Category Archives: Autor

Autorzy artykułów

Bóg i płeć: tu naprawdę nie ma żadnego zamieszania.

01 czerwca 2011

Lee Grady

Decyzja pewnego kanadyjskiego małżeństwa, aby wychować “bezpłciowe” dziecko wprawiła mnie w zdumienie.

Nieźle drapałem się po głowie w zeszłym tygodniu, usłyszawszy o małżeństwie z Toronto, w Kanadzie, które ogłosiło, że zamierzają wychować „bezpłciowe” dziecko. Rodzicom dwójki dzieci o imionach, Jazz I Kio, Kathy Witterick oraz Davidowi Stocker, urodziło się trzecie, któremu dali na imię Storm (on New Year’s Day). Witterickowie ogłosili swojej rodzinie, że zamierzają utrzymywać płeć dziecka w tajemnicy i pozwolić na to, aby ono później podjęło decyzję. Jak dotąd mama i tata nie udzielili wywiadów, lecz matka przekazała w liście do Edmonton Journal, opublikowanym 30 maja, że ich zgoda na to, aby Storm zdecydowało o swojej płci była „hołdem dla wolności wyboru zamiast ograniczenia”.

„Płeć jest zdeterminowana uprzednią wiedzą Boga, a nie należy do naszego wyboru. On jest Stwórcą, a my jesteśmy stworzeniem, On jest garncarzem, a my gliną. Powiedzieć, że dziecko „wybierze” sobie swoją płeć jest skrajnym przypadkiem buntu przeciwko Bożemu porządkowi stworzenia”.

 

“Pewnego dnia, wkrótce, Strom, będzie miało coś do powiedzenia na ten temat” – dodaje mama. (A ja myślę że on/ona może również dorastać oburzone na rodziców za ich dziwaczną decyzję.)

Wiemy, skąd pochodzi ta droga myślenia. W kilku stanach mamy już zapisane prawa, mających za zadanie chronić ludzi, którzy nie znają swojej płci, bądź którzy zmienili ją operacyjnie. Na przykład w Gainesville, w stanie Floryda, mężczyźnie wolno używać damskiej toalety, jeśli “czuje” się kobietą, bez względu na to, czy już poddał się operacji zmiany płci.

Niektórzy wychowawcy popierają politykę nie mówienia małym chłopcom, że są chłopcami, a małym dziewczynkom, że są dziewczynkami. Obawiają się oni o to , że będzie to prowadzić do „płciowych stereotypów”, takich jak to, że dziewczynki chcą się bawić lalkami, a chłopcy chcą prowadzić potężne ciężarówki, a to wszystko dla dzieci myślących heteroseksualnie jest normalne.

Jak dotąd nie wydaje się, aby ta kanadyjska para wyznaczała jakiś popularny trend. Wątpię czy rodzice będą wkrótce posyłać swoich chłopców w różowych rajtuzach, lecz ta decyzja została podjęta dlatego, że żyjemy w czasie wzrastającego zamieszania co do płci. Aby utrzymać się na właściwej ścieżce musimy odzyskać kilka prosty zasad z Pisma:

1. Bóg stworzył płeć. Płeć jest jedną z najbardziej fundamentalnych koncepcji w Biblii. W Księdze Rodzaju 1:27 czytamy, że Bóg stworzył ludzkość jako „kobietę i mężczyznę” – obie płcie razem odzwierciedlają Boży obraz. Bóg, który jest duchem, ma w sobie zarówno męskie jak i żeńskie cechy, tak więc, gdy tworzył ludzkość, potrzebował mężczyzn i kobiety, aby odzwierciedlali Jego naturę jak też po to, aby się rozmnażali.

Płeć jest zdeterminowana uprzednią wiedzą Boga, a nie należy do naszego wyboru. On jest Stwórcą, a my jesteśmy stworzeniem, On jest garncarzem, a my gliną. Powiedzieć, że dziecko „wybierze” sobie swoją płeć jest skrajnym przypadkiem buntu przeciwko Bożemu porządkowi stworzenia.

2. Ataki na płeć są ostatecznie skierowane na Boga. Apostoł Paweł zauważył, że rzeczywistość Boga i Jego mocy są widoczne „przez to co uczynił” – w Stworzeniu – lecz grzeszni i niewierzący ludzie odrzucają tą oczywistą prawdę. Czytamy w Liście do Rzymian 1:21: „uwielbili go jako Boga i nie złożyli mu dziękczynienia, lecz znikczemnieli w myślach swoich, a ich nierozumnie serce pogrążyło się w ciemności”.

Wszyscy wiemy, że w naturze płeć jest oczywista i powinno to być nauczane w domu (Jak też w czwartych klasach).  Bóg stworzył mężczyzn i kobiety i gdy ci uprawiają seks, często mają dzieci. Pary tej samej płci biologicznie nie mogą mieć dzieci, bez pomocy płci przeciwnej. Penis idzie w parze z pochwą, sperma idzie w parze z jajeczkiem to nietrudne; płeć nie jest trudne!

Prawdą jest, że niektórzy rozwinęli pociąg do tej samej płci, lecz nie jest tak dlatego, że Bóg ma zamieszanie, czy dlatego, że On czasami stwarza mężczyznę z kobiecą psychiką, czy dlatego, że wydaje Mu się, że będzie w porządku, jeśli pewien procent mężczyzn będzie uprawiał seks ze sobą nawzajem. Homoseksualizm jest po prostu jednym z wielu przejawów upadłego świata, w którym żyjemy a każdy zmagający się z seksualnym załamaniem może znaleźć uzdrowienie i wolność w Chrystusie. (Powinni oni znaleźć tego rodzaju uzdrowienie w kościele, bez obawy osądzania.)

