to, że Bóg pobłogosławił Amerykę, mają głównie na myśli obszar bogactwa. Nawet kaznodzieje używają terminu „amerykańska wyjątkowość” (Stany Zjednoczone nie są takie jak inne kraje a ich misją jest szerzenie wolności i demokracji – przyp.tłum.), aby wskazać na pewien poziom wyższości jakoś dany przez Boga i zawsze uwiązany do pieniędzy.

Continue reading

Kto powiedział, że biali nie potrafią tańczyć?

J. Lee Grady

Tłum.: B.M.

Już czas, żebyśmy się pozbyli rasowych stereotypów.

Nie zostałem zaproszony na żadne inauguracyjne przyjęcie w Waszyngtonie w ostatni weekend, ale zdarzyło mi się być na konferencji na przedmieściach. Pastor, który mnie gościł, Paul Carrette, pochodzi z Karaibskiej wyspy Dominika, członkowie jego kościoła są z Nigerii, Ghany, Liberii, Jamajki, Saint Vincent i innych krajów, jest tam też wielu Afroamerykanów i kilkoro ludzi z Kaukazu, USA i Anglii.

Spodziewałem się, że uwielbienie w Kościele Living Waters będzie żywe, ponieważ lider uwielbienia jest Nigeryjczykiem. Było bardzo rytmicznie. Zespół składał się z perkusisty i grającego na bongo oraz gitarzysty i kilku utalentowanych śpiewaków. Ale kiedy przeszliśmy do trzeciej piosenki, wydawało się, że kongregacja zwolniła. Tylko jeden człowiek, starszy diakon, tańczył w pierwszym rzędzie.

Zastanawiałem się, czy ludzie są zmęczeni z powodu naszej weekendowej konferencji? Czy to tylko kwestia przygnębienia niedzielnego poranka? Czy może wyrafinowanie tego potężnego miasta stłumiło wylewność ludzi? Powiedziałbym, że pastor Paul był nieco sfrustrowany, bo nikt nie wychodził już z naw bocznych. A właśnie głosił, że Pan przyniesie dużą swobodę w czasie uwielbienia. Obaj wiedzieliśmy, że Bóg chce obfitej chwały.

W tym momencie podszedłem do mikrofonu. Mówiłem ludziom, że właśnie wróciłem z Nigerii, gdzie chrześcijanie są znani ze swobodnego uwielbienia. Podczas kilku moich wizyt tańczyłem przez godzinę, do tego stopnia, że oblewał mnie pot i bolały nogi. Więc wezwałem ludzi, żeby zaczęli się ruszać.

Continue reading