Category Archives: Autor

Autorzy artykułów

Moc spoza zasłon

Ron McGatlin

Wrzesień 2010

Czy odczuwasz wstrząsy fundamentów na których budowane są zamki pychy? Szybko, a nawet bardzo szybko, wszystko, co sprzeciwia się słowom Boga zacznie kruszyć się na oczach pokornych i wiernych synów Bożych.   Podobnie jak pociski na podczerwień, słowa Boże będą wyszukiwać i niszczyć pychę i wyniosłość człowieka. Nie będzie miejsca, gdzie można by się ukryć przed przenikającymi, szybkostrzelnymi pociskami skutecznych słów od Boga. Jak flota rakietowa z nuklearnymi głowicami słowa mocy spoza zasłony będą atakować cele z pychy (Iz. 2:11-18).

Ładunkiem wybuchowym zawartym w tych słowach-pociskach jest eksplodująca MIŁOŚĆ Boża.

Bóg jest miłością

Miłość jest najpotężniejszą motywacją spływającą z nieba przez Chrystusa Jezusa w Duchu Świętym, która w ogromny sposób oddziałuje na Planetę Ziemię i wszystko co się na niej znajduje. Święta miłość jest mocą, która ustanawia i utrzymuje królestwo Boże.  Tolerancja i pasywność nie są cechami charakterystycznymi miłości Bożej, ale świętość i pasją są częścią natury miłości Bożej.

Miłosierdzie i cierpliwość są zupełnie czym innym niż cierpliwość. W miłości Bożej nie ma tolerancji dla grzechu czy czci dla bożków. Bóg nie może tolerować grzechu i nie będzie dalej pozwalał Swoim dzieciom na służenie innym bożkom. Bóg nienawidzi grzechu i jest zazdrosny o Swoich ludzi, Bóg kocha sprawiedliwość i raduje się pełną czci reakcją miłości Jego ludu. Boża miłość do Jego ludzi dopełnia się wtedy, gdy przepływa z powrotem do Niego w oddanej miłości Jego ludu.

Tam, gdzie jest sprawiedliwość w ludzie Bożym, Jego miłość wzywa do pokuty. Gdy pokuta nie pojawia się w odpowiedzi na Bożą miłość, konieczna jest korekta w formie skarcenia, aby, przez Jego miłość, zwrócić ludzi z powrotem do Boga. Właściwa reakcja na ten wychowawczy wyrok prowadzi do wylania łaski, która umacnia ludzi, aby żyli w sprawiedliwości. Dziełem miłości jest ustanawianie i spajanie królestwa Bożego na ziemi, jak to jest w niebie.

Nie dajcie się zwodzić

Bardzo zwodzimy siebie samych, jeśli wydaje nam się, że z powodu Bożego miłosierdzia i cierpliwości jest On tolerancyjny wobec naszego grzechu, cudzołożnych relacji z bożkami, w tym bożkiem ego czy pobłażania sobie. Jezus Chrystus jest wyrazem Bożej miłości, aby odkupić i odnowić ten świat zaczynając od ludzkości. Odrzucenie udzielonego przez Boga zmartwychwstałego życia Jezusa Chrystusa zamieszkującego wewnątrz przez Ducha Świętego to odrzucenie miłości Bożej i zwrócenie się do bożków.

Dwom głównymi bożkami, które powodują dotkliwe zniszczenia ludzkości to ego i religia. W obu przypadkach charakterystyczna jest pożądliwość i pycha, które napędzane są osobistą potrzebą Boga będącą w sercu człowieka.

Religia kręci się wokół oddawania czci innym duchom przez próby przypodobanie się im ofiarami, zachowywaniem rytuałów, przez posłuszeństwo (postępowanie według systemu zachowań) i szukanie zaopatrzenia w życiowe potrzeby. Wszystkie religie na świecie, w tym współczesna wersja chrześcijańskiej religii, są albo całkowicie poddane innym duchom, albo stanowią jakąś mieszaninę.

Bożek egoizmu angażuje ludzi w oddawanie czci stworzeniu zamiast stwórcy, niszcząc świat w przyjemnościach własnych i szukając zaopatrzenia dla siebie. Pismo określa to jako „ciało” oraz „miłość tego świata”. Niektóre niebiblijne terminy to: etyka materialistyczna, czy humanizm, kontrola umysłu, samokontrola, wiara w siebie in.

