Category Archives: Autor

Autorzy artykułów

Usilnie zmierzaj do celu

PRESSING ON TO THE GOAL

Kriston Couchey

Pewnego dnia Ojciec pokazał mi miejsce w rzeczywistości Ducha, które On przygotowuje dla mnie i zapytał: „Chcesz usiąść sobie tutaj?” Odpowiedziałem: „Bardziej niż cokolwiek innego”. Powiedział: „Będzie cię to kosztować WSZYSTKO!”. To po raz kolejny wprowadziło mnie do poddania wszystkiego i tego co myślałem, że wiem, i rozumiem, po oto, aby On mógł pokazać mi Swoją drogę. Wtedy zaczął objawiać mi we mnie więcej postaw służenia sobie samemu, które utrudniały mi dążenie do poznania Go, Jego królestwa i Jego dróg.

Chodzenie w rzeczywistości Królestwa Bożego jest sprzeczne z mądrością naturalnego umysłu i wygody ciała. Jeśli nie jesteśmy stale prowokowani i naprężani przez rzeczywistości Królestwa, objawienie jego natury i to jak jest demonstrowane, może należy się zadać sobie pytanie czy nasza uwaga nie została odwrócona przez jakiś zwodniczy wygodny substytut.

Bracia, ja o sobie samym nie myślę, że pochwyciłem, ale jedno czynię: zapominając o tym, co za mną, i zdążając do tego, co przede mną, zmierzam do celu, do nagrody w górze, do której zostałem powołany przez Boga w Chrystusie Jezusie„~Paweł~  Apostoł Paweł nieustannie i usilnie dążył do swego wysokiego powołania Bożego w Chrystusie.

O ile z zadowoleniem znosił każde trudności i okoliczności czy to obfitość, czy niedostatek to nie był zadowolony ze miejsca swej podróży, której ostatecznym celem było osiągnięcie wysokiego powołania Bożego w Chrystusie Jezusie. Paweł stale „naciskał” (uparcie dążył) do poznania Pana.

PRZELICZ KOSZTY, STRAĆ ŻYCIE

Bo kto by chciał życie swoje zachować, utraci je, a kto by utracił życie swoje dla mnie, odnajdzie je„~Jezus~

Stale musimy przeliczać koszty i naciskać, nawet jeśli już wielokrotnie dochodziliśmy do miejsca poddania i umierania dla własnych sposobów na życie i służbę. Nikt, kto zachowuje dla siebie prawo do swego życia i reputacji nie będzie chodził w drogami Królestwa Bożego, które Ojciec dla niego przeznaczył. Musimy stale trwać w postawie, która mówi, że NICZEGO nie możemy zrobić z wyjątkiem tego, co widzimy, że Ojciec czyni. To, co Bóg buduje, będzie bronił. Nie musimy bronić siebie samych ani prezentować siebie, swoich uczynków, swego życia w Nim w taki sposób, aby podobać się innym. Jeśli musimy czegoś bronić, to nie On to zbudował. Nie znaczy to, że Pan nie użyje nas do przemawiania w sytuacji, gdzie On broni swego. Po prostu nie mamy już żadnych powodów, aby czegokolwiek dowodzić, na nikim nie musimy robić wrażenia, nie musimy bronić reputacji, ani żadnej doktryny.

Musimy przejść przemianę, która przeprowadzi nas z mentalności sług, które bronią prawdy, do mentalności synów, którzy są w posiadaniu tej prawdy w sobie i wyrażają ją sobą. Jest to miejsce Odpocznienia. Stan tego odpocznienia wzrasta w miarę jak pozbywamy się potrzeby usprawiedliwiania i bronienia siebie w oczach ludzi. Jest to forsowna bitwa o zrozumienie, objęcie i demonstrowanie prawdziwej ewangelii królestwa. To, co wielu nazywa „królestwem”, jest po prostu budowaniem ludzkich królestw i agend w oparciu o ludzką mądrość. Ta bitwa nie polega na obronie i promowaniu doktryny, lecz chodzi w niej o to, aby być żywym wyrazem (demonstracją, ekspresją, chodzącym przykładem – przyp.tłum.) królestwa, który pokazuje to, kim On jest. Jest to bitwa o synostwo.

