Category Archives: Autor

Autorzy artykułów

Królestwo Boże_2

Fenn John

Pamiętacie z zeszłego tygodnia, że Jezus jest królem Królestwa Bożego, że spędził czas jedząc i pijąc to, co przed nim stawiano, spędzając z nimi noce w ich domach, chodząc po kraju, odpoczywając przy ogniskach. Co za król! Jakie to królestwo, gdzie ceniony był zwykły człowiek i miał coś do zaoferowania. Jezus uczył o kulturze i wartościach królestwa Bożego wśród ludzi w czasie codziennych ich zajęć; wartościach bardzo odmiennych zarówno od rzymskiej jak i żydowskiej kultury pierwszego wieku. Ani Herod, ani religijni władcy, ani pomniejsi królowie wymieszani ze zwykłymi ludźmi nie mówili na ich poziomie, ani nie cenili trudów życia. Podczas swego życia na ziemi Jezus nauczał o Królestwie Bożym. Gdy został wskrzeszony z martwych, Księga Dziejów Apostolskich 1:3 mówi, że przez 40 dni mówił im o Królestwie Bożym. Czytamy, że kilka lat później w Dz. 8:12, gdy Filip głosił w Samarii, uwierzyli w dobrą nowinę o Królestwie Bożym i o imieniu Jezusa Chrystusa.

Jeszcze 30 lat później Księga Dziejów zakończy opowiadanie historii apostoła Pawła (28:31): „mieszkał w wynajętym przez siebie mieszkaniu,…, głosząc Królestwo Boże i nauczając o Panu Jezusie Chrystusie śmiało, bez przeszkód„. Oni nieśli świadomość i kulturę królestwa, które są dostępne i związanego z nim Króla, ludziom! Nie hollywoodzkiego Jezusa, nie Pana, do którego musisz się wspinać ze świecą na kolanach po 120 schodach, lecz tu na dole, na ziemi, Króla i Pana, który teraz żyje w nas. To królestwo jest całkowicie unikalne a oni nauczali o nim i żyli nim przez cały Nowy Testament.

 

Na czym jesteśmy skupieni?

Jezus oferował ludziom obywatelstwo zupełnie innego królestwa, o całkowicie innych wartościach niż te uznawane przez Imperium Rzymskie, religijną arystokrację Żydów, czy bogów, boginie i świątynie oferowane przez Rzym. Dziś ewangelia królestwa nadal jest inna od współczesnego życia i kościelnictwa, jak to było od czasów rzymskich. Czy jesteśmy równie świadomi jak oni, że jesteśmy obywatelami królestwa Bożego? Czy prezentujemy pełny obraz kultury i wartości tego królestwa? Czy stosujemy w praktyce nasza wiarę w taki sam sposób jak to robił Paweł i innym autorzy Nowego Testamentu? Kultura kościelna mówi „nawróć się lub płoń”, a może bez konfrontacji, po prostu „szukaj”, wznoś ręce, spotkaj się z pastorem po nabożeństwie w biurze. Kościelna kultura mówi: „przystąp do nas”

Kościelna kultura funkcjonująca w konkurujących ze sobą dużych namiotach mówi „przyłącz się do nas” wystawiając (na zewnątrz -przyp.tłum.) bystre powiedzonka jako sposób na powiedzenia „przyjdźcie tutaj”. Czy to jest kultura kościelna czy królestwa? Biblia ceni relacje, my cenimy ilości; biblia ceni nawracanie ludzi, nauczanie a następnie wykonywanie w drodze przez życie: starsi uczą młodszych, doświadczeni uczą nowych wiary w relacjach. My zastanawiamy się ilu brało udział i jak wielka była zebrana ofiara.

Oni gromadzili ludzi w domach, uznając domy i całe rodziny jako istotne miejsce do nauczania o Bogu od chwili, gdy Pan przyłączył się do Adama i Ewy w ogrodzie; my gromadzimy ludzi w ogromnych audytoriach, gdzie rodziny dzielą się w zależności od wieku na odpowiednie grupy i słuchają, jak obcy opowiadają im o Bogu. Ich wiara była brudna, oni znali się nawzajem, szli przez życiowe zmagania ze sobą, prowokowali, obrażali, przebaczali i wspólnie przerabiali życiowe trudności; my mamy wiarę wysterylizowaną, gdzie dajemy pieniądze na ofiarę a ktoś inny będzie się angażował z „tymi ludźmi”.