Pożądliwość i pycha doprowadziła wielu, jeśli nie większość, z tego świata do poważnego odstępstwa od Boga do służeniu złemu i życiu w jego więzach.

Jedynie potężne uwolnienie mocy Bożej spoza zasłony przemieni i odnowi Planetę Ziemię. Każde drzewo, którego nie zasadził nasz Ojciec Niebieski zostanie wykorzenione (Mt. 15:13). Święci aniołowie współpracujący z dojrzewającymi synami Bożymi, w których mieszka Chrystus, nie będą znali ograniczeń i będą głosić i nieść słowo naszego Ojca. Pasja i żarliwość Boża dokonają ogromnego żniwa oczyszczenia i odnowienia ziemi ku sprawiedliwości Bożej i ku królestwu Bożemu na ziemi, jak to jest w niebie (Iz. 9:6-7).

Isa 2:17-18: „I zniży się pycha człowieka, a wyniosłość ludzka opuści się, lecz jedynie Pan wywyższy się w owym dniu, a bożki doszczętnie zginą„.

Łk. 12:32: „Nie bój się, maleńka trzódko! Gdyż upodobało się Ojcu waszemu dać wam Królestwo„.

Mat 6:10: „…przyjdź Królestwo twoje, bądź wola twoja, jak w niebie, tak i na ziemi„.

Dążcie do miłości, ona nigdy nie zawodzi, a Jego królestwo trwa na wieki

Ron McGatlin

basileia @ earthlink.netпродвижение

Poza ludzkimi możliwościami

Kriston Couchey

MISSION IMPOSSIBLE

W tych dniach problemów, które wydają się nie do rozwiązania, nie ma NICZEGO niemożliwego dla Boga. Zamieszanie i niepokoje jakie spotykają ludzkość doszły do punktu wrzenia. Nie ma odpowiedzi w ludzkiej polityce, stan ekonomiczny światowych systemów jest kruchy a upadek kolejnej wielkiej instytucji, czy to banku czy kraju, może doprowadzić do światowego krachu. Religijne ideologie popychają ludzi coraz dalej, powodując, że człowiek nienawidzi człowieka i rozlewa krew swoich braci. Kolejne grupy etniczne powstają z żądaniami swych praw jako ludów oddzielnych od innych a narody rozszczepiają się. Globalne społeczność nie kontroluje pomnażania się nuklearnych technologii i materiałów, świat jest poza kontrolą i nikt nie ma na to rozwiązania.

STAN KOŚCIOŁA

Wielu twierdzący, że są kościołem Jezusa Chrystusa podzieliło się na tysiące małych grup, które nie mogą się zgodzić ze sobą. Niemoralność nęka przywództwo i uczniów po równi, powodując, że ewangelia wydaje się dla licznych ludzi głupia nadzieją. Doktryny i przywództwo są tak różne i przeciwne sobie, że nie ma w zasięgu wzroku rozwiązania prowadzącego do trwałej jedności. Nawet ludzie, którzy szukają Boga wydają się nie zgadzać ze sobą i czasami żyć w oddzieleniu. Wygląda na to, że nasze ciało nigdy nie umiera, zawsze podnosząc swoją głowę i wciskając swoją wolę w sprawy Boga i ludzi, zanieczyszczając i sprzeciwiając się celom Bożym, dyskredytując imię Jezusa Chrystusa. Gdy nagle robimy postępy, ciało unosi się i przypomina nam o naszej naturze z gliny; ziemskim naczyniu.

CHWAŁA ZBLIŻAJĄCEGO SIĘ KRÓLA

ZAWSZE WYŁĄCZNIE Sam Bóg jest odpowiedzią na nasze złamane życie i zniszczone instytucje. Pierwsi apostołowie zostali zrodzeni do wykonywania Bożych celów w dniu Pięćdziesiątnicy, po czasie wielkiego upadku, zdradzie i dojściu do granic możliwości swoich ciała. Ojciec doprowadza ludzi do krańca ich możliwości. To właśnie z tego miejsca, gdzie brakuje ludzkiej siły, będzie wyprowadzał uzdrowienie, odnowienie i chwałę.