KRÓLESTWO ZDOBYWA SIĘ SIŁĄ

Gdyż bój toczymy nie z krwią i z ciałem, lecz z nadziemskimi władzami, ze zwierzchnościami, z władcami tego świata ciemności, ze złymi duchami w okręgach niebieskich„.

Największą bitwą o królestwo jest bitwa o królestwo w tobie. Jezus powiedział: „…nadchodzi władca tego świata, lecz nie ma on nic do Mnie„. W każdym z nas istnieje taka duchowa rzeczywistość, miejsce, w którym ciągle może mieć miejsce „okupacja” przeciwnika. Kiedy już zostanie przejęta ta ziemia wewnątrz to znacznie mniej wysiłku będzie wymagało zajmowanie ziemi na zewnątrz. Choć bitwa jest wewnętrzna, zwycięstwo manifestuje się na zewnątrz i polega ono na tym, że po prostu odpoczywamy w Zwycięstwie Boga, które mamy już wewnątrz; robiąc i mówiąc wyłącznie to, co On robi i mówi. Królestwo to nie tylko doktryny czy debaty o rozumieniu zgodnym z zasadami królestwa, lecz jest to MOC, która manifestuje się W TOBIE i jest egzekwowana doskonale wtedy, gdy przez wiarę idziemy do przodu ku miejscom, do których Pan nas posyła, aby je zająć. Gdy zostajemy posłani przez Boga do miejsca, gdzie ma być ustanowione Jego królestwo, możemy spodziewać się tego, że Pan będzie poruszał się w Swoim królewskim autorytecie. Dlaczego? Nie dlatego, że my jesteśmy wielcy lecz dlatego, że On posyła nas do takich miejsce, które zostały już zdobyte wcześniej WEWNĘTRZNE, a które odpowiadają warowniom istniejącym w ziemi NA ZEWNĄTRZ; tam gdzie nas posyła.

DO JAKIEGO CELU USILNIE DĄŻYMY?

Jest takie pokolenie, które odziedziczy wszystkie obietnice Boże i osiągnie ten cel. Dążę do tego, aby należeć do tego pokolenia i przez wiarę osiągnąć go. Ten cel, do którego dążymy to nasze wewnętrzne podobieństwo jako synów do Osoby Jezusa Chrystusa. Podobnie jak różnorodność kolorów zawartych w spektrum światła, gdy zejdzie się razem, daje jasną biel, tak też razem wspólnie wszyscy, jako poszczególne jednostki jak i zbiorowo, jesteśmy przemieniani w Jego obraz. Gdy dążymy do celu jako grupa ludzi i jesteśmy przemieniani to dzięki Jego łasce osiągniemy ten cel. Wkraczamy do obiecanej ziemi razem, a nie jako jednostki, z których każda otrzymała jakąś część. Gdy każdy dzieli się swoją częścią i łączy ją z innymi częściami w miłości i bliskiej więzi, wszyscy będziemy wchodzić do pełni, zaplanowanej dla ludzi, których największym atrybutem jest miłość, nawet taka, jaką Chrystus ich umiłował.

W Jego Miłości

Kriston Couchey

topod.in

Codzienne rozważania_11.01

Chip Brogden
Idźcie na cały świat i głoście ewangelię wszelkiemu stworzeniu” (Mk. 16:15)

Od samego początku do końca, aż do Swego wstąpienia do nieba, Jezus z pasją głosił Królestwo Boże. Gdy w końću posłał ich w drogę, aby „poszli na cały świat i głosili Ewangelię wszelkiemu stworzeniu” nie było to niczym dziwnym czy nowym na co mieliby nie być przygotowani. Dobrze rozumieli (lepiej niż kiedykolwiek wcześniej) czym była Ewangelia, ponieważ Jezus już wcześniej przekazał im ich misję, zanim ich wysłał.