Oni przekazywali pełne informacje o innym królestwie z innym zestawem wartości, o królestwie Bożym; my bez przerwy prezentujemy cieniutki skrawek aż w końcu ludzie myślą, że to wszystko o co chodzi z Bogiem. Wynik jest taki, że kościoły, które niegdyś były samym ostrzu tego, co Bóg robi, nie mają żadnego znaczenia dla swego pokolenia, stały się nawet przedmiotem śmiechu dla każdego obiektywnego umysłu, ziejąc taką samą pustką jak denominacje, które poprzedzały je na tej opadającej ku tradycjom ludzi i społecznej nieprzydatności ścieżce.

Lecz… ludzie intelektualnie i z modlitwą rozdzielają te rzeczy w wewnętrznej walce. W jednej kolumnie wyliczają wartości światowego kościoła wokół nich, a w drugiej wyliczają te rzeczy, które rezonują w ich sercach i duchu.

 

Biblijna rzeczywistość

Gdy czytasz Wielki Nakaz, nie ma tam niczego o nowym narodzeniu, nie ma niczego o namiotach ewangelizacyjnych, przebudzeniowych spotkaniach czy krucjatach ewangelizacyjnych, których celem jest liczenie podniesionych rąk czy zbieranie adresów, aby policzyć ile „decyzji” zostało podjętych. Chwała Bogu za ludzi zdobytych dla Pana przy pomocy tych metod, lecz co będzie jeśli wrócimy do tego w jaki sposób oni szerzyli swoją wiarę?

Jezus powiedział, aby głosić ewangelię „nauczając przestrzegać wszystkiego, co wam nakazałem„. Jest sprawa relacji, ponieważ głoszenie i przestrzeganie obejmuje zarówno elementy uczenia się z „nauczania”, jak i „wykonywanie tego, co nakazałem”, które jest demonstracją w codziennym życiu tego, co Jezus nauczał (Mt. 28:20). Czytamy w Ew. Marka 16:20, że znaki będą towarzyszyć tym, którzy uwierzyli. Uzdrowienia ciał i dusz działy się ponieważ przebywali razem w domach w relacjach wiary z innymi a uzdrowienia i inne cuda były aromatem całości ociągającej się (z wyjściem – przyp.tłum), gdy nauczali i pokazywali innym jak żyć swoją wiarą.

Dziś reklamujemy cuda i uzdrowienia ZANIM one się staną, aby zachęcić ludzi do przyjścia, ponieważ nie mamy z nimi relacji. Ot, następne spotkanie do zaliczenia a może zobaczymy cud, który nie zmieni nas bardziej niż naganiacza, który po prostu chce zobaczyć, co się dzieje, jak to było z ludźmi, którzy chodzili za Jezusem ponieważ zaspokojony został ich głód, a nie dlatego, że miał dla nich życie wieczne (Jn. 6:26). Do której grupy chcesz należeć?

Jak zostało to już zaobserwowane, powiedziałem to i powtórzę jeszcze raz: chrześcijaństwo zostało zapoczątkowane jako relacja, gdy Bóg przyszedł jako człowiek do Izraela. Udało się do Grecji, gdzie stało się filozofią, dalej do Rzymu, gdzie zostało religią, a następnie do Europy, aby być tradycją i ostatecznie do USA, aby być przedsiębiorstwem.

 

Księga Dziejów to normalne chrześcijaństwo

Pamiętam, gdy zdałem sobie z tego sprawę jako nastolatek. Pamiętam, jak mówiłem sobie, że denominacje nie są normalne, lecz nienormalne. Wszyscy mogą myśleć, że to, w co ja wierzę, jest nienormalne, lecz jest odwrotnie. Dzieje Apostolskie są normalne. Normalne jest widzieć uzdrowionych ludzi, wypędzane demony, oglądanie aniołów i Pana, podobnie jak w Księdze Dziejów. To normalne, aby mieć bliskich przyjaciół w wierze, spotykać się w domach na nieformalnych spotkaniach. To co widzę wokół siebie, struktury, wrzawa, promowanie, wynoszenie jednego daru nad wszystkim innym jest nienormalne, a nawet dysfunkcyjne…Księga Dziejów jest normalnym chrześcijaństwem. W taki właśnie sposób królestwo było praktykowane przez założycieli, ojców wiary.

