Category Archives: Autor

Autorzy artykułów

Tatuaże?

John Fenn

Tatuaże wymyślone przez Boga

Wiem, że może to wstrząsnąć myśleniem niektórych, lecz spójrzmy, co na ten temat mówi Biblia. Po kolei zobaczmy na to jak Bóg wykorzystuje tatuaże, jak używa ich diabeł, jak kultura wykorzystała i będzie wykorzystywać je, po czym dojdziemy do wniosków!

Tatuaże po raz pierwszy wspomniane są w Księdze Rodzaju 4:15: „Ktokolwiek by zabił Kaina, siedmiokrotną pomstę poniesie. Położył też Pan na Kainie znak, aby go nikt nie zabijał„.

Słyszałem jak pastorzy nauczali śmiesznych rzeczy na temat tego znaku. Niemal wszystko, do tego, że Bóg zamienił go w czarnego Afrykanina, do tego, że Kain stał się homoseksualistą. Oczywiście, nic z tego nie jest prawdą. Było to ‘znak” na jego osobie, znak na ciele wskazujący na fakt, że Bóg zajął się Kainie w sprawie jego zabójstwa Abla i wszyscy mają go zostawić w spokoju.

Continue reading

Podróż Życia z wewnątrz na zewnątrz

Ron McGatlin

Główna zmiana i transformacja jakie mają miejsce w naszym świecie to w pierwszej kolejności wewnętrzna duchowa zmiana centrum zainteresowania – odwrócenie się od poprzedniego stanu umysłu. Podróż ku duchowemu Królestwu Bożemu wymaga przejścia z życia, które było kierowane na podstawie naturalnej rzeczywistości do życia, które jest istnieniem w duchowej rzeczywistości i nieistnieniem naturalnego człowieka – życia, które może być wyłącznie postrzegane jako objawione przez Ducha Stwórcy wszelkiego życia. Jest to życie u źródła wszelkiego życia: duchowe i naturalne, życie jako stworzonych duchowych istot w Duchu Bożym – życie przywrócone do tej formy, w której zostało stworzone.

Zmiana następuje od życia i chodzenia w sposób naturalny, do życia i chodzenia w Duchu. Przemienione życie najpierw jest prowadzone w duchowej, niewidzialnej rzeczywistości Boga w nas i w niebie wtedy, gdy my trwamy w Nim w Niebie, a On trwa w nas na ziemi. Nasz duch stał się jedno z Jego Duchem przemiany naszej duchowej istoty w synów Ducha Bożego żyjących w duchowych niebiosach i chodzących w Duchu Bożym po naturalnej ziemi (1Kor 6:17).

Continue reading

CZAS, ABY KOBIETY POWSTAŁY

 J. Lee Grady

Tłum.:B.M.

Bóg wzywa swoje córki, aby przełknęły swoje leki i weszły na nowy poziom wiary i autorytetu.

W tym tygodniu usługuję w Trinity Christian Centre, jednym z największych kościołów w Singapurze. Prowadzi go dzisiaj Dominik Yeo, ale przez 30 lat pastorem była Naomi Dowdy, odważna amerykańska misjonarka, która powiększyła kościół z około 250 wiernych w roku 1976 do ponad 4000 członków w 2005 roku. Od kiedy Naomi przekazała pastorstwo Yeo, zbór rozrósł się jeszcze bardziej, a ona mogła poświęcić się podróżom misyjnym. Continue reading

Porno, Hazard i nie tylko… 3

 John Fenn

A teraz część praktyczna

Poprzednim razem zajmowaliśmy się pornografią, teraz chciałbym się podzielić praktycznymi krokami, aby pomóc mężczyznom i kobietom zwyciężać nad pokuszeniem w tej dziedzinie. Te same zasady mają zastosowanie do wszelkiego rodzaju pokuszeń w każdej dziedzinie.

Pierwsza zasada: coś, czego nie uczy się często w kościołach, ani nie uczą nauczyciele Biblii, choć jest fundamentalna. Jan Chrzciciel powiedział, żeby zastąpić stare zwyczaje nowymi. Nie tylko przestać coś robić, lecz przestać to robić i zastąpić to czymś innym (Mt. 3:8).