Nie było to jakieś zwykłe głoszenie czegoś ogólnego, co nazywane było „Ewangelią”. to było Ewangeli Królestwa: „będzie głoszono ta ewangelia o królestwie po całej ziemi na świadectwo wszystkim narodom, i wtedy nastąpi koniec” (Mat. 24:14).seo сайты

Codzienne rozważania_10.01.

Brogden Chip

Ojciec mój daje wam Prawdziwy Chleb”  (Jn 6:32).

Dlaczego idziemy za Panem? Czy to ze względu na to, co może dla nas zrobić? Czy to dlatego, że możemy cieszyć się Jego błogosławieństwami? Może dlatego, że on zaspokaja nasze potrzeby? Czy potrzebujemy darów Ducha? Jeśli motywują nas błogosławieństwa to szybko się rozczarujemy.  I rzeczywiście, od tej chwili wielu z Jego uczniów wróciło i już z Nim nie chodziło. Jak wielu spośród nas będzie szło za Panem, jeśli On nie odpowie nam w taki sposób do jakiego przywykliśmy? Pan może zaopatrywać cię w chleb przez pewien czas, lecz jest pewna różnica w szukaniu Pana z powodu chleba, a szukaniu Pana jako chleba. Niech Bóg pokaże nam różnicę. Dar Boży to nie to, co Chrystus może zrobić dla ciebie, lecz to Kim On Sam jest.

aracer

Codzienne rozważania_09.01.

Chip Brogden

Nie wy mnie wybraliście, ale Ja was wybrałem i przeznaczyłem was, abyście szli i owoc wydawali i aby owoc wasz był trwały, by to, o cokolwiek byście prosili Ojca w imieniu moim, dał wam” (Jn. 15:16).

Nie tyle jest to więc nasze poszukiwanie Prawdy, co Prawda pociągająca nas ku Sobie. To przyciąganie nas do Siebie jest interpretowane przez nasze dusze jako duchowe pragnienie. Bez tego nie możemy dojść do Prawdy
Chrystus przyszedł, aby szukać i zbawić to, co zginęło. On mówi uczniom, że to nie oni go wybrali, lecz że On wybrał ich. Ci, którzy szukają Pana odkrywają, że są poszukiwani przez Niego. Paradoksem tej sytuacji jest to, że Pan objawi Siebie samego tylko tym, którzy Go szukają, lecz gdy oni zaczynają Go szukać, On do ich dociera po to, aby poznali Go.раскрутка сайта

Religijne przeżycia, a zjawiska nadnaturalne

Don Atkin

Bóg rezerwuje sobie prawdo do osądzania myśli, zamiarów i motywacji ludzkiego serca. My możemy osądzać owoce życia, możemy również przez Słowo Boże i Ducha osądzać różne nauczania i praktyki. Nie jest celem tego artykułu osądzanie ludzi, raczej chciałbym zwrócić uwagę Bożym ludziom pewne współczesne trendy. To, co autentyczne ujawni fałszerstwo, światło ujawnia ciemność. Modlę się o to, aby Duch Święty oświecił nas i aby ta łaska towarzyszyła naszym wnioskom.

Brak dojrzałości, ambicje, zwiedzenie i temu podobne mogą sprawić, że szczerzy ludzie grają na korzyść diabła. Duchowe wysuszenie często stawia ludzi w pozycji ułatwiającej poddanie się zwiedzeniu, a następnie zwodzeniu innych. Nieopanowany wyścig do tego, co nadnaturalne wywołuje tak silne pragnienia w obszarze naturalnych zdolności, że jesteśmy w stanie sięgnąć do skrajności nawet wbrew naszym umiejętnościom poznawczym. Po prostu wiele osób jest nieświadomych, niedoinformowanych, niewtajemniczonych i niewyszkolonych. Mówiąc duchowo są oni jak dzieci, które wychowują się na ulicy i są podatne na tego rodzaju żywioły. Martwię się o tych, którzy są usatysfakcjonowani przyciętym i wysuszonymi religijnymi systemami, gdzie nie ma przepływu Rzeki, lecz tak samo martwią mnie ci, których niezadowolenie z duchowej pustki popycha w stronę poddania się fałszywemu mistycyzmowi.