3. Dzieci należy uczyć tego, aby uchwyciły się swojej płci bez niezdrowych stereotypów. Wielu współczesnych psychologów myśli, że jeśli wzmocni się chłopięcą męskość to dorośnie on jako ktoś bijący żonę, gwałciciel czy dziki bandyta. Sprzeciwiają się również temu, aby dziewczynki były kobiece, aby nie dorosły wierząc, że mogą jedynie piec ciasta i odkurzać.

Oczywiście takie przesłanki stały za decyzją Dawida Stocker’a, aby zachować płeć dziecka, Storm, w tajemnicy. Powiedział: „Zauważyliśmy, że rodzicie podejmują tak dużo decyzji za ich dzieci, to okropne”. Stocker myśli, że daje dziecku wolność przez to, że przyjmuje politykę: ‘sam sobie wybierz płeć’, a to co robi może być ostatecznie sklasyfikowane jako wykorzystanie dziecka.

Przyp. 22:6 mówi: “Wychowuj dziecko odpowiednio do drogi, którą ma iść, a nie zejdzie z niej nawet starości”. Nie ma niczego złego w umacnianiu płci dziecka, dzięki temu będzie zdrowe emocjonalnie, lecz w upadłym świacie, gdzie mężczyźni uciskają kobiety, gdzie kobiety zmagają się z oceną wartości własnej, my również musimy wychowywać dzieci ponad niezdrowymi stereotypami.

Prawdziwa męskość przemieniona przez Chrystusa nie prowadzi do gwałtowności czy dominacji. Prawdziwa kobiecość nie jest zdefiniowana przez słabość, cichość czy domatorstwo. Chłopców można wychowywać na silnych a równocześnie pełnych współczucia gentlemanów. Dziewczynki mogą być wychowywane na pewne siebie kobiety z charakterem, a kościół może pomóc w budowaniu zdrowych rodzin, bez względu na to do jakiego zamieszania dochodzi nasza kultura.

компания по созданию и раскрутки сайтов

Codzienne rozważania_02.06.11

Chip Brogden

Leczy wy podeszliście do Góry Syjon, do miasta żywego Boga, niebiańskiego Jeruzalem” (Hbr. 12:22)

Wszyscy prorocy wskazywali na Jerozolimę, jako na miejsce, gdzie Mesjasz będzie panował i rządził. Powierzchownie wydaje się to oczywiste, ale problem jest w tym, że natura tego Królestwa jest duchowa, więc lokalizacja Królestwa również jest duchowa. Duchowe królestwo nie będzie miało ziemskiej stolicy, nie będzie też miało ziemskiej świątyni, ziemskiego kapłaństwa czy ziemskiego Króla. Będzie na ziemi, lecz nie powstanie z ziemi.

Ziemskie problemy nie dadzą się rozwiązać ziemskimi sposobami, wymagają one Niebieskich rozwiązań. Fakt, że Jan zobaczył Nowe Jeruzalem zstępujące z Nieba i osiadające na ziemi pokazuje, że jest to coś ustanowionego przez Samego Boga, całkowicie poza ludzkimi nakazami i kontrolą.

————————————

Share your comments:  http://InfiniteSupply.Org/june2

 

©2011 InfiniteSupply.Org Można rozpowszechniać w celach niezarobkowych pod warunkiem umieszczenia tej informacji. Podziel się tym z przyjaciółmi!

сайта

Przyjąć napomnienie: Wszyscy chcą iść do nieba, a umierać nie ma komu

 

1 czerwca 2011

Kevin Kleint

 

 

 

 

 

Kościół stale woła o Mądrość Bożą. W Liście Jakuba 1:5 mamy obietnicę, mówiącą, że jeśli prosimy o nią Boga to On da nam za darmo i bez wymówki, lecz często, gdy Mądrość przychodzi, pojawia się opakowaniu nie do przyjęcia – napomnienia.

Mądrość woła

Oto widzimy Mądrość od Boga (spersonifikowaną jako kobietę) wołającą na ulicach na każdego kto zechce słuchać.

Przyp. 1:20-22: “Mądrość woła głośno na ulicy, na placach podnosi swój głos, woła na rogu ulic pełnych wrzawy, wygłasza swoje mowy w bramach miasta: Jak długo wy, prostaczkowie, kochać się będziecie w prostactwie, a wy, szydercy, upodobanie mieć będziecie w szyderstwie, a wy, głupcy, nienawidzić będziecie poznania?

Mądrość oferuje swoje słowa za darmo w postaci poznania i obiecuje:

Przyp. 1:23: “Zwróćcie uwagę na moje ostrzeżenie! Oto CHCĘ wam wyjawić moje myśli, obwieścić wam moje słowa”

Najpierw zwróć się!

Mądrość chce wlać w nas Bożego Ducha, lecz jest pewien warunek wstępny: my musimy ZWRÓCIĆ się do Jej napomnienia. Musimy zrozumieć kolejność jaka tutaj występuje. NAJPIERW musimy zwrócić się po napomnienie do Mądrości, a NASTĘPNIE zrozumieć jej Słowa. Ci, którzy twierdzą, że są mądrzy, ale nie przyjmują napomnienia są prostakami i nic nie wiedzą, bez względu na stopień naukowy jaki mają czy posiadany tytuł.

Przyp. 1:24-27:  „Ponieważ wołałam, a nie chcieliście słuchać, wyciągałam ręce, a nikt nie zważał, ponieważ nie poszliście za moją radą i nie przyjęliście mojego ostrzeżenia, dlatego i ja śmiać się będę z waszej niedoli, szydzić będę z was, gdy was ogarnie strach, (dy padnie na was strach jak burza, a nieszczęście przyjdzie na was jak wicher, gdy was ogarnie niedola i utrapienie„.

