Category Archives: Autor

Autorzy artykułów

Codzienne rozważania_04.02.11

Brogden Chip

Ale wszystko to, co mi było zyskiem, uznałem ze względu na Chrystusa za szkodę. Lecz więcej jeszcze, wszystko uznaję za szkodę wobec doniosłości, jaką ma poznanie Jezusa Chrystusa, Pana mego, dla którego poniosłem wszelkie szkody i wszystko uznaję za śmiecie, żeby zyskać Chrystusa” (Flp. 3:7,8).

Ten, kto został wystarczająco złamany ostatecznie okazuje niewiele z własnego ego, bardzo wiele Chrystusa. Żeby nas doprowadzić do tego miejsca potrzeba dużo ciężkiej pracy Boga, lecz jakże wspaniałe są te dni, gdy jesteśmy w końcu zdolni do tego, aby skłonić głowę i poddać się wszystkiemu. Jakaż radość wypływa z tego, gdy spoglądamy wstecz na wszystko przez co Pan nas przeprowadził i zdać sobie sprawę, że Jego celem zarówno w dobrych czasach jak i złych, było ujrzeć dobroć i surowość w tym jak Pan nas traktuje.

– – – – –

Share your comments: http://InfiniteSupply.Org/february4topod

Codzienne rozważania_03.01.11

Kto się łączy z Panem, jest z Nim jednym duchem” (1Kor.  6:17).

W Liście do Efezjan, Paweł porównuje tą duchową jedność jaka istnieje między mężczyzną i kobietą w związku małżeńskim: „A tych dwoje będą jednym ciałem. Tajemnica to wielka, lecz ja odnoszę to do Chrystusa i kościoła [ekklesia]” (Ef. 5:31, 32). Z pewnością jest to wielka tajemnica.

Jak Bóg to robi, że jesteśmy jednym duchem z Jezusem nie da się pojąć ludzką wiedzą, lecz wiemy to, że jakkolwiek się to dzieje, początkiem jest Krzyż. Krzyż jest początkowym punktem naszej jedności z Chrystusem. W Krzyżu, Bóg widzi nas w miejscu Chrystusa i widzie Chrystusa w naszym miejscu. Chodzi o to, że w Krzyżu nasza grzeszność jest przypisana Chrystusowi, a Jego sprawiedliwość jest przypisywana nam. Jakże to cudowne dla nas, lecz jak straszliwe dla Niego!

– – – – – –

Share your comments:

http://InfiniteSupply.Org/february3раскрутка

Codzienne rozważania_02.02.11

Brogden Chip

Co się narodziło z ciała, ciałem jest, a co się narodziło z Ducha, duchem jest. Nie dziw się, że ci powiedziałem: Musicie się na nowo narodzić” (Jn. 3:6,7)

Jezus powiedział, że aby zobaczyć Jego Królestwo „musicie się na nowo narodzić”. Żeby wejść do Jego królestwa On sam wymaga, aby „stać się jak małe” (Mar. 18:3).

Można też powiedzieć to inaczej: „Musisz nieustannie zaczynać od nowa. Nie możesz wzrastać we Mnie dopóki trzymasz się starych sposobów myślenia, postrzegania, zrozumienia i reagowania. Ja nie mogę wlać nowego wina do starych bukłaków, ponieważ zniszczeją oba. Potrzebujesz nowego bukłaka,. Aby otrzymać to, co chcę ci dać potrzebne ci będzie nowe serce, nowy umysł, nowego zrozumienie.

– – – – – –

Share your comments:
http://InfiniteSupply.Org/february2

aracer.mobi

Gdy Sam Bóg nie wystarcza

Dr  Steven Crosby

God “in” Himself is enough. God “by” Himself is not. We need one another.

Nigdy nie otrzymamy bezpośrednio od Boga łaski i mocy do życia, które dla nas przewidział, a które mamy otrzymać pośrednio przez Jego Ciało. Modlitwa, post, krzyki, skoki, bieganie, deklaracje, śpiew, uwielbienie, wstawiennictwo, proroctwo,… wypisz wymaluj, co chcesz,… to wszystko są nieskuteczne sposoby na odebranie Bożej dobroci z niebios, jeśli On przewiedział, że ma się to odbyć inaczej. Pewna forma chrześcijaństwa mistycznego i pseudo duchowego, która zawsze szuka i ma nadzieję na otrzymanie czegoś z nieba zwodzi miliony.