Bóg NIE zamierza dzielić się chwałą Swego imienia z człowiekiem, lecz uwielbi SIEBIE w człowieku. ON przychodzi w Swej chwale, aby objawić okazałość swej Mocy i świecić światłem Swej wielkiej miłości, łaski i dobroci, aby nikt z ludzi nie chlubił się. To, co obecnie robi rozłoży na łopatki wszelkie ludzkie uczynki w każdym aspekcie w świecie, w Jego ciele i indywidualnie. Nasza postawa przed Nim to trwać w pokorze, posłuszeństwie i wierze. Pan przychodzi z nagrodą dla tych, którzy czekają na Niego, i On sam uczyni wszystko na nowo.

Zobaczymy jak pojawia się czysta i doskonała Oblubienica dlatego, że to BÓG przygotowuje ją, a nie ona sama wśród wysiłków własnej sprawiedliwości. Nasze ciało płonie w ogniu Jego chwały, tak że nikt nie będzie chlubić się ze swej własnej mocy. Świat będzie zdumiony Tym, który został ukrzyżowany i zmartwychwstał; a tej wyznaczonej godziny Pan wstaje w Swym ludzie jak słońce poranne z uzdrowieniem na swych skrzydłach. Radujmy się w wierze i naciskajmy na Niego. Chwała Bogu, Pan przychodzi!!

W jego miłości

Kriston Couchey

продвижение сайта

Po prostu powiedz „NIE” anty muzułmańskiej bigoterii

08 września 2010 J. Lee Grady

Pastor Terry Jones, który chce spalić egzemplarze Korany w dniu 9/11, nie mówi w imieniu charyzmatycznych chrześcijan.

Większość z nas, gdy dowiedzieliśmy się o tym, że pastor małego charyzmatycznego kościoła w Gainesville, Florayda, powiedział, że planuje spalić Koran 11 września zareagowała zbiorowym westchnieniem. Osobiście byłem tym szczególnie zawiedziony, ponieważ mieszkałem w Gainesville, gdy miałem 20 lat. Nieodpowiedzialny spisek tego człowieka wystawił to uczniowskie miasteczko na celownik prawdopodobnych ataków terrorystycznych i sprawił, że ewangeliczni chrześcijanie wyglądają jak nietolerancyjni durnie.

Powiem nawet więcej: wielebny Terry Jones nie mówi za charyzmatycznych chrześcijan a jego ziejące ogniem osądzanie nawet w najmniejszym stopniu nie przypomina przesłania Jezusa Chrystusa. Modlę się o to, aby pokutował i wyrzekł się swych oburzających zamiarów, zanim przyjdzie czas na zapalenie pierwszej zapałki.

Powiem nawet więcej: wielebny Terry Jones nie mówi za charyzmatycznych chrześcijan a jego ziejące ogniem osądzanie nawet w najmniejszym stopniu nie przypomina przesłania Jezusa Chrystusa.

Podczas gdy umiarkowani muzułmanie w Stanach Zjednoczonych postrzegają to jako ponure przestępstwo nienawiści (pomyśl o tym, jak czułbyś się, gdyby muzułmanie planowali palenie Biblii w Boże Narodzenie), to ich radykalna odmiana, dżihadyści, w innych częściach świata już anonimowo straszyli bombowymi atakami na kościół Jones’a (od chwili ujawnienia jego planów ilość członków spadła do 30).  Większość ludzi, w tym większość chrześcijan z Gainesville, uważa Jonsa za zwiedzionego religijnego zelotę. Członkowie jego kościoła noszą T- shirty z napisem „ISLAM IS OF THE DEVIL” (Islam pochodzi od diabła), mają nawet filiżanki do kawy z tym tekstem. W zeszłym tygodniu The New York Times przekazał, że Jones z powodu gróźb zabicia go nosi pistolet. Powiedział też tej gazecie, że zamierza spalić Koran, nawet jeśli lokalna straż pożarna odmówi zgody na to.