Mądrość szydzi?

Czy cokolwiek od Boga może szydzić z ciebie, gdy coś się stanie? Widocznie tak. Gdy trwamy przy swoim twardym sercu i jego drogach, nie słuchając rady i napomnienia oferowanego przez Mądrość, Biblia mówi, że Mądrość, która przychodzi od Boga, szydzi z nas w czasie ucisku.

1:28-30: “Wtedy wzywać mnie będą, lecz ich nie wysłucham, szukać mnie będą, lecz mnie nie znajdą, bo nienawidzili poznania i nie obrali bojaźni Pana, nie chcieli mojej rady, gardzili każdym moim ostrzeżeniem”.

Mądrość ukrywa się?

Tutaj widzimy, że Mądrość rzeczywiście ukrywa się i staje się niedostępna dla nas, gdy ją wzywamy. Czy kiedykolwiek czułeś się zagubiony? Ja na pewno, a to dlatego, że:

Przyp. 1:31: “Dlatego muszą spożywać owoc swojego postępowania i sycić się swoimi radami”.

Otrzymałem dokładnie to, na co zasłużyłem, ponieważ, przede wszystkim, nie słuchałem. Jest to prawdziwe prawo siania i zbierania. Jeśli siejesz dla ciała, z ciała żąć BĘDZIESZ skażenie, lecz jeśli siejesz dla Ducha, otrzymasz życie!

Przyp. 1:32-33: “gdyż odstępstwo prostaków zabija ich, a niefrasobliwość głupców ich gubi. Lecz kto mnie słucha, bezpiecznie mieszkać będzie i będzie wolny od strachu przed nieszczęściem

 

Przyjmowanie napomnienie współcześnie

Tak ważne jest, aby w tych Dniach Ostatnich przyjmować napomnienie. Nasze nowoczesne północnoamerykański kościoły nie mają o tym pojęcia. Nikt nie śmie napominać swego brata czy siostry z powodu porażającego strachu przed określeniem „osądzający”, lecz (zgodnie z Przyp. 1:23) przyjmowanie napomnienie jest kluczowym składnikiem otrzymania wylania Ducha Bożego! (Przeczytaj „Moje 7 lat w Liście Eliasza_4”)

Przyjmowanie napomnienia wymaga krzyżowania ciała, głównie dlatego, że przychodzi ono przez niedoskonałych ludzi! Oczywiście, są wokół nas tacy, którzy mają „kompleks Boga” i wydaje im się, że muszę napominać wszystkich, lecz są też ludzie, których Bóg umieścił w naszym życiu, którzy dbają o nas tak bardzo, a my musimy słuchać ich napomnienia, bez względu na to, jak jest bolesne dla ciała. Panowie, to obejmuje również wasze żony! Panie, to obejmuje również waszych mężów!

Drobna uwaga: Jeśli u KAŻDEGO, kto cię napomina widzisz coś złego, to nie wykorzystuj tego jako wymówki; są spore szanse na to, że to TY masz problem!

Istota tego jest taka: Jeśli masz w ogóle nadzieję na wylanie Ducha Bożego czy przyjęcie Jego Mądrości w jakiejkolwiek postaci, to ty MUSISZ być w stanie przyjmować napomnienie od tych, którymi Bóg cię otoczył. Jedynie wtedy zostaniesz wyposażony do wykonania swojego zadania w Jego Królestwie na ziemi.

Błogosławieństw & Pokoju

Kevin Kleint

Email: kevin at  honorofkings.org

aracer.mobi

Codzienne rozważania_01.06.11

Chip Brogden

Odnówcie się w duchu umysłu waszego” (Ef. 4:23).

Gdy uchwycimy się krzyża w naszych myślach, zobaczymy, że nasze myślenie jest ograniczone, a czasami całkowicie sprzeczne z Bożymi myślami. Z łatwością zobaczymy, że nasze opinie, uprzedzenia, punkty widzenia, to wszystko wymaga przemiany. Zobaczymy jak nasz umysł, wola i emocje mogą być niegodne zaufania i nieprzewidywalne bez Boga.

Gdy poddajemy siebie działaniu Krzyża, widzimy, że Bóg nie zamienia nas w bezmyślne, nieczułe stworzenia z drewna czy kamienia, lecz odnawia i przemienia nasz umysł tak, aby nasze myśli odzwierciedlały Jego myśli a nasz umysł odzwierciedlał Jego umysł. NIe będziemy już unoszeni naszymi emocjami czy czuli fałszywe dobre samopoczucie w naszym pierwszorzędnym intelekcie. Nasze myśli zostaną poddane Jego mądrości i woli,  abyśmy rozumieli Jego Wolę i Jego Drogi.

————–

Share your comments: http://InfiniteSupply.Org/june1

©2011 InfiniteSupply.Org Można rozpowszechniać w celach niezarobkowych pod warunkiem umieszczenia tej informacji. Podziel się tym z przyjaciółmi!

 

раскрутка

Czy jest coś złego z ewangelią Bell’a?

J. Lee Grady

18 maja 2011

Popularny autor kontrowersyjnej książki pt.; “Love Wins” (Miłość Zwycięża) celebruje  Bożą miłość, lecz w niebezpieczny sposób dryfuje w stronę uniwersalizmu.