STRZEŻCIE SIĘ FAŁSZYWEGO MISTYCYZMU

Historia jest usiana chrześcijańskimi mistykami, lecz, według mojej wiedzy, większość z nich nie stawała na trybunach i nie próbowała urynkowić swoich przeżyć. Jest pewna różnica między byciem mistykiem, a promowaniem mistycyzmu. Współcześnie, w związku z dostępem do multimedialnych środków przekazu, czyha na nas wiele niebezpieczeństwa. Musimy utrzymywać nieustanną uwagę [stan pogotowia, czujność, ostrożność i ochronę] (1 Tes. 5:6 AMP).  Szczególnie ci, którzy nie utrzymują relacji odpowiedzialności z innymi są podatnym celem. Paweł napomina nam: starajcie się poznać tych, którzy pracują wśród was [uznajcie ich za to kim są, uznajcie, doceniajcie i szanujcie] (1 Tes. 5:12-13 AMP). Nadużycia nie delegalizują całej władzy. To na ile jesteśmy użyteczni i owocni zależy od tego, czy jesteśmy we właściwym miejscu w rodzinie Ojca, ciele Jezusa. Otoczenie przez kochających ludzi, którzy zarówno żyją jak i umierają dla nas każdego dnia, jest kluczem do dojrzewania w bezpiecznym otoczeniu i atmosferze.

Tymczasem Bóg umieścił członki w ciele, każdy z nich tak, jak chciał. … A Bóg ustanowił w kościele najpierw apostołów, po wtóre proroków, po trzecie nauczycieli, następnie moc czynienia cudów, potem dary uzdrawiania, niesienia pomocy, kierowania, różne języki” (1 Kor. 12:18,28). Paweł pisze dalej w wersie 31: „Starajcie się tedy usilnie o większe dary łaski; a ja wam wskażę drogę jeszcze doskonalszą”, po czym następuje fragment zwany przez nas „hymnem o miłości”. Nie siedzielibyśmy jak kury na grzędzie wobec współczesnego fałszywego nauczania i praktyk, gdyby nasze najgłębsze pragnienia były w biblijnym porządku i kolejności.

ISTNIEJE COŚ TAKIEGO JAK CIELESNA POŻĄDLIWOŚĆ RELIGIJNYCH PRZEŻYĆ

Chrześcijanie nie są odporni na pożądliwości ciała, nie są również odporni na religijną żądzę rzeczy nadnaturalnych. Sporo z tego, co samo siebie nazywa „chrześcijańskim” tak naprawdę jest zakorzenione w innych religijnych filozofiach, nauczaniach i zwyczajach, i musi zostać rozpoznane. Należy się temu sprzeciwiać podobnie jak opieramy się pokuszeniom, które prowadzą do fizycznej czy umysłowej niemoralności. Jedne i drugie mają swoje korzenie w tym samym duchu Izabel. Celem działania tego ducha jest zwiedzenia nas, abyśmy oddawali cześć fałszywym bożkom, aniołom itp., co nazywa się bałwochwalstwem.

Bóg zainicjował biblijne zdarzenia nawiedzeń i nadal to robi. On również inicjuje cuda, uzdrowienia, czasami poprzez słowo wiedzy, proroctwo a czasami jako całkowicie suwerenne akty. On inicjuje wszystko, co jest życiem w nowym stworzeniu. Duch daje życie!

Pogoń za nadnaturalnymi zjawiskami nie może być naszym priorytetem. Mamy szukać najpierw Królestwa Bożego i Jego sprawiedliwości. Bożym priorytetem było wyznaczyć cuda i uzdrowienia, ale dopiero po ustanowieniu właściwego porządku to jest najpierw apostołów, następnie proroków i nauczycieli. Chcę, aby prowadzenie Chrystusa i sprawiedliwości rządziły mną bardziej niż jakiekolwiek burzliwe przeżycia, nawet takie jak fizyczne uzdrowienia. Chcę, aby cuda i uzdrowienia wynikały z mojego życia poświęconego posłuszeństwu. I tak się dzieje! Doświadczenie Pawła, który zastał uniesiony do trzeciego nieba nie było jego sposobem na życie. To przeżycie wzbudziło w nim zdumienie, lecz on sam go nie zainicjował. Z pewnością nie próbował wykorzystać go i eksportować! Spójrzmy na jego list do korynckich dzieci:

OBJAWIENIE DUCHA

Paweł pisał w postawie słabości i drżenia. Natychmiast powinno pojawić się zaniepokojenie, jeśli tylko widoczna jest arogancja u kogoś, kto usiłuje zabrać nas do rzeczywistości ponadto to naturalne i normalne. Paweł tego nie robił. Tak naprawdę, namawiał do czegoś przeciwnego. Uznał to, że tak głębokie Boże rzeczy są duchowo rozeznawane i osądzane przez tych, którzy są duchowi, lecz korynccy chrześcijanie byli jeszcze cieleśni, byli dziećmi i nie mógł do nich mówić w sposób duchowy.  „Głosimy (ukrytą) mądrość wśród tych, którzy są dojrzali, którą Bóg przeznaczył ku chwale naszej, przygotowaną dla tych, którzy Go kochają i objawioną nam przez Jego Ducha” (p. 1Kor. 2:6 – 3:3.). Ojcowie troszczą się! Żaden ojciec nie chce oglądać swoich dzieci zwabionych, pochwyconych i porwanych przez mistyczne cukierki. Ojcowie chcą, aby ich dzieci właściwie dorosły we wszystko, co Bóg ma dla nich, w tym również jest ukryta mądrość, którą Bóg przeznaczył przed wiekami dla naszej chwały. Ojcowie chcą, aby ich dzieci widziały to, czego nie widać oczyma, słyszały to, czego nie słychać uszami, aby ich serca były napełnione tym, co jeszcze nie wstąpiło do serca ludzkiego. Te rzeczy Bóg przygotował dla tych, którzy Go miłują.

POSTĘPOWANIE Z DUCHA

To mądrość, a nie niesamowitość, przygotował Bóg dla naszej chwały. Ta „mądrość z góry jest przede wszystkim czysta, miłująca pokój, łagodna, ustępliwa, pełna miłosierdzia, i dobrych owoców, nie stronnicza, nie obłudna” (Jk. 3:17). Owoc, którym Ojciec chce wypełnić nasze serca nie będzie skłaniać do niesamowitości.

Moc Ducha jest dana nam, abyśmy mogli być świadkami Jezusa, abyśmy manifestowali Jego życie jako liczni bracia Pierworodnego Syna. Ewangelie składają świadectwo o Jego życiu. Dzieje Apostolskie składają świadectwo o życiu pierwszego kościoła, listy kształcą nasze zachowanie. Nie widzę w Jego życiu niczego niesamowitego, nie widzę niesamowitości w życiu pierwszego kościoła i nie widzę wezwania do niesamowitości w apostolskim nauczaniu. Widzę owoc Ducha, widzę zdrowe umysły, które są odnawiane. Widzę życie przemieniane z chwały w chwałę, a nie mistyczną niesamowitość. Prosząc o Kolosan modlitwę Paweł, będący wówczas w więzach, prosił „aby Bóg otworzył nam drzwi dla Słowa w celu głoszenia tajemnicy Chrystusowej, …, abym ją obwieścił, jak powinienem„. Po czym dalej poleca im: „Z tymi, którzy do nas nie należą, postępujcie mądrze, wykorzystując czas. Mowa wasza niech będzie zawsze uprzejma, zaprawiona solą, abyście wiedzieli, jak macie odpowiadać każdemu” (4:5-6).

Jeśli tajemnica Chrystusa jest z łaską mądrze przekazana, jest do przyjęcia dla tych, którzy są na zewnątrz. Jakże wiele z tego, co jest w tych dniach oznaczone jako duchowe tak naprawdę zniechęca zarówno wewnątrz i jak i poza tym domem.

