Ron McGatlin
Boże mój, Boże, czemu Twój lud, Twoje stworzenie, odrzucili ciebie i odwrócili się tyłem do Twojej miłości, miłości, która jest daleko ponad wszystkim i ponad wszelkim zrozumieniem i poznaniem i siłą w całym Twoim stworzeniu?
Im dłużej żyjemy i im bliżej wchodzimy w osobistą relację z Bogiem, tym bardziej przestajemy istnieć my, a tym więcej żyje On.
Moim drodzy przyjaciele, jesteśmy jak martwy człowiek bez życia i jak pusty karton czy skorupka wypełnione życiem kogoś innego – życiem Ducha Bożego. Każda zawiła część naszego jestestwa staje się pełna życia jedynie czystym, świętym pełnym chwały życiem Chrystusa Jezusa – nie mając niczego z siebie, a mając wszystko z Niego, zamieszkującego w tym cudownie stworzonym, ziemskim naczyniu, przygotowanym do zamieszkiwania przez Boga.
Moi przybrani synowie i córki Boże czas nadszedł; ten sezon jest już tutaj, aby pochłonął nas całkowicie ogień Jego miłości. Nie ma miejsca w naszych cudownie przez Boga stworzonych ludzkich ciałach, duszach i duchach nawet na najmniejszego zabarwienie upadłą naturą Adama. Nie ma miejsca na nasze życie, choćby śladu grzechu czy minionych zranień. Nasz Uzdrowiciel, Ten, który nas oczyszcza, przyszedł jako pochłaniający ogień, aby stworzyć z nas nowe stworzenia w Chrystusie Jezusie przez Swego Ducha Świętego.