Duch Święty został dany w Dniu Zielonych Świąt i nigdy już tam nie wrócił. Nie ukrywa się. Chrystus jest tutaj, w 'jedni drugim’. Zamiast uczyć okultystycznych technik mistycyzmu (seminaria „jak uzyskać dostęp do nieba”), potrzebujemy ludzi, którzy będą uczyć w jaki sposób uzyskać dostęp do mocy, która jest przed ich nosami, co tydzień… w ich braciach i siostrach. Och, ależ to jest zbyt ziemskie, to nie iskrzy się, nie skwierczy, nie ma katharsis, nie ma pobudzenia.

Jeśli chodzi o twoje zaopatrzenie to nie patrz wyłącznie na Jezusa w niebie. Twoje zaopatrzenie prawdopodobnie jest w Nim, w osobie, którą znasz,… a może tu właśnie jest problem. Ze względu na powszechnie uznany sposób spotykania się tak naprawdę nikogo blisko nie znamy. Dopóki jesteśmy zadowoleni z posiadania klasy religijnych zawodowców i artystów estradowych karmiących nasze religijne uzależnienie od uwielbień i kazań, wyznawane przez nas pragnienie „przebudzenia” jest skierowane w niewłaściwą stronę i irracjonalne.

Już otrzymaliśmy WSZYSTKO, co jest potrzebne do życia i pobożności. Nie potrzebujemy otwierać niebieski portali, musimy otworzyć ziemskie serca. Skarb jest obecny,… nie przychodzi,… jest obecny w ZIEMSKICH naczyniach. Wyschnięte serca i tłuste notatniki ze Szkół Biblijnych to złe połączenie i pewna formuła, żeby niczego nie osiągnąć, nikogo nie dotknąć, będąc równocześnie pod wrażeniem własnej duchowości, która nie jest nią w ogóle, lecz jest bałwochwalczym zwiedzeniem.

Trzeba skończyć ze wszystkimi napompowanymi gadkami o tym jakie to „prorocze” a tamto „apostolskie”. Trzeba to połączyć. Zamknijcie notatniki, przestańcie śpiewać, zostawcie te nie-wcielone modlitwy 1). Dość już proroctw o tym, jak to Bóg zamierza zrobić coś tajemniczego w przyszłości i jak świetnie idzie wam teraz. Zrezygnujcie z niektórych spotkań. Spróbujcie dotknąć życia ludzi. Możecie przeżyć zdumienie tym, jak łatwo jest osiągalne zmartwychwstałe życie Pana i jak łatwo przekazywalne, tym jak wielkim Bogiem JEST dzisiaj, a nie BĘDZIE jutro.

Kochanie Boga i innych, chodzenia jako żywi umarli mężczyźni i kobiety nie jest skomplikowane. Jest kosztowne. Zajmijmy się tym.

_______________________

1)Nie-wcielone modlitwy to modlitwy, które proszącego nic nie kosztują. Na przykład: wspaniale jest modlić się, powiedzmy, o aborcję. Jeśli jednak nie jesteś gotów pomóc samotnej matce dając jej żywności, adoptować dziecko czy przyjąć samotną matkę do swego domu, udzielić znaczącego finansowego wsparcia zmagającej się samotnej matce to twoje modlitwy są jak miedź brzęcząca. Bóg w ciele jest streszczeniem/żywym przykładem tego, co znaczy „zaangażuj się”. Wcielenie, a nie nieskończone modlitwy, jest istotą biblijnego chrześcijaństwa. Jeśli kajak nie ma wpaść w kręcenie się w kółko to trzeba wiosłować z obu stron: modlitwa i działanie.

Copyright 2011 Dr. Stephen R. Crosby www.drstevecrosby.wordpress.com. Udziela się zgody na kopiowanie, przekazywanie czy dystrybucję tego artykułu pod warunkiem, że ta informacja o prawach autorskich będzie znajdować się na wszystkich kopiach, duplikatach i referencjach.сайт создание продвижение раскрутка

Codzienne rozważania_01.02.11

Ponieważ Twoje jest Królestwo i Moc i Chwała na wieku. Amen” (Mat. 6:13b).