Zazwyczaj szybko przychodzi mi mówić to, co myślę, lecz w przypadku książki Roba Bella, powstrzymałem się aż do teraz dlatego, że: 1) uważam, że chrześcijanie nie powinni osądzać jakiekolwiek książki, zanim jej nie przeczytaj; 2) zajęcie się teologicznymi sprawami wymaga uważnej analizy; 3) mam wielu młodych przyjaciół, którzy bardzo lubią książki tego autora i mogą mnie spisać na straty, jeśli nie potraktuję ich w porządku.

Zacznę więc od komplementu. Bell jest mistrzem pióra, który włada poetycką prozą. Jako pastor 7.000 kościoła Mars Hill Bible Church w Michigan, Bell zdobył naśladowców dzięki swemu swobodnemu stylowi, wyjątkowo znakomitym filmom wideo, „Nooma” (krótkie filmy , które pokazują świat z perspektywy Jezusa, które są zaproszeniem do badania, pytania i udziału w dyskusji… -przyp.tłum.) oraz swoim poprzednim książkom, wydanym przez chrześcijańskiego wydawcę Zondervan (w szczególności zaś Velvet Elvis).

„Głównym tematem Bell’a jest to, że chrześcijanie zbyt wąsko patrzą na Boga i Jego miłosierdzie. Dowodzi, że Bóg kocha ludzi za bardzo, aby skazać ich na piekło. Ostatecznie, mówi, gdy już to życie się zakończy, wszyscy zostaną pojednani w Chrystusie”.

Książka „Miłość Zwycięża” wprowadza jego przesłanie do mainstreamu. Opublikował ją HarperCollins, magazyn Times w kwietniu poświęcił główny artykuł burzy, jaką Bella wywołał wśród konserwatywnych chrześcijańskich przywódców, którzy oskarżyli go o herezję. O co więc w tym całym zamieszaniu chodzi?

Głównym tematem Bell’a jest to, że chrześcijanie zbyt wąsko patrzą na Boga i Jego miłosierdzie. Dowodzi, że Bóg kocha ludzi za bardzo, aby skazać ich na piekło. Ostatecznie, mówi, gdy już to życie się zakończy, wszyscy zostaną pojednani w Chrystusie. Bell twierdzi, że tego właśnie naucza Biblia i sugeruje, że chrześcijańscy teolodzy promowali tą myśl przez stulecia.

Pisze: “W centrum chrześcijańskiej tradycji… była spora ilość takich, którzy twierdzili, że ta historia nie jest tragiczna, piekło nie jest wieczne, a miłość ostatecznie zwycięży i wszyscy zostaną pojednani z Bogiem”.

Bardzo to przypomina uniwersalizm, ideę, według której wszystkie duchowe drogi ostatecznie prowadzą do nieba. Nie jest jednak łatwo przykleić Bell’owi uniwersalistyczną etykietę, ponieważ nie pisze tego w sposób autorytatywny. Rozmyśla, podpowiada, spekuluje i sugeruje swój punkt widzenia, aby nie obrażać. Zamiast głosić przekonanie o grzechu, zaprasza czytelnika do „konwersacji”.  Robi to wrażanie przyjacielskiego i pozbawionego konfrontacyjnego nastawienia.

Pod koniec swojej książki, gdy podkreśla to, że ludzie muszą przyjąć łaskę, którą Bóg nam oferuje, Bell brzmi zdecydowanie ewangelicznie.  Lecz, gdy pyta: „Czy Bóg przez dziesiątki tysięcy lat stworzył miliony ludzi, którzy mają spędzić wieczność w cierpieniu?”, to brzmienie bardziej przypomina Oprah’ę.

Jestem w stanie docenić to, że Bell chce się zdystansować od twardej duchowo strony amerykańskiego fundamentalizmu. Dziś młodzi ludzie są straszeni (ja również) przez sprawiedliwych we własnych oczach, tłukących Bibliami chrześcijan, którzy palą Koran lub rzygają nienawiścią do imigrantów czy homoseksualistów. Bell odrzuca postawę, mówiącą: „nawróć się lub płoń” (dosł.: „turn or burn”), która sprawia, że chrześcijanie wyglądają tak, jakby osądzali. Wierzy również, że strywializowaliśmy zbawienie, zamieniając rozmowę w formalistyczną modlitwę i skupiając chrześcijańskie życie na idei „dostania się do nieba”. W tym punkcie zgadzam się z nim.

Niemniej Bell również winien jest strywializowania zbawienia. Pisze o cukierkowej Bożej miłości, lecz pozostawia na boku Bożą sprawiedliwość i świętość. Czasami jego ewangelia brzmi jak coś kruchego i pozbawionego kręgosłupa. Nie da się poprawić nadużyć fundamentalistów przez odrzucenie surowej strony Boga. Nie da się wprowadzić równowagi, rozpędzając wahadło zbyt daleko w przeciwnym kierunku.

Z powodu popularności Bell’a książka “Miłość Zwycięża” może skierować amerykański kościół na niebezpieczne wody. Można tę książkę zignorować, jeśli się chce, lecz nie da się zignorować faktu, że młodsi chrześcijanie wyłączają się z powodu pewnych postaw kościoła i potrzebują rzeczowych odpowiedzi. Musimy zająć się kluczowymi biblijnymi doktrynami, które podnosi Bell:

1. Rzeczywistość piekła.  Bell pomniejsza poparcie, jakiego Biblia udziela istnieniu piekła, przyznając równocześnie, że Jezus mówił o nim więcej niż ktokolwiek inny w Nowym Testamencie. Czasami sugeruje, że piekło jest po prostu stanem umysłu lub manifestacją zła na ziemi. Kwestionuje również to czy Bóg może posłać kogokolwiek do piekła, skoro jest tak przebaczający.