DROGI DUCHA

Jezus: „Gdyby wam wtedy kto powiedział: Oto tu jest Chrystus albo tam, nie wierzcie. Powstaną bowiem fałszywi mesjasze i fałszywi prorocy i czynić będą wielkie znaki i cuda, aby, o ile można, zwieść i wybranych. Oto przepowiedziałem wam. Gdyby więc wam powiedzieli: Oto jest na pustyni – nie wychodźcie; oto jest w kryjówce – nie wierzcie” (Mat. 24:23-26).

(Wiem, że jest to umieszczone w kontekście proroctwa mówiącego o zniszczeniu Jerozolimy w 70 roku, lecz te same zasady i możliwości funkcjonują w naszych dniach.)

Jezus przyszedł, aby zamieszkać w nas i wśród nas. Nie musimy rozglądać się za Nim, królestwo Boże jest w nas. Nie potrzebne nam są przeżycia poza ciałem. Sprawdź zapiski, zapytaj zaufanych starszych, bądź Bereńczykiem, nie daj się zwieść. Nie musisz odkładać na bok swego umysłu (Nie musisz być pozbawiony rozumu!). Zamieszkujący w tobie Chrystus może dać ci Swój rozum poprzez twoje zdolności poznawcze. Wzbudzone z martwych życie przychodzi przez uchwycenie się krzyża i rozszerzenie łaski i miłosierdzia. Lecz gdy moje poznanie ciągle „świszczy, świszczy, świszczy” to muszę na to zwrócić uwagę. Usiłuje skłonić się wstecz, w przód i na boki, lecz wiem w swoim duchu, że teraz są niebezpieczne czasy. Może ludzie nie stracą zbawienia, lecz my możemy być co najmniej rozpraszani a nasza skuteczność w osiąganiu Bożego celu może być zagrożona.

PORZĄDEK DUCHA

Na zgromadzeniach, które są otwarte dla publiczności czy też relacje są przekazywane przez cyberprzestrzeń i mass media spoczywa poważna odpowiedzialność za takie ich prowadzenie, aby niepoinformowani i niewierzący nie zostali zgorszeni. „Czyż nie powiedzą wtedy, że szalejecie?” (1Kor. 14:23).

Pierwszy kościół zdecydowanie trzymał się apostolskiego nauczania. Apostołowie mieli ze sobą relacje i byli odpowiedzialni wobec siebie, pytając o zdanie innych apostołów i sami ich napominając, ponieważ obawiali się tego, że praca pójdzie na marne. Współczesny kościół, w tym apostołowie, nadal potrzebują trwać w apostolskim nauczaniu. Oto jest zdrowa apostolska dyrektywa:

Wy wszyscy bowiem synami światłości jesteście i synami dnia. Nie należymy do nocy ani do ciemności. Przeto nie śpijmy jak inni, lecz czuwajmy [bądźmy w pogotowiu, czujni, ostrożni i trzymajmy staż] i bądźmy trzeźwi [spokojni, skupieni i roztropni]”.  A prosimy was, bracia, abyście darzyli uznaniem tych, którzy pracują wśród was [uznajcie to kim są, doceniajcie i szanujcie], są przełożonymi waszymi w Panu i napominają was; Szanujcie ich i miłujcie jak najgoręcej dla ich pracy . Zachowujcie pokój między sobą”  (1Tes. 5:5,6,12,13 AMP).

Zachowujcie pokój między sobą.

aracer

Codzienne rozważania_08.01.11

Chip Brogden

Lecz nie moja, ale Twoja wola niech się stanie” (Łk. 22:42b).

Jaki jest koszt zostania uczniem Pana Jezusa Chrystusa? Z czego trzeba zrezygnować? Tak naprawdę jest tylko jedna rzecz, z której trzeba zrezygnować. Nie jest kwestia, i nigdy nie była, przyjaciół, rodziny, materialnych dóbr, sławy czy fortuny. Możesz z tego wszystkiego zrezygnować, podobnie jak pierwsi uczniowie Pańscy i być w stanie uciec od Niego czy zdradzić Go.