Zasada pierwsza; zastąpienie

Pamiętam historię opowiedzianą mi przez matkę, gdy byłem nastolatkiem, o tym, jak rzuciła palenie, gdy wyszła za mąż i zaczęła budować rodzinę, intuicyjnie wyczuwając, że palenie podczas ciąży nie jest dobre dla dziecka. Za każdym razem, gdy sięgała po jedzenie, czuła się tak jakby zapalała (nabrała wtedy 9kg). Przypadkowo wypełniła biblijną zasadę, mówiącą o tym, żeby nie tylko zaprzestać coś robić, lecz przestać i zastąpić czymś innym. Jezus w 5 rozdziale Ewangelii Mateusza wspomniał o „odcinaniu” wyobrażeń dotyczących cudzołóstwa, lecz całość Nowego Testamentu uzupełnia tą myśl, nauczając zastępowania starych myśli i zachowań, nowymi.

Zakres tego sięga od Rzm. 12:2, gdzie czytamy o odnowieniu umysłu (myśleniu nowymi myślami), aby w ten sposób wejść w proces przemiany naszego życia, aż do Ef. 4, gdzie powtarzane są polecenia, aby porzucić stare myśli i zachowania i „założyć Chrystusa”. Stale i wciąż widzimy, że jedynym prawdziwym sposobem na zmianę naszego życia jest zamienić stare czy grzeszne myśli, myślami Bożymi.

Zastąp jedno zachowanie innym.

Druga zasada: zmień kierunek

Nie da się tego nauczać inaczej, jak tylko być we własnym życiu całkowicie przezroczystym, czego nauczyłem się dawno temu i co służy mi od jakichś 38 lat znajomości Pana i ponad 33 lat trwającego szczęśliwego i wiernego małżeństwa. Mogę o tym mówić wyłącznie z punktu widzenia udzielonej mnie łaski, lecz może będzie to pomocne.

W sytuacjach, gdy pojawiają się u mnie myśli wywołane głębokim dekoltem ujawniającym więcej niż powinienem widzieć, wyćwiczyłem w sobie takie natychmiastowy nawyk, że pierwszą myślą jest: „Jezus kocha ją i umarł za nią”, po czym wypowiadam krótką modlitwę, żeby jeśli ona jeszcze nie zna Pana, aby przyszła do Niego, a jeśli zna, aby została pobłogosławiona i ruszyła głębiej na swej drodze.

Nie poprzestaję na tej myśli – przestaję i zastępują tą cielesną myśl Bożą myślą, zmieniam swój kierunek przez myśl i modlitwę. W ten sposób mogę utrzymywać relacje dokładnie takie jak zamierzył Bóg i nie wychodzić ani o krok poza.

2Ptr.1:3-4 mówi, że WSZYSTKO, co jest potrzebne do życia i pobożności zostało już dane, więc w takich chwili patrz na Jego zaopatrzenie w pobożność.

Jeśli siedzisz przed komputerem, kuszony do tego, aby wejść na stronę dla dorosłych, zapytaj siebie, co teraz powinieneś robić? Wysprzątać kuchnię? Zadbać o ogród? Zadzownić do przyjaciółki, sprawdzić, co u niej słychać? Gdy zapytasz siebie, a następnie Ojca: Co innego powinienem robić w tej chwili? – co pojawia się w umyśle? Zrób to bez ociągania. Zastąp i zmień kierunek.

Zastąp i zmień kierunek – niemal jednym ruchem.

Zasada trzecia – powiedz to głośno

Jeśli znajdziesz się w środku wewnętrznego sporu ze sobą czy demonicznie inspirowanego pokuszenia i utrzymujesz to na poziomie wewnętrznym to takie wewnętrzne zmagania przeważnie kończą się upadkiem. Nawet jeśli wypowiesz to głośno choćby pod nosem, określ swoją wolę wobec Boga i łaski i oporu, a rozbijesz swoją uwagę; głośno wypowiadając, będziesz zmieniać kierunek i zastępować. Zwyczajne: „Nie uda ci się mnie do tego sprowokować’ to często wszystko czego potrzeba, aby wstać i zrobić coś innego.