To dlatego wraz z Barbarą doczepiliśmy się do tego, co nazywaliśmy wtedy, w połowie lat 70tych „spotkaniami modlitewnymi” i wzrastaliśmy tak szybko. W czwartek wieczorem było spotkanie w kościelnym podziemiu z grupą nastolatków i starszym kościoła, który otwierał nam budynek. Sobota wieczór było spotkanie ludzi w różnym wieku w budynku na farmie. W niedzielę wieczorem była mniejsza grupka nastolatków w różnych domach. Uwielbialiśmy, modliliśmy się, dary płynęły bez względu na to, kto prowadził, zawsze na bok odkładano kierunek, o którym myślano początkowo, jeśli Pan kierował w inną stronę. Często kontaktowaliśmy się ze sobą w ciągu tygodnia, niektórzy widywali się w szkole. Poświęcaliśmy wiele godzin na rozmowy telefoniczne czy osobiste w różnych sytuacjach rodzinnych, na wzajemne wspieranie się w dojrzewaniu do podejmowania decyzji godnych Chrystusa, zawsze w ten sposób, że starsze, doświadczone pokolenie pomagało młodszemu, nawet jest tylko miesiące różniły nas co do wieku, lecz jeden był duchowo starszym w wierze, a inni byli dziećmi w Chrystusie, choć mimo wszystko wszyscy byli równi.

Po raz pierwszy w historii, przynajmniej jeśli chodzi o takie ilości, ludzie masowo opuszczają kościół i nie odpadają od Boga, lecz znajdują Go. Znajdują Boga w prawdziwych relacjach, w czasie domowych spotkań, po prostu tak jak przedstawia to Księga Dziejów. Staliśmy się podobni do bohaterów wiary z Hbr. 11:16, którzy „zdążają do lepszej ojczyzny to jest niebieskiej. Dlatego Bóg nie wstydzi się być nazwany ich Bogiem, gdyż przygotował dla nich miasto”.

Następnym razem – praktyka.

CZĘŚĆ TRZECIA

Wiele błogosławieństw

John Fenn

раскрутка сайта

Codzienne rozważania_21.02.11

Brodgen Chip

„Przeto, bracia moi, i wy umarliście dla zakonu przez ciało Chrystusowe, by należeć do innego, do tego, który został wzbudzony z martwych, abyśmy owoc wydawali dla Boga” (Rzm. 7:4).

Można dziwić się w jaki sposób jest realizowana ta jedność z Jezusem. Nie ma gotowej odpowiedzi na to,lecz zastanawiam się nad tym, że tak jest, ponieważ tak powiedział Bóg. Bóg umieścił nas w Chrystusie. Nie bardzo rozumiem jak to zrobił, lecz wiem, że to zrobił i dziękuje Mu za to. Biblia mówi, że „dzięki Niemu [Bogu]  jesteście w Chrystusie” (1Kor. 1:30).

Uczniowie Jezusa są jedno z Chrystusem, ponieważ Bogu nas tam umieścił. Jesteśmy w Chrystusie a Chrystus w nas. Możemy tego nie rozumieć jak to jest, lecz tak jest. Duchowo jesteśmy jedno z Chrystusem. Ta jedność, unia, to partnerstwo i społeczność z Nim są podstawą naszego duchowego życia i naszego chodzenia z Bogiem.

– – – – – –

Share your comments:

http://InfiniteSupply.Org/february21предложение по продвижению сайтов

Codzienne rozważania_18.02.11

Brogden Chip „Kto z góry przychodzi, jest ponad wszystkimi”  (Jn. 3:31 in.).

Jeśli ludzie sprzeciwiają ci się w ciele, pozwól im stawać przeciwko tobie. Jeśli chcą besztać i kłócić się z tobą według ciała, nie reaguj w ten sposób. Jeśli atakują cię bez przyczyny, pozwól im atakować, ponieważ to, co cielesne, materialne czy naturalne nie pokona tego co duchowe.

Ten, kto jest poddany Panu ma władzę nad tym, kto pozostaje nie poddany Jemu. Ciało jest opanowywane przez Ducha; nienawiść jest opanowywana przez Miłość; ciemność jest opanowywana przez Światło; śmierć jest pokonywana przez Życie, Ziemia jest pokonywana przez Niebo.

раскрутка

Powstań, zajaśniej!

Francis Frangipane

„Do tego też powołał was przez ewangelię, którą głosimy, abyście dostąpili chwały Pana naszego, Jezusa Chrystusa” (2Tes. 2:14).

Słowo Boże stwierdza wyraźnie, nie, ono nakazuje żyjącym na końcu wieków, aby byli nieustraszeni wobec ciemności! Mówiąc przez proroka Izajasza, Duch Pański nakazał Swym ludziom:

„Powstań, zajaśniej, gdyż zjawiła się twoja światłość,

a chwała Pańska rozbłysła nad tobą.