Jednak, gdy Paweł głosił ewangelię, ostrzegał, mówiąc “o nadchodzącym sądzie” (Dz. 24:25’). Istotą ewangelii jest to, że Jezus przyszedł, aby wyratować nas, zbawić, od wiecznego oddzielenia od Boga. Czy nie wierzymy w to nadal?

2. Wyłączność chrześcijaństwa. Bell bardzo mocno podkreśla to, że Jezus umarł po to, aby pojednać wszystkich ludzi z Bogiem, po czym wskazuje, że nie wszyscy zdadzą sobie sprawę z tego, że to właśnie do Jezusa się modlili. Wniosek jest taki, że muzułmanie, hindusi czy buddyści pojawią się w niebie, ponieważ odpowiadają na boski impuls, którego nie rozumieją.

Gdyby było to prawdą, to po co Sam Jezus mówił o drodze do zbawienia, która jest bardzo wąska I o drodze na zniszczenie, która jest szeroka? (p. Mt. 7:13-14). Dlaczego polecił nam, abyśmy zanieśli przesłanie o zbawieniu do narodów? Dlaczego apostołowie głosili, że zbawienie jest wyłącznie w Jego imieniu? Czy również byli ciasno myślącymi fundamentalistami?

3. Konieczność ewangelizacji. Bell niemal wyśmiewa chrześcijan, którzy dzielą się swoją wiarą i zastanawia się czy rzeczywiście misjonarze muszą dzielić się ewangelią za granicą. Pyta: „Jeśli nasze zbawienie … jest uzależnione od innych, którzy mają nam przynieść przesłanie, ucząc nas i wskazując nam to co stanie się wtedy, gdy nie wykonają swojej roli? Co się stanie, jeśli misjonarz złapie gumę?”

Jestem pewien, że Bell śmieje się, gdy zgodnie z tą myślą głosi kazanie, lecz to naprawdę nie jest śmieszne.  Sugeruje w ten sposób, że nie ma pośpiechu w głoszeniu ewangelii, i że życie ludzkie, jeśli ignorujemy naszą odpowiedzialność za ewangelizację, nie jest tutaj stawką. Powiedzcie to apostołowi Pawłowi, który nie śmiał się, gdy mówił, że czuje przygniatający przymus głoszenia, aby zbawić grzeszników (p. Rzm. 1:14).

Bell mówi, że zaprosił Jezusa do swego serca, gdy był dzieckiem, więc traktuję go jak brata w Chrystusie. Nie wzbudzam z nim walki, lecz nie mogę aprobować „Miłość Zwycięża”.  Doktryny mówiące o niebie i piekle, zbawieniu i potępieniu są zbyt poważne, aby je traktować w sposób dorywczy.

Oby Pan pomógł nam odnowić prawdziwą ewangelię Nowego Testamentu w godzinie duchowego kompromisu.

—————————————————————-

J. Lee Grady jest drugim redaktorem magazynu Charisma. Ostatnia jego książka zatytułowana jest: 10 Lies Men Believe (Charisma House).

– – – – – – – – – – –

You can follow him on Twitter at leegrady.

 aracer

Codzienne rozważania_31.05.11

Chip Brogden

Dlatego już odtąd nikogo nie znamy według ciała; a jeśli znaliśmy Chrystusa według ciała, to teraz już nie znamy” (II Kor. 5:16).

Łatwo jest w naszych wzajemnych relacjach dotknąć siebie nawzajem w ciele, lecz ubrać Pana Jezusa to nie zaspokojenie dla ciała czy nawet naszych relacji. „Znać kogoś według ciała” to już prawdziwe wyzwania. „Planujemy” jakąś szczególną rzecz i albo jesteśmy to my, albo jest to Chrystus.

Zauważamy różnice w osobowościach między Pawłem, a Piotrem, Janem, a Jakubem, Barnabą; a jednak wszyscy oni mieli to samo ubranie, założywszy na siebie Pana Jezusa. Tak więc, możemy ich dotknąć na znacznie głębszym poziomie, niż ten, na którym są oni sobą. Nadal widzimy mężczyznę, lecz przeważnie dostrzegamy Pana mężczyzny. Gdy założymy na siebie Jezusa, wtedy zewnętrzny człowiek staje się spójny z wewnętrznym. Jest to ta wydająca owoce cecha, która powinna być powszechnym udziałem wszystkich uczniów Pana.

продвижение сайта

Co się stało z naszym Ojcem, który jest w niebie?

Marc White

22 czerwca 2009

 

Drodzy święci.

Dokąd więc, odszedł nasz Ojciec, który jest  w niebie? Czy widzieliście Go?

Wiele lat temu, gdy założyciele Ameryki byli na zachodzie, kościół Boży był podtrzymywany przez kobiety, jak zwykle. Nawet po dziś dzień, widać na zgromadzeniach zinstytucjonalizowanych ławek obecność kobiet co najmniej w 70%. Wydaje się, że mężczyźni są nieobecni, bez oficjalnego odchodzenia, jak zwykle. (AWOL – akronim „absent without leave” or „absent without official leave” – przyp.tłum.)

Doprowadziło to do zniewieściałego nazywania Boga, jako “słodkiego Zbawiciela” i temu podobnej kobiecej terminologii. Ta ewolucja została szczegółowo opisana w ekspoze Stephena Prothero pt.; Amerykański Jezus –Jak Syn Boży stał się narodową ikoną (Można zakupić tutaj). Rzeczywiście, gdy zostałem zbawiony i przez następne lata, wszystko kręciło się wokół Jezusa, Jezusa, Jezusa,… ale…

Aby się nie prześcigać w tym, tak zwane charyzmatyczne skrzydło wiary faktycznie odrzuciło Jezusa jako główny punkt nacisku i wezwało Ducha Świętego, tego Ducha Świętego. Do dziś, znakiem tego plemienia jest gołąbek, odzwierciedlający zdarzenie, które miało miejsce po chrzcie Jezusa w rzeczy Jordan.

