Category Archives: Autor

Autorzy artykułów

Doszedł Izrael do Kadesz-Barnea

Ron McGatlin

Przed nami jest nowe poruszenie Boże. Wiatr Ducha będzie wiał ponad ogniem Bożym wszędzie, gdzie przebudzenie rozpali ducha tych, którzy szukają Boga z całego serca.

Radość Pana oczekuje na tych, którzy zrobią miejsce dla Ducha Świętego, aby napełnił serca i życie Życiem Chrystusa – tych, którzy bez zastrzeżeń poddadzą swoje życie jako żywą ofiarę, która będzie przemieniona przez odnowienie umysłu na podobieństwo umysłu Chrystusa. Obietnica życia napełnionego mocą przez łaskę Bożą ku sprawiedliwości, pokojowi i radości w Duchu świętym, czeka na tych, którzy wejdą przez wiarę w obiecane przez Boga życie królestwa.

Niepowodzenie wejścia do Ziemi Obiecanej

Możesz wyprowadził z niewoli Egipskiej dzieci Izraela przez pustynię, doprowadzając ich do Kadesz Barnea, aż na skraj Ziemi Obiecanej.

Potem wyruszyliśmy od Horebu i przeszliśmy całą tę wielką i straszną pustynię, którą widzieliście po drodze do pogórza Amorejczyków, jak nam rozkazał Pan, nasz Bóg, i przyszliśmy do Kadesz-Barnea” (Pwt. 1:19).

Continue reading

Czy chrześcijanie powinni osądzać homoseksualistów?

Czy powinniśmy krytykować ludzi, którzy nie wybierają tego, czym są? Jeśli robią coś, o czym biblia mówi, że jest niemoralne, lecz oni sami nie mają wyboru na to czy to robią, czy nie, podobnie jak my nie możemy decydować o tym, czy oddychamy, czy nie, czy więc powinniśmy ich sądzić?

Joe Cassava

Odp. Chuck Colson:

Przypuszczam, że chodzi o homoseksualne zachowania. Niemniej, cieszę się, że nie wyszczególniłeś tego, o jakiego rodzaju „niemoralność” ci chodzi. Dlaczego? Ponieważ twoje pytanie może dotyczyć każdego grzechu. Pozwól, że zadam to pytanie inaczej:

„Czy powinniśmy krytykować mężczyzną i kobietę, jeśli współżyją poza małżeństwem, lecz nie mają żadnego wpływu na to czy to robią, czy nie?”

Odpowiedź staje się natychmiast oczywiste, ponieważ widzimy to pytanie we właściwym kontekście, Ludzie mają do wyboru czy będą uprawiać seks poza małżeństwem, czy nie, podobnie jak mają do wyboru czy będą czcić fałszywych bożków, kraść, mordować, kraść itd. Tak naprawdę jest tylko jeden powód dla którego Bóg może czynić nas odpowiedzialnymi za swoje zachowania. Nikt nie zmusza nas do popełniania ich – mamy wolny wybór. Biblia w podobny sposób potępia homoseksualne zachowania, ponieważ jest to kwestia wyboru, który jest poważnym odejściem od Bożego planu seksualności człowieka.

Zauważ, że nazywam homoseksualizm zachowaniem – a nie orientacją – wyborem.

Continue reading

Nie lekceważ nadprzyrodzonej mocy nawrócenia

J. Lee Grady

Tłum.: B.M.

Zeznania byłego handlarza narkotyków z Ohio przypomniały mi w tym tygodniu o priorytecie, jaki ma ewangelizacja.

Kiedy mój nowy przyjaciel, Shannon McNeal, był małym chłopcem, jego starsi bracia włożyli go do pralki, odkręcili wodę i usiedli na niej trzymając go tak w środku. Innym razem włożyli go do kartonowego pudła, obwiązali taśmą i zrzucili ze schodów, żeby zobaczyć, czy przeżyje. A kiedyś umieścili go w piekarniku, włączyli i zablokowali drzwiczki krzesłem, a on cały czas krzyczał.

Mamy Shannona nie było w pobliżu, żeby mogła powstrzymać te brutalności. Samotna matka pracowała długie godziny w fabryce samochodowej Forda w Lorain, Ohio, niedaleko Cleveland. Jej mąż porzucił rodzinę, kiedy Shannon miał 2 lata, pozostawiając trzech osieroconych chłopców na pastwę losu.

Czasami jesteśmy tak pochłonięci sensacją charyzmatycznych darów, goniąc za najnowszymi połyskującymi duchowymi manifestacjami i modnymi trendami w proroctwach, że zapominamy, iż prawdziwe nawrócenie jest największym cudem na tej planecie.

Continue reading

Najbardziej nadużywany dar – miłosierdzia/współczucia

Stephen R. Crosby

Tłum.: B.M.