Bo oto ciemność okrywa ziemię i mrok narody,

lecz nad tobą zabłyśnie Pan,

a jego chwała ukaże się nad tobą.

I pójdą narody do twojej światłości,

a królowie do blasku, który jaśnieje nad tobą”

(Iz  60:1-3).

Ponieważ druga połowo tego rozdziału Księgi Izajasza odnosi się do milenium, tradycyjnie więc umieszcza się wypełnienie całego rozdziału w nadchodzącym wieku. Lecz pozwólcie, że zapytam: Czy „ciemność … okrywa ziemię” w czasie milenium? Czy w czasie wspaniałego panowania Chrystusa, gdy śmierć, grzech i cierpienie zostaną wygnane, „głęboka ciemność” nadal będzie spoczywać na „tym ludzie”? Faktem jest, że proroctwo Izajasza rzeczywiście zakończy się w Tysiącleciu, lecz zaczyna się w ostatnich godzinach tego wieku. Jasne jest, że pierwsze trzy wersy Iz.60 są przed milenijnym, nakazem Bożym na czas przed porwaniem. Pan wzywa nas, abyśmy nie ograniczali się do znoszenia znoszenia ciemności, lecz abyśmy powstali w manifestującej się Jego chwale! Ludzie spierają się o czas porwania, lecz to, co tutaj prezentuję w niczym nie narusza popularnej eschatologii. Mówię, że między tym co teraz, a dalszymi wydarzeniami, jakiekolwiek by nie były, będzie dla prawdziwych uczniów Chrystusa czas wzrastającej obecności chwały Bożej.

Niektórzy z nas czują się pokonaniu, inni zmęczeni i osłabieni wzrastającym mrokiem na świecie. A jednak to właśnie tutaj, gdzie depresja mogłaby zdobyć naszą duszę, jesteśmy wzywani, aby powstać. Zrzucić z siebie ucisk nie jest aktem wiary, lecz aktem posłuszeństwa. Dość już planowania swoich nieszczęść! Przez krew Chrystusa, łamiemy przymierze ze śmiercią i ciemnością; jesteśmy posłuszni głosowi przeznaczenia! Można perswadować: „ale ty nic nie wiem o moich trudnościach” Posłuchaj jak Rozszerzone Tłumaczenie Biblii (Amplified Bible) oddaje to przykazanie Pańskie: „Powstań [z depresji, z nędzy, w której trzymają cię okoliczności; powstań do nowego życia!”]. Właśnie w tej chwili, gdy czytasz te słowa, nowe życie zstępuje z Obecności Bożej do twego ducha. Przyjmij je! Zaakceptuj! Bądź posłuszny!

Rozumiesz, dopóki jesteśmy tutaj na ziemi Bożym zamiarem wobec nas jest, aby przez nas została objawiona chwała Pańska. Jaśniejące, promieniujące światło Jego Obecności, którym świeciła twarz Mojżesza i która zalała świątynię Salomona w dniu poświęcenia, emanowała z Jezusa i ogarnęła Jego uczniów na Górze Przemienienia; to samo światło Bożej obecności pojawi się w nas na końcu tego wieku! Ta sama Boska chwała, ze stale wzrastającą jasnością, pojawi się nad nami w latach poprzedzających drugie przyjście Pana.

Prawdę mówiąc, to wspaniałe dzieło łaski już się zaczęło. Duch Święty podjął rozległe przygotowania i my jesteśmy ich częścią. Bóg gromadzi Swych ludzi razem. Uczymy się uniżać siebie w pokucie i modlitwie, znajdujemy przyjaciół i jedność z innymi chrześcijanami. Faktycznie, nagroda za pojednanie w poprzek denominacyjnych i etnicznych barier jest nie do wymierzenia. Gdy doliny zostają „podniesione, a każda góry i wzgórek zrównane,.. wtedy chwała Pańska objawi się i wszelkie ciało ujrzy go” (Iz. 40:4-5). Bóg przygotowuje nas na przyjęcie Jego splendoru! Narody przyjdą do Jego świata i królowie do światłości, którą On wznosi!

Wyłącznie On jest godzien.

Nie bój się ani nie myśl, że nie jesteś godny, oczywiście, że jesteś! Wszyscy jesteśmy. To dla Jego chwały jesteśmy przygotowywani. Pan nie pomylił się wybierając ciebie, nie pomylił się też umierając za twoje grzechy. On zdecydował się umieścić Swego Ducha w twoim wnętrzu. Osobista niegodność nie jest dobrą wymówką. Twoje przeznaczenie to Boża decyzja, strzeż się, aby poczucie niegodności nie stało się zasłoną dymną dla niewiary!