Pamiętaj: ani Bóg, ani diabeł nie może podjąć decyzji za ciebie, a diabeł z pewnością nie jest w stanie czytać twoich myśli, jest takim samym osobnikiem jak ty i ja – lecz demony, które za tobą krążą zanim poznałeś Pana, czy też były dobrze uczepione twojej rodziny, znają cię bardzo, bardzo dobrze.

Czasami strzelają rozproszonymi ogniem myśli, a niektóre są tak dziwaczne czy zboczone, że myślisz sobie: „Jak mogłem coś takiego pomyśleć!!??”, a to po prostu demon sugerujące szerokie spektrum myśli, aby sprawdzić czy nie podejmiesz jednej i nie potraktujesz jak swojej. Nie utrzymuj swoich myśli wewnątrz – wypowiedz swoją pobożną wolę i zaopatrzenie w dobro na tą chwilę.

Zastąp, zmień kierunek, wyznaj swoją wolę.

Zasada czwarta – Dlaczego miałbym chcieć zniszczyć ta społeczność z Panem?

Wszyscy odczuwamy to żądło wbijające się w duszę, gdy zgrzeszymy i prosimy o przebaczenie, lecz rana w naszej duszy utrzymuje się chwilę dłużej, gdy (jeśli jesteś najgorszym swoim własnym wrogiem, jak ja) gdy jeszcze sam siebie bijesz.

Pewnego dnia zdałem sobie sprawę z tego, że kocham społeczność z Panem tak bardzo, znacznie bardziej niż grzech i w wyniku tego zacząłem sprzeciwiać się pokuszeniu z pozycji zwycięstwa. Dlaczego Szatanie, miałbym dobrowolnie odczuwać to zasmucenie w duchu, tylko za jedną chwilkę przyjemności grzechu?

Jeśli tak będziesz robić, przejdziesz od sprzeciwiania się ze słabej pozycji uczucia ofiary prowadzonej na rzeź, do pozycji spoglądającego z góry na kusiciela, jak książę może patrzyć w dół na słabszego przeciwnika. Nagle, dzięki skupieniu się na ochronie i miłości społeczności z Duchem Świętym, pokuszenie nie jest już pociągające.

Zastąp, zmień kierunek, wyznaj swoją wolę, natychmiast powiedz Panu, jak bardzo kochasz Go i cenisz Jego i Jego słodką obecność, którą czujesz w duchu, gdy idziesz zrobić coś innego. Zdasz sobie sprawę z tego, że grzech nie jest tobą. Po prostu nie jest tobą.

Na zakończenie

Ciężko pracowałem na dyscypliną moich myśli, aby zwracać się do mego duchowego człowieka wiele, wiele raz dziennie a to po to, aby czuć Jego obecność wewnątrz mego ducha (w piersiach, lecz w duchowym człowieku, a nie w fizycznym ciele). Ta Obecność, którą odczuwam wewnątrz jest jedną jedyną najważniejszą rzeczą w tym życiu i rozmawiam (zwykła rozmowa) z Ojcem stale przez cały dzień i tam oczekują odpowiedzi.

Jestem przekonany o tym, że bez względu na okoliczności, gdy nasze myśli stale przenoszą się tam z powrotem między Jego stałą Obecnością w naszym duchu, a okolicznościami, z którymi musimy sobie radzić, będziemy radzić sobie z tymi pokuszeniami z pozycji siły, z pozycji pewności, że zwycięstwo już zdobyliśmy!

Następnym razem zajmę się sprawą tatuaży

Wiele błogosławieństw

John Fenn

раскрутка

Porno, Hazard i nie tylko…2

John Fenn

Tłum.: K.H.S.

Ostatnim razem dzieliłem się prawdą na temat tego, że Bóg postrzega grzech pornografii (jako akt bezprawnego odkrywania czyjejś nagości w seksualnej intencji) jako kradzież. III Ks. Mojż. 18.