Jaką otrzymujemy gwarancję? Oto ona: pomimo tego, że narody powstają przeciw narodom, a królestwa przeciw królestwom, pomimo politycznego tumultu i globalnego zamieszania, „TWOJE JEST KRÓLESTWO” – Twój Tron jest wieczny, Twoje Królestwo jest ustanowione a wzrostowi Twojego Panowania nie będzie końca. (Iz. 9:6,7). Innymi słowy, jak powiedziałby to Daniel: rządzą Niebiosa i to Najwyższy Bóg rządzi sprawami ludzkimi.
TO jest istota sprawy. TO jest to ku czemu zmierzamy, od naszych codziennych spraw jako uczniowie Jezusa, do kursu i kierunku całego tego wiekuaracer

Koniec ze świadomością grzechu

Crosby Stephen

Zasięg zmian dokonanych na przełomie ery Starego i Nowego Przymierza jest przedmiotem debat od pierwszych dni kościoła, a nawet jeszcze przed pojawieniem się spraw związanych legalizmem i judeo-pogaństwem. Apostołowie musieli podjąć to nie do pozazdroszczenia zadanie równoczesnego ogłaszania kontynuacji i oddzielenia starotestamentowych Pism. Musieli zmagać się z tym „co się zmieniło i w jakim stopniu?” a nie było to wtedy łatwe zadanie. Nie jest również łatwe dziś i aż po dziś dzień nigdy całkowicie nie rozwiązano tego ku zadowoleniu wszystkich. Osobiście jestem przekonany (i mam nadzieję, że jest to do przyjęcia dla wielu), że Dzieło Kalwarii1) jest potężnym filtrem interpretacyjnym dla całego Pisma. Niemniej, takie otwarte założenie nie usuwa dyskusji na różne tematy.

Moje 36 letnie kościelne doświadczenie mówi, że większość chrześcijan żyje według różnego stopnia mieszaniny wierzeń i praktyk starego i nowego stworzenia. Miotła zmian ze starego do nowego okresu (przed i po Pięćdziesiątnicy) nie jest ani dobrze rozumiana, ani wykonywana. Większość chrześcijan rozumie to, że ich grzechy są wybaczone w Chrystusie, lecz jest to świadomość skierowana ku Bogu. Mieszanina manifestuje się w paskudzeniu i mieleniu codziennego życia, co niektórzy nazywają uświęceniem. Wielu szczerze naucza, że jesteśmy usprawiedliwieni z łaski, lecz później tego, że to od naszej dyscypliny zależy życie chrześcijańskim życiem.

Pawłowa łaska Nowego Przymierza jest tak radykalna, że ówcześni skrupulatni moraliści oskarżali Pawła o usprawiedliwianie grzechu (Rzm. 6:1-2). Te oskarżenia ciągle odbijają się echem współcześnie u tych, którzy chcą sprzeciwiać się przesłaniu Nowego Przymierza o niezasłużonej, nieograniczonej, surowej, łasce, skutecznej zarówno do usprawiedliwienia jak i uświęcenia. Myślą oni, że głoszenie „przesłania łaski” promuje byle jakie życie, i że cierpliwe skupianie nas na naszym grzechu, mistrzostwie i pokonywaniu go, jest sposobem na spodobanie się Bogu i większe pozyskanie Jego przychylności niż ci, którzy są mniej zdyscyplinowani… nasi wspaniali niewolnicy!

Świadomość grzechu i opanowywanie go przez zdyscyplinowane stosowanie biblijnych zasad nie jest życiem nowego stworzenia jakie obiecywał Jezus Chrystus. Gdybyśmy mogli opanować nasz grzech to nie potrzebowalibyśmy Zbawiciela. Stara natura jest bardzo zdyscyplinowana, a szczególnie wtedy, gdy jest to związane z korzyściami czy zdobyciem jakichś zysków związanych panowaniem nad grzechem. Zyskami takimi jak: szacunek, respekt, promocja, przywileje, obietnice pozycji w przywództwie itd. Podobnie jak tańczący w cyrku pies, stara natura bezbłędnie dopasowuje się do biblijnych standardów po to, aby uzyskać aplauz tłumu. Lecz gdy aplauz milknie… nadal mamy do czynienia z psem… tą starą naturą.

Duchowa dojrzałość nie jest określana przez to jak dobrze stosujemy biblijne zasady do powstrzymywania grzechu. Biblia wyraźnie mówi nam, że jeśli próbujemy żyć w sposób oddany zasadom jest to przeciwne Bożej woli a końcem jest upadek, powrót wstecz, złamanie, sidła i wylądowanie w pułapce 2). Bóg miał odpocznienie i odświeżenie dla Izraela, które było związane z Jego Osobą, z relacją i miłością, lecz oni nie chcieli. Tak więc uczył ich przepis za przepisem, trochę trochę tam,.. jak grupę dzieciaków! Nie jest to niebiański komplement! Większość chrześcijan myśli, że „przepis za przepisem” jest standardem, którego należy pragnąć i do którego dążyć!