Te ciemności, chaos czy pustka, które nadal mogą mieć miejsce w twoim życiu, nie odstraszają Wszechmogącego ani trochę bardziej niż pustka istniejąca przed stworzeniem, jak czekała Go na początku. Z pewnością, twoje osobiste Genesis od ciemności do światłości nie będzie dla Boga zbyt trudne!

Nawet w tej chwili, Duch Święty zstępuje, unosi się nad tobą. Odzywa się nakaz Pański skierowany do twojego „stworzonego na nowo ego”:

„Powstań! Zajaśniej! Otrząśnij się z depresji, w której utrzymują cię okoliczności! Stoisz na samym skraju chwały Bożej!”deeo.ru

Serce nowego stworzenia

THE NEW CREATION HEART

Terry Somerville

Kiedy usługiwałem w Holandii jakiś czas temu, Duch Święty wycisnął na mnie proroczy kierunek: „Chcę połączyć ponownie ich głowy z ich sercami”. Natychmiast zdałem sobie sprawę z tego, co znaczy to słowo. Wielu ludzi znajdujących się na tym spotkaniu funkcjonowało w tej samej mentalności „religijnych osiągnięć” [wyczynów, dokonań, rezultatów, sukcesów, osiągnięć, tzw.”podnoszenia poprzeczki” – przyp.tłum.], w której kiedyś sam tkwiłem, ale zrezygnowani poddali się upadkowi i rozbiciu. Szatan chciał, aby wierzyli, że ich serca są złe, upadłe, grzeszne i zniszczone. Lecz Bóg chciał oświetlić „oczy ich serca”, aby zobaczyli cud nowego stworzenia w nich samych.

Niewątpliwie Pismo odnosi się do problemów z sercem, lecz obiecuje nowe serca bardzo wyraźnie.

1. Pan daje nowe serce!

Ez. 36:25-27: „pokropię was czystą wodą, i będziecie czyści od wszystkich waszych nieczystości i od wszystkich waszych bałwanów oczyszczę was. I dam wam serce nowe, i ducha nowego dam do waszego wnętrza, i usunę z waszego ciała serce kamienne, a dam wam serce mięsiste. Mojego ducha dam do waszego wnętrza i uczynię, że będziecie postępować według moich przykazań, moich praw będziecie przestrzegać i wykonywać je„.

W Liście do Hebrajczyków czytamy, że obietnice Ojca o nowym sercu i nowym duchu zostały wypełnione w każdym wierzącym. Spójrzmy na to ponownie:

1. Ja was oczyszczę

2. Ja dam wam nowe serca.

3. Ja włożę nowego ducha do waszego wnętrza.

4. Ja dam wam mojego Ducha .

Zostało to dokonane przez Boga w chwili nowego narodzenia, mamy to teraz! Nowe serce i nowy duch! Problemem jest to, że musimy żyć zgodnie z tym nowym stworzeniem, a nie poddawać się staremu człowiekowi i temu światu. Paweł wyraźnie daje do zrozumienia, że moc grzechu została złamana i nie musimy już żyć pod jego rządami.

2. Nasze Nowe Serce jest dobre!

Ef. 3:17 „ żeby Chrystus przez wiarę zamieszkał w sercach waszych”.

1Kor. 3:16 „Czy nie wiecie, że świątynią Bożą jesteście i że Duch Boży mieszka w was?„

Ps 5:4 „Albowiem ty nie jesteś Bogiem, który chce niegodziwości, zły nie może przebywać z tobą„.

Posłuchaj tego! Bóg mieszka w naszych sercach, wiemy, że Bóg nie zamieszka razem z grzechem. Faktem jest to, że zostaliśmy oczyszczeni z każdego grzechu, zatem nasze stworzone na nowo serce musi być dobre! Jakże to jest sprzeczne z nasza współczesną chrześcijańską mentalnością dokonań, która mówi ci, że jeśli spodziewasz się błogosławieństwa Bożego to najpierw musisz popracować nad doskonaleniem siebie. To nowe stworzenie, które Bóg w nas zrealizował jest dobre. Koniec, kropka.

3. Grzech jest w naszym ciele, a nie w sercu

„Ale wtedy czynię to już nie ja, lecz grzech, który mieszka we mnie. Wiem tedy, że nie mieszka we mnie, to jest w ciele moim, dobro; mam bowiem zawsze dobrą wolę, ale wykonania tego, co dobre, brak; …. A jeśli czynię to, czego nie chcę, już nie ja to czynię, ale grzech, który mieszka we mnie” (Rzm. 7:17,18,20).