Skrajność każdej zalety jest wadą. Kościelny folklor obfituje w opowieści grozy o manipulacyjnym i korupcyjnym wykorzystywaniu darów charyzmatycznych, takich jak prorokowanie lub tzw. dary mocy i uzdrawiania. Jeszcze bardziej podstępne i trwałe szkody są często wyrządzane w kościele przez nadużycia innego daru łaski. Jest to często najmniej rozpoznawalne nadużycie. Ma ono duży potencjał niszczenia i podziału wspólnoty wiary. Jest to dar miłosierdzia / współczucia (dalej w skrócie: m/w).

W swojej dojrzałej, uświęconej i ukrzyżowanej formie m/w jest ważnym przejawem życia Chrystusa. Bez uświęconego m/w nie byłoby szpitali, pielęgniarek, lekarzy, domów opieki, hospicjów, doradców, opieki nad ludźmi starszymi, chorymi, słabymi lub niepełnosprawnymi. Ludzie byliby pozostawieni w samotnej rozpaczy. A to nie jest królestwo Jezusa.

Widziałem osoby, które wspaniale używały tego prawdziwego daru łaski. Niesamowite jest obserwować jak szybko i bez większego wysiłku łączą się one z tymi, którzy pozostają w bólu lub cierpieniu z powodu grzechu lub choroby. Osobiście to mnie trochę onieśmiela! Ci ludzie pełni m/w są w tym naprawdę dobrzy! (Tak jak powinni być, ponieważ Chrystus w nich jest miłosierny!) To ma sens! Są w sposób ponadnaturalny uzdolnieni do tego, żeby to robić!

Jednakże znam tylko kilka osób, które posiadają prawdziwy dar i używają go poprawnie, z mądrością, w pełnym zakresie i w sposób królewski. Tak wiele uwagi poświęca się używaniu i nadużywaniu innych darów, że ten jeden jest często pomijany. Niektórzy posiadają ten dar, ale korzystają z niego nierozumnie. Inni sądzą, że mają go, ale go nie mają. Są po prostu mili, opiekuńczy, działający na poziomie zwykłych relacji międzyludzkich. Okultyści mogą być miłymi, opiekuńczymi ludźmi. To nie znaczy, że przez nich objawia się dar Ducha Świętego.

Poniżej zostały wymienione pewne niebezpieczeństwa związane z tym darem, których musimy być świadomi.

Continue reading

Naturalna duchowa skała

Ron McGatlin

Czy możesz sobie wyobrazić, że masz obie stopy solidnie postawione w powietrzu? Być może jeśli wyskakiwałeś z samolotu setki metrów wyżej w powietrzu to masz prawdziwe poczucie tego, co to znaczy stać mocno na niczym – na naturalnym powietrzu Planety Ziemi.

W tym okresie Bóg otwiera duchowe oczy i uszy, abyśmy mogli zrozumieć solidną wieczną rzeczywistość Ducha Świętego i przemijalną tymczasową rzeczywistość naturalnej egzystencji. Sięgając daleko poza nasze możliwości zrozumienia Duch Boży pozostaje ostatecznym źródłem wszystkiego, co istnieje. Nie ma większego życia na ziemi niż życie w Duchu i chodzenie w Duchu – widzieć i słyszeć to co istnieje w rzeczywistości Ducha jest poza wszelką możliwością opisu. Niemniej, aby mówić przestrzeni Ducha jest niewymiernym przywilejem.

Bóg, Stwórca wszelkiej duchowej i naturalnej egzystencji, jest Duchem. Jezus mówił o Duchu, jako o wietrze, którego nie widać, choć słychać jego dźwięk a skutki działania są wyraźnie widoczne. Nowotestamentowy wyraz tłumaczony z greki jako „duch” dosłownie znaczy „strumień powietrza”.

Duch Boży jest potężny, wszechwiedzący, wszechobecny, a przed wszystkim Duch Boży jest ostateczną miłością. Niemniej dla świata naturalnego, dla upadłej adamowej ludzkości, Bóg jest niewidoczny i niepoznawalny. Ducha Bożego może poznać intymnie i komunikować z Nim odkupiony duch będący w relacji z Duchem.

Continue reading

Wypalony?

Stephen Crosby

3 lutego 2012

Niewiele jest rzeczy, które są równie wyczerpujące jak robienie czegoś, do czego nie zostało się wyposażonym przez dar (obdarowanie Chrystusa), temperament i powołanie. Niestety, taka jest norma dla wielu wierzących, mających dobre intencje, lecz niewłaściwie rozumiejących wierność, miłość, i służbę dla (czy w) „kościoła”. Żyjemy tak, jakbyśmy byli transportowymi mułami służby, a nie synami i córkami Najwyższego. Motywuje nas religijny obowiązek i moralna powinność, zamiast uprawomocnienia Ducha. Albo nie wiemy jak, albo nie dano nam zgody na to, aby powiedzieć: „nie”.