National Association of Evangelicals (NAE), która reprezentuje liczne zielonoświątkowe denominacje i charyzmatyczne społeczności, potępiła działania Jonesa w najnowszym oświadczeniu, w którym czytamy: „NAE wzywa swoich członków do kultywowania relacji ufności i szanowania swoich sąsiadów innej wiary. Bóg stworzył ludzkie istoty na Swój obraz a zatem wszyscy powinni być traktowani z godnością i szacunkiem”.

W przeciwieństwie do tego, w co uczniowie Jones wierzą, Jezus Chrystus potępił nienawistną religijną nietolerancję. Gdy szedł z uczniami do samarytańskiej wioski a ci byli mało gościnni, Jakub i Jan powiedzieli, że chcą ściągnąć z nieba ogień na to całe miejsce (Łk. 9:54). Jezus stanowczo zgromił ich, mówiąc: „Nie wiecie, jakiego ducha jesteście. Albowiem Syn Człowieczy nie przyszedł zatracać dusze ludzkie, ale je zachować” (w. 55-56, NASB).

Zwróćcie uwagę na to, że Jakub i Jan chętnie zapaliliby zapałkę i zrobili swoje własne mściwe ognisko. To brak dojrzałości doprowadził ich do wniosku, że postępy królestwa Chrystusa można dokonać walcząc z ogniem przy pomocy ognia. Jezus przeciwstawił się ich źle skierowanej gorliwości i pokazał im, że jedynym sposobem na sprzeciw wobec nas jest cierpliwość, współczucie i przebaczenie.

Gdy Jezus miał być aresztowany, porywczy Piotr chciał ratować Go i odciął prawe ucho jednego z sług. Jezus natychmiast uzdrowił biedaka (czy nie jest wspaniałe to, że Jezus może naprawiać nasze głupie błędy?) i zgromił szalony militaryzm Piotra, mówiąc: „Włóż miecz swój do pochwy; wszyscy bowiem, którzy miecza dobywają,od miecza giną„. (Mat.26:52).

Jezus nigdy nie prowadził protestów ani nie organizował palenia ksiąg. Gdyby taka miała być Jego strategia to Jego uczniowie maszerowaliby przez Jerozolimę z transparentami typu: „PROSTYTUCJA JEST OD DIABŁA”, „NIESPRAWIEDLIWE PODATKI SĄ OD DIABŁA” czy „CZEŚĆ DLA CEZARA JEST OD DIABŁA”. Te wszystkie grzechy rzeczywiście są diabelskie, lecz nie da się zmieniać ludzkich zachowań potępiając ich działania. Jedynym sposobem, jaki ktokolwiek kiedykolwiek znajdzie na uwolnienie od grzechu i szatańskich warowni to osobiste spotkanie z Chrystusem.

Apostoł Paweł, którego mamy naśladować, nie potrząsał mieczami ani nie organizował protestów. Nawet wtedy, gdy był wewnętrznie poirytowany bałwochwalstwem Ateńczyków (p. Dz. 17:16), głosił ludziom na Marsowym Wzgórzu o nieznanym Bogu, który ich kocha. Nie obrażał ich, nie wzywał ognia na nich, ani nie wyciągał broni. Wiedział, że nasza chrześcijańska „wojna” – te niewidzialne zmagania z grzechem, zwiedzeniem i fałszywymi bożkami – to „nie walka z ciałem i krwią” (2Kor. 10:4). Wymaga to raczej pokornych aktów takich jak modlitwa i ewangelizacja przez przyjaźń.

Być może żenujące fiasko w Gainesville przypomni nam o tym w jaki sposób mamy dzielić się ewangelią z niewierzącym światem. Czynimy to z taką samą bezwarunkową miłością jaką okazywał Jezus grzesznikom, celnikom, prostytutkom, trędowatym, rzymskim żołnierzom, poganom, bezdomnym żebrakom i religijnym hipokrytom, których odmienił.

– – – – –

J. Lee Grady był przez 11 lat redaktorem magazynu Charisma, obecnie jest redaktorem pomocniczym. Jego nowa książka „The Holy Spirit Is Not for Sale” jest obecnie dostępna w księgarniach. Zachęca do modlitwy 9/11 za całą światową muzułmańską społeczność.