No, w porządku. Gdzie w tym wszystkim jest nasz Ojciec?

Tak naprawdę: nigdzie – zaginął w akcji (Missing in Action).

Zwróć uwagę na pieśni i rozmowy, które otaczają twoje życie i wiarę, co się dzieje?

Podobnie jak w większości zachodniego chrześcijaństwa współcześnie, głównie odważnie ogłaszamy odwrót ku naszym najbardziej bezpiecznym miejscom. Gdzie to może być? Obserwuj to, co jest najpopularniejsze, zwane nauczaniem doktrynalnym i zbadaj przeciwieństwo tego.

Nie traktuj moich słów lekko. Weźmy Słowo Boże do tego!

Nie musimy sięgać dalej niż do apostoła Paweł, do jego wspaniałego traktatu w liście do świętych w Efezie. Oto widzimy przytłaczający dowód tego, co jest w sercu Samego Boga.

Ponieważ Święte Pisma są bardzo mało poważane u większość zachodnich chrześcijan, może się okazać właściwe przyjrzenie się Bożemu stylowi pisarskiemu. Biblia jest wschodnim dokumentem, który jest bardzo kontekstowy. Znaczy to, że słuchacze mieli wielką wiedzę na temat okolicznej kultury i tego, co się tam działo. Tak więc, biblijni autorzy, aby oszczędzać pergamin i atrament, mogli bardzo niewiele pisać.

Co więc spowodowało, że te pisma są tak ogromnie ważne? Każde powtórzenie słów, zasad i sposobu ich użycia wskazuje na Bożą żarliwość. Nasza zachodnia praktyka podkreślania rzeczy brakujących w Piśmie jest poważną obrazą dla Boga.

Nie wierzycie? Co Pan powiedział na zakończenie Księgi Objawienia na temat dodawania bądź odejmowania czegokolwiek z proroczych słów? Sam Bóg doda plag tym ludziom. Niezbyt miło to słyszeć tym, którzy wierzą, że Bóg jest wiecznie sympatyczny. Nie jest. Jest święty i sprawiedliwy. To jest opis Jego miłości.

Tak więc, kontekst i styl są bardzo ważne, czyż nie? Co Bóg objawił przez Pawła Efezjanom? Spójrzmy pokrótce. Nie ufaj swoim uczuciom, ponieważ one często nas zwodzą. Na przykład: gdy Paweł pisze słowo „Bóg”, niemal zawsze mówi o naszym Ojcu.

 

Ef. 1:1-23  – Błogosławieństwa odkupienia.

(1) Paweł, z woli Bożej [naszego Ojca] apostoł Chrystusa Jezusa, do świętych w Efezie i wierzących w Chrystusa Jezusa: (2) Łaska wam i pokój od Boga, Ojca naszego i od Pana Jezusa Chrystusa.

(3) Błogosławiony niech będzie Bóg i Ojciec Pana naszego Jezusa Chrystusa, który nas ubłogosławił w Chrystusie wszelkim duchowym błogosławieństwem niebios; (4) w nim bowiem wybrał nas przed założeniem świata, abyśmy byli święci i nienaganni przed obliczem jego [naszego Ojca]; w miłości (5) przeznaczył nas dla siebie [naszego Ojca] do synostwa przez Jezusa Chrystusa według upodobania woli swojej [naszego Ojca], (6) ku uwielbieniu chwalebnej łaski swojej [naszego Ojca], którą nas obdarzył w Umiłowanym.

Co za początek! Czy widzicie tutaj jakiś kierunek? Teraz Duch zwraca nas przez Pawła ku Chrystusowi, lecz nasz Ojciec utrzymuje pierwszeństwo:

(7) W nim (Jezusie) mamy odkupienie przez krew jego, odpuszczenie grzechów, według bogactwa łaski jego [naszego Ojca], (8) której nam hojnie udzielił w postaci wszelkiej mądrości i roztropności, (9) oznajmiwszy nam według upodobania swego [naszego Ojca], którym go uprzednio obdarzył, (10) tajemnicę woli swojej [naszego Ojca], aby z nastaniem pełni czasów wykonać ją i w Chrystusie połączyć w jedną całość wszystko, i to, co jest na niebiosach, i to, co jest na ziemi w nim,

(11) w którym też przypadło nam w udziale stać się jego cząstką, nam przeznaczonym do tego od początku według postanowienia tego [naszego Ojca], który sprawuje wszystko według zamysłu woli swojej, (12) abyśmy się przyczyniali do uwielbienia chwały jego [naszego Ojca], my, którzy jako pierwsi nadzieję mieliśmy w Chrystusie.

Paweł idzie dalej

(13) W nim i wy, którzy usłyszeliście słowo prawdy, ewangelię zbawienia waszego, i uwierzyliście w niego, zostaliście zapieczętowani obiecanym Duchem Świętym, (14) który jest rękojmią dziedzictwa naszego, aż nastąpi odkupienie własności Bożej [naszego Ojca], ku uwielbieniu chwały jego [naszego Ojca].