Musimy zrozumieć to, że CHRYSTUS mieszka w naszych sercach przez wiarę. On wzbudza w nas chcenie i wykonanie tego, co się Jemu podoba. Gdy wiemy o tym, jesteśmy zdumiewająco wolni, gdy o tym zapominamy, wracamy do niewolnictwa.

Na przykład, obserwuję chrześcijan zmagających się z uzależnieniem od narkotyków. Gdy włączą się do tej cudownej łaski i rozumieją, że zostali stworzeni na nowo w Chrystusie, natychmiast zwyciężają nad uzależnieniem lecz w kościele często prowadzi się ich do religijnych uczynków i upadają. Wierzą, że każde niepowodzenie w walce to upadek ich serca, i że ich serce jest bardzo złe. Po jakimś czasie, narkotyki wydają się im dobre i wracają do starego trybu życia. Zdumiewające jest to, że jak tylko ponownie uchwycą błysk Bożej łaski i miłości, odbijają się znowu ku zwycięstwu i podejmują życiową drogę z Bogiem dokładnie w tym miejscu, w którym ją pozostawili! Dlaczego tak się dzieje? Ponieważ uczono ich, że problemem jest złe serce i że muszą działać duchowo, aby spełnić Boże wymagania, zanim Boże błogosławieństwo przyjdzie,… nawet jako Chrześcijanie. Mając taką wiarę kończą, usiłując osiągnąć coś, co już zostało dla nich dokonane.

Wniosek

Gdy zacząłem w Holandii usługiwać tym „połączeniem głowy ze stworzonym na nowo sercem”, zostałem zaskoczony tym, co Pan czynił. Wielu płakało i odczuło, że wielki ciężar został z nich zdjęty. Niektórzy zostali uzdrowieni fizycznie, niektórzy doświadczyli uwolnienia. Bóg wzywa do następnej wielkiej fali przebudzenia potężną armię. Nasza „mentalność duchowych osiągnięć” nigdy nie działa. Nasze nowe serca zostały przez lata pokryte duchową działalnością i upadkiem. Lecz tam, głęboko wewnątrz, to stworzone na nowo serce chce się przebić przez to gruzowisko i rozbicie. Bóg chce połączyć nasz umysł ze stworzonym na nowo sercem, które nam dał.

Jak jest to radykalne? Masz odwagę uwierzyć, że Bóg rzeczywiście oczyścił nas od wszelkiego grzechu? Że rzeczywiście stworzył nowe serce oraz nowego i prawego ducha w nas, i że wszystko, co On tworzy jest dobre? Miej odwagę wierzyć, że ten sam Duch, który wzbudził Chrystusa z martwych faktycznie żyje w tobie TERAZ. Czy odrzucisz duchowe wysiłki i po prostu będziesz „uczestnikiem boskiej natury” i będziesz „trwać w Jego miłości„? Potrzebne jest nam objawienie tego stworzonego na nowo serca, które Bóg dał nam po to, abyśmy weszli w nowe rzeczy, które robi na ziemi.

Błogosławieństwa

Terry Somerville

сайт

Codzienne rozważania_17.02.11

Chip Brogden

„Błogosławieni ubodzy w duchu,  albowiem do nich należy Królestwo Niebios”  (Mat. 5:3).

Takie duchowe ubóstwo jest wynikiem zrozumienia, że bez Niebo nie możemy nic uczynić. Jest to zgoda na złamanie i zredukowanie do duchowego bankructwa, co oznacza nie tylko utratę wszystkiego, czym kiedyś cieszyliśmy się, lecz również nowy początek z czystym rejestrem i usuniętymi wszystkimi grzechami. Jest to Druga Uniwersalne Duchowa Zasada, która mówi: „Mnie musi ubywać” (Jn. 3:20). To ubywanie, czy jak to lubię mówić, to redukowanie do Chrystusa, jest pierwszym wymaganiem.

Jeśli nie chcemy być opróżnieni, nie możemy posiąść bogactw Królestwa Niebios. Stajemy się podobnie do kościoła w Laodycei, gdzie mówiono o sobie: „bogaty jestem, i wzbogaciłem się, i niczego nie potrzebuję, a nie wiesz, żeś pożałowania godzien nędzarz i biedak, ślepy i goły” (Obj. 3:17). Tak więc, Królestwo należy do tych, którzy są gotowi przyznać od samego początku, że „nic nie może człowiek wziąć, jeśli mu to nie jest dane z nieba” (Jn. 3:27).