You can follow him on Twitter at leegrady.deeo.ru

Twoje przeznaczenie czeka na ciebie

Francis Frangipane

Wyznaczony czas

Pomimo wzrastającego w naszym świecie zamieszania, pozostaje jedno, ostatnie, wielkie wylanie miłosierdzia w czasach ostatecznych (p. Mt. 24:14; Dz. 2:17). Nadnaturalny okres łaski został ustalony z góry, jest to „naznaczony czas” Pański.  Dla tych, którzy nie wiedzą: 'wyznaczony czas’ to otwarta demonstracja suwerenności i mocy Bożej. Wtedy odkryjemy z absolutną pewnością, że dla Boga nie ma nic niemożliwego, ponieważ jest to okres, w którym Bóg wypełni swoją wolę na ziemi, doprowadzając do spełnienia Swoich obietnic, oraz nadziei i marzeń Swoich ludzi.

Psalmista napisał: „Ale Ty, Panie, trwasz na wieki, A pamięć o tobie z pokolenia w pokolenie. Ty powstaniesz, zmiłujesz się nad Syjonem, Bo czas zlitować się nad nim, gdyż nadeszła właściwa pora” (Ps. 102:13-14).

Jest wyznaczony czas (’właściwa pora’ – przyp.tłum.) dla Izraela i jest wyznaczony czas dla ciebie i dla mnie. Jeśli Pan coś obiecał z całą pewnością doprowadzi do wykonania tego. Przypomnijmy sobie: Abraham i Sara oczekiwali w wierze przez ćwierć wieku na spełnienie obietnicy Bożej. W końcu, gdy już zbliżali się do wieku stu lat, Pan powiedział Abrahamowi: „W oznaczonym czasie za rok wrócę do ciebie, a Sara będzie miała syna” (Rdz.18:14). Rok później, „w oznaczonym czasie” (Rdz. 21:2), rodzicom w bardzo podeszłym wieku urodził się Izaak! O ile są wyznaczone czasy sądu (p. Mk 13:33), to zwrot ten przeważnie jest określeniem czasu wyznaczonego przez Boga, kiedy Pan objawi „cuda, odwieczne plany, które są niezłomną prawdą” (Iz. 25:1).

Demony mogą stać w rynsztunku przeciw Panu, narody mogą ustawić się do walki z Nim, to nie ma żadnego znaczenia. Ten, który siedzi w niebie śmieje się z nich, „Bo wszystko służy tobie” (Ps. 119:91). Nawet plany ku złemu Jego wrogów są wywracane i ostatecznie służą celowi Bożemu (p. Rdz. 50:20; Rzm. 8:28; Dz. 2:22-23).

Jeśli Bóg dał ci wizję, duchową nadzieję czy marzenie na przyszłość, to nastąpi taki wyznaczony czas, gdy to, co Bóg mówił, wypełni się. Tak więc Pan zapewnia nas:  „Zapisz to, co widziałeś, i wyryj to na tablicach, aby to można szybko przeczytać. Gdyż widzenie dotyczy oznaczonego czasu i wypełni się niezawodnie. Jeżeli się odwleka, wyczekuj go, gdyż na pewno się spełni, nie opóźni się” (Hab. 2:2-3).  Jeśli masz wizję czy obietnicę od Boga to ta wizja również ma swój wyznaczony czas wypełnienia. Zapiszą ja i umieść na widocznym miejscu, czytaj codziennie. Choć odwleka się, oczekuj, ponieważ z pewnością spełni się w wyznaczonym czasie.

Wyznaczeni słudzy Boży

Kiedy Pan manifestuje się otwarcie w wyznaczonym czasie, robi to działając przez wysokie napięcie, które kumuluje w ukryciu w czasie przygotowań. Jego dzieło pojawia się nagle, lecz przygotowanie go może zająć wiele lat. Tak czy inaczej, zdarzenia wyznaczonego czasu dokonują się przez wyznaczonych ludzi. Pan wyznaczył chwilę przełomu zawczasu, wtedy gdy jeszcze pracował cicho przygotowując ich serca. Zastanów się nad słowami Pana skierowanymi do uczniów: ” Nie wy mnie wybraliście, ale Ja was wybrałem i przeznaczyłem was, abyście szli i owoc wydawali i aby owoc wasz był trwały, …” (Jn. 15:16).