W ostatnim czasie pojawiło się oświadczenie jednej z modelek Victoria Secret. Kylie Bisutti porzucając biznes reklamowania bielizny oświadczyła, że „wzrastając w wierze i relacji z Panem..doszłam do przekonania na temat tego, że moje ciało jest poświęcone i powinno należeć tylko do mojego męża, chciałabym uhonorować nim tylko mojego męża ”.

Kylie Bisutti zrozumiała, że przyzwalała innym mężczyznom na oglądanie swojego ciała w sytuacji, kiedy nie mieli do tego prawa (nie należało do nich), czyniła swoje ciało obiektem fantazji jakby należało do nich.

Złodziej zagarnia coś, co nie należy do niego.

Duchowe podłoże…

Wypowiedź Kylie sugeruje wniosek, że za kradzieżą czyli podglądaniem czyjejś nagości stoi żądza. Jezus w Ew. Mat. 5 nauczał: „wyłup oko, które cię gorszy” oraz „odetnij rękę, która cię gorszy” (usuń patrzenie i myśli, które prowadzą do pożądania) co prowadzi do kradzieży. Kylie przestała być przynętą, na którą łapali się mężczyźni patrząc, co wzbudzało w nich chęć przywłaszczenia sobie jej ciała na własność.

Pożądanie nie jest związane tylko ze sferą seksualności. Poprzez wieki mężczyźni i kobiety używając seksu dopuszczali się kradzieży tronów, władzy, bogactw, prestiżu, informacji, pozycji społecznej. Jeśli mężczyzna knuje, aby uwieźć wdowę dla jej pieniędzy, podstawą jego działania nie jest pożądanie seksualne. Chce po prostu ukraść jej pieniądze.

Identycznie jest w przypadku, kiedy kobieta mówi, że zamierza wyjść za mąż za bogatego lekarza. Być może jest w to zaangażowana miłość, ale wiele małżeństw obecnie jest opartych na pożądaniu i kradzieży. Fundamenty takiego małżeństwa muszą zostać odnowione przez Pana i trwa to latami, jeśli w ogóle do tego dojdzie.

Żądza jest definiowana jako 'opanowujące pożądanie lub pragnienie, niekontrolowane lub zakazane pożądanie’. Więcej niż tylko w sferze seksualnej. Jest korzeniem cudzołóstwa, kradzieży, pożądania (i wielu kłamstw) rzeczy, które należą do kogoś innego.

Mówiąc wprost

Jaka jest duchowa przyczyna zakazu podglądania czyjegoś aktu seksualnego? Spójrzmy na

Efez.5:25-32 „Mężowie, miłujcie żony swoje, jak i Chrystus umiłował Kościół i wydał zań samego siebie, aby go uświęcić …. aby sam sobie przysposobić Kościół pełen chwały… tak też mężowie powinni miłować żony swoje, jak własne ciała. Kto miłuje żonę swoją, samego siebie miłuje. Albowiem nikt nigdy ciała swego nie miał w nienawiści….. Tajemnica to wielka, ale ja odnoszę to do Chrystusa i Kościoła”.

Paweł naucza, że akt seksualny pomiędzy mężem i żoną jest ziemskim odzwierciedleniem duchowego zjednoczenia pomiędzy Chrystusem i Jego Kościołem. Zatem cudzołóstwo/seks pozamałżeński jest pewnego rodzaju duchową niewiernością Chrystusowi. Innymi słowy żądza jest rodzajem i cieniem pożądania innego boga.

Ok….a teraz bez obwijania w bawełnę

To jest powód tego, że Abraham był zobowiązany do obrzezki na znak przymierza z Bogiem. Jest rodzajem zjednoczenia z Chrystusem, jak Paweł później udowadnia; nie chodzi tu o cielesne obrzezanie lecz o obrzezanie serca (Dz. Ap 7:8, Rzym. 2:28-29)

W Starym Testamencie, kiedy obrzezany Żyd kochał się z nowo poślubioną żoną, zaznaczał tym swoje przymierze i jedność z Bogiem, udowadniając w sposób cielesny duchową jedność ze swoją żoną. Czy w czasach obecnych również nie uprawomocniamy duchowej jedności pomiędzy mężem i żoną poprzez ceremonię, a potem seksualne skonsumowanie przymierza-cielesne odzwierciedlenie duchowej jedności? O to w tym wszystkim chodzi. O jedność Chrystusa i Kościoła.