(15) Przeto i ja, odkąd usłyszałem o wierze waszej w Pana Jezusa i o miłości do wszystkich świętych, (16) nie przestaję dziękować za was i wspominać was w modlitwach moich, (17) aby Bóg  [nasz Ojciec] Pana naszego Jezusa Chrystusa, Ojciec chwały [nasz Ojciec], dał wam Ducha mądrości i objawienia ku poznaniu jego [nasz Ojciec],

Modlitwa Pawła za zasadzony przez niego kościół (roślinkę –przyp.tłum.):

(18) i oświecił oczy serca waszego, abyście wiedzieli, jaka jest nadzieja, do której was powołał, i jakie bogactwo chwały [naszego Ojca],  jest udziałem świętych w dziedzictwie jego, (19) i jak nadzwyczajna jest wielkość mocy Jego [naszego Ojca],  wobec nas, którzy wierzymy dzięki działaniu przemożnej siły jego [naszego Ojca],

(20) jaką okazał w Chrystusie, gdy wzbudził [nasz Ojciec],  go z martwych i posadził po prawicy swojej [naszego Ojca],  w niebie (21) ponad wszelką nadziemską władzą i zwierzchnością, i mocą, i panowaniem, i wszelkim imieniem, jakie może być wymienione, nie tylko w tym wieku, ale i w przyszłym; (22) i wszystko poddał [nasz Ojciec],  pod nogi jego (Jezusa), a jego samego ustanowił ponad wszystkim Głową Kościoła, (23) który jest ciałem jego, pełnią tego, który sam wszystko we wszystkim wypełnia.

Zbadajmy pozostałą część tego listu i przyjrzyjmy się naszemu Ojcu na tych stronach.

Ef. 2: Ożywił Jezusa

(4) ale Bóg [nasz Ojciec], który jest bogaty w miłosierdzie, dla wielkiej miłości swojej [naszego Ojca],  którą nas umiłował, (5) i nas, którzy umarliśmy przez upadki, ożywił wraz z Chrystusem – łaską zbawieni jesteście – (6) i wraz z nim wzbudził [nasz Ojciec],, i wraz z nim posadził w okręgach niebieskich w Chrystusie Jezusie, (7) aby okazać w przyszłych [nasz Ojciec], wiekach nadzwyczajne bogactwo łaski swojej w dobroci wobec nas w Chrystusie Jezusie.

(8) Albowiem łaską zbawieni jesteście przez wiarę, i to nie z was: Boży to dar; (9) nie z uczynków, aby się kto nie chlubił. (10) Jego bowiem dziełem jesteśmy, stworzeni w Chrystusie Jezusie do dobrych uczynków, do których przeznaczył nas Bóg [nasz Ojciec], abyśmy w nich chodzili

(17) i przyszedłszy, zwiastował pokój wam, którzyście daleko, i pokój tym, którzy są blisko. (18) Albowiem przez niego mamy dostęp do Ojca, jedni i drudzy w jednym Duchu. (19) Tak więc już nie jesteście obcymi i przychodniami, lecz współobywatelami świętych i domownikami Boga [naszego Ojca],  , (20) zbudowani na fundamencie apostołów i proroków, którego kamieniem węgielnym jest sam Chrystus Jezus, (21) na którym cała budowa mocno spojona rośnie w przybytek święty w Panu, (22) na którym i wy się wespół budujecie na mieszkanie Boże [naszego Ojca],   w Duchu.

Do kogo zwraca się największa modlitwa Pawła w trzecim rozdziale?

Ef. 3 – Szafarstwo Pawła

(14) Dlatego zginam kolana moje przed Ojcem [naszym Ojcem], (15) od którego wszelkie ojcostwo na niebie i na ziemi bierze swoje imię, (16) by sprawił [nasz Ojciec] według bogactwa chwały swojej, żebyście byli przez Ducha jego [naszego Ojcieca],  mocą utwierdzeni w wewnętrznym człowieku, (17) żeby Chrystus przez wiarę zamieszkał w sercach waszych, a wy, wkorzenieni i ugruntowani w miłości, (18) zdołali pojąć ze wszystkimi świętymi, jaka jest szerokość i długość, i wysokość, i głębokość, (19) i mogli poznać miłość Chrystusową, która przewyższa wszelkie poznanie, abyście zostali wypełnieni całkowicie pełnią Bożą [naszego Ojca].

(20) Temu zaś [naszemu Ojcu], który według mocy działającej w nas potrafi daleko więcej uczynić ponad to wszystko, o co prosimy albo o czym myślimy, (21) temu [naszemu Ojcu] niech będzie chwała w Kościele i w Chrystusie Jezusie po wszystkie pokolenia na wieki wieków. Amen.

Zwróć uwagę na to, przed kim Paweł skłania swoje  kolana? Zauważ, kto ma bogactwo chwały. Kto pełnię? Kto potrafi? Kto ma chwałę na wieki? Nasz Ojciec.

A na koniec te sławne słowa na zakończenie o zbroi…

Ef. 6 (NASB) – Zbroja Boża

(10) W końcu, bracia moi, umacniajcie się w Panu i w potężnej mocy jego. (11) Przywdziejcie całą zbroję Bożą [naszego Ojca],, abyście mogli ostać się przed zasadzkami diabelskimi. (12) Gdyż bój toczymy nie z krwią i z ciałem, lecz z nadziemskimi władzami, ze zwierzchnościami, z władcami tego świata ciemności, ze złymi duchami w okręgach niebieskich.

(13)Dlatego weźcie całą zbroję Bożą [naszego Ojca], abyście mogli stawić opór w dniu złym i, dokonawszy wszystkiego, ostać się. (14) Stójcie tedy, opasawszy biodra swoje prawdą, przywdziawszy pancerz sprawiedliwości (15) i obuwszy nogi, by być gotowymi do zwiastowania ewangelii pokoju, (16) a przede wszystkim, weźcie tarczę wiary, którą będziecie mogli zgasić wszystkie ogniste pociski złego; (17) weźcie też przyłbicę zbawienia i miecz Ducha, którym jest Słowo Boże [naszego Ojca].