Zapomnij o tych zewnętrznych rzeczach i rusz w stronę samej istoty sprawy. Tylko jedno jest konieczne i jeśli zrezygnujemy z tej jednej rzeczy, będziemy zakwalifikowani jako uczniowie Pana. Co to takiego? Jedyne czego trzeba to zrezygnować to WŁASNEJ DROGI. Są dwie drogi, jedna, która wydaja się być właściwa i jedna, która JEST właściwa. Jedna to moja droga, druga to Jego droga.

раскрутка

Popraw swoje postawy w Nowym Roku 2011

5 stycznia J. Lee Grady

Jezus wyraźnie określił jakiego rodzaju postawy serca podobają się Jemu. Niech te wypełnienie tych podobieństw stanie się twoim celem w 2011 roku.

Nie jest jakimś wielkim fanem religijnych kred, w szczególności uczuciowych, pastelowych rozmaitości, które prezentują kwiatki i tęcze razem z obowiązkowymi wersami Biblii. Ten wers często pojawia się z pierwszymi słowami Jezusa w Kazaniu na Górze. Ten fragment z 5 rozdziału Ewangelii wg Mateusza nazywamy podobieństwami.

To ważkie, penetrujące wnętrza słowa, lecz zostają zneutralizowane, jeśli traktujemy je tylko jako soczystą poezję. Przypowieści (podobieństwa) nie są banałami, Jezus nie chodził na palcach po tulipanowych polach, wypowiadając przyjemne dla ucha zwroty, aby można było sobie nimi wyszywać poduszki czy ręcznie malowane szkło.

W przypowieściach Jezus ogłaszał wojnę status quo religii i wywracał światowe wartości. Nakreślił Swój plan dla nowego królestwa i opisywał postawy serc, które są konieczne, jeśli chcemy się Jemu podobać

W przypowieściach Jezus ogłaszał wojnę status quo religii i wywracał światowe wartości. Te mocne słowa są kością i mięśniem królestwa Bożego, w nich Jezus nakreśli Swój plan dla nowego królestwa i opisywał postawy serc, które są konieczne, jeśli chcemy się Jemu podobać. Czy chcesz przeżywać Boże błogosławieństwo w 2011 roku? Zgódź się na to, aby Jezus naprawił twoją postawę. Oto jest kontrolna lista według Mat. 5:3-12:

Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem ich jest Królestwo Niebios„. Mówi nam to o postawie zależności. Czy stale uznajesz swoją potrzebę Boga, nawet w małych sprawach? Czy też rozglądasz się za Jego pomocą wtedy, gdy nie możesz już sobie sam poradzić? Droga do błogosławieństwa zaczyna się od uznania tego, że Bóg jest Bogiem, a my nie. Jeśli twoje życie modlitewne jest słabe, jest tak dlatego, że tak naprawdę nie wierzysz w to, że potrzebujesz Bożej pomocy.

Błogosławieni, którzy się smucą, albowiem oni będą pocieszeni„. Czy masz pokutną postawę? Czy czujesz z Ducha Świętego przekonanie o winie, gdy tylko zgrzeszysz? Czy Bóg musi posłać trzy ostrzeżenia i młot, aby cię obudzić? Czy masz bolesną świadomość swojej skłonności do grzechu, czy też robisz wymówki, bądź ukrywasz to? Bóg nie szuka ludzi doskonałych, lecz jest zwracają Jego uwagę ci, którzy mają zwyczaj codziennej pokuty.

Błogosławieni cisi, albowiem oni posiądą ziemię„. Potrzebna nam jest postawa pokory. Świat uczy nas tego, abyśmy konkurowali i zwyciężali, aby być na szczycie. Jezus wzywa nas do najniższych miejsc. Świat mówi nam, że w porządku jest walczyć i rozpychać się łokciami w drodze do „sukcesu” za każdą cenę, bez względu na to jak wielu ludzi zostanie po drodze zranionych. Jezus ogłosił, że tajemnicą prawdziwej siły i prawdziwego przywództwa, jest postawa sługi.

Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, albowiem oni będą nasyceni„. Czy jesteś gorliwy? Niczego nie osiągniesz dla Boga jeśli funkcjonujesz na pół gwizdka i jesteś zadowolony z istniejącego status quo. Nigdy nie wolno ci dojść do miejsca, w którym uznasz, że już „dotarłeś”. Jezus wzywa nas do pasji, nie możesz trwać na wczorajszej mannie. Jeśli pozwolisz Duchowi Świętemu na to, aby cię stale napełniał, będziesz pościł, modlił się, uwielbiał i dążył do Boga coraz intensywniej.

Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią„. Jezus wzywa nas do postawy przebaczenia. Ten świat mówi nam, że z obrażaniem się jest wszystko w porządku, lecz Jezus wzywa nas, abyśmy nastawili drugi policzek i modlili się za naszych wrogów. Czy trzymasz w sobie jakąkolwiek urazę? Czy serce ostygło ci wobec jakiegoś członka rodziny, przyjaciela czy współpracownika z powodu tego, co ci zrobił lub powiedział? Jezus mówi, że Jego miłość przepływa kanałem przebaczenia i nie można poznać intymnie Jego miłości, jeśli odmówimy przebaczania innym.

Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą„. Czy masz czyste serce? Ten świat mówi nam, że seksualna czystość jest passé. Milion głosów zaprasza nas do folgowania sobie przy ołtarzu Baala. Czy utrzymujesz swoje sumienie w czystości? Czy wyznałeś wierzącemu przyjacielowi i prosiłeś o modlitwę uzdrowienia, jeśli masz jakieś grzeszne nawyki? Ten świat mówi nam, że nie ma żadnego problemu z oszukiwaniem i kłamaniem, jeśli to ci pomoże. Co jest takiego w twoim wnętrzu, czego inni nie widzą? Czy pozwoliłeś, aby Duch Święty oczyścił te zepsute motywacje, czy też manipulujesz ludźmi, aby osiągnąć swoje egoistyczne cele?

Błogosławieni pokój czyniący, albowiem oni synami Bożymi będą nazwani„. Potrzebna nam jest postawa ewangelizacyjna. Wielu chrześcijan woli być obserwatorami, nigdy nie angażującymi się w pracę służby. Jednak Bóg szuka dojrzałych uczniów, którzy będą dzielić się ewangelią, zdobywać dusze, modlić się o ludzi, wykorzystywać swoje duchowe dary i aktywnie nieść przesłanie pojednania tym, którzy potrzebują Chrystusa. Czy jesteś gotów przełknąć swoje obawy, otworzyć usta i stać się Jego ambasadorem?

Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie z powodu sprawiedliwości, albowiem ich jest Królestwo Niebios„. Czy masz postawę wierności? Jezus powiedział, że wielu z tych, którzy przyjęli Słowo Boże ostatecznie odpadnie od wiary z powodu prześladowań i doświadczeń. Czy trzymasz się Jezusa bez względu na to, co się dzieje? Czy gdy życie staje się trudne, szybko tracisz serce i rezygnujesz, czy też zwracasz się do Jezusa z prośbą o łaskę, którą obiecał?

Błogosławieni jesteście, gdy wam złorzeczyć i prześladować was będą i kłamliwie mówić na was wszelkie zło ze względu na mnie! Radujcie i weselcie się, albowiem zapłata wasza obfita jest w niebie; tak bowiem prześladowali proroków, którzy byli przed wami„. Czy masz postawę radości? Jedną sprawą jest znosić trudności, a inną jest znosić je z radością. Czy gdy przechodzisz przez bolesne doświadczenia, decydujesz się na radość, czy też jęczysz i narzekasz przez cały czas? Bóg nie wzywa nas tylko do tego, abyśmy tolerowali życiowe trudności. Jeśli utrzymujemy radość w trudnych czasach to wyjdziemy z tego, jako więcej niż zwycięzcy.

Królestwo Chrystusa jest silnie zbudowane na tych duchowych wartościach. Dzięki Jego łasce, każda z tych postaw może przez ciebie przyjęta.

– – – – – – – – –

J. Lee Grady redaktorem pomocniczym magazynu Charisma. Jego nowa książka „10 Lies Men Believe” ukarze się w tym miesiącu wydana przez Charisma House.

You can follow him on Twitter at leegrady.услуги поисковое продвижение