Jeszcze bardziej wprost

Moment przerywania błony dziewiczej podczas pierwszego zbliżenia jest aktem fizycznego przypieczętowania duchowej jedności. W ks. Powt. Praw 22: 14-17 jest zapis, że jeśli nowo poślubiony mąż stwierdzi, że panna młoda nie była dziewicą, na znak potwierdzenia dziewictwa rodzice panny młodej mogli pokazać starszym prześcieradło z nocy poślubnej. (Jakie krępujące)

Akt seksualny jest aktem spełnienia duchowego przymierza pomiędzy nimi a Bogiem. Dlatego właśnie podglądanie czyjegoś aktu seksualnego, bądź patrzenie z intencją seksualną, narusza świętość tego związku.

Socjologowie i psychologowie odkryli, że osoby posiadające wielu partnerów seksualnych, stają się jak kawałki taśmy klejącej stosowanej w kółko – przylepianej i odlepianej, coraz bardziej tracącej przylepność na następny raz.

Paweł w Efez. 4:17-19 określa taki ludzi jako posiadających „przytępiony umysł”. Tych co stracili swoją „przylepność”.

Moralna doskonałość

Moralna doskonałość nie jest czymś co znajduje się tylko w sercu, ale jest jakością wyrażoną poprzez życie, postawą, kiedy ktoś wyznaje te wartości jako bliskie sercu, pragnie chronić przymierze oraz społeczność z Panem ponad wszystko i zdaje sobie sprawę z tego, że kradzieżą jest oglądanie czyjejś nagości.

Dlatego też, Jakub powiedział w 4:4-5 „Wy cudzołożnicy (jak niewierne żony, które posiadają niedozwolone romanse ze światem, łamiące przysięgę małżeńską z Bogiem)….A może powiecie, że Pismo Święte na próżno mówi: [Bóg] zazdrośnie sam pożąda tego ducha, któremu pozwolił w was zamieszkać?” (Ampl.).

Nasz świat

Świat sprawił, że akt seksualny stał się tanim towarem, gdzie szatan i upadła natura ludzka obróciły piękno Bożego dzieła w coś nikczemnego i cielesnego do tego stopnia, że nawet chrześcijanie nie zawsze rozumieją czym jest świętość związku seksualnego.

Za każdym razem, kiedy mąż z żoną łączą się podczas seksualnego aktu, potwierdzają przymierze będące w ich sercach, odzwierciedlając tym samym rodzaj jedności i miłości pomiędzy Chrystusem a Kościołem. Nie ma znaczenia czy dany moment seksualnego zjednoczenia jest wynikiem ich namiętności, czy wynikiem chwilowego impulsu i zabawy, nadal pozostaje potwierdzeniem ślubowania, odzwierciedleniem Chrystusa i Kościoła.

Nawet psy mogą uprawiać seks, ale tylko ludzie potrafią uprawiać miłość. Sprowadzenie uprawiania miłości do zwykłego aktu podglądania obcych ludzi sprawia, że zniżamy się do poziomu natury zwykłych zwierząt.

Więc jak…?

Więc jak dana osoba może odciąć te myśli i pozostać wolna od grzechu? O tym wspomnę następnym razem. Przedstawię praktyczne kroki, jak uniknąć pornografii. Kroki te będą pomocne w innych dziedzinach, w których brakuje nam samokontroli.

Część Trzecia

aracer

Czym jest kościół?

Neil Cole

W Biblii kościół nie został zdefiniowany, lecz zamiast definicji Biblia opisuje go przy pomocy obrazów takich jak: trzoda, pole, rodzina, ciało, oblubienica, winorośl, budowla z żywych kamieni. Nigdzie nie znajdujemy obrazów, z którymi zazwyczaj kojarzymy go dziś, jak: budynek, biznes, szkoła czy szpital. Zamieniliśmy obraz, w którym było życie i reprodukcja życia na instytucjonalny, który nie życia nie daje, a co najwyżej stara się zachowywać je i utrzymywać.