– – – – – – – –

Share your comments:

http://InfiniteSupply.Org/february17раскрутка

Fałszywa łaska

George Sapp

Stało się ostatnio pragnieniem mojego serca zbadanie kultury Niemiec w czasach rozkwitu faszyzmu. Wydawało mi się, że będzie to historyczne i kulturalne ćwiczenia, a wprawiło mnie w całkowite zdumienie. Chciałbym się tym z wami podzielić.

Trafiłem na książkę Steve Gallagher’a zatytułowaną „Intoxicated With Babylon,’ (Upojeni Babilonem), wydaną po raz pierwszy w 1996 roku. Gallagher pisze o silnym ruchu ewangelicznym w latach 30tych w Niemczech. W tamtym czasie kultura była tam podobna do ówczesnej kultury Stanów Zjednoczonych. Grzech był obecny, lecz „większość Niemców w tamtych czasach to byli prości ludzie… których życie obracało się wokół kościoła i rodziny”.

Chrześcijański przywódca Dietrich Bohnoeffer dostrzegł alarmującego początki pewnego ruchu, którego „fundamentalne wierzenia spoczywają na błędnej koncepcji łaski, mówiącej, że gdy już raz człowiek zostaje chrześcijaninem, żadna ilość grzechy nie może zmienić jego duchowego stanu przed Bogiem”.

Bonhoeffer sprzeciwiał się temu ruchowi, lecz Niemcy odrzucili jego ostrzeżenia. Pod rządami Adolfa Hitlera Niemcy żyły w obfitości, duma narodowa została odzyskana, a duchowe życie Niemiec ostygło. „…Chrześcijański naród Niemiec dał władzę Adolfowi Hitlerowi, ponieważ ten dał im to, czego chcieli…brak konieczności całkowitego poddania się Chrystusowi spowodował, że brak duchowego rozeznania doprowadził ich do podatności na wpływową osobowość Fuhrera. Gdy już raz Hitler znalazł się u władzy, wielu z nich zostało przedstawicielami tej rzeźni, ponieważ ich chrześcijaństwo nie było zadomowione w ich sumieniu a moralny klimat tych dni pokonał ich. Nic nie było ich w stanie zatrzymać na drodze w dół…”

Przed śmiercią z rąk Nazistów, Bonhoeffer napisał następujące słowa w swym klasycznym dziele: „Koszt uczniostwa”:

„Tania łaska jest śmiertelnym wrogiem naszego Kościoła. Walczmy dziś o kosztowną łaskę,.. . Tania łaska to głoszenie przebaczenia bez konieczności pokuty, to chrzest bez kościelnej dyscypliny, Komunia bez wyznania, rozgrzeszenie bez osobistego wyznawania. Tania łaska to łaska pozbawiona dyscypliny, łaska bez krzyża, łaska bez Jezusa Chrystusa, życia i wcielenia,… cenna/kosztowna łaska jest skarbem ukrytym w ziemi; skarbem dla którego człowiek chętnie pójdzie i sprzeda wszystko, co posiada. Jest to perła o wielkiej wartości, dla której kupiec sprzeda wszelkie swoje dobra,…

Taka łaska jest „cenna”, ponieważ wzywa nas do podjęcia drogi za Jezusem i jest to 'łaska’, ponieważ sprawia, że idziemy w ślady Jezusa Chrystusa. Jest kosztowna, ponieważ jej ceną jest ludzkie życie i jest łaską, ponieważ daje człowiekowi jedyne prawdziwe życie”.

Fałszywa łaska zżera serce Ewangelii, szydzi ze świętości (bez której nikt nie zobaczy Boga) i uniemożliwia uczniostwo, sam Bóg zostaje przez nią zredukowany do irracjonalnego i egoistycznego człowieka z post-modernistycznej kultury, a co gorsza, wstrząsana jest wiara prawdziwych wierzących.

Ameryka ma problem. Stawką jest sam fundament naszego narodu. Szydzi się z naszego Prawa i Konstytucji i wmawia się nam, że są przestarzałe i nieodpowiednie. Jeśli nie nastąpi przebudzenie Ameryka będzie nadal chylić się ku upadkowi. Lecz Bóg nie da się z siebie naśmiewać, a fundament Jego królestwa nie zostanie poruszony. On jest Sprawiedliwym Sędzią świata i Jego gniew zostanie wylany na bezbożnych, bez względu na to, co w co wierzymy.