Gordon Dalbey (iii) posiada bardzo unikalny wgląd w głębię znaczenia tego:

„Bóg Ojciec nie pozwoli na to, aby relacja z Nim została zredukowana do zestawu przepisów. Ludzie żyjący według zasad nie mogą poznać Boga, ponieważ dostęp do Niego i poznanie Go nie dokonują się przez walkę sprawiedliwość, lecz wyłącznie przez wyznawanie złamania. Człowiek nie jest w stanie ukryć faktu, że jego skostniałe zasady nie są znakami intergralności (wewnętrznej spójności -przyp.tłum.), lecz narzędziami służącymi do ochronienia własnej straszliwej słabości. Człowiek, który jest zawsze w porządku jest największym zagrożeniem dla Bożych celów na tym świecie. Jest to człowiek zasad, który, ze względu na trzymanie się ich, zawsze zawsze jest bardzo gotowy do odrzucenia Bożego daru i do zadawania ran, a nawet niszczenia tych, których Bóg dał nam jako ludzi bliskich. Człowiek, który żyje według zasad może otrzymać tylko to, na co sam zapracował swym dokładnym trzymaniem się zasad 4).

Wiąże się to z wynegocjowaną umową: Deut 28 – wy robicie swoje, Bóg robi swoje. Słyszałem jak naucza się tego w ten sposób, problem jednak polega na tym, że w Nowym Przymierzu mamy tylko jedną zaangażowaną stronę . . . Samego Boga (Hbr. 6:13-20). Część radości płynącej z udziału w nowym stworzeniu to wolność od stałej świadomości grzechu (Hbr. 10:2; 10:22)! Tak, wiem, że to brzmi zbyt dobrze, aby było prawdziwe, lecz wiem też, że niektórzy już wykrzykują: „Taaa, ale co z posłuszeństwem?” Dojdę do tego. Mocą grzechu jest prawo 5) to jest, całe życie według prawa, nie tylko przylgnięcie do Tory, lecz i zmaganie się życie zgodne z „prawami”… żydowskim, pogańskimi czy nawet „dobrymi” biblijnymi „prawami. Być „twardym wobec grzechu” jest w rzeczywistości umacnianiem go. Można się założyć, że jeśli jakiś kaznodzieja gra na jakimś szczególnym grzechu to gdzieś w ciemności jego/ jej własny grzech czai się.

Istotą starego porządku była świadomość grzechu: Bóg jest święty, ludzkość ma dług wobec tej świętości, Tora wymaga posłuszeństwa, a nadzieja jest taka, że grzechy mogą zostać przebaczone co najmniej w następny Dzień Pojednania. Nie było pewności. Przez nieustannie istniejącą konieczność powtarzania ofiar, czcicielowi stale przypominano o jego własnych grzechach. Cała istota Nowego Przymierza to osiągniecie czegoś, czego nie można było osiągnąć w Starym: dać wierzącemu brak świadomości grzechu (przekonania/ samo-oskarżania się).

Zamiast Tory znajdującej się w samym centrum świadomości i jako środka przekonywania o grzechu został nam dany duch synostwa w Osobie Ducha Świętego, który przynosi przekonanie o grzechu w synowskiej relacji z Ojcem, przez Chrystusa. Jedyny grzech na jakim wierzący powinien „koncentrować się” jest to grzech, który Duch wynosi na światło wtedy, gdy jesteśmy w czasie intymnej rozmowy z Ojcem! Wyłącznie wtedy, gdy siedzimy w Jego metaforycznych ramionach, słyszymy bicie Jego serca i słuchamy Jego miłosiernie surowego Głosu przemieniającej miłości i mocy, mamy zajmować się sprawami naszego zachowania. Nie zostaliśmy powołani do samo pobudzania się, samo analizowania, samo opanowywania, do „grzecho-introspekcji” (ang. gra słów „sintrospection”)!

Psalmista powiedział, że to w Jego światłości oglądamy światłość (Ps.36:10). Nawet nasza zdolność do rozpoznania grzechu jest bezpośrednim wynikiem Jego daru światła w nas! Bez Jego światła, widzimy tylko to, co chcemy zobaczyć! Nie posiadamy zdolności niezbędnych do grzecho introspekcji! Nie jesteśmy w stanie właściwie zająć się naszą własną niegodziwością. W zależności od osobowości i temperamentu wynikiem naszej samo analizy będzie albo wytłumaczenie własnej rozpusty, albo oskarżanie siebie o winę (Biada mi, zginąłem). Ani jedno, ani drugie nie jest właściwe dla wierzącego, który jest nowym stworzeniem!