Dominujący współcześnie sposób patrzenia na kościół to utrzymywanie, kształtowanie i kontrolowanie ludzi. Biblijne obrazy z Nowego Testamentu zawsze dotyczą uwalniania i powielania życia kościoła, a nie zarządzania i kontrolowania finansowych interesów.

Rzeczy nieorganiczne mogą produkować, lecz nie mogą reprodukować. Jak sugestywnie zauważył Christian Schwartz: „Ekspres do kawy może robić kawę (chwała Bogu), lecz nie może zrobić więcej ekspresów do kawy”. Zamiarem Jezusa wobec oblubienicy i ciała jest, aby były one płodne, a dla winorośli – owocne. Jezus nie używał obrazów instytucji i my również nie powinniśmy.

Przy ogromnej ilości poszukiwań, badań, doświadczenia i czasu poświęconego na szukanie mądrości mądrzejszych od nas, doszliśmy do pojmowania kościoła przy pomocy takiego prostego a jednak głębokiego opisu: „Kościół jest obecnością Jezusa pośród Jego ludzi, powołanych jako duchowa rodzina, aby dążyć do wypełnienia Jego misji na tej planecie”.

Choć Biblia używa wielu różnych metafor na opisanie natury kościoła to jednak one wszystkie mają jedną bardzo uderzającą wspólną cechę: wszystkie one sugerują, że kościół jest czymś żywym. A co z budynkiem/budowlą, możesz zapytać? Pamiętaj, że jest to budowla z żywych kamieni i jest miejscem zamieszkania Żywego Boga.

Kościół jest żywy a Jezus przebywający pośród niego jest jego życiem. Czym jest ciało bez Głowy? Trupem. Czym jest oblubienica bez oblubieńca? Wdową. Czym jest winorośl bez krzewu? Drewnem na opał. Czy jest budowla bez fundamentu? Gruzem. Czym jest trzoda bez pasterza? Szwedzkim bufetem dla wilków. Każdy nowotestamentowy obraz kościoła wskazuje na żywe połączenie z Jezusem jako najistotniejszym składnikiem jego istoty.

Boża obecność jest nie tylko konieczną częścią definicji kościoła, lecz jest najbardziej istotna. Jest to punkt początkowy i to, co oddziela ten rodzaj kościoła od jakiejkolwiek innej organizacji czy instytucji na tej planecie. W pierwszym rozdziale Dziejów Apostolskich wierzący byli razem, zostali pouczeni, że mają się modlić, uwielbiać, wykonywać polecenia, wyznaczyli przywództwo, lecz nakazano im, aby nie opuszczali Górnej Komnaty. Kościół narodził się w 2 rozdziale Dziejów. Jaki był jedyny składnik dodany w drugim rozdziale? Obecność Ducha Jezusa w każdym uczniu, który był tchnieniem życia, które ożywiło ciało Chrystusa. Zgonem grożącym kościołowi z Księgi Objawienia 2:1-7 było usunięcie obecności Jezusa.

Jeśli kościół jest żywym organizmem to musi być inaczej traktowany niż sposób prowadzenia organizacyjnego młyna. Żywe organizmy są zorganizowane inaczej niż martwe rzeczy.

продвижение

Drzwi otwarte na przyszłość

Greg Austin

Pozwólcie, że na chwilę podważę waszą perspektywę, koncepcję, zrozumienie wyrazu “kościół”.

Dla większości ludzi “kościół” oznacza zabudowania, denominację bądź program. Wierzę, że Bóg, gdy używa tego słowa, ma na myśli coś innego, coś większego. Jakiś czas temu Bóg zaczął mówić do mnie o zmianach, jakie kościół musi przejść, jeśli Jego uczniowie mają wywrzeć znaczący wpływ na otaczający nas świat.