Gdy już raz zaczniesz zauważać te podkreślenia, będziesz je dostrzegał wszędzie w Słowie Bożym.

Lecz…

Musisz trwać w Słowie.

Trwasz?

Odłóż na bok wszelkie inne książki, taśmy wideo i nauczycieli na chwilę, może nawet długi czas. Wyłącz telewizor, odłóż na bok komputery. Pytaj Ojca a Ducha Jezusa odpowie. Pewien mój          nowy przyjaciel powiedział mi ostatnio, że dokładnie tak zrobił. Zapytałem go, jakie odniósł wrażenia po tym eksperymencie. Spojrzał bardzo trzeźwo i nie wahał się ani sekundy powiedzieć:

“Bóg bardzo poważnie traktuje nasze posłuszeństwo”.

Czy cokolwiek z tego liczy się? Czy są jakieś konsekwencje ignorowania tego nacisku?

Muszą być.

Musi to być ważne, skoro Bóg Ojciec poświęcił czas na to, aby to właśnie tak opisać. Nasz Ojciec w Niebie zasiada na tronie. Baranek jest z Nim, oddziałują na siebie, lecz to nasz Ojciec zasiada na tronie.

Obj. 5:13

I słyszałem, jak wszelkie stworzenie, które jest w niebie i na ziemi, i pod ziemią, i w morzu, i wszystko, co w nich jest, mówiło: Temu, który siedzi na tronie [naszemu Ojcu], i Barankowi, błogosławieństwo i cześć, i chwała, i moc na wieki wieków.

Ponownie w dniu ich gniewu:

Obj. 6:16-17

(16) i mówili do gór i skał: Padnijcie na nas i zakryjcie nas przed obliczem tego, który siedzi na tronie [naszym Ojcem], (17) i przed gniewem Baranka, albowiem nastał ów wielki dzień ich gniewu, i któż się może ostać?

I znów:

Obj. 7:10

I wołali głosem donośnym, mówiąc: Zbawienie jest u Boga naszego, który siedzi na tronie, i u Baranka.

Ostatecznie:

Obj. 22:1-4

(1) I pokazał mi rzekę wody żywota, czystą jak kryształ, wypływającą z tronu Boga [naszego Ojca] i Baranka. (2) Na środku ulicy jego i na obu brzegach rzeki drzewo żywota, rodzące dwanaście razy, wydające co miesiąc swój owoc, a liście drzewa służą do uzdrawiania narodów. (3) I nie będzie już nic przeklętego. Będzie w nim tron Boga [naszego Ojca] i Baranka, a słudzy jego służyć mu będą (4) i oglądać będą jego oblicze, a imię jego będzie na ich czołach.

Wiele lat temu przechodziliśmy wraz z moją żoną przez intensywny okres duchowego uwolnienia. Grupa, która łaskawie i z miłością przyjęła nas przede wszystkim mówiła „Ojcze”.

Brzmiało to odświeżająco i zadowalająco. Wiedziałem w sercu ze Słowa, że tak było, lecz po raz pierwszy widziałem grupę świętych, którzy w naturalny sposób to wykonywali. I śmiem powiedzieć, że byli to również „zielonoświątkowcy”. Panie, nienawidzę etykietek, a wy?

Módlmy się również tak jak Sam Jezus nauczył nas w 6 rozdziale Ewangelii Mateusza:

„ A wy tak się módlcie:

Ojcze nasz, któryś jest w niebie,

święć się imię twoje [naszego Ojca],

(10) przyjdź Królestwo twoje [naszego Ojca], bądź wola twoja, jak w niebie, tak i na ziemi.

(11) Chleba naszego powszedniego daj  [nasz Ojcze] nam dzisiaj,

(12) i odpuść [nasz Ojcze] nam nasze winy, jak i my odpuszczamy naszym winowajcom;

(13) i nie wódź nas  [nasz Ojcze] na pokuszenie, ale nas zbaw  [nasz Ojcze] ode złego; albowiem twoje  [naszego Ojca] jest Królestwo i moc, i chwała na wieki wieków. Amen.

To jest Królestwo naszego Ojca. To Jego wieczny cel. Nasze relacje i Jego Oblubienica, Jego ciało, są tego częścią, lecz Bóg mówi o Jego Królestwie jako o centrum tego, czym On jest i wszystkiego, co robi.

Królestwo naszego Ojca przyjdzie na pewno. Bądźmy posłuszni i podobajmy się naszemu Ojca pod każdym względem. Módlmy się o Jego szybkie przybycie. Ze względu na Chrystusa.

Zmierzmy się z tym jak najlepiej  potrafimy, aby umieścić Ojca, tam gdzie mu się to należy. W świetle naszego życia. Umieszczamy różne rzeczy na billboardach i powiększamy, aby je wszyscy widzieli. Czy możemy zrobić to samo z naszym Ojcem, który jest w Niebie i na tronie?

Przyjdź szybko, Panie Jezu. Chcemy przywita Ciebie, gdy będziesz zabierał nas do naszego Ojca.

Wasz przyjaciel I brat w walce dobrym bojem,

Marc

 

Święci, jesteśmy o jeden dzień bliżej Domu i Jego samego! Kochajmy Go z całego serca!

Oby nasz Ojciec błogosławił was obficie Swoja łaską, przez Jezusa Chrystusa, naszego Pana, abyśmy szli godni Jego imienia.

 

продвижение сайта