Każdy uczeń, w jakimś momencie czuje to, że wybrał Chrystusa, lecz głębsza prawda jest taka, że to Bóg wybrał nas przed założeniem fundamentów świata i pracował w nas. W wyznaczonym czasie wybraliśmy Chrystusa, ale dopiero po tym, gdy On wybrał nas (Ef. 1:3-5). Nie moglibyśmy w ogóle przyjść do Chrystusa, gdyby nas Ojciec nie pociągnął (Jn. 6:44).  A jednak, Ten, który nas wybrał, wyznaczył nas, abyśmy przynosili owoc. Ta sama moc, dzięki której zostaliśmy Mu poddani i która inspirowała naszą wiarę, dalej działa w sercach, wyznaczając nas do przyniesienia owoc. Pomysł, że możemy cicho siedzieć w kościele jest zwiedzeniem. Możesz przyglądać się swemu życiu i odczuwać, że jesteś bezowocny, lecz Bóg jeszcze z tobą nie skończył. Czy wierzysz, że Bóg cię wybrał? To wierz również w to, że On wyznaczył ci do przynoszenia owocu.

Robota przeciwnika

Można polemizować: „Lecz znam ludzi, którzy byli dobrymi chrześcijanami i odpadli”. Tak, lecz możesz przekonać się, że w wielu przypadkach, a jakiejś chwili wpadli w głębokie rozczarowanie co do niektórych zawodnych duchowych oczekiwań. Rozczarowanie nie jest zwykłym smutkiem, emocjonalnym stanem umysłu, gdyż głębokie rozczarowanie może rzeczywiście oderwać nasze serca od wiary. Jest to działanie przeciwnika. Demonicznie manipulowane rozczarowanie może faktycznie odciąć człowieka od Bożego przeznaczenia dla jego życia.  Ja również znałem wielu, którym dobrze szło i zmierzali do swego wyznaczonego przeznaczenia. Przyszłość, którą Bóg miał dla nich wydawała się tak blisko, że niemal można było jej skosztować, lecz wtedy rozczarowali się kimś lub czymś. Przyjmując to demonicznie manipulowane rozczarowanie spowodowali, że ich wiara została uśpiona, a zima zgorzknienia przejęła ich duszę. To właśnie tutaj, nawet wśród bólów zniechęcenia, sprawiedliwy uczy się żyć z wiary (p.Hab. 2:1-4).

Wszyscy spotykamy się czasami z rozczarowaniem. Przeszedłem przez taki czas, gdy obietnica Boża wydawała się jakąś głupią duchową fantazją. Przez niemal trzy lata nie brałem udziału w służbie pastorskiej, nie otwierały się żadne drzwi. Bóg wykonywał w moim sercu pracę, abym Jemu ufał, lecz ja czułem się odrzucony i odcięty od mego powołania. W chwili skrajnej szczerości modliłem się tak: „Panie, obiecałeś, że ci, którzy uwierzą w Ciebie nie będą zniechęceni. Mistrzu, ty wszystko wiesz, spójrz na moje serce, jestem przepełniony rozczarowaniem”. Pan odpowiedział po prostu: „Twoje życie jeszcze się nie skończyło”.  Oczywiście, wiedziałem o tym. Byłem zdrowym młodym człowiekiem przed 40tką. Niemniej urok rozczarowania zalał mi duszę ciemnością, doprowadzając do błędnego wniosku, że Bóg już skończył ze mną.

Posłuchaj mnie uważnie, przyjacielu: Szatan można powstrzymać twoje przeznaczenie, jeśli przyjmiesz moc rozczarowania. Gdy już raz przyjmiesz ciężar głębokiego rozczarowania to odwrócenie się nie jest daleko. Widzisz, rozczarowanie/zniechęcenie odcina nas od wizji, a bez wizji lud się rozprzęga.

Czy niesiesz w swym sercu rozczarowanie? Wyrzeknij się tego, przebacz tym, którzy zawiedli cię. Czy upadłeś osobiście bądź moralnie? Pokutuj głęboko i zwróć się do swego Zbawiciela. Duchu Święty, proszę cię, abyś usunął paraliżujące żądło rozczarowania z brata i siostry!