W miarę jak moje zrozumienie tych zmian rozwijało się, Duch Święty wprowadził do mego serca pewną prawdę, której nie rozumiałem dobrze. Naświetlił mi następujące stwierdzenie: „Drzwi do przyszłości są w przeszłości”. Natychmiast pomyślałem o kościele z Dziejów Apostolskich. Do tego często nawiązujemy, gdy mówimy o prawdziwym, nowotestamentowym kościele. Badamy fragment z Dziejów 2:42-47, aby odkryć, co składało się na ten kościół i próbujemy to stosować we własnych życiu, po czym zastanawiamy się, co takiego zrobiliśmy źle, że nie widzimy tych trzech czy pięciu tysięcy ludzi narodzonych dla Królestwa na naszych spotkaniach.

Częściowo przyczyną braku powodzenia w tym czego tak szukamy jest to, że mamy zwyczaj szukania wzorców do naśladowania. Chcemy systemów, programów, zwięzłych równań, gdzie jeśli zrobimy „A” i „B” oraz „C” to otrzymamy „D”. Są takie grupy, w których poleca się przywódcom kościoła, aby „Rozbudowali program dla dzieci pierwszej klasy, znaleźli utalentowanych muzyków i głosili nie dłużej niż kwadrans na jakieś pozytywne tematy, a kościół rozrośnie się”.

Niestety i zbyt często nasza definicja „wzrostu” różni się ogromnie od Bożego znaczenia. Boga nie da się zredukować do formuły czy recepty. Jeśli kościół jest naprawdę Jego kościołem to konsekwencją jest to, że taki „kościół” nie da się zredukować do prostej, powtarzalnej formuły. Historycy kościoła wiedzą o tym: To, co było skuteczne w jednym pokoleniu, nie działało w następnym. Spójrzmy na zapisy kościoła: od każdego pokolenia wymagano, aby szukało Boga dla siebie i odkryło Jego prowadzenie, aby słyszało Jego głos dla siebie i dla ich unikalnego pokolenia.

Gdy zastanawiałem się nad tym stwierdzeniem: “Drzwi do przyszłości są w przeszłości” poprosiłem Boga o zrozumienie. Zajrzałem do pierwszego rozdziału Księgi Rodzaju i przeczytałem: „Na początku, Bóg stworzył niebo i ziemię. Ziemia była bezkształtna i pusta, a ciemność była nad otchłanią, a Duch Boży unosił się powierzchnią wód. Wtedy rzekł Bóg: Niech stanie się światłość i stała się światłość” (Rdz. 1:1-3 ).

Zróbmy krótki komentarz.  „Na początku, Bóg stworzył niebo i ziemię…” To wszystko, co wokół nas istnieje, każde prawo i zasada, wszystko co nade istnienie temu co materialne i duchowe, zostało stworzone przez Boga. Człowiek nie miał tutaj nic do czynienia. Każde prawo czy zasada, prawda czy rzeczywistość, które umożliwiają funkcjonowanie fizycznego świat, wszelkie istnienie zostało stworzone przez Boga, bez pomocy człowieka a nawet w ogóle przed jego pojawieniem się.

Ziemia była bezkształtna i pusta….” Aby Bóg mógł „ponownie zrodzić” czy „odnowić” Swój kościół, musimy dojść do miejsca całkowitego i totalnego polegania na Nim. Wszelkie idee, które posiadamy, wszelkie wizje i koncepcje tego, czym ma być kościół, musi pochodzić bezpośrednio od Boga, a nie być wynikiem naszego własnego doświadczenia, wykształcenia czy formy pochodzącej z naszych własnych umysłów czy dusz.

Jeśli Jego kościół ma być rzeczywiście kościołem, o którym Jezus Chrystus powiedział, że go zbuduje to Bóg musi być jedynym źródłem prowadzenia, porady, instrukcji i oświecenia. Musimy Mu oferować siebie samych jako „bezkształtnych i pustych”. Rozstrzygające jest tutaj zrozumienie tego: „bezkształtny i pusty” – pozbawieni naszych idei, pozbawiony naszych teorii i modeli, bez jakichkolwiek przyjętych z góry koncepcji tego, jak musi wyglądać kościół, gdzie, kiedy i jak się spotyka. Są to wszystko przypuszczenia i pojęcia, które przyjmujemy, które są przekazywane nam przez poprzednie pokolenia. To mentalność typu „zawsze tak robiliśmy” tak często jest w konflikcie z celami i prowadzeniem tajemniczego i twórczego Boga.