Czy pamiętacie początki „ewangelii sukcesu”? (lata 80te i 90te w USA). To, co było ugruntowane na solidnej biblijnej doktrynie, zaczęło rosnąć do groteskowych rozmiarów w kulturze, która chciała, aby ewangelia zamiast konfrontować, chroniła ich chciwość. Jak sprawić, aby ludzie sukcesu przyszli do kościoła? Zrównaj materialne bogactwo z pobożnością a zapełnisz ławy. Proś egoistów, aby wyrzekli się wszystkiego i poszli za Jezusem, a będziesz brzmiał staroświecko i niestosownie.

Podobnie jest z doktryną łaski, która jest mocno ugruntowana w Piśmie, choć w 13 rozdziale Ewangelii Mateusza stała się krzakiem gorczycy, na którego gałęziach odpoczywają ptaki fałszywej doktryny. Atakowany jest każdy standard postępowania, a bezprawie zostało teraz zrównane z pobożnością. Rozważ z modlitwą pytanie: Czy łaska, którą dziś głosimy jest prawdziwym biblijnym nauczaniem, czy też jest refleksem ducha tego świata, który wtargnął do kościoła? Jezus ostrzegał przed wzrostem bezprawia w dniach ostatecznych, mówił o tym, że Sam odrzuci tych, którzy CZYNIĄ bezprawie i osądzi tych, którzy POPEŁNIAJĄ nieprawość (Mat. 7:22-23, 13:41-42, 24:11-13). W 2 Liście do Tesaloniczan Antychryst nazwany jest Człowiekiem Niegodziwości (bezprawia).

Wiem, że pisząc to narażam się na to, że niektórzy nazwą mnie religijnym faryzeuszem, wynoszącym uczynki mego ciała, człowiekiem, który odpadł od łaski, legalistą, nie ufającym dziełu Chrystusa i być może nawet tak, jak jeszcze dotąd nie słyszałem! Wierzę jednak, że inni z modlitwą wezmą to słowo do serca i wrócą do Słowa, zaczną nauczać prawdziwej doktryny Łaski, używając do tego Pisma wraz z kontekstem. Niech was Bóg błogosławi.

To jest wezwanie do świętości, jest to wezwanie do wyjścia z tego świata i oddzielenia się. Nie sugeruję, abyśmy próbowali zarobić na sprawiedliwość uczynkami Prawa, lecz nakłaniam, abyśmy wydawali owoc, trwając w pokucie. Przestańmy silić się na oddzielenie tego kim jesteśmy od tego, co robimy: kto czyni sprawiedliwość, sprawiedliwy jest.

Zakończę tym poważnym ostrzeżeniem Piotra:

„A dzień Pański nadejdzie jak złodziej; wtedy niebiosa z trzaskiem przeminą, a żywioły rozpalone stopnieją, ziemia i dzieła ludzkie na niej spłoną. Skoro to wszystko ma ulec zagładzie, jakimiż powinniście być wy W ŚWIĘTYM POSTĘPOWANIU i w pobożności, jeżeli oczekujecie i pragniecie gorąco nastania dnia Bożego, . . . Ale my oczekujemy, według obietnicy nowych niebios i nowej ziemi, w których mieszka sprawiedliwość.

Przeto, umiłowani, oczekując tego starajcie się, ABYŚCIE ZNALEZIENI ZOSTALI PRZED NIM BEZ SKAZY I BEZ NAGANY, W POKOJU. A cierpliwość Pana naszego uważajcie za ratunek, jak i umiłowany brat nasz, Paweł, w mądrości, która mu jest dana, pisał do was; tak też mówi we wszystkich listach, [UWAGA: wszystkie listy Pawła, które już były napisane w chwili, gdy Piotr pisał ten] gdzie o tym się wypowiada; są w nich pewne rzeczy niezrozumiałe, które, podobnie jak i inne pisma, ludzie niewykształceni i niezbyt umocnieni przekręcają ku swej własnej zgubie. Wy tedy, umiłowani, wiedząc o tym wcześniej, MIEJCIE SIĘ NA BACZNOŚCI, abyście, ZWIEDZENI PRZEZ BŁĘDY LUDZI NIEPRAWYCH, NIE DALI SIĘ WYPRZEĆ Z MOCNEGO SWEGO STANOWISKA. [nieprawi: atesmos – ten kto łamie ograniczenia prawa i zaspokaja swoje żądze] WZRASTAJCIE RACZEJ W ŁASCE I W POZNANIU Pana naszego i Zbawiciela, Jezusa Chrystusa. Jemu niech będzie chwała teraz i po wieczne czasy„.

Amen.сайт