Umiłowani, Duch Święty przyszedł, aby uwolnić cię od skutków tego zniechęcenia. On przypomina ci o tym, że twoje wyznaczone spotkanie z przeznaczeniem, nadal jest zapisane.

~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~

Powyższy fragment został zaadoptowany z książki pastora Fracis’a: „This Day We Fight” opublikowanej przez Chosen Books. For ordering information, please visit the Arrow Bookstore at www.arrowbookstore.com.

deeo.ru

Przywróćmy zagubiony dar przyjaźni

25 sierpnia 2010 07:51

J. Lee Grady

Jeden z moich najlepszych przyjaciół pokazał w zeszłym tygodniu, co rzeczywiście oznacza bezinteresowne złożenie swego życia. Chris Maxwell zorganizował specjalnie dla mnie dwudniowe spotkanie modlitewne w Płn. Georgii, gdzie służy jako pastor chrześcijańskiego koledżu. Przez wiele miesięcy Chris wysłuchiwał moich opowiadań o tym, jakie mam zamieszanie co do mojej przyszłości. Wziął na siebie, aby skontaktować grupę moich przyjaciół, którzy zgodzili się zrobić sobie przerwę w pracy, aby się modlić ze mną o kilka ważnych decyzji. Chris nie tylko zorganizował 9 mężczyzn na modlitewne rekolekcje, lecz również zwrócił się o radę do innych przyjaciół, którzy nie mogli uczestniczyć, oraz mojej żony. Gdy siadłem razem z nimi w pokoju tego pierwszego wieczora, wsadzili mnie pod mikroskop i wtrącali się do wszystkich moich spraw. Odbyło się 48 godzinne sondowanie, usłyszałem mądre rady, poważne ostrzeżenia, wylewne zachęcanie a był to czas dzielenia braterskich uczuć i bezpośredniej szczerości. Nieprzyjemne? Zdecydowanie. Krępujące? Czasami? Upokarzające? Całkowicie. Lecz ból wart był osiągniętego na końcu zysku.

Prawdziwi przyjaciele modlą się o siebie. Prorok Samuel napisał: „Daleki jestem od tego, aby zgrzeszyć przeciwko Panu przez zaniechanie modlitwy za wami” (1 Sam. 12:23).

Jedną z ważnych rzeczy, które zdobyłem to ponowne zrozumienie tego, jak ważna jest w życiu prawdziwa przyjaźń. W czasach tak bezprecedensowej społecznej izolacji (gdy wielu pastorów przyznaje, że nie mają z kim porozmawiać) i w tym czasie tragicznego moralnego upadku (gdy przywódcy kościołów zbyt długo czekają, aby ujawnić komukolwiek swoje słabości) nauczyłem się tego, że nie można długo przetrwać bez bożych przyjaźni. Oto kilka cech, które musimy odnowić:

1. Prawdziwa przyjaźń wymaga ofiary. Powaliło mnie to, że dziewięciu chłopaków z czterech stanów mogło wykroić ze swoich bardzo zajętych planów czas, aby się za mnie modlić. Jeden z nich przyjechał z Pensylwanii, dwóch jechało siedem godzin. Gdy skończyliśmy, niektórzy byli zdumieni tym, że Chris podjął tak wielki trud. „Lee, to wielkie błogosławieństwo, mieć takiego przyjaciela”. – powiedział jeden z nich.

Prawdziwi przyjaciele robią ekstrawaganckie rzeczy, aby okazać swoją miłość. Nie robią tego, czego można by się spodziewać, idę jedną milę dalej. Prawdziwa przyjaźń zawsze idzie wbrew samolubstwu. Jezus powiedział Swoim najbliższym przyjaciołom: „Nie ma większej miłości niż tak, gdy kto życie swoje wydaje za przyjaciół” (Jn 15:13). Kilka godzin później został aresztowany, zbity i przybity do krzyża.

2.Prawdziwa przyjaźń wymaga przejrzystości. Jonatan i Dawid są wzorami przyjaźni, ponieważ nie pozwolili na to, aby ich pozycje, tytuły czy ambicje oddzieliły ich. Pomimo że Jonatan był synem Saula, prawowitym dziedzicem tronu, rozpoznał powołanie Boże na swym przyjacielu Dawidzie i odłożył na bok własne interesy.