Rzadko kiedy opróżniamy siebie samych z nas samych, woląc raczej napełniać się ideami, schematami, planami i wysiłkami, które wyłącznie zawodzą,rozczarowują i zniechęcają.

 

A Duch Boży unosił się powierzchnią wód….” To oświecenie i inspiracja Ducha Świętego daje życie. Polegamy na domniemanych „sprawdzonych i prawdziwych metodologiach”, nauczyliśmy się z doświadczeń poprzednich pokoleń, przyjęliśmy nauczania profesorów szkół i seminariów, lecz rzadko kiedy opróżniamy samych siebie z siebie, z całego naszego ziemskiego zrozumienia i wiedzy jak z „łajna” (w BW jest „śmieci”-przyp.tłum.) i nie ogłaszamy za apostołem Pawłem: „ale to jedno czynię: zapominając o tym, co za mną, i zdążając do tego, co przede mną, zmierzam do celu, do nagrody w górze, do której zostałem powołany przez Boga w Chrystusie Jezusie.

Wtedy rzekł Bóg: Niech stanie się światłość i stała się światłość”. Wtedy rzekł Bóg… do Ojca i według Jego planu należy określić tą chwilę nazwaną „wtedy”; czasu, gdy zrozumiemy naturę, strukturę a nawet cel Jego kościoła, te „nowe bukłaki”, o których Jezus mówił.

Nie do nas należy decydować o czasie jakichkolwiek wiecznych rzeczy; my możemy tylko ruszyć wtedy, gdy kurant zegara niebios zapieje. „Wtedy rzekł Bóg: Niech stanie się światłość…” Tylko wtedy, gdy Bóg ujawni światłość, będziemy w stanie widzieć. Nie ma takiego sztucznego źródła światła, żadna ziemska latarnia nie jest w stanie rzucić światła i odkryć to, czego inaczej nie można zobaczyć. Dopóki Bóg nie włączy światła, w domu jest ciemność. Lecz, gdy Bóg mówi, światło pojawia się, zrozumienie przychodzi, pojmuje się z łatwością.

Bóg skończył Swoją współpracę z pseudo kościelnymi formami, nieuświęconymi bastionami religii i mieszaniną cielesnego z duchowym.

 

Wchodzimy w nowy, niezbadany świat życia w Jezusie i w kościele. Bóg jeszcze nie skończył z kościołem, lecz skończył Swoją współpracę z pseudo kościelnymi formami, nieuświęconymi bastionami religii oraz mieszaniną cielesnego z duchowym. Nie tylko wymaga, lecz uzdatnia pokolenie do tego, aby „wyszli spośród nich i oddzielili się”, aby zamieszkali i składali się z „kościoła pełnego chwały, bez jakiejkolwiek skazy, zmazy czy czegokolwiek w tym rodzaju; lecz aby był święty i niepokalany”.

To jest kościół który pojawia się wskutek narad niebieskich; jest to kościół Późnego Deszczu, Świątynia większej chwały, kościół żywego Boga, którego bramy piekieł nie przemogą.

Bóg wzywa Swój lud, oddaną resztkę, która pragnie czegoś więcej niż religijnej atmosfery, wyniosłej i brzmiącej święto retoryki. Bóg gromadzi armię wojowników, którzy uderzą na bramy piekieł i zniosą wszelkie spiski przeciwnika. Z niebios dobywa się brzmienie trąbki wzywającej woluntariuszy, aby przyłączyli się do tej armii i stali się kościołem, który stanie bez zarzutu wokół Jego tronu, Oblubienicą przyozdobioną dla jej Oblubieńca, Jezusa.

Drzwi do przyszłości są w przeszłości, na samym początku, w Stworzeniu wszystkiego.

раскрутка сайта