Postawa bierności, obojętności czy ignorancji wobec darów Ducha nie jest pokorą i poddaniem Bożemu zaopatrzeniu. Jest to świadome lekceważenie kogoś w potrzebie. Jeśli nie uznajemy tego, kim jesteśmy w Nim i co mamy w Nim, i nie przekazujemy naszych darów duchowych wokół, okradamy innych członków Ciała. Depozyt Chrystusa został dany nam osobiście tylko w tym jednym celu, abym go rozpowszechniał! Przeznaczeniem tego jest zaspokajanie potrzeb innych w kościele i na świecie. Dary Ducha nie po to są, aby nam dostarczać cotygodniowych ciarek w czasie nabożeństwa [i]. Niemniej jeśli nie mam poczucia osobowości i miejsca (kontekst, należenie), nie mogę przekazywać wokół tego, czego nie jestem pewien. Próba „bycia chrześcijaninem” przez wykonywanie dobrych uczynków miłości oraz podejmowanie służb, które nie są spójne z moją tożsamością (unikalnym obrazem Boga we mnie), będą nieuchronnie prowadzić do tak zwanego ‘wypalenia’ .

Zazwyczaj uważa się, że wypalenie jest skutkiem nadmiernego dawania, lecz faktycznie jest ono końcem dawania zbyt mało. W rzeczywistości jest to stan pustki, który nie wynika z dawania wszystkiego, co się ma. Jest to skutek dawania z pustki, którą się ma i z której usiłuje się dawać [ii]. Jeśli dar, który daję komuś innemu jest spójny z moją tożsamością w Chrystusie , gdy pochodzi z miejsca, które jest organicznie zakorzenione we mnie, to taki dar będzie odnawiał się i mnie, nawet wtedy gdy dajesz. Tylko wtedy, gdy daję coś, co nie wypływa ze mnie, wyczerpuję siebie samego, jak tez ranię innych, ponieważ jedyne zranienie może pojawić się, gdy dar jest wymuszony, nieorganiczny i nieprawdziwy [iii]. Gdy daję coś, czego nie posiadam, daję fałszywy i niebezpieczny dar, który wygląda na miłość, lecz w rzeczywistości jest tej miłości pozbawiony. Jest to bardziej dar dawany z potrzeby udowodnienia czegoś sobie i nadania swojej ważności w oczach innych, a zatem z potrzeby, aby to o mnie się troszczono[iv].

Szanować naszą nową naturę oznacza uznać nasze ograniczenia jak też potencjał. Troska o siebie samego niekoniecznie jest egoistyczna w cielesny sposób. Troska o siebie wypełnia Słowo z 1Ptr. 4:10 przez działanie jako dobry szafarz, tego jedynego daru, który otrzymałem. Nie mogę oferować innym tego, co sam w sobie zniszczyłem czy zlekceważyłem. Ograniczenia i zobowiązania są dwoma stronami tej samej monety. Zostaliśmy przeznaczeni do tego, aby żyć w twórczym napięciu między naszymi ograniczeniami, a naszym potencjałem [v].

Z chwilą, gdy je poważnie potraktujemy, ograniczenia zostają zamienione w wygodna narzędzia służące do krzewienia królestwa. Musimy szanować swoje ograniczenia w taki sposób, który nie wypacza naszej natury, musimy również ufać naszym darom i używać ich w taki sposób, aby wypełnić potencjał, jak Bóg nam dał [vi].

Nasze talenty i ograniczenia składają się na pełny zestaw tego, kim jesteśmy. Tak naprawdę to nie ma żadnej możliwości na powstanie zintegrowanej osobowości człowieka czy skuteczny sposób reprezentowania królestwa, dopóki nie zaakceptujemy siebie.

Nie popieram egocentrycznej miłości własnej ani tego, żeby łagodnie traktować grzech. Mówię o zgodzie na to, co Bóg dla mnie przeznaczył: moje silne i słabe strony. Tutaj zaczyna się psychiczne i fizyczne zdrowie. Wspaniały 6 wers z Listu do Filemona mówi, że skuteczne chrześcijańskie życie oraz przemiana tego życia zaczyna się od poznania (praktycznego przeżycia) wszelkich dobrodziejstw, które są w nas, w Chrystusie Jezusie.