Biblia mówi (1Sam. 18:3-4): „Zawarli tedy Jonatan z Dawidem związek przyjaźni, ponieważ umiłował go jak siebie samego. Jonatan zdjął płaszcz, który miał na sobie, i dał go Daqwidowi, tak samo odzież, aż do swego miecza i łuku, i pasa”. Jonatan nie przechodził przez punkt kontrolny na lotnisku; zdjął z siebie swoje zewnętrzne ubranie i broń, ponieważ te rzeczy reprezentowały jego przyszły status żołnierza króla. W ten sposób mówił Dawidowi: Ciebie stawiam na pierwszym miejscu. Taka sama pokora jest wymagana od nas, jeśli chcemy prawdziwej przyjaźni.

W pewnej chwili, w czasie tych modlitewnych rekolekcji, chłopaki zaczęli dzielić się swymi najbardziej poważnym troskami modlitewnymi. Zanim zatoczyło to pełny krąg, przysięgliśmy sobie, że nie ujawnimy tajemnic żadnego z nas. Wtedy, z pełnym przekonaniem, że nikt z nas nie potępi drugiego, zdjęliśmy nasze zbroje, opuściliśmy swoje gardy i wylaliśmy przed sobą wnętrza. Nie trzeba było wiele czasu, aby popłynęły łzy. Nie wiem czy widzieliście kiedykolwiek grupę dorosłych płaczących mężczyzn, lecz powiem wam, że jest to jeden z najpiękniejszych widoków na ziemi. Jeden z nas bez zawstydzenia zaoferował paczkę higienicznych chusteczek tym, którzy nie mogli swych emocji utrzymać pod kontrolą. Nie obchodziło nas to, że wyglądaliśmy na słabych, wiedzieliśmy, że Ojcu sprawiła przyjemność ta grupa mężczyzn, którzy odkryli, że prawdziwa męskość to wrażliwość, a nie udawanie twardego.

3. Prawdziwa przyjaźń wymaga modlitwy. Od czasu, gdy zostaliśmy z Chrisem przyjaciółmi w późnych latach 90tych, modlił się o mnie wiernie. Często otrzymywałem od niego proste smsy, mówiące: „MODLĘ SIĘ O CIEBIE”. Przypomina mi to o sercu apostoła Pawła, który pisał do swego duchowego syna, Tymoteusza: „Dziękuję Bogu, któremu z czystym sumieniem służę, tak jak przodkowie moi, gdy nieustannie ciebie wspominam w modlitwach moich, we dnie i w nocy” (2Tym. 1:3). Spokojnie można powiedzieć, że miłość do przyjaciół i rodziny może być mierzona twoimi modlitwami o nich. Prawdziwi przyjaciele modlą się o siebie. Prorok Samuel napisał: „Daleki jestem od tego, aby zgrzeszyć przeciwko Panu przez zaniechanie modlitwy za wami” (1 Sam. 12:23).

Rzadko zdarza się, aby umówić się z przyjacielem na kawę po czym nonszalancko zapomnieć o tym, lecz jak często powtarzamy przyjacielowi: „Pomodlę się za ciebie” i zapominamy później wydać z siebie choćby jedno słowo modlitwy? Wróciłem ostatnio do spisywanej listy, która pomaga mi pamiętać o potrzebach moich przyjaciół i zapisywać odpowiedzi.

W zeszłym tygodniu moje życie uległo zmianie, dzięki temu, że kilku przyjaciół zatroszczyło się o mnie na tyle, aby stanąć ze mną twarzą w twarz, postawić moje stopy w ogniu oraz udzielić biblijnej zachęty i rady. Jeśli nie masz takich przyjaciół, modlę się o to, abyś ich wkrótce znalazł, a co ważniejsze, modlę się o to, abyś ty był tego rodzaju przyjacielem dla kogoś innego.

– – – – – –

J. Lee Grady współredaktorem magazynu Charisma i autorem książki „The Holy Spirit Is Not for Sale”. Follow him on Twitter at leegrady.

aracer.mobi