W Nowym Testamencie są wyłącznie dwa wersy mówiące szczególnie o tym, aby badać samych siebie. Jedne znajduje się w kontekście Stołu Pańskiego w 1Kor. 11:28, a drugi jest zachętą do badania siebie samych, aby sprawdzać czy trwamy w wierze (2Kor. 13:5), a nie badaniem siebie na okoliczność braku grzechu. To wszystko.

Jako wierzący mamy cieszyć się radością pokropionego (obmytego) sumienia, jak też zmianą tego, czym zajmuje się świadomość. W jej centrum nie ma być grzech czy Tora, lecz ma ona być Chrystocentryczna. Tak jest, On w Swej Osobie i Jego dzieło dla mnie, we mnie, przeze mnie jest nowym centrum mojej samo świadomości i zrozumienia. Nasza wiara jest w praktyczny sposób skuteczna nie dzięki koncentrowaniu się na grzechu, lecz przez uznanie 7) wszystkiego co w nas dobre w Chrystusie Jezusie (Flm. 6).

Wyłącznie w świetle Jego Ojcowskiego uścisku w ogóle powinna być podejmowana sprawa grzechu, zachowania czy uświęcenia, ponieważ to właśnie tam, przy tronie Bożym, posadzony wraz z Nim, odczuwa nie tylko przekonanie i prawdę, lecz równocześnie przemieniającą łaskę, to nauczające i umacniające dobro, które uzdalnia mnie do pokonania, nie przez własną dyscyplinę i determinację, lecz przez przyjęcie przemieniającej mocy nowego życia, . . . samego życia Jezusa, żyjącego Jego życiem przeze mnie, jak nowe stworzenie.

Z Chrystusem jestem ukrzyżowany; żyję więc już nie ja, ale żyje we mnie Chrystus; a obecne życie moje w ciele jest życiem w wierze w Syna Bożego, który mnie umiłował i wydał samego siebie za mnie” (Gal. 2:20).

Ale z łaski Boga jestem tym, czym jestem, a łaska jego okazana mi nie była daremna, lecz daleko więcej niż oni wszyscy pracowałem, wszakże nie ja, lecz łaska Boża, która jest ze mną” (1Kor. 15:10).

_________________

1) Narodziny, śmierć, pogrzeb, zmartwychwstanie, wstąpienie do nieba i uwielbienie naszego Pana, wylanie Ducha i zamieszkiwanie Ducha wewnątrz wierzących.

2) Przeczytaj Iz. 28 w całości i czasami w jego kontekście.

3) www.abbafather.com

4) Ten cytat został zaczerpnięty i zaadaptowany z książki „Sons of the Father”, Gordon Dalbey, 1992.

5) 1Kor. 15:56.

6) Psalm 36:9

7) Epignosis – wiedza doświadczalna . . . wiedza, której się nabywa przez uczestnictwo w czymś i obcowanie z przedmiotem poznania. Zasadniczo jest to sprawa relacyjna.

www.drstevecrosby.wordpress.com

– – –

Copyright 2011 Dr. Stephen R. Crosby www.drstevecrosby.wordpress.com. Udziela się zgody na kopiowanie, przekazywanie czy dystrybucję tego artykułu pod warunkiem, że ta informacja o prawach autorskich będzie znajdować się na wszystkich kopiach, duplikatach i referencjach.

бюджет продвижения сайта

Codzienne rozważania_31.01.11

Brogden Chip

A z Jego pełni myśmy wszyscy wzięli” (Jn 1:16).

Jeśli są jakieś widoczne różnice w „poziomie” namaszczenia, mocy czy duchowości wśród wierzących to zdecydowanie nie jest tak dlatego, że jedni otrzymali więcej Pana od drugich. Niech będzie to dla was zachętą. Rzeczywiście Chrystus nie jest podzielony, a z Jego pełni wszyscy bierzemy. Wszyscy zostaliśmy ochrzczeni w tym samym Duchu.

Różnica jest taka, że niektórzy święci są bardziej złamani od innych. Niektórzy przeszli przez wiele okresów rozbijania i budowania, podczas gdy inni po wielu latach doświadczeń ciągle opierają się Panu i odmawiają złożenia swego życia. Jedni rozpoznali Boże działania i poddali się Mu, podczas gdy inni nie zrozumieli bądź byli całkowicie nieświadomi tego, że Bóg zajmuje się nimi.

продвижение сайта оплата по результату