Znaczy to, że w porządku jest powiedzieć „nie” na żądania czy prośby o coś, do czego nie pasujemy. Tak naprawdę, powiedzieć w takiej sytuacji „nie”, to uczcić Boga. W sytuacji, w jakiej znajdują się małe kościoły, gdzie liderzy rozglądają się za „kimkolwiek ciepłym”, aby wypełnić potrzebę, może istnieć ogromna presja na to, aby mówić „tak” na każde żądanie przywódców. Liderzy, którzy nie mają poczucia bezpieczeństwa, którzy nie rozumieją właściwie swojej tożsamości i powołania, mogą zinterpretować to „nie” podwładnego, jako niepoddanie się wizji, niesubordynację czy niechęć do służenia. Tak naprawdę, osoba, która mówi „nie” może być całkowicie oddana tożsamości, którą otrzymała od Boga i nauczyła się szanować Chrystusa, mówiąc „nie” na te rzeczy, do których się nie nadaje.

Z własnego doświadczenia wiem, że Pan szanuje przez pewien czas sposób działania na zasadzie „kto żyw niech coś zrobi”. Niemniej, ostatecznie Jego łaska idzie za Jego uzdolnieniem. Jeśli z powodu błędnej definicji lojalności i służby oczekujemy od ludzi, że będą robić rzeczy, do których nie zostali wyposażeni, nie możemy być zaskoczeni logicznym skutkiem, jakim jest odpadnięcie od łaski Bożej. Bolesne problemy są nieuniknione jeśli systemy i oczekiwania nie rozwiną się i nie dostosują do przemieniającej łaski uzdolnienia do etos świadomości Chrystusa, zamiast mentalności „wszystkiego co żyje”, lojalności oraz etosu służby.

Przynosząca satysfakcję skuteczność jest prawem każdego z samego tytułu narodzenia się jako dziecka Bożego. Wypalenie jest formą przepłacenia i jeśli znajdziemy się sami w takim stanie, musimy uzyskać pomoc, ponieważ czasami coś w fundamencie naszej wiary, w naszym rozumieniu chrześcijańskiego życia jest bardzo skrzywione.

————————-

Copyright 2011 Dr. Stephen R. Crosby www.drstevecrosby.wordpress.com. Fragmenty tego artykułu są skrótami z książki Stevena Crosby „HEALING: HOPE OR HYPE”. Wolno kopiować, przekazywać dalej, rozpowszechniać w niedochodowych celach jeśli zachowana ta nota w całości, na wszystkich duplikatach, kopiach i odniesieniach linków. Aby uzyskać zgodę na drukowaną kopię w celach zarobkowych w jakiejkolwiek formie medialnej proszę o kontakt z: stephcros9 @ aol.com.

________________________________________

[i] Ostatnio zobaczyłem bilboardową reklamę kościoła, który promowa się w następujący sposób: “Ekscytujący Kościół” (dosł. The Church of Excitement). Jeśli to nie pokazuje nam, jak bardzo zniszczony jest nasz system wartości, to nie wiem, co pokaże. Od kiedy istotą chrześcijaństwa jest ekscytacja? Wyłącznie w naszej nadmiernie pobudzanej i uzależnionej od środków przeczyszczających kulturze jak nasza.

[ii] Parker Palmer. Let Your Life Speak. San Francisco: Jossey Bass, 2000. 49.

[iii] Ibid., 49-50.

[iv] Ibid., 48

[v] Ibid., 52.

[vi] Ibid., 55.

раскрутка

Czy jesteś we właściwym miejscu?

J.Lee Grady

 Być może będziesz musiał wykonać strategiczne posunięcia w celu realizacji Bożego planu dla swojego życia.

 Podczas niedawnej konferencji w Gruzji moja przyjaciółka Barbara Wentroble nauczała na temat wnikliwego przesłania z Księgi Rut. Zwróciła uwagę, że Ruth, młoda pogańska wdowa bez perspektyw na dalsze życie, nigdy nie odziedziczyłaby Bożego błogosławieństwa, gdyby pozostała w zapomnianym Moabie. Musiała opuścić dom i udać się do Betlejem ze swoją teściową Naomi. Gdy Ruth wyszła z tej ziemi, odkryła Boże zbawienie przychylność – i trafiła do rodu Mesjasza.

 Biblia pełna jest opowieści o ludziach, którzy musieli opuścić jedno miejsce, by udać się do innego, żeby dostosować się do Bożych planów. Abram i Sara pozostawili krewnych w Ur, Mojżesz musiał wyprowadzić Hebrajczyków z Egiptu, a Nehemiasz wyruszyć z Persji do Jerozolimy. W Nowym Testamencie, Piotr musiał udać się do domu Korneliusza w Cezarei, Paweł popłynąć do Rzymu, a Bóg musiał rozproszyć uczniów ( Dz. Ap. 8,1), żeby wypełnili Wielki Nakaz.

 Gdy Pan ma w zamyśle zrobić coś nowego to nas przemieszcza. Bóg chce nas mieć w odpowiednim miejscu o odpowiednim czasie.

Continue reading