J. Lee Grady
Tłum: B.M.
Chris Oyakhilome, popularny kaznodzieja z Afryki o wątpliwej reputacji, wzbudza międzynarodowe zaniepokojenie.
Kiedy kilka dni temu przyjechałem do Europy Wschodniej, dowiedziałem się, że rumuńscy chrześcijanie prowadzą dość ostrą duchową walkę. Wierzący tutaj walczyli przez wiele lat z komunizmem. Ale teraz, gdy są już wolni, napotykają równie złowrogą walkę z okultyzmem, nauczaniem New Age, i co najgorsze, z szarlatanami, którzy twierdzą, że są potężnymi chrześcijańskimi prorokami.
Jedną z najbardziej kontrowersyjnych postaci w Rumunii jest dziś Chris Oyakhilome, nigeryjski prezenter telewizyjny i uzdrowiciel, który mieszka w Afryce Południowej. Mimo, że ten gładko mówiący kaznodzieja nigdy nie był w Rumunii, jego wpływ wzrósł dzięki jego programom telewizyjnym i książkom. Tymczasem kilka naiwnych przywódców rumuńskiego kościoła odwiedziło jego bazę w Johannesburgu, a następnie powróciło do kraju, żeby przekazać jego cudowną moc zgromadzeniom.
„To, że pragnę oglądać jak wracają cuda uzdrawiania do dzisiejszego kościoła, nie znaczy, że chcę natychmiast otwierać drzwi mistyfikacjom. Diabeł może podrabiać cuda, i jeśli nie rozpoznamy tego we właściwym czasie, oszuści będą podkradać się do kościoła i uwalniać swoje doktryny ze śmiercionośnym skutkiem”.
„Moc” Oyakhilome jest dyskusyjna i rozprzestrzenia się nie tylko w Europie Wschodniej, ale też w wielu innych częściach świata, w tym w Stanach Zjednoczonych.



